ayeka
30.04.07, 14:11
Teraz, kiedy juz nie ma stołka to wybiela siebie, jaki to był z niego
obiektywny as wywiadu, ale kiedy był u władzy to klaskał i potakiwał planom
wojny. A to że predzej czy póżniej USA oberwie bardziej boleśnie to tylko
kwestia czasu. Wojna z fanatykami to wojna na śmierć i życie, albo jedni
wybiją drugich, albo drudzy tych pierwszych. A co do niestosowania tortur, to
bajeczka nie ma sensu. Teraz do Guantanamo trafia lider Al Kaidy złapany w
zeszłym roku. To gdzie on był do tej pory, na wczasach ? "Zmiekczano" go
gdzieś, gdzie wzrok amnesty international nie siegnie.