Dodaj do ulubionych

Niech NATO zamknie drzwi dla Ukrainy i Gruzji

15.06.07, 01:09
Ciekawe słowa, łebski Karaganov.
A udający dziewiczo naiwnego red. Bielecki budzi moją sympatię! :)

Po tym jak Karaganow wyłuszczył - przystępnie, w trzech zdaniach, co jest wg
niego celem polityki USA:

"zachwianie stosunków między Rosją i Europą Zachodnią oraz dalsze dzielenie
Unii Europejskiej za pomocą wyłuskiwania bliższych i dalszych sojuszników
USA. Ameryki w dłuższej perspektywie nie urządza silna i zdolna do
konkurowania z nią Europa. Ponieważ podstawą siły Europy może być tylko
jedność oraz mocny sojusz energetyczny z Rosją, amerykańscy dyplomaci
kombinują, jak popsuć te dwa elementy."

Bielecki pała szczerym i świętym oburzeniem! :) W Polsce nikt nie posądza USA
o ten straszny "makiawelizm"! Wszyscy wiemy, że podstawą polityki
zagranicznej USA jest bezinteresowna chęć robienia wszystkim dobra!

"kapitalistyczna i na wpół autorytarna, na wpół demokratyczna Rosja."
-
Obserwuj wątek
    • czlowiek_ksiazka jeszcze 3 ważne kwestie 15.06.07, 01:23
      1. "w patrzeniu na Rosję zwyciężyła wizja pobitego wroga"
      Mądra uwaga. Strategiczny błąd Europy i stąd jej dzisiejsza wściekłość.
      Przecież misio wydawał się już być trupem za Jelcyna.
      Sądzę, że pierwsi ochłonęli z tej wizji Niemcy. Pod koniec lat 90., wraz z
      przyjściem Szredera. A szerzej stara Europa, UE sprzed 2004 r.

      2. Pogląd Karaganova: "Polska w polityce międzynarodowej realizuje cele USA,
      także kosztem Unii Europejskiej."

      należy łączyć z następną jego tezą:
      3. "strategiczny i równorzędny sojusz z Europą to wciąż priorytet Rosji."
      Sojusz z Europą, nie z Unią Europejską. Szczególnie w jej dzisiejszym
      kształcie. Subtelny odcień. Kto chce, to zrozumie.

      Czy po słowach Karaganova, było nie było czołowego kremlowskiego politologa,
      możliwe jest w ogóle - teoretycznie - podpisanie umowy przez Rosję i UE? Unii,
      w której jeden z jej krajów członkowskich działa - w ocenie Karaganova - na
      niekorzyść Wspólnoty?
      Umowy o charakterze strategicznym podpisują partnerzy w minimalnym stopniu
      sobie ufający. Teraz chyba ani rząd polski nie będzie chciał (jeszcze bardziej)
      mieć do czynienia z Rosją, ani Rosja nie dąży do sojuszu z UE, tylko z Europą.
      • borrka Coz za belkot ! 15.06.07, 10:02
        Twierdzenie, ze USA pilnuja swych interesow, jest rzeczywiscie niezwykle odkrywcze.
        Tyle, ze te interesy sa w znacznym stopniu zbiezne z celami Unii.
        Pokazal to caly okres powojenny.

        Rosja, to Bangladesz dysponujacy zrzadzeniem losu zasobami surowcow energetycznych.
        Dzis ten kraj piatego swiata, prezy watle muskuly w mysl zasady "chlopaki pojde z wami".
        I drepce za "chlopakami" w groteskowym tworze G7+1.
        I sa ludzie, ktorzy sie na te prosta polit-socjologie biora.

        Nawet Unia Eunuchow ma tyle rozsadku, by postrzegac Rosje, jak o zrodlo wzglednie tanich surowcow, a nie partnera.
        Tanich, bo gdy ktos ma noz na gardle po likwidacji wlasnego przemyslu, warunkow stawiac nie moze.
        Moze za to, wzorem Chruszczowa, walic butem w mownice.
        • czlowiek_ksiazka Re: Coz za mądre słowa! 15.06.07, 18:10
          "interesy (Stanów) sa w znacznym stopniu zbiezne z celami Unii. Pokazal to caly
          okres powojenny."
          -
          • borrka Wroc Wania ! ! 15.06.07, 19:12
            Pojedyncze wypadki, swiadczace raczej o demokratycznym charakterze NATO, na przestrzeni dziesiatkow lat, maja stanowic przeciwwage dla potwornych, rosyjskich zbrodni w Europie Srodkowo-Wschodniej.

            Dzieki Bogu, NATO istnieje, a ostatni zapity soldat opuscil nas 15 lat temu.

            Sorry, ale juz szlocham...
            Lzy kapia mi na keyboard.
            Waniusza, wroc !
            • czlowiek_ksiazka Re: Wroc Wania ! ! 15.06.07, 19:48
              Te pierwsze zdanie to pytanie czy stwierdzenie? Bo jeśli to drugie, to więcej
              pytąń nie mam.

              "Opuścił nas" żołnierz, ale dalej zagraża jak twierdzą elyty...
              Jakby tu się uniezależnić od "rusków"...? Mmm... może przyjąć do NATO Turkmenię
              i Mongolię!?

              I przestań w końcu udawaś skromnisia, rusofilu! O "demokratycznym charakterze
              NATO", a szerzej demokratycznego Zachodu świądczą demokratyczne zbrodnie w
              przed/po/oraz w trakcie/wojennej historii Europy i całego świata. Trudne do
              wyobrażenia, wiesz, dla przeciętnego "totalitarysty".
              • borrka Zabraklo GIs. 15.06.07, 20:25
                Pierwsze zdanie, to komentarz do twojej wypowiedzi.
                Bo oco tu pytac ?

                Kazdy wie, iz zbrodnie Rosji, daja sie porownac jedynie z nazizmem niemieckim.

                Roznica jednak jest.
                Niemcy odcieli sie od brunatnej przeszlosci i przeszli dobry odwyk pod amerykanskim butem.
                W Matuszce R. zabraklo GIs.
                • czlowiek_ksiazka Re: Nie zabraknie! 15.06.07, 20:34
                  A z czym byś, ekspercie-marzycielu, porównał zbrodnie - oszałamiające, nawet w
                  oczach najbardziej twardych - demokratycznego Zachodu na WSZYSTKICH(!)
                  kontynentach, również europejskim, na przestrzeni SETEK(!) lat?
                  Z nazizmem do potęgi dziesiątej? Setnej?

                  Nie poganiaj demokratycznych GIs - Rosjanie przejdą szkołę życia pod
                  niepodległościowym amerykańskim glanem, tylko najpierw pozwól Amerykanom do
                  końca i po raz kolejny wygrać setną wojnę z uzbrojonymi w scyzoryki, latający
                  dywan i "ruskie" rupiecie pasterzami z gór Afganistanu oraz z Iraku, CHA CHA
                  CHA! Niech sobie najpierw wyzwoliciele z Imperium Dobra podemokratyzują gawiedź
                  w Guantanamo i Abu Ghraib.
                  • borrka Saczac absynt. 15.06.07, 20:48
                    US i GIs zachowuja sie nad wyraz przyzwoicie w Yurop.
                    Ich najbardziej agresywny projekt na Starym Kontynencie, to korporacyjna globalizacja.

                    Do duppy oczywiscie, ale daleko mu do "zbrodniczych" intencji.
                    Zakloca jedynie rozkoszna dekadencje, w ktorej sie plawie, saczac absynt.

                    Sami zreszta padaja ofiara korporacyjnego obledu.

                    Tymczasem niewydarzeni Hunowie znad Moskva-river...szkoda gadac.
                    • borrka A reszta swiata.... 15.06.07, 20:49
                      Daleko mniej mnie obchodzi.
                      Jestem Yuropejczykiem.
                      • naf-naf Nader wymownie! 16.06.07, 00:44
                        Yuropejskie zbrodnie na "reszcie swiata",w tym na Rosji/wedle twej nomenklatury
                        jest "reszta"/ sa niczym w stosunku do zbrodni na "nadludskosci", dokonanych
                        przez zbedntch na tym globie"polzwierzat". Wobec tego jest zupelnie zrozumiale,
                        ze nacistowskie wyczyny sa pikusem do "komunistycznych zbrodni"!Ale po co
                        do "polzwierzat" sie odzywasz, nadczlowieku? By jeszcze raz zadeklarowac chec
                        biologicznej walki? Kogo i do czego pragniesz przekonac?
                        • borrka |Nafku drogi. 16.06.07, 13:15
                          Aby walczyc, potrzebni sa przeciwnicy.
                          Ani Unia Eunuchow, ani skarlala Rosja nie sa zdolne do walki.
                          Nawet ideologicznej.
                          Europa i Rosja sa jak dwaj dziadkowie, ktorzy rozpoczeli sprzeczke, ale w polowie zapomnieli o co.

                          Co do USA, jest to nowy typ imperium o sieciowej strukturze i jako takie, nie ma precedensow w historii.
                          Nieprzewidywalne dla politologow.

                          Tylko Eva15 zna prawde.
                          Objawiona.
    • stawo73 Na wschodzie bez zmian 15.06.07, 13:06
      Ten wywiad pokazuje,że rosyjskie elity niewiele zmieniły swój sposób pojmowania
      świata od czasów ZSRR.To ten sam język konfrontacji,stref wpływów i rozbieżnych
      interesów.Kiedyś nie mogłem zrozumieć dlaczego Rosja,po upadku komunizmu,nadal
      sama stawia się w pozycji wroga lub przynajmniej rywala Zachodu.A przecież
      mogłoby być inaczej.Rosja mogłaby być częścią Zachodu(pomijam sferę
      kulturową),taką samą jak są nią USA,Kanada,UK,Francja czy Niemcy.Rosjanie
      zamiast martwić się ,że Zachód wyrywa im kolejne cześci imperium i postulować
      zamknięcie drzwi do NATO dla Ukrainy i Gruzji,sami mogliby stać się członkiem
      NATO,dla dobra własnego i Sojuszu.Rosja ma potencjał ku temu aby być
      bogatym,demokratycznym i przewidywalnym krajem a nie przekleństwem i źródłem
      problemów swoich sąsiadów.Wszystko to mogłoby być realne,gdyby nie ludzie
      pokroju Karaganowa,ktorzy nie mogą wyzbyć się zimnowojennego sposobu
      myślenia.To przez tych wszystkich politologów, doradców, ekspertów, generałow,
      etc.,którzy obawiając sie utracić swoich pozycji,kształtują rosyjską opinie
      publiczną na konfrontacyjną modłę.
      Mam nadzieję ,że kiedyś Rosjanie przejrzą na oczy a do władzy dojdą
      nowocześnie myślący politycy w rodzaju Kasparowa.Rosja wówczas stanie się
      nowoczesnym i zintegrowanym z Zachodem krajem.Kto wie ,może kiedyś,w ramach
      NATO, żołnierze polscy wspólnie z Rosjanami będą patrolować granicę nad
      Amurem.Bo to właśnie tam, a nie wśród demokracji zachodnich,kryje się dla Rosji
      największe niebezpieczeństwo.
      Pozdrawiam.
      • herr7 a Amerykańskie elity? 15.06.07, 16:07
        Posłuchaj co mówią panowie Liberman, McCain, Hilary Clinton, czy rządzący Bushem
        neobolszewicy jak Perle, Podhoretz, Kristol czy Pipes. A następnie porównaj ich
        wypowiedzi z tym co mówi Sergiej Karaganow - zresztą dawny opozycjonista.

        Pisanie że Kasparow jest "nowoczesnym" politykiem świadczy jedynie o Twojej
        ignorancji. Kolegą i dobrym druhem Kasparowa jest niejaki Limonow - lider partii
        nazistowsko-bolszewickiej. Ciekawi mnie komu może się bolszewizm i nazizm dobrze
        kojarzyć. A nad Amur możesz się wybrać jako turysta, póki nas jeszcze do siebie
        Rosjanie wpuszczają. Radzę się z tą wycieczką pośpieszyć!
        • zigzaur hier-7 napisał: "rządzący Bushem neobolszewicy" 17.06.07, 10:20
          Gratuluję, przebiłeś evcię piętnastą.
      • defuck2 Re: Na wschodzie bez zmian 15.06.07, 16:54
        tak, dla dobra i rozwoju swiatopogladu twego.
        www.inosmi.ru/stories/01/05/29/2996/234855.html
        a tu w angielskim
        www.timesonline.co.uk/tol/comment/columnists/anatole_kaletsky/article1896029.ece
      • borrka To jest odpowiedz. 17.06.07, 11:52
        ruthenia.ru/tiutcheviana/stihi/bp/139.html
    • dr_schab Re: łebski Karaganow 17.06.07, 02:36
      ...najwyraźniej uważa, że to Rosja wraz z Unią Europejską wspólnie powołały
      NATO dla obrony przed agresywnymi Stanami Zjednoczonymi ;->
    • kauzyperda Całkiem sensowny wywiad. 18.06.07, 13:54
      Aż dziw że taka rozmowa zamieszczona została w GW.

      A trafia dokładnie w istotę problemu.

      Jest na świecie kilka głównych konkurujących ze sobą sił. Jest USA. Jest UE. Są
      Chiny. Rosja, z całym szacunkiem globalnej roli na takim poziomie odgrywać na
      razie nie może, ale może wspomóc skutecznie któregoś z graczy.

      Napewno nie USA, bo oni takiej pomocy nie potrzebują, na razie są liderem
      gospodarczym i militarnym a potrzebne surowce wymuszają bombami i czołgami na
      krajach trzeciego świata.

      Współpraca Rosji z Chinami choć obiecująca i pożądana przez Chiny, może
      skończyć się dla Rosji fatalnie bo różnice kulturowe są zbyt duże a i pola
      zainteresowań rodzą konflikt (np. Kazachstan).

      Najbardziej logiczną z obu stron wydaje się współpraca Rosji z UE. Z jednej
      strony możliwość rozwoju gospodarczego wzmacjniającego Rosję, z drugiej
      niezwykle cenny dla największej gospodarki świata (UE) dostęp do surowców i
      tych technologii gdzie UE pozostaje w tyle (technologie kosmiczne, zbrojenia).
      UE zintegrowana z Rosją byłaby bezsprzecznie największą potęgą tego świata.

      Komu może zależeć na tym by tak się nie stało? Oczywiście obecnej największej
      potędze czyli USA. UE z bardziej konkurencyjną gospodarką (dzięki tanim
      surowcom) lub liczącą się siłą militarną jest największym koszmarem dla USA
      chcących jednostronnie kształtować relację w świecie.

      Nic zatem dziwnego, że kraje mentalnie wasalne wobec USA prowadzą irracjonalną
      politykę eskalacji konfliktu z Rosją, na zasadzie "odmrożę sobie uszy" tyle że
      nie na złość mamie a ku radości Wujka Sama. Który poklepie po plecach i może
      pozwoli sobie lokalnemu przywódcy zrobić ze sobą zdjęcie. A to że ludziom
      mieszkających w najbardziej wiernych wujowi samowi krajach nie mają szczególnie
      fajnie (Meksyk, Kolumbia, Haiti) to już inna kwestia, która ciemnego ludu nie
      powinna obchodzić. Lepiej na kolanach łapkę wujak sama całować w
      przeświadczeniu że bierze się odwet za historyczne krzywdy na 'rukskich'.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka