etania
06.06.07, 12:23
Wszystko rozumiem ale czemu panie kasjerki nie chcą zrozumieć mojej sytuacji?
Moja praca ma charakter sezonowy (w okresie wiosenno-letnim jesto wiele
więcej pracy). Obecnie przebywam w biurze po kilkanaście godzin dziennie i
niestety dni wolne od pracy to jedyny czas kiedy mogę zrobić jakieś zakupy.
Jestem pewna, że w takiej sytuacji jest ogromny procent naszego
społeczeństwa. Dlaczego mam jutro cierpieć za czyjeś paranoje? W końcu oni
odbiorą sobie wolny dzień w tygodniu. Ja (nawet pracując w wolny dzień) nie
mam takiej możliwości. Może zimą... Trochę zrozumienia!