gadolinn 26.09.09, 07:26 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
battosai Kościół piętnujący 26.09.09, 07:35 Ktoś, kto nie zna tej kłamliwej instytucji, mógłby pomyśleć, że Kościół jest istotnie za wolnością słowa... Panowie biskupi, tylko tak dalej. Dzięki wam więcej ludzi przejrzy na oczy i powie wam "Sayonara". Odpowiedz Link Zgłoś
czarny_walc Re: Kościół piętnujący 26.09.09, 08:45 "Absurdalny wyrok katowickiego sądu skazujący „Gościa Niedzielnego” odbił się szerokim echem nie tylko w Polsce. W oficjalnym oświadczeniu zaprotestowali przeciwko niemu naukowcy z Międzynarodowego Centrum Bioetyki (MCB) w Acri, we Włoszech. - Bez wątpienia wyrok ten jest skierowany przeciw wolności konfrontacji politycznej, społecznej i moralnej, przeciw wolności słowa, druku i - w ostateczności - także przeciw wolności wyrażania przekonań religijnych, jako że - jak wiadomo - nauczanie chrześcijańskie potępia aborcję – napisali naukowcy. Bioetycy z Włoch jasno stwierdzają, że w Polsce została ukarana obrona życia. - Dodatkowo należy stwierdzić, że wierność zasadom moralnym jest przedmiotem procesu sądowego w krajach wolnej i demokratycznej Europy, podobnie, jak wówczas, gdy te same narody znajdowały się pod dyktaturą komunistyczną związaną z blokiem sowieckim, co - w kontekście obchodów 20 rocznicy upadku Muru Berlińskiego - nie jest dobrym sygnałem – stwierdzili w oświadczeniu podpisanym przez prof. Dr. Hab. Artur J. Katolo, prof. dr. Raffaella Robertiego, dr. Filippo Salatino i dr. Dario Misę. Odpowiedz Link Zgłoś
jazmig Tysiąc dostała nagrodę, za niedoszłą aborcję 26.09.09, 09:51 ETPC w ogóle nie ma prawa dyktować jakiemukolwiek państwu, gdzie, jakie i kiedy ma posiadać procedury. Aborcja w Polsce jest zabroniona, od tego zakazu są 3 wyjątki i jest opisane, na jakich zasadach te wyjątki funkcjonują. Tysiąc nie miała prawa do aborcji, bo w Polsce nikt takiego prawa nie ma, miała ona prawo do ubiegania się o zastosowanie wobec niej wyjątku. Badania lekarskie nie potwierdziły jej obaw i lekarze mieli rację, jej wzrok nie pogorszył się po ciąży i cesarskim cięciu. Ponadto trybunał odmówił wysłuchania polskich specjalistów ginekologów. Pieniądze, które trybunał zasądził są dla Tysiąc nagrodą za nieudaną próbę i niczym innym. Odpowiedz Link Zgłoś
klinikka Re: Tysiąc dostała nagrodę, za niedoszłą aborcję 26.09.09, 09:54 bezczelne butne pogardliwe i głupie klechy Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Kościół Antychrystem! 26.09.09, 11:53 "prawo Kościoła do moralnej oceny postaw ludzkich"?????????? A niby z jakiego tytułu? Z jakiej racji? To Boga już nie ma????????????? A może ktoś chce Go sobie przywłaszczyć i z Jego kompetencji wywłaszczyć? Może sądzi, że Bóg stworzył Bałwana, a nie Człowieka? Kijem po niewiernych! Odpowiedz Link Zgłoś
megasceptyk Re: Kościół Antychrystem! 26.09.09, 14:58 Protestanci nie uznają zwierzchnictwa ludzkiego nad boskim i uznali sektę katolicką za dzieło Antychrysta ponieważ sekta ta posiadała wszelkie znamiona działalności diabła taj jak przepowiadała mitologia Mitycznego Żyda spisana przez poetów-bajarzy zwanych apostołami i on we własnej osobie słowami "Nie wierzcie tym , którzy mówią , On za mną stoi, on przeze mnie przemawia". Dlatego nastąpił rozłam Kościoła na Watykan Corporation, sektę Antychrysta zwącą się katolikami oraz na rzeczywistych, bezinteresownych chrześcijan. Odpowiedz Link Zgłoś
sevho1 Izrael zabija palestyńskie dzieci 26.09.09, 15:22 to co się dziwić że w Polsce krytykuja aborcję. Czosnkowe najbardziej się boją, że tracą władzę na świecie (kasa już tak nie płynie do Izrael (bo świat mówi NIE morderstwom), a Madoff za kratkami), świat przestał ich słuchać, opinie z izraela nie robią wrażenia. Ostatnio oburzali się na Szwecję, w Polsce stac ich na wycinanie komentarzy, żałosne i żenujące. Jak słaby musi być tekst by bał się komentarzy? Pytanie retoryczne. Autor Pacewicz podobno biega w ekstazie :), jeszcze mu nikt nie powiedział że ekstaza biegacza wynika z niedotlenienia mózgu, i organizm się broni produkując endorfiny by mógł dalej w niedotlenieniu działaać, tylko, że komórki mózgowe są niedotlenione i najszybciej to odczuwają... kurs Agory (wydawcy wybiórczej) tonie, Trybuna Ludu (jak orzekł sad) coraz cześciej służy jako wypełniacz do przesyłek z Allegro, oczywiście najlepsza jest gazeta mocno zwinięta wtedy amortyzuje przesyłkę. Pacewicz powinien się jeszcze powołać na autorytet wyroków sędziego Michnika... Do tego w całym tekście zapomniał powiedzieć że to jest orzeczenie nieprawomocne, chyba że ma wtyki w Gościu Niedzielnym i wie że nie złoża apelacji, zobaczymy ludowa żenua, w glebokim PRL-u sedzia michnik, a teraz popłuczyny po kiszczaku i jaruzelu, nie dziwta się że kurs agory dołuje Odpowiedz Link Zgłoś
megasceptyk Niech się fundamentaliści tych sekt pozagryzają 30.09.09, 12:39 na zdrowie. Pamiętaj, że od Żydów zarówno Chrześcijanie jak i Muzułmanie przejęli podstawy wiary i 10 przykazań. (które zresztą są dosyć ogólne i wynikają z właściwości fizycznych życia na ziemii). Najbardziej przemyślana jest religia źródłowa, te dwie młodsze to raczej jej niedorozwinięte dzieci. Stąd tylu muzułmańskich i katolickich potworów-fanatyków. Odpowiedz Link Zgłoś
trojkat.basowy Re: Niech się fundamentaliści tych sekt pozagryza 05.10.09, 20:26 > Najbardziej przemyślana jest religia źródłowa [...] Relatywizację w powyższym dostrzegam oczywiście, mimo to owa "religia przemyślana" wygląda na oksymoron :) Odpowiedz Link Zgłoś
marek.ewangelista Re: Kościół Antychrystem! 26.09.09, 15:26 ubiquitousghost88 napisał: > To Boga już nie ma????????????? Boga nie ma i nigdy nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr228 Gdy brakuje Boga!!! 26.09.09, 15:29 Gdy brakuje Boga pojawia się Lenin, Stalin i Hitler. Odpowiedz Link Zgłoś
doktor104 Gdy brakuje Boga!Pojawia się jakis Torqemada 26.09.09, 16:18 czy inny świątobliwy zbir (np.Arbuez został kanonizowany) który w imię KK mordował nie dwie komórki, ale dorosłych ludzi "dla dobra ich nieśmiertelnej duszy" Odpowiedz Link Zgłoś
piotr228 Nobody expects the Spanish Inquisition!!! 26.09.09, 16:39 To nie jeden był zbir "świątobliwy" Lenin zresztą też urządził swoją partię na wzór sekty religijnej. Rzecz w tym, że możemy o tym rozmawiać i nikt nam nie knebluje swobody wypowiedzi w tej sprawie. To są zdobycze demokracji. Tak samo nie można kneblować mi swobody wypowiedzi o pani Tysiąc. doktor104 napisał: > czy inny świątobliwy zbir (np.Arbuez został kanonizowany) który w imię KK > mordował nie dwie komórki, ale dorosłych ludzi "dla dobra ich nieśmiertelnej du > szy" Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Re: Nobody expects the Spanish Inquisition!!! 27.09.09, 11:24 piotr228 napisał: > Gdy brakuje Boga pojawia się Lenin, Stalin i Hitler. następnie piotr228 napisał: > Rzecz w tym, że możemy o tym rozmawiać i nikt nam nie knebluje > swobody wypowiedzi w tej sprawie. To są zdobycze demokracji. Demokracji, a nie religii, więc twoje wypowiedzi są sprzeczne. Co do tej pierwszej wypowiedzi, może ty potrzebujesz stałego bata nad sobą czy to w postaci proboszcza, czy sekretarza. To bardzo możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetova Re: Tysiąc dostała nagrodę, za niedoszłą aborcję 26.09.09, 12:01 >> "Ten wyrok to zamach na wolność słowa i na prawo Kościoła do moralnej oceny postaw ludzkich" - komentują biskupi. Zaznaczają, że prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci jest podstawowym prawem ludzkim.<< To znaczy dokładnie tyle, że jak jakiś katabas zachoruje, to nie wolno go leczyć! A jak już w szpitalu się znajdzie (np. wypadek samochodowy), to nie wolno go do aparatury podtrzymującej życie podpiąć, albowiem ingerowałoby się w "naturalną śmierć"! Trochę konsekwencji, PT "katolicy"!! Odpowiedz Link Zgłoś
gamaja Re: Tysiąc dostała nagrodę, za niedoszłą aborcję 26.09.09, 12:23 >klinikka napisał: > bezczelne butne pogardliwe i głupie klechy< Twoja ocena jest błędna. Wynika z uprzedzeń. Przemyśl to. Odpowiedz Link Zgłoś
ducks_arse Re: Tysiąc dostała nagrodę, za niedoszłą aborcję 26.09.09, 14:05 klinikka napisał: > bezczelne butne pogardliwe i głupie klechy Jak możesz tak mówić!!! To są wybitni specjaliści od robienia dzieci, ciąży i porodów. Poza tym wiedzą co mówią - pomagają ile się da urodzonym dzieciom i ich rodzicom, a że niewiele się da to tej pomocy nie widzisz. Róbcie i rodźcie dzieci a panowie biskupi dadzą polecenie jakiemuś wikaremu, by odmówił za was pacierz. Oczywiście nie wchodzą w grę darmowe obrządki w rodzaju chrztu czy innych sakramentów, ale to zrozumiałe - bo z czego by żyli na obecnym skromnym poziomie??? Odpowiedz Link Zgłoś
bikej5 Tyle wpisów 26.09.09, 14:12 piętnujących KK i jego hierarchów,to kto wypełnia w takim razie ławy kościoła,kto wysyła dzieci na lekcję religii,kto,pytam się chrzci,bierzmuje dzieci swe?I kto ,na końcu,daje zarabiać sukienkowym na wizytacjach domowych-zwanych kolędą? Odpowiedz Link Zgłoś
boykotka Re: Tyle wpisów 26.09.09, 17:03 bikej5 napisała: > piętnujących KK i jego hierarchów,to kto wypełnia w takim razie > ławy kościoła,kto wysyła dzieci na lekcję religii,kto,pytam się > chrzci,bierzmuje dzieci swe?I kto ,na końcu,daje zarabiać > sukienkowym na wizytacjach domowych-zwanych kolędą? Wszyscy ci co nie mają determinacji Alicji Tysiąc mają co zjeść i za co utrzymać swoje dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
hepowy Re: Tysiąc dostała nagrodę, za niedoszłą aborcję 26.09.09, 09:56 jazmig napisał: > ETPC w ogóle nie ma prawa dyktować jakiemukolwiek państwu, gdzie, > jakie i kiedy ma posiadać procedury. > > Aborcja w Polsce jest zabroniona, od tego zakazu są 3 wyjątki i jest > opisane, na jakich zasadach te wyjątki funkcjonują. > > Tysiąc nie miała prawa do aborcji, bo w Polsce nikt takiego prawa > nie ma, miała ona prawo do ubiegania się o zastosowanie wobec niej > wyjątku. Badania lekarskie nie potwierdziły jej obaw i lekarze mieli > rację, jej wzrok nie pogorszył się po ciąży i cesarskim cięciu. > > Ponadto trybunał odmówił wysłuchania polskich specjalistów > ginekologów. Pieniądze, które trybunał zasądził są dla Tysiąc > nagrodą za nieudaną próbę i niczym innym. Nie brzydzisz się patrząc w lustro? Ja bym się brzydził, gdybym wypisywał takie kłamstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
karol_7 Re: Tysiąc dostała nagrodę, za niedoszłą aborcję 26.09.09, 10:01 a sejm uchwalił karę sterylizacji chemicznej dla pedofilów - czy to nie jeste większy atak na kosciół katolicki i zboczeńców w sutannach? a od alicji 130 tys kieckorze won, na księżyc Odpowiedz Link Zgłoś
piotr228 prawdziwy język miłości zwolenników Pacewicza!!! 26.09.09, 15:31 Same wyzwiska i bluzgi pod adresem tych którzy uważają że aborcja jest czymś złym. Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
karol_7 Re: Tysiąc dostała nagrodę, za niedoszłą aborcję 26.09.09, 10:05 jazmig napisał: > ETPC w ogóle nie ma prawa dyktować jakiemukolwiek państwu, gdzie, > jakie i kiedy ma posiadać procedury. > > Aborcja w Polsce jest zabroniona, od tego zakazu są 3 wyjątki i jest > opisane, na jakich zasadach te wyjątki funkcjonują. > > Tysiąc nie miała prawa do aborcji, bo w Polsce nikt takiego prawa > nie ma, miała ona prawo do ubiegania się o zastosowanie wobec niej > wyjątku. Badania lekarskie nie potwierdziły jej obaw i lekarze mieli > rację, jej wzrok nie pogorszył się po ciąży i cesarskim cięciu. > > Ponadto trybunał odmówił wysłuchania polskich specjalistów > ginekologów. Pieniądze, które trybunał zasądził są dla Tysiąc > nagrodą za nieudaną próbę i niczym innym. zasrańcu pieprzysz jak potłuczony co jasno strasburg wykazał takim jak Ty głąbom powinno być odbierane prawo publicznhego wyrażania poglądów Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Tysiąc dostała nagrodę, za niedoszłą aborcję 26.09.09, 10:11 Nikomu nie wolno odbierać prawa wyrażania poglądów. Za to można i powinno się karać publicznych kłamców. Odpowiedz Link Zgłoś
noducks kosciol ma prawo potepiac grzech 26.09.09, 10:43 natomiast nie moze potepiac czlowieka. nigdy. i o tej nauce jezusa (jak zreszta o wielu innych) biskupi nigdy nie pamietaja dodam jeszcze, ze kazdy ma prawo do wlasnej moralnosci. tylko ta wlasna moralnosc kazdy ma prawo stosowac tylko w swoim zyciu, nie ma zas prawa narzucac jej innym. granica jest tutaj kodeks karny, ktory wyraznie wskazuje czyny zakazane. pani tysiac miala pelne prawo wykonac taa aborcje w trosce o swoje zdrowie, a lekarze nie mieli zadnego prawa do ryzykowania jej zdrowiem dla dobra nienarodzonego dziecka. odszkodowanie od panstwa nie jest nagroda za aborcje, jest odszkodowaniem za zlamanie przez panstwo polskie prawa wzgledem pani tysiac. natomiast odszkodowanie od sutannowej gazety jest odszkodowaniem za medialna nagonke nienawisci wzgledem tej pani. Odpowiedz Link Zgłoś
trojkat.basowy Sprzeczność... sprzeczność widzę! 26.09.09, 10:45 maaac napisał: > Nikomu nie wolno odbierać prawa wyrażania poglądów. [1] > > Za to można i powinno się karać publicznych kłamców. [2] Ponieważ karać można tylko za czyn, do którego ktoś nie ma prawa, więc z [2] wynika, że każdemu powinno się odbierać prawo do wyrażania kłamliwych poglądów. Zatem niektórym powinno się odbierać prawo do wyrażania poglądów (mianowicie wszystkim tym, którzy by chcieli wyrażać publicznie poglądy kłamliwe) - co jest sprzeczne z [1]. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_katolik1 Re: Sprzeczność... sprzeczność widzę! 26.09.09, 11:04 trojkat.basowy napisał: > maaac napisał: > > > Nikomu nie wolno odbierać prawa wyrażania poglądów. [1] > > > > Za to można i powinno się karać publicznych kłamców. [2] > > Ponieważ karać można tylko za czyn, do którego ktoś nie ma prawa, > więc z [2] wynika, że każdemu powinno się odbierać prawo do > wyrażania kłamliwych poglądów. Zatem niektórym powinno się odbierać > prawo do wyrażania poglądów (mianowicie wszystkim tym, którzy by > chcieli wyrażać publicznie poglądy kłamliwe) - co jest sprzeczne z > [1]. A kto powiedział, że karą dla kłamcy ma być odebranie prawa do wyrażania kłamstw? Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Nie ma sprzeczności 26.09.09, 12:12 Zacznijmy od tego co to jest "prawo do ...." jeśli masz prawo jazdy to masz "prawo do...." kierowania określonym pojazdem na drogach publicznych. Nie masz jednak prawa naruszać nim przepisów Kodeksu Drogowego. Jednak nikt nie może ci powiedzieć "Ty na pewno chcesz złamać przepis więc ja ci zabiorę prawko". Ot tak prewencyjnie. Każdy ma prawo do wypowiedzi. Jednak w tych wypowiedziach nie ma prawa nikogo obrażać czy kłamać. Jednak nikt nie może powiedzieć "ty nie możesz się wypowiadać bo zapewne chcesz skłamać". I w przypadku prawa jazdy i wypowiedzi publicznej ocena czy doszło do naruszenia czyiś interesów czy prawa następuje dopiero PO fakcie "jazdy" czy "wypowiedzi", które się ocenia. A więc każdy ma prawo (kto ma prawo jazdy) kierować pojazdem i nikt mu "na wszelki wypadek, ot tak" tego prawa zabrać nie może. Nikomu też nie wolno odbierać prawa wyrażania swoich poglądów. Tyle że zarówno kierowca jak i osoba coś pisząca czy mówiąca publicznie musi mieć świadomość, że jej czyny są oceniane. I w jednym i w drugim wypadku łamanie prawa powinno być natychmiast z całą surowością karane. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetova Re: Tysiąc dostała nagrodę, za niedoszłą aborcję 26.09.09, 12:04 maaac napisał: > Nikomu nie wolno odbierać prawa wyrażania poglądów. > > Za to można i powinno się karać publicznych kłamców. Trzeba zatem ukarać wszystkich katabasów! Głoszą bowiem kłamstwa ustanowione przez Konstantyna Wielkiego, sobór w Nicei i kolejne wymysły soborów i papieży! Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Tysiąc dostała nagrodę, za niedoszłą aborcję 26.09.09, 10:10 > ETPC w ogóle nie ma prawa dyktować jakiemukolwiek państwu, gdzie, > jakie i kiedy ma posiadać procedury. Jakie nie. Ale pewne ogólne zasady jak istnienie organów odwoławczych już tak. > Aborcja w Polsce jest zabroniona, od tego zakazu są 3 wyjątki i > jest opisane, na jakich zasadach te wyjątki funkcjonują. Tyle że wyszło przed sądem ETPC, że w odpowiedniej sytuacji ten przepis o wyjątkach jest martwy bo można go sabotować. > Tysiąc nie miała prawa do aborcji, bo w Polsce nikt takiego prawa > nie ma, miała ona prawo do ubiegania się o zastosowanie wobec niej > wyjątku. Badania lekarskie nie potwierdziły jej obaw i lekarze > mieli rację, jej wzrok nie pogorszył się po ciąży i cesarskim > cięciu. Badania potwierdziły, tylko lekarze nie chcieli wydawać odpowiednich dokumentów. No i wzrok się pogorszył. > Ponadto trybunał odmówił wysłuchania polskich specjalistów > ginekologów. Nie przesłuchał również polskich księży. Jeżeli oceniane były procedury "papierowe" przesłuchanie tych ginekologów nic by nie dało. Zresztą by oceniać sprawę Tysiąc nie powinni się wypowiadać ginekolodzy a okuliści. > Pieniądze, które trybunał zasądził są dla Tysiąc > nagrodą za nieudaną próbę i niczym innym. Sąd właśnie wykazał, że takie słowa są kłamstwem i niczym innym. Fajnie jak "obrońcy wartości chrześcijańskich" w sprawie A.T. kłamią aż miło. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetova Re: Tysiąc dostała nagrodę, za niedoszłą aborcję 26.09.09, 12:08 maaac napisał: > Fajnie jak > "obrońcy wartości chrześcijańskich" w sprawie A.T. kłamią aż miło. Kłamią, aż nóż się w kieszeni sam otwiera a kałach sam repetuje! Odpowiedz Link Zgłoś
tezas Re: Tysiąc dostała nagrodę, za niedoszłą aborcję 26.09.09, 11:03 > ETPC w ogóle nie ma prawa dyktować jakiemukolwiek państwu, gdzie, > jakie i kiedy ma posiadać procedury. W wyroku ETPC nie ma mowy o wprowadzaniu w Polsce praw ale stosowaniu juz przez Polske wprowadzonych. > jest > opisane, na jakich zasadach te wyjątki funkcjonują. Otoz nie jest - i nadal nie jest, dwa lata po wyroku. Na tym polegalo sedno rzeczy. > w Polsce nikt takiego prawa nie ma, Klamstwo - maja Polki w okreslonych przypadkach. >jej wzrok nie pogorszył się po ciąży i cesarskim cięciu. - 6 dioptrii - slyszal? > Ponadto trybunał odmówił wysłuchania polskich specjalistów > ginekologów. ETPC nie zajmowal sie kwestia czy w tym przypadku przerwanie ciazy bylo uzasadnione - patrz wyzej, nie tego dotyczy wyrok! --------------------------------- Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie potrzebujemy pomocy" Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetova Re: Tysiąc dostała nagrodę, za niedoszłą aborcję 26.09.09, 12:10 tezas napisała: > >jej wzrok nie pogorszył się po ciąży i cesarskim cięciu. > - 6 dioptrii - slyszal? Może i słyszał, ale nie wie, co to "dioptria", więc zignorował informację. Ja mam prawie 3 dioptrie i nie wyobrażam sobie 6D, a co dopiero 26D!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gienioancug Re: Tysiąc dostała nagrodę, za niedoszłą aborcję 26.09.09, 16:37 babcia.klozetova napisała: > Może i słyszał, ale nie wie, co to "dioptria", więc zignorował informację. Ja > mam prawie 3 dioptrie i nie wyobrażam sobie 6D, a co dopiero 26D!!! > > No widzisz dla ciebie to różnica byłaby 23 dioptrie, dla niej tylko 6 biorąc pod uwagę fakt, że już miała 20 dioptrii. Jak na jej wcześniejszą wadę była to lekka zmiana więc jak najbardziej słuszną decyzją było aby urodziła. Odpowiedz Link Zgłoś
wyksztalciuch.jeden Re: niech spadają 26.09.09, 11:30 "Kościół ma prawo głosić ewangelię życia". Siejąc nienawiść? To chyba sprzeczne z ich nauką? Odpowiedz Link Zgłoś
piotr228 ty z tą nienawiścią poważnie?? 26.09.09, 15:34 To Alicja Tysiąc pozwała państwo polskie, a nie odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
wyksztalciuch.jeden Re: ty z tą nienawiścią poważnie?? 26.09.09, 21:06 Jak najbardziej poważnie, uważam, że szkalowanie osób ma podłoże w nienawiści. Odpowiedz Link Zgłoś
gienioancug Re: niech spadają 26.09.09, 16:33 tu się zgodzę, katolicy nigdy nie głosili ewangelii żadnej. jeszcze nigdy jak żyję nie spotkałam katolików głoszących ewangelię. Jedyne o czym można z takimi pogadać to polityka i doktryny nie mające nic wspólnego z biblią Odpowiedz Link Zgłoś
ws60 obywatele postfaszystowskich włoch nic nie kumają 26.09.09, 09:07 dla nich przyrównanie kogoś do hitlerowca zapewne nie jest obraźliwe. podanie danych osobowych tej pani w kontekście treści artykułu nosi znamiona szczucia społecznego. znając mocherów ta pani mogła się obawiać o zdrowie. za to powinno się autorów artykułu zamknąć, a z miłością bliźniego nie ma to nic wspólnego. ale do tego można się przyzwyczaić, że kościół k. ma dwulicową moralność, dla siebie i obcych. Odpowiedz Link Zgłoś
khair.el.budar Re: obywatele postfaszystowskich włoch nic nie ku 26.09.09, 09:27 Zważywszy na to jak entuzjastycznie Watykan podchodził do hitlerowskich Niemiec, zawierajac z nimi umowy międzynarodowe oraz pozwalając na włączenie zagarniętych ziem polskich w skład koscielnej prowincji niemieckej - łącznie ze zgodą na usuwanie polskich księży, nie dziwi że posługując się porównaniem do hitlerowców, nie widzą w tym nic złego. Co wiecej Pius XII papież sympatyk faszyzmu zostanie niedługo świętym! Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Jakie porównanie do Hitlera? 26.09.09, 10:43 Nie ma to jak grać w pomidora. Jeden póści plotkę, ktoś przekłamie i już mamy zdanie, że pani Alicja Tysiąc została porównana do Hitlera. Polecam przeczytanie tekstu, od którego to się zaczęło: goscniedzielny.wiara.pl/?grupa=6&art=1191412106&dzi=1104714267 "Człowiek potrafi przyzwyczaić się do wszystkiego. Jeżeli człowiek przyzwyczai się do dobrego, to chwalić Boga. Problem zaczyna się wtedy, gdy przyzwyczai się do złego. Trzy miesiące temu do muzeum obozowego w Oświęcimiu trafiły niezwykłe zdjęcia z prywatnego albumu Karla Hoeckera, esesmana z Auschwitz. Można na nich zobaczyć, czym „po godzinach” – jak pisze autorka reportażu (str. 40–42) – zajmowali się hitlerowcy „pracujący” w obozie. Na wypoczynek jeździli do Międzybrodzia Bialskiego. Widzimy słynnego doktora Mengele w towarzystwie Hoessa i innych oficerów. Roześmiani, zrelaksowani. Przyzwyczaili się do morderstw dokonywanych za płotem obozu. A jak jest dzisiaj? Inaczej, ale równie strasznie. Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Strasburgu odrzucił właśnie odwołanie rządu polskiego w słynnej już sprawie Alicji Tysiąc (szczegóły na str. 28–30). W konsekwencji pani Tysiąc otrzyma 25 tys. euro odszkodowania, plus koszty postępowania, za to, że nie mogła zabić swojego dziecka. Mówiąc inaczej, żyjemy w świecie, w którym mama otrzymuje nagrodę za to, że bardzo chciała zabić swoje dziecko, ale jej nie pozwolono. To odszkodowanie będzie pochodzić z budżetu państwa, a więc z naszych podatków. A co z sędziami, którzy wydali tak nieprawdopodobny wyrok? Zapewne na weekendy jeżdżą w różne urokliwe miejsca. Są uśmiechnięci, zrelaksowani. Przyzwyczaili się." Nie ma tam żadnego porównania p.Tysiąc do Hitlera. Jak już coś, to sędziowe zostali pośrednio tak przyrównani poprzez fragment-łącznik: "Zapewne na weekendy jeżdżą w różne urokliwe miejsca. Są uśmiechnięci, zrelaksowani. Przyzwyczaili się." Gratuluję bycia zmanipulowanym. Odpowiedz Link Zgłoś
trojkat.basowy Re: Jakie porównanie do Hitlera? 26.09.09, 10:57 netizen napisał: [...] Mówiąc inaczej, żyjemy w świecie, w którym mama otrzymuje nagrodę za to, że bardzo chciała zabić swoje dziecko, ale jej nie pozwolono [...] To dopiero jest manipulacja. Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Re: Jakie porównanie do Hitlera? 26.09.09, 11:27 > [...] Mówiąc inaczej, żyjemy w świecie, w którym mama otrzymuje > nagrodę za to, że bardzo chciała zabić swoje dziecko, ale jej nie > pozwolono [...] > > To dopiero jest manipulacja. Masz na myśli użycie zwrotu "nagroda", czy "zabicie dziecka"? Pierwszy wynika z tego, do czego dąży pani Alicja Tysiąc. Drugi wynika z tego, czym jest tak de facto "zlepek komórek". W każdym razie w tekście Gancarczyka nie widzę mowy nienawiści. Jest na pewno wyrażona opinia, z którą można się nie zgadzać. Co ciekawe sam redaktor Pacewicz napisał na łamach czwartkowej GW (24.09.2009): "Wolno więc powiedzieć, że aborcja to morderstwo albo że in vitro to morderstwo naszych nienarodzonych braci czy sióstr, ale nie wolno powiedzieć, że matka czy bezpłodna para są mordercami." Jakby nie patrzył, to słowo morderstwo jest ściśle powiązane ze słowem morderca. Może się mylę, ale wygląda na to, że na bazie słów redaktora Pacewicza poniższy fragment jest już dopuszczalny: "Pani Alicja Tysiąc chciała dokonać czynu wobec swojego dziecka, który nazywa się morderstwem." Odpowiedz Link Zgłoś
arturkosmal Re: Jakie porównanie do Hitlera? 26.09.09, 11:38 > Może się mylę, ale wygląda na to, że na bazie słów redaktora Pacewicza poniższy > fragment jest już dopuszczalny: > "Pani Alicja Tysiąc chciała dokonać czynu wobec swojego dziecka, który nazywa > się morderstwem." Nie "nazywa sie" ale "mozna nazwac". Jest roznica. Tak samo jak niektorzy piractwo nazywaja kradzieza. Moga je tak nazwac. Ale to nie jest to samo. Tak i niedoszly czyn p. Tysiac nie jest morderstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Re: Jakie porównanie do Hitlera? 26.09.09, 11:51 > Nie "nazywa sie" ale "mozna nazwac". Jest roznica. Tak samo jak niektorzy pirac > two nazywaja kradzieza. Moga je tak nazwac. Ale to nie jest to samo. Tak i nied > oszly czyn p. Tysiac nie jest morderstwem. Oparłem stworzone zdanie na wypowiedzi redaktora Pacewicza zaczynającego się od "Wolno więc powiedzieć, że aborcja, to morderstwo..". Nie powiedział: "Wolno więc powiedzieć, że aborcja, to może morderstwo...". W pewnej opinii aborcja jest morderstwem. Sąd uznał, że taką opinię wypowiedzieć można. Uznał jednak, że nie można wypowiedzieć jej wobec konkretnej osoby nie zauważając, że ścisłego powiązania nie da się uniknąć. Wyobraźmy sobie tekst, w którym powiedziane jest: "Pani X dokonała aborcji. [Dalszy tekst]. Aborcja jest morderstwem". Ostatnie zdanie jest według sądu oraz p.Pacewicza dopuszczalne. Ale i tak w kontekście jest konkretna osoba. Zatem można by pewnie postawić taki sam zarzut, jak GN. Powstaje więc pytanie, jak bardzo tekst o pani X ma być oddalony od zdania "Aborcja jest mordestwem", aby nie było rzekomego siania nienawiści? Podsumowując wyrok sądu, jak i głos pana Pacewicza zawiera w sobie sprzeczność. Słowo mordestwo wiąże się bowiem ściśle ze słowem morderca. Pomijam tutaj przy okazji fakt, że słowo morderca nie było użyte w GN. Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Mam poważną wątpliwość, czy jesteś faszystą,... 26.09.09, 12:09 netizen napisał: > > Nie "nazywa sie" ale "mozna nazwac". Jest roznica. Tak samo jak niektorzy > pirac > > two nazywaja kradzieza. Moga je tak nazwac. Ale to nie jest to samo. Tak > i nied > > oszly czyn p. Tysiac nie jest morderstwem. > > Oparłem stworzone zdanie na wypowiedzi redaktora Pacewicza zaczynającego się od > "Wolno więc powiedzieć, że aborcja, to morderstwo..". Nie powiedział: "Wolno > więc powiedzieć, że aborcja, to może morderstwo......itd., itp., i tak bez końca. ...ale, że jesteś baranem, to nie ma dwóch zdań! Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Czy rozumiesz słowo faszysta? 26.09.09, 13:31 Mam poważną wątpliwość, czy rozumiesz słowo faszysta. Bo to, że nie zrozumiałeś na bazie jakiej wypowiedzi oparłem swój argument, to nie ma dwóch zdań. Odpowiedz Link Zgłoś
ducks_arse Re: Czy rozumiesz słowo faszysta? 26.09.09, 14:27 netizen napisał: > Mam poważną wątpliwość, czy rozumiesz słowo faszysta. Bo to, że nie zrozumiałeś > na bazie jakiej wypowiedzi oparłem swój argument, to nie ma dwóch zdań. On dobrze rozumie pojęcie faszysty - to ktoś kto ma twoje poglądy na tematy na których się nie zna. Odpowiedz Link Zgłoś
trojkat.basowy Re: Jakie porównanie do Hitlera? 26.09.09, 13:57 Rzeczywiście, w związku z wyrokiem sądu występuje pewien problem, który wygląda na paradoks. Oto wydaje się, że można w dowolnych okolicznościach wypowiadać pewne zdanie A oraz pewne zdanie B, ale już zdania C, które logicznie wynika z A i B, w pewnych okolicznościach wypowiadać nie można. Takie zdania, jak "aborcja jest morderstwem", mają charakter założeń światopoglądowych. Nie rozpatruje się ich jako podlegających weryfikacji lub falsyfikacji, lecz przyjmuje w znaczeniu normatywnym, traktując je np. jak zdanie "z pewnych ważnych względów aborcję należy uznawać za morderstwo". Wypowiadanie tego rodzaju zdań wiąże się z kontekstem sporów światopoglądowych, w których nieraz wypowiadane są pary zdań wyglądających na sprzeczne, lecz - jeśli je uznać za pewne postulaty językowe - nie muszą wcale być sprzeczne. Np. zdanie "aborcja jest morderstwem", rozumiane jak "z pewnych istotnych względów aborcję należy uznawać za morderstwo", nie jest sprzeczne w stosunku do zdania "aborcja nie jest morderstwem", jeśli to drugie traktować jako skrót zdania "z pewnych istotnych względów aborcji nie należy uznawać za morderstwo". Akceptacja zdania "aborcja jest morderstwem", ze względu na jego specyficzny charakter skrótu od pewnego postulatu językowego, nie wiąże się koniecznie z przyjęciem danego postulatu, czyli z uznaniem wszystkich dokonujących aborcji za morderców. Takie ogólne zdania wyrażające założenia światopoglądowe nikomu nie czynią krzywdy, dlatego można je wypowiadać w dowolnych okolicznościach. Gdy jednak dedukujemy z nich zdania w rodzaju "osoba N.N. jest mordercą", to z takiej dedukcji znika charakter debaty nad założeniami światopoglądowymi. Z przyjętego dowolnie światopoglądu wyciągnięte zostają radykalne wnioski, których wypowiedzenie kogoś krzywdzi. Zdanie typu "osoba N.N. jest mordercą" nie wygląda wcale na postulat językowy, lecz jest rozpatrywane niejako na ustalonym już gruncie światopoglądowym, od którego nie przysługuje odwołanie. Podstawowe prawo kogoś do postępowania zgodnego z jego własnym światopoglądem, w tym do publicznego wyrażania swoich poglądów, ma swoje granice. Rozciąga się ono do miejsca, w którym zachodzi konflikt z analogicznym prawem związanym z innym (także czyimś) światopoglądem. Ta sfera konfliktowa musi być regulowana dla ochrony przysługujących nam praw. Nie dziwi nas zakaz publicznego szkalowania kogoś, niszczenia jego dobrego imienia przez upublicznianie nieprawdziwych twierdzeń o nim. Nie dopatrujemy się w tym zakazie znamion paradoksu, jeśli tylko uznajemy swoje prawa - w tym do wyrażania własnych podglądów - za sprawiedliwie ograniczone. Dlatego i zarzuty niespójności wobec wyroku - że choć można publicznie nazywać aborcję morderstwem, to nie można publicznie nazwać mordercą konkretnej osoby dokonującej aborcję - nie są uzasadnione. Prawo do wyrażania swojego światopoglądu kończy się tam, gdzie takie wyrażanie krzywdziłoby kogoś. Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Re: Jakie porównanie do Hitlera? 26.09.09, 14:43 > Gdy jednak dedukujemy z nich zdania w rodzaju "osoba N.N. jest > mordercą", to z takiej dedukcji znika charakter debaty nad > założeniami światopoglądowymi. Z przyjętego dowolnie światopoglądu > wyciągnięte zostają radykalne wnioski, których wypowiedzenie kogoś > krzywdzi. Zdanie typu "osoba N.N. jest mordercą" nie wygląda wcale > na postulat językowy, lecz jest rozpatrywane niejako na ustalonym > już gruncie światopoglądowym, od którego nie przysługuje odwołanie. Wypowiedź, że "osoba X jest mordercą" trzeba rozpatrywać właśnie na gruncie światopoglądowym. Przysługuje od niego odwołanie na gruncie innego światopoglądu. Sąd mógłby więc powiedzieć tak: "GN miał prawo powiedzieć, że p. Alicja Tysiąc chciała zabić swoje dziecko bazując na swoim światopoglądzie, jednak według obowiązującego prawa nie jest ona morderczynią". Co ważne, to w tekście GN nie było nigdzie powiedziane, że p.Tysiąc jest morderczynią. Czyn aborcji, którego chciała dokonać został nazwany zabiciem dziecka. Nie było rzekomego szkalowania osoby poprzez mówienie, że jest morderczynią, złą osobą + inne epitety. Po prostu zwrot "aborcja dziecka" został zastąpiony "zabiciem dziecka". Taki równoważnik został dopuszczony przez sąd. > Dlatego i zarzuty niespójności wobec wyroku - że choć można > publicznie nazywać aborcję morderstwem, to nie można publicznie > nazwać mordercą konkretnej osoby dokonującej aborcję - nie są > uzasadnione. Prawo do wyrażania swojego światopoglądu kończy się > tam, gdzie takie wyrażanie krzywdziłoby kogoś. Parodoks polega na tym, że nie można oddzielić słowa morderstwa od mordercy. Jak bowiem daleko mają być oddalone od siebie w tekście lub w piśmie te dwa słowa? Załóżmy w GN ukazuje się jeden artykuł, że aborcja, to zabijanie dzieci. Natomiast w drugim artykule jest powiedziane, że osoba X dokonała aborcji. Bezpośredniego powiązania słów aborcja - zabijanie - osoba X w jednym artykule nie ma. Jednak to powiązanie mimo wszystko istnieje. Powstaje więc pytanie, jak daleko mają być dwa artykuły oddalone od siebie? Stąd głosy osób, że wyrok sądu, to zamykanie wolności wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
trojkat.basowy Re: Jakie porównanie do Hitlera? 26.09.09, 16:54 > Załóżmy w GN ukazuje się jeden artykuł, że aborcja, to zabijanie dzieci. > Natomiast w drugim artykule jest powiedziane, że osoba X dokonała aborcji. > Bezpośredniego powiązania słów aborcja - zabijanie - osoba X w jednym artykule > nie ma. Jednak to powiązanie mimo wszystko istnieje. Powstaje więc pytanie, jak > daleko mają być dwa artykuły oddalone od siebie? Wydaje mi się zupełnie nieistotne, czy te dwa twierdzenia są wypowiedziane w różnych, "oddalonych od siebie" artykułach, czy w jednym. Piszesz wcześniej, że wypowiedź "osoba X jest mordercą" należy rozpatrywać na gruncie innego światopoglądu. To znów mi się wydaje nieporozumieniem. W zasadzie wszystkie wypowiedzi - wygłaszane serio - są bardziej ogólnymi lub bardziej szczegółowymi wyrazami czyichś światopoglądów. Jednak niektóre są podawane specjalnie w taki sposób, iż - bezpośrednio lub pośrednio - można po nich poznać, że stanowią wyraz czyjegoś światopoglądu, jednego z wielu rozmaitych, które można spotkać; podawane są więc niejako z pozycji neutralnej, metapoglądowej (jeśli tak można powiedzieć). Do tego rodzaju wypowiedzi należą te abstrakcyjne w rodzaju "aborcja jest morderstwem" czy "bóg nie istnieje". One dopiero ugruntowują dalszą debatę, już na wstępie rozstrzygając częściowo, w jaki sposób należy w dalszym ciągu posługiwać się np. słowami: "aborcja", "morderstwo", "bóg" czy "istnieć". W różnych kontekstach można je traktować bądź jako propozycje, bądź jako pewne stanowcze nakazy. Nawet jednak gdy podawane są stanowczo, ich charakter metapoglądowy nie znika: pozostają jawnie wyrazem jednego z wielu występujących światopoglądów, choćby z zaznaczeniem, że pod pewnym względem lepszego niż inne. Lecz gdy jesteśmy już w trakcie debaty, to wówczas z konieczności operujemy takimi czy innymi założeniami językowo-światopoglądowymi. Dopóki przedmiotem debaty są wyznawane światopoglądy, dotąd metapoglądowy charakter wypowiedzi, które się w niej podaje, jest jawny. Gdy jednak wyraźna intencja debaty jest taka, iż jej przedmiotem są fakty o świecie, a nie wyznawane światopoglądy, i gdy padają w niej wypowiedzi nie mające charakteru abstrakcyjnego, lecz konkretnie się odnoszące do pewnych przedmiotów lub osób, to znaczy, że niezbędne założenia odnośnie do języka debaty, a tym samym do części wspólnej światopoglądu przyjmowanego przez strony debaty, zostały już ustalone. W debacie publicznej przyjmuje się, że słów używa się w takim znaczeniu, jakie mają w mowie potocznej (podają je powszechnie dostępne słowniki); jeśli używane jest słownictwo niepotoczne, specjalistyczne, to w takim znaczeniu, w jakim się ich używa w literaurze specjalistycznej. (Jeśli chce się od jakiegoś przyjętego znaczenia odstąpić, trzeba to wyraźnie zanaczyć). W takiej sytuacji nie traktuje się już wypowiedzi konkretnych (tak je dla skrótu nazwijmy) jako wyrazów pewnego światpoglądu, więc jako zrelatywizowanych do danego światopoglądu i w zasadzie hipotetycznych (chyba że się wyraźnie zaznaczy, iż tak właśnie chce się traktować pewne z nich). Dlatego gdy się wprost nazwie osobę N.N. "mordercą" czy "zabójcą", uczyni się to wcale nie hipotetycznie, z metapoglądowym zawieszeniem sądu, jak jest "w rzeczywistości", lecz uczyni się to zgodnie z przyjętym już znaczeniem wyrazów "morderca" czy "zabójca". Publiczne nazwanie kogoś w taki czy inny sposób za dane przyjmuje publicznie ustalone znaczenia określonych słów. Jeśli takie nazwanie kogoś jest - na gruncie tego publicznie ustalonego znaczenia - nieprawdziwe, to nie można się wykręcać, że pewien światpogląd, który ktoś wyznaje, używa pewnych słów w nieco innych znaczeniach, i że gdyby tych słów tak właśnie użyć, toby się powiedziało prawdę. Podobne - automatyczne niejako - odwołanie do założeń językowo- światopoglądowych nie występuje w wypadku wypowiedzi abstrakcyjnych, gdyż one dopiero ustalają grunt dalszej debaty. Jeśli z czasem nastąpi w publicznej debacie zgoda co do użycia pewnych terminów abstrakcyjnych, o których znaczenie wcześniej się spierano, to już dalej będzie się bazować na tym ustalonym znaczeniu. Dopóki jednak to nie nastąpi, należy respektować znaczenia ustalone dotychczas. Katolicy, którzy w Polsce są w większości, skłonni są uznawać pewne założenia językowo-światopoglądowe za ustalone dla debaty publicznej, nie bacząc na to, że takich ustaleń nie ma (być może: już nie ma). Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Re: Jakie porównanie do Hitlera? 26.09.09, 18:00 > Wydaje mi się zupełnie nieistotne, czy te dwa twierdzenia są > wypowiedziane w różnych, "oddalonych od siebie" artykułach, czy w > jednym. Jeżeli mówisz, że jest to nieistotne, czy dwa twierdzenia są oddalone od siebie, to czy masz na myśli, to, że nie mogą się obok siebie pojawić? Każdy z nich z osobna jest dozwolony, czyli: 1. Aborcja = zabicie dziecka. 2. Osoba X dokonała aborcji. > W zasadzie wszystkie wypowiedzi - wygłaszane > serio - są bardziej ogólnymi lub bardziej szczegółowymi wyrazami > czyichś światopoglądów. Dokładnie. > Jednak niektóre są podawane specjalnie w > taki sposób, iż - bezpośrednio lub pośrednio - można po nich poznać, > że stanowią wyraz czyjegoś światopoglądu, jednego z wielu > rozmaitych, które można spotkać; podawane są więc niejako z pozycji > neutralnej, metapoglądowej (jeśli tak można powiedzieć). Tutaj się z Tobą nie zgodzę. Żadne pismo nie ma pozycji neutralnej, a bynajmniej GN przez nikogo nie jest uważane za takie pismo. > Dlatego gdy się wprost nazwie osobę > N.N. "mordercą" czy "zabójcą", uczyni się to wcale nie > hipotetycznie, z metapoglądowym zawieszeniem sądu, jak jest "w > rzeczywistości", lecz uczyni się to zgodnie z przyjętym już > znaczeniem wyrazów "morderca" czy "zabójca". Jeżeli w artykule GN zdanie brzmiało by: "... mama otrzymuje nagrodę za to, że bardzo chciała zabić swoje dziecko, [reszta dodane] gdyż aborcja według wiary rzymskokatolickiej jest zabiciem dziecka..." - to czy nie byłoby to stwierdzenie rzeczywiste? > Jeśli takie nazwanie kogoś jest - na > gruncie tego publicznie ustalonego znaczenia - nieprawdziwe, to nie > można się wykręcać, że pewien światpogląd, który ktoś wyznaje, używa > pewnych słów w nieco innych znaczeniach, i że gdyby tych słów tak > właśnie użyć, toby się powiedziało prawdę. Jeżeli byłoby tak, jak mówisz, to sąd musiałby uznać, że GN nie może używać równoważnika aborcja = zabicie dziecka. Problem powstaje właśnie dlatego, że tam, gdzie sąd chce stworzyć granicę, tak naprawdę granica jest najmniej logiczna. > Jeśli z czasem > nastąpi w publicznej debacie zgoda co do użycia pewnych terminów > abstrakcyjnych, o których znaczenie wcześniej się spierano, to już > dalej będzie się bazować na tym ustalonym znaczeniu. Dopóki jednak > to nie nastąpi, należy respektować znaczenia ustalone dotychczas. Zgadza się, ale z drugiej strony język ewoluuje właśnie na bazie debaty. > Katolicy, którzy w Polsce są w większości, skłonni są uznawać pewne > założenia językowo-światopoglądowe za ustalone dla debaty > publicznej, nie bacząc na to, że takich ustaleń nie ma Tak, jak powiedziałeś wcześniej, wszystkie wypowiedzi są wyrazem czyjegoś światopoglądu. Nasza rzeczywistość oraz debata publiczna składa się ze zlepku iluś światopoglądów kształtowanych na przestrzeni dziejów. Obszar podstawy językowej debaty też ewoluuje i każdy ciągnie w swoją stronę. To co napisałeś tyczy się właściwie każdej grupy społecznej. Odpowiedz Link Zgłoś
trojkat.basowy Re: Jakie porównanie do Hitlera? 26.09.09, 19:30 > Jeżeli mówisz, że jest to nieistotne, czy dwa twierdzenia są oddalone od siebie > , > to czy masz na myśli, to, że nie mogą się obok siebie pojawić? Każdy z nich z > osobna jest dozwolony, czyli: > 1. Aborcja = zabicie dziecka. > 2. Osoba X dokonała aborcji. Chyba mówimy o innych twierdzeniach:) W każdym razie, nie jest istotne, czy zdanie "osoba X zabiła dziecko" pojawi się w towarzystwie wymienionych zdań 1. i 2., czy samodzielnie. Jeśli jest fałszywe, nie może się pojawiać w ogóle. Ono nie ma charakteru światopoglądowego; lecz skądinąd, może wynikać z przyjętego światopoglądu. Jeśli komuś wolno wyrażać (mowa cały czas o debacie publicznej) swój światopogląd za pomocą niektórych zdań, nie znaczy to, że ten sam światopogląd wolno wyrażać za pomocą dowolnych zdań. Widzę, że nie chcesz się na to zgodzić. Chyba domagasz się następującej zasady w ocenie użycia dowolnych zdań: jeśli wolno komuś powiedzieć zdanie A i zdanie B, a przy tym ze zdań A i B wynika logicznie zdanie C, to temu komuś wolno również powiedzieć zdanie C. A tu się okazuje, że sąd w rażący sposóbnie był pod tym względem konsekwentny. No więc, bardzo dobrze, że sąd nie uznaje takiej konsekwencji. Sąd uważa: wolno wyrażać dowolne poglądy, chyba że ich wyrażanie jest dla kogoś krzywdzące. Wobec tej zasady należy być konsekwentnym, a wobec tamtej - nie trzeba. Twierdząc, że wyznaczona w ten sposób przez sąd granica jest nielogiczna, skupiasz się na pewnym aspekcie problemu, abstrahując od aspektu istotniejszego; ale już wniosek - a domyślam się takiego: z powodu zauważonej niekonsekwencji "dedukcyjnej", decyzja sądu była niewłaściwa - zostaje wyciągnięty tak, jakby ta konsekwencja "dedukcyjna" była nie mniej istotna niż konsekwencja ochrony przed krzywdą. Zastanawiam się, dlaczego nie preferujesz w tym wypadku zasady ochrony przed krzywdą nad zasadą spójności dedukcyjnej w dopuszczaniu zdań do publicznego użytku. Przypuszczam, że może obawiasz się jakichś sprzeczności, do których w przyszłości może dojść, jeśli nie będzie się stosować tej drugiej zasady. Ale powiedz, co niewłaściwego może stąd wyniknąć? Szczerze, nie widzę tu zagrożenia. Natomiast poniechanie zasady ochrony przed krzywdą (chodzi nawet tylko o "krzywdę słowną") rodziłoby zagrożenie w sposób oczywisty - mianowicie zagrożenie ową krzywdą. Aby uniknąć tamtej rażącej niekonsekwencji "dedukcyjnej", zwróciłem uwagę, że można rozróżniać wypowiedzi w zależności od tego, w jakim stopniu jawny jest ich charakter światopoglądowy. Może nie jest to metoda doskonała: nie widać ostrej granicy między "zdaniami światopoglądowymi" i "nieświatopoglądowymi", jeśli tę klasyfikację stosować do całkiem dowolnych zdań w dowolnych kontekstach. Jednak w pewnych wypadkach intuicyjnie łatwo jest odróżnić jedne od drugich. Gdy ktoś mówi, że aborcja jest złem, że powinno się jej zabronić (całkowicie lub w pewnych wypadkach), jest jasne, że wyraża pewien światopogląd. Wynika to z ogólnego, abstrakcyjnego charakteru takiej wypowiedzi. Gdy natomiast ktoś orzeka coś o kimś konkretnym, to raczej nie powiemy że wyraża swój światopogląd (o ile to nie zostanie wyraźnie wskazane w wypowiedzi). Wypowiedzi światopoglądowe nie podlegają weryfikacji - same bowiem stanowią pewną bazę dla weryfikacji innych zdań - i można ich używać całkiem swobodnie. Natomiast zdania nieświatopoglądowe są weryfikowalne - m.in. w oparciu o pewne założenia językowo-światopoglądowe - i należy ich używać z rozwagą, ponieważ ich wypowiadanie bywa krzywdzące. Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Re: Jakie porównanie do Hitlera? 26.09.09, 20:32 > Chyba mówimy o innych twierdzeniach:) W każdym razie, nie jest > istotne, czy zdanie "osoba X zabiła dziecko" pojawi się w > towarzystwie wymienionych zdań 1. i 2., czy samodzielnie. Jeśli jest > fałszywe, nie może się pojawiać w ogóle. Zauważ, że rozpatrywałem pojawienie się tylko dwóch poniższych zdań obok siebie: 1. Aborcja = zabicie dziecka. 2. Osoba X dokonała aborcji Bez dodatkowego trzeciego zdania: 3. Osoba X dokonała zabicia dziecka. Tutaj powstaje paradoks. Nie trzeba właściwie trzeciego zdania, aby na bazie dwóch wcześniejszych dokonać takiego samego wniosku, jakie zawarte zostało w trzecim zdaniu. Co ciekawe dwa pierwsze zdania są dozwolone. Trzecie już nie. > Chyba > domagasz się następującej zasady w ocenie użycia dowolnych zdań: > jeśli wolno komuś powiedzieć zdanie A i zdanie B, a przy tym ze zdań > A i B wynika logicznie zdanie C, to temu komuś wolno również > powiedzieć zdanie C. Poniższe zdanie zostało zezwolone przez sąd, czyli: "Aborcja, to zabicie dziecka" zapiszmy (A == B). Jeżeli dozwolone jest zdanie "p.Tysiąc zamierzała usunąć dziecko, a więc chciała dokonać aborcji" (C => A), to prawdziwe jest też zdanie, że (C => B), czyli: "chciała zabić dziecko". > Sąd uważa: wolno wyrażać dowolne > poglądy, chyba że ich wyrażanie jest dla kogoś krzywdzące. Wobec tej > zasady należy być konsekwentnym, a wobec tamtej - nie trzeba. Ważniejsze pytanie jest, czy można/nie można wypowiadać prawdę? Nielogiczne uzasadnienie sądu dowodzi, że prawdy wypowiadać nie można. > decyzja sądu była > niewłaściwa - zostaje wyciągnięty tak, jakby ta > konsekwencja "dedukcyjna" była nie mniej istotna niż konsekwencja > ochrony przed krzywdą. Jeżeli by przyjąć, że konsekwencja dedukcyjna nie jest najbardziej istotna, to powiniśmy chronić przed kategorycznymi stwierdzeniami również osoby dokonujące kradzieży, biorących łapówki, itd. Ochrona przed stwierdzeniami wywołującymi negatywne uczucia danej osoby ma mniejszy priorytet przed wypowiadaniem prawdy. Nie byłoby tej dyskusji, gdyby sąd zakazał mówienia o aborcji, jako o zabiciu dziecka ogólnie. > Przypuszczam, że może > obawiasz się jakichś sprzeczności, do których w przyszłości może > dojść, jeśli nie będzie się stosować tej drugiej zasady. Ale > powiedz, co niewłaściwego może stąd wyniknąć? Na bazie tego wyroku ktoś mógłby się pokusić o poniższe rozważanie: 1. Wzięcie rzeczy bez zapłaty ze sklepu jest kradzieżą. 2. Pan X wziął ze sklepu rzecz A bez zapłaty. Obydwa zdania są póki co prawdziwe i dozwolone przez sąd. Jednak poniższe już nie: 3. Pan X dokonał kradzieży. Podczas, gdy Pan X np. twierdzi, że rzecz tylko pożyczył. Pan X twierdzi, że nazywanie go złodziejem (choć zdanie mówi tylko o kradzieży) jest krzywdą. Dlatego uważam, że logika uzasadnienia wyroku sądowego musi być zachowana w pierwszej kolejności przed zasadą niewyrządzania komuś krzywdy słownej. > Aby uniknąć tamtej rażącej niekonsekwencji "dedukcyjnej", zwróciłem > uwagę, że można rozróżniać wypowiedzi w zależności od tego, w jakim > stopniu jawny jest ich charakter światopoglądowy. Nawet, gdyby przyznać Ci rację, aby unikać zdań światopoglądowych zakazanych przez sąd, to jednak nielogiczność decyzji sądu dalej prowadzi do paradoksów. Przykład: W jednym wydaniu GN byłyby dwa artykuły obok siebie napisane choćby przez innych redaktorów. Streszczenie artykułów: 1. Aborcja to zabijanie dzieci. 2. Pani X dokonała aborcji. Obydwa artykuły są prawdziwe i w świetle prawa dozwolone. Jednak nadal implikacja istnieje między pierwszym, a drugim artykułem. Przypuszczam, że po konsultacji z prawnikami można by złączyć obydwa artykuły tak, aby ta implikacja była jeszcze bardziej widoczna. Stąd moje stwierdzenie o cienkiej i niejasnej granicy wyznaczonej przez sąd. > Natomiast zdania nieświatopoglądowe są weryfikowalne - m.in. w > oparciu o > pewne założenia językowo-światopoglądowe - i należy ich używać z > rozwagą, ponieważ ich wypowiadanie bywa krzywdzące. Zgadza się. Jednak dyskurs o tym, kiedy zaczyna się człowiek/dziecko oparty jest nie tylko o wiarę, ale i naukę - kiedy płód ma układ nerwowy, kiedy zaczyna słyszeć, czuć. Co do krzywdy, to istnieje też krzywda dziecka. Czy dziecko pani Tysiąc będzie zadowolone usłyszawszy stwierdzenie: "Chciałam dokonać aborcji, ale weź pod uwagę, że byłaś wówczas płodem, nie człowiekiem"? Być może będzie miało dystans do swojego istnienia i przyzna rację mamie. Osobiście źle bym się czuł. Odpowiedz Link Zgłoś
trojkat.basowy Re: Jakie porównanie do Hitlera? 26.09.09, 22:00 > > Sąd uważa: wolno wyrażać dowolne > > poglądy, chyba że ich wyrażanie jest dla kogoś krzywdzące. Wobec tej > > zasady należy być konsekwentnym, a wobec tamtej - nie trzeba. > > Ważniejsze pytanie jest, czy można/nie można wypowiadać prawdę? Nielogiczne > uzasadnienie sądu dowodzi, że prawdy wypowiadać nie można. No nie, co ty. Chodzi o to, że można wypowiadać właśnie nieprawdę (wtedy gdy czyjś światopogląd jest nieprawdziwy), o ile nikogo to nie krzywdzi. Gdyby jakieś zdanie, które w publicznie ustalonym znaczeniu jest fałszywe, krzywdziło kogoś, to trzeba się powstrzymać od jego wypowiadania, nawet jeśli to zdanie w oczywisty sposób wygląda z czyjegoś światopoglądu. Prawdę natomiast wypowiadać można zawsze, za to żaden sąd nie karze (to może jest trochę wyidealizowane). > > decyzja sądu była > > niewłaściwa - zostaje wyciągnięty tak, jakby ta > > konsekwencja "dedukcyjna" była nie mniej istotna niż konsekwencja > > ochrony przed krzywdą. > > Jeżeli by przyjąć, że konsekwencja dedukcyjna nie jest najbardziej istotna, to > powiniśmy chronić przed kategorycznymi stwierdzeniami również osoby dokonujące > kradzieży, biorących łapówki, itd. Ochrona przed stwierdzeniami wywołującymi > negatywne uczucia danej osoby ma mniejszy priorytet przed wypowiadaniem prawdy. > Nie byłoby tej dyskusji, gdyby sąd zakazał mówienia o aborcji, jako o zabiciu > dziecka ogólnie. Ale o czyich negatywnych uczuciach mówisz? Krzywda nie polega na negatywnych uczuciach osoby pokrzywdzonej. Tych uczuć może zresztą wcale nie być, by dana osoba została skrzywdzona. I nie musi też polegać na negatywnych wobec tej osoby uczuciach kogoś, kto jest powiadamiany o czymś niezgodnie z prawdą. > > > Przypuszczam, że może > > obawiasz się jakichś sprzeczności, do których w przyszłości może > > dojść, jeśli nie będzie się stosować tej drugiej zasady. Ale > > powiedz, co niewłaściwego może stąd wyniknąć? > > Na bazie tego wyroku ktoś mógłby się pokusić o poniższe rozważanie: > 1. Wzięcie rzeczy bez zapłaty ze sklepu jest kradzieżą. > 2. Pan X wziął ze sklepu rzecz A bez zapłaty. > Obydwa zdania są póki co prawdziwe i dozwolone przez sąd. Jednak poniższe już n > ie: > 3. Pan X dokonał kradzieży. Skoro 1. i 2. są prawdziwe, to i 3. jest prawdziwe. Skoro 3. jest prawdziwe, to sąd nie zabroni go wypowiadać. Na czym więc polega zagrożenie? Na tym, że ktoś coś niepoprawnie wywnioskuje, bo niewłaściwie zastosuje analogię? Nie, to chyba nie jest do utrzymania. > Podczas, gdy Pan X np. twierdzi, że rzecz tylko pożyczył. Pan X twierdzi, że > nazywanie go złodziejem (choć zdanie mówi tylko o kradzieży) jest krzywdą. Wydaje mi się, że aby można było mówić o pożyczeniu czegoś, musiałaby być zawarta umowa pożyczki, choćby ustnie. Jeśli pan X zabrał coś bez woli i wiedzy właścicieli, to przepisy prawa jasno taki czyn zakwalifikują, niezależnie od tego, jak pan X zrelacjonuje swoje intencje. Rozstrzygnięcie, czy ukradł, czy pożyczył, opiera się na publicznie akceptowanej podstawie, jaką stanowią przepisy prawa cywilnego i karnego. Jeśli ukradł, to nazwanie go złodziejem nie jest jego krzywdą, nawet jeśli czuje się potraktowany bezdusznie i pokrzywdzony. > > Aby uniknąć tamtej rażącej niekonsekwencji "dedukcyjnej", zwróciłem > > uwagę, że można rozróżniać wypowiedzi w zależności od tego, w jakim > > stopniu jawny jest ich charakter światopoglądowy. > > Nawet, gdyby przyznać Ci rację, aby unikać zdań światopoglądowych zakazanych > przez sąd, to jednak nielogiczność decyzji sądu dalej prowadzi do paradoksów. > Przykład: > W jednym wydaniu GN byłyby dwa artykuły obok siebie napisane choćby przez innyc > h > redaktorów. Streszczenie artykułów: > 1. Aborcja to zabijanie dzieci. > 2. Pani X dokonała aborcji. > Obydwa artykuły są prawdziwe i w świetle prawa dozwolone. Jednak nadal > implikacja istnieje między pierwszym, a drugim artykułem. Przypuszczam, że po > konsultacji z prawnikami można by złączyć obydwa artykuły tak, aby ta implikacj > a > była jeszcze bardziej widoczna. Stąd moje stwierdzenie o cienkiej i niejasnej > granicy wyznaczonej przez sąd. Wiesz, ja naprawdę nie rozumiem, co Cię niepokoi. Jeśli w tym złączonym artykule pojawi się zdanie "pani X zabiła dziecko", to ocena arykułu zależy od tego, czy rzeczywiście zabiła dziecko, czy nie. A to - podobnie jak w wypadku pożyczki - nie jest wcale trudne do rozstrzygnięcia, bo nie wymaga debaty nad wyborem jakiegoś światopoglądu, tylko opiera się na odpowiednich przepisach prawa. Co do krzywdy, to istnieje też krzywda dziecka. Czy dziecko pani Tysiąc będzie > zadowolone usłyszawszy stwierdzenie: "Chciałam dokonać aborcji, ale weź pod > uwagę, że byłaś wówczas płodem, nie człowiekiem"? Być może będzie miało dystans > do swojego istnienia i przyzna rację mamie. Osobiście źle bym się czuł. Nie na tym polega krzywda dziecka. Negatywne przeżycia to nie to samo co krzywda. Krzywdą by było np., jeśliby ktoś wyzywał dziecko niecenzuralnie z tego powodu, że jego matka myślała o aborcji. Ale to jest odrębna sprawa, niewiążąca się bezpośrednio z krzywdą matki, o której - głównie abstrakcyjnie - mówimy powyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Re: Jakie porównanie do Hitlera? 26.09.09, 23:44 > Chodzi o to, że można wypowiadać właśnie nieprawdę > (wtedy gdy czyjś światopogląd jest nieprawdziwy), o ile nikogo to > nie krzywdzi Moim zdaniem stwierdzenie sądu typu: "GN może mówić, że aborcja, to zabicie dziecka" jest uprawomocnieniem i urzeczywistnieniem tej opinii. Jeżeli takim uprawomocnieniem nie jest, to wystarczyłoby uzasadnienie, że "aborcja nie jest zabijaniem dzieci". > Ale o czyich negatywnych uczuciach mówisz? Krzywda nie polega na > negatywnych uczuciach osoby pokrzywdzonej. Moje zdanie wzięło się stąd, że w wywiadzie p.Tysiąc powiedziała, że poczuła się urażona przez artykuł w GN i dlatego zaskarżyła go do sądu. > Skoro 1. i 2. są prawdziwe, to i 3. jest prawdziwe. Skoro 3. jest > prawdziwe, to sąd nie zabroni go wypowiadać. Na czym więc polega > zagrożenie? Na tym, że ktoś coś niepoprawnie wywnioskuje, bo > niewłaściwie zastosuje analogię? Nie, to chyba nie jest do > utrzymania. Identyczna składnia jest dla aborcji. Zdania 1 i 2 są prawdziwe. Zatem 3 też. Kluczem jest zdanie: "aborcja = zabijanie dzieci". > Wiesz, ja naprawdę nie rozumiem, co Cię niepokoi. Jeśli w tym > złączonym artykule pojawi się zdanie "pani X zabiła dziecko", to > ocena arykułu zależy od tego, czy rzeczywiście zabiła dziecko, czy > nie. A to - podobnie jak w wypadku pożyczki - nie jest wcale trudne > do rozstrzygnięcia, bo nie wymaga debaty nad wyborem jakiegoś > światopoglądu, tylko opiera się na odpowiednich przepisach prawa. Problem w tym, że przepisy prawa nie mówią, czy i kiedy płód jest staje się człowiekiem/dzieckiem. Sąd przyznając rację, że "GN może powiedzieć o aborcji, jako o zabiciu dziecka" zaprzeczył samemu sobie odmawiając możliwości stwierdzenia "Pani X chciała zabić swoje dziecko". Możesz powiedzieć, że jeżeli w języku prawniczym nie istnieje równoważnik aborcja = zabicie dziecka, to znaczy, że aborcja zabiciem dziecka nie jest. Jednak sąd nie mógł tego uczynić, gdyż nawet według nauki płód w pewnym momencie zaczyna odczuwać, słyszeć. Dlatego, IMHO, nie mógł odmówić GN używania sformułowania "aborcja, to zabicie dziecka". > Nie na tym polega krzywda dziecka. Negatywne przeżycia to nie to > samo co krzywda. Negatywne przeżycia w wyniku czyjejś decyzji są krzywdą dla dziecka. Negatywne przeżycia mogą być impulsem do rozluźnienia relacji z matką, kłótni, depresji. Oczywiście to tylko gdybanie. Jeżeli jednak by do tego doszło krzywda byłaby konsekwencją negatywnych przeżyć. Odpowiedz Link Zgłoś
trojkat.basowy Re: Jakie porównanie do Hitlera? 27.09.09, 12:31 > Moim zdaniem stwierdzenie sądu typu: "GN może mówić, że aborcja, to zabicie > dziecka" jest uprawomocnieniem i urzeczywistnieniem tej opinii. "Uprawomocnieniem i urzeczywistnieniem" - to dla mnie nie całkiem jasne. Na pewno można rozróżnić dwie kwestie: czy dana wypowiedź jest prawdziwa oraz czy nie łamie prawa. Uznanie bowiem, że dana wypowiedź nie łamie prawa, nie jest tym samym co uznanie, że dana wypowiedź jest prawdziwa. Wypowiedzi prawdziwe nie łamią prawa, ale również i większość wypowiedzi fałszywych (wygłaszanych publicznie) prawa nie łamie. Dopuszczając w języku debaty publicznej wypowiedzi głoszące, że aborcja jest zabójstwem dziecka, sąd nie stwierdził, że są one prawdziwe. Jak pamiętam (ale nie pamiętam dokładnie, a tekstu uzasadnienia nie mogę na razie nigdzie znaleźć, chyba jeszcze go nie publikowano), w uzasadnieniu sądu pojawiło się twierdzenie, że dla osoby, która nie podziela poglądu katolickiego, nazwanie aborcji zabójstwem dziecka jest niedorzeczne. Jeżeli takim > uprawomocnieniem nie jest, to wystarczyłoby uzasadnienie, że "aborcja nie jest > zabijaniem dzieci". Uznanie aborcji za zabójstwo dziecka to wyraz określonego światopoglądu, podobnie jak uznanie, że aborcja nie jest zabójstwem dziecka. Sąd dopuszcza ogólne wyrażanie w debacie publicznej obu tych różnych światpoglądów, nie rozstrzygając wcale, czy któryś jest prawdziwy. Dopuszcza, ponieważ wyrażając ogólnie jeden lub drugi, nikogo się nie krzywdzi. > > Skoro 1. i 2. są prawdziwe, to i 3. jest prawdziwe. Skoro 3. jest > > prawdziwe, to sąd nie zabroni go wypowiadać. Na czym więc polega > > zagrożenie? Na tym, że ktoś coś niepoprawnie wywnioskuje, bo > > niewłaściwie zastosuje analogię? Nie, to chyba nie jest do > > utrzymania. > > Identyczna składnia jest dla aborcji. Zdania 1 i 2 są prawdziwe. Zatem 3 też. > Kluczem jest zdanie: "aborcja = zabijanie dzieci". Tego, że aborcja jest zabójstwem dziecka, sąd wcale nie orzekł, tylko przyzwolił na jego użycie publicznie. > Problem w tym, że przepisy prawa nie mówią, czy i kiedy płód jest staje się > człowiekiem/dzieckiem. Rzeczywiście, jest to problematyczne - dlatego sąd niesłusznie by postąpił, rozstrzygając tę kwestię. Dziś przeczytałem, że w r. 1997 Trybunał Konstytucyjny uznał, że człowiek zaczyna się od poczęcia. Ale również w r. 1997 (4 stycznia, dokładnie) z Kodeksu cywilnego został wykreślony paragraf, wprowadzony tam w r. 1993 przez ustawę o planowaniu rodziny itd., głoszący, że "zdolność prawną ma również dziecko poczęte". Ta debata światopoglądowa chyba trwa nadal. Sąd przyznając rację, że "GN może powiedzieć o aborcji, > jako o zabiciu dziecka" zaprzeczył samemu sobie odmawiając możliwości > stwierdzenia "Pani X chciała zabić swoje dziecko". Nie, to nieprawda. Przyzwolenie na użycie publiczne pewnych zdań nie staje się automatycznie przyzwoleniem na użycie publiczne całej klasy zdań, które wynikają logicznie z tych pierwszych. Zgadzam się, że w pierwszej chwili to może razić. Chciałoby się tutaj zachowania "dedukcyjnej" konsekwencji w przyzwalaniu na użycie publiczne zdań. Gdyby nie negatywne skutki tej dedukcyjnej konsekwencji (krzywda ludzka), ja też bym ją chętnie widział w orzeczeniach sądu. Możesz powiedzieć, że jeżeli > w języku prawniczym nie istnieje równoważnik aborcja = zabicie dziecka, to > znaczy, że aborcja zabiciem dziecka nie jest. O ile wiem, nie jest ani tak, że ten równoważnik został prawnie zaakceptowany, ani też tak, że został odrzucony. Gdyby był odrzucony, to powiedzenie w debacie publicznej, że aborcja jest zabiciem dziecka, byłoby fałszywe. (Co nie znaczy, że niedopuszczalne w debacie publicznej). Jednak sąd nie mógł tego uczynić, > gdyż nawet według nauki płód w pewnym momencie zaczyna odczuwać, słyszeć. Zgoda. > Dlatego, IMHO, nie mógł odmówić GN używania sformułowania "aborcja, to zabicie > dziecka". Zgoda :) Odpowiedz Link Zgłoś
trojkat.basowy Z uzasadnienia 27.09.09, 13:24 [...] Dopuszczając w języku debaty publicznej wypowiedzi > głoszące, że aborcja jest zabójstwem dziecka, sąd nie stwierdził, że > są one prawdziwe. Jak pamiętam (ale nie pamiętam dokładnie, a tekstu > uzasadnienia nie mogę na razie nigdzie znaleźć, chyba jeszcze go nie > publikowano), w uzasadnieniu sądu pojawiło się twierdzenie, że dla > osoby, która nie podziela poglądu katolickiego, nazwanie aborcji > zabójstwem dziecka jest niedorzeczne. [to ja pisałem] Znalazłem tekst streszczający częściowo uzasadnienie: [...] Podobnie, jak wynikało z uzasadnienia wyroku, nie można w kategorii prawda-fałsz oceniać wielokrotnie powtarzanego w „Gościu Niedzielnym” sformułowania, że aborcja jest zabijaniem dzieci. Z reguły nie ma wątpliwości, że przypisywanie komuś intencji pozbawienia kogoś życia, popełnienia czynu przestępczego, jakim jest zabójstwo, to postawienie konkretnego oskarżenia podlegającego weryfikacji – jest prawdziwe lub fałszywe. W tym jednak przypadku słowu „zabójstwo” każda ze stron przypisywała inne znaczenie. Determinowały je poglądy stron procesu. Ks. Marek Gancarczyk i jego pełnomocnik Jacek Siński dowodzili w trakcie procesu, że człowiek od momentu poczęcia ma bezwzględne prawo do życia. Jest to zgodne z doktryną Kościoła katolickiego. Stąd przerywanie ciąży w publikacjach tygodnika nazywano zabójstwem [...]. Więcej tutaj: info.wiara.pl/doc/335203.Uzasadnienie-wyroku-w-sprawie-Goscia Gdyby ktoś znalazł pełen tekst uzasadnienia, to poproszę o link. Odpowiedz Link Zgłoś
ducks_arse Re: Jakie porównanie do Hitlera? 26.09.09, 14:24 netizen napisał: > Nie ma to jak grać w pomidora. Jeden póści plotkę, ktoś przekłamie i już mamy > zdanie, że pani Alicja Tysiąc została porównana do Hitlera. > > Polecam przeczytanie tekstu, od którego to się zaczęło: > goscniedzielny.wiara.pl/?grupa=6&art=1191412106&dzi=1104714267 > "Człowiek potrafi przyzwyczaić się do wszystkiego. Jeżeli człowiek przyzwyczai > się do dobrego, to chwalić Boga. Problem zaczyna się wtedy, gdy przyzwyczai się > do złego. > Trzy miesiące temu do muzeum obozowego w Oświęcimiu trafiły niezwykłe zdjęcia z > prywatnego albumu Karla Hoeckera, esesmana z Auschwitz. Można na nich zobaczyć, > czym „po godzinach” – jak pisze autorka reportażu (str. 40 > 211;42) – zajmowali się > hitlerowcy „pracujący” w obozie. Na wypoczynek jeździli do Międzybr > odzia > Bialskiego. Widzimy słynnego doktora Mengele w towarzystwie Hoessa i innych > oficerów. Roześmiani, zrelaksowani. > > Przyzwyczaili się do morderstw dokonywanych za płotem obozu. A jak jest dzisiaj > ? > Inaczej, ale równie strasznie. Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Strasburgu > odrzucił właśnie odwołanie rządu polskiego w słynnej już sprawie Alicji Tysiąc > (szczegóły na str. 28–30). > > W konsekwencji pani Tysiąc otrzyma 25 tys. euro odszkodowania, plus koszty > postępowania, za to, że nie mogła zabić swojego dziecka. Mówiąc inaczej, żyjemy > w świecie, w którym mama otrzymuje nagrodę za to, że bardzo chciała zabić swoje > dziecko, ale jej nie pozwolono. To odszkodowanie będzie pochodzić z budżetu > państwa, a więc z naszych podatków. > > A co z sędziami, którzy wydali tak nieprawdopodobny wyrok? Zapewne na weekendy > jeżdżą w różne urokliwe miejsca. Są uśmiechnięci, zrelaksowani. Przyzwyczaili s > ię." > > Nie ma tam żadnego porównania p.Tysiąc do Hitlera. Jak już coś, to sędziowe > zostali pośrednio tak przyrównani poprzez fragment- łącznik: "Zapewne na weekend > y > jeżdżą w różne urokliwe miejsca. Są uśmiechnięci, zrelaksowani. Przyzwyczaili s > ię." > > Gratuluję bycia zmanipulowanym. Właśnie!! Gratuluję manipulatorowi. W jakiej relacji jest zacytowany przez ciebie wtret do artykułu o Alicji T. i wyrku Trybunału??? Co ma jedna sprawa do drugiej, chyba że pijany katabas chciał zrobić porównanie - i tak zostało to uznane przez sąd. Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Re: Jakie porównanie do Hitlera? 26.09.09, 14:48 Przytoczony tekst z GN jest tylko dowodem do wcześniejszej wypowiedzi, jakoby p. Alicja Tysiąc została porównana do hitlerowców, co nie jest prawdą. Jak już coś, to sąd został do nich porównany. Odpowiedz Link Zgłoś
ducks_arse Re: Jakie porównanie do Hitlera? 26.09.09, 14:53 netizen napisał: > Przytoczony tekst z GN jest tylko dowodem do wcześniejszej wypowiedzi, jakoby p > . > Alicja Tysiąc została porównana do hitlerowców, co nie jest prawdą. Jak już coś > , > to sąd został do nich porównany. Nie doczytałeś moherku do końca a już komentujes?? Ja napisałem nie tylko o pani T., ale i o trybunale. Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Re: Jakie porównanie do Hitlera? 26.09.09, 15:23 >W jakiej relacji jest zacytowany >przez ciebie wtret do artykułu o Alicji T. i wyrku Trybunału??? Zapytałeś się w jakiej relacji został zacytowany dany fragment, to Ci odpowiedziałem. Bez odzewu. Odpowiedz Link Zgłoś
pokemontazo Re: Jakie porównanie do Hitlera? 26.09.09, 22:41 >Nie ma tam żadnego porównania p.Tysiąc do Hitlera. Jak już coś, to sędziowe > zostali pośrednio tak przyrównani poprzez fragment-łącznik: "Zapewne na weekend > y > jeżdżą w różne urokliwe miejsca. Są uśmiechnięci, zrelaksowani. Przyzwyczaili s > ię." > > Gratuluję bycia zmanipulowanym. Gratuluje wzajemnie. Jesli osoba ktora potwierdzila prawo do aborcji w tym przypadku* - zostala przyrownana do hitlerowskiego zbrodniarza poniewaz przyznala racje Pani Alicji - to w jaki sposob przyrownanie do hilterowca ja omija? Jesli powiem - jestescie podobni niczym dwie krople wody w kazdej dziedzinie - a potem przyrownam twojego sobowtora do sku... - to czy obrazam tez ciebie? Bo mi sie wydaje ze to jest raczej oczywiste. Chociaz gdybys przeczytal artykul - to bys sie dowiedzial - ze sedziowie zasadzili wyrok bo NIE MA ZADNEGO SPOSOBU ZEBY SIE ODWOLAC od ewentualnej odmowy. Gdyby to niebyla Pani Alicja - tylko naprzyklad zgwalcona nastolatka w ciazy z dzieckiem ktore w wyniku abberracji genetycznej nie ma glowy (bo naprzyklad tatus przesadzal z klejem) i gdyby urodzenie tego dziecka rownalo sie z jej smiercia To lekarz postepujac zgodnie z zalorzeniami kosciola powinien odmowic - i pozwolic jej urodzic dziecko czlowieka ktory zniszczyl jej zycie, zabijajac ja - przy czym dziecko i tak umarlo by zaraz po porodzie. Kto jest tutaj adwokatem diabla?!? Trzeba byc naprawde zdemoralizowana bestia - zeby popelniac zbrodnie przez zaniechanie i zaslaniac sie Bogiem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Nie pierwszy raz na forum faszyści cytują swoich.. 26.09.09, 12:02 ws60 napisał: > dla nich przyrównanie kogoś do hitlerowca zapewne nie jest obraźliwe. > podanie danych osobowych tej pani w kontekście treści artykułu nosi znamiona > szczucia społecznego. znając mocherów ta pani mogła się obawiać o zdrowie. za t > o > powinno się autorów artykułu zamknąć, a z miłością bliźniego nie ma to nic > wspólnego. > ale do tego można się przyzwyczaić, że kościół k. ma dwulicową moralność, dla > siebie i obcych. Odpowiedz Link Zgłoś
barnaba-chopin Re: Kościół piętnujący 26.09.09, 09:27 Przypuszczac możnaby, że 'czarny_walc' ma zrobione pranie mózgu przez czarnych albo zbiera na tacę co niedzielę ;/ > "Absurdalny wyrok katowickiego sądu skazujący „Gościa Niedzielnego” > odbił się > szerokim echem nie tylko w Polsce. W oficjalnym oświadczeniu zaprotestowali > przeciwko niemu naukowcy z Międzynarodowego Centrum Bioetyki (MCB) w Acri, we > Włoszech. > - Bez wątpienia wyrok ten jest skierowany przeciw wolności konfrontacji > politycznej, społecznej i moralnej, przeciw wolności słowa, druku i - w > ostateczności - także przeciw wolności wyrażania przekonań religijnych, jako że > - jak wiadomo - nauczanie chrześcijańskie potępia aborcję – napisali nauk > owcy. Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 [...] 26.09.09, 09:47 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
tezas katolickie centrum poparło katolickiego ksiedza? 26.09.09, 10:58 NO, niesamowite po prostu :D www.centrobioetica.kosciol.pl/ --------------------------------- Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie potrzebujemy pomocy" Odpowiedz Link Zgłoś
staruch666 Re: Kościół piętnujący 26.09.09, 12:03 Mam wielką nadzieję, że takich butnych, bezczelnych i agresywnych zachowań kościelnej gerontokracji będzie jeszcze więcej. Zachęcam was, brzuchaci darmozjadzi, do takiego aroganckiego pouczania stada owieczek. Im więcej, tym szybciej okupowany kraj się obudzi i zrzuci z grzbietu wasze jarzmo ideologiczne i finansowe. Ciekawe jest natomiast, kto z publicznych postaci odważy się powiedzieć wam w oczy - jak król Juan Carlos niejakiemu Hugo Chavezovi - żebyście się wreszcie zamknęli? Będę to pilnie obserwował. Nie liczę na PO i PSL - i nie warto nawet tłumaczyć czemu. Może odezwie się Senyszyn z SLD, a wtedy z satysfakcją będę patrzył, jak dzielne kadry "lewicy" będą na kolanach "przepraszały za Senyszyn". Ukochany kraj.... Odpowiedz Link Zgłoś
sir_fred Spokojnie, to pomyłka, episkopat o czym innym 26.09.09, 11:08 Te lament o prawach kościoła to nie w związku z panią Tysiąc, tylko z ustawą o kastracji pedofilów. Oświadczenia się szanownemu episkopatowi wymieszały. Odpowiedz Link Zgłoś
szampans Re: Kosciol klamliwy ??? 26.09.09, 15:05 To chyba za slabo powiedziane. Ta instytucja zyje z klamstwa. 1. Przez walczace o wyzwolenie Kongo przetoczyly sie fale gwaltow na belgijskich zakonnicach (+_1960). WSZYSTKIE te, ktore zaszly w ciaze otrzymaly od PAPIEZA zezwolenie na aborcje i byly usilnie do niej naklaniane przez biskupow (!!!) 2. Swiety Augustyn, a nastepnie sw. Tomasz z Akwinu (najwieksze autorytety Kosciola) pisali, ze dusza wstepuje w plod chlopiecy w 40 dniu ciazy, a w dziewczecy w dniu 80. Zatem, wedlug nich, aborcja przed 2. miesiacem ciazy nie moze byc uznana za zabojstwo. Czyzby Kosciol ich nauk juz nie uznawal? Moze obaj juz nie sa "swietymi"? A moze nalezy uznac cala nauke Kosciola jako pomylona? 3. Armia jest instytucja do zabijania ludzi. Zatem co robia tam kapelani? Jak mozna mowic o ochronie zycia ludzkiego od poczecia az do naturalnej smierci, skoro tych, ktorych wysyla sie na misje do dalekich krajow, Kosciol blogoslawi? 4. Tylko Wszechmocny i Milosciwy Bog moze decydowac o naszych chorobach i smierci. Musimy poddawac sie Jego woli z pokora, akceptowac bol i cierpienie. Zatem zaden katolik nie ma prawa sie leczyc, walczyc o przezycie, a juz w zadnym wypadku nie wolno mu zazywac srodkow bol usmierzajacych. 5. Mozna sie zastanawiac na co Bogu majatki, ktore Kosciol wyludzal przez wieki, a obecnie je zagarnia. Jedna miarka dla wiernych: zyj skromnie, na chwale Jezusa, a druga dla klechow: zyj w przepychu. 6. Kosciol wymaga chrztu (jak najszybciej po urodzeniu dziecka) od jego rodzicow. Nastepnie twierdzi, ze niemal wszyscy Polacy sa katolikami, co jest ewidentnym klamstwem. Ci, ktorzy staraja sie o apostazje, wiedza, jak trudno ja uzyskac. Ale pozwala to na sciaganie ogromnych podatkow na Kosciol z calego spoleczenstwa: nawet z innowiercow, agnostykow i ateistow. 7. Kosciol straszy pieklem i obiecuje zbawienie - znana metoda bata i cukierka. Ustanowil jednak furtke: spowiedz. Nawet najwiekszy grzesznik bedzie zbawiony, jesli wyzna swe grzechy ksiedzu. Bedzie potem wdzieczny za to rozgrzeszenie i bedzie wspierac Kosciol do konca zycia. Bedzie przymykac oczy, gdy wyjda na jaw przestepstwa pedofilskie, kradziez mienia, przekrety podatkowe i bedzie posylac ksiezom swe ostatnie grosze. Ksieza, mimo zapewnien, nie maja zadnych dowodow na zbawienne dzialania spowiedzi, lecz indoktrynacja wiernych od urodzenia az po grob daje im najsilniejsza pozycje w spoleczenstwie, z ktorej skwapliwie korzystaja. 8. Czlowiek jest istota seksualna: jesli nie grzeszy fizycznie, to popada w obsesje seksualna. Zatem kazdy wierzacy jest w pulapce: zawsze jest "grzesznikiem" i musi sie spowiadac. Ksieza doskonale o tym wiedza i zawsze zmierzaja w czasie spowiedzi do wyznawania grzechow "nieczystosci". Ale dzisiejsza mlodziez nie daje sie tak latwo zwariowac. Masturbacja juz nie jest uwazana za wielki grzech. Stosunki przedmalzenskie, antykoncepcja sa juz regula. Trzeba wiec rzucic inne klody pod nogi: zakaz antykoncepcji, aborcji i in vitro. 9. Homoseksualizm musi byc przez Kosciol i jego wiernych potepiany. Nie dosc, ze mozna w ten sposob utrzymywac wierzacych gejow w poczuciu winy, to napedza to kandydatow do seminariow, gdzie spotykaja oni sobie podobnych, w tym spowiednikow. A homoseksualny ksiadz, to skarb. Nie splodzi potomka, wiec nie trzeba bedzie placic alimentow, nie bedzie skandalu, a caly majatek ksiedza-geja zostanie przejety przez Kosciol po jego smierci. Zatem Kosciol na homoseksualizmie stoi. Pod jednym warunkiem: jak najdalej posunietej dyskrecji. Odpowiedz Link Zgłoś
khair.el.budar Kościół piętnujący 26.09.09, 07:39 A któż to ścigał Urbana za obrazę papieża? A co z paragrafami kodeksu karnego przewidującymi obrazę uczuć religijnych? To już nie jest ograniczenie wolności słowa? Każda krytyka Was, nawet jak najbardziej uzasadniona - dla was to brutalny atak, i dowoód spisku przeciwko jedynej słusznej wierze. Wiecie co? - ***** się! Odpowiedz Link Zgłoś
olina2 Kościół piętnujący 26.09.09, 07:40 Ufamy, że prasa katolicka będzie dalej wypełniać godnie swe zadania, broniąc podstawowych wartości, na których zbudowana jest nasza cywilizacja" - piszą. Kościół znów swoje. Jak wypełniają swoje zadania księża jeżdżąc dobrymi samochodami, mieszkając w super willach, żyjąc bezstresowo z nieopodatkowanych i nierozliczalnych datków wiernych, resztę można sobie dopowiedzieć samemu. Kościół ma prawo do swojego zdania na każdy temat pod warunkiem że inni tez mają takie prawo. Więc szanujmy się nawzajem. Gratuluję pani Tysiąc odwagi i jestem po jej stronie. To nie kościół ani nasze Państwo wychowuje dziecko w/w pani lecz ona. Pomoc naszego Państwa w takich sytuacjach jest nazwijmy, że mocno ograniczona a kościoła poza błogosławieństwem żadna. Odpowiedz Link Zgłoś
czarny_walc Re: Kościół piętnujący 26.09.09, 08:42 A jakim samochodem jeździ ksiądz w twojej parafii? No to może zalegalizujmy pedofilie, narkomanie, prostytucje a każdy swoje poglądy niech trzyma w swoich czterech ścianach. Czegoś ci to nie przypomina? Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Kościół piętnujący 26.09.09, 09:31 > a każdy swoje poglądy niech trzyma w swoich właśnie trzymanie poglądów w "czterech ścianach", przypomina dyktaturę. Może źle się wyraziłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
barnaba-chopin Re: Kościół piętnujący 26.09.09, 09:32 A może zmienic prawo tak, żeby fiskus mógł ściągac podatki także od tych bogatych - czyli kościoła Odpowiedz Link Zgłoś
lugner.bakayaro Re: Kościół piętnujący 26.09.09, 10:08 lol kolego katomatolku. PROSTYTUCJA JEST LEGALNA . narkomanizm ? hahah czlowieku faraonowie uzywali narkotykow zanim zydowscy niewolnicy nie spapugowali ahneatona i podprowadzili juego boga zmieniajac mu imie na jahve . jakbysnie wiedzial bog chrzescijan i zydow jest egipskim bogiem atonem to tak w ramach histori . i co jakos w egipcie starozytnym nikt nikogo za narkotyki nie scigal i egipt rzadzil swiatem przez kilka ladnych tysiecy lat. dalej wieszkosc starych cywilizacji uzywala narkotykow. wliczajacrdzennych amerykanow. jedyny,m powodem dla ktorgo narkotyki sa nielegalne jest proba calkowitej kontroli spoleczenstwa przez mafie katyolicka. ktora to jakbys nie wiedzial ma na swoim koncie wiecej ofiar niz hitler i staln razem wzieci . i jakos nikt nie sadzi kk za 2 tysiace lat zbrodni ludobojstw itp itd. cywilizacja zbuduwana jest na kosciele? kpicie? jakby nie bylo kk to bysmy mieli komputery za czasow leonarda da vinci bo to kosciol blokowal postep nauki . a aktualny boom techniczny zawdzieczamy temu ze panstwa wypiely sie na ta przestepcza organizacje o harakterze mafijnym odpowiedzialna za masowe ludobojstwa wyzysk tortury kradzierze rozboje palenie ludzi na stosie topienie kastracje dla zabawy wylupianie oczu itp itd wiec moj drogi zamilcz ze swoja koscielna kupa hipokrytow. i poczytaj biblie bo kosciol ma totalnie nic wspolnego z tym czego nauczal tak zwany hipotetyczny jezus chrystus o ktorym mamy 0 zapiskow historycznych ( porownywalnie mahomet pozostawil po sobie mase dowodow wliczajac wlasne pisma doskonale dowody historyczne itp itd. nikt nie jest wstanie udowodnic ze ktos taki jak jezuz chrystus aktualnie w ogole instnial. co wiecej 90 % nauk chrystusa to zaratustranizm w czystej postaci . wiec ? panie i love kosciol mordercow i ciemnogrodakow Odpowiedz Link Zgłoś
dzon_dzon Re: amen bracie 26.09.09, 10:39 Oby więcej takich ludzi to może w przyszłości jak pokolenie moherów się skończy chociaż opodatkują tą "firmę". Odpowiedz Link Zgłoś
crame Re: Kościół piętnujący 26.09.09, 12:41 Tym posumowaniem, olina2, wlasciwie zamknela dyskusje. Brawo. Odpowiedz Link Zgłoś
monster1972 a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 07:44 przecież nikt im nie odmawia prawa do krytykowania aborcji rzecz w tym, że nie mają prawda porownywać nikogo do hitlera itp... bo wolność słowa ma jednak jakieś granice no ale darmozjady rozpuszczone całkowitą bezkarnoscią w Polsce nie rozumieją takich spraw Polak-ateista Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 08:34 nie rozumieją też że niemoga bezkarnie wtrącać się w czyjeś życie prywatne lub publicznie piętnowć kogoś za to że osoba ta podjęła/chciała podjąć działania niezgodne z przekonaniami KK zwłaszcza ze chodziło o coś co jest zgodne z prawem. ( Odpowiedz Link Zgłoś
piotr228 Wyobraź sobie Sodomę i Gomorę!!! 26.09.09, 15:39 Trutniu drogi, Każdy może swobodnie komentować życie ludzi którzy są na świeczniku. Alicja Tysiąc oskarżając RP w Strasburgu wyszła na świecznik mając za nic dobro własnej córki. Dlatego teraz każdy ma prawo napisać o tym że chciała zabić swoje dziecko dla swej wygody i że relatywizm moralny (na szerszą skalę) prowadzi do obozów koncentracyjnych. Radzę poczytać Kołakowskiego w tym temacie. Pouczające i nie ma nic wspólnego z nauką Kościoła. truten.zenobi napisał: > nie rozumieją też że niemoga bezkarnie wtrącać się w czyjeś życie > prywatne lub publicznie piętnowć kogoś za to że osoba ta > podjęła/chciała podjąć działania niezgodne z przekonaniami KK > zwłaszcza ze chodziło o coś co jest zgodne z prawem. > ( Odpowiedz Link Zgłoś
arysto.kratka A Tobie kto dał prawo do ocen moralnych??? 26.09.09, 15:43 Kto dał Tobie prawo do tego aby innych zmuszać do heroizmu, samemu wygodnie siedząc przed komputerem??? Twój post jest wyjątkowo ordynarny i wulgarny w swej wymowie. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr228 To czemu oceniasz mój post??? 26.09.09, 16:06 Nikogo do niczego nie zmuszam. Zrobiła jak uważała, ale gdy oskarżyła nas w Strasburgu, pozbawiła się prywatności. Mam prawo do oceniania, podobnie jak ksiądz Dziwisz, Gowin i Pacewicz. Ty byś chciała aby prawo do oceny postaw moralnych miał tylko Pacewicz. Na to zgody mojej nie będzie. Ponadto, jeśli nie dajesz mi prawa do ocen moralnych to nie oceniaj mojego postu i mogłabyś wskazać co było w nim wulgarnego albo ordynarnego. Bo widzę tylko epitety i żadnego argumentu. arysto.kratka napisała: > Kto dał Tobie prawo do tego aby innych zmuszać do heroizmu, samemu > wygodnie siedząc przed komputerem??? > Twój post jest wyjątkowo ordynarny i wulgarny w swej wymowie. > Odpowiedz Link Zgłoś
piotr228 PS. czemu oceniasz mój post??? 26.09.09, 16:08 Wpis osoby o nicku truten.zenobi był naprawdę agresywny. Tego jednak nie zauważasz. To specjalnie prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
arysto.kratka Re: To czemu oceniasz mój post??? 26.09.09, 16:15 > Nikogo do niczego nie zmuszam. Zrobiła jak uważała, ale gdy > oskarżyła nas w Strasburgu, pozbawiła się prywatności. "Nas"??? - czasy twoarzyszy się skończyły i każdy ma prawo do własnej prywatności. Rzeczpospolita jest republiką a nie kołchozem, gdzie wszystko jest wspólne > Mam prawo do oceniania, podobnie jak ksiądz Dziwisz, Gowin i > Pacewicz. Nie, nie masz prawa, ponieważ przypuszczam, że nigdy z takim problemem się nie zetknąłeś w swoim zyciu, a jesteś tylko domorosłym etykiem, który nie lubi ludzi. > Ponadto, jeśli nie > dajesz mi prawa do ocen moralnych to nie oceniaj mojego postu i > mogłabyś wskazać > co było w nim wulgarnego albo ordynarnego. Bo widzę tylko epitety > i żadnego argumentu. Ja się pytam, kto dał Tobie prawo do ocen moralnych sytuacji, których nie rozumiesz - widocznie nie zrozumiałeś mojego wpisu. ja się pytam, kto dał Tobie prawo do tego aby innych zmuszać do niesamowitego heroizmu, niczego przy tym nie ryzykując??? Pytam się nadal kto, bo odpiwedzi nie dostałam???? Odpowiedz Link Zgłoś
piotr228 Re: To czemu oceniasz mój post??? 26.09.09, 16:26 RP została pozwana czyli my i my musimy zapłacić ten niesprawiedliwy wyrok. Nie towarzysze bedą płacić towarzyszko, ale naród reprezentowany przez demokratycznie wybrany rząd. Prawo do swobodnego wypowiadania się daje mi konstytucja RP. Wskaż miejsce gdzie kogokolwiek do czegokolwiek zmuszam. Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 10:47 Sęk w tym, że takiego porównania do Hitlera nie było w stosunku do pani Alicji Tysiąc. Jak coś, to już takie porównanie dotyczyło sędziów. Oto tekst: goscniedzielny.wiara.pl/?grupa=6&art=1191412106&dzi=1104714267 "Człowiek potrafi przyzwyczaić się do wszystkiego. Jeżeli człowiek przyzwyczai się do dobrego, to chwalić Boga. Problem zaczyna się wtedy, gdy przyzwyczai się do złego. Trzy miesiące temu do muzeum obozowego w Oświęcimiu trafiły niezwykłe zdjęcia z prywatnego albumu Karla Hoeckera, esesmana z Auschwitz. Można na nich zobaczyć, czym „po godzinach” – jak pisze autorka reportażu (str. 40–42) – zajmowali się hitlerowcy „pracujący” w obozie. Na wypoczynek jeździli do Międzybrodzia Bialskiego. Widzimy słynnego doktora Mengele w towarzystwie Hoessa i innych oficerów. Roześmiani, zrelaksowani. Przyzwyczaili się do morderstw dokonywanych za płotem obozu. A jak jest dzisiaj? Inaczej, ale równie strasznie. Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Strasburgu odrzucił właśnie odwołanie rządu polskiego w słynnej już sprawie Alicji Tysiąc (szczegóły na str. 28–30). W konsekwencji pani Tysiąc otrzyma 25 tys. euro odszkodowania, plus koszty postępowania, za to, że nie mogła zabić swojego dziecka. Mówiąc inaczej, żyjemy w świecie, w którym mama otrzymuje nagrodę za to, że bardzo chciała zabić swoje dziecko, ale jej nie pozwolono. To odszkodowanie będzie pochodzić z budżetu państwa, a więc z naszych podatków. A co z sędziami, którzy wydali tak nieprawdopodobny wyrok? Zapewne na weekendy jeżdżą w różne urokliwe miejsca. Są uśmiechnięci, zrelaksowani. Przyzwyczaili się." Odpowiedz Link Zgłoś
janko.b Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 11:14 Po pierwsze: kara jest za nazywanie aborcji mordem w odniesieniu do konkretnej osoby. Zakazano im także tego typu porównań. Zgoda jest tylko na wyrażanie dezaprobaty dla aborcji jako takiej w podobnych słowach. To demokratyczny karj i żadna sekta nie ma prawa narzucać innym swych poglądów. Po drugie: Jest to nawoływanie do nienawiści, jakieś to "kościelne" "oni są inni czyli źli my znamy prawdę". Obłuda zakładanie itp. Po trzecie: kto jak kto ale katabasy są na pewno bardzo uodpornione na wszelkie zło, przy nich (patrząc na historię) to niedouczone sztubaki, ani jednemu ani drugiemu nie udało się wyrżnąć w pień całych narodów, a ta sekta akurat ma w tym względzie niezaprzeczalne osiągnięcia, usilnie potem wybielane. A tak naprawdę hałas jest o to, że ludzie zaczynają sami myśleć a nie tylko słuchać "przewodników duchowych". Największą klęską kościoła stała się powszechna edukacja i rozwój nauki, dostęp do wiedzy itp. Czyli wszystko co pomaga nam w życiu. No i oczywiście o kasę... jedyne co się dla tych w sukienkach liczy. Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 11:33 Po pierwsze słowo morderstwo ścisle wiąże się ze słowem morderca. Po drugie nie ma w tekście nawoływania do nienawiści. Jest wyrażona opinia. Pani Alicja Tysiąc nigdzie nie została nazwana mordercą! Czyn jest nazwany, ale nie ma w tekście osądzania p.Tysiąc od czci, ganienia, czy mówienia jaka jest zła. Po trzecie warto sprawdzać informacje w różnych źródłach, gdyż jak się okazuje zdanie o porównaniu pani Tysiąc do Hitlera było po prostu nieprawdą. Odpowiedz Link Zgłoś
janko.b Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 12:07 Po pierwsze, takie jest prawo a tłumaczenie sobie katabasów prawa na własne widzimisie jest nie dopuszczalne. Po drugie - "W konsekwencji pani Tysiąc otrzyma 25 tys. euro odszkodowania, plus koszty postępowania, za to, że nie mogła zabić swojego dziecka" - co to twoim zdaniem jest? To jest wyciąganie czyjegoś nazwiska w kontekście wierzeń jakiejś sekty i piętnowanie go. Do hitlerowców porównano niezależny sąd który wydał wyrok w oparciu o obowiązujące prawo. A jeśli tego porównania w tekście nie widzisz... cóż chyba lżejsza lektura wskazana. Co do ostatniego zdania, nie komentuję... "z naszych podatków..." od kiedy to klechy płacą podatki? (a przynajmniej normalne podatki) a z moich podatków idzie gro pieniędzy (nie marne kilkadziesiąt tysięcy euro) na utrzymanie funduszu kościelnego (czyli chyba jedynych reparacji wypłacanych przez Polskę - choć nie do końca wiem czemu), utrzymanie i opłacenie zusu dla całej chmary nierobów "uczących" dzieci "religii" w szkole czy robiących za kapelanów w różnych przybytkach. A moje porównanie odnosiło się do zwrotu „przyzwyczajenie do zła” – i chodziło mi o KK który do tego zła przyzwyczajał się do wieków… więc niech spojrzą we własną historię. Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 13:23 > Po pierwsze, takie jest prawo a tłumaczenie sobie katabasów prawa na > własne widzimisie jest nie dopuszczalne. Prawo, to jedno. Jego interpretacja, to drugie. Moim zdaniem naruszenia prawa nie było. > Po drugie - "W konsekwencji pani Tysiąc otrzyma 25 tys. euro > odszkodowania, plus koszty postępowania, za to, że nie mogła zabić > swojego dziecka" - co to twoim zdaniem jest? To jest wyciąganie > czyjegoś nazwiska w kontekście wierzeń jakiejś sekty i piętnowanie > go. Jeżeli sąd dopuszcza nazwanie aborcji zabójstwem (a tak jest), to automatycznie planowany czyn pani Tysiąc także nazywa się zabójstwem. W tym kontekście przytoczony przez Ciebie fragment nie jest piętnowaniem. > Do hitlerowców porównano niezależny sąd który wydał wyrok w oparciu > o obowiązujące prawo. A jeśli tego porównania w tekście nie > widzisz... cóż chyba lżejsza lektura wskazana. Sam o tym mówiłem już wcześniej w innej gałęzi tego wątku. "Przyzwyczajenie" sądu zostało porównane do "przyzwyczajenia" hitlerowców, ale nie pani Alicja Tysiąc. > Co do ostatniego zdania, nie komentuję... "z naszych podatków..." od > kiedy to klechy płacą podatki? www.przegladpodatkowy.pl/ppo-200206.xml?katalog=20020610 Odpowiedz Link Zgłoś
hepowy Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 13:39 netizen napisał: > > Po pierwsze, takie jest prawo a tłumaczenie sobie katabasów prawa na > > własne widzimisie jest nie dopuszczalne. > > Prawo, to jedno. Jego interpretacja, to drugie. Moim zdaniem naruszenia prawa > nie było. A kogo obchodzi twoje zdanie. Tak się składa, że w kwestii naruszenia prawa liczy się tylko zdanie sądu. > > Po drugie - "W konsekwencji pani Tysiąc otrzyma 25 tys. euro > > odszkodowania, plus koszty postępowania, za to, że nie mogła zabić > > swojego dziecka" - co to twoim zdaniem jest? To jest wyciąganie > > czyjegoś nazwiska w kontekście wierzeń jakiejś sekty i piętnowanie > > go. > > Jeżeli sąd dopuszcza nazwanie aborcji zabójstwem (a tak jest), to automatycznie > planowany czyn pani Tysiąc także nazywa się zabójstwem. W tym kontekście > przytoczony przez Ciebie fragment nie jest piętnowaniem. Czy ty zdajesz sobie sprawę z tego, jaka bzdurę napisałeś(aś)? Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 13:54 > A kogo obchodzi twoje zdanie. Tak się składa, że w kwestii naruszenia prawa > liczy się tylko zdanie sądu. Moja opinia nie musi Ciebie interesować, ale gdybyś się wczytał w uzasadnienie zarówno wyroku, jak i pana Pacewicza, to może byś zauważył pewną nielogiczność, która pozwala na użycie słowa zabójstwo w stosunku do aborcji, ale już nie pozwala nazwać zabójstwem aborcji, jeżeli dokonała go konkretna osoba. > > Jeżeli sąd dopuszcza nazwanie aborcji zabójstwem (a tak jest), to automat > ycznie > > planowany czyn pani Tysiąc także nazywa się zabójstwem. W tym kontekście > > przytoczony przez Ciebie fragment nie jest piętnowaniem. > > Czy ty zdajesz sobie sprawę z tego, jaka bzdurę napisałeś(aś)? Bzdura w stosunku do którego zdania? Odpowiedz Link Zgłoś
hepowy Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 14:25 netizen napisał: > > A kogo obchodzi twoje zdanie. Tak się składa, że w kwestii naruszenia pra > wa > > liczy się tylko zdanie sądu. > > Moja opinia nie musi Ciebie interesować, ale gdybyś się wczytał w uzasadnienie > zarówno wyroku, jak i pana Pacewicza, to może byś zauważył pewną nielogiczność, > która pozwala na użycie słowa zabójstwo w stosunku do aborcji, ale już nie > pozwala nazwać zabójstwem aborcji, jeżeli dokonała go konkretna osoba. Nie ma tu żadnej nielogiczności. Każdy może mieć swoje własne zdanie na temat aborcji i wypowiadać je bez żadnych konsekwencji prawnych. Jednak zgodnie z prawem aborcja, póki co, nie jest zabójstwem, wiec mówiąc o aborcji w odniesieniu do konkretnej osoby nie możesz określać jej zabójstwem. Jest to bardzo proste do zrozumienia, pod warunkiem, że nie patrzy się przez pryzmat ideologii. > > > Jeżeli sąd dopuszcza nazwanie aborcji zabójstwem (a tak jest), to a > utomat > > ycznie > > > planowany czyn pani Tysiąc także nazywa się zabójstwem. W tym konte > kście > > > przytoczony przez Ciebie fragment nie jest piętnowaniem. > > > > Czy ty zdajesz sobie sprawę z tego, jaka bzdurę napisałeś(aś)? > > Bzdura w stosunku do którego zdania? Bzdurą jest cały fragment twojej wypowiedzi, który zacytowałem. Przeczytaj go dokładnie to może zrozumiesz dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 14:58 > Nie ma tu żadnej nielogiczności. Każdy może mieć swoje własne zdanie na temat > aborcji i wypowiadać je bez żadnych konsekwencji prawnych. Jednak zgodnie z > prawem aborcja, póki co, nie jest zabójstwem, Sęk w tym, że sąd uznał, że na bazie swojego światopoglądu GN mógł nazwać aborcję zabiciem dziecka. > wiec mówiąc o aborcji w > odniesieniu do konkretnej osoby nie możesz określać jej zabójstwem. Jak daleko, według Ciebie, powinny być znaleźć się skojarzenia (aborcja = zabicie dziecka) od konkretnej osoby, aby nie zostać oskarżonym o szkalowanie czyjegoś imienia? Czy wystarczy, że będą to osobne artykuły? Co z tego wynika akapit niżej. > Jest to > bardzo proste do zrozumienia, pod warunkiem, że nie patrzy się przez pryzmat > ideologii. Sęk w tym, że nie da się oddzielić nazwanie danego czynu w oderwaniu od osoby. Można to zrobić sztucznie, ale powiązanie i tak będzie istniało. Za przykład weźmy dwa ewentualne artykuły w GN: 1. Pierwszy mówi, że aborcja, to zabijanie dziecka. 2. Drugi mówi, że osoba X dokonała aborcji. Bezpośredniego powiązania nie ma, ale ono i tak istnieje. Sąd próbuje stawiać granicę akurat tam, gdzie tego nie da się zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
hepowy Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 15:40 netizen napisał: > > Nie ma tu żadnej nielogiczności. Każdy może mieć swoje własne zdanie na t > emat > > aborcji i wypowiadać je bez żadnych konsekwencji prawnych. Jednak zgodnie > z > > prawem aborcja, póki co, nie jest zabójstwem, > > Sęk w tym, że sąd uznał, że na bazie swojego światopoglądu GN mógł nazwać > aborcję zabiciem dziecka. Owszem, tak uznał. Uznał też, że nie mógł stwierdzić, że pani Alicja chciała zabić swoje dziecko. > > wiec mówiąc o aborcji w > > odniesieniu do konkretnej osoby nie możesz określać jej zabójstwem. > > Jak daleko, według Ciebie, powinny być znaleźć się skojarzenia (aborcja = > zabicie dziecka) od konkretnej osoby, aby nie zostać oskarżonym o szkalowanie > czyjegoś imienia? Czy wystarczy, że będą to osobne artykuły? Co z tego wynika > akapit niżej. Tylko że w tym artykule w GN nie ma żadnych skojarzeń. Jest za to konkretny zarzut skierowany do konkretnej osoby, będący w świetle prawa oszczerstwem. > > Jest to > > bardzo proste do zrozumienia, pod warunkiem, że nie patrzy się przez pryz > mat > > ideologii. > > Sęk w tym, że nie da się oddzielić nazwanie danego czynu w oderwaniu od osoby. > Można to zrobić sztucznie, ale powiązanie i tak będzie istniało. Za przykład > weźmy dwa ewentualne artykuły w GN: > 1. Pierwszy mówi, że aborcja, to zabijanie dziecka. > 2. Drugi mówi, że osoba X dokonała aborcji. > Bezpośredniego powiązania nie ma, ale ono i tak istnieje. Sąd próbuje stawiać > granicę akurat tam, gdzie tego nie da się zrobić. I w takim przypadku sąd nie miałby innego wyjścia, jak nie uznać racji pani Tysiąc. Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 18:18 > Tylko że w tym artykule w GN nie ma żadnych skojarzeń. Jest za to konkretny > zarzut skierowany do konkretnej osoby, będący w świetle prawa oszczerstwem. Oszczerstwo, to kłamstwo. GN napisał prawdę w świetle swoich opinii. > > weźmy dwa ewentualne artykuły w GN: > > 1. Pierwszy mówi, że aborcja, to zabijanie dziecka. > > 2. Drugi mówi, że osoba X dokonała aborcji. > > Bezpośredniego powiązania nie ma, ale ono i tak istnieje. Sąd próbuje sta > wiać > > granicę akurat tam, gdzie tego nie da się zrobić. > > I w takim przypadku sąd nie miałby innego wyjścia, jak nie uznać racji pani Tys > iąc. Twoje zdanie świadczy o tym, że skorelowałbyś zwrot zabicie dziecka z konkretną osobą. Zauważ przy tym, że każdy z artykułów z osobna jest prawdziwy wobec orzeczenia sądu. I oto mi chodzi. Sąd próbuje wyznaczyć granicę tam, gdzie się nie da jej wyznaczyć. Moim zdaniem, pani Tysiąc nie wygrałaby sprawy, gdyby takie dwa artykuły byłoby obok siebie (zwłaszcza jeżeli napisałaby je inna osoba). A jeżeli by sąd przyznał jej rację, to jednocześnie musiałby podać w jakiej odległości takie dwa artykuły mogłyby się pojawić w GN, a takiej odległości nie da się wyznaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
hepowy Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 18:31 netizen napisał: > > Tylko że w tym artykule w GN nie ma żadnych skojarzeń. Jest za to konkret > ny > > zarzut skierowany do konkretnej osoby, będący w świetle prawa oszczerstwe > m. > > Oszczerstwo, to kłamstwo. GN napisał prawdę w świetle swoich opinii. Dokładnie, oszczerstwo to kłamstwo i właśnie kłamstwo znalazło się w artykule GN. > > > weźmy dwa ewentualne artykuły w GN: > > > 1. Pierwszy mówi, że aborcja, to zabijanie dziecka. > > > 2. Drugi mówi, że osoba X dokonała aborcji. > > > Bezpośredniego powiązania nie ma, ale ono i tak istnieje. Sąd próbu > je sta > > wiać > > > granicę akurat tam, gdzie tego nie da się zrobić. > > > > I w takim przypadku sąd nie miałby innego wyjścia, jak nie uznać racji pa > ni Tys > > iąc. > > Twoje zdanie świadczy o tym, że skorelowałbyś zwrot zabicie dziecka z konkretną > osobą. Zauważ przy tym, że każdy z artykułów z osobna jest prawdziwy wobec > orzeczenia sądu. I oto mi chodzi. Sąd próbuje wyznaczyć granicę tam, gdzie się > nie da jej wyznaczyć. Moim zdaniem, pani Tysiąc nie wygrałaby sprawy, gdyby > takie dwa artykuły byłoby obok siebie (zwłaszcza jeżeli napisałaby je inna > osoba). A jeżeli by sąd przyznał jej rację, to jednocześnie musiałby podać w > jakiej odległości takie dwa artykuły mogłyby się pojawić w GN, a takiej > odległości nie da się wyznaczyć. Przecież dokładnie to napisałem, że w takim przypadku sąd nie uznał by racji pani Tysiąc. Tyle że nie mamy jednak do czynienia z takim przypadkiem, wiec są to rozważania czysto teoretyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 18:46 > > Oszczerstwo, to kłamstwo. GN napisał prawdę w świetle swoich opinii. > > Dokładnie, oszczerstwo to kłamstwo i właśnie kłamstwo znalazło się w artykule G > N. W świetle argumentacji sądu nie jest to kłamstwo. Aby to było kłamstwo sąd musiałby zabronić GN używanie równoważnika aborcja = zabicie dziecka. > Przecież dokładnie to napisałem, że w takim przypadku sąd nie uznał by racji > pani Tysiąc. Przepraszam. Faktycznie źle odczytałem Twoje zdanie. > Tyle że nie mamy jednak do czynienia z takim przypadkiem, wiec są to rozważania > czysto teoretyczne. To rozważanie zrobiłem dlatego, by pokazać jak złudna jest granica, którą wyznaczył sąd i jak łatwo ją obejść. Odpowiedz Link Zgłoś
hepowy Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 19:05 netizen napisał: > > > Oszczerstwo, to kłamstwo. GN napisał prawdę w świetle swoich opinii > . > > > > Dokładnie, oszczerstwo to kłamstwo i właśnie kłamstwo znalazło się w arty > kule G > > N. > > W świetle argumentacji sądu nie jest to kłamstwo. Aby to było kłamstwo sąd > musiałby zabronić GN używanie równoważnika aborcja = zabicie dziecka. I dokładnie tego sąd zabronił, czyli używania równoważnika aborcja = zabicie dziecka w odniesieniu do czynu konkretnej osoby. Nie zabronił używania takiego równoważnika przy prezentowaniu swoich poglądów na sprawę aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 19:29 > I dokładnie tego sąd zabronił, czyli używania równoważnika aborcja = zabicie > dziecka w odniesieniu do czynu konkretnej osoby. > Nie zabronił używania takiego równoważnika przy prezentowaniu swoich poglądów n > a > sprawę aborcji. Takie uzasadnienie sądu prowadzi do nielogicznych zdań. Przykładowo dozwolone jest stwierdzenie: "Dokonywanie aborcji zawsze oznacza zabicie dziecka". Niedozwolone jest: "Osoba X dokonała aborcji, a więc zabicia dziecka". Drugie zdanie, choć niedozwolone, jest prawdziwe na bazie wcześniejszego zdania. To, że sąd stara się uchronić dane osoby od zniesławienia, to jedno i roztrzygnięcie tej kwestii musiałoby się oprzeć o dyskusję na temat pojęcia człowiek/dziecko. Jednak granica, którą postawił sąd jest w najmniej logicznym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
trojkat.basowy Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 19:53 netizen napisał: {...] Takie uzasadnienie sądu prowadzi do nielogicznych zdań. Przykładowo dozwolone jest stwierdzenie: "Dokonywanie aborcji zawsze oznacza zabicie dziecka". Niedozwolone jest: "Osoba X dokonała aborcji, a więc zabicia dziecka". Drugie zdanie, choć niedozwolone, jest prawdziwe na bazie wcześniejszego zdania. To, że sąd stara się uchronić dane osoby od zniesławienia, to jedno i roztrzygnięcie tej kwestii musiałoby się oprzeć o dyskusję na temat pojęcia człowiek/dziecko. Jednak granica, którą postawił sąd jest w najmniej logicznym miejscu. [koniec cytatu] Netizen, granica jest jawna. Pewne wypowiedzi bywają dla kogoś istotnie krzywdzące, a inne takie nie są - nawet jeśli między nimi a tamtymi krzywdzącymi zachodzi logiczne wynikanie. Pewne motywy "logiczne" nie były dla sądu istotne wobec krzywdy ludzkiej - to przecież godne pochwały, nie ubolewania... PS Propozycję, jak uniknąć paradoksu, podałem w naszej wcześniejszej dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 20:56 > Pewne > motywy "logiczne" nie były dla sądu istotne wobec krzywdy ludzkiej - > to przecież godne pochwały, nie ubolewania... Krzywda słowna wobec danego człowieka nie może mieć priorytetu nad wypowiadaniem prawdy. Sąd uznał równoważnik aborcja = zabicie dzieci, a jednocześnie go zanegował w jednej z form wypowiedzi. Obok tej formy może jednak istnieć kilka innych sposobów przekazania tej samej treści, która według prawa będzie już dozwolona. Dlatego ta granica jest cienka i wcale nie chroni pani Tysiąc przed oceną jej planowanego czynu. Odpowiedz Link Zgłoś
trojkat.basowy Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 22:17 netizen napisał: > Krzywda słowna wobec danego człowieka nie może mieć priorytetu nad wypowiadanie > m > prawdy. Zgoda! Sąd uznał równoważnik aborcja = zabicie dzieci, a jednocześnie go > zanegował w jednej z form wypowiedzi. To jest nieprawda. Trzeba zdecydować, co rozumiemy przez "uznał". Jeśli masz na myśli "uznał wypowiedź za niełamiącą prawa", to nie możesz powiedzieć, że to zostało zanegowane w następnej wypowiedzi, ponieważ ta następna wypowiedź dotyczyła złamania prawa przez inne wypowiedzi. Jeślibyś zaś, mówiąc "uznał", miał na myśli, że sąd "uznał za prawdziwe" zdanie utożsamiające aborcję z zabójstwem dziecka, to mijałbyś się z prawdą, coś takiego nie miało miejsca. Obok tej formy może jednak istnieć kilka > innych sposobów przekazania tej samej treści, która według prawa będzie już > dozwolona. Dlatego ta granica jest cienka i wcale nie chroni pani Tysiąc przed > oceną jej planowanego czynu. Dla osoby, która szczerze utożsamia aborcję z morderstwem, może być czasem rzeczywiście trudne, aby powstrzymać się od spersonalizowanych zarzutów morderstwa. Ale bez przesady. To nie jest wielka filozofia, aby powstrzymywać się od spersonalizowanych zarzutów, które nie mają potwierdzenia w publicznie akceptowanych ustaleniach. Wspomniana trudność, wydaje mi się, polega głównie na tym, że dla niektórych osób przykra bywa świadomość, iż ich światopogląd nie jest w całości akceptowany w ramach publicznie przyjętych ustaleń językowo-światopoglądowych. Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 23:59 > Jeślibyś zaś, mówiąc "uznał", miał na myśli, że > sąd "uznał za prawdziwe" zdanie utożsamiające aborcję z zabójstwem > dziecka,... To właśnie miałem na myśli. >... to mijałbyś się z prawdą, coś takiego nie miało miejsca. Jeżeli miałbyś rację, to wystarczyłoby, żeby sąd w uzasadnieniu napisał, że "aborcja nie oznacza zabijania dzieci". Wszak nie jest to zdanie prawdziwe. > Wspomniana trudność, wydaje mi się, polega głównie na > tym, że dla niektórych osób przykra bywa świadomość, iż ich > światopogląd nie jest w całości akceptowany w ramach publicznie > przyjętych ustaleń językowo-światopoglądowych. Zakładasz, że pojęcie aborcja, jako zabijanie dzieci mieści się wyłącznie w obrębie religii. Otóż nie. Przypuszczam, że mogą być inne rozprawy, w których ktoś na bazie nauki będzie udowadniał, że pojęcie człowiek/dziecko zaczyna się wcześniej, niż w chwili porodu. Moim zdaniem, sąd jest tego świadomy, dlatego nie mógł zanegować stwierdzenia, że "aborcja, to zabijanie dzieci". Odpowiedz Link Zgłoś
trojkat.basowy Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 27.09.09, 12:46 > > Jeślibyś zaś, mówiąc "uznał", miał na myśli, że > > sąd "uznał za prawdziwe" zdanie utożsamiające aborcję z zabójstwem > > dziecka,... > > To właśnie miałem na myśli. > > >... to mijałbyś się z prawdą, coś takiego nie miało miejsca. > > Jeżeli miałbyś rację, to wystarczyłoby, żeby sąd w uzasadnieniu napisał, że > "aborcja nie oznacza zabijania dzieci". Wszak nie jest to zdanie prawdziwe. Sąd nie mógł tak orzec (z czym zresztą się zgadzasz). Powód podałem w poprzedniej naszej dyskusji. > Zakładasz, że pojęcie aborcja, jako zabijanie dzieci mieści się wyłącznie w > obrębie religii. Otóż nie. Przypuszczam, że mogą być inne rozprawy, w których > ktoś na bazie nauki będzie udowadniał, że pojęcie człowiek/dziecko zaczyna się > wcześniej, niż w chwili porodu. Nie wiem, skąd to przypuszczenie odnośnie do pojmowania przeze mnie aborcji, czy też odnośnie do motywów, jakimi się kieruję, używając terminu "aborcja". To przypuszczenie uznaję wprost za niedorzeczne. Nie wyobrażam sobie, żeby istniał inny rozsądny sposób na przyjęcie publicznie akceptowanego znaczenia tego terminu niż poprzez debatę opartą głównie na ustaleniach naukowych. Moim zdaniem, sąd jest tego świadomy, dlatego > nie mógł zanegować stwierdzenia, że "aborcja, to zabijanie dzieci". Z tym się zgadzam :) Odpowiedz Link Zgłoś
janko.b Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 15:44 Niestey nie masz racji. Nie wolno ani tobie ani nikomu innemu nazwać kobiety która poddała się legalnie aborcji ani tych którzy jej w tym pomagali daltego że: 1. Masz prawo do okrślania że to ty uważasz w ramach swojej religi wiary czy czego tam chcesz, że uważasz to zbrodnia/morderstwo - nie jest to stwierdzenie faktu co sugerujesz. Tak samo jak ja uważam że w ramach moich przekonań jakakolwiek religia jest przejawem delikatnie mówic słabości psychicznej. 2. Nazwanie kogoś w tym wypadku tej kobiety mordercą jest niezgodne z prawem, tak samo jak niezgodne z prawem był by nazwanie cie upośledzonym psychicznie. I tak powinni się cieszyć że przy każdym tekście że "bóg coś zrobi", "coś wie" albo że oni coś wiedzą nie muszą stawiać gwiazdki z dopiskiem: "zgodnie z naszą wiarą". Bo np. wg. mojej interpretacji prawa podpada to pod "nierzetelną reklamę" lub "udzielanie niepotwierdzonych informacji". Odpowiedz Link Zgłoś
piotr228 janko.b może wszystkich nazywać jak zechce!!! 26.09.09, 15:52 Ale jak widać wolno nazwać księży darmozjadami! Ksiądz Dziwisz (konkretna osoba) został wczoraj tak opluty na tym forum, że aż mi trudno było uwierzyć że to Polacy pisali te posty. Odpowiedz Link Zgłoś
janko.b Re: janko.b może wszystkich nazywać jak zechce!!! 26.09.09, 16:04 A zrobiła to jakaś gazeta lub osoba publiczna w przemówieniu? Jeśli tak to czemu ten Dziwisz nie idzie do sądu? Ma takie prawo, no chyba że, nie potrafi udowodnić, że jest inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr228 Ksiądz Dziwisz jest ponad to!!! 26.09.09, 16:11 Podobnie jak Jan Paweł II, ksiądz Popiełuszko i wielu innych którzy przeprowadzili naród przez noc stanu wojennego i pomogli obalić komunę. Odpowiedz Link Zgłoś
janko.b Re: Ksiądz Dziwisz jest ponad to!!! 26.09.09, 16:21 Tak, „a naród szedł za nimi niczym bydło”... W sumie ja nie mam nic do powiedzenia na temat wierzeń, ty niewiele o faktach... Czyli dyskusja bezcelowa. Odpowiedz Link Zgłoś
marek.lipski Kard.Dziwisz jest ponad to!?Bog decyduje nie Kard. 26.09.09, 16:25 Odp.na cytat ponizej. 1.Rozpad CCCP i decyzje Gorbaczowa,zmienily sytuacje w Polsce. Pomoc religijna w Polsce miedzy innymi RKK nikt nie podwaza. 2.Rurociag przyjazni istnieje od 63 do dzisiaj 2009. 3.Watykan jak inne koncerny religijne potrzebuje pieniedzy a akcja biskupow jest przeciwko Watykanowi. To jest polska kontrrewolucja przeciw Watykanowi, ktory potrzebuje nas ale i pieniedzy. Dla uspokojenia podaje link z muzyka. Litaniae Sanctorum theazanian.vox.com/library/audio/6a00d09e675292be2b00e3989a286a0005.html ________________ piotr228 napisał: Podobnie jak Jan Paweł II, ksiądz Popiełuszko i wielu innych którzy przeprowadzili naród przez noc stanu wojennego i pomogli obalić komunę. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr228 Znowu się wam nie podoba moja ocena!!! 26.09.09, 16:29 Pozwijcie mnie o to że to nie JPII obalił komunę. Może sąd mnie skaże za polityczną niepoprawność. Odpowiedz Link Zgłoś
janko.b Re: Znowu się wam nie podoba moja ocena!!! 26.09.09, 16:35 A czemuż miałbym cię o to pozywać? Wierzyć możesz sobie w co chcesz, w to co napisałeś, w boga, machometa, buddę, shiwe, ufo, niewidzialnego różowego jednorożca czy co tam ci przyjdzie do głowy. Takie masz prawo. I póki nie próbujesz mi tej wiary lub jej narzucać luba za nią mi płacić, nic do Ciebie nie mam. Mogę się z tobą nie zgadzać, ale tylko tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr228 Odczepcie się też od mojej oceny pani Tysiąc!!! 26.09.09, 16:42 Nawet Pacewicz uważa że pani Tysiąc zrobiła źle i że Chrystus by jej powiedział idź i nie grzesz więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
polkainaczej Re: Odczepcie się też od mojej oceny pani Tysiąc! 26.09.09, 16:44 dokad nieby mialaby pojsc? Co ma Jezus z tym wspolnego? Co nas to obchodzi???? Odpowiedz Link Zgłoś
janko.b Re: Odczepcie się też od mojej oceny pani Tysiąc! 26.09.09, 16:51 A czemu akurat ten dziennikarz, twoim zdaniem, wie co powiedziała by postać o której wiemy cokolwiek z tekstów spisanych kilkadziesiąt lat po jej śmierci? I czemu uważasz że jego wypowiedź ma cokolwiek zmienić w moim nastawieniu? Odpowiedz Link Zgłoś
polkainaczej Re: janko.b może wszystkich nazywać jak zechce!!! 26.09.09, 16:14 dlaczego trudno ci uwierzyc, ze Polacy to pisali? Odpowiedz Link Zgłoś
piotr228 Te wpisy przypominają zwrot "opium dla mas" 26.09.09, 16:34 Były ostatnio pokazywane wystąpienia Gomułki który potępiał biskupów za pojednanie z Niemcami. Język Gomułki był mniej jadowity od wpisów jakie tu można przeczytać. Gomułka był człowiekiem Moskwy, przez Moskwę inspirowany i kontrolowany. Rozwinął twórczo leninowskie opium dla mas. Dlatego mam takie skojarzenia. polkainaczej napisała: > dlaczego trudno ci uwierzyc, ze Polacy to pisali? Odpowiedz Link Zgłoś
polkainaczej Re: Te wpisy przypominają zwrot "opium dla mas" 26.09.09, 16:46 czy chcesz powiedziec, ze to Chinczycy pisza tu po polsku? Odpowiedz Link Zgłoś
piotr228 Leninowskie podejscie zwolenników Pacewicza!!! 26.09.09, 17:06 Napisałem co chcę powiedzieć i nie udawaj głupiego. Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 18:42 > 2. Nazwanie kogoś w tym wypadku tej kobiety mordercą jest niezgodne > z prawem, tak samo jak niezgodne z prawem był by nazwanie cie > upośledzonym psychicznie. Wartościowanie, które zastosowałeś nie jest najlepszym przykładem. Dlaczego? Ano dlatego, że dyskurs, kiedy płód, to dziecko, kiedy zaczyna mieć układ nerwowy i gdzie jest cienka granica człowieczeństwa opiera się również o naukę. Moim zdaniem miałbyś prawo powiedzieć o mnie, że jestem upośledzony psychicznie, jeżeli sąd uznałby, że można mówić o religii, jako o przejawie takiego upośledzenia. O to mi właśnie chodzi, że sąd postawił granicę w najmniej logicznym miejscu dla każdej ze stron: dla Kościoła, jak i dla feministek wspierających p.Tysiąc. > I tak powinni się cieszyć że przy każdym tekście że "bóg coś > zrobi", "coś wie" albo że oni coś wiedzą nie muszą stawiać gwiazdki > z dopiskiem: "zgodnie z naszą wiarą". Bo np. wg. mojej interpretacji > prawa podpada to pod "nierzetelną reklamę" lub "udzielanie > niepotwierdzonych informacji". Pomijasz jednak fakt, że GN nie kreuje się na neutralnie światopoglądowy tygodnik. Wiadomo z góry jaka wykładnia tam panuje. Zatem gwiazdki nie trzeba dodawać. Zastanawiam się jednocześnie, czy w świetle ostatniego wyroku sądu poniższe zdanie jest nieprawdziwe: "Pani Alicja Tysiąc zamierzała zabić dziecko, gdyż aborcja jest uważana za zabicie dziecka według wiary rzymskokatolickiej wyznawanej przez redakcję." Odpowiedz Link Zgłoś
hepowy Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 18:55 netizen napisał: > Zastanawiam się jednocześnie, czy w świetle ostatniego wyroku sądu > poniższe zdanie jest nieprawdziwe: > "Pani Alicja Tysiąc zamierzała zabić dziecko, gdyż aborcja jest uważana za > zabicie dziecka według wiary rzymskokatolickiej wyznawanej przez redakcję." W świetle ostatniego wyroku sądu, za takie zdanie też musieliby zapłacić odszkodowanie. Można jednak przeredagować je w taki sposób, żeby nie było podstaw do wypłaty odszkodowania. Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 15:05 > > > Jeżeli sąd dopuszcza nazwanie aborcji zabójstwem (a tak jest), to a > utomat > > ycznie > > > planowany czyn pani Tysiąc także nazywa się zabójstwem. W tym konte > kście > > > przytoczony przez Ciebie fragment nie jest piętnowaniem. > > > > Czy ty zdajesz sobie sprawę z tego, jaka bzdurę napisałeś(aś)? > > Bzdura w stosunku do którego zdania? >Bzdurą jest cały fragment twojej wypowiedzi, który zacytowałem. >Przeczytaj go >dokładnie to może zrozumiesz dlaczego To, że aborcja nazwana jest zabójstwem wynika ze światopoglądu określonej wiary i jest dozwolony przez sąd. Dlaczego to nielogiczne opisałem wcześniej. Jeżeli masz na myśli słowo "piętnowanie", to oznacza ono ostre potępienie jakiegoś zachowania. Tutaj można się spierać, czy samo nazwanie aborcji zabiciem dziecka takim potępieniem jest. Nie ma bowiem w tekście użytego słowa, że p. Tysiąc jest morderczynią. Odpowiedz Link Zgłoś
hepowy Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 16:09 netizen napisał: > > > > Jeżeli sąd dopuszcza nazwanie aborcji zabójstwem (a tak jest) > , to a > > utomat > > > ycznie > > > > planowany czyn pani Tysiąc także nazywa się zabójstwem. W tym > konte > > kście > > > > przytoczony przez Ciebie fragment nie jest piętnowaniem. > > > > > > Czy ty zdajesz sobie sprawę z tego, jaka bzdurę napisałeś(aś)? > > > > Bzdura w stosunku do którego zdania? > > >Bzdurą jest cały fragment twojej wypowiedzi, który zacytowałem. >Przec > zytaj go > >dokładnie to może zrozumiesz dlaczego > > To, że aborcja nazwana jest zabójstwem wynika ze światopoglądu określonej wiary > i jest dozwolony przez sąd. Dlaczego to nielogiczne opisałem wcześniej. > > Jeżeli masz na myśli słowo "piętnowanie", to oznacza ono ostre potępienie > jakiegoś zachowania. Tutaj można się spierać, czy samo nazwanie aborcji zabicie > m > dziecka takim potępieniem jest. Nie ma bowiem w tekście użytego słowa, że p. > Tysiąc jest morderczynią. Widzę, że nadal nie rozumiesz. Wiec może użyję przykładu. Załóżmy, że uważasz, że politycy to złodzieje (zresztą jak większość społeczeństwa :) ). Możesz sobie ten swój pogląd głosić i nie grożą ci z tego tytułu żadne sankcje. Jeżeli jednak powołując się na trn swój pogląd opublikujesz w prasie, nie posiadając dowodów, informację, że konkretny polityk jest złodziejem, to musisz się liczyć z tym, że zostaniesz przez niego pozwany i sąd stanie po jego stronie. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr228 Alicja Tysiąc chciała zabić!! 26.09.09, 17:13 Jeśli mam dowody że polityk chciał ukraść ale mu się nie udało, to wtedy ten polityk jest skończony!!! Odpowiedz Link Zgłoś
janko.b Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 17:21 Zły przykład:) Kradzież jest przestępstwem, aborcja w przypadku zagrożenia życia nie. A tu do tego był tylko zamiar:D Odpowiedz Link Zgłoś
janko.b Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 17:24 Jak widać spóźniłem się z odniesieniem do Twojego przykładu:) Odpowiedz Link Zgłoś
janko.b Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 14:47 Prawo jest prawem, interpretacja interpretacją ale nie powinna być mieszana z "wierzeniami" a do tego namawiasz. Kobieta zgodnie z prawem w tym kraju maiła prawo domagać się traktowania jej jak człowieka a nie tylko jej płodu (dra razy "jej" bo to jej sprawa a nie jakiejkolwiek sekty). Naruszenie prawa było, polegało ono na wyciągnięciu w kontekście postępowania uważanego za zbrodnie przez daną sektę czyjegoś nazwiska i powiązaniu tych 2 faktów. Dla nie wtajemniczonych, ja mogę spokojnie stwierdzić że kler okrada Polskę (jest to prawda) ale żeby stwierdzić że niejaki pan (ksiądz) X który choćby od mojej rodziny wziął bez pokwitowania (i jak zakładam opodatkowania) sporą sumkę za pogrzeb seniorki rodu, jest złodziejem musiałbym móc to udowodnić (ale oni nie piszą na tych swoich świstkach ile wzięli). Są to więc 2 różne sporawy. Możesz twierdzić zgodnie z twoimi poglądami że ty uważasz aborcję za morderstwo, ale jeśli nazwiesz kogoś z nazwiska mordercą za taki czyn (lub choćby zamiar) bekniesz podobnie jak te katabasy. Co do sądu... to szkoda że za to im nie przywalili, ale może jeszcze się rozwinie. Co do podatków, wkleiłeś link do oficjalnej wykładni prawnej, teraz sprawdź sobie jak to wygląda w praktyce. Za księży uczących (a jest tego masa) choćby zus płacimy my - podatnicy, ich pensje płacimy my - podatnicy (nie wiedząc za co - bo mniej niż 10% z "uczących" ma do tego jakiekolwiek wykształcenie pedagogiczne lub choćby minimalne predyspozycje). Ryczałt naliczany jest od ilości wiernych w parafii i nie ma nic wspólnego z rzeczywistymi dochodami - są to grosze, nie maja też nic wspólnego z ryczałtem który płacą osoby prowadzące jakąkolwiek działalność gospodarczą. Co do podatków gruntowych większość „pobożnych” gmin w Polsce, „pobożnie” zwalnia te przybytki z podatku. A i jeszcze jedno, zrób jeden interes z kościelnymi - przekonasz się jak "bóg płaci". Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 15:19 > Kobieta zgodnie z > prawem w tym kraju maiła prawo domagać się traktowania jej jak > człowieka a nie tylko jej płodu (dra razy "jej" bo to jej sprawa a > nie jakiejkolwiek sekty). Dopóki płód nie jest człowiekiem, to jest to jej sprawa. Ale tutaj już wchodzimy w dyskusję na inny temat. > Są to więc 2 różne sporawy. Możesz > twierdzić zgodnie z twoimi poglądami że ty uważasz aborcję za > morderstwo, ale jeśli nazwiesz kogoś z nazwiska mordercą za taki > czyn (lub choćby zamiar) bekniesz podobnie jak te katabasy. Akurat to, że pani Alicja Tysiąc chciała dokonać aborcji jest faktem. Jeżeli GN miał prawo nazwać aborcję zabiciem dziecka, to i oczywisty jest wniosek dla pary OsobaX-aborcja, nawet jeżeli nie zastąpimy słowa aborcja niczym innym. > Co do sądu... to szkoda że za to im nie przywalili, ale może jeszcze > się rozwinie. Zgadzam się z Tobą pod tym względem, że sąd postawił granicę akurat tam, gdzie jest ona najmniej logiczna. Odpowiedz Link Zgłoś
janko.b Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 15:56 Sprawę nierówności tego, co piszesz opisałem powyżej. Nie jest to tak jak uważasz, możesz używać słowa "zabójstwo" do określenia procederu w obrębie twoich przekonań, jest to coś absolutnie innego niż przypinanie tych przekonań konkretnej osobie. Płód - człowiek? Inny temat? Może i tak, ale to nie teologia, (bo moim zdaniem nie jest to żadna nauka) ma na to pytanie odpowiedzieć. A cały spór tak naprawdę sprowadza się do tego ze instytucje kościelne chcą za wszelką cenę zachować jak największy wpływ na życie ludzi i to nie ważne czy ich wyznawców czy nie. Jakoś nie wyobrażam sobie ustawy nakazującej aborcję w normalnych warunkach. Wcześniej hierarchowie mieli dziesiątki a czasem nawet setki lat na dostosowywanie swych "ideologii" do postępu, którego nie byli w stanie powstrzymać, teraz za szybko to biegnie no i zaczyna mi przeciekać władza przez łapska, więc brużdżą jak mogą. Odpowiedz Link Zgłoś
boykotka Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 16:55 netizen napisał: > Akurat to, że pani Alicja Tysiąc chciała dokonać aborcji jest > faktem. Jeżeli GN miał prawo nazwać aborcję zabiciem dziecka Aborcja nie jest zabiciem dziecka, bo aborcji dokonuje się na płodzie, mordu na człowieku. Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 17:33 > Aborcja nie jest zabiciem dziecka, bo aborcji dokonuje się na > płodzie, mordu na człowieku. Nawet według neurologów płód w pewnym wieku kwalifikuje się już pod pojęcie człowieka. Kościół dąży do tego, by nie kreślić cienkiej granicy, gdzie zaczyna się człowiek i by uznać człowieka od poczęcia. Sąd też uznał, że GN miał prawo nazwać aborcję zabiciem dziecka, stąd konstrukcja zdania, którą zastosowałem w hipotezie. Odpowiedz Link Zgłoś
boykotka "Piękne słowa mogą powiedzieć wszystko 26.09.09, 18:27 lecz nie zmienią nic" Gdzie był ten wspaniałomyślny kościół w chwilach, gdy odmawiano pochówku narodzonym lecz nie ochrzczonym dzieciom z pewnością poczętym??? netizen napisał: > Kościół dąży do tego, by nie kreślić cienkiej granicy, gdzie > zaczyna się człowiek i by uznać człowieka od poczęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Re: "Piękne słowa mogą powiedzieć wszystko 26.09.09, 19:20 > Gdzie był ten wspaniałomyślny kościół w chwilach, gdy odmawiano > pochówku narodzonym lecz nie ochrzczonym dzieciom z pewnością > poczętym??? Masz na myśli pogrzeb, czy pokropek? To drugie istnieje od dawna, choć nie jestem w stanie znaleźć od jak bardzo dawna. Odpowiedz Link Zgłoś
boykotka Re: "Piękne słowa mogą powiedzieć wszystko 26.09.09, 21:53 netizen napisał: > Masz na myśli pogrzeb, czy pokropek? To drugie istnieje od dawna, > choć nie jestem w stanie znaleźć od jak bardzo dawna. Pochówek oczywiście, który jest jedną z cech należną człowiekowi. Tak jak narodziny rozpoczynają życie społeczne człowieka tak śmierć je kończy. Dziwne, że kościół nie potrafi zauważyć tych dwóch cech. Prawo polskie np idzie dużo dalej niż KK i uznaje za człowieka martwo narodzony płód, który osiągnał 6-ty miesiąc życia. W takim przypadku wypłacany jest zasiłek pogrzebowy, choć KK nie uznaje takiego płodu za człowieka i odmawia mu pochóku. A szkoda, niezła kaska może przelatywać koło nosa Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Re: "Piękne słowa mogą powiedzieć wszystko 26.09.09, 23:01 > Pochówek oczywiście, który jest jedną z cech należną człowiekowi. Obecnie również pogrzeb przynależny wcześniej tylko ochrzczonym jest dostępny płodom. Czym się różni pokropek od pogrzebu i dlaczego ten pierwszy był zarezerwowany dla płodów znajdziesz w necie. Np. www.kosciol.pl/article.php?story=2003052919075170 www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TA/TAI/pogrzeb_mdz.html Odpowiedz Link Zgłoś
piotr228 Kościół jest z upodobaniem nazywany sektą 26.09.09, 15:57 To jest dopiero język miłości i tolerancji. Nie przychodzi ci do głowy że wyznawców Chrystusa obrażasz nazywając ich Kościół sektą? Może nie widzisz też że głosisz nienawiść do nich? Poznałem w USA mormonów. Nigdy im nie powiedziałem że ich wspólnota jest sektą i zachowałem pełen szacunek dla ich poglądów i zwyczajów, choć się z nimi często nie zgadzałem. janko.b napisał: > Prawo jest prawem, interpretacja interpretacją ale nie powinna być > mieszana z "wierzeniami" a do tego namawiasz. Kobieta zgodnie z > prawem w tym kraju maiła prawo domagać się traktowania jej jak > człowieka a nie tylko jej płodu (dra razy "jej" bo to jej sprawa a > nie jakiejkolwiek sekty). Odpowiedz Link Zgłoś
janko.b Re: Kościół jest z upodobaniem nazywany sektą 26.09.09, 16:07 W Polskim prawie nie ma definicji "sekty" mogę więc twierdzić, że każdy kościół lub związek wyznaniowy jest sektą. Do tego nie napisałem tego w odniesieni do konkretnego wyznania, tylko do sytuacji. No ale "uderz w stół a nożyce się odezwą". Po drugie sprawdź sobie nawet potoczną definicje sekty i podaj jeden z opisów który nie pasuje do twojego kościoła? Odpowiedz Link Zgłoś
piotr228 Ziejesz nienawiścią!!! 26.09.09, 16:20 Prawo nie musi mówić które słowo ma wydźwięk negatywny, a które nie. Określenie sekta jest pejoratywne i ja go nie stosuję wobec żadnego wynania. Ty stosujesz bo nienawidzisz tych którzy wzbraniają przed urządzeniem świata na sposób Sodomy i Gomory. janko.b napisał: > W Polskim prawie nie ma definicji "sekty" mogę więc twierdzić, że > każdy kościół lub związek wyznaniowy jest sektą. Do tego nie > napisałem tego w odniesieni do konkretnego wyznania, tylko do > sytuacji. No ale "uderz w stół a nożyce się odezwą". > Po drugie sprawdź sobie nawet potoczną definicje sekty i podaj jeden > z opisów który nie pasuje do twojego kościoła? > Odpowiedz Link Zgłoś
janko.b Re: Ziejesz nienawiścią!!! 26.09.09, 16:25 Stosuję je do wszystkich którzy chcą innym urządzać świat na swój pomysł. Ja od ciebie nie wymagam żebyś uwierzył w to co mówię, wymagam tylko żebyś ani ty ani twoi "zwierzchnicy" nie pakowali się do mojego życia z butami, bo tak im się podoba. Nie chodzą do kościołów i nie "nawracam" na ateizm, ale nie pozwolę by ktoś mnie zmuszał do zachowań takich czy innych. Co do dalszej dyskusji masz informacje post wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr228 Nie mam żadnych zwierzchników!!! 26.09.09, 17:10 Żadnych wycieczek osobistych. Nikt ci się nigdzie nie pakuje. Możesz sobie w domku robić co chcesz (byle nie z nieletnimi). Jednakże jeśli pójdziesz do Strasburga i oskarżysz o coś naród polski, to będę miał prawo pisać co o tym myślę i nikt mi tego nie zabroni. janko.b napisał: > Stosuję je do wszystkich którzy chcą innym urządzać świat na swój > pomysł. Ja od ciebie nie wymagam żebyś uwierzył w to co mówię, > wymagam tylko żebyś ani ty ani twoi "zwierzchnicy" nie pakowali się > do mojego życia z butami, bo tak im się podoba. Nie chodzą do > kościołów i nie "nawracam" na ateizm, ale nie pozwolę by ktoś mnie > zmuszał do zachowań takich czy innych. Odpowiedz Link Zgłoś
janko.b Re: Nie mam żadnych zwierzchników!!! 26.09.09, 17:18 Nieprawda. To właśnie KK próbuje narzucić swoje widzimisię ludziom, przecież dokładnie o to (nieprzestrzeganie własnego prawa pod naciskami ze strony kleru) zostaliśmy jako kraj (a nie naród) oskarżeni i skazani. A mówić możesz wszystko ważne byś nie przekroczył granicy za którą mogą cię za to spotkać konsekwencje. Mi się ten wyrok bardzo podoba i to nie tylko ze względu na prawa pani Tysiąc, może w końcu skończy się samowolka różnego rodzaju "katolickich" mediów, sprawy "księży kościoła" i tuszowanie wszystkich brudów. A co do Gomółki – niekoniecznie – może miałem na myśli kompozytora żartuję, a za błąd przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr228 To cytaty chyba z pism Lenina!!! 26.09.09, 17:36 Kościół (obraźliwie zwany KK) jest oskarżany o wszystko co najgorsze, ale bez konkretów. Co takiego złego Kościół zrobił nie dowiadujemy się od janko.b (narzucił widzimisie? - nie wiem co to znaczy, na co zostaliśmy skazani?, o co oskarżeni???) Mowa dialektyczna puściutka i o to chodzi i o to chodzi. Współczesna lewica wstydzi się Lenina. A niepotrzebnie!! To wasz idol i ideolog!!! Jeszcze raz powtórzę: dzięki determinacji m. in. ludzi Kościoła teraz mamy wolność słowa - nawet Pacewicz to przyznaje. Z tej wolności słowa korzystasz bluzgając na Kościół i na mnie (choć z Kościołem nie mam nic wspólnego), zaś ja korzystam mówiąc co myślę o np. postępowaniu Alicji Tysiąc, twoich wpisach i artykułach Pacewicza. janko.b napisał: > Nieprawda. > To właśnie KK próbuje narzucić swoje widzimisię ludziom, przecież > dokładnie o to (nieprzestrzeganie własnego prawa pod naciskami ze > strony kleru) zostaliśmy jako kraj (a nie naród) oskarżeni i > skazani. A mówić możesz wszystko ważne byś nie przekroczył granicy > za którą mogą cię za to spotkać konsekwencje. > Mi się ten wyrok bardzo podoba i to nie tylko ze względu na prawa > pani Tysiąc, może w końcu skończy się samowolka różnego > rodzaju "katolickich" mediów, sprawy "księży kościoła" i tuszowanie > wszystkich brudów. > A co do Gomółki – niekoniecznie – może miałem na myśli kompozytora& > #61514; > żartuję, a za błąd przepraszam. > Odpowiedz Link Zgłoś
janko.b Re: To cytaty chyba z pism Lenina!!! 26.09.09, 17:47 Jakbyś nie wiedział KK to skrót - do tego pisany dużymi literami. Jak rozumiem dla ciebie obraźliwe jest wszystko co nie pokrywa się z twoimi poglądami, a ja nie widzę powodu by wyznawać tych samych bożków co ty. Co takiego złego zrobił masz w innym poście, szczegółów sobie poszukaj. Zostaliśmy skazani na wypłatę odszkodowania, oskarżeni jako państwo o nieprzestrzeganie prawa. "Mowa dialektyczna puściutka" :) kpisz czy o drogę pytasz? To ty raczej posługujesz się frazesami, erystyką i nic nie znaczącymi stwierdzeniami. Ja nie jestem lewicowcem, a co do lenina, cóż gdyby tylko nie chciał niszczyć kościelnych, pewnie z takim pomysłami na indoktrynację byłby dziś świętym. Na to że mogę pisać to co piszę miały wpływ przemiany na całym świecie, i w bardzo dużej mierze działania zwykłych szarych ludzi np. w Polsce. "Ludzi kościoła" wymieniłeś dwóch... ciekawe co mogli by zrobić... papierz - to samo co jego odpowiednik w czasie II WŚ - życzyć np. Polakom w przemówieniu z 30.09.39r. udanego życia po śmierci. Popiełuszko - w sumie poza tym że dał się zabić i przez to wzrosło niezadowolenie ludzi (cóż głupota komunistów). Odpowiedz Link Zgłoś
hepowy Re: Ziejesz nienawiścią!!! 26.09.09, 16:26 piotr228 napisał: > Prawo nie musi mówić które słowo ma wydźwięk negatywny, a które nie. Określenie > sekta jest pejoratywne i ja go nie stosuję wobec żadnego wynania. A kto to określenie wymyślił i nadał mu takie znaczenie? Ty może i go nie stosujesz, ale przedstawiciele kk jak najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr228 Lenin byłby z ciebie dumny!!! 26.09.09, 17:16 Jak potrafisz bezbłędnie dialektycznie uzasadnić słuszność jedynie słusznej linii. Odpowiedz Link Zgłoś
hepowy Ze mnie? 26.09.09, 17:56 piotr228 napisał: > Jak potrafisz bezbłędnie dialektycznie uzasadnić słuszność jedynie słusznej lin > ii. Przecież to ty próbujesz uzasadniać, że "linia" kk jest jedyną słuszną i odżegnujesz od czci i wiary wszystkich, którzy się z tym nie zgadzają. Ja zadałem ci tylko pytanie odnośnie określenia "sekta", którego użycie tak cię zbulwersowało i co otrzymałem w odpowiedzi? Lenina. :) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr228 Ja płacę podatki! janko.b sieje nienawiść!!! 26.09.09, 15:48 Bardzo boli mnie niesprawiedliwy wyrok ze Strasburga. Jest on niesprawiedliwy i upokarzający. janko.b posługuje się językiem niczym Gomułka w piętnowaniu katolików. W końcu wiadomo kto odkrył, że religia to opium dla mas. (Pacewicz?) Odpowiedz Link Zgłoś
polkainaczej Re: Ja płacę podatki! janko.b sieje nienawiść!!! 26.09.09, 15:50 w Polsce jest wielu nie-katolikow i nie ma to nic wspolnego z Gomulka . A to, ze kazda religia to opium dla mas, to akurat prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
janko.b Re: Ja płacę podatki! janko.b sieje nienawiść!!! 26.09.09, 16:01 Wypraszam sobie takie porównanie. Ale nie trzeba być nawet Gomółką, aby wpaść na to, że tam myślenie nie jest wymagane. A do co „opium dla mas” to jest to dużo starsza niż nawet chrześcijaństwo idea, więc masz odczynienia tylko z plagiatorami. Wyrok sądu powinien być surowszy i mam nadzieję, że będzie. Możliwe, że ktoś że Strasburga zainteresuje się tymi wywodami i odpowiedzą jeszcze za porównywanie niezależnego sądu do nazistowskich zbrodniarzy - przydało by im się. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr228 Gomułkę piszę się przez u zwykłe!!! 26.09.09, 16:16 Brakuje ci argumentów i bluzgasz. W porównaniu do hitlerowców chodziło o to że przy odpowiednio silnej władzy można uchwalić że ty też jesteś tylko zlepkiem komórek, który można w dowolnej chwili unicestwić. Pisał o tym Kołakowski, który przecież nie jest chyba kato-czymśtam. Szkoda że GW po Kołakowskim też już nie płacze. janko.b napisał: > Wypraszam sobie takie porównanie. Ale nie trzeba być nawet Gomółką, > aby wpaść na to, że tam myślenie nie jest wymagane. A do co „opium > dla mas” to jest to dużo starsza niż nawet chrześcijaństwo idea, > więc masz odczynienia tylko z plagiatorami. > > Wyrok sądu powinien być surowszy i mam nadzieję, że będzie. > Możliwe, że ktoś że Strasburga zainteresuje się tymi wywodami i > odpowiedzą jeszcze za porównywanie niezależnego sądu do > nazistowskich zbrodniarzy - przydało by im się. > Odpowiedz Link Zgłoś
janko.b Re: Gomułkę piszę się przez u zwykłe!!! 26.09.09, 16:28 Argumentów mi nie brakuje, o to nie musisz się martwić. Nie zauważyłem bym "bluzgał". Tak można tak uchwalić i Watykan uchwalił właśnie takie prawo (może nie tymi słowami wiele razy w historii) więc o czym my tu mówimy? Odpowiedz Link Zgłoś
piotr228 Nie wysyłaj pustych wpisów!!! 26.09.09, 17:26 1. Nie potrzebuję twych zapewnień że od swgo nie odstąpisz. Wiem o tym doskonale. Bluzgasz cały czas. Przemyśl swoje postępowanie albo powiedz jaką krzywdę ci Kościół wyrządził i za co tak nienawidzisz. 2. Nie wiem co niby Watykan uchwalił i jakimi słowami. Staraj się mówić precyzyjnie. Zresztą cała dyskusja jest o tym, że wolność słowa pozwala tobie blugać na Watykan. Wolność słowa pozwala też powiedzieć każdemu co myśli o Alicji Tysiąc i jej sprawkach. (Mam nadzieję że sąd wyższej instancji uchyli ten niesprawiedliwy wyrok). janko.b napisał: > Argumentów mi nie brakuje, o to nie musisz się martwić. > Nie zauważyłem bym "bluzgał". > > Tak można tak uchwalić i Watykan uchwalił właśnie takie prawo (może > nie tymi słowami wiele razy w historii) więc o czym my tu mówimy? > Odpowiedz Link Zgłoś
janko.b Puste wpisy? Bardzo ciekawe... 26.09.09, 17:37 1. Nie bluzgam, coś sobie ubzdurałeś. Jakbyś nie zauważył w stosunku do innych nie używam epitetów typu "katotalibat" itp. Ja naprawdę nie mam problemów z myśleniem. To ty lepiej się zastanów co tobie zrobili. A nam wszystkim? Tysiąc lat ciemnoty, hamowanie postępu, ogłupianie ludzi itd... 2. Mówiłem o tym że jeśli ma się władzę można uchwalić prawo które stwierdzi że ja też jestem zlepkiem komórek (bo tym wszyscy jesteśmy) i mnie zabić. Kościół wiele razy wykorzystał własną pozycję do wprowadzenia podobnego prawa: eksterminacja słowian, Prusów, całych cywilizacji w amerykach, muzułmanów na krucjatach, powstanie w meksyku, czy choćby Chorwacja (a może nie doczytałeś że Jan Paweł II kanonizował zbrodniarza wojennego?) A co do wyroku, napisałem już wyżej, jest sprawiedliwy tylko zbyt ładogny. I mam nadziję że zostanie utrzymany. Odpowiedz Link Zgłoś
ducks_arse Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 14:48 netizen napisał: > Po pierwsze słowo morderstwo ścisle wiąże się ze słowem morderca. > > Po drugie nie ma w tekście nawoływania do nienawiści. Jest wyrażona opinia. Pan > i > Alicja Tysiąc nigdzie nie została nazwana mordercą! Czyn jest nazwany, ale nie > ma w tekście osądzania p.Tysiąc od czci, ganienia, czy mówienia jaka jest zła. > > Po trzecie warto sprawdzać informacje w różnych źródłach, gdyż jak się okazuje > zdanie o porównaniu pani Tysiąc do Hitlera było po prostu nieprawdą. > Ty moherku chyba jesteś transwestytą w czarnej sukience bo usiłujesz bronić czegoś co logicznie obronić się nie da. Typowy katotalibański dogmatyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
islamsekta Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 13:10 ostatni wyrok świadczy że żyjemy w państwie mafijnym a nie państwa prawa. Nakaz przeprosić za coś czego "Gość niedzielny" nie zrobił Odpowiedz Link Zgłoś
janko.b Re: a sukienkowe darmozjady dalej nie rozumieją 26.09.09, 14:32 Ten cały "Gość niedzielny" naruszył prawo i ma za to odpowiedzieć. A w państwie mafijnym żyjemy, tyle że to czarna mafia. Odpowiedz Link Zgłoś
zibby1 Kościół piętnujący 26.09.09, 07:48 biskupi sa glupi,i swoimi blogoslawinstwami to se moga podetrzec swoje wypasione na ludzkiej krzywdzie grube tylki slusznie ze P.ALICJA WYGRALA Odpowiedz Link Zgłoś
tadjan Re: Kościół piętnujący 26.09.09, 07:54 ależ ci polscy chreścijanie są zawistni i bezmyślni, dziesiątki lat wojują z prezerwatywą nie wiedzieć czemu, a ich wojownik Girzyński proponuje A. Tysiąc antykoncepcję.... pewnie wczesnoporonną? Odpowiedz Link Zgłoś
tomxp Re: Kościół piętnujący 26.09.09, 07:58 tadjan napisał: ależ ci polscy chreścijanie są zawistni i bezmyślni, dziesiątki lat wojują z prezerwatywą nie wiedzieć czemu, a ich wojownik Girzyński proponuje A. Tysiąc antykoncepcję.... pewnie wczesnoporonną dumaj dymem nalepszym dymarka prod kanadyjskiej Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi tak to zamach na prawa kościała!!! 26.09.09, 07:53 na prawo do szczucia ludzi przeciwko sobie na prawo do sądzenia ludzi na prawo do ogłaszania obowiązującej wykładni prawa na prawo do karania na prawo do wtrącania się w nie swoje sprawy .... Odpowiedz Link Zgłoś
kociewiak2 Kościół piętnujący 26.09.09, 07:57 ten wyrok to hamulec dla dzienikarzy ktorzy piszac obrazaja czlowieka a szczgolnie dzienikarze gazety katolickiej- chrzescijanskiej,ktorej naczelnym zadaniem jest gloszenie slowa bozego,pojednanie ludzi,prawda,napominanie ludzi wierzacych. Jezus napominal i wybaczal a obecne dzialania koscila katolickiego to histeria nad grzechem ktory mogl byc ale nie do konca,i tu widze dzialanie boze,dziecko zostalo narodzone w bolu,a kosciol powinien chronic a nie histerycznie ganic i straszyc. Odpowiedz Link Zgłoś
wisela1 Kościół piętnujący 26.09.09, 07:59 Bezczelność tych purpurowych pasibrzuchów zbliża sie do apogeum.... Odpowiedz Link Zgłoś
curtislemay Re: Kościół piętnujący 26.09.09, 12:29 Ja tam wam powiem że o wiele lepiej byłoby poczekać na wybory 2011 roku. Spokojnie i konsekwentnie popierajmy Sojusz Lewicy Demokratycznej zdobędą stopniowo coraz większe poparcie i prawica w Polsce nic nie zrobi. Coraz więcej ludzi będzie stopniowo popierać lewicę. W końcu dojdzie do tego że w Polsce że będziemy mogli przeforsować pełną swobodę aborcyjna eutanazję i in vitro. trzeba tylko cierpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
ducks_arse Re: Kościół piętnujący 26.09.09, 15:04 curtislemay napisał: > Ja tam wam powiem że o wiele lepiej byłoby poczekać na wybory 2011 roku. > Spokojnie i konsekwentnie popierajmy Sojusz Lewicy Demokratycznej zdobędą > stopniowo coraz większe poparcie i prawica w Polsce nic nie zrobi. Coraz więcej > ludzi będzie stopniowo popierać lewicę. W końcu dojdzie do tego że w Polsce że > będziemy mogli przeforsować pełną swobodę aborcyjna eutanazję i in vitro. trzeb > a > tylko cierpliwości. Chcesz popierać kolejną przystawkę PiSuaru??? To może lepiej jak mawiał Kaczor, popierajcie samego szefa, czyli jego sektę. Odpowiedz Link Zgłoś
khair.el.budar Re: To kosciół zrobił zamach na ludzkość 26.09.09, 07:59 Kto ogląda wywiady z Dziwiszem czy Pieronkiem na np. TVN24 - w sumie prywatnej stacji. Płaszczenie się dziennikarzy wobec purpuratów poprostu przyprawia o mdłości. I żaden nie zapyta - czy kościół obrońca zarodków, a być może i w niedalekiej przyszłości i plemników - potępi ojca kościoła Augustyna, dopuszczającego w początkowym stadium ciąży - aborcję. Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: To kosciół zrobił zamach na ludzkość 26.09.09, 08:28 widziałeś film o wałach rydzyka? To raczej nie jest płaszczenie! > potępi ojca kościoła Augustyna, dopuszczającego w > początkowym stadium ciąży - aborcję. Senyszyn o tym wspomniała temu mądremu inaczej z PO (Gowin) przemilczą kwestię. Tak samo postąpi sukienkowy baran! Odpowiedz Link Zgłoś
euro67 Augustyna 26.09.09, 09:13 Primo w czasach Augustyna nie miano jeszcze zielonego pojecia o rozwoju plodowym czlowiekaa wiec nie mogl nic na ten temat powiedzec konkretnego bo niby skad? Po drugie Augustyn nie byl papiezem i nie musial byc nieomylny. Odpowiedz Link Zgłoś
khair.el.budar Re: Augustyna 26.09.09, 09:38 Znaczy się piętnujący czarownice, wychwalający i polecający wiernym wiekopomne dzieło chrześcijańskie: Malleus Maleficarum - papieże byli nieomylni? Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Augustyna 26.09.09, 09:54 > Po drugie Augustyn nie był papieżem i nie musiał być nieomylny. chwila, chcesz powiedzieć że papa jest nieomylny?! Odpowiedz Link Zgłoś
hardee Re: Augustyna 26.09.09, 10:18 Istnieje dogmat nieomylności papieża. Ale dotyczy on chyba tylko wiary, nie pamiętam już. Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Augustyna 26.09.09, 10:24 kilku papa się myliło, nie pamiętam konkretów, może jeden pamiętam, wspieranie Hitlera ;) Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Augustyna 26.09.09, 10:40 Wiedzy się nie miało i owszem, ale oświecenie boże już tak, że nieprawdziwe ?. Przecież to wszystko co zalęgło sie przez stulecia w głowach ojców świętych było bożą prawdą i próby nie wierzenia w nie , były odpowiednio karane ze śmiercią włącznie. Poza tym jak już nagromadzili w swoich naukach tyle głupot, to uczciwie byłoby je usunąć i powiedzieć wiernym,że były głupie. Odpowiedz Link Zgłoś
arturkosmal Re: Augustyna 26.09.09, 11:18 Jak to nie mieli ? A prawda objawiona ? Bozia im nie powiedziala ? Inna sprawa, ze taka zmiana pogladow na przestrzeni wiekow IMHO oznacza, ze aborcja nie jest sprawa religijna (o ile dobrze kojarze to nauka Jezusa i apostolow nie regulowala tej kwestii), ale dotyczaca funkcjonowania spoleczenstwa. I tak nalezaloby ja rozpatrywac. Odpowiedz Link Zgłoś
doniec83 Kościół piętnujący 26.09.09, 08:01 "nikt nie ma władzy nad życiem drugiego człowieka" stwierdza biskup...No takiej hipokryzji to juz dawno nie widzialem. Tzn. tej wladzy nie ma nikt z wyjatkiem kosciola i 'jedynej slusznej wiary', tak to chyba powinno sie rozumiec? Odpowiedz Link Zgłoś
korcia2000 Re: Kościół piętnujący 26.09.09, 10:05 "Nikt nie ma władzy nad życiem drugiego człowieka" - na tej zasadzie mordowano pogan i innowierców, palono na stosach heretyków i czarownice, podejmowano krucjaty.... Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright obowiazkiem kosciola jest ukarac przykladnie tu na 26.09.09, 08:01 Ziemii wszystkich duchownych dopuszczajacych sie pedofilii, zlodziejstwa, przestepstw gospodarczych, pracy agenturalnej itd. Dopiero potym, moga zglaszac pretensje do praw. Nie ma praw bez obowiazkow. Poza tym, odrzucamy religie oparta na strachu, odrzucamy relogie jako zbior niesojnych bajek. Jak juz mam kogos czcic, to czemu nie slowianskich bozkow, np. Swiatowida? Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.klozetova Re: obowiazkiem kosciola jest ukarac przykladnie 26.09.09, 12:19 Generalnie zgadzam się, poza jednym: Światowita. Odpowiedz Link Zgłoś
pisochlapus Kościół piętnujący 26.09.09, 08:04 Czy w Radiu Maryja też można wygadywać co się chce i jeśli komuś się to nie podoba to jest zamach na wolność słowa? A czy jeśli ta pani Tysiąc lub inne panie są niewierzące i dla nich nie jest grzechem aborcja to można na nich różne rzeczy mówić porownując do zbrodni nazizmu ich uczynki bezkarnie? Odpowiedz Link Zgłoś
boykotka Kościół piętnujący 26.09.09, 08:06 "Ten wyrok to zamach na wolność słowa i na prawo Kościoła do moralnej oceny postaw ludzkich" Nie przypominam sobie by kościół równie dotkliwie piętnował pijanych kierowców, gwałt domowy czy pedofilię. Łatwiej jest napiętnować bezbronną kobietę z trójką dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
madissa Re: Właśnie!!!! 26.09.09, 12:07 Dokładnie, Boykotka - ja też nigdy nie słyszałam o nagonce na pijanych kierowców-morderców, alkoholików niszczących swoje rodziny itp.grzeszników. Sądząc po skali problemu co niedziela przez godzinę cały Kościół powinien leżeć plackiem przed Najświętszym Sakramentem w tej intencji. A tymczasem...raz, dwa razy do roku księża z ambony delikatnie, z zadumą napominają nas i wzywają wszystkich jak leci do abstynencji przez 4 tygodnie i modlitwy w tej intencji...W co poniektórych wsiach towarzyszy temu upomnienie żon pijaków, żeby...były lepszymi żonami, to mężowie nie będą chlać. Czy to dlatego, że w 95 % tymi grzesznikami są faceci? Niektórzy panowie w okresie menopauzy męskiej zaczynają mieć fioła na punkcie damskiej macicy i "tych spraw". I tak im to zostaje już do śmierci. Zapewne nie znacie oficjalnej nauki kościoła, że nawet akt masturbacji jest tak ciężkim grzechem, iż wyklucza przystąpienie grzesznika do Komunii Św. bez wcześniejszej spowiedzi (he, he, nawet jeśli ma miejsce w małżeńskim łożu, a obok spoczywa w pełni świadomy współmażonek). Nie jest takim grzechem: złodziejstwo, pobicie, jazda po pijaku, psychiczne znęcenie się nad rodziną, upicie się po pracy w piątkowe popołudnie i powrót o 3 nad ranem itd. itd. W podanych przypadkach wystarczy gorąco przeprosić Boga bez pośrednictwa księdza. Oczywiście, w świetle ostatniego oświadczenia Episkopatu Polski nie jest takim ciężkim grzechem zaszczuwanie bezbronnej kobiety, opluwanie jej, podjudzanie do linczu, wyzywanie od morderczyń itd. Oczywiście nie jest również takim grzechem niszczenie psychiki małego dziecka, stygmatyzacja go poprzez podawanie publicznie jego imienia i nazwiska... Tfu. P.S. Czy ktoś może słyszał o ekskomunice nałożonej przez naszych świętych biskupów na: Marcinkiewicza albo Gosiewskiego? Na zz-ta ksywka MNIEJ NIŻ ZERO-który przyczynił się do wcześniejszej śmierci wielu ciężko chorych na serce ludzi, likwidacji na światowym poziomie ośrodka przeszczepów serca i dla celów wyłącznie politycznych zniszczył jednego z najlepszych w kraju kardiochirurgów, zz-ta żyjącego na dodatek w konkubinacie (podobno) z kobietą? (a w procesie sądowym żadne ze stawianych zarzutów się NIE POTWIERDZIŁY) Odpowiedz Link Zgłoś
jankbh Arogancki kościół głosi ewangelię nienawisci 26.09.09, 08:07 Chrystus uczył jak rozwiązywać konflikt między tym co ziemskie a tym co duchowe, pomiedzy władzą państwową a swiątynią. Jednak zatwardziały w pysze kosciół neguje w ogóle kompetencje władzy państwowej. Odpowiedz Link Zgłoś
czarny_walc Re: Arogancki kościół głosi ewangelię nienawisci 26.09.09, 08:44 Jezus pognał kupców ze świątyni aż miło. Odpowiedz Link Zgłoś
totus.tytus dzisiaj ci kupcy i akwizytorzy 26.09.09, 09:25 są nietykalni, bo chodzą w sutannach czarnych lub czerwonych. Odpowiedz Link Zgłoś
crame Re: Arogancki kościół głosi ewangelię nienawisci 26.09.09, 13:09 Podaj pare linkow do tych tekstow Jezusa, chetnie poczytam. Moga byc numery ISBN, pare tytulow itd. Odpowiedz Link Zgłoś
boykotka Re: Arogancki kościół głosi ewangelię nienawisci 26.09.09, 16:45 crame napisał: > Podaj pare linkow do tych tekstow Jezusa, chetnie poczytam. Moga > byc numery ISBN, pare tytulow itd. Z ewangelii kanonicznych raczej się nic nie wyciśnie - przez blisko 2000 lat czarni nieźle je ocenzurowali. Jak rozumiem apokryfy do Was nie przemawiają ??? Bo de facto nie istnieją ??? A tak w ogóle należy się cieszyć, że możemy w ogóle czytać samodzielnie ewangelię. Za czasów młodości mojego ojca było to surowo zakazane. Jeszcze maluczcy by coś doczytali między wierszami Odpowiedz Link Zgłoś
islamsekta Re: Arogancki kościół głosi ewangelię nienawisci 26.09.09, 13:11 ateiści nauczają na czym polega chrześciajństwo:) Odpowiedz Link Zgłoś
kociewiak2 Kościół piętnujący 26.09.09, 08:07 cd.Jezeli to jest zamach na wolnosc slowa,to takie samo prawo krytyki maja inne pisma nie katolickie np.Gazeta W,NIE, inne a kociol ciagle krytykuje te pisma,.Promujecie agresje,i nienawisc,dzielicie ludzi a to wszystko grzech,wiecej pokory,milosci do ludzi,pycha jest zlem prowadzacym do innego zla. Odpowiedz Link Zgłoś
ejana Kościół piętnujący 26.09.09, 08:07 Wstyd mi, ze nadal w ksiegach koscielnych jestem zapisana, jako ktos, kto nalezy do tego Kosciola, chociaz odeszlam majac 18 lat i nigdy nie zalowalam tej decyzji. Dla mnie nie ma tam miejsca, chociaz szanuje idee, ktora przyniosł Jezus i to, co zawdziecza jego przesłaniu ludzkosc (mam na mysli ogolna idee - milosc, dobro, a nie dzialania z ludzkiej pychy, proznosci, checi włazy, ktore przewalily sie przez niejedno zycie) JEZUS WYBACZYLBY ALICJI TYSIAC - BISKUPI NIE WYBACZA. Oni sa bez winy, jak caly kler, wiec rzucanie kamieniami przychodzi im z latwoscia. Jezus powiedzia "kto z was jest bez winy, niech rzuci kamieniem" Ale sam nie rzucil. Odpowiedz Link Zgłoś
qc Sprawy ida w dobrym kierunku 26.09.09, 08:09 Kosciol zmierza ( w niezlym tempie) do samozaglady. Szkoda tylko ze gdy katolicki terror ustanie, watykanska organizacja przestepcza bedzie w Polsce dysponowala niewyobrazalnym majatkiem oraz nierozliczonym okresem 1000 lat podcinania cywilizacji w tym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
hans564 Kościół katolicki, komuniści i naziści, co ich ... 26.09.09, 08:11 .... łączy ??? Z pewnością sposób w jaki dokonują "moralnej oceny" innych, choć nie tylko (patrz Pius XII). Kobieta w oczach kleru katolickiego jest "inkubatorem" i żywa czy martwa ma tylko rodzić, sprzątać i siedzić cicho, bo inne "tęgie i swięte" umysły za nią myślą i wiedzą co jest dla niej dobre ! Odpowiedz Link Zgłoś
tessa58 Kościół piętnujący 26.09.09, 08:15 Ależ żałosna była wczoraj w TVN 24 w swoich wypowiedziach p.Szczuka. Z braku argumentów nerwy ją poniosły tak daleko że zaczęła wulgaryzować. Odpowiedz Link Zgłoś
full_kit_monster była świetna!!! 26.09.09, 08:46 obnażyła całą hipokryzję tego wymoczka Girzyńskiego Odpowiedz Link Zgłoś
wanda43 Kościół piętnujący 26.09.09, 08:16 Zamiast drzeć geby i zajmowac sie sprawami, którymi nie powinni, niech lepiej rozlicza sie ze swojej krwawej histori. Niech sie rozliczą i pokajają za stosy inkwizycji, za krucjaty, za setki tysięcy dzieci molestowanych i wykorzystywanych seksualnie. Ta najgorsza sekta powinna wreszcie zniknąć razem z tymi pasibrzuchami, co to nie sieją i nie orzą. Odpowiedz Link Zgłoś
tumer czarna banda spaslaków 26.09.09, 08:25 Ten czarny ,tłusty kler jest juz skrajnie oddalony od życia społeczeństwa. Znieważa biedny naród , zwykłych prostych ludzi nie czując , nie widząc już potrzeb, uczuć kazdego z Nas!!!!!!!!!!!!!. Mam nadzieje ,że nowe pokolenia nauczą ich pokory w momencie jak kościoły opustoszeją i datki bardzo się skurczą. Nic im tak do rozsądku nie przemówi jak Kasa -to pewne. Brawo dla p. Alicji Tysiąc!. Odpowiedz Link Zgłoś
proffessorr Kościół piętnujący 26.09.09, 08:26 Dziwi mnie, że Kościół nie wypowiada się na temat zabijania ludzi podczas misji wojskowych. Nasz kraj nie jest w stanie wojny i nie musimy walczyć wolność. Nasi żołnierze zaspokajając ambicje polityków uczestniczą w misjach wojskowych, których nie da się nazwać pokojowymi. Tu Kościół całkowicie milczy. To takie słuszne zabijanie jak w wyprawach krzyżowych, czy nawracaniu Litwy. Odpowiedz Link Zgłoś
hepowy Re: Kościół piętnujący 26.09.09, 10:05 proffessorr napisał: > Dziwi mnie, że Kościół nie wypowiada się na temat zabijania ludzi podczas > misji wojskowych. Nasz kraj nie jest w stanie wojny i nie musimy walczyć > wolność. Nasi żołnierze zaspokajając ambicje polityków uczestniczą w misjach > wojskowych, których nie da się nazwać pokojowymi. Tu Kościół całkowicie > milczy. To takie słuszne zabijanie jak w wyprawach krzyżowych, czy nawracaniu > Litwy. Mało, że milczy, ale jeszcze z wielką pompą święci narzędzia mordu, Czyli jakby nie patrzeć daje temu swoje poparcie. Odpowiedz Link Zgłoś
henyk Kościół piętnujący 26.09.09, 08:26 Okazuje się, że komunę zastąpił kościół. Ona wiedziała, co dla nas najlepsze, ona zawsze maja rację, pouczała, formalizowała życie i teraz pałeczkę przejął kościół a właściwie biskupi. Tracą mój szacunek z dnia na dzień, moje pieniądze też. Nie dam na tacę ani grosza. Odpowiedz Link Zgłoś
cree-is-me Krytyka a obrażanie godności to dwa różne światy 26.09.09, 08:28 Dziwi, że kto jak kto, ale biskupi nie rozumieją tak podstawowej różnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
1.a.p Dziwi, że kto jak kto,ale biskupi nie rozumieją... 26.09.09, 08:42 A mnie już nie dziwi. Przedmiotem kultu w miejsce Pana Boga stała się komórka jajowa, a głównym polem aktywności Kościoła - rozmnażania się ludzi (nie tylko katolików rzymskich). Hierarchowie pewnie zdają sobie sprawę, że zabrnęli w ślepą uliczkę i są z tego powodu sfrustrowani. Frustracja rodzi agresję i nienawiść. Jeszcze uczynią trochę szkód, ale potem ta nienawiść ich samych zeżre. Ciekawe, czy jeszcze wierzą w Bożą sprawiedliwość i w piekło? Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Dziwi, że kto jak kto,ale biskupi nie rozumie 26.09.09, 10:49 Oni doskonale wiedzą, że nic takiego nie istnieje, dlatego już tu na ziemi stwarzają sobie raj i z całą zaciekłością bronią swoich przywilejów. Cierpienie i bieda na ziemi, które mają być wynagradzane w niebie jest dla wiernych. Odpowiedz Link Zgłoś
zwyklaosoba Biada Kościołowi i biskupom 26.09.09, 21:42 jeśli głosiliby cokolwiek innego niż Ewangelię Jezusa Chrystusa, a prawo Boże zastąpili prawem ludzkim. Odpowiedz Link Zgłoś