Dodaj do ulubionych

Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród

26.05.07, 11:25
"Rosyjska prokuratura wytoczyła wczoraj proces bandzie milicjantów z
Czeczenii"
-
Obserwuj wątek
    • ultra3m Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 26.05.07, 17:10
      To żadna nowość, jeśli barbarzyństwo ma sie w genach.
    • pisuarro Re: Rosyjska prokuratura wytoczyła proces bandzie 26.05.07, 19:26
      No, proszę - jaka ta prokuratura odważna się zrobiła; jeszcze trochę, a wytoczą
      proces samemu Kadyrowowi ;->
    • grabarz Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 26.05.07, 20:12
      > Tłumaczę słowniczek współczesnej nowomowy: "Bojownicy" to terrorystyczni
      > dzieciobójcy, którzy wymordowywują dzieci w szkołach i szpitalach.
      Domyślam się, że użycie czasu teraźniejszego jest pomyłką. Jeżli natomiast
      użyjemy czasu przeszłego - okaże się, że Twoja definicja bardziej pasuje
      do rosyjskich żołnierzy. Jeżeli natomiast posłużyłbym się Twoim sposobem
      uogólniania musiałbym stwierdzić, że rosyjski żołnierz to dzieciobójca...
      Resztę Twojego postu uznałem za "szukanie dziury w całym", więc powstrzymam
      się od komentarza :)
      Mimo tradycyjnej różnicy zdań - pozdrawiam.
      • czlowiek_ksiazka amerykańscy milicjanci(!) - dla wolności i demo 26.05.07, 21:18
        A JESZCZE bardziej definicja pasuje do demokratycznych Amerykanów niosących
        pokój, dobro i zbawienie, nie sądzisz?
        "co najmniej 40 cywilów zginęło we wtorek w zbombardowanej przez Amerykanów
        afgańskiej wiosce"
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80532,4121321.html
        • grabarz Re: amerykańscy milicjanci(!) - dla wolności i de 26.05.07, 23:05
          Wolałbym już nie uczestniczyć w tej tragicznej licytacji (licytację tragedii?).
          Ale skąd to określenie: "Amerykanów niosących pokój, dobro i zbawienie"?
          Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek napisał coś ciepłego o amerykańskiej
          polityce czy tradycjach demokratycznych.
          • czlowiek_ksiazka Re: amerykańscy milicjanci(!) - dla wolności i de 26.05.07, 23:09
            Jesteś więc przerażającym siepaczem, komunistą i poplecznikiem Putina,
            skoro "sobie nie przypominasz".
            Albo udajesz, że nie rozpoznajesz realiów życia w Polszcze.
            • grabarz Re: amerykańscy milicjanci(!) - dla wolności i de 26.05.07, 23:36
              > Jesteś więc [...] poplecznikiem Putina,
              Na forum "robiłem już za" parszywego Żyda, przypisywano mi choroby weneryczne
              i dewiacje seksualne ale tak daleko nikt się jeszcze nie posunął ;) A poważnie
              - nie sadzisz, że pomiędzy Moskwą a Waszyngtonem został jeszcze kawałek świata?
              Nie będę popierał nikogo wbrew sumieniu. I nie zmienię stanowiska nawet jeżeli
              będzie to oznaczało "nie będę popierał nikogo". A za realia życia "w Polszcze"
              jestem współodpowiedzialny. Podobnie jak Ty :)
              • czlowiek_ksiazka Re: amerykańscy milicjanci(!) - dla wolności i de 27.05.07, 01:12
                Możesz się starać, wybielać, wić, ale zbrodni jedynie słusznych demokracji nie
                przykryjesz...
                Chyba, że zamienisz się w internetowego trolla, ale tego nie zrobisz, bo jesteś
                spacyfikowanym, spolonizowanym "ekspertem", ale jednak...
                • czlowiek_ksiazka Re: amerykańscy milicjanci(!) - dla wolności i de 27.05.07, 01:31
                  Przepraszam, za ostro (zbyt prawdziwie!) zabrzmialo i teraz nie bedziesz mogl
                  zasnąć, rozumiem. Tak to jest, przyjacielu(!)...
                  • grabarz Nie poznaje... 27.05.07, 01:58
                    "wybielać, wić", "zbrodni jedynie słusznych demokracji nie przykryjesz"
                    "spacyfikowanym, spolonizowanym "ekspertem""
                    "zbyt prawdziwie"
                    "teraz nie bedziesz mogl zasnąć"
                    Chyba to nie ja potrzebuję snu...
                    Powinienem zignorować i zaczekać na poprawę formy i coś konkretnego?
                    • czlowiek_ksiazka Re: Nie poznaje... 27.05.07, 02:12
                      Zupełnie NORMALNIE przyjmujesz następujące info:
                      "40 cywilów zginęło"
                      z rąk demokratycznych Amerkanów!
                      No more questions...!
                      Musisz mieć NIEzwykle dobre, seredeczne serce to cope with all this...!
                      • grabarz Re: Nie poznaje... 27.05.07, 02:35
                        > Zupełnie NORMALNIE przyjmujesz następujące info:
                        > "40 cywilów zginęło"
                        Nie wierzę. Czytam to, co piszesz i nie wierzę. To taki cwany trik?
                        Jasne! Coś w tym stylu:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=55439568&a=55522694
                        Insynuację i "szczere" oburzenie traktujesz jak sposób prowadzenia dyskusji?

                        Mój komentarz do podanej przez ciebie informacji brzmiał: "Wolałbym już nie
                        uczestniczyć w tej tragicznej licytacji (licytację tragedii?)". Specjalnie
                        dla ciebie jedno ze znaczeń prostego zdania: "Chciałbym, żeby nie było okazji
                        do takich rozmów". Zapaliło się światełko? Nie. Nie wierzę, żeby to była sprawa
                        braku zrozumienia. Podkreślałem, że polityki USA nie popieram. Ale teraz muszę
                        powtórzyć - artykuł, pod którym dyskutujemy nie dotyczy USA. Wskaż mi post,
                        w którym bronię Amerykanów albo "wycofaj zarzuty". Ty natomiast polityki
                        rosyjskiej - bronisz. Ale to kwestia twojego sumienia. W przeciwieństwie do
                        ciebie staram się nie przypisywać sobie prawa do oceny moralnej osoby, z którą
                        rozmawiam. Zwłaszcza na podstawie wydumanych przesłanek.
                        I co znaczy "NORMALNIE przyjmujesz"? W twoich włosach nie dostrzegłem popiołu.
                        Masz rację... No more questions...
                        • czlowiek_ksiazka Masz rację, przepraszam 27.05.07, 10:20
                          Taka rozmowa jest bez sensu.
                          W miejsce metafizycznych uogólnień będę pisał konkretnie. Przepraszam za
                          poprzednie nieciekawe wpisy.
                          Różnimy się w ocenie polityki np. rosyjskiej. Ty widzisz TYLKO (jak rozumiem)
                          zbrodnie rosyjskich żołnierzy na Kaukazie. A ja NIE tylko - widzę również
                          zbrodnie przeciwnej strony, dzieciobójców-terrorystów. Widzę także zbrodnie
                          innych, wydawałoby się - w powszechnej opinii uchodzących za takowe -
                          demokratycznych, dobrych armii. Nie przypominam sobie twojego postu, w którym
                          pałałbyś szczerym oburzeniem w odniesieniu do demokratycznych zbrodni. I to
                          mnie najbardziej ... boli?
                          • grabarz Re: Masz rację, przepraszam 27.05.07, 11:12
                            Przeprosiny oczywiśce przyjęte. Przecież cenię Cię właśnie za umiejętność
                            chłodnej, merytorycznej oceny a nie za interesujące popisy erystyczne :)
                            Widzę trochę więcej niż tylko zbrodnie rosyjskich żołnierzy. Naprawdę wolałbym
                            porozmawiać o Tarkowskim albo Konczałowskim. Ale zauważ, że ten drugi, kręcąc
                            "Dom wariatów" też zabrał głos w naszej dyskusji. Nie bronię terrorystów,
                            krórzy napadli na szkołę. Twoje wątpliwości jednak rozumiem. Ostatnio, kiedy
                            o Rosji rozmawiałem ze swoim ojcem, ten spytał "A co, wolisz to, co robią
                            Amerykanie?" Oczywiście, że nie.
                            Na koniec dwie ciekawostki:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=4725818&a=4738345
                            www.kwk.boo.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=210&Itemid=1
                            Kojarzyłby Ci się Komitet Wolny Kaukaz z takim tekstem?
                            • czlowiek_ksiazka Re: 27.05.07, 12:01
                              Tekst ze strony kwk to przedruk, tłumaczenie. To nie jest artykuł napisany
                              przez komitet. W założeniu ma - zapewne - pokazać, że podobne skutki będzie
                              miała rosyjska "okupacja".
                              Ja śmiem twierdzić, a wraz ze mną ci mieszkańcy Czeczenii, którzy masowo
                              wyjeżdzają do Rosji albo żyją w Moskwie, że Czeczenom będzie lepiej
                              w "totalitarnej" Rosji Putina niż w totalitarnym, średniowiecznym kalifacie.
                              Można wierzyć w walkę narodowowyzwoleńczą, ale zajmowanie szpitala(!) czy szkoły
                              (!) i traktowanie dzieci(!) jako zakłądników, grożenie wymordowaniem ich
                              naprawdę nie ma NIC wspólnego z jakąkolwiek - honorową czy nie - walką.
                              Przymykanie na to oczu, traktowanie dzieciobójstwa z premedytacją jako zło
                              konieczne wymyka sie jakiemukolwiek cywilizowanemu, humanistycznemu, ludzkiemu
                              dyskursowi. Fakt, że demokratyczny Jelcyn zbrodniczo zbombardował Groznyj nie
                              stanowi usprawiedliwienia.
                              W 1999 Basajev najechał na sąsiedni Dagiestan. Mniejsza o to czy podjudzony czy
                              nie przez Kreml. Jeśli dał się wciągnąć w pułapkę, to jego wina, widać, że nie
                              był dostatecznie inteligentny, żeby wyczuć zasądzkę. To nie najpierw Rosjanie
                              najechali na Czeczenię w 1999 r., nie.
                              Można analizować sytuację w Czeczenii z każdej strony, ale fakt pozostaje
                              faktem, uznanym międzynarodowo: Czeczenia to obecnie część Rosji. Być może ten
                              fakt komuś się nie podoba. Być może sytuacja za 100, 1000 lat się zmieni, nie
                              wiem.
                              A Irak czy Wietnam nie są częścią USA, nie leżą nawet w bezpośrednim
                              sąsiedztwie hegemona. Mimo wszystko, pod njusami GazWybu o kolejnych -
                              dziesięciu cywilach zamordowanych niechcący przez NATO czy innych rendżerów nie
                              widzę - tak często - twoich wpisów, w których jednoznacznie rozprawiałbyś się z
                              tego typu praktykami demokratyzatorów. Pod njusami o zbrodniach (przyznaję,
                              oczywiście!, pisałem już o bombardowanich Jelcyna) i przestępstwach (których w
                              Czeczenii coraz mniej, pisał o tym nawet GazWyb niedawno) Rosjan w Czeczenii -
                              grabarz jest może nie zawsze, ale prawie zawsze obecny. Polskie, nasze
                              środowisko eksperckie ma taki jednostronny przechył, pisałem już o tym
                              wcześniej, ale nieprecyzyjnie się wyraziłem.
                              • grabarz Re: 27.05.07, 12:48
                                > Tekst ze strony kwk to przedruk, tłumaczenie.
                                Chodzi mi o to, że został umieszczony. Krytykując Rosję, można jednocześnie
                                krytykować USA.

                                > Ja śmiem twierdzić, a wraz ze mną ci mieszkańcy Czeczenii, którzy masowo
                                > wyjeżdzają do Rosji albo żyją w Moskwie, że Czeczenom będzie lepiej
                                > w "totalitarnej" Rosji Putina niż w totalitarnym, średniowiecznym kalifacie.
                                A ja - wykazując przywiązanie do prawa do samostanowienia - śmiem twierdzić, że
                                decyzja o przynależności państwowej Czeczenii powinna zostać podjęta bez
                                udziału rosyjskich czołgów. Poza tym - Dudajewowi wypominano przecież związki
                                z czeczeńską mafią, prawda? A sami ludzie woleliby po prostu, żeby wojny nie
                                było.

                                > Przymykanie na to oczu, traktowanie dzieciobójstwa z premedytacją jako zło
                                > konieczne wymyka sie jakiemukolwiek cywilizowanemu, humanistycznemu,
                                > ludzkiemu dyskursowi.
                                Nie usprawiedliwiam, nigdy nie usprawiedliwiałem i zgadzam się z Tobą. Ale
                                zastanowić się nad przyczynami wypadałoby.

                                > Mimo wszystko, pod njusami GazWybu o kolejnych - dziesięciu cywilach
                                > zamordowanych niechcący przez NATO czy innych rendżerów nie widzę - tak
                                > często - twoich wpisów, w których jednoznacznie rozprawiałbyś się z
                                > tego typu praktykami demokratyzatorów.
                                A widzisz gdziekolwiek moje wpisy rozpoczynające dyskusję? Ja zresztą również
                                nie widzę Twoich postów potępiających seryjnych morderców czy zbrodniarzy
                                wojennych rozsianych obficie po całym świecie. Ale to chyba nie jest argument
                                w dyskusji?

                                > Pod njusami o zbrodniach (przyznaję, oczywiście!, pisałem już o
                                > bombardowanich Jelcyna) i przestępstwach (których w Czeczenii coraz mniej,
                                > pisał o tym nawet GazWyb niedawno) Rosjan w Czeczenii - grabarz jest może
                                > nie zawsze, ale prawie zawsze obecny.
                                Niestety nie zawsze mam tę odrobinę czasu, żeby napisac kilka zdań... Dlatego
                                tylko "prawie zawsze" :P I proszę - nie wybieraj mi zainteresowań i dyskusji,
                                w których "powinienem" zabierać głos.

                                Nie demonizujmy również Jelcyna. Druga wojna w Czeczenii to skutek nie tylko
                                najazdu na Dagestan, który z pewnością był błędem ale być może - "zwykłym"
                                atakiem uprzedzającym. Poza tym prawo międzynarodowe złamał, zachęcany przez
                                emisariuszy z Dagestanu, Basajew a nie Maschadow, który dzięki wygranym wyborom,
                                oficjalnie reprezentował Czeczenię a przez Moskwę został potraktowany jak
                                zbrodniarz wojenny. Druga wojna była skutkiem przegranej przez Rosję pierwszej
                                wojny oraz rosyjskiej, trwającej klikaset lat polityki na Kaukazie. Bo przecież
                                od kilkuset lat to Rosja stara się podbić Kaukaz. Chyba nie stwierdzisz, że
                                jest odwrotnie? ;)
                                • czlowiek_ksiazka Re: 27.05.07, 14:15
                                  "od kilkuset lat to Rosja stara się podbić Kaukaz"
                                  -
                                  • grabarz Re: 27.05.07, 14:48
                                    Niepodległość Armenii, Azerbejdżanu i Gruzji, jak wiesz, nie spowodowała
                                    wycofania się Rosji z południowego Kaukazu i Zakaukazia. Ewidentnym przykładem był m.in. udział w konfliktach w Karabachu, Abchazji i Osetii Południowej.
                                    Wsparcie przez Rosję Abaszydze mogłoby doprowadzić do wzmocnienia w tym rejonie
                                    wpływów islamu czy nawet Turcji. A to byłoby zdecydowanie nie na rękę Kremlowi.
                                    Piszę oczywiście "mogłoby" - w jakiejś perspektywie czasu, przy spełnieniu
                                    pewnych warunków a nie "doprowadziłoby". Być może również w Moskwie zdano sobie
                                    sprawę z tego, że lepsze jest na południu stabilne państwo gruzińskie?
                                    Ale to i tak nie zmieniło stosunku Rosji do północnego Kaukazu, gdzie - w moim
                                    mniemaniu - można dostrzeć pewne aspekty ciągłości polityki Moskwy, niezależnie
                                    od formy sprawowania władzy w niej samej.
                                    • czlowiek_ksiazka Re: 27.05.07, 18:57
                                      Niepodległość dla Kaukazu i wycofała, no właśnie. A ty o ekspansji Rosji i jej
                                      podbojach piszesz...

                                      Ten "udział w konfliktach w Karabachu, Abchazji i Osetii Południowej" to masz
                                      pewnie na myśli Basajeva i innych Kozaków wspierających separatystów?
                                      • grabarz Re: 27.05.07, 20:21
                                        > Niepodległość dla Kaukazu
                                        Nie dla Kaukazu ale dla Armenii, Gruzji i Azerbejdżanu. Państwa te, posiadające
                                        niezwykle bogatą historię (w przypadku Armenii mierzoną w tysiącach lat)
                                        tradycyjnie zaliczane są do Zakaukazia. Już samo spojrzenie nazwę tego rejonu
                                        (nawet jeśli zdecydujesz się na użycie innej - Kaukaz Południowy) zmusza
                                        wręcz to prostego wniosku, że Armenia, Gruzja i Azerbejdżan zajmują tylko
                                        część Kaukazu. Moskwa utraciła te tereny dzięki upadkowi ZSRS a nie na skutek
                                        swojej dobrej woli. Pozostała część Kaukazu - Kaukaz Północny, w uproszczeniu
                                        czasem nazywany po prostu Kaukazem (w odróżnieniu od Zakaukazia - nazwa
                                        Przedkaukazja w naszym kraju nie jest popularna), na skutek krwawych wojen
                                        ciągnących się od XVIII wieku po dzień dzisiejszy zajmowany jest przez Rosję.

                                        > Ten "udział w konfliktach w Karabachu, Abchazji i Osetii Południowej" to masz
                                        > pewnie na myśli Basajeva i innych Kozaków wspierających separatystów?
                                        Być może przodkowie Basajewa byli Awarem. O jego kozackich korzeniach nic mi
                                        nie wiadomo. Wiadome natomiast powszechnie jest wsparcie, którego Moskwa
                                        udzieliła Azerom w Górnym Karabachu, Abchazom i Osetyńcom. Nie tylko rękami
                                        werbowanych i sojuszników ale również własnych żołnierzy.
                                        • czlowiek_ksiazka Re: 27.05.07, 20:40
                                          Chyba rozumiesz, że "na skutek swojej dobrej woli" Rosja równie dobrze mogła
                                          utrudnić emancypację "tysiącletnich" (od kiedy datujesz Hajastan? od czasów
                                          Arki Noego?) Ormian.

                                          Oj, gdyby nie ta Rosja, to - zapewne - ani Ormian, ani Gruzinów dawno już by
                                          nie było...

                                          Znasz może numer rosyjskiej dywizji, która uczestniczyła w walkach w Abchazji
                                          czy Osetii? Spod Tulska czy Kołomny?
                                          • grabarz Re: 27.05.07, 21:25
                                            > Chyba rozumiesz, że "na skutek swojej dobrej woli" Rosja równie dobrze mogła
                                            > utrudnić emancypację "tysiącletnich" (od kiedy datujesz Hajastan? od czasów
                                            > Arki Noego?) Ormian.
                                            Nie jestem Ormianinem, więc pominę milczeniem pytanie o Noego ;) Ale chociażby
                                            od panowania Tigranesa II do czasów współczesnych minęło ponad 2 tys. lat.
                                            A przecież to nie był wcale początek dziejów Ormian. Twierdzisz, że to
                                            nieprawda? Powtarzam - uzyskanie niepodległości przez republiki związkowe było
                                            możliwe dzięki rozpadowi ZSRS. Dopóki istniało jakieś centralne zarządzanie
                                            wojsko sowieckie atakowało protestujących cywilów (na Litwie, na Gruzji itp.)

                                            > Oj, gdyby nie ta Rosja, to - zapewne - ani Ormian, ani Gruzinów dawno już by
                                            > nie było...
                                            Taaa... Polaków też uratowali w XVIII wieku... Myślałem, że nie interesuje
                                            Cię uprawnianie "gdybactwa" :)

                                            > Znasz może numer rosyjskiej dywizji, która uczestniczyła w walkach w Abchazji
                                            > czy Osetii? Spod Tulska czy Kołomny?
                                            Instruktorzy, pieniądze, sprzęt wojskowy, jednostki rozjemcze blokujące wybraną
                                            stronę etc. Znów nie wierzę, że nie wiesz...
                                            • czlowiek_ksiazka Re: 27.05.07, 22:41
                                              Kaukazie, Zakaukazie, Przedkaukazie, Pokaukazie, etc. Zajmujemy się słowną
                                              kazuistyką, żonglerką, a ja proponuję popatrzeń na fakty: WYCOFALI i NIE
                                              przeszkodzili w procesie emancypacji. To się nazywa ODWRÓT, a NIE natarcie, o
                                              którym z wielką pasją wieszczysz.

                                              Przedstawiasz Armenię jako kraj o niemalże ugruntowanej trądycji państwowej,
                                              coś jak Francja Kaukazu. Że niby istnieje od tysiącleci, etc. Mnie chodzi o
                                              ostatnie tysiąc lat, a nie czasy przedpotowe czy innego królestwa Ururtu (czy
                                              jak to się kiedyś nazywał) - kiedy terytorium dzisiejszej Armenii zamiesziwały
                                              prahistoryczne ludy. Nie, niepodległośc upądła Ormianom jak gwiazdka z nieba na
                                              głowę. Chwała Rosji, że nie przeszkodziła Ormianom się usamodzielnić.
                                              Stąd mój wpis o dziedzictwie Ormian.

                                              O np. Gruzinach - zagrożonych w swoim czasie przez potężnych islamskich
                                              sąsiedzi - to nie jest "gdybanie". Gruziński król słał czołobitne do carów
                                              Rosji WIELOkrotnie, błagał(!) o opiekę. O możliwość przeżycia(!) w warunkach
                                              protekcji rosyjskiej.

                                              "Instruktorzy, pieniądze, sprzęt wojskowy"
                                              -
                                              • grabarz Re: 28.05.07, 00:00
                                                > Kaukazie, Zakaukazie, Przedkaukazie, Pokaukazie, etc. Zajmujemy się słowną
                                                > kazuistyką, żonglerką, a ja proponuję popatrzeń na fakty: WYCOFALI i NIE
                                                > przeszkodzili w procesie emancypacji. To się nazywa ODWRÓT, a NIE natarcie, o
                                                > którym z wielką pasją wieszczysz.
                                                LOL. Robi się ciekawie :) Fakty? Twierdzisz, że Rosja wycofała się z Kaukazu
                                                i to nazywasz faktem? Cały mój poprzedni wywód miał na celu wykazanie
                                                oczywistego błędu w Twoim twierdzeniu. Rosja wycofała się z CZĘŚCI Kaukazu,
                                                zatrzymując sobie pozostałą część, o którą walczyła wielkrotnie w ciągu
                                                minionych dwustu lat. To nie jest kwestia nazewnictwa. To jest MERYTORYKA.
                                                A Ty - mam wrażenie - znowu skupiasz się na erystyce :)

                                                > Przedstawiasz Armenię jako kraj o niemalże ugruntowanej trądycji państwowej,
                                                > coś jak Francja Kaukazu. Że niby istnieje od tysiącleci, etc.
                                                Przedstawiam Armenię? Widzisz, wtrąciłem kilka słów, mówiących o tym, że
                                                historię Armenii liczy się w tysiącach lat. Zrobiłem to zupełnie mimochodem
                                                i zupełnie nie rozumiem celu dyskusji. Czy napisałem nieprawdę? A może chodzi
                                                o mitolgiczne stwierdzenie, że Rosja podbojów nie dokonywała a tylko "brała w
                                                opiekę" ludy państwowości nieposiadające?

                                                > Mnie chodzi o ostatnie tysiąc lat, a nie czasy przedpotowe czy innego
                                                > królestwa Ururtu (czy jak to się kiedyś nazywał) - kiedy terytorium
                                                > dzisiejszej Armenii zamiesziwały prahistoryczne ludy.
                                                Te "prahistoryczne ludy" to w prostej linii przodkowie dzisiejszych Ormian
                                                z zachowaną ciągłością tradycji kulturowej i językowej (co ważne - spisanej).
                                                Ale ostatnie 1000 lat powiadasz? Do roku 1045 istniało niepodległe królestwo
                                                armeńskie Ani. W latach 1080 - 1375 na terenie Cylicji istniało Królestwo Małej
                                                Armenii. To się chyba mieści w ostatnim 1000 lat?

                                                > Nie, niepodległośc upądła Ormianom jak gwiazdka z nieba na głowę.
                                                Opowiedz o tym mieszkańcom Górnego Karabachu. Albo może poczytaj najpierw
                                                o ich walce o niepodległość.

                                                > Chwała Rosji, że nie przeszkodziła Ormianom się usamodzielnić.
                                                Do znudzenia będę powtarzał - upadł ZSRS. Jelcyn - jako władca Rosji stał się
                                                jednym z beneficjentów tego upadku. Podobnie jak niepodległa Armenia. Chwały
                                                Rosji tu nie widzę. Wiesz? Wczoraj mogłem przejechać pieszego na przejściu
                                                dla pieszych. Przechodził na zielonym świetle, więc powstrzymałem się.
                                                A zapomniałem! Właściwie też szedłem pieszo. Chwała mi? Zaslużyłem na nią
                                                tak, jak Rosja :)

                                                > O np. Gruzinach - zagrożonych w swoim czasie przez potężnych islamskich
                                                > sąsiedzi - to nie jest "gdybanie".
                                                Nie jest. Ale napisanie, że bez Rosji Gruzini by zginęli jest gdybaniem.

                                                > Gruziński król słał czołobitne do carów Rosji WIELOkrotnie, błagał(!) o
                                                > opiekę. O możliwość przeżycia(!) w warunkach protekcji rosyjskiej.
                                                Tak, Herakliusz prosił o opiekę. Ale nie o odebranie niepodległości! Późniejsza
                                                aneksja Gruzji przez Rosję była złamaniem traktatu przez Rosję a nie jego
                                                realizacją.

                                                > Jakieś nazwiska "instruktorów" (ja ci podałem Basajeva) czy pozostajemy na
                                                > poziomie maksymalnej ogólności - kapitan Iwanow? Ile pieniędzy?
                                                Wiesz, listy instruktorów są powszechnie dostępne ;) Niewidząc faktur z NASA
                                                będziesz twierdzić, że lądowanie na Księżycu nie odbyło się? W przypadku
                                                sytuacji na Zakaukaziu głównym źródłem informacji pozostać muszą relacje
                                                dziennikarzy i naocznych świadków. Na początek polecam "Dobre miejsce do
                                                umierania" Jagielskiego. Nie ma sensu rzucanie cytatów. Jeśli chcesz -
                                                przeczytaj, skrytykuj, podważ, OK?

                                                > Sprzęt wojskowy - konkretnie: co, za ile plus jakiś link poproszę.
                                                www.google.pl
                                                Przy odrobinie dobrej woli - znajdziesz sporo informacji o sprzęcie wojskowym
                                                pozostawionym na Zakaukaziu albo np. w rękach Czeczenów. Przy odrobinie zdrowego
                                                rozsądku - bez pomocy odpowiesz na pytanie - skąd w rękach Abchazów i Czeczenów
                                                znalazła się broń? Amerykanie ze stonką zrzucili?

                                                > "jednostki rozjemcze" -
                                                • czlowiek_ksiazka Re: 28.05.07, 23:57
                                                  Ech, o tej Armenii to piszesz tak, jakby to było państwo od tysiącleci
                                                  zamieszkujące połać ziemi na Kaukazie. Że to takie naturalne, że się Armenia
                                                  wyemancypywała, no bo przecież ileś tysięcy lat temu, król mityczno-
                                                  starożytnych Ormian ... Że przecież Jerewań, Baku, etc. tylko przebierały
                                                  nogami, stały w kolejce do wyzwolenia, które "należało" im się z definicji, z
                                                  powodu "ugruntowanej" państwowości, etc.
                                                  Zwykły manewr propagandowy mający na celu pomniejszyć znaczenie i zgodę Rosji
                                                  na - ABSOLUTNIE bezprecedensowe w skali Kaukazu! - utworzenie państwa
                                                  ormiańskiego (państw Kaukazu). TYLKO dzięki dobrej woli Moskwy doszło do jego
                                                  powstania, a zwalanie wszystkiego na konwulsyjne ZSRR, od którego nic już w
                                                  swoim czasie nie zależało, nie ma sensu. Reszta - wynika z konstatacji
                                                  powyższego faktu.
                                                  A Rosja takim samym "beneficjentem" procesów emancypacyjnych się stała, jak w
                                                  przypądku ukrainizacji Krymu...
                                                  Fakt pozostaje faktem: rozgorączkowany widzisz rosyjskie wojska zajmujące
                                                  kolejne połacie Kaukazu, a ja widzę - WYCOFUJĄCĄ się z Kaukazu Rosję, która
                                                  jeszcze parę lat i przez WIELE lat sięgała południowych granic dzisiejszej
                                                  Armenii... Dzisiaj dla Rosji - płd. Armenia to faktycznie daleka zagranica...

                                                  "Późniejsza aneksja Gruzji przez Rosję"
                                                  -
                                                  • grabarz Re: 29.05.07, 01:37
                                                    Wymiękam. Moim słowom przeciwstawiasz wyłącznie insynuacje.

                                                    > Ech, o tej Armenii to piszesz tak, jakby to było państwo od tysiącleci
                                                    > zamieszkujące połać ziemi na Kaukazie.
                                                    W którym miejscu tak piszę? Powtarzam - historię Armenii mierzy się
                                                    w tysiącleciach. Mylę się? Odpowiedz, proszę na to pytanie albo skończ
                                                    ten temat. No, napiszesz, że nie mierzy się w tysiącleciach?

