Dodaj do ulubionych

Mundurki niezgodne z Konstytucją?

10.04.07, 07:08
bo sama idea mudurkow nie jest zla. w koncu harry potter tez chodzi do szkoly
w ktorej obowiazuja mundurki ;)
problem dotyczy po pierwsze calosci opresyjnego medelu szkoly jaki usiluje
wprowadzic Roman G. a po drugie kwestii technicznych - w tym finansowych. kto
zaplaci za te mundurki?
Obserwuj wątek
    • 1zorro To jest jedyny nieglupi pomysl Giertycha. Jest 10.04.07, 07:16
      to praktykowane w Wielkiej Brytanii i bylo kiedys w Polsce za "wstretnej"
      komuny. I nikt z tego tragedii nie robil.
      • maruda.r Re: To jest jedyny nieglupi pomysl Giertycha. Jes 10.04.07, 07:19
        1zorro napisał:

        > to praktykowane w Wielkiej Brytanii i bylo kiedys w Polsce za "wstretnej"
        > komuny. I nikt z tego tragedii nie robil.

        *****************************************

        Problem w tym, że nie było zakazu wprowadzania mundurków. I szkoły mogły to
        robić we własnym zakresie. Ale ograniczony koński łeb musi zamienić prawo w nakaz.

        • skubi6 Kaczy rząd wyływa na Trybunał Konstytucyjny 10.04.07, 08:27
          Im więcej głupich ustaw i nieuczciwego działania władzy, tym bardziej
          każdy ma ochotę na restrykcyjne stosowanie Konstytucji. Przez komisję ds.
          ustrzelenia Balcerowicza (komisję Zawiszy) dorobiliśmy się wyroku TK,
          zgodnie z którym Sejm nie może już kontrolować NBP. Dla mnie nie ma
          wątpliwości, że gdyby tego rodzaku komisja powstała z powodu prawdziwych
          problemów w NBP, a nie chęci odegrania się na kimś, kogo kaczki nie lubią,
          to wyrok TK byłby inny.

          Tak samo z mundurkami: z powodu ustawy o mundurkach, która niczemu nie służy,
          a zdenerwuje wielu ludzi, teraz możemy dorobić się nowego wyroku, który
          bardzo ograniczy władzę szkoły nad uczniem.

          www.skubi.net/macierewicz.html


          > Problem w tym, że nie było zakazu wprowadzania mundurków. I szkoły mogły to
          > robić we własnym zakresie. Ale ograniczony koński łeb musi zamienić prawo w nak
          > az.

          • frant3 Za mundurkiem panny sznurkiem 10.04.07, 09:49
            Za mundurkiem chłopcy sznurkiem;-)

            --
            Frant - humor, satyra, krytyka
            • poszeklu We wojsku mundurki tez niezgodne z konstytucja 10.04.07, 16:19
              Wielka musi byc glupota dziennikarzy piszacych brednie
              o mundurkach i konstytucji.
              • pos3gacz Re: We wojsku mundurki tez niezgodne z konstytucj 10.04.07, 23:52
                poszeklu napisał:

                > Wielka musi byc glupota dziennikarzy piszacych brednie
                > o mundurkach i konstytucji.
                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                We wojsku-=-a po jakiemu to,można wiedzieć.
                A co Ty chcesz ze szkoły zrobić formację paramilitarną.Już to kiedyś było w
                Europie przerabiane.Skutki tego były opłakane.
                • mnbvcx a inne stroje sa dopuszczalne 11.04.07, 10:56
                  gdyby dziecko chcialo na w-fie cwiczyc w kozuchu albo siedziec na lekcjach w
                  kostiumie kompielowym (juz nie wspominam o mozliwosci przychodzenia nago) bo w
                  ten sposob wyraza swoja osobowosc to nalezy mu pozwolic? z tego co ten prawnik
                  twierdzi to tak! pani nauczycielka lub nauczuciel tym bardziej powinni miec
                  takie prawo, a takze wszyscy inni. juz czekam jak pan prezydent w pidzamie
                  podejmie delegacje zzgraniczna.
                  • rokets_w Re: a inne stroje sa dopuszczalne 11.04.07, 18:55
                    mnbvcx napisał:

                    > gdyby dziecko chcialo na w-fie cwiczyc w kozuchu albo siedziec na lekcjach w
                    > kostiumie kompielowym (juz nie wspominam o mozliwosci przychodzenia nago) bo
                    w
                    > ten sposob wyraza swoja osobowosc to nalezy mu pozwolic? z tego co ten
                    prawnik
                    > twierdzi to tak! pani nauczycielka lub nauczuciel tym bardziej powinni miec
                    > takie prawo, a takze wszyscy inni. juz czekam jak pan prezydent w pidzamie
                    > podejmie delegacje zzgraniczna.

                    Pedalizm jest w modzie i jest prawem chronione wiec przymowac bedzie delegacje
                    nago i ze sterczacym
          • karol_7 Re: Kaczy rząd wyływa na Trybunał Konstytucyjny 10.04.07, 10:03
            Szkoła niech spada ze swoją władzą, to rodzice mają władzę a nie szkoła ze
            swymi chumorzastymi belframi. Nie życzę sobie aby jeden czy drugi baran mówił
            jak mam ubierać swoje dziecko
            • uchachany Obowiązek szkolny też powinien być zniesiony! 10.04.07, 10:24
              Po co jacyś durni, humorzaści belfrzy mają decydować o tym, czego ma się uczyć
              dziecko, kiedy prawie każdy rodzic jest od nich mądrzejszy i sam wie lepiej...?

              karol_7 napisał:

              > Szkoła niech spada ze swoją władzą, to rodzice mają władzę a nie szkoła ze
              > swymi chumorzastymi belframi. Nie życzę sobie aby jeden czy drugi baran mówił
              > jak mam ubierać swoje dziecko
              • maria776 Re: Obowiązek szkolny też powinien być zniesiony! 10.04.07, 11:22
                pod warunkiem, ze rodzice, naucza Cię, jak się pisze Humorzasty !!!!, a
                przynajmniej wspólnie z baranami.
            • pos3gacz Re: Kaczy rząd wyływa na Trybunał Konstytucyjny 10.04.07, 23:58
              karol_7 napisał:

              > Szkoła niech spada ze swoją władzą, to rodzice mają władzę a nie szkoła ze
              > swymi chumorzastymi belframi. Nie życzę sobie aby jeden czy drugi baran mówił
              > jak mam ubierać swoje dziecko
              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              Niestety ale BARANEM to jesteś Ty.Sam nie potrafisz poprawnie napisać a innych
              wyzywasz od baranów.Zobacz ciemniaku jak napisałeś-=-=-C humorzasty.Szkoda
              tylko tych Twioch dzieci,że ojca mają nieuka.
            • rokets_w Re: Kaczy rząd wyływa na Trybunał Konstytucyjny 11.04.07, 19:00
              karol_7 napisał:

              > Szkoła niech spada ze swoją władzą, to rodzice mają władzę a nie szkoła ze
              > swymi chumorzastymi belframi. Nie życzę sobie aby jeden czy drugi baran mówił
              > jak mam ubierać swoje dziecko
              Karolu a ja jutro wysyłam syna w najnowszym stroju jakiego nikt nie widział.
              bedzie obwieszony nozami siekierami karabinami i na dodatek na plecach dwie
              kosy. A wiesz dlaczego tak ubiore?
              bo tylko to w domu mam a na dodatek reszta uczniów bedzie czuła respekt i
              bedzie sie bała a nauczyciele beda stawiac same szustki by czasem synek sie nie
              zdenerwował i nie swisnął siekiera
          • jah.rastafari.jest.mym.panem A co z wolnością wyznania? Ciuchy pokazują też to! 10.04.07, 20:22
            myślę że katolików najbardziej wqrwia to że niekatolicy mają kolorowe wesołe
            ciuchy a katolicy mają drętwe sztywne w kancik. Przeciez nic tak nie rozpieprza
            katolickiego porządku w szkołach jak kolorowe ciuchy tak niezgodne z
            światopoglądem katolików. Więc katolicy chcą wszystkich ubrać po katolicku w
            mundurki.

            macie trochę niepoprawnego streetstajlu:
            images.google.co.uk/images?svnum=10&hl=en&q=+bape+OR+stussy+OR+l-r-g+&btnG=Search+Images
        • deeper75 Koszty mundurków! 10.04.07, 09:00
          A zwrócił ktoś uwagę na koszty mundurków? Z tego co słyszałem od nauczycieli to
          małe koszty to nie będą. Trzeba też pamiętać, że jeden komplet nie wystarczy,
          trzeba kupić dwa, albo trzy. I co rodzice mają kupić normalne ubranie, w którym
          dziecko chodzi po szkole i jeszcze dodatkowo mundurki, które kosztują nawet
          więcej? Z opieki pełno kasy na to pójdzie, a ci średni zamożni będą musieli
          wydać parę setek na mundurek, w którym i tak dziecko nie będzie chciało chodzić,
          bo uczniowie w gimnazjum tego nie popierają.
          • jacksparrow1 Re: Koszty mundurków! 10.04.07, 15:20
            A czy w syt.jak dojdzie do tego ze te mundurki MUSZA juz byc WY rodzice nie
            macie nic do powiedzenia?Zebrac sie i zaproponowac taki stroj ze nie bedzie
            kosztowalmajatku.U mnie koszulka polo i spodnie to koszt okolo 20 dolcow, nie
            wmowicie mi ze w Polsce nie mozna dostac portek i koszulki polo w tanszych
            sklepach.Upierac sie przy zwyklym stroju, nie jakis wymyslnych szytych na miare
            mundurkach i tyle.A jak sie dyrekcja upiera to zawalic dyrekcje podaniami o
            dotacje.I zaczac te rozmowy teraz.Ludzie zamiast biadolic, to zacznijcie
            dzialac.Zebrac sie, zorientowac sie ile jest osob biedniejszych w szkole i
            dojsc do porozumienia zeby jakos to mialo rece i nogi.Biedniejszy kupi spodnie
            w tanim sklepie, ten bogatszy w drozszym.Wazne zeby kolor byl ten sam,nie bawic
            sie w jakies kratki, jakies dodatkowe desenie bo to wyjdzie drozej.
            Wy ludzie to potraficie tylko narzekac.Rece opadaja
            • pagyo Re: Koszty mundurków! 10.04.07, 16:41
              Ale po co to wszystko? Komu to zamieszanie potrzebne? Żeby zadowolić Giertycha?
            • lugner.bakayaro Re: Koszty mundurków! 10.04.07, 20:37
              och szkoda ze juz nei chodze do szkoly ... ubral bym sie w mundurek ahhaahah
              ubral bym sie na czrno czrny make up i ciekaw jestem co by mi zrobili ..
              niewpuscili do szkoly ??? hahaah zaskarzyl bym ich o dyskryminacje i jako ze mam
              konstytucyjnie zapewniony dostep do edukacji za ogranicznie moich praw
              obywatelskich .. czyli moga sobie wprowadzic mundurki ale co ci zrobia jak to
              olejesz?? masz milion podstaw zeby to zaskarzyc ahahah idiotyzm
              mundurki sa w angli ale w SZKOLACH PRYWATNYCH idioci z lpr
              • obrazoburca Re: Koszty mundurków! 11.04.07, 02:54
                ales Ty głupi.
                Jak jestes taki chojrak, to idź do szkoły nago - bo masz 'zapewniony dostęp do edukacji'.
                Jak widac, zmarnowany ten konstytucyjny zpais w Twoim wypadku - żadna edukacja na nic sie zdaje, jak łeb pusty.

                Puknij nie, byle nie za mocno, żeby Ci echo zębów nie powybijało.
            • pos3gacz Re: Koszty mundurków! 11.04.07, 00:06
              jacksparrow1 napisała:

              > A czy w syt.jak dojdzie do tego ze te mundurki MUSZA juz byc WY rodzice nie
              > macie nic do powiedzenia?Zebrac sie i zaproponowac taki stroj ze nie bedzie
              > kosztowalmajatku.U mnie koszulka polo i spodnie to koszt okolo 20 dolcow,
              nie
              > wmowicie mi ze w Polsce nie mozna dostac portek i koszulki polo w tanszych
              > sklepach.Upierac sie przy zwyklym stroju, nie jakis wymyslnych szytych na
              miare
              >
              > mundurkach i tyle.
              > Wy ludzie to potraficie tylko narzekac.Rece opadaja
              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              Nie chodzi o narzekanie,tylko o tryb i formę wprowadzenia[przymus]mundurków.
              Już to przeżyłem w przeszłości i wiem jak to wyglądało.Nic na siłę.
          • jezyk7 Re: Koszty mundurków! 10.04.07, 16:51
            Wcale nie potrzeba kilku kompletów mundurków. Przecież to mają być np. tylko
            bluzy. W mojej szkole są marynarki i jedna wystarcza na 3 lata w zupełności. A
            co do kosztów. Jednorazowo 150 zł.
            • pagyo Re: Koszty mundurków! 10.04.07, 17:45
              jezyk7 napisała:

              > Wcale nie potrzeba kilku kompletów mundurków. Przecież to mają być np. tylko
              > bluzy. W mojej szkole są marynarki i jedna wystarcza na 3 lata w zupełności. A
              > co do kosztów. Jednorazowo 150 zł.

              ale niektórzy mają więcej dzieci niż jedno...
            • pos3gacz Re: Koszty mundurków! 11.04.07, 00:11
              jezyk7 napisała:

              > Wcale nie potrzeba kilku kompletów mundurków. Przecież to mają być np. tylko
              > bluzy. W mojej szkole są marynarki i jedna wystarcza na 3 lata w zupełności. A
              > co do kosztów. Jednorazowo 150 zł.
              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              Powiedz to tym co żyją z zasiłków z opieki społecznej i czasami tyle mają na
              2-3 osoby miesięcznie.Zejdż synu z obłoków na ziemię.
              • obrazoburca Re: Koszty mundurków! 11.04.07, 02:57
                i co? tacy są biedni, że ich dzieciaki chodzą nago do szkoly?
                Jesli mają na ubranie takie jak im się podoba, to będą i mieli na takie, które podoba sie dyrektorowi.

                sztuka jest sztuka.
                • makrama1 Re: Koszty mundurków! 11.04.07, 04:30
                  obrazoburca napisał:

                  > i co? tacy są biedni, że ich dzieciaki chodzą nago do szkoly?
                  > Jesli mają na ubranie takie jak im się podoba, to będą i mieli na takie, które
                  > podoba sie dyrektorowi.
                  >

                  Kupują na wagę, dostają od innych. Takie jak się akurat trafi a nie jak im się
                  podoba.

                  > sztuka jest sztuka.

                  Otóż nie. Za równowartość tej Twojej marynarki można ubrać dziecko od góry do
                  dołu w tanim sklepie, a w ciucholandach na wagę całą rodzinę.
                  • makrama1 Re: Koszty mundurków! 11.04.07, 04:58
                    makrama1 napisała:


                    > Za równowartość tej Twojej marynarki

                    errata:
                    O marynarce (150 zł za sztukę) pisał nie obrazoburca tylko jezyk7.
                    Oboje forumowiczów przepraszam za pomyłkę.
                • pagyo Re: Koszty mundurków! 11.04.07, 10:46
                  I co? Mundurki będą im służyły za ubrania także poza szkołą?

                  Ty w ogóle wiesz o czym piszesz ?
                  • obrazoburca Re: Koszty mundurków! 11.04.07, 23:11
                    > I co? Mundurki będą im służyły za ubrania także poza szkołą?

                    a widzisz jakies przeciwwskazania?

                    > Ty w ogóle wiesz o czym piszesz ?

                    w przeciwieństwie do Ciebie.... wiem.
                    wiem, że na 'jednolity strój' nie skałda się kombinezon i maska przeciwgazowa.
                    dostało mi wyobraźni, żeby nie ograniczyc sie roboczym hasłem 'mundurki'.

                    Poza tym nawet jeśli miałby to byc strój wyłacznie szkolny.... tez żadnych przeciwwskazań nie widzę.
                    w końcu książki i zeszyty tez sa wyłacznie do szkoły, i trzeba je co roku zmieniac - szkoła to nie oswietlenie uliczne, i żeby z niej korzystac trzeba spełniac jakies warunki, a nie 'równać do dolu', bo tym sposobem powinnismy w szkołach otworzyc przytłuki dla tych, którzy musza dojeżdeżać np. autobusem i 'nie stac ich na bilet'.

                    Pomysł z 'mundurkami' jest (niestety) jedynym dobrym pomysłem tego debila z kwadratowa glowa, i to że go nie trawię nie znaczy jeszcze, że bede jak baran wrzucał wszystkie jego pomysły do jednego wora - bo wymyslił to Giertych.
                    • pagyo Re: Koszty mundurków! 11.04.07, 23:26
                      Upieram się jednak, że nie wiesz o czym piszesz. Ja mam 3 synów 2 w podstawówce
                      i 1 w gimnazjum. Spróbuj nakłonic ich do noszenia "ujednoliconego stroju" także
                      po lekcjach.

                      Poza tym myślałem , że w szkole trzeba równać do góry nauką, stopniami,
                      osobowością, a nie mundurkami (przepraszam "ujednoliconym strojem")

                      Ja nie krytykuję mundurków tylko dlatego, że wymyślił to Giertych, tylko
                      dlatego, że będę musiał realizować ten pomyśł w praktyce (jak sądzę w
                      przeciwieństwie do ciebie), i to razy 3.
                      • obrazoburca Re: Koszty mundurków! 11.04.07, 23:36
                        no właśnie, w szkole nalezy zając się nauką, a nie malowaniem pazurów, zmienianiem fruzur, oglądaniem za coraz krótszymi spódnicami i cała masą innych aspektów 'wielobarwnosci' uczniowskiego stroju i osobowości.

                        Jednolity strój ułatwia zajęcie sie nauką - jakbyś nie kojarzył.
                        Pewnie dlatego jest dość popularnym elementem szkół 'niepublicznych' - czyli takich, które się CHCE skończyć, a nie wyłacznie MUSI odpękać swoje i wyjść jeszcze głupszym stamtąd - albo nogami do przodu, jak ostatnio coraz częściej sie zdarza. Co ciekawe, nikt nie kojarzy seksualnego tła tych samobójstw z coraz bardziej 'liberalną' szkołą, 'wolnością wyrażania osobowości'...
                        • pagyo Re: Koszty mundurków! 12.04.07, 00:04
                          W mojej 7-letniej karierze rodzica nie spotkałem się jeszcze z takim problemem,
                          żeby "malowanie pazurów, zmienianie fryzur i oglądanie się za spodnicani"
                          stanowiło jakiś problem w klasach, do których chodzą moje dzieci. To jest - mam
                          wrażenie - wydumany problem. Jeśli istnieje - to i tak szkoła może go rozwiązać
                          poprzez proste określenie reguł ubierania sie i wyglądu w szkole. W mojej
                          szkole tak jest - to jest element brany pod uwagę przy ocenie z zachowania. Po
                          co tu mundurki?

                          Jeśli chcesz wiedzieć, 2 moich dzieci chodzi do szkoły społecznej - czyli
                          takiej, którą się nie chce "odpękać". W tej - jednej z najlepszych w dzielnicy
                          szkole - z tego co się zorientowałem jest raczej wśród rodziców wrogość do
                          pomysłu Giertycha. Mamy "strój galowy", ale tylko na oficjalne okazje.

                          "Co ciekawe, nikt nie kojarzy seksualnego tła tych samobójstw z coraz bard
                          > ziej 'liberalną' szkołą, 'wolnością wyrażania osobowości'..."

                          Widzę, że po prostu jestes zwolennikiem drylu w szkole. Poza tym zdaje się, że
                          najwięcej seksualnych dewiacji, agresji i innych problemów na tym tle jast tam,
                          gdzie panuje restrykcyjny model.
                          • pagyo Re: Koszty mundurków! 12.04.07, 00:13
                            "W mojej 7-letniej karierze rodzica "

                            Chciałem powiedzieć - rodzica "szkolnego"
            • babazygmunta jasne ;-) 12.04.07, 00:31
              Mój starszy syn podczas nauki w gimnazjum urósł 25 cm. Z tego wynika, że jedna
              marynarka niestety nie wystarczy. Trzeba to też czasem prać.
              Nie wyobrażam sobie codziennego chodzenia przez trzy lata w jednej rzeczy. Może
              mam słabą wyobraźnię?
              Ja nie mam problemu: mieszkam w dużym mieście i stać mnie na to, żeby marynarkę
              czyścić nawet co tydzień. Ale co mają zrobić ci których na to nie stać?

              Młodsze dziecko w szkole zwykle się brudzi. Ja prałam codziennie nie tylko
              bieliznę (co oczywiste), ale koszulki i nawet bluzy. Wynika z tego, że takich
              mundurków musiałoby być co najmniej kilka, żeby to uprać, wysuszyć i wyprasować.
              Cieszę się, że mnie to nie obejmie:)
        • a.k.traper w niektórych szkołach to praktykują obecnie 10.04.07, 09:44
          w róznych formach, np, T-shirt kolorowy z emblematem, lub czapeczka lub
          apaszka, i to niezależnie od prientacji politycznej władzy. To raczej sprawa
          szkoły i rodziców
          • karolkolacz nie mundurki tylko dresy??? 10.04.07, 23:32
            nie wiem jak mozna uznac za mundurek koszulke polo i jakies dresy do biegania z
            emblematem, do tego jeszcze szalik etc. tak to mozna isc chyba biegac do parku a
            nie do szkoly. przeciez to chyba chodzilo o to zeby ci uczniowie wygladali
            jednoczesnie elegancko i zeby czuli sie dumni ze szkoly do ktorej chodza.
            Proponuje zobaczyc jak wygladaja mundurki o ktorych mowicie w UK.
            Ja kiedys chodzilem do katolickiej szkoly polprywatnej, ktora prowadzily siostry
            i tez ktos wpadl na pomysl z mundurkami. Oczywiscie po 2 latach wszystko bylo za
            male. I dopiero wtedy bylo widac kogo stac na nowy mundurek, bo ci ktorzy nie
            mieli pieniedzy chodzili w za krotkich spodniach.
          • pagyo Re: w niektórych szkołach to praktykują obecnie 11.04.07, 10:48
            To niech sobie dalej praktykują - jak widac ustawy Giertycha do tego są
            niepotrzebne. A innych niech na siłę nie uszczęśliwiają
        • pos3gacz To nie jest jedyny głupi pomysł Giertycha. 10.04.07, 23:47
          maruda.r napisał:
          > Problem w tym, że nie było zakazu wprowadzania mundurków. I szkoły mogły to
          > robić we własnym zakresie. Ale ograniczony koński łeb musi zamienić prawo
          w nakaz.
          XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
          A tych pomysłów było sporo.
      • mistrzkungfu Re: To jest jedyny nieglupi pomysl Giertycha. Jes 10.04.07, 07:22
        za komuny ludzie mieli za malo jaj zeby walczyc z nakazem noszenia mundurkow, z
        zakazem posiadania dlugich wlosow przez mezczyzn itd. No cos... historia kolem
        sie toczy
        • krzych.korab Należy wiedzieć co się pisze a nie pisać co się 10.04.07, 08:25
          wydaje że się wie.
        • zuzanka101 Re: Kungfu niektórym szkodzi na głowę 10.04.07, 09:48
          Walnięty mistrzu kungfu nie pisz głupot. Młodość do tego nie upoważnia. Toż za
          komuny nawet w okresie największego reżimu nie było mundurków. W latach
          czterdziestych i pięćdziesiątych w Warszawie noszono w szkołach fartuchy ale nie
          mundurki. Być może w twoim chamowie ktoś nosił mundurek.
          • antixionc Re: Kungfu niektórym szkodzi na głowę 10.04.07, 11:07
            > Walnięty mistrzu kungfu nie pisz głupot. Młodość do tego nie upoważnia. Toż za
            > komuny nawet w okresie największego reżimu nie było mundurków. W latach
            > czterdziestych i pięćdziesiątych w Warszawie noszono w szkołach fartuchy ale ni
            > e
            > mundurki. Być może w twoim chamowie ktoś nosił mundurek.

            Coś ci się pomyliło z tymi fartuchami... Ja w latach 80-tych jak najbardziej w
            podstawówce nosiłam obowiązkowy niebieski lub granatowy fartuch z białym
            dopinanym kołnierzykiem i tarczę szkolną, a nawet chusteczkę do nosa. Jeszcze w
            latach na początku lat 90-tych w liceum były obowiązkowe tarcze szkolne.
            • mojboze Re: Kungfu niektórym szkodzi na głowę 10.04.07, 14:51
              Prawda, były fartuchy.
              No ale to nie mundurki...
              Mundurek to nie kawałek szmatki z kołnierzykiem, to spódniczka/spodenki,
              koszulka, sweterek albo marynarka, a czasem nawet czapeczka i buciki.
              Generalnie droga impreza. Moze się okazać, że wprowadzą instytucję
              "wypożyczanych" mundurków dla najbiedniejszych. I te dzieci bogate będą miały
              ładne, nowe, dopasowane mundurki, a te biedne- podniszczone, zszarzałe, za małe
              lub za duze-i gdzie tu równość?

              Żeby nie było, podobają mi się mundurki, i chciałabym, aby moje dziecko kiedyś
              nosiło taki w szkole, ale o tym powinni decydować rodzice, a nie ministerstwo...
              • obrazoburca Re: Kungfu niektórym szkodzi na głowę 11.04.07, 03:04
                ale przeciez 'ujednolicony strój' to nie 'mundurek'.

                Poza tym nikt nie napisał, ze to ma być ubranie noszone wyłącznie w szkole, więc ja problemu nie widzę - w końcu dzieci sie w coś ubiera, to dlaczego jeden komplet ubran nie miałby byc okreslony przez kogos innego - w końcu niektóre książki (lektury) tez kupuje sie 'za namowa' nauczycieli.
                • pagyo Re: Kungfu niektórym szkodzi na głowę 11.04.07, 10:51
                  Ty chyba nie masz dzieci co?

                  Jakbyś miał to byś takich bzdur nie wypisywał. Myślisz, że twoje dzieci
                  chciałyby się po szkole paradować w tych "jednolitych strojach"?
                  • obrazoburca Re: Kungfu niektórym szkodzi na głowę 11.04.07, 23:18
                    tak sie składa, ze mam, i ze sam paradowałem po szkole w takich 'jednolitych strojach' - poza tym nie ma większego znaczenia to, czy dzieci by chciały czy nie, bo wiekszość jeszcze bardziej nie chciałby wogóle do szkoły chodzić, a tego jakoś nie rozważasz jako argumentu przeciw obowiązkowi edukacji.

                    Poza tym dzieci w ogromnej większości chcą lub nie chcą tego, czego (nie)chcieć naucza ich 'dorośli'; czego naucza ich reklamy, nauczyciele, 'podwórko' i cała masa innych czynników. I to jedna z ról szkoły, ale widze, że spora część społeczeństwa chce, zeby szkołą była tylko miejscem do którego 'trzeba chodzić', i najlepiej samemu je kształtować...

                    To może napisz jeszcze program nauczania.
                    • pagyo Re: Kungfu niektórym szkodzi na głowę 11.04.07, 23:49
                      Sprowadzasz całą rzecz do absurdu. Masz dzieci" ok. Ile? W wieku szkolnym?

                      Mundurek to nie program nauczania. Można być przeciw mundurkom nie będąc
                      anarchistą i nie będąc przeciwko obowiązkowi edukacji. Co ma piernik do
                      wiatraka?

                      Ja uważam, że wychowanie nie polega na traktowaniu dzieci jak potencjalnych
                      przestępców. Uważam, że polega na uczeniu odpowiedzialności. Do tego mundurki
                      nakazane odgórnie przez ministra nie są potrzebne. Poza tym jestem za wolnością
                      wyboru (uprzedzę cię - to nie oznacza anarchii) i alergicznie reaguje na
                      przejawy kolektywizmu. Jeśli rodzice w jakiejś szkole chcą mundurków - proszę
                      bardzo. Gdybym w swojej szkole został przgełosowany - to trudno. Ale nie mogę
                      zaakceptować glajszachtowania i narzucania akurat w kwestii szkolnych strojów
                      jedengo centralnego nakazu. Szkoły są w stanie same zadbać o odpowiedni "dress-
                      code" bez ingerencji ministra. Odnosze nieodparte wrażenie, że te mundurki są
                      tylko po to, żeby kolega Giertych mógł się czymś wykazać.

                      Piszesz , że "nie ma większego znaczenia to, czy dzieci by chciały czy nie
                      > , bo wiekszość jeszcze bardziej nie chciałby wogóle do szkoły chodzić, a tego
                      jakoś nie rozważasz jako argumentu przeciw obowiązkowi edukacji." Nie zgadzam
                      się z tym. Wiekszośc dzieci chętnie chodzi do szkoły. I sądze, że jeśli chcesz
                      mieć dobry kontakt z dziećmi to nie możesz mówić, że ich zdanie nie ma żadnego
                      znaczenia. Bo obudzisz się z ręką w nocniku.

                      Proszę nie wmawiaj mi, że chcę żeby szkoła była tylko miejscem, do któregfo
                      trzeba chodzić, i nie wmawiaj mi, że chciałbym ustawiać szkołe pod siebie.
                      Jestem zdecydowanie za mocna pozycją nauczyycieli, za nie wtrącaniem się
                      rodziców w kwestie nauczania. Ale to nie ma żadnego związku z moimi poglądami w
                      kwestii mundurków. Uważam, że narzucone w ten sposób nie odegrają żadnej
                      pozytywnej roli. Ja chodziłem przez 8 lat w mundurku z tarczą i nie czułem jak
                      chce Giertych, przez ten fakt żadnej specjalnej dodatkowej dumy, ani
                      dodatkowego związku z moją szkoła. To juz bardziej w liceum, gdzie ani
                      mundurków ani tarcz nie było. Pamiętam tez gitowców, którzy w munduirkach i z
                      tarczami na ramieniu terroryzowali szkołę.

                • pagyo Re: Kungfu niektórym szkodzi na głowę 11.04.07, 10:53
                  Pisząc - po szkole - miałem na myśli po lekcjach
                  • obrazoburca Re: Kungfu niektórym szkodzi na głowę 11.04.07, 23:22
                    cóż, jesli nie będzie to jednoczęściowy komplet, to co za problem do spodni np. założyc inna bluze lub odwrotnie.

                    Poza tym, naprawde nie popadajmy w paranoje, ze rodziców nie stac na zakupienie ubrania, które wcale nie musi kosztowac więcej niż 30-50zł - wystarczy ze mamusia rtroche mniej fajek wypali, albo tatuś wypije litra mniej.
                    • pagyo Re: Kungfu niektórym szkodzi na głowę 12.04.07, 00:09
                      Tylko po co?
          • mistrzkungfu Re: Kungfu niektórym szkodzi na głowę 11.04.07, 19:03
            Zuzanko droga, dodam więcej: starosc do glupoty tez nie upowaznia, zgadzam sie z
            Toba absolutnie w tym zdaniu, tym bardziej, że z Warszawy jestes
      • palestrina2005 Czy Osiatyński uważe ze UK jest totalitaryzm... 10.04.07, 07:41
        "toratlitarny umysł Giertycha" = mundurki - ale w wielu krajach
        które "autorytet" (hahaha) Osiatyński pewnie daje za wzór mundurki obowiązują...

        "becikowe" = rozdawnictwo/skandal - ale w innych krajach (które "autorytet"
        Osiatyński daje za wzór) becikowe jest 100 razy wyższe... Hahahaha...

        Załosne te lewackie "autorytety"...
        • bartoszsowa jaki artykuł? 10.04.07, 07:54
          " 1. Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.
          Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność
          jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania." ten?
          • palestrina2005 Na tej zasadzie nie powinno być obowiązku szkoły 10.04.07, 08:17
            Jakbys miał ten przepis interpretowac kropka w kropkę to skoro rodzice
            mają "prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami" to nie
            powinno być obowiązku posyłania dzicka do szkoły. Bo rodzic może uznać że
            szkoła jest "ograniczająca intelektualnie" (często jest dużo prawdy w tym
            stwierdzeniu) i samemu uczyć dziecko wg własnego programu...

            Skoro jednak ten przepis nie przeszkadza w przymusowym posyłaniu dzieci do
            szkoły nie przeszkadza też mundurkom...
            • north_poland do palestrina2005. 10.04.07, 08:22
              Palestrina mam pytanie, jesteś właścicielem jakiejś dużej firmy szyjącej odzież ?
              • palestrina2005 Re: do palestrina2005. 10.04.07, 08:23
                Chyba jesteś nowy na tym forum...
                • krzych.korab Oczywiście inaczej wiedziałby że piszesz w większo 10.04.07, 08:35
                  - ści głupoty.
                  • lucusia3 Re: Oczywiście inaczej wiedziałby że piszesz w wi 10.04.07, 09:15
                    No i to tylko tam, gdzie nie wstydzis ię pisać po linii PiS i LPR.
                    Jakoś przy kopromitujacych koalicję w oczywisty sposób sprawach jego uwag nie widziałam.
                    Palestrina ma pewnie niezłe dochody z obecnej koniunktury, szkoda mi tylko tych matołów, którzy sie daja na takie chwyty nabierać.
                    Gdy wejdą mundurki to będzie jeszcze bardziej widać różnice w systuacji rodziny, bo dzieci zamożnych będa miały mundurki czyste, nowe i wyprasowane (bo ich będzie stać na co najmniej 3), biedni będa mieć brudne, sprane i za małe - dzieci rosną błyskawicznie,a trzeba miec kasę, żeby dziecku kupować co parę centymetrów nową bluzę. A w jednolitej masie, od razu rzucą się w oczy te zniszczone.
                    • cicho_tam Re: Oczywiście inaczej wiedziałby że piszesz w wi 10.04.07, 09:35
                      lucusia3 napisała:
                      > Gdy wejdą mundurki to będzie jeszcze bardziej widać różnice w systuacji
                      rodziny
                      > , bo dzieci zamożnych będa miały mundurki czyste, nowe i wyprasowane (bo ich

                      > dzie stać na co najmniej 3), biedni będa mieć brudne, sprane i za małe -

                      Niesamowicie słuszne spostrzeżenia. Zawsze gdy widzę pozamiatane przed domem i
                      umalowany płot wiem, że mieszkają tam bogacze. Reszta jest tak biedna (przez
                      Kaczorów), że nawet nie stać ich na miotłę z lumpeksu.

                      Proponuję wprowadzić do ustawu obowiązek udostępniania przez szkoły łazienek do
                      prania fartuszków.
                      • koloratura1 Nie bardzo wiesz o czym mówisz... 10.04.07, 10:53
                        cicho_tam napisał:

                        >
                        > Proponuję wprowadzić do ustawu obowiązek udostępniania przez szkoły łazienek
                        > do prania fartuszków.

                        To mają być MUNDURKI (raczej do czyszczenia w pralni chemicznej), a nie -
                        fartuszki, jak za komuny.
                        • mycha70 Re: Nie bardzo wiesz o czym mówisz... 10.04.07, 11:55
                          Chodziłam do szkoły (to było liceum), w której obowiązywały mundurki. Na początku każdy dostał na kartce krój mundurka, który należało uszyć. Mundurek bez problemu starczał na 3 lata, w czwartej klasie obowiązywały już dostarczone przez szkołę "togi" - klasa maturalna wyróżniała się strojem. Togi były przechodnie z roku na rok, rozmiar uniwersalny. Nosiło się je na ubranie - bluzkę lub sweter. Co tydzień mundurki zabierało się do domu do prania. Nie trzeba było do pralni chemicznej, wystarczyła pralka. I jakoś nikt się nie skarżył. Swoją inddywidualność można było manifestować po wyjściu ze szkoły.
                          • pagyo Re: Nie bardzo wiesz o czym mówisz... 10.04.07, 16:44
                            Tylko po co to całe zamieszanie?
                        • cicho_tam Re: Nie bardzo wiesz o czym mówisz... 10.04.07, 12:08
                          koloratura1 napisała:

                          > To mają być MUNDURKI (raczej do czyszczenia w pralni chemicznej), a nie -
                          > fartuszki, jak za komuny.

                          Nie widzę przeszkód, aby szkoły zobowiązano do posiadania pralni chemicznych,
                          skoro jedna pani boi się, że biednych stać tylko na posiadanie brudnego
                          MUNDURKA (nie mylić z komuszym FARTUSZKIEM).
                          • adas313 Re: Nie bardzo wiesz o czym mówisz... 10.04.07, 12:49
                            > Nie widzę przeszkód, aby szkoły zobowiązano do posiadania pralni chemicznych,

                            Ja widzę. Są nią pieniądze.
                            • jacksparrow1 Re: Nie bardzo wiesz o czym mówisz... 10.04.07, 15:41
                              A ja nie widze przeszkody a by przestac biadolic i zaczac konstruktywnie
                              rozmawiac z dyrekcja na temat jak ma taki mundurek wygladac.Giertych ciagle
                              powtarza o jednolitym stroju.To skad te opowiesci o pralni chemicznej.Dlaczego
                              owym mundurkiem nie moze byc biala czy jakikolwiek inny kolor, koszula, bluzka
                              polo i granatowe, badz czarne( najlatwiejszy do dostania kolor) spodnie,
                              spodnica i jak szkola/rodzice sie zgodzi tunika dla dziewczynek.Ludzie wszystko
                              jest do dogadania.Ale ja tu widze ze wy czekacie az poda sie wam na tacy jak
                              taki mundurek ma wygladac tylko po to zeby znowu pobiadolic.TAk bardzo chcecie
                              decydowac jak dzieci maja byc ubrane.To przyjmijcie ze mundurek bedzie musial
                              byc i teraz mozecie zadecydowac jak ma wygladac.Mozecie sie wykazac.
                              • pagyo Re: Nie bardzo wiesz o czym mówisz... 10.04.07, 16:46
                                To przyjmijcie ze mundurek bedzie musial
                                > byc i teraz mozecie zadecydowac jak ma wygladac.Mozecie sie wykazac.


                                Może ty się lubisz wykazywać w bezsensownych przedsięwzięciach - ja nie.
                                • jacksparrow1 Re: Nie bardzo wiesz o czym mówisz... 10.04.07, 21:55
                                  Ja juz sie wykazalam.Ja nie rozumiem jednego.Jezeli te nieszczesne mundurki
                                  maja byc wprowadzone i jest to bardziej niz pewne ze beda od wrzesnia( nie bede
                                  sie upierac ze bedzie to na 100%) to moze zamiast biadolic ze tych mundorkow
                                  nie chcemy, moze wziac sie tewraz i zaczac rozwiazywac problem, ze skoro juz te
                                  nieszczesne mundurki musza byc , to zrobmy wszystko zeby nie byly to stroje
                                  drogie, zeby bylo na nie stac i tych mniej zamoznych.
                                  Ja juz wiele razy mowilam, sprawa mundorkow podzieli spoleczenstwo na dwie
                                  grupy - tych zadowolonych i tych krzywo sie patrzacych.
                                  Ale skoro juz nic nie mozna zrobic z faktem czy cos bedzie czy czegos nie
                                  bedzie , to moze mozna cos zrobic z faktem jak to cos bedzie wygladac.
                                  Od 3 lat moje dzieci chodza w mundurkach do szkoly i ja sobie cholernie to
                                  chwale.Ale moze ja mam jakies dziwne poglady.
                                  Zeby nie bylo - panujacy minister edukacji w Polsce jakos do mnie nie
                                  przemawia.Do zmian zabral sie od zlej strony.Wprowadzajac mundurki, nie
                                  wyeliminuje chamstwa, agresji i tumiwisizmu.Ale to wasz minister, taki rzad
                                  sobie wybraliscie.Wasz kurnik.
                                  • pagyo Re: Nie bardzo wiesz o czym mówisz... 10.04.07, 22:14
                                    Ja tego rządu nie wybierałem, to nie jest mój minister i mam nadzieje, że
                                    Trybunał Konstytucyjny sprawę mundurków utrąci.

                                    Proszę nie wymagaj ode mnie entuzjazmu w tej kwestii.
                                • obrazoburca Re: Nie bardzo wiesz o czym mówisz... 11.04.07, 03:12
                                  > Może ty się lubisz wykazywać w bezsensownych przedsięwzięciach - ja nie.

                                  to co robisz na tym forum????
                                  • pagyo Re: Nie bardzo wiesz o czym mówisz... 11.04.07, 10:56
                                    W byciu na tym forum widzę jakiś sens
                              • pos3gacz Re: Nie bardzo wiesz o czym mówisz... 11.04.07, 00:23
                                jacksparrow1 napisała:

                                > A ja nie widze przeszkody a by przestac biadolic i zaczac konstruktywnie
                                > rozmawiac z dyrekcja na temat jak ma taki mundurek wygladac.Giertych ciagle
                                > powtarza o jednolitym stroju.To skad te opowiesci o pralni
                                chemicznej.Dlaczego
                                > owym mundurkiem nie moze byc biala czy jakikolwiek inny kolor, koszula,
                                bluzka
                                > polo i granatowe, badz czarne( najlatwiejszy do dostania kolor) spodnie,
                                > spodnica i jak szkola/rodzice sie zgodzi tunika dla dziewczynek.Ludzie
                                wszystko
                                >
                                > jest do dogadania.Ale ja tu widze ze wy czekacie az poda sie wam na tacy jak
                                > taki mundurek ma wygladac tylko po to zeby znowu pobiadolic.TAk bardzo
                                chcecie
                                > decydowac jak dzieci maja byc ubrane.To przyjmijcie ze mundurek bedzie musial
                                > byc i teraz mozecie zadecydowac jak ma wygladac.Mozecie sie wykazac.
                                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                                Tą narzuconą przez Giertycha i Orzechowskiego.
                • pos3gacz Re: do palestrina2005. 11.04.07, 00:18
                  palestrina2005 napisał:
                  > Chyba jesteś nowy na tym forum...
                  xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                  Palestrina to jest nowy i nie zna jeszcze jakie dyrdymały potrafisz wypisywać
                  na temat który jest Ci znany jak również gdy jesteś noga z jakiegoś tematu.
            • lidkawozniak Re: Na tej zasadzie nie powinno być obowiązku szk 10.04.07, 08:23
              palestrina2005 napisał:

              > Jakbys miał ten przepis interpretowac kropka w kropkę to skoro rodzice
              > mają "prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami" to nie
              > powinno być obowiązku posyłania dzicka do szkoły.

              Prosze bardzo, zaskarż to do Trybunału Konstytucyjnego.
              • palestrina2005 Re: Na tej zasadzie nie powinno być obowiązku szk 10.04.07, 08:25
                Mi to nie przeszkadza nawet jak jest niezgodne z Konstytucją...

                Ale kiedyś faktycznie jakiś menel może zaskarżyć i będzie miał większe szanse
                na wygraną niż ci co protestują przeciw mundurkom... bo to jest dopiero
                złamanie wolności wyboru...
                A skoro już jest przymus posyłania do szkoły... to przy tak wielkim przymusie
                mundurki to pryszcz...
                • onlyoner Re: Na tej zasadzie nie powinno być obowiązku szk 10.04.07, 10:04
                  palestrina2005 napisał:

                  > Mi to nie przeszkadza nawet jak jest niezgodne z Konstytucją...

                  pokaż w którym miejscu.
                • pos3gacz Re: Na tej zasadzie nie powinno być obowiązku szk 11.04.07, 00:27
                  palestrina2005 napisał:

                  > Mi to nie przeszkadza nawet jak jest niezgodne z Konstytucją...
                  XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
                  Ale zgodnie z Konstytucją to Ty jesteś ......[wstaw słowo]
                • ready4freddy Re: Na tej zasadzie nie powinno być obowiązku szk 12.04.07, 00:29
                  wazelina2005 napisał:

                  > Mi to nie przeszkadza nawet jak jest niezgodne z Konstytucją...

                  tow. prelegencie, w imieniu aktywu domagam sie rozwiniecia tej palacej kwestii. czy to jest oficjalna linia Partii, czysta tylko wyskoczylista przed przyslowiowy szereg? spoleczenenstwo, wicie-rozumicie, zdawa sobie sprawe z faktu, iz tow. tow. Kartofle maja prawo (i sprawiedliwosc) gleboko w kuprach, ale czy to nie za wczesnie na takie deklaracje? w bratnim Budapeszcie jeden chcial byc taki hop-do-przodu uczciwy, i ile z tego bylo zamieszania.. skonsultujta sie, tow. wazelina, z wlasciwym dla waszego miejsca zamieszkania sekretarzem KW PiS, dobrze wam radze.

                  darz bor! ..buraku...
            • misad36 Re: Na tej zasadzie nie powinno być obowiązku szk 10.04.07, 08:38
              ja bym dodal jeszcze obowiazek placenia skladek do ZUSu i OFE.
            • bartoszsowa Re: Na tej zasadzie nie powinno być obowiązku szk 10.04.07, 09:57
              pamiętaj że są też inne artykuły, a Prawo do Szkoły jest jednym z Praw Człowieka
            • pyzz Re: Na tej zasadzie nie powinno być obowiązku szk 10.04.07, 10:23
              > Skoro jednak ten przepis nie przeszkadza w przymusowym posyłaniu dzieci do
              > szkoły nie przeszkadza też mundurkom...
              Jakoś nie widzę, aby teza tego zdania wynikała z założenia.
            • koloratura1 Bzdury piszesz, zresztą - jak zwykle... 10.04.07, 10:48
              palestrina2005 napisał:

              > Jakbys miał ten przepis interpretowac kropka w kropkę to skoro rodzice
              > mają "prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami" to nie
              > powinno być obowiązku posyłania dzicka do szkoły. Bo rodzic może uznać że
              > szkoła jest "ograniczająca intelektualnie" (często jest dużo prawdy w tym
              > stwierdzeniu) i samemu uczyć dziecko wg własnego programu...

              Wolno mu, ale nie - "według własnego programu".

              Państwo nie może dopuścić, żeby wykształcenie podstawowe i średnie zależało od
              "programowego widzimisię" poszczególnych, zwykle niekompetentnych, niefachowych
              osób, jakimi są rodzice; musi spełniać kryterium minimum programowego.

              Wystarczy więc, że rodzic zapewni dziecku właśnie edukację w domu, zgodną z
              obowiązującym minimum programowym ze wszystkich obowiązujących przedmiotów, a
              dziecko będzie regularnie zdawało egzaminy państwowe, sprawdzające skuteczność
              takiej edukacji.

              > Skoro jednak ten przepis nie przeszkadza w przymusowym posyłaniu dzieci do
              > szkoły nie przeszkadza też mundurkom...

              Nie ma przepisu przymusowego posyłania dziecka do szkoły (patrz wyżej). Jest
              obowiązek kształcenia dzieci i młodzieży.

              Można się upierać, że jest to ograniczenie praw rodzicielskich, ale
              dopuszczalne, cyt. za artykułem: "zgodne z tzw. zasadą proporcjonalności, która
              mówi, że tylko o tyle można ograniczyć wolność obywateli [tutaj - rodziców], o
              ile jest to bezwzględnie konieczne dla osiągnięcia celu niezbędnrgo m.in. dla
              ochrony (...) praw innych osób [tu - dzieci] (art. 31 ust. 3 Konstytucji)".

              Rodzice niekształcący dzieci, lub kształcący je bez oglądania się na mininum
              programowe, ewidentnie ograniczaliby ich prawo do wykształcenia, w ten sposób je
              krzywdząc, a niekiedy wręcz skazując na analfabetyzm.

              Natomiast rodzaj ubrania nie ma nic wspólnego z konstytucyjną zasadą
              proporcjonalności.
            • jacksparrow1 Re: Na tej zasadzie nie powinno być obowiązku szk 10.04.07, 15:31
              Z interpretacja przepisow jest tak , ze obowiazuje taka interpretacja jak
              zinterpretowal to minister czy jaka szycha na wysokim stolku i jest to zapisane
              w dzienniku ustaw czy gdzie tam.Wiem bo przechodzilam przez gaszcz przepisow i
              urzedas chcial mi zabrac akt urodzenia dziecka.Na moj gwaltowny sprzeciw ze
              jest to jedyny dokument potwierdzajacy tozsamosc mojego dziecka w kraju
              urodzenia odpowiedzial ze moge sobie poprosic o wydanie kolejnego i jakos nie
              docieralo do zakutego lba ze sa kraje gdzie nie wydaje sie tego typu dokumentow
              tonami jak w Polsce.I tlumacze ze on mie ma prawa pozbawiac mnie tego
              dokumentu.Niestety tak sobie ktos zinterpretowal zapis i koniec.Prawnik mi to
              potwierdzil.Jak sobie cos tam zinterpretuja to mimo ze nie ma to rak i nog to
              urzednicy sie musza tego trzymac.
              • pagyo Re: Na tej zasadzie nie powinno być obowiązku szk 10.04.07, 16:49
                "Z interpretacja przepisow jest tak , ze obowiazuje taka interpretacja jak
                zinterpretowal to minister czy jaka szycha na wysokim stolku i jest to zapisane
                w dzienniku ustaw czy gdzie tam"

                Na całe szczęście, że w Polsce jeszcze tak nie jest. Niech żyje Trybunał
                Konstytucyjny, Naczelny Sąd Administracyjny itp.
          • krzych.korab A więc stopnie z religi na świadectwie są niezgod- 10.04.07, 08:33
            ne z konstytucją. Podobnie przymusowa religia w szkołach jak i zakaz
            aborcji.Walczą o duperele zamiast o zasady jak w PRL.
            • palestrina2005 Zgadzam się... Jakby kropka w kropkę interpretować 10.04.07, 08:42
              ten przepis to jak najbardziej wszystko to jest niezgodne z konstytucją...
              Z aborcją to mamy konflikt z innymi przepisami - o ochronie życia...
        • lidkawozniak Re: Czy Osiatyński uważe ze UK jest totalitaryzm. 10.04.07, 08:20
          > "toratlitarny umysł Giertycha" = mundurki - ale w wielu krajach
          > które "autorytet" (hahaha) Osiatyński pewnie daje za wzór mundurki obowiązują..

          Tak, obowiązują np. w Korei Płn. W UK nie ma obowiązku noszenia mundurków, ale
          jest właśnie to, co proponuje m.in. Osiatyński: dana szkoła może sama decydować
          (licząc się z opinia rodziców), czy jej uczniowie mają nosić mundurki, czy nie,
          jakei te mundurki mają być, i kto za to płaci - uczeń zawsze może iść do szkoły,
          w której mundurków nie ma.
          • adas313 Re: Czy Osiatyński uważe ze UK jest totalitaryzm. 10.04.07, 08:47
            Notabene argument "że tak jest w UK" zestawiony z mundurkami jako czynnikami
            dyscyplinującymi brzmi dość komicznie - UK szczyci się największą ilością ciąż
            nastolatek i (zdaniem prof. Czapińskiego) najgorzej zachowującą się młodzieżą
            szkolną (vide ekscesy ks. Harry'ego w _elitarnej_ szkole).

        • krzych.korab Jak zwykle głupoty.Gdzie to płacą 25000 dolarów za 10.04.07, 08:29
          urodzenie dziecka ?
          • palestrina2005 W Niemczech... 10.04.07, 08:31
            A Rosji w przeliczeniu 40 000 PLN...
            • krzych.korab To nie pisz głupot że 100 000 złoty. 10.04.07, 08:37
              • palestrina2005 W Niemczech tak, w Rosji "tylko" 40 000 .... 10.04.07, 08:43

            • adas313 Re: W Niemczech... 10.04.07, 08:48
              W Niemczech becikowe jest progresywne - im więcej zarabiasz tym więcej
              dostaniesz. Chodzi o to by rozmnażały się tzw. "wyższe" warstwy społeczeństwa.
        • a.k.traper Co ty z tymi lewackimi ciągle, kręci cie to? 10.04.07, 08:52
          Uważam ze rodzice, nauczyciele i uczniowie powinni wyrazic swe opinie, dojść do
          kompromisu żeby to miało ręce i nogi. Ja sam chodziłem do takiej szkoły, miałem
          garnitur koszule krawat i czapke a oprócz tego na patkach który rok nauki i
          jeden dzień w miesiacu niemundurkowy, jakos przezyłem, ale wolałbym by az tak
          nie mundurowano. Mogłbym powiedzieć nie bo to za socjalizmu tak robiono, tak
          samo dobry argument jak twój za. Więc moze nie wrzucajmy ludzi do jednego wora
          a zróbmy cos zgodnego z rozumem? OK?
        • mg2005 Osiatyński to medialna prostytutka do wynajęcia 10.04.07, 09:36
          palestrina2005 napisał:

          > Załosne te lewackie "autorytety"...
        • wrojoz Bolszewizm kwitnie przy pomocy PiS. 10.04.07, 09:37
          I w mundurkach.
        • pagyo Re: Czy Osiatyński uważe ze UK jest totalitaryzm. 10.04.07, 10:51
          Co to znaczy obowiązują?

          Jesteś pewien, że obowiązują na mocy jakiegoś nakazu ministra?

          Jeśli obowiązują to raczej z uwagi na tradycję poszczególnych szkół i ich
          własne decyzje.
        • imie_jaszczomp Re: Czy Osiatyński uważe ze UK jest totalitaryzm. 10.04.07, 12:56
          To w Wielkiej Brytanii mundurki sa obowiazkowe we wszystkich szkolach
          publicznych?
      • krzysztofoledzki Zniesc przymus szkolny! 10.04.07, 07:50
        Proponuje zniesc przymus szkolny, ktory tez jest niezgodny z art 48 K.

        wszystkich zapraszam nastrone

        dobrowolna-edukacjia.pl
        • rydzyk_fizyk Re: Zniesc przymus szkolny! 10.04.07, 08:08
          Przykro mi ale Konstytucja nie może być wewnętrznie sprzeczna :)
          • krzysztofoledzki Re: Zniesc przymus szkolny! 10.04.07, 08:17
            zgodnie zart 48 przymus moze powstac tylko na podstawie ustawy i dopiero po
            prawomocnym ograniczeniu wladzy rodzicielskiej.

            pod tym wzgledem mozna wniesc skarge.

            pozatym zniesienie przymusu jest jak najbardziej uzasadnione
            • onlyoner Re: Zniesc przymus szkolny! 10.04.07, 10:13
              krzysztofoledzki napisał:
              > zgodnie zart 48 przymus moze powstac tylko na podstawie ustawy i dopiero po
              > prawomocnym ograniczeniu wladzy rodzicielskiej.

              coś ci się popie... "na podstawie ustawy" można tylko ograniczyć władzę
              rodzicielską, ale póki co to nikt nie może zabronić troskliwym rodzicom wpajać
              wszelkich głupot dziecku które wróciło właśnie ze szkoły.
        • palestrina2005 Faktycznie jest to niezgodne z konstytucją... 10.04.07, 08:19
          Gdyby interpretowac kropka w kropkę ten artykuł to przymus szkoły jest
          niezgodny z naszą konstytucją...
          • krzysztofoledzki Mundurki tak, przymus nie. 10.04.07, 09:37
            Jak rozumiem skarga nie dotyczy noszenia mundurków, tylko samego przymusu.

            Podobnie jest z przymusem szkolnym. Istnienie szkół jest zgodne z konstytucją,
            ale przymus chodzenia do nich może wystąpić dopiero po uprawomocnieniu się
            wyroku sądu o ograniczeniu praw rodzicielskich.

            pdr
            KO
            • artur74 Znieść przymus noszenia ubrań! 10.04.07, 12:42
              Kategorycznie żądam zniesienie przymusu chodzenia w ubraniu do szkoły!
              Każdy uczeń powinien być wolnym od ucisku norm społecznych i prawnych!
              Więc nago i koniecznie z telefonem komórkowym!
              Każdy inny przepis zniewala uczniów i przenosi NaS w czasy głębokiego PRL-u!
              • krzysztofoledzki Nie ma przymusu chodzenia w ubraniu, 10.04.07, 13:04
                Zniesienie przymusu chodzenia w ubraniu jest niemożliwe, ...
                ponieważ takiego przymusu nie ma!

                Przymus szkolny natomiast jest.

                Ponadto, jak Wam wiadomo promowanie środków antykoncepcyjnych w celu
                ograniczenia urodzin w jakiejś określonej grupie społecznej jest zbrodnią
                przeciwko ludzkości.
                Dlaczego nie uznać przymusu szkolnego za zbrodnie przeciwko ludzkości?
          • onlyoner Re: Faktycznie jest to niezgodne z konstytucją... 10.04.07, 09:59
            palestrina2005 napisał:
            > Gdyby interpretowac kropka w kropkę ten artykuł to przymus szkoły jest
            > niezgodny z naszą konstytucją...

            piszesz z Urugwaju ?

            Art. 70 Konstytucji RP stanowi:

            1. Każdy ma prawo do nauki. Nauka do 18 roku życia jest obowiązkowa. Sposób
            wykonywania obowiązku szkolnego określa ustawa.
            • krzysztofoledzki Re: Faktycznie jest to niezgodne z konstytucją... 10.04.07, 11:12
              >
              > 1. Każdy ma prawo do nauki. Nauka do 18 roku życia jest obowiązkowa. Sposób
              > wykonywania obowiązku szkolnego określa ustawa.
              >

              Ale, czy art 70 znosi całkowicie art 48?

              Według mnie trzeba znaleść rozwiązanie zgodne z obydwoma artykułami, czyli całą
              konstytucja, anie z jej częścia.
              • onlyoner Re: Faktycznie jest to niezgodne z konstytucją... 10.04.07, 14:02
                krzysztofoledzki napisał:
                > Według mnie trzeba znaleść rozwiązanie zgodne z obydwoma artykułami, czyli całą
                > konstytucja, anie z jej częścia.

                Przecież obowiązek szkolny nie stoi w najmniejszej sprzeczności z prawem
                rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Dziecko nie
                musi podzielać światopoglądu nauczycieli - musi go tylko znać. A rodzice mogą
                swobodnie wpajać mu wszelkie głupoty w domu. Nikt im tego nie zabrania.
                • krzysztofoledzki Re: Faktycznie jest to niezgodne z konstytucją... 10.04.07, 17:17
                  Sprzecznosc jest bezdyskusyjna,

                  dyskutowac mozemy nad tym, czy ta sprzecznosc jest na tyle istotna, zeby uznac
                  sprzecznosc ustawy z konstytucja.

                  pdr
                  ko
                  • onlyoner Re: Faktycznie jest to niezgodne z konstytucją... 10.04.07, 21:29
                    krzysztofoledzki napisał:
                    > Sprzecznosc jest bezdyskusyjna,
                    > dyskutowac mozemy nad tym, czy ta sprzecznosc jest na tyle istotna, zeby uznac
                    > sprzecznosc ustawy z konstytucja.

                    Trudno dyskutować nad czymś co nie istnieje. Bo wychowywać to jedno a
                    przekazywać wiedzę to drugie.
      • adas313 Re: To jest jedyny nieglupi pomysl Giertycha. Jes 10.04.07, 08:45
        To JEST głupi pomysł - abstrahując od celowości nauczyciele nie mają de facto
        żadnych środków wymuszenia przestrzegania tego przepisu. Oceną z zachowania się
        przejmuje coraz mniej gimnazjalistów.
      • zdzisiek66 Re: To jest jedyny nieglupi pomysl Giertycha. Jes 10.04.07, 08:49
        "bylo kiedys w Polsce za "wstretnej"
        > komuny. I nikt z tego tragedii nie robil."
        No właśnie, czemu nie pozwolić ministrowi swobodnie korzystać ze światłego
        dorobku PRL?
        A w ogóle co to za porządki, żeby rodzice decydowali o swoich dzieciach?
        Minister lepiej od rodziców wie, co dobre dla dzieci.
      • koloratura1 Re: To jest bardzo glupi pomysl Giertycha. 10.04.07, 09:39
        1zorro napisał:

        > to praktykowane w Wielkiej Brytanii

        Wyłącznie w szkołach prywatnych

        > bylo kiedys w Polsce za "wstretnej"
        > komuny. I nikt z tego tragedii nie robil.

        Za "wstrętnej" komuny praktykowane były nie - mundurki (stosunkowo drogie), a
        fartuszki szkolne (tanie, bo szyte z czegoś "podszewkowatego"). Był to rodzaj
        odziezy ochronnej" raczej, niż umundurowanie.
        A czy słuszne, to temat na inną bajkę.
      • tomiczek7 Re: To jest jedyny nieglupi pomysl Giertycha. Jes 10.04.07, 09:58
        W Wielkiej Brytanii Idea mnudeurków to jedna sparwa, a idea mundurków Polsce
        to druga sparwa. Wielka Brytania jest kulturą od wieków otwartą i
        multinarodową. Oni juz przeszli okres ksenofobii i nietolerancji kilaset lat
        temu!
        Poza tym chodzi o danie wyboru woprowasdzenia mundurków szkolnych, a nie
        narzucacnie jej. Nawet w Wielkiej Brytanii nie wszytskie szkoły mają obowiązek
        mundurków, zawsze można wtedy wybrac szkólę bez mundurków lub z muindurakmi!
        Wolna wola,a nie przymus!!! Pomysłu Giertcha wszytskie dążą do propagaowania
        iodeaii nazistwoskich w szkole - czyli indoktrynacji modych ludzi!!!
      • rtg Re: To jest jedyny nieglupi pomysl Giertycha. Jes 10.04.07, 10:08
        1zorro napisał:

        > to praktykowane w Wielkiej Brytanii i bylo kiedys w Polsce za "wstretnej"
        > komuny. I nikt z tego tragedii nie robil.

        Bo za komuny mógł tylko chwalić posunięcia jedynej, jedynie słusznej opcji
        rządów "naszej partii". Kaczyzm jest wzorowany na ideologii rzadów
        komunistycznych i robi to samo.
        Mundurki, moze tak ale nie serwowane odgórnie wola społeczności uczniowskiej i
        rodziców jwżeli ich na to stać lub jeżeli najbiedniejsi dostana dofinansowanie.
        W Wielkiej Brytanii tak ale mundurki jest to wieloletnia tradycja szkół
        brytyjskich. Gro tych szkół to sa szkoły elitarne.
      • pyzz Re: To jest jedyny nieglupi pomysl Giertycha. Jes 10.04.07, 10:14
        > to praktykowane w Wielkiej Brytanii i bylo kiedys w Polsce za "wstretnej"
        > komuny. I nikt z tego tragedii nie robil.
        Z przesłuchiwania przy pomocy pałek i pięści też nikt nie robił tragedii. Ani w
        Polsce, ani w Wielkiej Brytanii. Ale to nie znaczy, że to właściwe.
        A z wychowawczego punktu widzenia to mam wrażenie, że umundurowanie dzieci jest
        złe dlatego, że wtłacza w nie niepisaną zasadę, że wszyscy są równi dopóty,
        dopóki są identyczni. A jak ktoś jest inaczej ubrany/ładniejszy/brzydszy/ma
        kolczyk tu, a nie tam/włosy długie/krótkie, to jest
        rozwydrzony/bandyta/dziwka/narkoman/pedał, czy co tam sobie jeszcze dośpiewacie.

        Wreszcie, ja byłem w Wielkiej Brytanii, widziałem dzieci w mundurkach, widziałem
        młodzież w piątek wieczór, widziałem poziom studentów (i ich przeciętną
        trzeźwość) i nie polecam kopiowania brytyjskich pomysłów edukacyjnych.
      • pagyo Re: To jest jedyny nieglupi pomysl Giertycha. Jes 10.04.07, 10:48
        Ale w Anglii zdaje się, że świafomie się na szkołę z mundurkiem decydujesz,
        przyjmujesz ja z całym dobrodziejstwem inwentarza.

        Chyba nie po to zwalczyliśmy komunę, żeby wracać do zwyczajów rodem z tej
        epoki. Tylko dlatego, że Giertych chce zabłysnąć ja mam teraz ponosić dodatkowe
        koszty i godzić się na coś co uważam za głupotę?
      • frygga Re: To jest jedyny nieglupi pomysl Giertycha. Jes 10.04.07, 16:36
        > to praktykowane w Wielkiej Brytanii i bylo kiedys w Polsce za "wstretnej"
        > komuny. I nikt z tego tragedii nie robil.

        Ale to jest/była możliwość, a nie obowiązek.
        W szkole córki sa jednolite stroje, ale nie dlatego, że ktoś z góry nakazał,
        tylko dlatego, że szkoła w porozumieniu z rodzicami wprowadziła.
        Jeśli jakiejś szkole to obojętne, a rodzice nie chcą, to po cóż ich uszczęśliwiać?
      • kwant27 Re: To jest jedyny nieglupi pomysl Giertycha. Jes 11.04.07, 00:52
        1) W Wielkiej Brytanii w szkole (umundurowani) uczniowie czuja sie najmniej
        bezpiecznie w porownaniu z innymi krajami UE.

        2) Jak moj syn (9 lat) dowiedzial sie o planowanych mundurkach, i ze wg
        Giertycha mundurki maja ograniczyc bijatyki w szkole, to powiedzial: ,,To ten
        pan chyba jakis glupi jest. Przeciez Maks i tak bedzie bil Andrzejka, w
        mundurku czy nie".

        3) Mundurki sa niehigieniczne. Ilu uczniow bedzie dzien w dzien nosilo ten sam
        mundurek? Pewnie wiekszosc, bo kogo stac na kupno kilku kompletow, zeby
        codziennie zmieniac. Wyobraz sobie ten smrod w klasie. Jak latem w autobusie w
        czasie szczytu. Obrzydliwstwo.
    • olias Mundurki niezgodne z Konstytucją? 10.04.07, 07:16
      tzn że zdecydowana większoość państw Unii Europejskiej i innych części świata
      łamie polską konstytucję.
      p.s. a co mundurek ogranicza 10-latce? brak dostępu "kolegi"?
      • maruda.r Re: Mundurki niezgodne z Konstytucją? 10.04.07, 07:20
        olias napisał:

        > p.s. a co mundurek ogranicza 10-latce? brak dostępu "kolegi"?

        ********************************

        A w czymś przeszkadza? Możesz trochę się wysilić z argumentacją?

        • olias Re: Mundurki niezgodne z Konstytucją? 10.04.07, 10:19
          mówiąc zupełnie poważnie mundurki są czymś normalnym w nacjach o znacznie
          większych tradycjach demokratycznych niż zyjące pokolenia Polaków. Wśród
          mocnych argumentów na ich rzecz - ograniczają swobodę dilerów narkotyków
          chodzących spokojnie po korytarzach gimnazjów i liceów.
          O walorach wychowawczych nie chcę pisać, zaraz pisk się podniesie o
          ograniczaniu wolności.
          • pagyo Re: Mundurki niezgodne z Konstytucją? 10.04.07, 11:00
            Ale w tych nacjach (w jakich nacjach ?- sugerujesz że cała Europa chodzi w
            mundurkach - to nieprtawda) zdaje się żaden minister edukacji nie narzuca
            obowiązku noszenia mundurków.

            Jeśli w jakichś szkołach tak jest to wynika to z tradycji szkolnej i uczeń
            wybierając tajką szkołę wybiera ją z całym dobrodziejstwem inwentarza.
          • makrama1 Re: Mundurki niezgodne z Konstytucją? 11.04.07, 05:29
            olias napisał:

            Wśród
            > mocnych argumentów na ich rzecz - ograniczają swobodę dilerów narkotyków
            > chodzących spokojnie po korytarzach gimnazjów i liceów.

            Myślisz, że dla dilera to będzie jakiś problem zaopatrzyć się w mundurki nawet
            paru szkół. Ot, inwestycja w interes i tyle.
      • palestina1 I jednocześnie koń 10.04.07, 07:31
        wysyła swoje dzieci do szkoły prywatnej w której nie ma obowiązku
        mundurkowego.Myśl trochę.
        • olias Re: I jednocześnie koń 10.04.07, 10:19
          w DOBRYCH szkołach prywatnych mundurki są od zarania.
          • pagyo Re: I jednocześnie koń 10.04.07, 11:02
            Ale jesli taką szkołę WYBIERASZ
          • giulianov Re: I jednocześnie koń 10.04.07, 13:24
            wlasnie "od zarania"-obowiazek noszenia mundurkow to staroswiecki sposob
            wychowywania dzieci majacy na celu tlamszenie ich indywidualnosci, calkowite
            podporzadkowanie i zrobienie z nich potulnych poslusznych istotek ktore wygladaj
            i mysla tak samo. nie przekonuje mnie ze mundurki obowiazuja w szkolach
            elitarnych czyli prywatnych i katolickich bo to rowniez staroswiecki i szkodliwy
            sposob grupowania dzieci poprzez zamkniecie ich w "gettach" zamiast posylac je
            do najblizszej szkoly w ktorej chodza na lekcje po prostu za swoimi rowiesnikami
            a nie ze swoimi katolickimi badz zamoznymi rowiesnikami w mysl hasla "wszyscy
            rozni kazdy rowny" co w polsce zastapiono haslem wszyscy rozni wszyscy
            solidarni-ciekawe z czym, z antysemita homofobem mizoginista ksenofobem
            giertychem?
            • jacksparrow1 Re: I jednocześnie koń 10.04.07, 16:01
              Ludzie ?!!!Co wy z tym tlamszeniem indywidualnosci?Moja corka od 3 lat codzi w
              mundurku do szkoly, sun od 2 i jakos nikt nie zauwazyl ze maja stlamszona
              indywidualnosc.Nikt w szkole nie jest stlamszony.Kazde dziecko jest jednostka,
              traktowane jest jak jednostka, nikt nikogo nie tlamsi.Wy chyba macie wieksze
              kompleksy niz wasz minister.
              • pagyo Re: I jednocześnie koń 10.04.07, 16:55
                Jak ktoś chce to niech posyła dzieci do szkoły z mundurkami.

                Ale jak ktoś nie chce to dlaczego mu to narzucać?

                Nie możesz tego zrozumieć?
      • adas313 Re: Mundurki niezgodne z Konstytucją? 10.04.07, 08:49
        > tzn że zdecydowana większoość państw Unii Europejskiej i innych części świata
        > łamie polską konstytucję.

        W zdecydowanej (dokładnie 26 krajach) większości UE i świata (+- 200 krajach)
        konstytucja RP nie obowiązuje.
      • pagyo Re: Mundurki niezgodne z Konstytucją? 10.04.07, 10:57
        tzn że zdecydowana większoość państw Unii Europejskiej i innych części świata
        łamie polską konstytucję"

        O co ci chodzi?
      • pyzz Re: Mundurki niezgodne z Konstytucją? 10.04.07, 11:00
        > p.s. a co mundurek ogranicza 10-latce? brak dostępu "kolegi"?
        A na jakiej podstawie twierdzisz, że wszystkie 10-latki, które nie będą nosiły
        mundurków będą się rzucały na kolegów?
        A na jakiej podstawie twierdzisz, że mundurki by przeszkodziły tym, które to robią?

        • adas313 Re: Mundurki niezgodne z Konstytucją? 10.04.07, 11:03
          > A na jakiej podstawie twierdzisz, że mundurki by przeszkodziły tym, które to ro
          > bią?

          No... klient w krawacie się mniej awanturuje ;o)
      • koloratura1 Re: Mundurki niezgodne z Konstytucją? 10.04.07, 11:27
        Co Ty bredzisz?!

        olias napisał:

        > tzn że zdecydowana większoość państw Unii Europejskiej i innych części świata
        > łamie polską konstytucję.

        Abstrahując od idiotyzmu takiego stwierdzenia, przyjmij do wiadomości, że w
        ŻADNYM demokratycznym państwie świata nie znajdziesz
        ustawowego nakazu chodzenia do szkoły w mundurku.

        A już ministrom edukacji tamże do głowy by nie przyszło zajmować się takimi
        dup...mi.

        > p.s. a co mundurek ogranicza 10-latce? brak dostępu "kolegi"?

        Kolejny przejaw inteligencji inaczej; pomylił Ci się mundurek z pasem cnoty?
    • warturek Mundurki szczęścia 10.04.07, 07:17
      A jaki mundurek powinni nosić uczniowie szkół spesjalnych lub słabych?
      Zamiast dodać godności będą pokazywani paluchami. Będzie to wyróżnik dla
      niejednego z czego należy się śmiać.
    • plorg Moje zycie osobiste 10.04.07, 07:18
      A co z moim "prawem do decydowania o moim zyciu osobistym" kiedy panstwo
      zdziera ze mnie podatki?
    • ryssio Ciekawe co kieruje zwolennikami mundurków 10.04.07, 07:32
      Prawdopodobnie tzw. doświadczenie życiowe, z którego wynieśli równie głębokie
      przekonanie, że jak się baby nie bije, to jej wątroba gnije, albo że setka-dwie
      to nic strasznego i za kierownicę można spokojnie siadać.
      • palestrina2005 W najbardziej elitarnych uczelniach mundurki są 10.04.07, 07:43
        w wielu nowoczesnych krajach... i jakoś to nie przeszkadza... chyba mają jakieś
        powody co ?????
        • ryssio Jakoś obsesyjnie unikasz podania tych powodów 10.04.07, 07:49
          Ciekawe dlaczego.
          • w.groch Re: Jakoś obsesyjnie unikasz podania tych powodów 10.04.07, 08:02
            Ciekawe - w UK a zwłaszcza w Londynie jest dużo rozwodów i związków "na kocią
            łapę". Małżeństwa homoseksualistów są legalne w Wielkiej Brytanii (i nie tylko).
          • palestrina2005 Pielęgnowanie tradycji, umiłowanie nauki, 10.04.07, 08:09
            zasada że o człowieku ma świadczyć nie ubiór lecz poglądy, wiedza i możliwości
            intelektualne jakie prezentuje...

            Prezentowanie "siebie" poprzez ubiór jest dużo łatwiejsze niż poprzez własne
            poglądy... Mundurki uczą tego trudniejszego...
            • maruda.r Re: Pielęgnowanie tradycji, umiłowanie nauki, 10.04.07, 08:20
              palestrina2005 napisał:

              > zasada że o człowieku ma świadczyć nie ubiór lecz poglądy, wiedza i możliwości
              > intelektualne jakie prezentuje...
              >
              > Prezentowanie "siebie" poprzez ubiór jest dużo łatwiejsze niż poprzez własne
              > poglądy... Mundurki uczą tego trudniejszego...

              ****************************************

              Jak dla mnie, to możesz sobie z Giertychem i Wierzejskim paradować w mundurkach
              od Playboya.

              Ale nie zmuszaj do tego innych.

              • palestrina2005 Re: Pielęgnowanie tradycji, umiłowanie nauki, 10.04.07, 08:28
                Widzę że nie jesteś w stanie polemizować z moim postem powyżej i zmieniasz
                temat pisząc o "paradowaniu w mundurkach"...
                • lesbijka_wroclaw Re: Pielęgnowanie tradycji, umiłowanie nauki, 10.04.07, 09:31
                  palestrina, nie rozumiesz, ze to tylko jeszcze bardziej zaostrzy roznice miedzy
                  'tymi bogatymi' i 'tymi biednymi'? Kto będzie miał najschludniejszy mundurek,
                  kto ma najlepsza mp4, kto ma najdroższe buty... Pomyslales moze o tym, ze nie
                  jestesmy w UK, nie zarabiamy 8 funtów na godzinę i niektorych po prostu nie stac
                  na mundurki?
            • lichttrager Re: Pielęgnowanie tradycji, umiłowanie nauki, 10.04.07, 08:30
              palestrina2005 napisał:

              > zasada że o człowieku ma świadczyć nie ubiór lecz poglądy, wiedza i możliwości
              > intelektualne jakie prezentuje...
              >
              > Prezentowanie "siebie" poprzez ubiór jest dużo łatwiejsze niż poprzez własne
              > poglądy... Mundurki uczą tego trudniejszego...

              Twój problem palestrino jest taki, że coś ci się ciutkę pomyliło. Mundurki nie uczą prezentowania siebie poprzez intelekt a wręcz odwrotnie. One uczą przynależności do grupy tych, którzy noszą określone mundurki. O ile sprawa dotyczy szkoły i jest jej wyróżnikiem, służy podkreśleniu jej elitarności, to jest wszystko w porządku ale gdy to będzie dotyczyło grupy narodowej to jest to totalitaryzm. Sam jestem patriotą ale trzeba odróżnić patriotyzm od narodowego szowinizmu. Czasy eugeniki, hodowli czystej rasy nadludzi się skończyły wraz z końcem dwudziestego wieku. Dziwię się głęboko Giertychowi, który przecież jest osobą (wydawałoby się) wykształconą oraz głosi się zwolennikiem JP2 a jednocześnie chce wprowadzać myśl polityczną, z którą JP2 całe swoje życie walczył.
              • palestrina2005 Re: Pielęgnowanie tradycji, umiłowanie nauki, 10.04.07, 08:33
                Łączenie mundurków z szowinizmem to daleko idąca nadinterpretacja. Co ma
                piernik do wiatraka ? Nie daj się indoktrynować propagandzie mediów...
                • lichttrager Re: Pielęgnowanie tradycji, umiłowanie nauki, 10.04.07, 08:54
                  Jeśli chodzi o indoktrynację - to ty jej ulegasz. A jeśli chodzi o szowinizm to wystarczy popatrzeć na Giertycha i tzw młodzież wszechpolską. Cytując klasyków: "Siara - i wszystko jasne".
            • ryssio Chcesz tradycji? Ubierz uczniów w sukmany 10.04.07, 09:00
              i każ im chodzić do szkoły boso.
              Co do "prezentowania poglądow"...Nie wiem jak Tobie, ale mnie prezentowanie
              swoich poglądów nie przychodzi łatwiej (czy trudniej) w garniturze niż np. w t-
              shircie i dżinsach.
            • w.groch Re: Pielęgnowanie tradycji, umiłowanie nauki, 10.04.07, 10:37
              >Prezentowanie "siebie" poprzez ubiór jest dużo łatwiejsze niż poprzez własne
              >poglądy... Mundurki uczą tego trudniejszego...

              Więc jednak mundurki "uczą" <<prezentowania "siebie">> poprzez własne poglądy.
              Mundury w wojsku i policji pewnie też wywierają wpływ na wzmożoną pracę na
              własną osobowością? Wciąż to jednak ekspresja tekstylna, chociaż trudniejsza.
              Uniformizacja wyglądu, uniformizacja myślenia i zachowań.

              Ale dopiero nagość odkryłaby całą prawdę o człowieku, nic nie byłoby do ukrycia..
            • pyzz Re: Pielęgnowanie tradycji, umiłowanie nauki, 10.04.07, 11:24
              Pielęgnowanie tradycji:
              to rzeczywiście powód. Tylko, że uczy tego w sposób bardzo powierzchowny. Tak
              jak lekcje patriotyzmu uczą patriotyzmu. W Efekcie każdy zapytany ma pełną gębę
              komunałów, jak to bardzo kocha ojczyznę, po czym kantuje na podatkach.

              umiłowanie nauki:
              A niby jak fakt noszenia mundurka szkolnego ma niby wpływać na umiłowanie nauki?
              Nie dość, że trzeba zadania domowe rozwiązywać, to jeszcze nauka oznacza, że
              "muszę chodzić w tym kretyńskim XIX-wiecznym sweterku". Cholernie przekonujący
              argument za tym, aby pokochać naukę!


              > zasada że o człowieku ma świadczyć nie ubiór lecz poglądy, wiedza i możliwości
              > intelektualne jakie prezentuje...
              > Prezentowanie "siebie" poprzez ubiór jest dużo łatwiejsze niż poprzez własne
              > poglądy... Mundurki uczą tego trudniejszego...
              Nieprawda! Mundurki uczą właśnie tego, że jedyne co ważne to ubiór. Tego, że
              masz być taki, jak wszyscy, bo jak wyglądasz inaczej, to wiadomo, że jesteś
              zły/bandyta/szpaner/nie masz poglądów/wiedzy/możliwości intelektualnych. Uczą
              tego, że obojętnie co myślisz, rozliczany/a jesteś z tego, czy masz na sobie
              taki sam wsiowy sweterek jak inni. Jak nie masz, to fakt, że jesteś
              rewelacyjna/y w matmie w niczym Ci nie pomoże. Tego mundurki uczą.

            • adas313 Re: Pielęgnowanie tradycji, umiłowanie nauki, 10.04.07, 11:37
              "Umiłowanie nauki"? Amnestią maturalną?
            • pagyo Re: Pielęgnowanie tradycji, umiłowanie nauki, 10.04.07, 16:57
              G... uczą.
        • lichttrager Re: W najbardziej elitarnych uczelniach mundurki 10.04.07, 08:00
          Oczywiście, że są. I bardzo dobrze, że są. Ja osobiście jestem również za mundurkami w szkołach. Rzecz jednak nie w tym czy mundurki mają być czy nie ale w sposobie ich wprowadzenia. Otóż gdy szkoła wprowadza mundurki to jest elitarna ale gdy wprowadza je państwo za pomocą ustawy to jest to totalitaryzm. Rodzic powinien zawsze mieć możliwość posłania dzieciaka do szkoły bez mundurków i to powinien być jego wybór i wolność. Jeśli zaś coś się narzuca odgórnie i masowo jest to czysty totalitaryzm (do wyboru: faszyzm, komunizm albo jakiś tam inny ...izm być może jeszcze nie nazwany ale na pewno szkodliwy).
          • palestrina2005 Re: W najbardziej elitarnych uczelniach mundurki 10.04.07, 08:11
            Bez przesady z tym totalitaryzmem...
            Tak samo można powiedzieć że elitarna szkoła jak wprowadza mundurki to jest to
            totalitaryzm...
            Zresztą w wielu krajach UE mundurki obowiązują...
            • lichttrager Re: W najbardziej elitarnych uczelniach mundurki 10.04.07, 08:16
              To nie jest to samo. Państwo wprowadzając przepisy robi to masowo, bez możliwości wyboru. A wybór to wolność. Jeśli lubisz regulacje państwowe to pojedź sobie do korei płn. i tam sobie zobacz jak kończą się takie pomysły. Jeśli tego nie widzisz to przyjmij wyrazy głębokiego współczucia ...
              • palestrina2005 Re: W najbardziej elitarnych uczelniach mundurki 10.04.07, 08:22
                Oj, UE już wystarczająco wszystko reguluje. Mamy wiele przymusów, np. co i ile
                produkować, jak ma wyglądac itd. Nie trzeba jechac do Korei żeby mieć wiele
                socjalizmu i przymusów oraz ograniczeń wolności... Nasza UE zapewnia to w
                nadmiarze ograniczając wolnośc gospodarczą jak tylko moze...

                Mundurki dobrze wpisują się w krajobraz unijnych nakazów...
                • lichttrager Re: W najbardziej elitarnych uczelniach mundurki 10.04.07, 08:46
                  No i popatrz co te nakazy i zakazy dobrego zrobiły. Hamują rozwój . Ja wcale nie jestem zwolennikiem tego typu przepisów jednak trzeba na ich obronę powiedzieć, że są one konieczne aby zjednoczyć ekonomicznie tyle różnych krajów. Ale czy na pewno mundurki są akurat do tego potrzebne? Czy nie lepiej jest pozostawić decyzję szkołom? A może dać ludziom bon oświatowy i wtedy oni sami poślą dzieci tam gdzie sami zechcą? Jeżeli zechcą to wybiorą szkoły z mundurkami. Pomyśl, komu to przeszkadza, że ludzie sami zadecydują o edukacji dzieci. Może komuś przeszkadza to, że będą mądre i przyzwyczajone do wolności. Takimi obywatelami trudniej sterować, bo samodzielnie myślą i z reguły mają w sempiternie urojenia chorych umysłów.
                • adas313 Re: W najbardziej elitarnych uczelniach mundurki 10.04.07, 08:52
                  A więc Giertych włącza się w budowę eurosocjalizmu.

                  Miło słyszeć!
            • pagyo Re: W najbardziej elitarnych uczelniach mundurki 10.04.07, 11:08
              Co to znaczy obowiązują? Podaj konkretnie kraje, gdzie obowiązują przepisy
              ministerialne NAKAZUJĄCE noszenie w szkołach mundurków. To bzdura. Jesli
              obowiązują to na zasadzie dobrowolnej decyzji szkół.
              • gm114 Re: W najbardziej elitarnych uczelniach mundurki 10.04.07, 15:36
                Chodzi o podstawową rzecz - o ochronę dzieci ludzi ze świecznika. Polityków,
                członków rządu, rodzin panujących, arystokratów, milionerów, szefów mafii, et
                cetera. Krótko mówiąc, chodzi o specjalną ochronę dzieci, których rodzice mogą
                być celem ataku skierowanego na ich potomstwo. Dlatego takie dzieci muszą być
                chronione, nosić mundurki, muszą być stale pod nadzorem ochrony, itp.
                Wyróżnienie mundurkowe ostrzega osoby postronne np. przed podchodzeniem do tych
                dzieci, co może być postrzegane przez ochronę jako atak terrorystyczny i takie
                postronne osoby moga byc natychmiast obezwładnione albo zastrzelone. Po to są
                też te mundurki w szkołach elitarnych, czyli dla dzieci ludzi z elity.

                Po co kazać nosić mundurki dzieciom proletariackim?
                Idiotyzm.
            • makrama1 Re: W najbardziej elitarnych uczelniach mundurki 11.04.07, 06:59
              palestrina2005 napisał:

              > Bez przesady z tym totalitaryzmem...
              > Tak samo można powiedzieć że elitarna szkoła jak wprowadza mundurki to jest to
              > totalitaryzm...
              > Zresztą w wielu krajach UE mundurki obowiązują...
              >
              >

              Podaj choć jeden, gdzie obowiązują we wszystkich szkołach i to na mocy ustawy. A
              póki co, nie wywlekaj w kółko tego argumentu.
          • warturek Re: W najbardziej elitarnych uczelniach mundurki 10.04.07, 08:19
            Właśnie lukaszenka wprowadził jakiś czas temu obowiązkowe mundurki które
            naturalnie uczą szacunku do tej neo komuny, a więc mamy wzorzec do
            naśladowania.
            • palestrina2005 Elitarne uczelnie w UK czy USA też totalitarne ??? 10.04.07, 08:27
              Po co szukasz na Białorusi w USA, UK i innych krajach zachodnich mamy dużo
              mundurków...
              • lidkawozniak Re: Elitarne uczelnie w UK czy USA też totalitarn 10.04.07, 08:28
                palestrina2005 napisał:

                > Po co szukasz na Białorusi w USA, UK i innych krajach zachodnich mamy dużo
                > mundurków...

                ale nigdzie nie jest to nałożone ustawowo.
                • lesbijka_wroclaw Re: Elitarne uczelnie w UK czy USA też totalitarn 10.04.07, 09:36
                  dokladnie! W USA i w UK szkola ma wybor, czy chce wprowadzac mundurki czy nie.
                  Na Białorusi i w Korei juz nie ma tego wyboru...
              • pagyo Re: Elitarne uczelnie w UK czy USA też totalitarn 10.04.07, 11:10
                Palestrina - przestań kłamliwie sugerować , że w innych krajach UE mundurki
                obowiązują.
              • pyzz Re: Elitarne uczelnie w UK czy USA też totalitarn 10.04.07, 11:32
                > Po co szukasz na Białorusi w USA, UK i innych krajach zachodnich mamy dużo
                > mundurków...
                Powtarzam: Byłem w UK, widziałem młodzież w UK, widziałem brytyjskich studentów
                licencjackich (w szczególności ich trzeźwość), widziałem "brytyjskich" studentów
                magisterskich, widziałem "brytyjskich" naukowców. I nie polecam kopiowania
                brytyjskich pomysłów edukacyjnych.
              • gm114 P. Giertych wprowadza w nieelitarnych.. 10.04.07, 15:27
                Niech więc wprowadza w elitarnych. Dla dzieci polityków, milionerów,
                arystokratów, et cetera, które powinny być chronione specjalnie z oczywistych
                powodów.

                Po jakie licho każe chodzić w mundurkach zwykłym dzieciom, w nieelitarnych
                szkołach. Idiotyzm.
        • adas313 Re: W najbardziej elitarnych uczelniach mundurki 10.04.07, 08:52
          Bo szkoła elitarna chce swoją elitarność podkreślić. Poza tym nikt nie musi
          chodzić do elitarnej szkoły.

          Natomiast rejonowe gimnazjum w dodatku w niekoniecznie najlepszej dzielnicy
          elitarną szkołą nie jest i być nie może. Natomiast "tworzenie poczucia
          wspólnoty" w takim gimnazjum jest co najmniej ciekawe. Nie życzę nikomu by
          musiał z prikazu MEN odczuwać wspólnotę z kolegami mającymi wyroki na koncie.
        • pagyo Re: W najbardziej elitarnych uczelniach mundurki 10.04.07, 11:06
          Ale chodzenie do takiej szkoły to kwestia WYBORU, A Giertych żadnego wyboru nie
          daje.
          • imie_jaszczomp Re: W najbardziej elitarnych uczelniach mundurki 10.04.07, 13:03
            Moj syn chodzi do renomowanego liceum (jedno z najlepszych w Polsce), nie ma
            tam mundurkow i nie sa one do niczego potrzebne. W szkole obowiazuje swojego
            rodzaju "dress code" i wszystko jest ok.Naprawde nie rozumiem tej calej afery.
            Palestrina2005- zrozum , chlopcze, ze to nie mundurki czynia szkole elitarna.
        • gm114 Re: W najbardziej elitarnych uczelniach mundurki 10.04.07, 15:22
          Tak, bo tam uczą się dzieci ludzi wpływowych, które z oczywistych powodów muszą
          być i są pod specjalną ochroną.


          Po co jednak wprowadzać mundurki do szkół nieelitarnych? To bzdura..
          • imie_jaszczomp Re: W najbardziej elitarnych uczelniach mundurki 10.04.07, 15:35
            no wiesz- dla mnie szkola elitarna to taka w ktorej trzeba miec 185 pkt./200 ,
            zeby sie dostac, a nie taka, w ktorej jest odpowiedniej wysokosci czesne.Ale
            zgadzam sie z Toba, ze mundurki wszedzie- to idiotyzm. Tak jakby mundurki mialy
            automatycznie wyplenic wszelkie zlo hehehehe.
            • gm114 Re: W najbardziej elitarnych uczelniach mundurki 10.04.07, 16:22
              Szkoła elitarna = szkoła dla dzieci których rodzice należą do elity. Zawsze
              jest jakaś elita - politycy, członkowie rządu, sędziowie, prokuratorzy,
              arystokracja, miliarderzy, znani muzycy, szefowie mafii et cetera. Ich dzieci
              chodzą do szkół zwanych elitarnymi, co oznacza, że rodzice tych dzieci należą
              do miejscowej elity. Dzieci takie są po prostu bardzej narażone na
              niebezpieczeństwa zewnętrznej agresji, zatem powinny być proporcjonalnie
              bardzej chronione.
              Takie elitarne dzieci moga być celem ataków terrorystycznych. Mundurki pomagają
              je chronić. Oczywiście nie tylko mundurki ale cały system ochrony, np.
              możliwość zastrzelenia postronnych osób, które podchodzą bez powodu do dzieci w
              mundurkach. Oczywiście noszenie mundurków nie jest przyjemne, stąd ta ideoogia,
              że mundurki "lepszej szkoły" to pozytywny wyróżnik, itd. Po to, by dzieci
              łatwiej zaakceptowały uciążliwość.

              Natomiast ubieranie w mundurki dzieci zwykłych ludzi jest nieporozumieniem i to
              szkodliwym. Dzieci te wszak są mało narażone na agresję z zewnątrz a bardziej
              na agresję wewnątrz grupy. Jednolite mundurki w takiej grupie dzieci wręcz
              utrudniają wyłapanie sprawców przestępstw.
        • dipl Re: W najbardziej elitarnych uczelniach mundurki 10.04.07, 17:28
          palestrina2005 napisał:

          > w wielu nowoczesnych krajach... i jakoś to nie przeszkadza... chyba mają jakieś
          >
          > powody co ?????
          >

          zwykle mówi się, że jednakowe mundurki dla wszystkich to jakby
          zmniejszenie różnic materialnych między dziećmi, a właściwie rodzicami
          tychże dzieci. dziecko rodzica, który jest na bazrobotnym nosiłoby takie
          samo "wdzianko" jak i tego, który ma mercedesa i wille za miastem. w ten sposób
          temu pierwszemu dziecku nie byłoby przykro, że jego rodziców nie stać na to,
          żeby kupić mu piękne ciuszki. na pewno jest w tym trochę prawdy. z drugiej
          strony wiem, bo sam chodziłem do szkoły, że mało kto lubił w tym chodzić.
          o ile dzieci z młodszych klas pewnie się temu podporządkują, o tyle Ci ze
          starszych myślę, że będą mieli to w nosie. poza tym nie da się w 100% ukryć
          tego, że dziecko pod mundurkiem ma modne ubranko lub nie. zawsze będzie to
          widać, więc nie wiem, czy to coś pomoże.
          no chyba, że będzie wyjdzie taki nakaz: pod mundurkiem można chodzić tylko
          w granatowym sweterku firmy X, Y lub Z, dopuszczalne spodnie to tylko jeansy
          tychże firmy, a buty - trampki made in china. wtedy wszyscy byliby równi,
          ale aż do tego nakazu to chyba nikt się nie posunie :)
          pozdrawiam
          przetwórstwo
          wyposażenie łazienek
          hurtownie
        • acorns Czy jest przymus chodzenia do elitarnej szkoły? 10.04.07, 22:57
          Bo mi się wydaje że nie. Niech sobie te mundurki będą w elitarnych szkołach a w
          pozostałych - nieelitarnych niech każdy chodiz ubrany jak chce.
    • palestrina2005 A fartuszki były zgodne ? Hahahahahaha...bez jaj.. 10.04.07, 07:38
      Ciekawe - a mundurki w elitarnych uczelniach z W. Brytanii, USA czy innych
      nowoczesnych krajach też są niezgodne...
      Nasza konstytucja tak bardzo różni się od konstytucji innych nowoczesnych
      państw że mundurki są niezgodne ????

      Chyba ktoś sobie kpi...
      • wnukstalina Re: A fartuszki były zgodne ? Hahahahahaha...bez 10.04.07, 07:44
        > Ciekawe - a mundurki w elitarnych uczelniach z W. Brytanii, USA czy innych
        > nowoczesnych krajach też są niezgodne...
        Palestrina, jak ty sie odezwiesz to mi kartofle w piwnicy zaczynaja gnic.
        • palestrina2005 Nie ma jak "merytoryczna" odpowiedź... Hahahaha 10.04.07, 08:12

          • pyzz Re: Nie ma jak "merytoryczna" odpowiedź... Hahaha 10.04.07, 11:46
            Ty to masz za to jedną "merytoryczną odpowiedź", którą tu serwujesz klika
            tysięcy razy. Twój argument o "elitarnych brytyjskich szkołach" wraca tu, jak
            kanapka w ustach pijaka tak, jakby nie został już wielokrotnie zbity.
      • hihiboy Re: A fartuszki były zgodne ? Hahahahahaha...bez 10.04.07, 07:50
        aha aha

        ale tu chyba chodzi nie o mundurki tylko o to, że jak już miłościwie nam
        panujący wicepremier (niech żyje! niech żyje! niech żyje!) coś wymyśli to i tak
        jest tylko gadanina bo nawet nie potrafi z tego zrobić ustawy zgodnej z
        konstytucją - bo "nie posiada niezbędnej wiedzy" on czy też jego
        współpracownicy, jestem pewien, że można tą ustawę napisać (tylko po co? hehehe
        ) tak by było ok, ale uny nie chcą, nie potrafią poprostu funkcjonować w ramach
        obowiązującego prawa :c)

        p.s. czy mundurek powstrzyma dzieciaka przed zwinięciem koledze komórki albo
        chwyceniem koleżanki za tyłek?
        przecież policjantów nie powstrzymuje przed łapówkami np. :D

        imo to mundurki to hucpa sfrustrowanych rodziców - hipokrytów co sami dzieci nie
        potrafią wychować na tzw "ludzi"
      • maruda.r Re: A fartuszki były zgodne ? Hahahahahaha...bez 10.04.07, 07:56
        palestrina2005 napisał:

        > Ciekawe - a mundurki w elitarnych uczelniach z W. Brytanii, USA czy innych
        > nowoczesnych krajach też są niezgodne...
        > Nasza konstytucja tak bardzo różni się od konstytucji innych nowoczesnych
        > państw że mundurki są niezgodne ????
        >
        > Chyba ktoś sobie kpi...

        ********************************************

        Problem nie dotyczy wyłącznie elitarnych uczelni. Ponadto, szkoły mogą
        wprowadzać mundurki samodzielnie. Więc po co komunistyczno-faszystowski przymus?

        • palestrina2005 Re: A fartuszki były zgodne ? Hahahahahaha...bez 10.04.07, 08:13
          A ty już z faszyzmem...
          Kiedyś prosiłem miłośników lewicy o nienadużywanie tego słowa...

          Czyżbyś uważał elitarne uczelnie w UK za faszystowskie... Tam jest jak
          mówisz "przymus" mundurków...
          • maruda.r Re: A fartuszki były zgodne ? Hahahahahaha...bez 10.04.07, 08:25
            palestrina2005 napisał:

            > A ty już z faszyzmem...
            > Kiedyś prosiłem miłośników lewicy o nienadużywanie tego słowa...

            *******************************************

            Podałem wersję o przymusie faszystowsko-komunistycznym.

            Moja córka chodzi do szkoły mundurowej. Jednak jest w tym dobrowolność
            (przynajmniej rodziców), a nie komuszy przymus. Wciąż nie potrafisz zaczaić tej
            prostej i oczywistej różnicy. Wciąż jesteś mentalnie w epoce wczesnego komunizmu
            tudzież faszyzmu i nie dostrzegasz różnicy między: zbędnym nakazem, a
            możliwością wyboru.



            • palestrina2005 Re: A fartuszki były zgodne ? Hahahahahaha...bez 10.04.07, 08:31
              W Unii mamy wiele ograniczeń i nakazów (np. limity produkcji, wywalenie
              niekórych produktów, ograniczenie swobody gospodarczej, niemożliwość swobodnej
              krytyki islamu, pewnych grup społecznych itp. itd.) - czy to faszyzm ??????
              • lesbijka_wroclaw Re: A fartuszki były zgodne ? Hahahahahaha...bez 10.04.07, 09:42
                nie, to są regulacje które pozwalają nam się rozwinąc i przyblizyc ekonomicznie
                do innych krajow wspolnoty, zamiast dreptac daleko za nimi.

                Ani w UK, ani w USA nie ma PRZYMUSU noszenia mundurków nalozonego przez panstwo.
                W niektorych elitarnych szkolach rada rodzicow decyduje se na wprowadzenie
                mundurkow, ale w niektorych szkolach gdzie jest mnostwo biednych ludzi a
                'koledzy' topia mlodszym glowe w kiblu i maja kilka wyrokow na koncie tworzenie
                'wspolnoty' poprzez mundurki nie jest za dobrym pomysłem. Chodzi o to,
                palestrina, zeby miec wybor- a giertych tego wyboru dac nie chce. w UK i USA
                jest wybor. W Korei i na Białorusi nie ma.
      • pagyo Re: A fartuszki były zgodne ? Hahahahahaha...bez 10.04.07, 11:12
        Sam cały czas kpisz, bo udajesz że nie rozumiesz różnicy pomiędzy narzucaniem
        obowiązkowych mundurków przez Giertycha a możliwością wyboru przez szkoły
        obowiązku noszenia mundurków.
    • tajemniczy_don_pedro Bardzo ciekawy komentarz pierwszego na wątku 10.04.07, 07:44
      przecinaki napisał:

      > bo sama idea mudurkow nie jest zla. w koncu harry potter tez chodzi do szkoly
      > w ktorej obowiazuja mundurki ;)

      Nie mam pojęcia, kiedy w podstawówkach skończył się obowiązek noszenia mundurków
      (o definicji mundurka przy okazji kwestii finansowych). Ja jeszcze siwej brody
      nie mam, a nosiłem. I chyba większość z nas nosiła.

      > problem dotyczy po pierwsze calosci opresyjnego medelu szkoly jaki usiluje
      > wprowadzic Roman G.

      I to właśnie sedno sprawy. Niechęć do Giertycha i Orzechowskiego jest tak
      obsesyjna, że nie pozwala na obiektywną ocenę pomysłu przez nich
      zaproponowanego. Tymczasem co z tego, że Orzechowski to kretyn (to miano daję
      mu, jako biochemik, za wypowiedzianą publicznie opinię o ewolucjonizmie)? Jak
      powie przypadkiem, że 2x2=4, to mam razem z lumpeninteligencją wyedukowaną na
      "Wyborczej" krzyczeć, że "przecież to jest 5?", tylko po to, żeby wyrazić sprzeciw?

      > a po drugie kwestii technicznych - w tym finansowych. kto
      > zaplaci za te mundurki?

      Czy mówimy o mundurze generalskim? Mundurki, za mojej kariery w podstawówce, to
      były cienkie kurteczki z jakiegoś syntetyku, plus lekkie buty na zmianę. Koszt
      takiej kurteczki oceniam na nie więcej niż 20 złotych, tenisówki następne 15.
      Nie widzę problemu.
      • hihiboy Re: Bardzo ciekawy komentarz pierwszego na wątku 10.04.07, 07:53
        tajemniczy_don_pedro napisał:

        > Mundurki, za mojej kariery w podstawówce, to
        > były cienkie kurteczki z jakiegoś syntetyku, plus lekkie buty na zmianę. Koszt
        > takiej kurteczki oceniam na nie więcej niż 20 złotych, tenisówki następne 15.
        > Nie widzę problemu.

        i serio tak bardzo nienawidzisz swoich dzieci, że zmusiłbyś je do chodzenia w
        czymś takim

        :D:D:D

        dzieciaki t_d_p. trzymaj sie, nie dajcie sie!

        :D:D:D
      • ohimmel Re: Bardzo ciekawy komentarz pierwszego na wątku 10.04.07, 07:55
        To sobie załóż samemu i noś ten szkolny mundurek.
        A od mojego dziecka proponuję się odwalić.
        • tajemniczy_don_pedro Re: Bardzo ciekawy komentarz pierwszego na wątku 10.04.07, 08:44
          > A od mojego dziecka proponuję się odwalić.

          Z przyjemnością. Proszę się zatem odwalić od moich pieniędzy i samemu płacić za
          swoje dziecko.
      • swoboda_t Re: Bardzo ciekawy komentarz pierwszego na wątku 10.04.07, 10:01
        Mundurki były - nie wiem cyz obowiązkowe - do końca komuny. Nosiłem takowy
        jeszcze w 1988/9 roku. Obecna katokomunistyczna koalicja nawiazuje tylko do
        swych idei. Mundurki niczego nie zmienią (ci niesławni dilerzy, to zwykle
        koledzy z klasy), narażą rodziców na dodatkowe koszty, a różnic w statusie i
        tak się nie uniknie. Ktoś bedzie miał lepszej jakości mundurek, buty, komórkę
        itp. Zresztą i tak wszystkie dzieciaki wiedzą co i jak. Więc te argumenty są
        daremne. Elitarność - owszem, ale co to za elitarność narzucana siłą, co to za
        elitarność, gdy wszystkie dzieciaki na ulicach będą miały mundurki (różniące
        się zwykle tylko emblematami). O kosztach dla rodziców nie wspominam - są tacy,
        dla których nawet kilkadziesiąt złotych raz 6 czy 12 miesięcy to będzie
        majatek. Cały ten obowiązek ma służyć tylko zaspokojeniu ambicji konia i jego
        przydupasów. Nie mam nic przeciw jednolitemu strojowi, sam przed laty z
        uznaniem patrzałem np. na uczniów Śląskich Technicznych, których widać było w K-
        cach z daleka (wystarczył garnitur). Ale szkoły powinny mieć wolną rękę we
        wprowadaniu obowiązku mundurkowego. Odgórny nakaz to wyraz niespełnionych
        ambicji i ciągot "giertychów".
        • pyzz Re: Bardzo ciekawy komentarz pierwszego na wątku 10.04.07, 11:54
          > daremne. Elitarność - owszem, ale co to za elitarność narzucana siłą, co to za
          > elitarność, gdy wszystkie dzieciaki na ulicach będą miały mundurki
          To taka "egalitarna elitarność".
          Ekskluzywnie dla każdego.

          Ciekawe, czy od noszenia elitarnych mundurków nowa szersza elita nauczy się
          znaczenia słowa "elitarny"?
      • pagyo Re: Bardzo ciekawy komentarz pierwszego na wątku 10.04.07, 11:18
        A ja mam 3 dzieci i widzę problem. Nie sądzę, żeby szkoły chciały fundować
        swoim uczniom syntetyki. Ubrania moich dzieci szczególnie wiosną nadają się do
        wymiany (prania) po jednym dniu w szkole. I jestem przeciwny temu pomysłowi nie
        tylko dlatego że nie mam zbytniego poważania dla jego pomysłodawców.
      • przedsesja Re: Bardzo ciekawy komentarz pierwszego na wątku 10.04.07, 16:41
        ha, a ja chodziłam do dwóch podstawówek - w tej pierwszej nie trzeba było nosić faruszków, każdy ubierał się jak chciał, a dziewczyny nosiły poprzyczepiane do kolczyków łańcuszki opadające na ramiona; w tej drugiej podstawówce fartuszki były obowiązkowe, jedna klatka schodowa słuzyła do ruchu w górę, a druga - w dół, a na przerwach można było poruszać się jedynie w kółko korytarza, zgodnie z ruchem wskazówek zegara, czego pilnowała dyżurna nauczycielka, nadmiar biżuterii był konfiskowany i oddawany dopiero na koniec roku, a czarne kreski, które robiły 7-mo i 8-smo klasistki na oczach były natychmiast zmywane przez nauczyciela woda z mydłem. Otóż moi znajomi z tej pierwszej szkoły prawie wszyscy wyszli na ludzi, pokończyli studia, są szanowanymi ludźmi, prowadzą własne firmy. w tej drugiej, rygorystycznej szkole przynajmniej raz w tygodniu gościła milicja szukając autorów jakiegoś włamania do okolicznego sklepu itp. mało kto z uczniów tamtej szkoły skończył jakies studia, niektórzy prosto z podstawówki trafili do poprawczaka, wiele dziewczyn pozachodziło w ciążę zanim skończyło szkołę średnią...tak więc jak widać rygor i fartuszki g.... dały, a młodzież powtarza sukcesy i porażki środowiska, z którego się wywodzi...
    • presentation1 ....Skoro............... 10.04.07, 07:47
      Mundurki maja byc niezgodne z konstytucja art. 47 konstytucji, czyli "prawo do decydowania o swoim życiu osobistym", oraz art. 48 ust. 1, który przyznaje rodzicom prawo do "wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami".
      Jedno pytanie.Czy sedziowie maja zdjac swoje sukmany,ksieza takze.Kelnerki , fryzjerzy itd.?
      • maruda.r Re: ....Skoro............... 10.04.07, 07:58
        presentation1 napisał:

        > Jedno pytanie.Czy sedziowie maja zdjac swoje sukmany,ksieza takze.Kelnerki , fr
        > yzjerzy itd.?

        ***************************************

        Edukacja jest obowiązkowa. Kariera w zawodzie mundurowym - nie.

        • presentation1 Re: ....Skoro............... 10.04.07, 08:01
          Idac tokiem myslenia tego miernego prawnika znajda sie grupy ludzi ktorzy zazadaja chodzenia nago.A ulastyczniajac konstytucje jak to robi lewica beda mieli prawo.Czy nie dochodzimy do absurdow?
          • maruda.r Re: ....Skoro............... 10.04.07, 08:09
            presentation1 napisał:

            > Idac tokiem myslenia tego miernego prawnika znajda sie grupy ludzi ktorzy zazad
            > aja chodzenia nago.

            *******************************************

            O taki pomysł można podejrzewać jedynie faszystów z LPR.

          • onlyoner Re: ....Skoro............... 10.04.07, 10:29
            resentation1 napisał:
            > Idac tokiem myslenia tego miernego prawnika znajda sie grupy ludzi ktorzy zazad
            > aja chodzenia nago

            Takie grupy już są. I otrzymały prawo do chodzenia nago. Oczywiście nie
            wszędzie, ale na plaży, na imprezach naturystów lub we własnym domu chodzić nago
            już mogą.
          • pagyo Re: ....Skoro............... 10.04.07, 11:20
            Czy we Francji jest obowiązek ministerialny chodzenia w mindurkach? Chyba nie.
      • palestina1 [...] 10.04.07, 08:11
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • zuzanka101 Re: ....Skoro........ty nie myślisz! 10.04.07, 10:21
        presentation1 napisał:

        > Mundurki maja byc niezgodne z konstytucja art. 47 konstytucji, czyli "prawo do
        > decydowania o swoim życiu osobistym", oraz art. 48 ust. 1, który przyznaje rodz
        > icom prawo do "wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami".
        > Jedno pytanie.Czy sedziowie maja zdjac swoje sukmany,ksieza takze.Kelnerki , fr
        > yzjerzy itd.?

        Zacznij myśleć. Pewne stroje nosi się bo tak jest praktycznie, np. stroje
        robocze do pracy. Projektanci prześcigają się w ich tworzeniu. Ale nikt nie
        zabrania chodzić elektrykowi do roboty w smokingu. Niektóre stroje nosi się bo
        taki jest zwyczaj. Np. strój kelnera jest jego wyróżnikiem na tle ubiorów
        klientów, mieści się w kanonie zawodu. W niektórych zawodach z szacunku do
        klienta, do sytuacji (np. pogrzeb) nosi się tzw. eleganckie stroje. To wynika z
        kultury bycia między ludźmi. Dla ludzi twojego pokroju należy stosować dyspensę,
        mogą chopdzić w worku.
        Miły MATOLE czy Ty jesteś jak ten facet co na słowo kultura odbezpieczał
        pistolet? Sędziowie nie noszą sukman, to co noszą nazywa się toga i jest to
        strój tradycyjny w zawodach prawniczych. Stroje księży też są wynikiem tradycji.
    • dr.who Te mundurki to przestepstwo przeciwko ludzkosci 10.04.07, 07:56
      Pan mecenas powinien w imieniu swojej pociechy
      sprobowac w International Court od Justice. A co tam.
    • kalinowski11 Re: Mundurki niezgodne z Konstytucją? 10.04.07, 08:00
      Mój syn chodzi do pierwszej klasy podstawówki... Czemu mam wydawać dodatkowe
      pieniądze na pomysły pana Romka ? Jak Romek chce mundurków to niech ministerstwo
      za nie zapłaci. Jak nie kupię synowi mundurka to "zwolnią" go ze szkoły ?
      I jeszcze jedno, jak wymuszą mundurek to przeznaczę na niego pieniądze które
      normalnie wpłacam co roku na radę rodziców... Pozdrawiam.
      • presentation1 Re: Mundurki niezgodne z Konstytucją? 10.04.07, 08:02
        Zamiast wydac kilkaset zlotych na Nike czy Adidas wydasz kilkadziesiat na mundurek.
        • kalinowski11 Re: Mundurki niezgodne z Konstytucją? 10.04.07, 08:07
          presentation1 napisał:

          > Zamiast wydac kilkaset zlotych na Nike czy Adidas

          Nie każdy kupuje dresiarskie ciuszki...

          > wydasz kilkadziesiat na mundurek.

          Nie ja... jak napisałem uczyni to pośrednio rada rodziców. EOT.
        • pagyo Re: Mundurki niezgodne z Konstytucją? 10.04.07, 11:22
          Zamiast wydac kilkaset zlotych na Nike czy Adidas wydasz kilkadziesiat na mundu
          > rek.

          Gadasz bzdury.
          Dla mnie to kilkadziesiąt razy 3. Sugerujesz, że dziecko będzie chodzić w
          mundurku także po szkole, albo w wakacje?
        • przedsesja Re: Mundurki niezgodne z Konstytucją? 10.04.07, 17:03
          żadne z moich trojga dzieci nie nosi ciuchów Nike czy Adidas itp. a wydatek na 6 mundurkówe to duży koszt dla mojej rodzinki. zapewniam, ze tych, których stać na markowe ciuszki stać będzie i na mundurki. mnie ciężko kupoić jedno i drugie
      • adas313 Re: Mundurki niezgodne z Konstytucją? 10.04.07, 08:54
        > I jeszcze jedno, jak wymuszą mundurek to przeznaczę na niego pieniądze które
        > normalnie wpłacam co roku na radę rodziców... Pozdrawiam.

        Z punktu widzenia MEN to tym lepiej - samorządność jest u Romka niemile widziana.
      • makrama1 Re: Mundurki niezgodne z Konstytucją? 11.04.07, 19:02
        kalinowski11 napisał:

        > Mój syn chodzi do pierwszej klasy podstawówki... Czemu mam wydawać dodatkowe
        > pieniądze na pomysły pana Romka ? Jak Romek chce mundurków to niech ministerstw
        > o
        > za nie zapłaci.

        Błagam, tylko nie ministerstwo, bo to są pieniądze moje, Twoje i innych
        podatników. Ale pan za przeproszeniem minister, czemu nie.


        Jak nie kupię synowi mundurka to "zwolnią" go ze szkoły ?
        > I jeszcze jedno, jak wymuszą mundurek to przeznaczę na niego pieniądze które
        > normalnie wpłacam co roku na radę rodziców... Pozdrawiam.
        >
        W sumie całkiem słusznie. Niech potem szkoły wyegzekwują od Romcia utraconą kasę.
    • andrejs Mundurki niezgodne z Konstytucją? 10.04.07, 08:04
      no tak, dyżurny prawnik się odezwał. po co p. osiatyński miesza orientację
      szksualną do kwestii mundurków? typ emocji, który reprezentuje p. osiatyński
      deprecjonuje go jako prawnika. On ma prywatny problem z p. Giertychem, który
      nie jest moim idolem. Ale kwestionowanie wszystkiego dla samego kwestionowania
      to zaczyna być chore, i tak sie jakoś składa, że w awangardzie "Społecznego"
      protestu przeciw mundurkóm jest GW. rozumiem, że potem trzeba sie będzie
      zwrócić do trybunału w strasburgu, itd. W Nepalu też noszą mundurki, w Anglii
      noszą. P Osiatyńskiemu minister edukacji kojarzy się z faszyzmem, walczy o
      konstytucyjność mundurków ale nie przeszkadza mu, że twórcy stanu wojennego,
      któzy złamali konstytucję, chodzą po ulicach, postponują prawych obywateli,
      odbierająć wysokie emerytury, itd. Czy p. osiatyński mógłby zabrać głos w tej
      sprawie?
      • ready4freddy Re: Mundurki niezgodne z Konstytucją? 10.04.07, 08:11
        he he, nastepny ekspert :) nie zlamali konstytucji, gluptasku. wyszla niedawno ksiazka specjalisty od spraw konstytucyjnych wlasnie, o stanach wyjatkowych w Polsce. tez nie badz taki "w awangardzie" :)
    • north_poland Mundurki niezgodne z Konstytucją? 10.04.07, 08:18
      Już gdzieś kiedyś wprowadzono, Czarne Koszule.
    • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Mundurki niezgodne z Konstytucją? 10.04.07, 08:25
      Tylko, że to wszystko się tylko Wielkiemu Romanowi wydaje. Nie pokazał wyników
      żadnych badań, które w sposób jasny i przekonujący udowadniałyby, że mundurki
      przynoszą poprawę bezpieczeństwa, dyscypliny itd.
      Przy okazji, mundurki dilerów nie odróżnią od innych dzieci, bo dilerzy chodzą z
      waszymi dziećmi do tej samej klasy ;)
    • mondokane Mundurki niezgodne z Konstytucją? 10.04.07, 08:27
      INdywidualnosc dziesieciolatki.. - przeciez ten wniosek jest groteskowy.

      Mam nadzieje ze TK oddali ta skarge
    • ralph100 Re: Mundurki niezgodne z Konstytucją? 10.04.07, 08:39
      jak ktoś sądzi, że istnieje przełożenie: mundurki - bezpieczeństwo dziecka, to
      gratuluję wyobraźni. uczę w szkole ósmy rok i już widzę, jak dzieciaki będą
      robić z tego cyrk, tak jak zaczną wymyślać i cudować...
      nie tędy droga.jedynie monitoring i skuteczna, dobrze przeszkolona ochrona.

      to dopiero będzie dyskryminacja. jedne dzieciaki będą miały mundurki za dwieście
      złotych ,inne za dwadzieścia... kompletny brak wyobraźni.
      słusznie pisze Kobieta, że zamiast na radę rodziców, zapłaci za mundurek. ja też
      bym tak zrobił...

      nie wiem jak to możliwe, że w XXI wieku w ogóle roztrząsamy takie debilne pomysły.
      a co do konstytucji, to nagle każdy jest jej interpretatorem,a od tego jest
      TKonst., zobaczycie że uzna tą ustawę za niezgodną z konstytucją.

      pzdr.
      • adas313 Re: Mundurki niezgodne z Konstytucją? 10.04.07, 08:56
        Tak swoją drogą: jakie środki "przymusu" będą mieć nauczyciele by wymusić mundurki?

        Jeśli takie jak dotąd to można chyba śmiało stwierdzić, że mundurki będą fikcją...
        • 1utek Re: Mundurki niezgodne z Konstytucją? 10.04.07, 17:49
          adas313 napisał:

          > Tak swoją drogą: jakie środki "przymusu" będą mieć nauczyciele by wymusić mundurki?
          > Jeśli takie jak dotąd to można chyba śmiało stwierdzić, że mundurki będą fikcją
          Liczę na naczycieli. Liczę, że zachowają się mądrzej od panów ministrów i mundurki będą traktowali tak jak problem na to zasługuje, to znaczy na 20-30 miejscu w hierarchi rzeczy ważnych w szkole
          > ...
    • fnoll trzymam kciuki :) mundurki precz! 10.04.07, 09:07
      skończył się szary PRL i niech nam kaczory z koniem i wieprzem nie budują PRL-bis!
      • magnusg Masz jakis argument merytoryczny przeciwko 10.04.07, 10:05
        mundurkom, czy jak wiekszosc plytkomyslacych krytykantow tego pomyslu, jestes
        przeciwko, bo pomysl jest od Giertycha?
        • ryssio Podstawowy argument jest jeden. 10.04.07, 10:10
          Władza publiczna, wprowadzając regulacje prawne ograniczające wolność
          obywatela, powinna bardzo mocno, merytorycznie uzasadnić te ograniczenia. W
          przeciwnym razie będziemy mieli epidemię przepisów nakazujących noszenie
          kraciastych chustek do nosa i czesania się na przedziałek.
          Niestety, ciągle jeszcze politycy są przekonani, że ich rola polega wymyślaniu
          coraz to nowych przepisów.
          • magnusg Re: Podstawowy argument jest jeden. 10.04.07, 10:18
            No i uzasadnila.Pomysl jest sprawdzony od setek lat w kilkudziesieciu krajach
            swiata.Prowadzi do obnizenia agresji wsrod uczniow, bo nie ma rywalizacji na
            coraz modniejsze i drozsze ubrania.Nie ma podzialu na tych lepszych i gorszych
            wzgledem ubrania.Prowadzi to rowniez do tego, ze uczniowie chetniej utozsamiaja
            sie ze swoja szkola i reprezentuja poprzez mundurki na zewnatrz.
            A teraz napisz co ty masz przeciwko tym mundurkom.
            • ryssio Argumenty co do jednego fałszywe 10.04.07, 10:30
              Nie jest prawdą że mundurki są "sprawdzone od setek lat" - to pomysł XIX-
              wieczny. Nie jest prawdą, że mundurki likwidują rywalizację "na stroje" -one
              ją tylko przenoszą na buty, długopisy, plecaki czy zegarki. Nie jest prawdą że
              jednolity strój wprowadza "identyfikację z grupą" - identyfikacja musi być
              pierwotna wobec jej zewnętrznych oznak, inaczej będzie ten sam znany od lat
              problem - walka pomiędzy nauczycielami, usiłującymi zunifikować strój, i
              uczniami, usiłującymui się z gorsetu bezsensownych ograniczeń wyzwolić.
              Dzieci są mądrzejsze niż się zwolennikom mundurków wydaje -instynktownie
              odróżnią to co jest w szkole potrzebne, choć nieraz uciążliwe, jak zdobywanie
              wiedzy, od przejawów frustracji dorosłych, odreagowujących na dzieciach swoje
              własne szare dzieciństwo.
              Zawsze, kiedy słyszę o "robieniu porządku w szkole", mundurkach, represjach
              itp. przypomina mi się ten wiersz Andrzeja Bursy:
              Pedagogika
              Z dziećmi trzeba surowo
              zamiast płaszcza łach
              ubierz łach
              zapnij łach
              szanuj łach
              ten łach to moja praca
              moje wyprute żyły
              ten łach
              moje stracone złudzenia
              moje niedoszłe posłannictwo
              moje złamane życie
              moja martwa perspektywa
              wszystko ten łach
              ubierz łach
              zapnij łach
              szanuj łach
              • magnusg Re: Argumenty co do jednego fałszywe 10.04.07, 10:44
                Widze, ze mamy zwolennika bezstresowego-lewackiego "wychowywania" dzieci, gdzie
                pociechy maja prawo robic wszystko co im sie podoba, bo to ksztalci ich talenty
                i rozszerza horyzonty:))
                Twoim tezom zaprzecza jednak fakt, ze tam gdzie mundurki sa wprowadzone z
                reguly wiekszosc uczniow je popiera.
                • ryssio Re: Argumenty co do jednego fałszywe 10.04.07, 10:50
                  Nie wiem, skąd ta wiedza o "poparciu" uczniów dla mundurków. Co do tego, co
                  pociechy mają robić a czego nie - różnica między nauką a egzekwowaniem
                  uciążliwych i niepotrzebnych rytuałów jest mniej więcej taka jak między
                  szkoleniem strzeleckim a myciem przez żołnierzy kibli szczoteczką i strzyżeniem
                  trawy nożyczkami.
                • pagyo Re: Argumenty co do jednego fałszywe 10.04.07, 11:32
                  Widze, ze mamy zwolennika bezstresowego-lewackiego "wychowywania" dzieci, gdzie
                  >
                  > pociechy maja prawo robic wszystko co im sie podoba, bo to ksztalci ich
                  talenty
                  >
                  > i rozszerza horyzonty:))
                  > Twoim tezom zaprzecza jednak fakt, ze tam gdzie mundurki sa wprowadzone z
                  > reguly wiekszosc uczniow je popiera.



                  Magnus G - masz dzieci?

                  Jesli nie jestes zwolennikiem bezstresowego-lewackiego wychowania, to wyślij je
                  do szkoły o innym modelu wychowawczym, gdzie bedziesz mieć mundurki i co tylko
                  chcesz. Ale daj swojemu dyskutantowi prawo wysłania swoich dzieci do takiej
                  szkoły gdzie mundurków nie będzie i wychowywania ich tak jak on chce. Co jest w
                  tym złego ?

                  Nie ptrafisz zrozumieć, że protestujemy przeciwko NARZUCANIU giertychowskiego
                  widzimisię wszystkim. W krajach gdzie często są mundurki nie wynika to z nakazu
                  ministra tylko tradycji poszczególnych szkół i ich samodzielnych decyzji.

                  Poza tym spora częśc dyskutantów zabiera głos w abstrakcyjnych dla nich
                  sprawach. Ja mam 3 dzieci i ze zgrozą myślę o problemach związanych z
                  wydawaniem pieniędzy na giertychowskie zachcianki i komplikacjach z tym
                  związanych.
                  • magnusg Re: Argumenty co do jednego fałszywe 10.04.07, 13:14
                    A moze pojdzmy dalej.Moze ja nie chce, zeby moje dzieci uczyly sie geografii
                    albo muzyki.Wiec moze nie powinno byc obowiazkowych lekcji, tylko kazdy rodzic
                    by sobie sam wybieral przedmioty, ktore by byly dobre dla jego dziecka?
                    Bo przeciez obowiazkowe plany nauczania tez mozna uznac za objawy totalitaryzmu
                    i narzucania woli przez ministerstwo z Warszawy.?
                    Ze zgroza myslisz o wydatkach na mundurki???A o rewiach mody w szkole z coraz
                    to drozszymi ciuchami nie myslisz z groza?O tym, ze twoje dziecko bez koszulki
                    NIKE za minimum 200 zlotych albo sukienki za 500 zlotych bedzie uznawane za
                    gorsze.O tym ze zgroza nie myslisz?
                    • imie_jaszczomp Re: Argumenty co do jednego fałszywe 10.04.07, 13:21
                      Przesadzasz, magnus, i w zapale mieszasz forme z trescia. W szkole
                      wystarczy "dress code" i jego egzekwowanie przez dyrekcje i nauczycieli. To nie
                      mundurki stanowia o jakosci szkoly- jesli Ci ktos tak powiedzial- to Cie bardzo
                      oklamal.
                    • pagyo Re: Argumenty co do jednego fałszywe 10.04.07, 17:20
                      Ja się nie spotkałem w swojej karierze rodzica z żadnym problemem rewii mody.
                      Mam wrażenie, że to jakiś wydumany problem. Nigdy moje dzieciaki takiego
                      problemu nie doświadczyły

                      Poza tym umyka ci jakoś fakt, że mundurki jako odzież poza szkołą nie bardzo
                      sie sprawdzają. A to w czym teraz moje dzieciaki chodzą do szkoły moga zakładać
                      także przy innych okazjach na okragło.

                      A reszta twoich argumentów to demagogia - próbujesz dyskutować sprowadzając
                      całą rzecz do absurdu. Mundurek to nie geografia czy muzyka.
                    • 1utek Re: Argumenty co do jednego fałszywe 10.04.07, 17:42
                      magnusg napisał:

                      > A moze pojdzmy dalej.Moze ja nie chce, zeby moje dzieci uczyly sie geografii
                      > albo muzyki.Wiec moze nie powinno byc obowiazkowych lekcji, tylko kazdy rodzic
                      > by sobie sam wybieral przedmioty, ktore by byly dobre dla jego dziecka?
                      > Bo przeciez obowiazkowe plany nauczania tez mozna uznac za objawy totalitaryzmu
                      Nie ma problemu. Obowiązek szkolny w Polsce jest do 16 roku życia. Potem możesz wysłać dziecko do szkoły ponadgimnazjalnej bez muzyki i geografii. Jeżeli jednak nie widzisz różnicy pomiędzy obowiązkowymi planami w Polskiej szkole a zapianym w Ustawie Oświatowej! obowiązku noszenia mundurków no to masz problem. Ponadto, w komentowanym artykule nic nie ma o tym, że noszenie mundurków jest niezgodne z Konstytucją, jest podejrzenie że ustawowe narzucanie obowiązku noszenia mundurków może być nikonstytucyjne.
            • pyzz Re: Podstawowy argument jest jeden. 10.04.07, 12:20
              Jeszcze raz to samo!
              > Pomysl jest sprawdzony od setek lat w kilkudziesieciu krajach
              > swiata.
              Pomysł "sprawdzony" tak, jak bicie rózgą i klapsy na goły tyłek na oczach klasy.
              To są tradycyjne, odwieczne metody wychowawcze. "Sprawdzone", w wielu krajach.
              Problem w tym, że jak ktoś zaczął badać skuteczność tego typu metod to odkrył,
              że one się nadają do tresury, a nie do wychowywania.

              > Prowadzi do obnizenia agresji wsrod uczniow, bo nie ma rywalizacji na
              > coraz modniejsze i drozsze ubrania.
              Doskonale pamiętam, że jeżeli była jakaś rywalizacja, to ze względu na to, kto
              ma fajniejsze żołnierzyki, kto ma fajniejsze klocki lego, ale psa z kulawą nogą
              nie obchodziło kto ma jakie ubrania. O agresji będzie przy okazji "więzi ze szkołą".

              > Nie ma podzialu na tych lepszych i gorszych
              > wzgledem ubrania.
              Będzie podział, jak był na tych lepszych, co mają lepsze kredki, czy kalkulator
              oraz na gorszych, którzy są na przykład szczególnie mali/duzi i na nich trudno
              było znaleźć mundurek w ich rozmiarze, przeznaczony dla dzieci w ich wieku.
              Podział ze względu na ubranie będzie się budzić po szkole. Chyba, że wprowadzimy
              zasadę, że POLSKIE DZIECI mają się ubierać wszystkie tak samo. Wszędzie.

              > Prowadzi to rowniez do tego, ze uczniowie chetniej
              > utozsamiaja
              > sie ze swoja szkola i reprezentuja poprzez mundurki na zewnatrz.
              Już widzę co się będzie działo, gdy dziecko w mundurze jednej szkoły spotka po
              drodze do domu grupkę dzieci z innej szkoły. Będą jatki. Tak się utożsamią.
              Na utożsamianie realizowane poprzez pomaganie w sprzątaniu dziedzińca szkolnego
              raczej bym nie liczył. Raczej liczyłbym na to, że dzieci dostaną kolejny powód,
              aby swojej szkoły nienawidzić.


              > A teraz napisz co ty masz przeciwko tym mundurkom.
              Poza tym, co wyżej? Nie życzę sobie wprowadzania ograniczeń bez powodu.
    • panzerfaust100 L e w a c k i i d i o t a 10.04.07, 09:09
      Jak mundurki niezgodne z konstytucja to mundurki policji i zolnierzy tez
      niezgodne , hehehehehehehehehe.
      • zuzanka101 [...] 10.04.07, 10:39
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • malini Mundurek dla przestępców i fetyszystów 10.04.07, 09:16
      Chodziłam do tzw.elitarnej szkoły średniej,gdzie obowiązywały mundurki.Jest
      kilka za,ale więcej przeciw.W ślad za tatą tej dziewczynki nie powinniśmy
      bagatelizować kwestii potrzeby ze strony instytucji,aby wykrzewić indywidualizm
      m.in.za pomocą takich zabiegów,jak wprowadzenie jednolitego ubrania.To jeden ze
      sposobów sprzyjających ukształtowaniu na nowo osobowości człoweka
      (patrz"Instytucja totalna" Goffmana) bądź sterowania nim według potrzeb
      instytucji,w tym potrzeb będących wyłącznym interesem instytucji(np.sprawność
      funkcjonowania).To może być owocne wyłącznie w przypadku osób o zaburzonej
      osobowości (np.kryminalistów) i to przy założeniu,że instytucja zabiegi te
      wykonuje w sposób profesjonalny.Zaznaczam - to jeden z zabiegów,ale nie jedyny:
      patrz szkoły z internatami, gdzie następuje ograniczenie kontaktów ze światem
      zewnętrznym i zerwanie tak pozytywnych związków społecznych,jak więź z
      rodziną.To kolejny zabieg spośród wielu, takich jak:system kar i
      nagród,zaplanowany czas w ciagu dnia i regulamin.Bez tego nie wyobrażamy sobie
      szkoły? Więzienia również...Tylko gdzie tu rodzice,któzy chcą mieć wpływ na
      kształtowanie osobowości swojego dziecka, a których pracę być może się
      rujnuje,bo dana szkoła ustawiona jest na "inny model", w dodatku jednolity?
      Gdzie wreszcie samo dziecko, które winno być podmiotem a nie przedmiotem pracy
      szkoły?
      Wprowadzając mundurki zakładamy,że dzieci będą z nich dumne.Zakładamy przy tym -
      dość naiwnie - że wszystkie szkoły będą najlepsze,albo przynajmniej bardzo
      dobre.A co ze szkołami,do których aż wstyd chodzić,ale się musi,bo np. rodziców
      nie stać na inne? Taki mundurek,wskazujący na przynależność do danej szkoły
      będzie stygmatyzował dziecko.
      Wprowadzając mundurki zakłądamy też,że dzieci będą w nich wyglądać świetnie.No
      cóż,jako licealistka czułam się dość śmiesznie w mundurku z marynarskimi
      elementami,w białych podkolanówkach i "grzecznej" plisowanej spódniczce do
      kolan.To jedynie wywoływało niezdrowe zainteresowanie otoczenia (zwłaszcza
      facetów),ściągało uwagę w przeciwieństwe do zwykłego ubrania.
      A co z pozytywami? Chyba tylko jeden - oszczędność finansowa,ale tylko dla
      tych, których dzieci nie rosną.
    • wrojoz Kaczyńscy muszą odejść.!! 10.04.07, 09:36
      I to szybko, w mundurkach.!
      • mg2005 Czy francuskie szkoły łamią konstytucję ?... 10.04.07, 09:40
        - zakazując noszenia krzyżyków i chust ...

        A Gadzinówka już bije pianę...
    • mielis Zapłacą oczywiście rodzice ! 10.04.07, 09:38
      >kto
      > zaplaci za te mundurki?

      Pytanie: Kto na tym zarobi ?
      Dobrze byłoby w ustawie zaznaczyć, że dopuszcza się jedynie
      mundurki wykonane przez wskazaną w ustawie firmę !
      • magnusg Re: Zapłacą oczywiście rodzice ! 10.04.07, 10:07
        A za inny ubior ucznia to kto placi jak nie rodzice??I tez sie zawsze pytasz
        kto zarabia na spodniach czy swetrze twojego syna czy twojej corki?
        • pagyo Re: Zapłacą oczywiście rodzice ! 10.04.07, 11:37
          Ale w tym innym ubiorze dzieciaki moga chodzić na okrągło a w mundurkach tylko
          do szkoły . Ja mam 3 dzieci i nie chcę wydawać tych pieniędzy.
    • 2m3r4g Mundurki zgodne z potrzebą dobrego wychowania ? 10.04.07, 09:38
      Powoływanie się na konstytucję ,na trybunał stanu,negowanie potrzeby
      wprowadzenia mundurków,dowodzi jak beztrosko oraz naiwnie dorosli podchodza do
      najważniejszej sprawy .Chodzi o ukrztałtowanie psychiki dziecka i wyrobienia u
      młodzieży cech zgodnego współzycie w grupie.System wychowawczy ma wyrabiać
      wzajemny szacunek a nie dyskryminować jednych a wywyższać innych.Mundurki oprócz
      tego ,że nadają jednolitość,pokazują z jakiej szkoły jestmłodzięż .To wyrabia
      poczucie obowiązku godnego zachowania i w szkole i poza szkołą.Ponadto sama
      estetyczna strona jest godna podkreślenia.Dbalóść o wygląd,czystość a nawet
      elegancję.Dziewczyna w mundurku ładniej się prezentuje niż z pępkiem i
      kolczykiem na wierzchu.Ja osobiście nosiłem mundurek i wspominam te czasy jako
      okres bardzo miły.W nas na ulicy w mundurkach w gimnazjum czy liceum widziano
      przyszłą inteligencję a nie pyszałków nieokrzesanych.
      • pagyo Re: Mundurki zgodne z potrzebą dobrego wychowania 10.04.07, 11:39
        Co kto lubi. A ja czułem się w mundurku fatalnie i nie chcę żeby moje dzieciaki
        to przezywały.
      • przedsesja Re: Mundurki zgodne z potrzebą dobrego wychowania 10.04.07, 16:59
        ha, a ja chodziłam do dwóch podstawówek - w tej pierwszej nie trzeba było nosić faruszków, każdy ubierał się jak chciał, a
        dziewczyny nosiły poprzyczepiane do kolczyków łańcuszki opadające na ramiona; w tej drugiej podstawówce fartuszki były
        obowiązkowe, jedna klatka schodowa słuzyła do ruchu w górę, a druga - w dół, a na przerwach można było poruszać się jedynie
        w kółko korytarza, zgodnie z ruchem wskazówek zegara, czego pilnowała dyżurna nauczycielka, nadmiar biżuterii był
        konfiskowany i oddawany dopiero na koniec roku, a czarne kreski, które robiły 7-mo i 8-smo klasistki na oczach były
        natychmiast zmywane przez nauczyciela woda z mydłem. Otóż moi znajomi z tej pierwszej szkoły prawie wszyscy wyszli na ludzi,
        pokończyli studia, są szanowanymi ludźmi, prowadzą własne firmy. w tej drugiej, rygorystycznej szkole przynajmniej raz w
        tygodniu gościła milicja szukając autorów jakiegoś włamania do okolicznego sklepu itp. mało kto z uczniów tamtej szkoły
        skończył jakies studia, niektórzy prosto z podstawówki trafili do poprawczaka, wiele dziewczyn pozachodziło w ciążę zanim
        skończyło szkołę średnią...tak więc jak widać rygor i fartuszki g.... dały, a młodzież powtarza sukcesy i porażki
        środowiska, z którego się wywodzi...
      • pyzz Re: Mundurki zgodne z potrzebą dobrego wychowania 11.04.07, 11:15
        > Ponadto sama
        > estetyczna strona jest godna podkreślenia.Dbalóść o wygląd,czystość a nawet
        > elegancję.Dziewczyna w mundurku ładniej się prezentuje niż z pępkiem i
        > kolczykiem na wierzchu.
        No nie! Przepraszam, ale to obrzydliwe! Ach te słodziutkie podkolanóweczki! I ta
        plisowana spódniczka!
        Dla mnie panowie śliniący się na widok uczennic w bluzeczkach z marynarskim
        kołnierzykami to wystarczający powód, aby moją ewentualną córkę chronić przed
        obowiązkiem mundurka szkolnego.
        A ewentualnych rozochoconych wizją "uczennic" odsyłam do googla.

        > Ja osobiście nosiłem mundurek i wspominam te czasy jako
        > okres bardzo miły.
        Młodzi Niemcy też się świetnie bawili na obozach Hitlerjugend. Co nie znaczy, że
        to było coś dobrego.

        A używanie argumentów typu "mundurki obowiązkowo, bo MNIE się uczniowie w
        mundurkach bardziej podobają niż w tym, co sami chcą nosić", zaraz obok
        argumentu o "wyrabianiu cech zgodnego współżycia w grupie" to czysta hipokryzja.
        "Zgodne współżycie w grupie" jest wtedy, kiedy wszyscy robią tak, jak MNIE się
        podoba, ewentualnie, zgodnie z JEDYNIE SŁUSZNĄ wizją". No cóż, właśnie takiego
        światopoglądu, jeżeli jakiegoś, uczą szkolne mundurki.
    • tomiczek7 Re: Mundurki niezgodne z Konstytucją? 10.04.07, 09:54
      Wierz mi, że idea mundurków szkolnych nie ma szans na reaktywację! Sama idea
      mundurków zasadzas ie nie na mundurakac, ale pewnym systemie wychowania
      osadzonym w zasadadch i hipotezach głoszonych przez nauki pedagogiczne prawie
      100 lat temu. Nie ma co udawać, że pedagogika i dziedziny jej pokrewne przez te
      prawie 100 lat temu nie zmieniły się! Zgadzam się z twierdzeniem, że toco
      próbuje robić Giertych, to szoła reperesyjna, szkoła indoktrynująca! To próba
      propgawania ideii nazistwowskich! Harry Potter to literacki świat
      przedsatwionym, więc nie m,a nic wspólnego z rzeczywistością! Czasy podlegają
      przemianie, a my razem z nimi - prafarazując znaną myśl!
    • magnusg Czy togi sedziow TK sa zgodne z Konstytucją? 10.04.07, 10:02
      Moze tez nalezy to sprawdzic i Panowie z TK beda sobie przychodzic na
      przyszlosc n.p. w pomaranczowych podkoszulkach i kapielowkach na orzeczenia TK.
      Straszne te obowiazkowe mundury przeciez dla biednych sedziow-od razu rodzi sie
      grozba dyktatury w TK:))
      Niektore absurdy pseudointelektualistow sa naprawde zenujace.A jak slysze, ze
      jakis Pseudoprofesor od razu wyciaga werbalna maczuge w postaci totalitaryzmu
      to nie wiem czy sie smiac czy plakac.Kolega Profesor pewnie dawno juz nic nie
      slyszal o zwyczajach w innych krajach, bo by wiedzial, ze wiekszosc szanujacych
      sie szkol w Anglii,Japonii,Australii czy Kanaadzie ma mundurki i uczniowie sa z
      nich dumni.I jakos nie widac tam zagrozenia, ze w tych szkolach z powodu
      mundurkow wyrosna nowe rzesze Hitlerow Panie Pseudoprofesorku.
      • pagyo Re: Czy togi sedziow TK sa zgodne z Konstytucją? 10.04.07, 11:47
        Ja nie jestem profesorem, ale mnie to się też kojarzy z totalitaryzmem. Jesli
        mundurki to wybór szkoły czy rodziców - OK. Ale marzucanie przez ministra - to
        mi się jak najgorzej kojarzy. I nie uważam tego za żaden absurd
        pseudointelektualistów.

        Czy ty nie potrafisz zrozumieć, że w tych szkołach w Anglii, Japonii czy
        Kanadzie są mundurki nie dlatego , że jakiś minister edukacji to nakazał. tylko
        dlatego że stoi za tym jakaś długoletnia tradycja. Poza tym uczniowie akurat te
        szkoły wybrali z całym dobrodziejstwem inwentarza i z tej tradycji są dumni.

        Myślisz, że założenie obowiązkowych mundurków spowoduje automatycznie to samo?
        Ja nosiłem obowiazkowo mundurek i tarczę przez 8 lat. Nie zauważyłem, żeby
        przez to wezbrała u mnie duma z moich ówczesnych szkół.

        Chyba rzeczywiście powinieneś zapłakać, skoro masz problem ze zrozumieniem tej
        subtelnej różnicy.
        • magnusg Re: Czy togi sedziow TK sa zgodne z Konstytucją? 10.04.07, 12:36
          Niestety nadal nie rozumiem roznicy.W Kanadzie czy Anglii dzieci, ktorym w
          99,9% szkole wybieraja rodzice(a nie one same) tez by mogly sie uzalac i
          rozpaczac, ze z gory narzucono im chodzenie w mundurkach.Dla dzieciaka dyrektor
          szkoly, a minister edukacji to niewielka roznica.Wioec czy nakaz pochodzi od
          jednego czy od drugiego jest malo wazne.A ci rodzice, ktorzy nie wysylaja
          swoich dzieci do szkol z mundurkami nie robia tego z niecheci do tego stroju,
          tylko dlatego, ze ich na takie szkoly czesto nie stac.
          • pagyo Re: Czy togi sedziow TK sa zgodne z Konstytucją? 10.04.07, 16:39
            Jeżeli nie rozumiesz różnicy to trudno. Wydaje mi sie jednak, że rozumiesz, ale
            nie chcesz tego przyznać.

            Po pierwsze, Jeśłi nawet przyjać twój punkt widzenia to rodzice mają tam jednak
            jakiś WYBÓR

            Po drugie, Ja sobie nie wyobrażam wybranie dla dziecka szkoły bez jakiejs formy
            rozmowy z nim i osiągnięcia konsensusu (szczególnie w przypadku gimnazjum).

            Po trzecie. Poza mundurkiem te szkoły prezentuja jednak jakieś inne wartości.
            Mundurek jest do nich dodatkiem.
    • maria-anna Mundurki niezgodne z Konstytucją? 10.04.07, 10:05
      Niewykluczone. A swoją drogą,cokolwiek p.Giertych postanowi,to jest niezgodne
      z Konstytucją. Ciekawe,jest prawnikiem a problemy ze stanowieniem prawa ma.
      • dobiczek Re: Mundurki niezgodne z Konstytucją? 10.04.07, 10:16
        giertych mozna nie lubic , ale jest to pierwzy minister ktory zajal sie
        problemami szkoly.
        patologia wyboru podrecznikow, przemoc w szkolach,straszyl dymisja walczac o
        srodki dla nauczycieli, zmusil dyrektorow szkol by przypatki patologi
        zzglaszali prokuraturze , amnestia maturalna itp.
        jest atakowany przez srodowisko nauczycielskie . A dlaczego?
        a dla tego ze 20% uczniów , którzy nie zdali matury to cenzurka dla nauczycieli.
        udzielali promocji ,dopuscili do matury tylk nie potrafili uczyc.
        matura lada dzien Pan Roman napewno wyciagnie wnioski z tegorocznych wyników i
        podda weryfikacji belfrow , bo ich zadanem jest uczyc a z tym jakby gorzej
        • ryssio Rzeczywiście, wybór podręczników to koszmar :-) 10.04.07, 10:19
          W ogóle szkoła to koszmar. Żeby jakieś tam wykształciuchy ośmielały się myśleć
          za Pana Ministra? Sodoma, panie, i Gomora :-)))
          • magnusg Re: Rzeczywiście, wybór podręczników to koszmar : 10.04.07, 10:20
            Czytajac wypociny takich pseudointeligentow jak ten Osiatynski, to trudno
            niezgodzic sie z okresleniem "wyksztalciuchy".
          • dobiczek no wlasnie 10.04.07, 10:30
            no wlasnie wspólczesna szkola produkuje takich wyksztalciuchow jak ty , ktorzy
            nie widza ani patologi ani widzeic jej nie chca . ale do mundurkow mozna sie
            przyczepic bo nikomu sie nie narazisz , nie wyjdziesz przed szereg i nie musisz
            miec wlasnej opini jak rasowe PO-pychadlo
            • ryssio Patologia - chodzenie bez munduru? 10.04.07, 10:33
              No comment.
            • pagyo Re: no wlasnie 10.04.07, 11:52
              A skąd bierze się twoje dogłębna znajomość zagadnień współczesnej polskiej
              szkoły i jej patologii?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka