noczelny
11.05.07, 09:00
Autor tekstu twierdzi, że "w czasie rządów Blaira był szybki rozwój
gospodarczy i nie było prawie żadnej inflacji". Tylko nie pisze, że ceny
domów w UK w tym czasie poszły w górę horrenralnie (choć nie tak, jak to się
dzieje właśnie u nas) i znów normalnego (przeciętnie zarabiającego) Brytola
nie stać na zakup nieruchomości na własność. Szczególnie dotyczy to młodych
ludzi, którzy najbardziej potrzebują mieszkania. Nic więc dziwnego, że są
wkurzeni.