                                                    > Że to takie naturalne, że się Armenia wyemancypywała, no bo przecież ileś
                                                    > tysięcy lat temu, król mityczno-starożytnych Ormian ...
                                                    Słuchaj... Bezsensownie ciągniesz temat, chodziaż albo nie rozumiesz,
                                                    o czym piszę, albo starsz się skierować temat rozmowy na jakieś dziwne
                                                    ścieżki. Piszesz o tysiącu lat, więc przedstawiam 2 państwa ormiańskie,
                                                    istniejące w tym czasie. Jaka jest twoja odpowiedź? Pomijasz to i dalej
                                                    fabularyzujesz moje wypowiedzi.

                                                    > Że przecież Jerewań, Baku, etc. tylko przebierały
                                                    > nogami, stały w kolejce do wyzwolenia, które "należało" im się z definicji, z
                                                    > powodu "ugruntowanej" państwowości, etc.
                                                    Proponuję formę "Erywań". Proponuję również trzymać się słów, które napisałem
                                                    i zapoznanie się z historią Armenii albo po prostu nie pisanie o niej.

                                                    > A Rosja takim samym "beneficjentem" procesów emancypacyjnych się stała, jak w
                                                    > przypądku ukrainizacji Krymu...
                                                    Znów to samo. Beneficjentem nazwałem Jelcyna. Zaprzeczysz?

                                                    > TYLKO dzięki dobrej woli Moskwy doszło do jego powstania,
                                                    OK. Masz rację. II RP również powstała dzięki dobrej woli Moskwy. Upadek Rosji
                                                    nie miał żadnego znaczenia. PRL? Też upadł również dzięki dobrej woli Moskwy.
                                                    W ogóle możesz pominąć fakty i rozszerzyć swoją wizję świata i dobrej Moskwy na
                                                    całą Europę... Żenada.

                                                    > Fakt pozostaje faktem: rozgorączkowany widzisz rosyjskie wojska zajmujące
                                                    > kolejne połacie Kaukazu, a ja widzę - WYCOFUJĄCĄ się z Kaukazu Rosję, która
                                                    > jeszcze parę lat i przez WIELE lat sięgała południowych granic dzisiejszej
                                                    > Armenii... Dzisiaj dla Rosji - płd. Armenia to faktycznie daleka zagranica...
                                                    Ja - rozgorączkowany? A nie mówiłem, że się robi coraz ciekawiej?
                                                    Widzę "rosyjskie wojska zajmujące [...] Skąd ten wniosek? Oświeć mnie.
                                                    Piszesz nieprawdę (albo bzdury) o wycofaniu się Rosji z Kaukazu.
                                                    Co ciekawsze piszesz nawet o niepodległości dla Kaukazu. Mylisz fakty,
                                                    przestrzenie geograficzne a później stwierdzasz, że ja coś widze...
                                                    Tak, gratuluję proroctwa. Robię się rozgorączkowany. Zamiast ciągnąć
                                                    dyskusję, w której coraz mniej masz do zaoferowania, polecam:
                                                    www.google.com/search?hl=pl&client=opera&rls=pl&hs=DKT&q=caucasus+map&btnG=Szukaj&lr=
                                                    > -
                                                  • czlowiek_ksiazka Re: 29.05.07, 10:38
                                                    Insynuacje, insynuacje, insynuacje, insynuacje, a potem tłumaczenia... I po co
                                                    to?
                                                    Niczego nie insynuuję, interpretuję słowa, które własnoręcznie piszesz na
                                                    forum. Mam prawo podejrzewać, że za twoimi słowami kryje się coś więcej, że
                                                    towrzyszą im jakieś chęci? Mam prawo interpretować motywy twoich działań, słów,
                                                    sądów, domyślać się ich? Czy nie? Pewne rzeczy uogólniam - i traktuję np.
                                                    Kaukaz jak całość, łącznie z Armenią i Baku, bez wdawania się w polemiki, typu
                                                    kruczki prawne (z czego się obecnie Rosja wycofuje? przed-, za- czy
                                                    pokaukazia??), niektóre zjawiska interpretuję tak jak potrafię. Sądząc po
                                                    twojej nerwowej reakcji, trafiam w sedno.
                                                    Nie możesz się tak - przepraszam - infantylnie zaperzać i "walczyć" o każde
                                                    słowo i przecinek, powinieneś być przygotowany do dyskusji z różnymi
                                                    ądwersarzami, erystyka to sztuka kompromisu. To taka rąda nie przyszłość, i
                                                    proszę cię nie rzucaj się na mnie, że wyjeżdżam do ciebie z jakimś sowietem.
                                                    Domyślam się, że jesteś współczesnym polskim studentem, albo byłeś nim niedawno
                                                    i mimo najszczerszych chęci nie możesz odzwyczaić się od pewnych nawyków. Ze
                                                    studentami mam często do czynienia, z przykrością i przerażeniem zauważam, że
                                                    jest to - w gruncie rzeczy i w przeważającej większości - wręcz totalitarna
                                                    kasta. Wspaniała baza rekrutów dla np. współczesnego reżimu medialnego: 90%
                                                    studentów to doskonali, ukształtowani przyszli kolejni (tacy sami) Bieleccy i
                                                    Rądzinowicze w Moskwie! Zakaz myślenia i dominujące schematy rodem z
                                                    najprymitywniejszej poprawności politycznej. Niech no tylko ktoś nieśmiało
                                                    powie, że Putin to nie jest totalitarnym oprawcą! Za przeproszeniem sfory
                                                    wszystkowiedzących rzucają się na śmiałka mającego inne zdanie, nie takie jak
                                                    powszechnie przyjęte! Zamknięte koła wzajemne ądoracji, a nie żywa wymiana
                                                    opinii i ciekawych myśli, to czym powinien być uniwersytet.
                                                    A Jagielskiego czytałem, czytałem. Ja zawsze - tobie też rądzę - dokonuję
                                                    wstępnej selekcji tekstów. Jagielski, Bielecki, red. Wacław nie mogą mi słuzyć
                                                    jako obiektywne źródła wiedzy o Rosji. Tak samo jak opowieści o Moskwie de
                                                    Kjustena (nie wiem czy tak to się pisze po francusku, nie znam języka) -
                                                    rasowego rusofoba z XIX w. To proste: profesor Balcerowicz również nie może być
                                                    przydatny jako ekspert w tematyce państwą dobrobytu, etc.
                                                  • entefuhrer Re: opowieści de Kjustena rasowego rusofoba 29.05.07, 19:15
                                                    ROTFL
                                                  • pisuarro Re: dokonuję wstępnej selekcji tekstów 30.05.07, 15:40
                                                    O, to Hercen pewnie też odpadł - wiadomo, zdeklarowany rusofob... (pewnie też
                                                    naczytał się Radziwonowicza ;P)
                                                  • czlowiek_ksiazka Re: 29.05.07, 10:42
                                                    Żeby nie było, drogi grabarzu, że jestem totalnym (i dlatego nieobiektywnym)
                                                    przeciwnikiem treści zamieszczanych w GazWybie, masz, poczytaj, prof. Walicki o
                                                    prof. Łagowskim. Poglądy prof. Łagowskiego niestety diametralnie różnią się od
                                                    twoich np. w tzw. kwestii czeczeńskiej:
                                                    www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4143420.html
                                                    Ciekawy wpis herra7 pod tekstem. :)
                                                  • grabarz Re: 29.05.07, 16:09
                                                    > Niczego nie insynuuję, interpretuję słowa, które własnoręcznie piszesz na
                                                    > forum. Mam prawo podejrzewać, że za twoimi słowami kryje się coś więcej, że
                                                    > towrzyszą im jakieś chęci? Mam prawo interpretować motywy twoich działań, słów,
                                                    > sądów, domyślać się ich? Czy nie?
                                                    Zauważ, do czego twoje "interpretacje" prowadzą: "możesz się starać, wybielać,
                                                    wić, ale zbrodni jedynie słusznych demokracji nie przykryjesz...", "jesteś
                                                    spacyfikowanym, spolonizowanym "ekspertem" etc. Nie dziw się, że takie
                                                    "interpretacje" moich słów budzić mogą tylko niezdrowe emocje. To stoi tylko
                                                    stopień wyżej niż pisanie o agentach itp. Próba zrozumienia przyczyn zjawisk
                                                    jest jedną z bardziej ludzkich cech. I w tym pojęciu mieści się przecież chęć
                                                    zrozumienia przyczyn zajęcia określonego stanowiska przez osobę, z którą
                                                    rozmawiamy. Ale stawianie tezy - "piszesz to, bo masz złe intencje" i
                                                    moralizowanie nie jest już dobrym zwyczajem. Zauważ, że ja przed wyciągnięciem
                                                    wniosków staram się zadać pytanie - "Co starasz udowodnić?". Nie, nie stawiam
                                                    się za wzór :)

                                                    > Pewne rzeczy uogólniam - i traktuję np. Kaukaz jak całość, łącznie z Armenią
                                                    > i Baku, bez wdawania się w polemiki, typu kruczki prawne (z czego się obecnie
                                                    > Rosja wycofuje? przed-, za- czy pokaukazia??)
                                                    Mi to przypomina popularne powiedzenie o szklance. Jako optymista przeważnie
                                                    widzę ją do połowy pełną :) To rzutuje również na sposób widzenia innych
                                                    zjawisk. Nie wyszedł z domu, ktoś stojący w nim jedną nogą. I tak jak już
                                                    pisałem cały pozostały wywód miał na celu pokazanie właśnie tego - nie wycofali
                                                    się z Kaukazu ale z jego części. O pozostałą część walczą od 200 lat i polityki
                                                    nie zmieniają. Przedstawiam szczegóły ale się na nich skupiam.

                                                    > Sądząc po twojej nerwowej reakcji, trafiam w sedno.
                                                    Kilkakrotnie wyjaśniłem już przyczyny nerwowości.

                                                    > Nie możesz się tak - przepraszam - infantylnie zaperzać i "walczyć" o każde
                                                    > słowo i przecinek, powinieneś być przygotowany do dyskusji z różnymi
                                                    > ądwersarzami, erystyka to sztuka kompromisu. To taka rąda nie przyszłość, i
                                                    > proszę cię nie rzucaj się na mnie, że wyjeżdżam do ciebie z jakimś sowietem.
                                                    Nie rzucę się. Stwierdzę tylko, że ten "sowiet" to przejaw pychy jego autora :)
                                                    A jeśli chodzi o erystykę, posłużę się cytatem z wikipedii - "sztuka
                                                    doprowadzania sporów do korzystnego rozwiązania bez względu na prawdę
                                                    materialną." Do tego dążysz?

                                                    > Domyślam się, że jesteś współczesnym polskim studentem, albo byłeś nim
                                                    > niedawno i mimo najszczerszych chęci nie możesz odzwyczaić się od pewnych
                                                    > nawyków.
                                                    Znowu pomyłka podczas wyciągania wniosków z moich wypowiedzi...

                                                    > Niech no tylko ktoś nieśmiało powie, że Putin to nie jest totalitarnym
                                                    > oprawcą! Za przeproszeniem sfory wszystkowiedzących rzucają się na śmiałka
                                                    > mającego inne zdanie, nie takie jak powszechnie przyjęte!
                                                    Odwracając twój przyład - wystarczy napisać kilka słów w obronie Czeczenii, żeby
                                                    usłyszeć o tym, że popiera się amerykańskie operacje w Iraku i Afganistanie.

                                                    > Zamknięte koła wzajemne ądoracji, a nie żywa wymiana opinii i ciekawych
                                                    > myśli, to czym powinien być uniwersytet.
                                                    O ile dobrze rozumiem - chcesz, żeby uniwersytety były "zamkniętymi kołami
                                                    wzajemnej adoracji"? ;)

                                                    > A Jagielskiego czytałem, czytałem. Ja zawsze - tobie też rądzę - dokonuję
                                                    > wstępnej selekcji tekstów. Jagielski, Bielecki, red. Wacław nie mogą mi
                                                    > słuzyć jako obiektywne źródła wiedzy o Rosji.
                                                    Zawsze dokonuję selekcji i do k a ż d e g o źródła informacji, podchodzę
                                                    krytycznie. Na tym opiera się praca historyka. Ale przecież sam nie będę
                                                    podważał wiarygodności tekstów, które potwierdzają moje opinie? :) Mam
                                                    nieodparte wrażenie, że Jagielskiego wolisz jednak bezpośrednio "nie tykać" :)

                                                    > Tak samo jak opowieści o Moskwie de Kjustena
                                                    Czaadajew też był rusofobem? :)

                                                    > Poglądy prof. Łagowskiego niestety diametralnie różnią się od
                                                    > twoich np. w tzw. kwestii czeczeńskiej
                                                    Moje poglądy w kwestii czeczeńskiej są prostym i logicznym następstwem
                                                    humanistycznego stosunku do zbrodni wojennych oraz prawa narodów do
                                                    samostanowienia. Próba ich "krytyki" np. przy pomocy wykazywania zbrodni
                                                    amerykańskich jest wyjątkowo nietrafiona.
                                                  • czlowiek_ksiazka Re: 29.05.07, 23:04
                                                    "humanistycznego stosunku do zbrodni wojennych"
                                                    -
                                                  • grabarz Re: 29.05.07, 23:19
                                                    > Jeśli masz na myśli i swoim wpisem krytykujesz - I DO hope so! -
                                                    > mordowanie dzieci w szpitalach i szkołach
                                                    Akurat - jak wiesz - w tym miejscu, miałem na myśli trochę inne zjawiska.
                                                    Ale oczywiście potępiam wszystkich odpowiedzialnych za śmierć dzieci
                                                    w Biesłanie.

                                                    > Zwróć uwagę: ANI słowa nie piszę o mordowaniu (maoswym!) ludności cywilnej
                                                    > przez demokratyczne wojska w Iraku i Afganistanie.
                                                    Gratuluję. Może będą jeszcze z ciebie ludzie ;) Chociaż z drugiej strony
                                                    to zdanie zawiera pewną sprzeczność. Nie sądzisz? :)
                                  • trouble_maker Re: "to Rosja stara się podbić Kaukaz" 27.05.07, 15:01
                                    > Rosja ostatnio wycofała się z Azerbejdżanu, Armenii i Gruzji,


                                    Kolonizator wycofuje się z byłych kolonii - zapewne w wyniku głębokiego
                                    rachunku sumienia ;->


                                    > pozwoliła [sic!] tym krajom na emancypację.


                                    No, w "tych krajach" zapewne wszyscy ocipieli ze szczęścia ;->


                                    > Z gruzińskich baz wojskowych wycofuje się nawet
                                    > przed czasem.



                                    Od 16 lat Gruzja jest (przynajmniej formalnie) niepodległa; co tam w ogóle
                                    jeszcze robią Rosjanie ???



                                    > Rosja palcem nawet nie kiwnęła, żeby pomóc swojemu "protektorowi" Abaszydze



                                    Może na Kremlu ktoś zdał sobie sprawę, ze każda próba uzasadnienia takiej
                                    interwencji byłaby przekroczeniem granic nie tylko przyzwoitości, ale wręcz -
                                    śmieszności ? (a protektorem - w wypadku Abaszydze - jest Rosja, a nie na
                                    odwrót; mógłbyś się w końcu już nauczyć ;P)







                                  • fumsia Re: 28.05.07, 12:57
                                    Rosja "pozwoliła" bo niespejalnie miała inne wyjście. Natomiast Czeczenom nie
                                    odpuści z wielu przyczyn: bo wojna pasuje generałom, bo Putin ma duże poparcie
                                    dzięki wojnie, bo nie chcą się wyrzec mżonek o mocarstwowości itd. Basajew nie
                                    "najechał" Dagestenu. Poprosili go o pomoc. Zresztą był to tylko pretekst do wojny.
                                    NIC nie usprawiedliwia zbrodni jakich Rosjanie dopuszczają się na Czeczenach.
                                    Ale ze Ty zawsze widzisz tylko drugą stronę i jak katarynka powtarzasz o
                                    terrorystach-dzieciobójcach. Tak jakby to miało jakiś związek ze zbrodniami
                                    rosyjskich żołnierzy.
                                    • rusek11 [...] 29.05.07, 00:35
                                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                      • fumsia rusku! 29.05.07, 08:14
                                        To nie rozmowa tylko pyskówki. Ciężko z czymś takim dyskutować nie zniżając się
                                        do twojego poziomu.
                                        Nie mam zamiaru "zamknąć pyska". Pierwsze słyszę o zbrodniach Polaków w
                                        Afganistanie. Masz może jakieś linki? Chętnie sie czegoś dowiem na ten temat.
                                        Nawet gdyby takowe miałe miejsce to rozumiem że usprawiedliwiają ludobójstwo na
                                        Czeczenach? No i powiedz jeszcze co ma do rzeczy to gdzie mieszkam?
                                        • rusek11 Re: fumsia! 29.05.07, 11:02
                                          fumsia napisała:

                                          > To tak jakby ze slepym dyskutować o kolorach..."

                                          a to jest na jakim poziomie?:)

                                          mieszkajac w Polsce placisz podatki z ktorych jest oplacane okupacji w iraku i
                                          afganistanie i dlatego jestes wspolwinna zbrodni
                                          i dlatego z czystej przyzwaitosci Polacy maja najmniej praw moralnych zeby
                                          oskarzac Rosje,
                                          to tak jak by zobojca-moralista pouczal innego zbrodniarza

                                          Tera zrozum, albo pzynajmniej sproboj, jedna rzecz:
                                          Problemy z niepodlegloscia sa rozwiazywane WSPOLNIE na swiecie
                                          inaczej, obowazuja takie reguly ktorzy zostaly uzgodnione medzy WSZYSTKIMI
                                          czlonkami ONZ
                                          nie moze byc tak ze w sprawie czeczenow czy albancow z kosowasa stosujesz jedne
                                          regule a wedlug abchazji czy osetii inna
                                          nie ma tu nic do rzeczy z tym "usprawiedliwianiem" bo albo TAK albo NIE i to
                                          dla WSZYSTKICH

                                          jasne?

                                          he...he...
                                          • fumsia Re: fumsia! 29.05.07, 13:40
                                            No tak. Skracając twoje rozumowanie popełniam zbrodnie płacąc podatki. Wot,
                                            rosyjska wersja demokracji!
                                            Absolutnie nie usprawiedliwiam niczyich zbrodni. To ty uparcie odwołujesz się
                                            np. do domniemanych zbrodni Polaków w Afganistanie. Mimo ze nie ma to żadnego
                                            związku ze sprawą.
                                            Basajew podobno mówił że kiedyś Czeczeni oczekiwali od Zachodu tylko żeby
                                            przestał pożyczać Rosji pieniądze na wojnę. Teraz nie chcą nawet tego.
                                            Chodzi mi właśnie o niestosowanie podwójnej moralności. Zbrodnie wojenne i
                                            ludobójstwo powinno się nazywać po imieniu a nie dorabiać ideologie że gdzieś
                                            indziej na świecie też mordują.
                                            • rusek11 Re: fumsia! 29.05.07, 15:51
                                              zdecyduj sie o co ci biega
                                              albo chcesz WOLNOSC dla wszystkich nacji
                                              albo stosujesz i respektujesz porozumienia ONZ

                                              jak wybierzesz odpowiedni sposob myslenia, wtedy i oskarzaj lub popieraj
                                              dzialania ruskich czy jankiesow i nazywaj wszystko po imieniu

                                              co do podatkow to jest to moj RUSKA11 punkt widzenia i nie doszukiwaj
                                              sie "rosyjskej wersji demokracji" bo jam jest niezalezny od propagandy ruskiej
                                              czy jankieskiej, o polaczkowskiej nie wspominam bo jej nie ma(sludzy nie maja
                                              wlasnej opinii)

                                              he...he...
                                              • fumsia Re: fumsia! 29.05.07, 16:20
                                                ONZ i wogóle Zachód ustalał granice nie licząc się z niczym oprócz własnego
                                                widzimisie. Zainteresowanych narodów często nawet nie pytali o zdanie.
                                                "bo jam jest niezalezny". Jasne. A trąbisz jak kremlowska trąba propagandowa.
                                                Posługujesz się stereotypami nie wiem skąd wyciągnietymi. Czeczen-dzieciobójca itd.
                                                Samo określenie "polaczkowskiej" jest obaźliwe. Ja nikogo nie obrażam. Po prostu
                                                uważam że Rosja nie ma prawa popełniać zbrodni na narodzie czeczeńskim.
                                                Powołując się jeszcze przy tym na walkę z terroryzmem. Kiedy wiadomo ze terror w
                                                Czeczenii sieje wspaniała armia rosyjska wraz z ludźmi Kadyrowa.
                                                Taki jest mój punkt widzenia.
                                                • rusek11 Re: fumsia! 29.05.07, 16:45
                                                  zly punkt widzenia!
                                                  po pierwsze poznalem ludzi ktorzy zostali uprawodzeni z moskwy do czeczenii
                                                  w zwyklym TIRze
                                                  po drugie na wlasne oczy widzialem wideo u studiujacych we Wrocku czeczenow,
                                                  jak owczesny min. kultury iczkierii nozem podczyna gardla ruskim
                                                  jencam/krzyczac allach akbar/
                                                  Zgadnij jak mial nazwisko?:)))
                                                  po trzecie...

                                                  albo rzniesz glupa,fumsia, albo swiadomie oklamujesz rzeczywistosc
                                                  ja moge ci opowiedzic wiele rzeczy z ktorymi sie nie zdadzam w Rosji
                                                  zreszta tyle samo moge powiedzic o Polsce, ale nie czerpie papki propagandowej,
                                                  kiedys sowietskiej a teraz jankieskiej
                                                  terorystow z alkaidy i t.p. w czeczenii jest wiecej niz bylo i jest w iraku
                                                  to jest FAKT!
                                                  przestudiuj sobie skad sie pojawil ben laden:)
                                                  kadyrow jest przestepca, ale i kaczka im jest/telegraf/ i Ja im jestem/na
                                                  czerwone swiatlo wczoraj droge przeszedlem i nie tylko:)/ i ty jestes/poszukaja-
                                                  znajda:)/
                                                  to jest drobiazg, jedyna wazna rzecza jest: Jak teraz sie zyje zwyklemu
                                                  Czeczenowi?
                                                  Lepiej czy gorzej?

                                                  znajz odpowiedz na to pytanie i wtedy zajmuj sie moralizatorstwem, OK?

                                                  he...he...
                                                  • fumsia Re: fumsia! 29.05.07, 18:40
                                                    Porwaniami zajmowali się nie tylko Czeczeni. Ludzi o których piszesz że zostali
                                                    uprowadzeni równie dobrze mógł porwać Kadyrow. Zdaje się że tym się zajmował
                                                    zanim został prezydentem. A i teraz od tego nie stroni.
                                                    Nie znam nazwiska ówczesnego ministra kultury. Pewnie mnie oświecisz?
                                                    Nie rżnę głupa. Piszę co myślę. "Niech sie wstydzi ten co robi, nie ten co
                                                    widzi". Wiem mniej więcej skąd się wzięła al-Kaida. Nie chcesz chyba powiedzieć
                                                    że Czeczeni mieli z tym coś wspólnego?
                                                    Zwykły Czeczen pewnie by wolał żeby wojny wogóle nie było. To normalne. Ale nie
                                                    Czeczeni spowodowali wojnę tylko nienasycone rosyjskie ambicje. A Czeczeni za to
                                                    płacą i pewnie jeszcze długo będa płacić.
                                                  • grabarz Re: fumsia! 29.05.07, 19:07
                                                    > terorystow z alkaidy i t.p. w czeczenii jest wiecej niz bylo i jest w iraku
                                                    > to jest FAKT!
                                                    LOL. Jak to policzyles? A no tak. Zapomnialem, ze terrorysta w twoim slowniku,
                                                    jest kazdy, kto strzela do rosyjskiego zolnierza, tak? No ale przeciez podobno
                                                    juz nawet w gorach jest spokoj... Oj, cos to wszystko sie kupy nie trzyma.
                                                    A wlasciwie wlasnie kupy sie trzyma. No i ten Bin Laden z Czeczenii...
                                                    ROTFL.

                                                    A teraz powiedz - o czym ty wlasciwie piszesz? Rozumiesz, co stalo sie w
                                                    Czeczenii? Slyszales moze chociaz o bombardowaniach i tysiacach ofiar wsrod
                                                    ludnosci cywilnej? A moze wiesz rowniez, kto to zrobil i dlaczego?
                                                  • fumsia Re: fumsia! 29.05.07, 20:36
                                                    Oj, czepiasz się strasznie. Przecież wszyscy wiedzą że Czeczeni to straszni
                                                    zbóje i sami się bombardują żeby wzbudzić współczucie w takich naiwniakach jak
                                                    my i ściągnąć gromy na niewinnych Rosjan. Pewnie też sami się porywają. No i się
                                                    sami najechali. A Rosjanie niosą "bratnią pomoc".
                                                  • rusek11 Re: fumsia! 29.05.07, 21:22
                                                    "ONZ i wogóle Zachód ustalał granice nie licząc się z niczym oprócz własnego
                                                    widzimisie"

                                                    tak myslesz?
                                                    no to licze ze breslau nie dlugo wroci do macierzy:)
                                                    nie wiem czy wiekszosc Polakow sie zgodzi z toba

                                                    co do zbojow to dlaczego te wojowniki o wolnosc porywali ludzi i nie tylko
                                                    rosjan, glosne bylo porwania Polek naukowcow
                                                    chociaz zawsze mozno powiedzic ze to ruskie i ich kadyrowcy
                                                    a dzieciakow w bieslanie zabijala milicja
                                                    a w teatrze wzielo zakladnikow fsb
                                                    a 9/11 to gru rozwalilo
                                                    a politkowska zalatwil ruski urzad skarbowy
                                                    a litwinenko polonem poczestowal ruski agent sanepidu
                                                    i t.d. i t.p.
                                                    wymyslacie bzdury i probujecie dopasowac do nich fakty

                                                    he...he...

                                                  • fumsia Re: fumsia! 29.05.07, 22:21
                                                    Pierwsze słyszę żeby Śląsk walczył o niepodległość. Ale rozumiem że tutaj też
                                                    masz wiadomości z pierwszej ręki?
                                                    Porwania to tradycja nie tylko Czeczenów. Teraz na pewno Rosjanie porywają
                                                    więcej ludzi. I wcale nie dla okupu. Mordują, gwałcą, rabują. Jak to okupanci.
                                                    Dzieci w Biesłanie zginęły przede wszystkim przez nieudolną i bezsensowna akcję
                                                    milicji.
                                                    To samo dotyczy akcji na Dubrowce. Większość ofiar zginęła od gazu albo leżąc na
                                                    ulicy i czekając na pomoc. Przecież rodziny ofiar z teatru podały owe służby do
                                                    międzynarodowych sądów za nieudolność właśnie.
                                                    Politkowska na pewno doczeka uczciwego dochodzenia.... Jak to w Rosji.
                                                    A Litwinienko pewnie sam się otruł bo przemycał polon?
                                                    Nie widzisz bo nie chcesz widzieć.
                                                  • rusek11 Re: fumsia! 29.05.07, 23:00
                                                    wiesz slyszalem ze zydzi wogole nie gadaja z porywaczami, odrazu rozwalaja tych
                                                    "wojownikow za wolnosc" i nie przyjmuja sie zakladnikami
                                                    moze dlatego nie maja z porwaniami tego typu doczynienia?
                                                    i nikt o zdrowych zmyslach nie oskarza ich ze "zginęły przede wszystkim przez
                                                    nieudolną i bezsensowna akcję
                                                    > milicji."

                                                    Bo przede wszystkim dzieci ginely bo czeczeny ich uwiezily i grozily zabic,
                                                    ciezko to pojac?
                                                    jaki ty masz poziom ze usprawiedliwiasz brania dzieci na zakladnikow?
                                                    mozna miec w dupie ruskich, czeczenow czy polaczkow, ale zycie dzieci jest
                                                    wartoscia nadrzedna, nieuwazasz?
                                                    chyba troche sie zapedzilas, fumsio

                                                    i nie uwazasz ze ani Polakowi ani Europiejczykowi nic do spraw rosji
                                                    po co sie wlazic z butami tam gdzie nikt na ciebie nie czeka, jak to
                                                    notorycznie robi GWno i drob
                                                    zreszta Polacy stracily moralne prawo na jaki kolwiek osad Rosje wtedy, gdy
                                                    noga zalnierza WP wstapila na ziemie irakska
                                                    i lepiej sie zajmi polska okupacja i zbrodniami polskich zalnierzy


                                                  • grabarz Re: fumsia! 29.05.07, 23:06
                                                    > zbrodniami polskich zalnierzy
                                                    Powtarzam prosbe. Wskaz te zbrodnie.
                                                  • rusek11 Re: fumsia! 29.05.07, 23:20
                                                    pogoogluj i znadziesz ile cywilow zginelo od okupacji iraku
                                                    potem znajdz jakie zadania wykonuja polskie okupanci
                                                    i zostanie troche pomysles czy sa jakies szance ze ani jeden cywil nie zginal
                                                    od polskich najemcow

                                                    a tak wogole sama okupacja juz jest przestepstwem
                                                    ale moze masz inne zdanie i wtedy ani hitler ani stalin nie popelnili czynow
                                                    zbrodniczych okupujac Polske

                                                    he...he...
                                                  • grabarz Re: fumsia! 29.05.07, 23:53
                                                    W tym miejscu nie wyrazilem swojej opinii na temat udzialu polskich wojsk
                                                    w operacji wojskowej w Iraku. Robilem to wczesniej. Tutaj poprosilem cie
                                                    tylko o wskazanie faktow, dotyczacych zbrodni, ktorych - jak piszesz - w Iraku
                                                    dopuscili sie polscy zolnierze. Zarzucasz komuś zbrodnie - wskaz konkrety.
                                                    Widzisz, na temat dzialalnosci Niemcow i Sowietow w czasie II wojny swiatowej
                                                    wystarczy pojsc do dowolnej biblioteki. Fakty sa w zasiegu reki. Na temat
                                                    polskich zbrodni w Iraku nie znalazlem zadnych informacji. Zauwaz - nie
                                                    twierdze, ze ich nie bylo. Prosze tylko o wskazanie konkretow.
                                                  • fumsia Re: fumsia! 30.05.07, 09:29
                                                    Ależ z ciebie humanista! No nie spodziewałam się tego po tych bzdurach które
                                                    wypisujesz na forum. Życie dziecka jest oczywiście wartością nadrzędną. Nigdzie
                                                    nie napisałam że nie. Ale rozumiem że dla ciebie wartość nadrzędną ma również
                                                    życie dziecka czeczeńskiego?
                                                    Moim zdaniem i Polska i Europa nie "włażą z butami" a wręcz odwrotnie. Reagują
                                                    za słabo na zbrodnie wojenne i ludobójstwo w Czeczenii. A nawet bardzo słabo.
                                                    Dlatego wogóle rozmawiam z takimi osobami jak ty. Jedyną rzeczą jaka rusza
                                                    polityków jest opinia publiczna. Tylko opinię trzeba rozruszać.:)
      • ewswr Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 26.05.07, 23:34
        Masz jakies dowody celowego mordowania czeczenskich dzieci przez rosyjskich
        żołnierzy? Jesli to nie sprawi ci kłopotu, to je podaj.
        Pozdrawiam.
        • grabarz Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 26.05.07, 23:52
          Być może to, co napiszę będzie stało w sprzeczności z zasadą domniemania
          niewinności i ze zwykłą grzecznością ale spróbuję odrócić pytanie. Masz jakieś
          dowody wskazujące na to, że rosyjskie bomby wyposażone były w receptory wieku?
          A może rosyjscy żołnierze byli przekonanii, że w miastach poddanych ostrzałowi
          nie ma dzieci? A może jesteś przekonany, że dzieci, które zginęły w Czeczenii
          załużyły na to bardziej niż inne?
          Pozdrawiam i zapraszam do skorzystania z wyszukiwarki.
          Czy to nie ty nazwałeś kiedyś zbrodnią pierwszą wojnę?
          • ewswr Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 27.05.07, 00:20
            Poruszyłes ważną kwestię - taktyki. Trudno sie dziwic, że żołnierze rosyjscy, a
            także amerykanscy i inni pójda w bój na bagnety, wtedy straty wsród cywilów
            byłyby minimalne. Nie, oni napotykając opór wzywają wsparcie artyleryjskie lub
            lotnicze, wtedy domniemane miejsce pobytu przeciwnika zasypuje grad pocisków i
            bomb - "po płosiediam". No i pewne jest, że nikt uprzednio nie sprawdził czy są
            tam cywile, bo jak? Dano chłopakom armaty by ustrzelili wróbla, a teraz mają do
            nich pretensje - i to dotyczy wszystkich regularnych armii bioracych udział w
            wojnach z partyzantką. Amerykanscy chłopaki mają te same problemy. Jesli
            szukamy winnych, to wsród decydentów w stolicach.
            • grabarz Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 27.05.07, 00:29
              Taktyka? Niezupełnie. Raczej sumienie. Ale poza tym mógłbym się zgodzić.
              Wielokrotnie wskazywałem na Kreml a od czasu do czasu pisałem nawet, że żal
              mi rosyjskich chłopaków, którzy zginęli na tej wojnie. I w imię czego?
              Mógłbym... Ale to mimowolne skojarzenie... Oni tylko wykonywali rozkazy?
              Ja to już gdzieś słyszałem...
              • rusek11 Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 27.05.07, 00:43
                czeczeny porywali rosyjskich obywateli, brali zakladnikow za dzieci, ich
                dzialalnosc przestepcza w rosji nawet dzis jest bardzo duza

                pieprzenie ze kreml jest winny ze gineli cywili jest zwykla hypokryzja lub
                niewiedza
                czeczeny to nie araby, u nich panuje klanowosc i szacunek do starszych/nie
                tylko wiekiem/ i jesli by cywili chcialy zatrzymac "bojownikow" to szybko wojna
                by sie skonczyla, jak zreszta i stalo przy kadyrowie
                dlatego oni moga miec pretenzje do niektorych przedstawicieli wlasnego narodu
                ale nie do ruskich

                tylko glupi nie widzi lub nie chce widzic roznice medzy irakiem/ tys.km od usa
                i czeczenia/

                moze by tak bteslau i caly slask z powrotem do niemiec?

                he...he...
                • grabarz Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 27.05.07, 00:59
                  > tylko glupi nie widzi lub nie chce widzic roznice medzy irakiem/ tys.km od
                  > usa i czeczenia
                  Podziel sie swoim spostrzezeniem z tymi, ktorzy wcisneli USA do tego watku
                  i powiedz jak nazwiesz kogos, kto nie widzi roznic pomiedzy Czeczenia a
                  Slaskiem?

                  > pieprzenie ze kreml jest winny ze gineli cywili jest zwykla hypokryzja lub
                  > niewiedza
                  Cywile w Czeczenii nie gineli? Co Rosja robi w Czeczenii od 200 lat?
                  Jaka w tym czasie jest (jedna) przyczyna wojen w Czeczenii?
                  • rusek11 Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 27.05.07, 23:08
                    grabarz napisał:

                    > > tylko glupi nie widzi lub nie chce widzic roznice medzy irakiem/ tys.km o
                    > d
                    > > usa i czeczenia
                    > Podziel sie swoim spostrzezeniem z tymi, ktorzy wcisneli USA do tego watku
                    > i powiedz jak nazwiesz kogos, kto nie widzi roznic pomiedzy Czeczenia a
                    > Slaskiem?
                    >
                    > > pieprzenie ze kreml jest winny ze gineli cywili jest zwykla hypokryzja lu
                    > b
                    > > niewiedza
                    > Cywile w Czeczenii nie gineli? Co Rosja robi w Czeczenii od 200 lat?
                    > Jaka w tym czasie jest (jedna) przyczyna wojen w Czeczenii?


                    jestes szlachetnym czlowiekiem, to dobrze!
                    bo chcesz wolnosci dla czeczenow,kurdow,baskow,irlandczykow,slazakow,lemkow,
                    albanczykow z kosowa, tutsi,hutu,czukczy,tatarow, palestynczykow, indian,
                    aborygenow, ruskich w estonii,lotwie i litwe i innych narodowosci na swiecie

                    nie pomylilem sie?

                    he...he...
                    • grabarz Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 29.05.07, 01:49
                      > bo chcesz wolnosci dla czeczenow, [...] ruskich w estonii [..]
                      Rosjanie w Estonii oglosili niepodleglosc i w zwiazku z tym ich miasta
                      zostaly zbombardowane? Nie wiedzialem. Opowiesz mi o tym? A moze wolisz
                      opowiedziec o czasach, w ktorych okupanci osiedlali sie w Estonii?
                • fumsia Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 28.05.07, 13:14
                  To tak jakby ze slepym dyskutować o kolorach..."pieprzenie ze kreml jest winny
                  ze gineli cywili jest zwykla hypokryzja lub niewiedza" A niby kto jest winny?
                  Może sami się mordowali? Jeżeli Kreml wysłał armie która najechała na Czeczenię
                  to Kreml jast winny. Przecież to proste. Włącz myślenie.
                  • rusek11 Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 29.05.07, 00:20
                    fumsia napisała:

                    > To tak jakby ze slepym dyskutować o kolorach..."pieprzenie ze kreml jest winny
                    > ze gineli cywili jest zwykla hypokryzja lub niewiedza" A niby kto jest winny?
                    > Może sami się mordowali? Jeżeli Kreml wysłał armie która najechała na
                    Czeczenię
                    > to Kreml jast winny. Przecież to proste. Włącz myślenie.


                    fumsia, wszystko zalezy od tego jakie masz poglady

                    jesli jak grabarz chcesz zeby KAZDA narodowosc miala swoje panstwo to masz
                    racje, kreml jest winny
                    tyle ze takie poglady sa nie realnie i dziecinnie glupie
                    natomiast jesli poperasz usa w okupacji iraku i afganistanie i zgadzasz sie z
                    teoria ze najazd na suwerenne panstwa sa odwetem za 9/11
                    to wtedy jest to "zwykla hypokryzja lub niewiedza"
                    tym bardziej ze czeczenia byla i jest czescia rosji a irak czy afganistan nigdy
                    nie byli

                    moze masz jakies inne poglady na temet problemow terytorialno-narodowosciawych?
                    tylko nie pitol mi ze jeden narod /czeczeni czy albancy z kosowa/ ma prawo na
                    niepodleglosc a inni narody/abchazdzy czy osetyni/ nie maja, bo tak wyczytalas
                    w GWnie lub tak chce usa

                    he...he...
                    • grabarz Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 29.05.07, 01:45
                      > jesli jak grabarz chcesz zeby KAZDA narodowosc miala swoje panstwo to masz
                      > racje, kreml jest winny tyle ze takie poglady sa nie realnie i dziecinnie
                      > glupie
                      Nierealny i dziecinnie glupi jest sposob rozumienia moich slow.
                      Mowimy tu o tysiacach ludzi zamordowanych w imie bzdurnej idei
                      przez twoich rodakow, wiec wykaz odrobine pokory.
                      I "grabarzem" z laski swojej nie szastaj.
                      • rusek11 Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 29.05.07, 11:25
                        grabarz napisał:

                        > Nierealny i dziecinnie glupi jest sposob rozumienia moich slow.
                        > Mowimy tu o tysiacach ludzi zamordowanych w imie bzdurnej idei
                        > przez twoich rodakow, wiec wykaz odrobine pokory.
                        > I "grabarzem" z laski swojej nie szastaj.


                        Problemy z niepodlegloscia sa rozwiazywane WSPOLNIE na swiecie
                        inaczej, obowazuja takie reguly ktorzy zostaly uzgodnione medzy WSZYSTKIMI
                        czlonkami ONZ
                        nie moze byc tak ze w sprawie czeczenow czy albancow z kosowasa stosujesz jedne
                        regule a wedlug abchazji czy osetii inna
                        nie ma tu nic do rzeczy z tym "usprawiedliwianiem" bo albo TAK albo NIE i to
                        dla WSZYSTKICH.
                        inaczej jest to podwojne standarty i hypokryzja, ciebie chyba to nie dotyczy?

                        pokore i pokute to mogl bym wyrazic tylko z tego powodu ze moje podatki ida
                        na mordowania tysiacy ludzi w imie bzdurnej idei w iraku i afganistanie
                        ale w odroznieniu od ciebie nie pouczam ruskich, anglikow, serbow czy hispanow

                        A "grabarzem" jeszcze nawet nie zaczynalem "szastac"

                        he...he...

                        • grabarz Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 29.05.07, 16:17
                          > nie moze byc tak ze w sprawie czeczenow czy albancow z kosowasa stosujesz
                          > jedne regule a wedlug abchazji czy osetii inna
                          Pokazesz mi, gdzie to robie?
                          A moze w kilku punktach rzetelnie przedstawisz podobienstwa pomiedzy
                          sytuacja Rosjan w Estonii i Czeczenow w Czeczenii? Ja sprobuje twoje
                          r z e t e l n e wnioski odperzec, wskazujac roznice, OK?

                          > pokore i pokute to mogl bym wyrazic tylko z tego powodu ze moje podatki ida
                          > na mordowania tysiacy ludzi w imie bzdurnej idei w iraku i afganistanie
                          No tak. Mordowanie w imie bzdurnej idei ma miejsce tylko tam, gdzie nie walcza
                          Rosjanie?

                          > w odroznieniu od ciebie nie pouczam ruskich, anglikow, serbow czy hispanow
                          Znow musze cie prosic o to samo. Pokaz, gdzie pouczam innych. Prosze pokaz.
                          A pozniej spojrz na swoje posty. Czyzbys nie pisal tego, co piszesz?
                          Kim jest ktos, kto kobiecie kaze "stulic pysk"?
                          • rusek11 Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 29.05.07, 17:21
                            "Mowimy tu o tysiacach ludzi zamordowanych w imie bzdurnej idei
                            przez twoich rodakow, wiec wykaz odrobine pokory."

                            przepraszam, pomylilem sie nie pouczasz tylko wzywasz do POKORY,he
                            faceta mieszkajacego w Polsce:))))

                            > A moze w kilku punktach rzetelnie przedstawisz podobienstwa pomiedzy
                            > sytuacja Rosjan w Estonii i Czeczenow w Czeczenii? Ja sprobuje twoje
                            > r z e t e l n e wnioski odperzec, wskazujac roznice, OK?
                            >

                            moze lepiej bys podal roznice medzy abchazja, osetia i czeczenami, co?
                            napewno cos wykombinujesz:)))

                            > No tak. Mordowanie w imie bzdurnej idei ma miejsce tylko tam, gdzie nie
                            walcza
                            > Rosjanie?

                            dlaczego? wszyscy sa ludzmi,nie?


                            > Kim jest ktos, kto kobiecie kaze "stulic pysk"?

                            skad wiesz ze jest kobieta?
                            sa niki gdy po jakims czasie sie rozpoznaje "kobiecy styl" ale fumsie nie
                            czytalem zbyt czesto
                            ale i tak moge ja serdecznie przeprosic, jesli poczula sie obrazona przeze mnie
                            lubie kobiety, nie lubie facetow/ale to normalne co?/

                            no to co? chcesz dla wszystkich nacji WOLNOSCI czy tylko dla WYBRANYCH?

                            he...he...
                            • grabarz Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 29.05.07, 18:59
                              > przepraszam, pomylilem sie nie pouczasz tylko wzywasz do POKORY,he
                              > faceta mieszkajacego w Polsce:))))
                              Tak. Slyszales o czyms takim jak pokora w obliczu smierci?

                              > moze lepiej bys podal roznice medzy abchazja, osetia i czeczenami, co?
                              > napewno cos wykombinujesz:)))
                              Na razie nie widze powodu. To ty wyciagasz z kapelusza panstwa i narody.
                              Jesli zapomniales, czego dotyczyl artykul - przypomne ci - nie dotyczyl
                              ani Abchazji, ani Osetii, ani tym bardziej dziwacznych pomyslow na
                              interpretacje moich pogladow. Nie przypominam sobie rowniez, zebym kiedykolwiek
                              odmawial Abchazom czy Osetyncom prawa do samostanowienia. Jak to sie u nas
                              mowi - trafiles kula w plot. No i chyba musze cie przeprosic za to, ze
                              chcialem, zebys napisal cos rzetelnego :P

                              > dlaczego? wszyscy sa ludzmi,nie?
                              Czyli przyznajesz, ze w Czeczenii Rosja przeprowadzila mordowanie w imie
                              bzdurnej idei?

                              > > Kim jest ktos, kto kobiecie kaze "stulic pysk"?
                              > skad wiesz ze jest kobieta?
                              1. Nick
                              2. Uzywane przez nia formy gramatyczne.
                              3. Jakie to ma znaczenie?
                              4. Zapomniales odpowiedziec na moje pytanie.

                              > nie lubie facetow/ale to normalne co?
                              Meczow w meskim gronie nie ogladasz? Na piwo z kumplami nie wychodzisz? ;)

                              > no to co? chcesz dla wszystkich nacji WOLNOSCI czy tylko dla WYBRANYCH?
                              Zdefiniuj slowo "wolnosc" a moze odpowiem na twoje pytanie.
                              • rusek11 Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 29.05.07, 20:00
                                nie odmawiasz osetynam i abchadzam niepodleglosci?
                                to znaczy i baskam, albancam, slazakam i innym?
                                no to dobrze, juz wiem jestes takim fantasta,
                                nie ma w tym nic zlego, jest to nawet sympatycznie, utopijnie i mlodziencze
                                marzycielskie:)))
                                i niestety nierealne...

                                Jedna z republik, czeczenia, widzac slabosc moskwy probuje oderwac sie od
                                federacji rosyjskiej
                                I jak kazde panstwo rosja robi wszystko zeby jej terytoryalna celosnosc zostala
                                zachowana
                                co w tym zlego?
                                ze w czczenii byli popelniane zbrodnie tego nikt nie nieguje, ale jakie wyjscie
                                mial kreml?
                                pozwolajac na niepodleglosc czeczenii rosja by sie doczekala pelnego rozwalu RF
                                Kazde panstwo ma prawo do bronienia swych granic, dlaczego odmawiac tego rosji?
                                Dzis w swiecie nie zostal rozwiazany problem gdy jedno niezalezne
                                panstwo/usa,polska,anglia i t.p./ napada na inne suwerenne
                                panstwo/irak,afganistan/ i problemy wewnatrznie innych panstw sa mniej
                                wazne,nie?

                                Jesli stosowac twa utopijna teorie to w swiecie by byl jeden duzy balagan, a w
                                zwiazku z zagrozeniem terorystycznym nikt nie dal by rady upilnowac te
                                mikroskapijne panstewka.

                                aha, chyba tak czesto wspominajac o tych tysiacach pomordowanych nie masz na
                                mysli ze jest to argument dla przyznaniu niepodleglosci komu-kolwiek?

                                ale i tak cie popieram, NIEPODLEGLOSC dla WSZYSTKICH!!!

                                he...he...
                                • grabarz Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 29.05.07, 20:30
                                  > nie odmawiasz osetynam i abchadzam niepodleglosci?
                                  > to znaczy i baskam, albancam, slazakam i innym?
                                  Znasz dowcip o policjantach i akwarium?
                                  www.ciapek.pl/index.php?go=dowcipy&dz=33
                                  Trzeci od gory. I taka jest ta twoja logika :)
                                  Slazacy oglosili niepodleglosc i w odwecie Polacy (nb wiekszosc Slazakow
                                  uwaza sie za Polakow) zbombardowali Katowice, tak?

                                  > aha, chyba tak czesto wspominajac o tych tysiacach pomordowanych nie masz na
                                  > mysli ze jest to argument dla przyznaniu niepodleglosci komu-kolwiek?
                                  Mam na mysli dokladnie to, co pisze. Kreml dopuscil sie zbrodni.

                                  > co w tym zlego?
                                  Oczywiscie. Jak mawial Stalin - smierc tysiecy to juz tylko statystyka.
                                  A w statystyce nie ma nic zlego, prawda?

                                  > pozwolajac na niepodleglosc czeczenii rosja by sie doczekala pelnego
                                  > rozwalu RF
                                  Rosja nie bronila swojego terytorium tylko terenow, ktore toczac krwawe
                                  wojny starala sie zdobyc i utrzymac we wlasnych granicach w ciagu
                                  ostatnich 200 lat. Czeczenia oglosila niepodleglosc, korzystajac z upadku
                                  ZSRS, kiedy panstwo rosyjskie dopiero sie (w bolach) krystalizowalo. I ten
                                  "rozwal" imperium przez utrate malutkiej czastki... To slaba musi byc ta Rosja.
                                  A jesli jej istnienie mialoby rzeczywiscie byc uzaleznione od tylu niewinnych
                                  ofiar, jesli przy zyciu trzymac ja mogloby tylko wojsko... Takie panstwo nie
                                  godne jest istniec. To nie jest moja opinia, tylko interpretacja twojej
                                  wypowiedzi.
                                  • rusek11 Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 29.05.07, 20:59
                                    no nie, az tak "logicznie" ja nie kombinuje:)))
                                    ja mam proste pytanie, ty nie masz zadnej odpowiedzi
                                    Czy sprawa czeczenii powinna byc roztrzygnieta wedlug NORM MIEDZYNARODOWYCH?

                                    Kazde panstwo ma prawo dbac o wlasne interesy i nawet twoje szczere checi tego
                                    nie zmienia.
                                    I nie plec w kolko o pomordowanych i zabitych bo mi tez jest smutno i potepiam
                                    nie tylko usa i polske ale i rosje
                                    przyczyne widzisz tylko w kremlu a nie widzisz ze wpolwinni temu co sie stalo
                                    byly takze basajewy i dudajewy, ktorzy ta wojne rozpoczeli ogloszajac
                                    niepodleglosc

                                    Ta sytuacja troche przypomina mi czasy przedwojene gdy owczesna wladza RP
                                    prowadzac polityke antystalinowska doprawadzila do tragedii tysiac Polakow
                                    bo kto wie jak by sie zachowal stalin wzgledem polskiej mniejszosci na kresach?
                                    a moze i w katyniu bylo by inaczej?
                                    teraz nikt nie chce wyciagac wnioski z glupiej polityki tylko hystyryzuja ze
                                    ruscy ich skrzywdzily
                                    A tak latwo zadac sobie proste pytanie
                                    Co Polska zrobila zeby uchronic swych obywateli od stalina czy hitlera?

                                    badz mezczyzna/lub kobieta konkretna:)/ i powiedz jasno i klarownie:
                                    czy rosja ma takie samo prawo na zachowania swojej terytorii jak inni panstwa
                                    na swiecie czy niema?

                                    smieszny ten kawal, szkoda ze nie na temat

                                    he...he...
                                    • grabarz Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 29.05.07, 23:04
                                      > Czy sprawa czeczenii powinna byc roztrzygnieta wedlug NORM MIEDZYNARODOWYCH?
                                      Oczywiscie. Normy miedzynarodowe obejmuja między innymi prawo narodow do
                                      samostanowienia. Jasno mowi o tym art. 1 Międzynarodowego Paktu Praw Gospodarczych, Spolecznych i Kulturalnych. "1. Wszystkie narody mają prawo
                                      do samostanowienia. Z mocy tego prawa swobodnie określają one swój status
                                      polityczny i swobodnie zapewniają swój rozwój gospodarczy, społeczny i
                                      kulturalny."
                                      Zastanow sie teraz, czy bez znajomosci aktow prawnych kalkuluje ci sie
                                      powolywac w tym sporze na normy miedzynarodowe. Chyba, ze znajdziesz cos,
                                      co uprawni panstwo do "obrony" terytorium podbitego przy pomocy wszelkich
                                      dostepnych konwencjonalnych środkow razenia i bez liczenia się z ofiarami
                                      wsrod ludnosci cywilnej... To tez uwazasz za brak odpowiedzi?

                                      > Kazde panstwo ma prawo dbac o wlasne interesy i nawet twoje szczere checi
                                      > tego nie zmienia.
                                      Kiedys "interesy" hitlerowskich Niemiec znalazly sie w ZSRS. Stosujac twoja
                                      pokretna logike mozna dojsc do wniosku, ze Hitler mial prawo, bo przeciez
                                      "tylko" dbal o interesy III Rzeszy.

                                      > byly takze basajewy i dudajewy, ktorzy ta wojne rozpoczeli ogloszajac
                                      > niepodleglosc
                                      Mylisz pojecia. Wojna zostala rozpoczeta przez armie rosyjska, ktora
                                      zaatakowala Czeczenie.

                                      > Ta sytuacja troche przypomina mi czasy przedwojene gdy owczesna wladza RP
                                      > prowadzac polityke antystalinowska doprawadzila do tragedii tysiac Polakow
                                      > bo kto wie jak by sie zachowal stalin wzgledem polskiej mniejszosci na
                                      > kresach? a moze i w katyniu bylo by inaczej?
                                      Tym razem mylisz juz nie tylko pojecia. Stosunek Stalina do inteligencji
                                      polskiej i Polakow w ogole wynikal z doswiadczen w wojnie 1920 roku,
                                      fiaska sowietyzacji tzw. Marchlewszczyzny i wielu innych aspektow,
                                      o ktorych pewnie nie wiesz. Ale nie to jest najwazniejsze. Prawdziwym
                                      dramatem jest to, ze odpowiedzialnoscia za napad obarczasz napadnietego.
                                      Coz, przynajmniej jestes konsekwentny. Odpowiedzialnoscia za napad Rosji
                                      na Czeczenie, obarczasz Czeczenie. Odpowiedzialnoscia za okropienstwa
                                      II wojny swiatowej obarczasz Polakow. Gdyby ktos zgwalcil kobiete
                                      z twojej rodziny, oskarzysz ja o noszenie zbyt wyzywajacych strojow?

                                      > Co Polska zrobila zeby uchronic swych obywateli od stalina czy hitlera?
                                      Popelnila bledy, podobnie jak wszystkie panstwa, napadniete przez Hitlera.
                                      Do obrony przygotowala sie jednak proporcjonalnie lepiej niz Francja czy
                                      ZSRS, sponsorujacy Hitlera.

                                      > badz mezczyzna/lub kobieta konkretna:)/
                                      Nawet o tym nie mysl ;)

                                      > czy rosja ma takie samo prawo na zachowania swojej terytorii jak inni panstwa
                                      > na swiecie czy niema?
                                      Teoretycznie takie samo jak inne panstwa. Przyklad Jugoslawii i Kosowa
                                      pokazuje, ze niestety - wieksze. Kazde panstwo uzywajace lotnictwa i artylerii
                                      przeciwko ludziom, ktorych uwaza za swoich obywateli - traci prawo moralne.
                                      do czegololwiek. Tym bardziej, ze Czeczenia nie jest czescia Rosji lecz krajem
                                      przez Rosje podbitym.

                                      > bo mi tez jest smutno i potepiam nie tylko usa i polske ale i rosje
                                      W koncu! I po co bylo sie klocic? :)

                                      > smieszny ten kawal, szkoda ze nie na temat
                                      Mialem nadzieje, ze ci sie spodoba. W koncu braku poczucia humoru odmowic
                                      ci nie mozna :)
                                      • czlowiek_ksiazka Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 29.05.07, 23:16
                                        Jakżesz ciebie, kochany grabarzu, traktować poważnie? :) Mimo moich
                                        najszczerszych chęci nie moge zakwalifikować twoich wypowiedzi typu: "Wojna
                                        zostala rozpoczeta przez armie rosyjska, ktora zaatakowala Czeczenie" (w 1999
                                        r. Basajev zaatakował Dagestan) czy "Czeczenia nie jest czescia Rosji lecz
                                        krajem przez Rosje podbitym" inaczej jak, przepraszam, MAJACZENIE -
                                        przepraszam. Walisz głową w mur rzeczywistości i domagasz - zacietrzewiony,
                                        buńczucznie - się poważnego ciebie traktowanie. To w sumie smutne, widzę
                                        człowieka, jak już pisałem, MAJACZĄCEGO i wierzącego (szczerze i szlachetnie!)
                                        w majaki SPRZECZNE z rzeczywistością.
                                        Ja bym też BARDZO chciał, żeby kolega z bloku, Czesiek, który niedawno ogłosił
                                        niepodległość (po pijaku) miał swoje państwo i flagę, ale niestety! :)

                                        • grabarz Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 29.05.07, 23:45
                                          Przed chwilą napisałem, że może będą z ciebie ludzie. To było majaczenie.
                                          Jeżeli chesz sprawiać choć troszeczkę wrażenie osoby obiektywnej - wyzbądź się,
                                          proszę niczym nieuzasadnionej pychy i zrezygnuj z używania słów o pejoratywnym
                                          zabarwieniu. To naprawdę dyskwalifikuje cię jako poważnego dykutanta.
                                          Spróbuj skupić się na faktach. Jeśli ich nie znasz - nie wstydź się pytać.

                                          > Wojna zostala rozpoczeta przez armie rosyjska, ktora zaatakowala
                                          > Czeczenie" (w 1999 r. Basajev zaatakował Dagestan)
                                          Działania wojenne w latach dziewiątych rozpoczęły się w roku... No w którym?
                                          Człowiek mający jakiekolwiek pojęcie odpowie, że w 1994. Czlowiek_ksiazka
                                          napisze, ze w 1999. Czy czlowiek_ksiazka nie ma pojęcia? Ależ oczywiście, że ma.
                                          Ale wygodnie mu pisać o roku 1999. Dlaczego? Żeby błysnąć całym swoim
                                          "profesjonalizmem" i oskarżyć rozmówcę o... majaczenie. Co teraz zrobi czlowiek_ksiazka? Albo napisze coś o szczegółach, które staram się wykorzystać
                                          w złej sprawie, żeby zaciemnić "prawdę", albo całą sprawę pominie milczeniem,
                                          albo będzie w dziwaczny sposób kontynuował wątek wybuchu wojny w 1999 roku...

                                          > Czeczenia nie jest czescia Rosji lecz krajem przez Rosje podbitym" inaczej
                                          > jak, przepraszam, MAJACZENIE - przepraszam.
                                          1. W pełni świadomie użyłem dwóch słów "Rosja" i "kraj". Nie pisałem nic
                                          o państwie. No ale to chyba zbyt subtelne dla ciebie sformulowania?
                                          2. Czy dzisiejsza przynależność terytorialna Czeczenii nie jest następstwem
                                          podoboju - rozpoczętej 2 wieki temu brutalnej wojny? Kolejny raz proszę cię
                                          - zaprzecz. Zamiast krzyczeć wielkimi literami o majaczeniu - wskaż proszę,
                                          w którym miejscu się mylę, pisząc, że Czeczenia została przez Rosję podbita.
                                          3. Jak ktoś, reprezentujący twoje stanowisko, może prowadzić "wykłady"
                                          moralizatorskie?

                                          > Walisz głową w mur rzeczywistości i domagasz - zacietrzewiony,
                                          > buńczucznie
                                          Znów zaklinasz deszcz. Wyjaśniałem ci już - twoje słowa nie generują
                                          prawdy. Są tylko smutną próbą nagięcia rzeczywistości.
                                          • czlowiek_ksiazka Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 30.05.07, 00:58
                                            Kochany przyjacielu-ekspecie. Wojnę 1994-6 r. Rosja PRZEGRAŁA. Po tej wojnie
                                            Czeczenia byłą de facto WOLNA. POTEM napądła na rosyjski(!) Dagestan. Jak nie
                                            patrzeć, rosyjski. NALEŻĄCY do Rosji.
                                            Czy ty jesteś jakimś rozwalaczem integralności terytorialnej Rosji? Co cię
                                            ugryzło, grabarz??? Czemu tak OKRUTNIE NIENAWIDZISZ Rosji i życzysz jej TAK
                                            żle? Skąd się te fobie biorą?? Czemu INNYCH - BRUTALNIEJ zagrabionych i
                                            najechanych, mordowanych, etc. nie bronisz? Tylko się tej Czeczenii jak ogona
                                            uczepiłeś? NAPRAWDĘ sądzisz, że rządy średniowiecznych, terrorystycznych mułów
                                            w latach 1994-6 były dla mieszkańców Czeczenii LEPSZE niż obecna - lepsza,
                                            gorsza, ale chyba lepsza, nawet w opinii org. międzynarodowych - stablizacja?

                                            Przynależnośc terytorialna może być następstwem ingerencji kosmitów, nie
                                            przeczę. Ale FAKT pozostaje, do cholery, faktem! Mogę być FANATYCZNYM
                                            zwolennikiem południa USA i jeżdzić z odpowiednią flagą na harleyu, ale nie
                                            będę publicznie plótł, że Mississipi nie jest częścią USA!

                                            Ochłoń i rzuć okiem, na Boga, jeszcze raz: CO TY PISZESZ, grabarzu!??? Jaka
                                            niezależna Czeczenia? GDZIE i PRZEZ KOGO obecnie uznawana? Jakie struktury???
                                            Chodzi ci o gościa w Londynie? On jest dla ciebie Czeczenią? Uspokój się i
                                            postaraj, już nawet nie myśleć, bo to potrafisz robić dobrze, ale wziąć się za
                                            bary z RZECZYWISTOŚCIĄ!!!
                                            • grabarz Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 30.05.07, 01:08
                                              > Kochany przyjacielu-ekspecie. Wojnę 1994-6 r. Rosja PRZEGRAŁA
                                              Czy ja naprawdę muszę się powtarzać? Bezpodstawnie i bezmyslnie
                                              atakujesz mnie za użycie sformułowania typu "wojna została rozpoczęta".
                                              Po moim wyjaśnieniu ciągniesz ten temat. Dokąd? Że Rosji nienawidzę?
                                              Kolejny nonsens bez pokrycia. Stosując twój styl zacznę zarzucać ci, że
                                              ty nienawidzisz ludzkości. Ale... Czy to jest rozmowa? Czy to jest dyskusja?

                                              > NAPRAWDĘ sądzisz, że rządy średniowiecznych, terrorystycznych mułów
                                              > w latach 1994-6 były dla mieszkańców Czeczenii LEPSZE
                                              Twierdę, że pokój jest lepszy niż wojna a życie jest lepsze niż śmierć.
                                              Masz inne zdanie?

                                              > Jaka niezależna Czeczenia? GDZIE i PRZEZ KOGO obecnie uznawana?
                                              Gdzie napisałem, że Czeczenia jest niezależna? To się robi nudne, wiesz?
                                              • czlowiek_ksiazka Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 30.05.07, 01:25
                                                "Twierdę, że pokój jest lepszy niż wojna"
                                                -
                                                • grabarz Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 30.05.07, 01:44
                                                  > To świetnie! Czy atak "Czeczenów" (gł. międzynarodowi terroryści, dzisiaj
                                                  > Czeczeni próbują odbudować swoją republikę) na należący do Rosji Dagestan był
                                                  > aktem pokojowym? Mogę się zapytać, czy rzucisz się na mnie z pięściami i
                                                  > zarzucisz mi kolejne bezeceństwa? :)
                                                  Olaboga. Pisałem już wielokrotnie, że najazd na Dagestan był błędem
                                                  "dyplomatycznym" i moralnym. Pozwól, że z racji później pory nie będę
                                                  kolejny raz przyczyn tego kroku. Ale sugerujesz, że to nie Czeczeni
                                                  walczą z Rosjanami i jednostkami mundurowymi Kadyrowa?

                                                  > Zgodzisz się ze mną, że Palestyna jest krajem wciąż de facto (przynajmniej
                                                  > częściowo) podbitym/kontrolowanym przez Izrael? Palestyna jest już w sumie
                                                  > uznawana przez cały świat jako niezależna struktura/prawie państwo. Teraz
                                                  > spytam, ale błagam, nie rzucaj się na mnie z pieściami :): czy Czeczenia w
                                                  > Rosji to to samo co Palestyna wokół Izraela?
                                                  "Rzucam się z pięściami" tylko w odpowiedzi na insynuacje. A poza tym -
                                                  często zbliżam się do stylu rozmówcy :P Czeczenia nie jest tym, czym jest
                                                  Palestyna. Mimo znacznych podobieństw - każdy kraj zachowuje przecież swoją
                                                  specyfikę. Na specyfikę konfliktu wokół Izraela i Palestyny miały wpływ
                                                  m.in. realne zagrożenie Izraela przez państwa arabskie, "świętość" Jerozolimy
                                                  i osadnictwo żydowskie (to starożytne i współczesne). To w telegraficznym
                                                  skrócie.

                                                  > Czemu tak się wściekasz, kiedy pozwalam innym forumowiczom dotrzeć do twoich
                                                  > głębokich myśli?? Czy kłamię, przeinaczam twoje słowa, piszę nieprawdę? Czy
                                                  > może - po prostu - ciebie cytuję?
                                                  Powiedzmy, że nieufny jestem. Wyciągasz z kontekstu i de facto dodajesz
                                                  komentarz.
                                                  • czlowiek_ksiazka Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 30.05.07, 01:54
                                                    "najazd ną Dagestan był błędem "dyplomatycznym" i moralnym"
                                                    -
                                                  • grabarz Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 30.05.07, 02:03
                                                    > Co za takt, prawdziwy z ciebie esteta...
                                                    Nie. Subiektywny obserwator :)

                                                    > Czeczenów wśród "walczących" (nie masz na myśli mordowania w szpitalach i
                                                    > szkołach dzieci?) jest mało. Większość z nich to obecnie najemnicy. Gdzieś o
                                                    > tym czytałem, nie pamiętam gdzie. Może się mylę?
                                                    Raczej tak. Rzecz jasna trudno o listy imienne walczących ale faktem jest,
                                                    że wśród walczących przytłaczającą wiekszość stanowią Czeczeni i inni rdzenni
                                                    mieszkańcy Kaukazu. Pisząc o walczących nie mam na myśli tych, którzy dopuścili
                                                    się czynów haniebnych. W świetle powszechnie przyjętych zasad nazewniczych
                                                    człowiek, który w lesie prowadzi "tylko" walkę przeciwko jednostkom mundurowym
                                                    jest partyzantem, bojownikiem, nie terrorystą.

                                                    Za chwilę znowu skończy się forum ;)
                                                  • warturek Nast.manipulacja wybielaczy rządów agenta fiutina 30.05.07, 07:44
                                                    Najazd na Dagestan był na rękę rosji i tylko rosji, tak jak podkładanie bomb w
                                                    blokach chyba w Moskwie i Wołgodońsku. Przypominam fakt gdy w jednym bloku
                                                    bomba nie wybuchła milicja ogłosiła że to są ćwiczenia.
                                                    Pytanie podstawowe dlaczego te bomby wybuchały tylko wtedy gdy rosja szukała
                                                    argumentu na napaść na Czeczenię? Dla bardziej wnikliwych polecam choćby
                                                    www.darski.info/?darski=rosja&go=rosja_czecz
                                            • grabarz Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 30.05.07, 01:19
                                              Dobra. Może faktycznie się trochę zagalopowałem. Jeśli tak - przepraszam.
                                              I kilka słów wyjaśnienia. Mówiąc Rosja, niemal zawsze mamy na myśli państwo.
                                              Ale, używając być może niezbyt czytelnego skrótu, miałem na myśli granice
                                              etniczne Rosji. Jeśli chcesz - w ogromnym uproszczeniu - możesz to uznać za
                                              obszar, który tworzą rosyjskie obwody (nie republiki). Czeczenia nie była,
                                              nie jest i nie będzie nigdy częścią tego obszaru. Powtarzam - nie użyłem
                                              nigdzie słowa "państwo", i nie pisałem o formalnej przynalezności terytorialnej,
                                              która jest następstwem podbojów.

                                              > ale nie będę publicznie plótł, że Mississipi nie jest częścią USA!
                                              Ale możesz powiedzieć, że Hawaje nie są częścią Ameryki, prawda?
                                              • czlowiek_ksiazka Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 30.05.07, 01:30
                                                Nie przepraszaj mnie, bo ja się nie obrażam, a rozmowa z tobą sprawia mi
                                                przyjemność.
                                                Grabarzu, piszesz coś takiego: "Czeczenia nie jest czescia Rosji" czy nie
                                                piszesz?
                                                Patrzę na mapę, o teraz, i nie widzę NIEZALEŻNEJ Czeczenii (no skoro NIE jest
                                                częścią Rosji!). Przepraszam ciebie bardzo, ale NIE widzę! Ty widocznie
                                                widzisz - i to jest najbardziej fascynujące! Może masz inna mapę? Nie wiem? Ale
                                                inne mapy pokazują chyba TO SAMO co moja!? Nie dziw się więc, że dochodzę do
                                                takich a nie innych konkluzji, skoro widzisz rzeczy, jakich realnie w świecie
                                                NIE ma...

                                                Hawaje są amerykańskim stanem, TAK SAMO jak New Jersey. Mają podobną
                                                reprezentację w Waszyngotnie, etc. Nie ma państwa pod tytułem: Hawaje. Chyba,
                                                że jakiś przewrót miał przed chwilą miejsce, a ja o nim nie wiem...
                                                • grabarz Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 30.05.07, 01:55
                                                  > Nie dziw się więc, że dochodzę do takich a nie innych konkluzji, skoro
                                                  > widzisz rzeczy, jakich realnie w świecie NIE ma...
                                                  Dlatego przyznałem, że użyłem nieczytelnego skrótu. I chyba już jasno
                                                  wyjaśniłem zagadnienie? Jeśli nie - chętnie wyjaśnie dokładniej.
                                                  www.andrew.cmu.edu/org/armenian/pictures/caucasus.jpg
                                                  > Hawaje są amerykańskim stanem, TAK SAMO jak New Jersey. Mają podobną
                                                  > reprezentację w Waszyngotnie, etc. Nie ma państwa pod tytułem: Hawaje. Chyba,
                                                  > że jakiś przewrót miał przed chwilą miejsce, a ja o nim nie wiem...
                                                  Za bardzo skupiasz się na pierwszym, intuicyjnym rozumieniu tekstu.
                                                  Nie napisałem, że Hawaje nie są jednym ze stanów. Napisałem, że nie są
                                                  częścią Ameryki. Ameryka to popularna nazwa USA ale przede wszystkim
                                                  kontynent. Leżące na Oceanie Spokojnym, wyspy Hawaje nie są jego częścią.
                                                  • czlowiek_ksiazka Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 30.05.07, 01:58
                                                    Użyłeś "skrótu", pewnie myślowego? :) Jak Macierewicz... :) Oj, grabarzu,
                                                    grabarzu... :)
                                                    Od tej mapy to mi się kolorowo w oczach zrobiło. Ale rozumiem, że mapa
                                                    potwierdza, że "Czeczenia nie jest częścią Rosji"? :) Czy mogę cytować ciebie
                                                    razem z mapą? Czy mogę nazywać ciebie kartografem? :)
                                                  • grabarz Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 30.05.07, 02:09
                                                    > Użyłeś "skrótu", pewnie myślowego? :) Jak Macierewicz... :)
                                                    Masz jeszcze jakichś "ciekawych" ludzi, do których mnie będziesz porównywać? :]

                                                    > Od tej mapy to mi się kolorowo w oczach zrobiło. Ale rozumiem, że mapa
                                                    > potwierdza, że "Czeczenia nie jest częścią Rosji"? :)
                                                    Mapa jest interesującym materiałem pomocniczym, wskazującym z grubsza
                                                    współczesne granice zasięgu ludności rosyjskiej. Nie przypominam sobie,
                                                    żebym napisał to, co sugerujesz. Przykład z Hawajami - w moim mniemaniu
                                                    - świadczy o tym, że sporo zależy od (braku) chęci zrozumienia, wykazanej
                                                    przez ciebie.
                                                  • grabarz Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 30.05.07, 02:24
                                                    Jeszcze coś. Tutaj piszesz coś o niepodległości Kaukazu:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=63109961&a=63166550
                                                    Niezbyt to czytelne - przyznasz - ale Czeczenia niewątpliwie jest częścią
                                                    Kaukazu, więc posuwasz się znacznie dalej niż ja. LOL
                                      • rusek11 Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 30.05.07, 00:39
                                        szkoda ze nie moge przekazac ta dobra nowine putinowi i bushowi:

                                        "Normy miedzynarodowe obejmuja między innymi prawo narodow do
                                        > samostanowienia. Jasno mowi o tym art. 1 Międzynarodowego Paktu Praw
                                        Gospodarcz
                                        > ych, Spolecznych i Kulturalnych. "1. Wszystkie narody mają prawo
                                        > do samostanowienia. Z mocy tego prawa swobodnie określają one swój status
                                        > polityczny i swobodnie zapewniają swój rozwój gospodarczy, społeczny i
                                        > kulturalny."
                                        a to chlopaki sie mecza i ni jak nie moga sie dogadac w sprawie kosowa
                                        ale oni tez chyba maja slaba "znajomosc aktow prawnych":)))

                                        nie wiem tylko dlaczego uwazasz swa interprytacje "terytorium podbitego" za
                                        jedynie sluszna?
                                        moze znasz cos co nie jest dostepne wiekszosci ludzi?
                                        zauwazylem ze podchodzisz z duzym dystansem do rosyjskiej interprytacji
                                        wydarzen, no to pozwol ze Ja tez ze skieptycyzmem odniose sie do twojej wersji.
                                        Ale akurat nasze poglady w tym temacie sa najmniej wazne dla naroda
                                        czeczenskiego, wazne CO czeczeni mysla i jak chca dalej ukladac swe zycie/w FR
                                        lub poza FR/ i tu wszystkie twoje dowody beda nic nie warte.

                                        Moja logika moze i pokretna ale raczej prosta
                                        Kazdy przywodca MUSI dbac o WLASNY narod,ok?
                                        Nie wyszukiwac winnych za swoje bledy, nie szukac wroga dla ciemnego ludu, ale
                                        konsekwentnie robic rzeczy korzystne dla obywateli
                                        I jesli trza to nawet z djablem sie zaprzyjaznic, tylko zeby to bylo z
                                        korzyscia dla Polakow.
                                        Co do stalina to nie badz naiwny i nie proboj tu udowadniac ze WROG/rosja/
                                        powinna byla lagodnie traktowac Polakow
                                        Wlasnie rzad polski powinnien byl sie zatroscic o los ludzi a nie stalin ktory
                                        mial wlasnych obywateli
                                        to samo co dzis fotyga i kaczki wypowiadaja wojne rosji a chwile pozniej
                                        domagaja sie od niej zeby kupowala mieso i dala im dostep do swoich zloz
                                        chore to jest.

                                        "Odpowiedzialnoscia za napad Rosji
                                        > na Czeczenie, obarczasz Czeczenie. Odpowiedzialnoscia za okropienstwa
                                        > II wojny swiatowej obarczasz Polakow. Gdyby ktos zgwalcil kobiete
                                        > z twojej rodziny, oskarzysz ja o noszenie zbyt wyzywajacych strojow?"

                                        przeciez jasno napisalem "wspolwinni" to znaczy ze wina jest po obu stronach
                                        natomiast Ty widzisz tylko jednego zajaca i pedzisz za nim, moze zgodnie ze
                                        sztuka lowiecka dobrze robisz/za dwoma sie pogonisz zadnego nie zlapiesz/, ale
                                        przynajmniej musisz tego drugego miec na widoku:))
                                        nie oskarzam ofiar gwaltu, bo jest to prymitywnie, ale kazdy rosadny czlowiek
                                        wie ze trza unikac miejsc i towarzystwa gdzie mozliwosc zgwalcenia czy dostania
                                        w morde jest wieksze
                                        tak samo panstwo musi przewidywac do czego moze doprawadzic polityka rzadu.

                                        > Tym bardziej, ze Czeczenia nie jest czescia Rosji lecz krajem
                                        > przez Rosje podbitym.

                                        i znow to samo,he
                                        czy tobie sie wydaje ze masz monopol na prawde?

                                        gdy sie kloce, to pisze troche inacze

                                        he...he...

                                        • grabarz Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 30.05.07, 00:55
                                          > Co do stalina to nie badz naiwny i nie proboj tu udowadniac ze WROG/rosja/
                                          > powinna byla lagodnie traktowac Polakow
                                          W ktorym miejscu udawadniam, ze Rosja "powinna" w ogole w jakikolwiek
                                          sposob traktowac Polakow?

                                          > to samo co dzis fotyga i kaczki wypowiadaja wojne rosji a chwile pozniej
                                          > domagaja sie od niej zeby kupowala mieso i dala im dostep do swoich zloz
                                          > chore to jest.
                                          Co robi Fotyga w tym miejscu?

                                          > przeciez jasno napisalem "wspolwinni"
                                          Napisales m.in: "wladza RP prowadzac polityke antystalinowska doprawadzila do
                                          tragedii tysiac Polakow".

                                          > i znow to samo,he
                                          > czy tobie sie wydaje ze masz monopol na prawde?
                                          Monopol na prawdę? Czy Czeczenia nie została przez Rosję podbita?
                                          • rusek11 Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 30.05.07, 01:27
                                            "Stosunek Stalina do inteligencji
                                            polskiej i Polakow w ogole wynikal z doswiadczen w wojnie 1920 roku,
                                            fiaska sowietyzacji tzw. Marchlewszczyzny i wielu innych aspektow,
                                            o ktorych pewnie nie wiesz."
                                            -----------

                                            a co to jest?
                                            chyba o stosunku stalina do Polakow nie?
                                            jaki stosunek takie traktowanie
                                            -----------

                                            > Co robi Fotyga w tym miejscu?
                                            -----------

                                            fotyga wojne wypowiada, ale nie masz zamiaru jej bronic, co?
                                            -----------

                                            >wspolwinni temu co sie stalo byly takze basajewy i dudajewy, ktorzy ta wojne
                                            rozpoczeli ogloszajac
                                            > niepodleglosc
                                            "Mylisz pojecia. Wojna zostala rozpoczeta przez armie rosyjska, ktora
                                            zaatakowala Czeczenie"
                                            -----------

                                            to bylo w tym kontekscie.
                                            i jelcyn i "dudajewy" sa odpowiedzialne za smierc tysiecy osob.
                                            -----------


                                            > i znow to samo,he
                                            > > czy tobie sie wydaje ze masz monopol na prawde?
                                            > "Monopol na prawdę? Czy Czeczenia nie została przez Rosję podbita?"
                                            -----------

                                            i co mam teraz wyszukiwac ile narodow na swiecie byli podbity 200 lat temu?
                                            zeby cie udowodnic ze czasy sie zmieniaja, nawet ponad 100 lat temu szamil sie
                                            zgodzil na wlaczenie czeczenii do carskiej rosji a co mozna powiedzic o czasach
                                            dziesiejszych gdy sytuacja sie zmienia w ciagu 10-15lat?





                                            • grabarz Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 30.05.07, 01:33
                                              >> W ktorym miejscu udawadniam, ze Rosja "powinna" w ogole w jakikolwiek
                                              >> sposob traktowac Polakow?
                                              > "Stosunek Stalina do inteligencji
                                              > polskiej i Polakow w ogole wynikal z doswiadczen w wojnie 1920 roku,
                                              > fiaska sowietyzacji tzw. Marchlewszczyzny i wielu innych aspektow,
                                              > o ktorych pewnie nie wiesz."
                                              > a co to jest?
                                              > chyba o stosunku stalina do Polakow nie?
                                              > jaki stosunek takie traktowanie
                                              Pisze o tym, co było i z czego wynikało. Nie pisze natomiast o tym,
                                              ze cos powinno byc.

                                              > fotyga wojne wypowiada, ale nie masz zamiaru jej bronic, co?
                                              Nie. Fotygi bronic nie bede :) Zdecydowanie :)

                                              > i co mam teraz wyszukiwac ile narodow na swiecie byli podbity 200 lat temu?
                                              Ale po co? Ja o tym wiem. Ale czy to ma mi nie pozwolic mowic o Czeczenii?
                    • fumsia Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 29.05.07, 08:27
                      W którym miejscu wyczytałeś że popieram politykę USA? I dlaczego uparcie
                      mieszasz Afganistan i Irak do Czeczenii?
                      "czeczenia byla i jest czescia rosji". Nieprawda. Chyba że chcesz pominąć 200
                      lat walki o niepodległość, zbrodnie carów, czystki i wywózki Stalina, no i
                      ostatnie dwie wojny. Jeżeli to swiadczy o "jedności" z Rosją to cóż miałoby
                      świadczyć inaczej?
                      Poglądy mam takie że Czeczeni mają prawo do własnego państwa u SIEBIE.
              • ewswr Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 27.05.07, 01:01
                Bron Boże, ja nie wstaje w obronie s...synów zabijających własnoręcznie np.
                broni strzeleckiej dzieci.
                Ty wspomniałes cos o "bombach z detektorami wieku".

                "Ale to mimowolne skojarzenie... Oni tylko wykonywali rozkazy?
                > Ja to już gdzieś słyszałem..."

                To juz manipulacja:-)) Te "rozkazy" brzmią mniej wiecej tak: "Kurna, kwadrat
                taki owaki, bip bip, bip, jestesmy atakowani bip, bip, mam tyle "dwuchsotych",
                tyle "trzechsotych"....".
                • grabarz Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 27.05.07, 01:22
                  > To juz manipulacja:-))
                  Nie. To "mimowolne skojarzenie" :)

                  > Te "rozkazy" brzmią mniej wiecej tak: "Kurna, kwadrat taki owaki,
                  > bip bip, bip, jestesmy atakowani bip, bip, mam tyle "dwuchsotych",
                  > tyle "trzechsotych"....".
                  Trudno oskarżać dzieciaka, który na wojnę jechać nie chciał o to, że chce
                  z niej wrócić żywy. Ale mniej wątpliwości można mieć w przypadku żołnierza
                  kontraktowego, oficera zabijającego jeńca, albo "bohaterów" spod Samaszek...
                  • ewswr Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 27.05.07, 01:29
                    ," albo "bohaterów" spod Samaszek..."

                    Samaszki to sliski temat... Wersji wydarzen jest kilka. Ja skłaniam sie ku tej,
                    która nie jest taką wyznajesz Ty. Zauwaz, nikt o tym teraz wspomina. Dlaczego?
                  • ewswr Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 27.05.07, 01:31
                    "która nie jest taką wyznajesz Ty"
                    miał obyc: "taką, którą wyznajesz Ty"
                    • grabarz Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 27.05.07, 01:45
                      Spoko. Było czytelne :)

                      > Wersji wydarzen jest kilka.
                      Na temat każdego wydarzenia jest przynajmniej kilka wersji. Na temat Katynia
                      były dwie główne... W coś jednak trzeba wierzyć. Dlaczego miałbym nie ufać
                      deputowanemu dumy Szabadowi?

                      > Zauwaz, nikt o tym teraz wspomina. Dlaczego?
                      Ja wspominam. Nie tylko ja.
                      www.google.com/search?hl=pl&client=opera&rls=pl&as_qdr=m3&q=+samaszki+OR+samaszek+OR+samashki&as_qdr=m3&btnG=Szukaj&lr=
                      "około 15,700 z przedziału czasowego ostatnich 3 miesięcy dla zapytania samaszki OR samaszek OR samashki"
                      • ewswr Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 27.05.07, 02:03
                        "Formacje czeczeńskie podobnie jak siły federalne, choć na nieporównanie
                        mniejszą skalę, co było oczywiste z uwagi na mniejsze możliwości w tym
                        zakresie, prowadziły ogień na oślep, ostrzeliwując miejsca zamieszkania
                        cywilnej ludności. Dwie najbardziej typowe formy naruszenia prawa humanitarnego
                        ze strony czeczeńskiej to rozmieszczanie obiektów wojskowych w sąsiedztwie
                        cywilnych oraz zbrodnie na wziętych do niewoli żołnierzach i funkcjonariuszach
                        strony federalnej."

                        Pochodzi ze strony dobrze ci znanej:))
                        • grabarz Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 27.05.07, 02:45
                          > rozmieszczanie obiektów wojskowych w sąsiedztwie cywilnych
                          Jeżeli naturalną twierdzą jest miasto - punktem obrony stać się może każdy
                          budynek. Tak wyglądało choćby Powstanie Warszawskie. W tych nienaturalnych
                          warunkach to jest zupełnie "normalne" rozwiązanie. Czy ktoś oczekiwał, że
                          żołnierze Dudajewa staną w polu i dadzą się zabić przeważającym Rosjanom?
                          Poza tym nie zapominajmy o kwestii podstawowej - kto był agresorem
                          a kto obrońcą.
                          • borrka1 Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 27.05.07, 10:47
                            grabarz napisał:

                            > > rozmieszczanie obiektów wojskowych w sąsiedztwie cywilnych
                            > Jeżeli naturalną twierdzą jest miasto - punktem obrony stać się może każdy
                            > budynek.

                            nie logicznie byloby ewakuowac cywili?


                            Tak wyglądało choćby Powstanie Warszawskie. W tych nienaturalnych
                            > warunkach to jest zupełnie "normalne" rozwiązanie.

                            czyli de fakto swoich cywili wzieli jako zakladnikow ,wykorzystujac jako zywa
                            tarcze,czy nie tak?co moze zrobic strona atakujaca,jezeli tym
                            bardziej "obroncy"zachowuja sie agresywnie,ostrzeliwujac i zabijajac jencow?
                            Wybierajac to naturalne rozwiazanie powinni powiedziec swoim wspolobywatelom ze
                            wystawiaja ich pod kule przeciwnika i co oni o tym mysla.



                            Czy ktoś oczekiwał, że
                            > żołnierze Dudajewa staną w polu i dadzą się zabić przeważającym Rosjanom?
                            > Poza tym nie zapominajmy o kwestii podstawowej - kto był agresorem
                            > a kto obrońcą.

                            mogli stanac jak nie w polu to w lesie czy gorach jak to robili pozniej(co im z
                            tego ze byli w miescie jak przeciwnik byl wszedzie w innych miejscach?wiec
                            rownie dobrze mogli okopac sie w innym miejscu niz miasto),woleli jednak
                            cynicznie narazic swoich na pewna smierc,by potem wykorzystac to w celach
                            propagandowych.
                            Nie zapominaj ze armia rosyjska wykonywala konstytucyjny obowiazek,bronila
                            panstwo przed rozwaleniem na czesci,takie sa realia podoba sie komus czy
                            nie,wiec rebelianci byli agresorami na panstwo Rosyjskie,bo to ze ktos sobie
                            ubzdural ze Czeczenia jest samostanowiacym panstwem to nawet Polska nie
                            przyznala.A wiec definicja agresora jest ci jasna,sadze.Tylko prosze,nie pieprz
                            mi o wiekowej okupacji itp. to dla ulomnych.
                            • grabarz Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 27.05.07, 11:25
                              > nie logicznie byloby ewakuowac cywili?
                              Nie prosciej bylo zostac w domu i nie bombardowac miast z ludnoscia cywilna?
                              Bronisz napastnikow, oskarzajac napadnietych. Ciekawe ale malo inspirujące.
                              "Odbijanie zakladnikow" przy pomocy bombowcow i zaczystek..., "Konstytucyjny
                              obowiązek", "rebelianci byli agresorami na panstwo Rosyjskie"...
                              Nawet jezyk propagandy potrafi byc subtelniejszy i bardziej przekonujacy.

                              > Tylko prosze,nie pieprz mi o wiekowej okupacji itp. to dla ulomnych.
                              200 - letnia jest wojna, z sama okupacja Moskwie idzie troche gorzej.
                              Ale - jesli dobrze rozumiem - twierdzisz, ze prawda jest dla ulomnych?
                              • ewswr Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 27.05.07, 14:15
                                "Nie prosciej bylo zostac w domu i nie bombardowac miast z ludnoscia cywilna?"

                                Kowalowem pojechałes:)) Ten też przyjeżdżał do otoczonych żołnierzy w Groznym i
                                sie pytał : "Co tu robicie? Po co przyjechaliscie?", albo lepiej: "Wracajcie do
                                domu"(wtedy prosciej było wrócic z Ksieżyca).
                                • grabarz Re: Czeczeńscy milicjanci mordowali dla nagród 27.05.07, 14:32
                                  > Kowalowem pojechałes:))
                                  Nie, raczej sparafrazowaną klasyką "Yankee go home" :)
                                  I raczej w kontekście odpowiedzialności Kremla. Chociaż - masz rację
                                  - uproszczenie mogło zasugerowac coś innego :)
    • antoniw2 To jest efekt Litwinienki 27.05.07, 20:47
      To jest efekt ukazywania sie w swiecie kolejnych wydan ksiazek Litwinienki. O
      wysadzaniu w powietrze blokow w 1999 przez FSB (dawne KGB) i tej ostatniej, za
      ktorą Go zabili. (W Polsce wyszly teraz obie). Swiat dowiaduje sie o
      morderstwach Putina i ... nagle znajduja sie lokalni mordercy. Owszem
      milicjanci mordowali ... ale na rozkaz Kremla
    • darthmaciek do czlowieka-ksiazki: wyjasnienie jest proste 29.05.07, 17:26
      mordowanie Czeczencow na rozkaz cara jest jak najbardziej sluszne - ale
      robienie tego na wlasna reke, bez prikazu i przy jednoczesnym robieniu w konia
      przelozonych, to juz przesada. Drapiezniki zle toleruja konkurencje na swoim
      wlasnym terytorium....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka