mohery_sterowane_radyjem 09.07.07, 03:11 fascynujacy artykul ... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
les1 Polski mogło nie być 09.07.07, 03:40 Prof. Tomasz Jasinski....wynalazca Time Machine... Wie co mowi i co pisze...on tam byl i to wszystko notowal. Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Re: Polski mogło nie być 09.07.07, 06:07 Gdyby Polski nie było, to nic by takiego strasznego się nie stało. Świat trwałby dalej. Wystarczy tylko spojrzeć na równoległe wymiary, w których to Polska nie powstała. Historia trochę inna, ale poziom rozwoju technologicznego jest na bardzo podobnym poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
krzych.korab Lech,Czech i Rus to stworzona legenda przez 09.07.07, 07:11 14 wiecznego bolesławskiego kanonika Deremila Mezeritzkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
krzych.korab Jak to jest z ofiarowaniem Polski Stolicy Apostol- 09.07.07, 07:18 -skiej skoro podpisał to nie Mieszko I a Dagom ? Czy był on piastem czy normanem ? Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Polityka historyczna 09.07.07, 07:57 Chyba nie doceniamy, jak duże szkody w świadomości historycznej Polaków dokonała polityka historyczna PRL: Na siłę podtrzymywała niechęć do Niemiec (dawnego wroga z II wojny światowej, no i wroga ustrojowego). Kreowała to państwo na "odwiecznego wroga Polski". Odgrzała zwłaszcza resentymenty z czasów zaborów, tych wszystkich "Krzyżaków" i "nie będzie Niemiec pluł nam w twarz". W sytuacji, gdy nie było jeszcze specjalnie wiarygodnych danych archeologicznych - wypromowała wizję "państwa rdzennych Słowian", siedzących w Biskupinie jeszcze 2500 lat temu. Miłujących pokój, oczywiście, i brzydzących się podbojami. Dziwnym trafem, granice PRL (i oczywiście obecnej Polski) od zachodu pokrywają się z grubsza z granicami państwa pierwszych Piastów. Dlatego politycznie cenny jest stereotyp, że są to "odwiecznie nasze", "odzyskane" ziemie. Nieważne, że potem nie mieliśmy ich przez 600 lat. To akurat tak samo, jakby Ukraińcy uznali Podkarpacie z Rzeszowem i Przemyślem (niegdyś Ruś Halicką) za swoje odwieczne ziemie, w sam raz do odzyskania. Też nie mieli ich przez jakieś 600 lat z grubsza. Strasznie przykre jest, że pomimo upadku PRL wszystkie te stereotypy wciąż w Polakach funkcjonują. "Jak świat światem, nie był Niemiec Polakowi bratem". "Niemiecke buta". W szkole trzeba czytać "Krzyżaków". Premier i różni ministrowie doprowadzają dziecinadę do takiego stopnia, że różne antyniemieckie stereotypy swobodnie wygłaszają na forum międzynarodowym. Może ktoś powinien się odważyć i oszacować, jak bardzo te rzeczy siedzące w głowach Polaków psują naszą politykę zagraniczną i współpracę z Niemcami? A tymczasem nikt nie zdaje sobie sprawy, że stereotypy owe nie są "odwieczne", lecz liczą sobie najwyżej 200 lat. A swój sukces zawdzięczają tylko temu, że odgrzewane były z przyczyn czysto politycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
kiciiaa Re: Polityka historyczna 09.07.07, 08:43 w czasach, kiedy Rzeszów należał do Rusi halickiej, nie było jeszcze takiego narodu, jak Ukraińcy - a kiedy się narodziła świadomość narodowa Ukraińców, to Rzeszów już dawno należał do Polski. podobnie z Przemyślem. poza tym, gadasz głupoty o tym braku zagrożenie. najbardziej na polskich fobiach tym stereotypem gra właśnie obecny, bardzo prawicowy rząd a te stereotypy nie wzięły się z niczego. już sama nazwa "Niemiec" o czymś świadczy. poza tym akurat dla państewek niemieckich polskie tereny były smacznym kąskiem dającym szanse na zwiększenie terytorium na wschodzie i oczywiście, że stanowili dla nas zagrożenie. przykłady? Cedynia - 972 wszystkie problemy, jakie miał najpierw Mieszko, a potem Chrobry z sąsiadami, bo niby czemu nie chcieli chrztu od niemców, a woleli od Czechów? przecież to polityka. a proniemieckie zapędy Ody? żonyMieszka? a odesłanie insygniów przez Hermana do Niemiec? a problemy Hrzywoustego z Niemcami w Głogowie? a Psie Pole Łokietka? a problemy z marchią brandenburską? a Inflanty? a Wielka Wojna z zakonem? a "drang nach Ost"? a.... jeszcze dużo by się znalazło. ja nic nie mam do Niemców, bo to historia, ale nie pleć bzdur, że to wymysły, że nie było zagrożenie. właśnie cały czas było, bo takie jest nasze położenie geograficzne. My z kolei stanowiliśmy zagrożenie dla Rusi Kijowskiej. poucz się historii, a nie pleć głupot Odpowiedz Link Zgłoś
viornisko Re: Polityka historyczna 09.07.07, 09:28 Psie Pole, to raczej nie Łokietek :) Poza tym zgadzam się, Niemcy zawsze stanowili zagrożenie dla Polski, mimo, że czasami ze względów koniunkturalnych działali z razem Polską. Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok Re: Polityka historyczna 09.07.07, 09:55 A Polacy z JAKICH to innych "wzgledow" wspolpracowali z Niemcami ? :) Zgadza sie - wielkie szkody w historycznej swiadomosci. Szkody, luki, braki, deformacje, absurdy itp. Odpowiedz Link Zgłoś
srpnov Tytuł artykułu wzruszający :) 09.07.07, 12:52 Polska istniała wtedy tylko jako państwo, natomiast część osób prawdopodobnie mówiła róznymi narzeczami pra-słowiańskimi a część germańskimi. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel949 I tak by powstała.... 09.07.07, 13:23 Gdyby nie było elementu wspólnoty ludów podbitych przez Piastów to Polska by sie nie utrzymała. Piastowie powiększyli swój stan posiadania wielokrotnie.Wiele powstałych w ten sposób państw rozpadało się po śmierci przywódcy. Uważam, że nasi przodkowie mieli potrzebę takiego zjednoczenia. Gdyby nie zrobił tego Mieszko i Bolesław to zrobiłby to kto inny. Odpowiedz Link Zgłoś
poszeklu A gdyby nie przyjela zydow do siebie ... 09.07.07, 16:11 Na szczescie jeden historyk historii nie zrobi. Mimo wszystko, ze GWno nie chcialo, to Polska i tak powstala, i przyjela chrzescijanstwo. Prawda, historia potoczylaby sie inaczej, gdyby nie przyjecie zydow do Polski za Kazimierza Wielkiego. Czy ktos pamieta te date? pawel949 napisal: > >... nasi przodkowie mieli potrzebę takiego zjednoczenia. Gdyby nie zrobiłtego Mieszko i Bolesław to zrobiłby to kto inny. Odpowiedz Link Zgłoś
poszeklu Juz byly plany stworzenia Judeopolonii 10.07.07, 20:09 Tylko Hitler nie zechcial. Nie ufal im. Wolal ich zlikwidowac. Polakow tez. Ale oni i tak bardziej kochaja Niemcow, ktorzy ich prawie wszystkich wymordowali. Odpowiedz Link Zgłoś
pszeszczep666 Re: A gdyby nie przyjela zydow do siebie ... 09.07.07, 21:13 > gdyby nie przyjecie zydow do Polski za Kazimierza Wielkiego. > Czy ktos pamieta te date? ty masz pewnie tę datę oprawioną w ramki i powieszoną nad łóżkiem Odpowiedz Link Zgłoś
tekameka A gdyby tutaj staruszka przechodziła do domu 10.07.07, 06:03 A gdyby tutaj staruszka przechodziła do domu starców, a tego domu wczoraj by jeszcze nie było, a dzisiaj już by był. To wy byście staruszkę przejechali, tak? A to być może wasza matka! – Jak ja mogę przejechać matkę na szosie, jak moja matka siedzi z tyłu? – Halo, tu "Brzoza", tu "Brzoza"! Źle cię słyszę! Powtarzam, powiedział, że matka siedzi z tyłu... "Matka siedzi z tyłu!" Tak powiedział! Odpowiedz Link Zgłoś
stpierre Re: I tak by powstała.... 09.07.07, 23:06 pawel949 napisał: > Gdyby nie było elementu wspólnoty ludów podbitych przez Piastów to Polska by si > e > nie utrzymała. Piastowie powiększyli swój stan posiadania wielokrotnie.Wiele > powstałych w ten sposób państw rozpadało się po śmierci przywódcy. > Uważam, że nasi przodkowie mieli potrzebę takiego zjednoczenia. Gdyby nie zrobi > ł > tego Mieszko i Bolesław to zrobiłby to kto inny To jest zwykły przypadek a nie jakaś potrzeba wspólnoty. Złożyło się na to kilka czynników. 1. Ambitny władca i równie wybitny jego następca czyli Mieszko i Chrobry. Jeśli chodzi o dynastie w owym czasie rzadko się zdarzało, żeby przez dwa pokolenia równie konsekwentnie była kontynuowana jedna linia polityczna. 2. Mistrzowskie związanie się z chrześcijaństwem i utworzenie niezależnej metropolii. Kościół był w owych czasach jedynym realnym ogniwem spajającym większe jednostki polityczne. Tak silnym, że biskupstwo wrocławskie po 500 bytności w innym organizmie państwowym jeszcze w XIX w. podlegało metropolii gnieźnieńskiej. 3. Brak najazdów plemion koczowniczych we wczesnym okresie tworzenia się państwa. Jak bardzo powstanie Polski było efektem szczęśliwych zbiegów okoliczności jest fakt przykład Państwa Wielkomorawskiego, które miało bardzo obiecujące początki, ambitną dynastię, przeszło chrystianizacje, a jego ludność stanowiły głównie plemiona zachodniosłowiańskie, ale Madziarzy wkraczając do tej części Europy kompletnie rozbili to młode państwo. W XI w. podobny najazd mógłby przedwcześnie zakończyć rozwój polskiej państwowości. Odpowiedz Link Zgłoś
x1x1x1 Re: I tak by powstała.... 09.07.07, 23:30 Ja bym spojrzał na historię jeszcze z innej strony. Można zaobserwować zjawiska, które toczą się zgodnie z siłami ponadjednostkowymi, dopiero połączenie takich zjawisk z wpływem poszczególnych ludzi i wyjątkowych zdarzeń może dać prawdziwy obraz. Np. chrystianizacjia i pierwsze państwa. Wszyscy zastanawiają się jak to przeprowadził Mieszko, co by było itp., tymczasem jeżeli spojrzymy na mapę Europy z naniesionymi datami powstawania państw i rozprzestrzenniania się chrześcijaństwa okaże się, że była w tym zniewalająca prawidłowość. Dziwne byłby dopiero to, że nad Wisłą i Odrą nie powstałyby organizmy państwowe i nie dotarło chrześcijaństwo. To byłby dopiero splot przypadków. Co do państwa Wielkomorawskiego, to jednak Czechy przejęły cześć jego osiągnięć i tradycji. Bardzo ważną częśćią tego państwa (W. Moraw) było księstwo Nitrzańskie (głownie ziemie Słowacji i etnicznie przodkowie Słowaków), wcześniej przyjęło chrześcijaństwo, Nitra była jednym z najważniejszych miast W. Moraw. Mimo zbiegu złych przypadków dzisiaj mamy Słowację i Słowaków - a przecież nie powinno tak być?! Ogólnie wywiad bardzo cieniutki i naiwny. Mam wrażenia, że poza nowym datowaniem jakichś budowli grodowych Gniezna niczego nie przekazuje, poza częściowym obaleniem legendy o Popielu. Myszy jednak nie zdementowano! Historia tego okresu jest pasjonująca, szczególnie że wciąż możemy dowiedzieć się czegoś nowego i próbować coś na temat tego czasu sobie opowiedzieć - następnym razem proszę o nieco bardziej profesjonalną opowieść. Odpowiedz Link Zgłoś
stpierre Re: I tak by powstała.... 09.07.07, 23:57 > Co do państwa Wielkomorawskiego, to jednak Czechy przejęły cześć jego osiągnięć > i tradycji. Bardzo ważną częśćią tego państwa (W. Moraw) było księstwo > Nitrzańskie (głownie ziemie Słowacji i etnicznie przodkowie Słowaków), wcześnie > j > przyjęło chrześcijaństwo, Nitra była jednym z najważniejszych miast W. Moraw. > Mimo zbiegu złych przypadków dzisiaj mamy Słowację i Słowaków - a przecież nie > powinno tak być?! Jest bardzo duża różnica jakościowa miedzy Polską z jednej strony, a pogrobowcami Państwa Wielkomorawskiego z drugiej. Polską, która skupiła tak wiele plemion i ziem zachodniosłowiańskich docierając do fazy ponad plemiennej a nawet ponad etnicznej, kiedy to doszło do unii z Litwą i Prusami Królewskim. W tym momencie powstał naród polityczny i podstawową rolę zaczęła odgrywać wspólna kultura elit oparta na języku polskim,(która później promieniowała na lud) a nie pochodzenie etniczne. Z drugiej strony mamy Morawy składające się najpr. z dzisiejszych Moraw, Słowacji, Czech, Śląska, Małopolski, dużej części Austrii i Węgier. W chwili do części Morawskiego dziedzictwa mogą przyznawać się tylko Morawy i Słowacja. Jest to właśnie różnica między sukcesem a porażką pewnego projektu. Zarówno o sukcesie jak i porażce zadecydowało wiele czynników, a nie jakaś konieczność dziejowa. Odpowiedz Link Zgłoś
x1x1x1 Re: I tak by powstała.... 10.07.07, 00:14 Tutaj rozmowa dotyczy przede wszystkim wczesnego Sredniowiecza. "Polską, która skupiła tak wiele plemion i ziem zachodniosłowiańskich docierając do fazy ponad plemiennej" Z tymi plemionami to wielka przesada - w czasach Mieszka żyli tam ludzie słabo zorganizowani ale bardzo sobie bliscy - w porównaniu z wieloma innymi państwami i narodami od początku byliśmy prawie monolitem (poza Pomorzem i Śląśkiem - przynajmniej w XIII - XIV w.). Pomijając Pomorzan zachodnich, którzy tylko sladowo weszli (jako cudzoziemscy przybysze) do narodu polskiego... Mapa etniczna na początku XXw. pokazywała na wschodzie wciąż granicę zasięgu państwa Piastów). Zdobycze etniczne na kresach to Wilno i Lwów + wysepki polskośći. Odpowiedz Link Zgłoś
stpierre Re: I tak by powstała.... 10.07.07, 00:43 x1x1x1 napisał: > Tutaj rozmowa dotyczy przede wszystkim wczesnego Sredniowiecza. > "Polską, która skupiła tak > wiele plemion i ziem zachodniosłowiańskich docierając do fazy ponad plemiennej" > > Z tymi plemionami to wielka przesada - w czasach Mieszka żyli tam ludzie słabo > zorganizowani ale bardzo sobie bliscy - w porównaniu z wieloma innymi państwami > i narodami od początku byliśmy prawie monolitem (poza Pomorzem i Śląśkiem - > przynajmniej w XIII - XIV w.). Pomijając Pomorzan zachodnich, którzy tylko > sladowo weszli (jako cudzoziemscy przybysze) do narodu polskiego... > Mapa etniczna na początku XXw. pokazywała na wschodzie wciąż granicę zasięgu > państwa Piastów). Zdobycze etniczne na kresach to Wilno i Lwów + wysepki polsko > śći. Określenie "zdobycze etniczne" jest tu zupełnie nie na miejscu, ponieważ w przeważającej części ludność mówiąca po polsku poza koroną była pochodzenia ruskiego i litewskiego. Od czasu Unii Lubelskiej nie mam mowy o jednolitości etnicznej. Uwzględniając mieszczaństwo pochodzenia niemieckiego i miliony Żydów, a także grupy Holendrów, Tatarów i wielu innych nacji. Polacy są wspólnotą kulturową i polityczną, a nie etniczną. Większość nawet nie zna swojego dokładnego pochodzenia etnicznego jako że pochodzi z niepiśmiennych chłopów. Natomiast od czasów Unii Lubelskiej kulturowy obszar Polski powiększył się znacznie. Należy tu wymienić: Podlasie, które przed Unią było w Wielkim Księstwie, Zamojszczyznę i Rzeszowszczyznę - przed Kazimierzem Wielkim część Rusi, tzw. Litwę Środkową czyli Wileńszczyznę, a nie tylko samo Wilno. Zresztą tereny w okół Lwowa to była mozaika wsi ukraiński i polskich, z taką mniej więcej tendencją, że im dalej na wschód, tym więcej wsi ukraińskich, ale w woj. Tarnopolskim było mniej więcej pół na pół. Gdyby nie zabory, większość ziem Rzeczpospolitej Obojga Narodów spolonizowałaby się prawie kompletnie tak jak słowiańskie obszary w Niemczech, gdzie jeszcze w XVIII a nawet XIX w. duża części ludności posługiwała się słowiańskim językiem w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
eryk2 Re: I tak by powstała.... 10.07.07, 01:07 Polacy są wspólnotą > kulturową i polityczną, a nie etniczną. Większość nawet nie zna swojego > dokładnego pochodzenia etnicznego jako że pochodzi z niepiśmiennych chłopów. To b. ciekawa koncepcja. Trochę w tym miejscu przypominają się kwestie zza Kanału La Manche - mieszkańcy Zjednoczonego Królestwa raczej dość dobrze rozróżniają dwa pojęcia: "Brytyjczyk" i "Anglik". Jednocześnie spore problemy z tożsamością mają... Anglicy, którzy JĘZYKOWO zdominowali Walijczyków, Szkotów i Irlandczyków, ale gdy sięgają do źródłosłowów nazw miejscowych (toponimów) lub do folkloru, są zmuszeni odwoływać się do kultur(y) celtyckich(iej), bo są bez tego jak pijane dziecko we mgle (na czele ze słynnym Halloween). Gdyby nie zabory, większość ziem > Rzeczpospolitej Obojga Narodów spolonizowałaby się prawie kompletnie Nie byłbym tego taki pewien - jak cieniutka i słabiutka była polonizacja Białorusi po ponad czterystu latach od pierwszej unii (Horodło) wykazała błyskawiczna rusyfikacja tego terenu (niemal w 100%) dokonana przez 120 lat caratu i 70 lat bolszewizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
ja22ek Re: I tak by powstała.... 10.07.07, 11:33 Błyskawiczna ta rusyfikacja jednak nie była. Jeszcze tuż po wojnie Polacy stanowili większość w rejonie Mińska (środek Białorusi!). Bardziej niż o rusyfikacji ludności mówmy raczej o usunięciu elementu polskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
eryk2 Re: I tak by powstała.... 10.07.07, 22:06 Jeszcze tuż po wojnie Polacy > stanowili większość w rejonie Mińska (środek Białorusi!). Której wojnie? O sukcesję hiszpańską? Z Napoleonem? Francusko-pruskiej? Rosyjsko-japońskiej? I światowej? Co to znaczy "większość w rejonie Mińska" - w guberni? w powiecie? we jednej wsi? a może w Kuropatach, gdzie leży inteligencja białoruska i pomordowani polscy chłopi z przedwojennej BSRS? Odpowiedz Link Zgłoś
leszlong Re: Polityka historyczna 09.07.07, 09:58 @kicia: Owszem takiego narodu nie było, ale byli Rusini (do dzisiaj z tego pnia są Łemkowie, Bojkowie i Ruśniacy). Podobnie jak dziś nie ma plemienia Polan. A teraz lekcja historii: w czasach Mieszka I zagrożenie stanowiły marchie, a nie Cesarstwo. Dopiero wojny z Cesarstwem zaczęły się za Bolesława Chrobrego. Czemu chrzest od Czechów?? Lud słowiański oraz działalność misyjna Apostołów Słowian. Psie Pole to nie za Łokietka, tylko za Krzywoustego i nie bitwa, ale potyczka (coś jak o rozdawnictwie samochodów w Moskwie z Radia Erewań) pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_na_Psim_Polu. Dla Rusi Kijowskiej nie stanowiliśmy zagrożenia, bowiem dopiero za Kazimierza Wielkiego włączyliśmy Ruś Halicką w skład państwa polskiego, kiedy Ruś była pod jarłykiem tatarskim i częściowo zawłaszczona przez Litwinów. Inflanty jako nazwa pojawia się dosyć późno, bo dopiero pod koniec dynastii piastowskiej. Ponadto to nie były ziemie słowiańskie, a co dopiero polskie!! Plemiona łotewskie czy estońskie trudno przypisać do Słowian. pl.wikipedia.org/wiki/Inflanty. Dopóki Cesarstwo miało kierunek ekspansji na południe (Włochy), to jedynym zagrożeniem były tylko marchie. Wojny z Cesarstwem miały na celu nie podbicie państwa polskiego, tylko wasalizację na zasadzie Czech. Piszesz o wojnach na przestrzeni 1000lat, a tu w artykule jest mowa o początkach państwa polskiego czyli lata 900-1000 n.e. Tak dla przypomnienia, Śląsk wpierw stał się czeski, a potem dopiero niemiecki. A co do głupot, to sama pleciesz androny straszne (Psie Pole za Łokietka, ha ha, czy Inflanty jako przykład ekspansji na ziemie polskie). Trochę mniej propagandy z czasów PRL-u i obecnej koalicji. Odpowiedz Link Zgłoś
gosc114 Re: Polityka historyczna 09.07.07, 12:48 Nie Cesarstwo, ale Marchie. Zgadzam sie ale w Marchiach żyli Niemcy. Odpowiedz Link Zgłoś
australopitecus Re: Polityka historyczna 09.07.07, 13:15 Bardzo malo wiesz o historii Polski kobieto, wiec moge dac ci trzy rady, nie krytykuj innych, wiecej czytaj i sluchaj madrzejszych od siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
lajo2 Re: Polityka historyczna 09.07.07, 14:19 Popieram! już czas skończyc i patrzec przez pryzmat PRL i komunizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
freud1 Chwyleczke laszlong... 09.07.07, 19:13 Nie mylisz co prawda Lokietka z Krzywoustym, aczkolwiek (podobnie jak ci, ktorym zarzucasz propagowanie ideologii PRL-owskiej) popadasz z jednej ekstremy w druga. Nie ma juz dzisiaj panstwa Polan, ale (od koronacji Boleslawa Chrobrego na Dux Poloniae) jest Polska. Rus nie ma bezposredniego "kontynuatora". "Problemy" z Niemcami nie ograniczaly sie tylko i wylacznie do marchii wschodnich (Hodo, Gero, Wichmann etc.) ale jak najbardziej do samego cesarstwa (ot chocby wyprawa Ottona II na Polske w 979r.). Co do chrztu z rak czeskich powiem tak: juz Gall przypisywal tej decyzji podkontekst polityczny, cosik ci widocznie w tym jest. Nie wyklucza to jednak i innych motywow (jak chocby i tego podanego przez Ciebie). Co do Psiego Pola, to wspolczesny, czyli teoretycznie najlepiej zorientowany Gall tak na dobra sprawe nic o tym nie wspomina (a juz na pewno nie o wielkiej bitwie), wspomina za to Dlugosz, ale Dlugosz mial ku temu swoje osobiste powody. Dla Rusi Kijowskiej nie stanowilismy zagrozenia? Dobre sobie. Mieszko, Bolkowie Chrobry (notabene przydomek nadany mu wlasnie przez Rusinow)jak i Smialy bywali tam dosc regularnie , przylaczajac Grody Czerwienski i czesc Wolynia do Polski. W okresie rozbicia dzielnicowego (szczegolnie w XIIIw) Leszek (bodajze Czarny) i Kazimierz Sprawiedliwy (a pewnie tez i inni, przepraszam pisze z pamieci) interweniowali na Rusi zajmujac miedzyjnymi Brzesc n.B. Co do Inflant to nasze "pretensje" do tych terenow moga miec tylko i wylacznie jedno podloze, mianowicie ofiarowanie nam tych ziem przez Kettlera, ostatniego mistrza Zakonu KM. Slowianskosc tych ziem, to zwykly mit (swoja droga pierwsze o tym slysze wlasnie od Ciebie). Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
stpierre Re: Chwyleczke laszlong... 09.07.07, 22:50 Ruś ma tak samo bezpośredniego kontynuatora, bo tak jak samo po okresie rozbicia dzielnicowego władzę senioralną przejął książę ze starej dynastii z linii Rurykowiczów Włodzimiersko-Moskiewskich. Tak więc Wielcy Książęta Moskiewscy a później carowie byli bezpośrednimi spadkobiercami władców Rusi. Tak samo metropolita Rusi przeniósł się z Kijowa do Włodzimierza a Później do Moskwy. Nazwa Rossija jest tożsama z nazwą Ruś. Odpowiedz Link Zgłoś
eryk2 Pleć, pleciugo, byle długo... 09.07.07, 23:20 > Nazwa Rossija jest tożsama z nazwą Ruś. Dokładnie tak samo, jak nazwa Imperium Romanum jest tożsama z nazwą Romania. Pytanie: czy ktoś wie, jak po polsku nazywa się ów drugi twór państwowy? Odpowiedz Link Zgłoś
stpierre Re: Pleć, pleciugo, byle długo... 09.07.07, 23:40 eryk2 napisał: > > Nazwa Rossija jest tożsama z nazwą Ruś. > > Dokładnie tak samo, jak nazwa Imperium Romanum jest tożsama z nazwą Romania. > Pytanie: czy ktoś wie, jak po polsku nazywa się ów drugi twór państwowy? Chyba nie sugerujesz, że Rumunia ma tyle wspólnego z Rzymem, co Rosja z Rusią. Nie sugerujesz chyba również, że zmienność losów Polski Piastów, Rzeczpospolitej Obojga Narodów i obecnej Polski jest inna jakościowo od zmienności losów Rusi i Rosji? Obecne nawiązanie do Polski Piastów, podczas gdy znacznie bliżej jest nam do wielonarodowej Rzeczpospolitej Obojga Narodów, jest wynikiem propagandy Endeckiej i PRL-owskiej. Swoją drogą ciekawe towarzystwo. nic dziwnego, że obecny eurodeputowany Maciej Giertych był członkiem Rady Konsultacyjnej przy Przewodniczącym Rady Państwa Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej Wojciechu Jaruzelskim. :D Odpowiedz Link Zgłoś
eryk2 Z filologią nie wygrasz - jest nieubłagana... 10.07.07, 00:06 Ależ oczywiście, że Rosja z Rusią ma tyle wspólnego, co Rzym z Rumunią. ARGUMENTY: 1. Do końca XIX w. Rusią nazywano w języku polskim tereny dzisiejszej Ukrainy - nigdy dzisiejszej Rosji (dowód: herb z powstania styczniowego, przedstawiający Koronę, Litwę i RUŚ - nie Rosję); 2. W niektórych obszarach, w pewnych środowiskach i na pewnych terenach aż do 1939 r. mówiło się i pisało w II RP o Rusinach, mając na myśli Ukraińców, oraz używało pojęcia język ruski, mając na myśli ukraińszczyznę - nigdy Rosjan i ruszczyznę (dowód: dokumentacja szkolna sprzed 1939 w okręgu lwowskim); 3. Zarówno Mickiewicz, Słowacki, jak i pisarze wcześniejsi oraz niektórzy późniejsi używają na oznaczenie Rosjan pojęcia Moskal, jako przymiotnika używają słowa moskiewski (dowód: "Do przyjaciół Moskali" Mickiewicza, cytat "Idźcie przez zboże, we wsi Moskal stoi" z Wyspiańskiego, piszącego w końcu XIX w. o epoce powstania listopadowego); 4. Słowo Rosja zostało wymyślone za czasów Piotra I i wprowadzone do użytku na miejsce uprzedniej Moskwy, Moskiewszczyzny, Cesarstwa Moskiewskiego w l. 20- tych XVIII w. (dowód: dowolna synteza historii Rosji). Na koniec zagadka dla wytrwałych: o czyja potrawę narodową chodzi w określeniu pierogi RUSKIE? Czy jest to polska nazwa UKRAIŃSKICH bezmięsnych warennyków, czy też polskie określenie ROSYJSKICH pielmieni z mięsem? Odpowiedz Link Zgłoś
stpierre Re: Z filologią nie wygrasz - jest nieubłagana... 10.07.07, 00:58 eryk2 napisał: > Ależ oczywiście, że Rosja z Rusią ma tyle wspólnego, co Rzym z Rumunią. > ARGUMENTY: > 1. Do końca XIX w. Rusią nazywano w języku polskim tereny dzisiejszej Ukrainy - > > nigdy dzisiejszej Rosji (dowód: herb z powstania styczniowego, przedstawiający > Koronę, Litwę i RUŚ - nie Rosję); > 2. W niektórych obszarach, w pewnych środowiskach i na pewnych terenach aż do > 1939 r. mówiło się i pisało w II RP o Rusinach, mając na myśli Ukraińców, oraz > używało pojęcia język ruski, mając na myśli ukraińszczyznę - nigdy Rosjan i > ruszczyznę (dowód: dokumentacja szkolna sprzed 1939 w okręgu lwowskim); > 3. Zarówno Mickiewicz, Słowacki, jak i pisarze wcześniejsi oraz niektórzy > późniejsi używają na oznaczenie Rosjan pojęcia Moskal, jako przymiotnika > używają słowa moskiewski (dowód: "Do przyjaciół Moskali" Mickiewicza, > cytat "Idźcie przez zboże, we wsi Moskal stoi" z Wyspiańskiego, piszącego w > końcu XIX w. o epoce powstania listopadowego); > 4. Słowo Rosja zostało wymyślone za czasów Piotra I i wprowadzone do użytku na > miejsce uprzedniej Moskwy, Moskiewszczyzny, Cesarstwa Moskiewskiego w l. 20- > tych XVIII w. (dowód: dowolna synteza historii Rosji). > > Na koniec zagadka dla wytrwałych: o czyja potrawę narodową chodzi w określeniu > pierogi RUSKIE? Czy jest to polska nazwa UKRAIŃSKICH bezmięsnych warennyków, > czy też polskie określenie ROSYJSKICH pielmieni z mięsem? To jest w ogóle jakiś dowód? Opinia Polaków na ten temat? Ja przedstawiłem fakty historyczne o przenosinach metropolii z Kijowa do Włodzimierza i Moskwy, oraz o przejęciu władzy senioralnej przez włodzimierską linię Rurykowiczów. Można je rożnie interpretować w zależności od złe czy dobrej woli. Moim zdaniem nie różnią się one wcale od przejęcia władzy po rozdrobnieniu dzielnicowym przez kujawską linię Piastów i od przenosin stolicy najpierw do Krakowa a później do Warszawy. W odpowiedzi dostałem zbiór zwyczajowych polskich określeń ziem wschodnich, które miały określone podłoże polityczne. Zmiana nazwy Wszechrusi, która była w tytulaturze książąt moskiewskich od Iwana Groźnego na nazwę Rossija to detal. Odpowiedz Link Zgłoś
eryk2 Re: Z filologią nie wygrasz - jest nieubłagana... 10.07.07, 01:17 >Opinia Polaków na ten temat? Tak, bowiem odzwierciedla świadomość ludności na tamtych terenach oraz na terenach sąsiednich - aż do XX wieku Rusią były ziemie ukraińskie, a nie Jakucja, Mordowia czy Ingermanland. > Ja przedstawiłem fakty historyczne o przenosinach metropolii z Kijowa do > Włodzimierza i Moskwy, oraz o przejęciu władzy senioralnej przez włodzimierską > linię Rurykowiczów. I co z tego? Nazwa Rosja w dalszym ciągu nie ma nic wspólnego z nazwą Ruś. Przytaczasz tylko dwa fakty polityczne, które nie miały większego znaczenia (owi "seniorzy" na Rusi Zaleskiej szybko zaczęli się tytułować książętami moskiewskimi, a potem - przez ponad 150 lat carami moskiewskimi; metropolia kijowska została przywrócona stosunkowo szybko i w wieku XVI czy XVII nikomu nie przyszłoby do głowy, aby uznać za zwierzchnika ruskiego prawosławia metropolitę moskiewskiego (polecam życiorys i poglądy św. Piotra Mohyły). Odpowiedz Link Zgłoś
stpierre Re: Z filologią nie wygrasz - jest nieubłagana... 10.07.07, 02:27 > Tak, bowiem odzwierciedla świadomość ludności na tamtych terenach oraz na > terenach sąsiednich - aż do XX wieku Rusią były ziemie ukraińskie, a nie > Jakucja, Mordowia czy Ingermanland. Czyli Rusini w granicach Rzeczpospolitej wiedzieli lepiej od Rusinów poddanych Wielkiego Księcia Moskiewskiego? > I co z tego? Nazwa Rosja w dalszym ciągu nie ma nic wspólnego z nazwą Ruś. > Przytaczasz tylko dwa fakty polityczne, które nie miały większego znaczenia > (owi "seniorzy" na Rusi Zaleskiej szybko zaczęli się tytułować książętami > moskiewskimi, a potem - przez ponad 150 lat carami moskiewskimi; metropolia > kijowska została przywrócona stosunkowo szybko i w wieku XVI czy XVII nikomu > nie przyszłoby do głowy, aby uznać za zwierzchnika ruskiego prawosławia > metropolitę moskiewskiego (polecam życiorys i poglądy św. Piotra Mohyły). Powinieneś napisać, że Twoim zdaniem nie ma nic wspólnego i zdaniem Wielkich Książąt Litewskich tytularnych Książąt Ruskich i ich poddanych. Problem w tym, że to Rzeczpospolita, a nie Rosja przegrała walkę o Ruś m.in. dlatego, że szlachta ruska się spolonizowała. Odpowiedz Link Zgłoś
eryk2 Re: Z filologią nie wygrasz - jest nieubłagana... 10.07.07, 11:36 > Czyli Rusini w granicach Rzeczpospolitej wiedzieli lepiej od Rusinów poddanych > Wielkiego Księcia Moskiewskiego? 1. Królowie Anglii do XVIII tytułowali się królami Francji, nawiązując do wojny stuletniej i koronacji w Paryżu Henryka VI. Wolę w tym przypadku ufać Francuzom. 2. Stosunek liczby ludności Cesarstwa Moskiewskiego do ludności na terenie dzisiejszej Ukrainy wynosił 1:2, więc wolę ufać tym Rusinom, których było więcej, niż ruso-tataro-finom znad Ładogi. Problem w tym, > że to Rzeczpospolita, a nie Rosja przegrała walkę o Ruś A Włosi przegrali walkę o Imperium Romanum i dlatego dzisiaj oni nazywają sie Italią, a Romania to ich dawna kolonia na wschodzie (podobnie jak peryferie Rusi Kijowskiej wymyśliły sobie nazwę Rosja, podczas gdy Rusią jest Ruś Biała, Czarna, Czerwona, Kijowska, Czernihowska, Halicko-Włodzimierska, Zakarpacka). Odpowiedz Link Zgłoś
middoo Naszczescie Polska jes:) mamy Slask, Pomo- 09.07.07, 18:05 rze Zachodnie, itd:). Wiec nie mamy sie czym przejmowac!:D Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Polityka historyczna 09.07.07, 21:33 > poza tym, gadasz głupoty o tym braku zagrożenie. > najbardziej na polskich fobiach tym stereotypem gra właśnie obecny, bardzo > prawicowy rząd > a te stereotypy nie wzięły się z niczego. już sama nazwa "Niemiec" o czymś > świadczy. poza tym akurat dla państewek niemieckich polskie tereny były smaczny > m > kąskiem dającym szanse na zwiększenie terytorium na wschodzie i oczywiście, że > stanowili dla nas zagrożenie. przykłady? Ano właśnie, 60 lat karmienia się taką a nie inną historiografią powoduje, że łatwo jest wyciągać przykłady "w jedną stronę", a nie wie się o przykładach w stronę drugą. Odpowiedz Link Zgłoś
romanharbuz Jakie narody? 09.07.07, 21:39 do: Kiciiaa w czasach, kiedy Przemyśl należał do Galicji (Ruś Halicka) nie było również narodu polskiego. Sam Przemyśl założył książe rusiński, a i był przez jakiś czas stolicą Galicji. Wszystkie obecne narody powstały mniej więcej w tym samym czasie (na skali historycznej). A nawet niektórym się nie udało...(Ślązacy) Odpowiedz Link Zgłoś
stpierre Re: Polityka historyczna 09.07.07, 23:17 kiciiaa napisała: > poza tym, gadasz głupoty o tym braku zagrożenie. > najbardziej na polskich fobiach tym stereotypem gra właśnie obecny, bardzo > prawicowy rząd > a te stereotypy nie wzięły się z niczego. już sama nazwa "Niemiec" o czymś > świadczy. poza tym akurat dla państewek niemieckich polskie tereny były smaczny > m > kąskiem dającym szanse na zwiększenie terytorium na wschodzie i oczywiście, że > stanowili dla nas zagrożenie. przykłady? > Cedynia - 972 > wszystkie problemy, jakie miał najpierw Mieszko, a potem Chrobry z sąsiadami, b > o > niby czemu nie chcieli chrztu od niemców, a woleli od Czechów? przecież to poli > tyka. > a proniemieckie zapędy Ody? żonyMieszka? > a odesłanie insygniów przez Hermana do Niemiec? > a problemy Hrzywoustego z Niemcami w Głogowie? > a Psie Pole Łokietka? > a problemy z marchią brandenburską? Zabawny ten wykład. Gdyby nie kilka czynników nie zbiegło się naraz, nie byłoby żadnego zagrożenia dla Polski, bo nie rozwinęłaby się trwała polska państwowość, a co za tym idzie nie rozwinęłaby się polska tożsamość narodowa. Zachodniosłowiańscy mieszkańcy Łużyc, Miśni, Księsta Pomorskiego i Dolnego Śląska zgermanizowali się częściowo pod przymusem a częściowo dobrowolnie, teraz są Niemcami i nie trwonią łez po klęskach Wieletów, Obodrzyców czy Pomorzan. Biedni, nawet nie wiedzą ile stracili. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tragutt44 anachronizmy 11.07.07, 05:43 pan profesor uprawia zideologizowana naukę, to są xix wieczne nacjonalizmy, którym podporządkowaną m.in. historię i archeologię. byli w x w. niemcy? tak się nazywali? pierwsze wzmianki regnum teutonicorum są o wiek późniejsze. a i te pod wpływem kancelarii papieskiej (grzegorz vii), a ówcześni rzymianie (mieszkańcy rzymu, bo nie włosi)nazywali tak longobardów, a pars pro toto wszystkie plemiona, zza alp. nie było polaków, ani niemców. mieszko walczył to marchiami wschodnimi o niewolików słowiańskich. nie było żadnej świadomości narodowej wtedy w europie! Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany Słuszne uwagi :-). Stąd i mentalny sojusz 09.07.07, 08:44 katoprawicy narodowej z gomułkowcami, którzy ze straszenia "odwetowcami z Bonn" uczynili sobie jedno z nielicznych pól akceptacji swej Waadzy "Ludowej" przez naród :-). A z pieprzenia o "odwiecznie polskich ziemiach zachodnich" formę legalizacji jałtańskiego interesu stulecia, dzięki któremu dorwali się do władzy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: Polityka historyczna 09.07.07, 09:09 Skoro, jak twierdzisz, Niemcy są przyjaciółmi Polski i Słowian, to jak to się stało, że tych "odwiecznie naszych ziem" nie mieliśmy od 600 lat? S[przedaliśmy za białego konia? Odgrzała zwłaszcza resentymenty z czasów zaborów, > tych wszystkich "Krzyżaków" i "nie będzie Niemiec pluł nam w twarz". Czy aby? Choćby "Pieśń o wójcie Albercie" czytałaś? O swoistym teście na polskość też pewnie nie słyszałaś? A to czasy Łokietka... > Podkarpacie z Rzeszowem i Przemyślem (niegdyś Ruś Halicką) za swoje odwieczne > ziemie, w sam raz do odzyskania. Też nie mieli ich przez jakieś 600 lat z grubs > za. Bzdury. Te tereny to nie Ruś Halicka. Pomijam już fakt, że te tereny zostały zasiedlone stosunkowo niedawno. W czasach pierwszych Piastów były kompletnie bezludne. Jak się na czymś nie znasz to nie pisz. Może ktoś powinien si > ę > odważyć i oszacować, jak bardzo te rzeczy siedzące w głowach Polaków psują nasz > ą > politykę zagraniczną i współpracę z Niemcami? Ja się odważę i napiszę. Dałaś sobie zrobić wodę z mózgu obecną propagandą która nielicznymi epizodami w historii (np przyjęciem emigrantów po powstaniu listopadowym) próbuje przykryć ciągły konflikt który przygasał wyłacznie w momentach gdy byli rozbici i za słabi do "Drang nach Osten". Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok Re: Polityka historyczna 09.07.07, 09:57 > Sprzedaliśmy Brawo, trafiles. Na przyklad: Polska 2x sprzedala Slonsk. Raz dobrowolnie, a raz pol-dobrowolnie (otrzymujac dobra materialne). Slazacy nie zapomnieli. Zreszta niejedno inne tysz. Odpowiedz Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Polityka historyczna 09.07.07, 10:15 > Slazacy nie zapomnieli. Zreszta niejedno inne tysz. Kiedy Kazimierz Wielki oddal Slask, to Katowic Slazaku wtedy nawet nie bylo. To co Hanysy maja pamietac? Chcesz zobaczyc groby piastow slaskich to zapraszam do Wroclawia. Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany Tyle że ci śląscy Piastowie byli przede wszystkim 09.07.07, 10:26 MIEJSCOWYMI WŁADCAMI, składającymi lenne hołdy z wyroków historii albo Królestwu Polskiemu, albo Cesarstwu Niemieckiemu, a dopiero później Polakami czy Niemcami :-)... Przykładanie współczesnych nacjonalistycznych kalek do owych czasów jest zupełnie bezsensowne :-). tiges_wiz napisał: co Hanysy maja pamietac? Chcesz zobaczyc groby piastow slaskich to zapraszam do > Wroclawia. Odpowiedz Link Zgłoś
mr.superlatywny Re: Polityka historyczna 09.07.07, 12:33 A co do tego maja Katowice ? (Notabene Raciborz, Gliwice, Bytom, Opole itd. m.w. w tych czasie juz byly.) Hooopie, fanzolisz. Odpowiedz Link Zgłoś
mr.superlatywny Re: Polityka historyczna 09.07.07, 12:35 Skosnooki "nowo-slazak" z monopolem na profda sie odezwol!..... I zaroski nom sicher powie, ze to my niy som Slonsokami. :)) Tee, zachowujcie sie lepiyj jak dore, grzeczne >>goscie<<, tak bydzie lepiyj iwanie. Odpowiedz Link Zgłoś
romanharbuz We Wrocławiu nad grobami. 09.07.07, 21:57 do: tiges_wiz Piaści Śląscy to nie Polska!!! W Polsce w tym czasie królowali Litwini - Jagiellonowie! Odpowiedz Link Zgłoś
gosc114 Re: Polityka historyczna 09.07.07, 12:50 Nie Polacy sprzedali tylko zadłużone książątka piastowskie. Odpowiedz Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Polityka historyczna 09.07.07, 10:11 >e tych "odwiecznie naszych ziem" nie mieliśmy od 600 lat? S[przedaliśmy > za białego konia? poucz sie troche ... od kiedy Slask przez 600 lat nalezal do niemiec? 1138 - 1348 Księstwa śląskie W 1348 Kazimierz Wielki zrzekł się w Namysłowie praw do Śląska na rzecz Czech (o, nie niemiec?) Po śmierci Ludwika Jagiellończyka w 1526 wraz z całym Królestwem Czech Śląsk dostał się pod władzę dynastii Habsburgów. W 1741 w wyniku 3 wojen śląskich większa część Śląska wraz z ziemią kłodzką stała się własnością Prus, a potem Cesarstwa Niemieckiego, tracąc jednocześnie własną autonomię. z 600 lat robi sie 250. Odpowiedz Link Zgłoś
mr.superlatywny Re: Polityka historyczna 09.07.07, 12:38 Krecisz i pleciesz. Temat stary i nudny jak swiat. Ma juz dluuuuga brode. Jasne, ze Austria a Prusy, to podobny temat. Poza tym, Morawy/Czechy w niemieckim "swietym" cesarstwie. Dej pozur, coby te polskie lata sie w kalkulacji niy skurczyly na jeszcze mniyj. Odpowiedz Link Zgłoś
gosc114 Re: Polityka historyczna 09.07.07, 12:54 Najważniejsza i tak jest ludność zamieszkująca dany teren, a na Śląsku dalej mieszkają Polacy (jak i mieszkali przez cały czas jak Śląsk nie był w Polsce). Odpowiedz Link Zgłoś
jsherburt Re: Polityka historyczna 09.07.07, 17:33 > Bzdury. Te tereny to nie Ruś Halicka. Pomijam już fakt, że te tereny zostały > zasiedlone stosunkowo niedawno. W czasach pierwszych Piastów były kompletnie > bezludne. Jak się na czymś nie znasz to nie pisz. Co ja czytam? Nie dość, że wypowiedź pełna arogancji, to jeszcze błędna. Przemyśl jako ośrodek tych ziem powstał przed rokiem 981, pisze o tym Nestor w swojej kronice. Poświadczają to liczne badania archeologiczne. Bezludne? A słyszałeś o Lędzianach i ich grodach? O "wielkich kopcach "małopolskich" z których kilka jest w okolicach Przemyśla? Słyszałeś o osadnictwie Węgierskim w Przemyślu? Czytałeś o koncepcjach granicy polsko-ruskiej (już od dawna nie obowiązuje pogląd, że wiodła przez puszcze, a przez gęsto zaludnione ziemie i ukształtowała się w sposób sztuczny) Nie słyszałeś też zapewne o przedromańskiej rotundzie i palatium, której fundamenty do dziś spoczywają na zamkowym wzgórzu w Przemyślu. Zakończę Twoim cytatem: "jak się na czymś nie znasz, to nie pisz". Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Polityka historyczna 09.07.07, 17:50 >> Podkarpacie z Rzeszowem i Przemyślem (niegdyś Ruś Halicką) > Bzdury. Te tereny to nie Ruś Halicka. Pomijam już fakt, że te tereny zostały > zasiedlone stosunkowo niedawno. W czasach pierwszych Piastów były kompletnie > bezludne. Aaaaaahahaha!!! Wikipedia: Rzeszów: Badania archeologów dowodzą, że już w czasach neolitu miało miejsce osadnictwo na terenie dzisiejszego Rzeszowa. Już przed nadaniem praw miejskich, w rejonie dzisiejszego Staromieścia istniał tu duży gród, a drugi, prawdopodobnie graniczny znajdował się na terenie dzisiejszej dzielnicy Pobitno. pl.wikipedia.org/wiki/Rzesz%C3%B3w#Historia Patrz też: pl.wikipedia.org/wiki/Przemy%C5%9Bl#Historia o skomplikowanej historii Przemyśla. I tutaj: pl.wikipedia.org/wiki/Ksi%C4%99stwo_Halickie Kniaziowie Przemyśla: * Rościsław Rurykowicz (1054-1057) * Ruryk Rościsławowicz (1084-1092) * Wołodar (1092-1124) * Rościsław Rurykowicz (1124-1129) * Wołodymirko (1129-1153) * do Halicza (1153-1210) * Światosław III (1210-1211) Odpowiedz Link Zgłoś
romanharbuz Przemyśl i Sląsk 09.07.07, 21:54 do: Scibor Ale bzdury, Przemyśl założył ruski książę i przez jakiś czas był stolicą Rusi Halickiej A roszczeń do Śląska (który został podbity ok. 990 r. a wtedy podlegał Czechom) zrzekł się Kazimierz Wielki po różnych potyczkach z Cesarstwem. Śląsk był tak krótko częścią Polski, że równie dobrze moglibyśmy kłócić się dziś o wiele dalsze ziemie od granic Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok Re: Polityka historyczna 09.07.07, 09:53 Masz racje. Przykladowo: Szkocja jest do dzisiaj krocej brytyjska niz Slask byl pod niemieckojezycznym panowaniem...... Odpowiedz Link Zgłoś
eba Re: Polityka historyczna 09.07.07, 11:02 W pełni zgadzam się z anuszka_ha3agh.edu.pl. Wodę z mózgu to mają Ci co zabobonnie hołubią niemieckie obawy i powtarzają sterotypy. Między sąsiadami zawsze są i będą problemy. Prawda jest jednak taka, że akurat w relacjach polsko niemieckich wiecej jest pozytywnych elementów niż negatywnych. W imię twz. polityki historycznej negatywne fakty się uwypuklało, a pozytywne "zapominało". Robili to na polityczne zamówienie historycy, publicyści i autorzy książek. Nic dziwnego, że teraz "wyedukowanii" w oparciu o te pseudonaukowe publikacje: kiciaa czy scibor3 powołują się na argumenty nie do odparcia typu Psie pole czy żona Mieszka Oda, uzasadniając odwieczną walkę pomiędzy dobrymi Słowianami Polakami i złymi "z definicji" germańskimi najeźdzcami. Nie wdając się w rozmowy ze ślepymi o kolorach powiem zapytam tylko, na jakich wzorcach kulturowych oparłaby się Polska bez Niemiec. Gdzie bylibyśmy bez osadników z Rzeszy, bez ich know-how? Wracajac do artykułu, swietna robota. Zawsze fascynowały mnie początki państwa polskiego. Az trudno uwierzyć, że tyle ciekawych tez można wysnuć z badań archeologicznych, bo źródła pisane to na palcach jednej ręki można policzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
gosc114 Re: Polityka historyczna 09.07.07, 12:44 Tak się składa, że Niemcy nie licząc krótkiego epizodu z Ottonem III zawsze mieli sprzeczne interesy z interesami Polaków. Więc wrogość polsko-niemiecka trwa nie 200, a ponad 1000 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
adamp_314 Re: Polityka historyczna 09.07.07, 16:16 A czy ty wiesz coś o historii relacji polsko-niemieckich poza PRLowską propagandą? O Ottonie III słyszałeś, bo trudno było przemilczeć pierwszą koronację polskiego monarchy. A pomyśl, że nieco później, w 1037 roku wybuchło powstanie ludowe przeciwko nowym feudalnym porządkom i Kościołowi. Przepędzono króla i kler a przywrócono "prastarą wiarę i obyczaj ojców naszych" (skąd my znamy teraz ten język... Król początkowo uciekł na Węgry, potem od cesarza niemieckiego Henryka III dostał wojsko i pieniądze na zaprowadzenie porządku. Udało się i stąd znany jest obecnie jako Kazimierz Odnowiciel. Jakoś Niemcom zależało na tym by mieć na wschodzie przewidywalnego partnera, z którym można się dogadać (nawet jeśli czasem przyjdzie się pobić) a nie chaotyczną zgraję plemion. anuszka_ha3agh.edu.pl ma pełną rację a artykuł jest rewelacyjny, przyznam że niewielką już miałem nadzieję dowiedzieć się czegoś konkretnego o historii Polski sprzed 966 roku. Od siebie dodam, że dopiero po 1989 roku dotarło do mnie, że wbrew naszej oficjalnej historiografii to do czasu, gdy na polskim tronie zasiadła dynastia litewska mieliśmy z Niemcami całkiem poprawne stosunki, niezapominając oczywiście o tym, że po obu stronach co jakiś czas trafił się królik, który wolał młócić cepem (przepraszam - mieczem) niż ruszyć głową, jak choćby nasz Łokietek. Dopiero zbieg dynastycznych przemeblowań doprowadził do przeniesienia śmiertelnego konfliktu krzyżacko-litewskiego na niemiecko-polski. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Polityka historyczna 09.07.07, 17:54 > Łokietek. Dopiero zbieg dynastycznych przemeblowań doprowadził do przeniesienia > śmiertelnego konfliktu krzyżacko-litewskiego na niemiecko-polski. adamp_314 ma rację! To Litwini mieli najbardziej na pieńku z Krzyżakami. Zawierając unię z Polską, Litwa liczyła na nic innego, niż na polską pomoc w tym konflikcie. Odpowiedz Link Zgłoś
lesew Re: Polityka historyczna 09.07.07, 18:17 anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > > Łokietek. Dopiero zbieg dynastycznych przemeblowań doprowadził do przenie > sienia > > śmiertelnego konfliktu krzyżacko-litewskiego na niemiecko-polski.< Jaki "niemiecko-polski"??? -Warto zauważyć, że nie istniało wtedy coś takiego jak "Niemcy" w XX-wiecznym znaczeniu tego słowa, tak jak nie istniało wówczas XIX-wieczne pojęcie narodu. Istniały różne państwa i fakt, że Polska miała zatargi np z Państwem Zakonu Krzyżackiego nie wykluczał dobrych stosunków z Saksonią(np okres unii personalnej i ówczesnej "prosperity"("Za króla Sasa jedz i pij i popuszczaj pasa!"), co wybitnie nie pasuje do stereotypu wrogości polsko-niemieckiej! Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Polityka historyczna 09.07.07, 19:46 W sumie też prawda. Raczej krzyżacko-polski. Odpowiedz Link Zgłoś
adamp_314 Re: Polityka historyczna 10.07.07, 11:21 Oczywiście, że nie było wtedy czegoś takiego jak "Niemcy" ale były księstwa, związki, marchie itp Niemieckie. Prawdą jest, że Polska mogła mieć jednocześnie dobre stosunki z jednymi "bytami" Niemieckimi a złe z innymi. To, co napisałem miało w skrócie znaczyć tyle, że przestrzeń niemiecka stopniowo jednoczyła się pod władzą tradycji polityczno-dynastycznej najbardziej nieprzychylnej Polsce. Podobnie Polska na stulecia dostała się pod rządy dynastii nieprzychylnej temu co krzyżackie, potem pruskie i co gorsze - mało zainteresowanej sprawami zachodnimi. Proszę zauważyć, że duża siła ówczesnej Polski w porównaniu z pojedynczymi księstwami niemieckimi dawała szanse na ingerowanie w proces ich jednoczenia tak by wygrała tradycja najbardziej nam przychylna. Potrzeba było jednak cierpliwego i konsekwentnego zainteresowania tymi sprawami na przestrzeni kilku wieków. I jeszcze pozwolę sobie zauważyć, że nawet Jasienica pisze, że na unii polsko-litewskiej skorzystała Litwa, Polska natomiast wyszła w najlepszym razie na zero. Odpowiedz Link Zgłoś
freud1 Ludziska kochane! 09.07.07, 20:10 Poczytajcie troche "Leksykon Biograficzny Piastow" (bynajmniej nie PRLowski), siegnijcie do zrodel (i wcale nie musi to byc Jasienica), a przekonacie sie, ze stosunki polsko - niemieckie nie byly az takie rozowe (co nie znaczy, ze byly tylko i wylacznie beee). Faktem jest, ze PRL wykorzystywal nasze (tzn. polsko-niemieckie) konflikty, co zdecydowanie potepiam, ale po pierwsze: mial z czego korzystac, a po drugie dazyl do legitymacji polskiego Slaska, Pomorza i Mazur, czego ja z koleji krytykowac nie mam zamiaru. Prawda jest, ze historia pisana za Polski Ludowej czesto byla naginana. Prawda jest jednak i to, ze naginana jest i dzisiaj. Chocby przez tych, ktorzy kwestionuja jakiekolwiek zwiazki Slaska i reszty Corona Regni Poloniea. Przeciez to hipokryzja godna Gomolki i innych "towarzyszy"! Nie chce sie zbytnio rozwodzic na temat przynaleznosci (od XIII wieku juz tylko kulturowej) Slaska do Corony, bo nie o to tu przeciez chodzi. Nie moge jednak nie przytoczyc kilku znamiennych faktow o niej wlasnie swiadczacych, mianowicie: pierwszego zdania (ewent. zdan) w jezyku polskim. Cytat Henryka Poboznego "górze szą nam stało" podczas bitwy pod Legnica (zapisanych przez Raciborskiego mnicha), jak i slynne (choc nieco starsze) "Daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj", przytoczone przez Kwiatka (chlopa na dworze syna Henryka Poboznego Boleslawa Rogatki, wyjasniajacego pochodzenie nazwy wsi Pobruszyska) a zapisanego w Ksiedze Henrykowskiej. "Kulturkampfu" biskupow wroclawskich o jezyk Polski na terenach Slaska (XIII-XIVw, przepraszam, ze nie podaje konkretow, ale pisze z pamieci). Fakt ustanowienia przez Kazimierza Wielkiego samego statusu "Corona Regni Poloniae" obejmujacej Slask, Ziemie Lubuska i Pomorze Zachodnie. Przysiegi, jaka skladac musieli polscy monarchowie (rowniez, a nawet przede wszystkim elekcyjni) dotyczacej odzyskania Slaska dla Korony. Modlitwa Kadlubka, ktory po pokonaniu Zakonu Krzyzackiego snul marzenia o odzyskaniu Slaska i Ziemi Lubuskiej. Ucieczki Jana Kazimierza podczas Potopu wlasnie na Slask, nie tylko dlatego, ze bym tam kiedys zarzadcom, ale dlatego, ze Slask "jest cesarski (chodzi o cesarza austriackiego oczywiscie), ale ludzie tam naszym narzeczem mowia". Wreszcie map z terenow Slaska (chocby ta u mnie wiszaca - to replika oczywiscie) z 1902 przedstawiajaca synteze Polski Jagiellonow i Piastow z Matka Boska Czestochowska i uwienczona napisem "Pod Twoja Obrone". Temat jak morze, i jak ono zdradliwy. Nie warto go sprowadzac jedynie do wymiany propagandowej zolci. Tym bardziej, ze (myslacy) Niemcy z polskim (jak i czeskim) rodowodem Slaska nie maja zadnych problemow: de.wikipedia.org/wiki/Schlesien Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Ludziska kochane! 09.07.07, 21:21 Ja o gruszce, ten o pietruszce! Nigdzie nie piszę, że tam nie mieszkali Polacy, czy wcześniej - plemiona mówiące po polsku. No mieszkali. A w okolicach Rzeszowa mówiło się kiedyś po rusku. I co? I ziemie te są "odwiecznie ruskie", czy nie są?! Po prostu nie ma sensu mówić, że coś należało "odwiecznie" do jakiegoś narodu, bo w ciągu historii wiele zmieniało się, a przede wszystkim nie było wówczas narodów w takim sensie, jak dzisiaj się rozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
freud1 Anusiu najdrozsza... 09.07.07, 22:22 ...spokojnie, to przeciez tylko zwykla pogawedka (od tego jest przeciez forum). Nie bierz wszystkiego tak bardzo do siebie. Tym bardziej, ze moja wypowiedz nie byla (besposrednio) do Ciebie kierowana. To nie rozgrywka Ty versus reszta swiata, a dyskusja(?) nt. historii Polski (taka mam przynajmniej nadzieje, choc kiedy tak naprawde na lamach gazety dyskutuje sie na temat? :)). Moja wypowiedz kieruje przede wszystkim do wszystkich milusinskich, ktorzy takie wlasnie artykuly wykorzystuja min. do podwazania polskosci Slaska (i nie tylko). Dobrze, ze prof. Jasinski rozwial watpliwosci co do udzialu Normanow w tworzeniu panstwa Piastow. W przeciwnym razie mielibysmy na forum cale watahy "Wikingow", "Erykow Czerwonobrodych" i innych Rurykowiczow. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl ??? 09.07.07, 22:52 > Anusiu najdrozsza... > ...spokojnie, to przeciez tylko zwykla pogawedka (od tego jest przeciez forum). > Nie bierz wszystkiego tak bardzo do siebie. > To nie rozgrywka Ty versus reszta swiata ??? Zastanawiam się, skąd nagle tyle argumentów ad personam. Odpowiedz Link Zgłoś
embriao Re: Ludziska kochane! 10.07.07, 16:13 Hola, hola - do dwudziestolecia międzywojennego nie odróżniano języka polskiego od ukraińskiego. A co dopiero kilka wieków wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
eryk2 Moja propozycja: odwyk 10.07.07, 22:03 embriao napisał: > Hola, hola - do dwudziestolecia międzywojennego nie odróżniano języka polskiego > od ukraińskiego. A co dopiero kilka wieków wcześniej. > Nie wiem, co brałeś, ale dobrze radzę: odstaw to świństwo natychmiast. I przeczytaj sobie wierszyk Łazarza Baranowicza z końca XVII wieku: "Polszcza kwitne łatynoju, Łytwa kwitne ruszczyznoju. Bez toj w Polszczi ne probudesz, bez toj w Łytwi błaznem budesz". Odpowiedz Link Zgłoś
romanharbuz Pierwsze zdanie po... śląsku 09.07.07, 22:14 do: freud1 pierwsze zdanie brzmi trochę inaczej: "Dai, ać ia POBRUSZA, a ty poczywai", a nie "pobruszę" i nie jest po polsku bo ani Henryk Pobożny ani Bolesław Rogatek to nie Polska tylko Księstwo Śląskie/Henrykowskie, z Legnicą też Polska poszła wtedy w rozsypkę... A tzw Ziemia Lubuska to Śląsk!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
freud1 Dobrze, 09.07.07, 22:39 tylko ze wtedy mowienie o Polsce i Slasku jest (delikatnie mowiac) nie na miejscu. Na Polske skladaly sie wowczas dzielnice, Slask byl jedna z nich. Gdybys chcial podwazyc przynaleznosc owczesnego Slaska, dodam, ze Henryk Pobozny kontynuowal polityke swego ojca Henryka Brodatego (zjazd w Gasawie etc.) majaca na celu zjednoczenie Corony Regni Poloniae pod berlem piastow Slaskich. Walczyl w tym celu i z pozostalymi Piastowicami i z Branderburczykami, ktorzy po smierci Henryka I najechali przytoczona przez Ciebie Ziemie Lubuska. Co do jezyka. Nie jestem jezykoznawca, ale wiem, ze jezyk Polski dzis, a jezyk Polski w XIII wieku, to dwie rozne pary butow. Jezyk Slaski natomiast nalezal wtedy do dominujacych narzeczy j. Polskiego w Coronie. Gdyby nie smierc Henryka II pod Legnica, i zjednoczenie panstwa pod przewodem Piastow Kujawskich kto wie, jakbysmy dzisiaj do siebie pisali. Last but not least: Dla ludzi, ktorych nieswiadomie(?) wspierasz, Slask to Schlesien, nie majacy nic wspolnego z Ziemia Lubuska... Odpowiedz Link Zgłoś
heterofob2 śląsk "dzielnicą" polski??? 10.07.07, 18:23 freudzie1! czy mógłbyś sprecyzować, co masz na myśli: "Na Polske skladaly sie wowczas dzielnice, Slask byl jedna z nich."? trudno powiedzieć, że śląsk należał do polski, skoro nie miało to żadnego uznania międzynarodowego: - ustaleń zjazdu gnieźnieńskiego 1000 nie potwierdzili następcy ottona, śląsk pozostał oficjalnie czeski, mimo iż chrobry uważał go za swój i trzymał żelazną ręką tak ziemie śląskie, jak i polskie; - podpisano natomiast pokój w 1054, na mocy którego czechy dawały polakom śląsk w lenno, czyli dzierżawę. jeśli mi pożyczysz samochód, to samochód jest nadal twój, nie? tak samo gdy czechów zmuszono, aby oddali śląsk w lenno, to jest to oficjalne potwierdzenie, że śląsk jest ich. - krzywousty podbił śląsk, i owszem zadysponował nim w swoim testamencie, jakby był dzielnicą polski, ale testament krzywoustego nie został w części dot. śląska wprowadzony w życie (dokładniej władców śląska wygnano do niemiec). podaj mi zatem, jeśli cię mogę prosić, o okres, w którym śląsk był "dzielnicą" polski, i na podstawie jakiego traktatu. Odpowiedz Link Zgłoś
freud1 Alez bardzo prosze! 10.07.07, 21:45 Ad. "uznanie miedzynarodowe" (masz chyba na mysli uznanie cesartwa). Ustalenia Zjazdu Gnieznienskiego nie musialy zostac potwierdzone przez nastepcow Ottona II(!?)- notabene co ma piernik do wiatraka (czytaj: przynaleznosc Slaska do ustalen Zjazdu!?). Podobnie jak traktat Polsko-Niemiecki z 1991r, ktory pomimo staran pani Fotygi nadal pozostaje prawomocny (Gott sei Dank!). Gdybys jednak mial jeszcze jakiechs watpliwosci to przytocze pokoj Budziszynski z 3. lutego 1018r, w ktorym Luzyce, Milsko jak i Slask (ale tylko w wersji niemieckiej, polskie zrodla nie podaja watku slaskiego, bo przynaleznosc Slaska nie podlegala zadnej dyskusji) zostaly uznane za prowincje Polski, wlasnie przez nastepce Ottona II Henryka II. Rowniez pokoj pomiedzy Mieszkiem II a Konradem II z 1031 dotyczyl jedynie kwestii posiadania Milska i Luzyc, ale nigdy Slaska! Powod: bezdyskusyjna przynaleznosc Slaska do Polski (Cesartstwo mialo wowczas niemale klopoty z zajetym juz Polabiem, kto by wtedy myslal u nich o Slasku!?). Nie w ostatku juz Mieszko I w dokumencie "Dagome iudex" (w ktorym to ofiarowal kraj opiece Stolocy Apostolskiej) figuruje jako wladca terytoriow, ktotre w przyszlosci mialy stac sie Slaskiem wlasnie. Odsylam Cie do najnowszej historiografii zarowno polskiej jak i niemieckiej. Pokoj 1054 pomiedzy Czechami a Polska, zwracajacy(!) Polsce Slask w zamian za placenie przez 50 lat trybutu (nie ma mowy o zadnym "lennie"!) w wysokosci 500 grzywien srebra i 30 grzywien zlota rocznie, mial tylko i wylacznie jedno podloze: najazd Brzetyslawa na Polske w latach 30-tych XIw. i bezprawne (w mniemaniu "miedzynarodowym"!) zdobycie Slaska. Pomimo niecheci Henryka II (z poczatku nader Kazimierzowi przychylnego) a przede wszystkim dzieki zabiegom podjetym przez biskupa kolonskiego Hermana (zreszta wuja Odnowiciela) Slask wlacznie z Wroclawiem, choc bez ziemi Goleczycow (vide Golezycow) powrocil do Polski (po poprzednim jego opanowaniu przez Kazimierza w roku 1050 oczywiscie). Podkreslam raz jeszcze, zadnej dzierzawy, zadnego lenna. Przynaleznosc Slaska byla bezdyskusyjna, okupacja czeska wcale tego nie zachwiala (Czechy byly chwilowo silniejsze, wiec skorzystaly z okazji powolujac sie na dziedzictwo Wielkomorawskie. Nie tylko zreszta Czechy, Maslaw/Mojslaw na Mazowszu i Wikingowie na Pomorzu uczynili przeciez podobnie). Krzywousty nie podbil bynajmniej Slaska (!), ktory od wspomnianego pokoju z roku 1051 nieprzerwanie nalezal do Polski. W roku 1097, w ramach dzielnicy, otrzymal od swojego ojca Wladyslawa Hermana oprocz Slaska wlasnie, takze Malopolske jak i Ziemie Lubuska (jego brat Zbigniew otrzymal Wielkopolske, Kujawy i czesc Mazowsza, Herman, jako senior i zwierzchnik zetrzymal dla siebie pozostala czesc Mazowsza z Plockiem wlacznie). Poczytaj troche Galla a dowiesz sie, ze Slask a Krzywousty to niemalze synonimy. Testament Boleslawa III obowiazywalby na Slasku, gdyby nie wybujale ambicje Wladyslawa Wygnanca (apropos, byl to jedyny "wladca slaski" wygnany do Niemiec, stad tez przydomek). Zachcialo sie Wladkowi wladac niepodzielnie (bycie seniorem widocznie mu nie wystarczalo) i poniosl tego konsekwencje (pomimo pomocy cesarstwa dostal od braciszkow po lapach i tyle). Mam nadzieje, ze to wystarczy. W razie watpliwosci sluze uprzejmie. P.S. Tak na marginesie: zarowno Mieszko I, jak i Boleslaw Chrobry dazyli do powstania polskiej archidiecezji koscielnej po to wlasnie, aby o przynaleznosci Slaska (czy tez innych dzielnic) do Polski nie decydowaly zadne "uznania miedzynarodowe", a zwykla oczywistosc oparta na dynastycznym dziedziczeniu. Swoja droga Twoja prosba o podanie "traktatu" na mocy ktorego Slask bylby dzielnica Polski, to mniej wiecej to samo, co podanie traktau swiadczacego o przynaleznosci np. Wologoszczy do Cesarstwa Niemieckiego... Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
heterofob2 Re: Alez bardzo prosze! 10.07.07, 23:22 Dziękuję za wyczerpujące wyjaśnienia. Jestem Ci niezmiernie wdzięczny, będę miał czego szukać przez wakacje:) Chciałbym zacząć od sprostowania siebie: pisząc, że krzywousty "zdobył" śląsk mam na myśli "przywołał do porządku" dzielnicę, która już po śmierci chrobrego w 1025 usamodzielniła się. proponuję całkiem wyrzucić z dyskusji słowo "powrócił" i "odzyskał", ponieważ są one zbyt często używane do manipulacji, sam piszesz niezgodnie z prawdą, że odnowiciel "odzyskał" śląsk. również powoływanie się na zmiany granic kościelnych bardziej gmatwa niż pomaga, ponieważ historia narodu śląskiego to nie historia watykanu. Sam potencjał ludnościowy i gospodarczy śląska w tamtym czasie wyklucza domniemanie, jakoby polska (przecież rozbita i zajęta wojnamy domowymi od śmierci chrobrego aż do odnowiciela) była w stanie nasz kraj podporządkować. śląsk się faktycznie uniezależnił, choć formalnie nadal pozostał częścią korony czeskiej. o pokoju w kwedlinburgu wiadomo jedynie tyle, że był najmniej niejasno sformułowany spośród wszystkich, jakie żyrowało cesarstwo, ponieważ nie miało ono interesu, aby jakiekolwiek ustalenia między polską, śląskiem a czechami były przejrzyste, gwarantowane i niepodważalne. stąd problemy w interpretacji. pozostaje mi jedynie argument z samochodem: podaj mi przykład krainy, która została tak, jak sugerujesz, że śląsk oddana w zamian za trybut rozpisany na tak długo. w praktyce oznaczało to: "na razie korzystajcie z naszej własności w zamian za roczną opłatę, a za pół wieku zobaczymy". poza argumetnem samochodowym są klejne, choć wiem, że są to najwyżej poszlaki, a nie dowody: - władcy polscy nie interesowali się śląskiem w kontekście przyłączuenia go do polski, ani piastowie, ani jagiellonowie. uważam, że przyczyną była odrębność etniczna; - jan luksemburg i karol raz dwa przywołali do porządku SWOJE księstwa śląskie, i tak już zostało aż do habsburgów. zhołdowali oni śląsk, który był od śmierci chrobrego, a w najgorszym razie od krzywoustego niezależny. polscy władcy nie protestowali w inny sposób, jak aby utrudnić działania obu luksemburgów. kazimierz duży wyłącznie z jednego powodu raz po raz wyciągał absurdalne, nieuzasadnione i niedające się zrealizować żądania "oddania" śląska: to był najwygodniejszy pretekst, aby dać im do zrozumienia: uznajcie mnie za króla polski (przecież królowie czescy rościli sobie prawa do korony polskiej), a nie będę wam więcej robił przeszkód. właściwie to sprawa śląska, beznadziejna z punktu widzenia polaków, była wymówką, aby obie strony honorowo wyszły z konfliktu o koronę polską. dodatkowo nie zapominaj, że przecież to państwowość polska była ledwie skonsolidowana po okresie rozbicia, a starsi pamiętali, że sto lat wcześniej ślązacy podbili połowę ziem polskich, a od starcia na zawsze z mapy europy uratowali was mongołowie:) ---- o śląsku w niektórych dokumentach nie ma ani słowa, ponieważ jego niezależność nie budziła wątpliwości :) wydaje mi się to logiczniejsze, niż twoje analogiczne sformułowanie. ---- do niemiec wygnano trzech władców śląskich: władysława, który nigdy władcą śląska nie został, oraz jego dwóch synów, którzy przy pomocy cesarza odzyskali swój kraj i uniezależnili od polskiej odnogi piastów. są dowody, że przynajmniej starszy syn wygnańca nie władał polskim, a już wnukowie wygnańca byli już ślązakami lub niemcami. ---- "oczywistości dynastycznej" zupełnie nie rozumiem. czy jeśli jagiełło został królem polski, to jednocześnie polska stała się litwą? licząc od synów wygnańca na śląsku rządzili książęta śląscy wywodząca się z piastów. czy ma tu znaczenie obce pochodzenie piastów? ---- co piszę, opieram na źródłach polskich, i mi wychodzi, że śląsk polacy podbili za mieszka 990 i utrzymali do śmierci chrobrego 1025, a potem nic... aż do krzywoustego. czechom natomiast w oparciu o źródła czeskie nawet do głowy nie wpadnie, że śląsk kiedykolwiek należał do polski. z ich punktu widzenia śląsk w sposób ciągły stanowił kraj korony czeskiej od dziewiątego (licząc z wielką morwą) do szestnastego, z krótkim przerywnikime na chrobrych i krzywoustych. ---- Od tego, że informuję uczniów oistnieniu delfinów butelkonosych, jeszcze żaden nie stał się delfinembutelkonosym, ale kilku pierwszy raz w życiu zajrzało do encyklopedii Odpowiedz Link Zgłoś
freud1 Re: Alez bardzo prosze! 11.07.07, 13:49 Cieszy mnie, ze pomimo roznicy zdan, potrafimy docenic i uszynowac kontrahenta:) Na forum Gazety zdarza sie to iscie rzadko. Ale do rzeczy: - odnosnie "usamodzielnienia sie Slaska" po smierci Chrobrego prosilbym o podanie zrodel na ktorych sie opierasz, bo spotykam sie z taka opinia po raz pierwszy...Prawda jest, ze Slask, podobnie jak i reszta kraju vide Mazowsze, lubo Pomorze, w ramach wojny domowej kryzysu drugiej polowy lat 30. (po smierci Mieszka II, bynajmniej nie Chrobrego; po smierci Chrobrego Mieszko II wyprawial sie na Saksonie) obalil panowanie pierwszych Piastow, przypieczentowujac rebelie min. wygnaniem (miejscami wymordowaniem) kleru. Nie byla to jednak rokosz per se, ale tzw. reakcja poganska, skierowana przede wszystkim przeciw nowym porzadkom religijnym, a co za tym idzie administracyjnym i skarbowym (swiadczenia, swiadczenia i jeszcze raz swiadczenia)... - apropos "reakcji poganskiej" i obalania nowego porzadku. Granice koscielne sa o tyle znamiennie, o ile organizacja koscielna byla wtedy tozsama z "miedzynarodowym uznaniem" (ze tez sie tak uczepie Twojego okreslenia) panstwa. Mieszko I i Bolko Chrobry nie wprowadzali przeciez chrzescijanstwa z przekonania, ale z czystego wyrachowania politycznego (Mieszko juz po chrzcie w dalszym ciagu utrzymywal naloznice, o czym skrupulatnie donosza kronikarze niemieccy, a bodaj i Gall). Panstwa niechrzescijanskie byly wtedy uznawane za terra incognita i mogly zostal zajete (w ramach "chrystianizacji") przez kazdego, kto czul sie na sile (vide Polabie). Ba, nie tylko mogly, ale nawet powinny! Potencjali zdobywcy zachecani byli przez Kosciol dodatkowymi premiami w postaci odpustu zupelnego i takich tam. W tym sensie historia moze nie Watykanu(tak po prawdzie nigdy do niej nie nawiazywalem), ale polskiej prowincji koscielnej jest jak najbardziej adekwatna w stosunku do historii Slaska. Nie w ostatku byl wtedy Kosciol najwazniejszym spoiwem kraju, nawet w czasach, w ktorych kraj nie istnial (Wroclaw do XIX wieku pozostawal polskim biskupstwem, podleglym Gnieznie). - A.D. podporzadkowania Slaska przez Polske. W 1050 roku, po raptem 12 (!) letniej przerwie, Slask zostal ponownie opanowany przez Piastow. Takie sa fakty. Co do potencjalu ludzkiego i gospodarczego Slask po spustoszeniach lat 30. prezentowal sie bladziutko. Stad min. (nie zapominajac oczywiscie o Mongolach w XIIIw) pozniejsza kolonizacja niemiecka (de.wikipedia.org/wiki/Schlesien ) - > "w praktyce oznaczało to: "na razie korzystajcie z naszej własności w > zamian za roczną opłatę, a za pół wieku zobaczymy". Ciekawy sposob interpretacji. Coz moge rzecz, mozna i tak. Jest tylko jedno ale (a moze i dwa :)), mianowicie: Polska przestala placic trybut juz w roku 1060. Przyczynilo sie to do konfliktu zbrojnego pomiedzy Smialym i Spitygniewem II. Smialy co prawda poniosl porazke, ale nie ze wzgledu na sile przeciwnika, ale glownie przez wlasna nierozwaznosc (Bolko jazda chcial zdobyc Hradec, bajtel byl jeszcze i tyle, w przyszlosci takie bledy mialy sie juz nie powtorzyc). Pomimo zwyciestwa, Spitygniew nawet nie napomknal o trybucie (o "oddaniu" Slaska nawet nie smial snic - tak podaja kroniki). Cieszyl sie niezmiernie z samego odparcia najazdu i to mu za trybut widocznie wystarczylo. W latach 1068 - 1071 (rowniez 1072, pomimo protestu cesarza) dochodzilo do kolejnych wojen pomiedzy Böhmen i Polska. Ich przyczyna nie byl bynajmniej Slask, ale Jaromir, ktorego Bolko zamierzal osadzic na kamiennym tronie w Pradze (osadzal wladcow na Rusi, osadzal i na Wegrzech, czemu tedy nie i w Czechach). Dlaczego o tym wszystkim pisze? Ano dlatego, zeby unaocznic Ci absurdalnosc Twojego ww. wywodu. - co do sugestii jakoby Kazimierz Wielki (czy tez inni polscy monarchowie) uzywal Slaska jedynie jako pretekstu i wymowki do "wyjscia honorowo z konfliktu o korone polska" z Luksemburczykiem, odpowiem pytaniem (wybacz, ale w swietle teorii rownie absurdalnej jak legenda o Liczyrzepie na nic wiecej mnie nie stac): Dlaczego Kazko, juz po zawarciu traktatu wyszehradzkiego w roku 1335, stanowiacego o rezygnacji z praw do Slaska w zamian za rezygnacje z korony polskiej, potwierdzal (niekoniecznie dobrowolnie) jego postanowienia kolejno w 1339 i 1349, poczym staral sie o anulowanie go u papieza (powodem byl wlasnie nie do konca "dobrowolny" charakter zawartych umow). Trzy razy chopak szukal "honorowego wyjscia"? Wyjscia z czego? Z pretensji do korony polskiej!? A wyprawy z 1343 (przeciwko ksiazetom z linii glogowskiej), 1345, 1348 i 1349 (przeciwko Czechom), to wedlug Ciebie proba uzycia Slaska jako pretekstu? Powtorze raz jeszcze (choc wynika to juz z mojej wypowiedzi). Slask nie tylko nie byl "pretekstem", ale waznym czynnikiem polityki ostatniego Piasta (na tronie polskim), dla ktorego byl on nawet gotow zaryzykowac swoja korone. - do Niemiec zostal wygnany tylko Wladyslaw II (oblozony na dodatek klatwa arcybiskupa gnieznienskiego - to odnosnie "uznania miedzynarodowego"), jego zona Agnieszka pozostala na jakis czas w Krakowie. Po otrzymaniu od cesarza zamku Altenburg Wladyslaw sprowadzil do Niemiec takze swoich potomkow (takoz Wladyslawa i Boleslawa). Zlozyl mu co prawda hold (bo cesarz jak wiadomo Caritasem nie jest, i niczego za darmoche nie robi), ale zlozyl mu go rowniez Boelslaw Kedzierzawy (senior po wygnaniu Wladyslawa II), wiec Wladek nic nie wskoral i (mowiac kolokfialnie) dalej gnil w Altenburgu. Po objeciu rzadow przez Barbarosse (1155) i jego interwencji zbrojnej na korzysc Wladyslawa II, Kedzierzawy ponownie zlozyl hold cesarstwu co po raz kolejny pokrzyzowalo plany Wladka na objecie tronu w Krakowie i wladanie w swojej dzielnicy. Po jego smierci 1159 jego synowie, za przyzwoleniem Kedzierzawego i dzieki mediacji cesarza, powrocili do Polski (1162) i objeli wladanie w dzielnicy Slaskiej (za wyjatkiem glownych grodow, ktore w dalszym ciagu stanowily dominium Boleslaw Kedzierzawego). Twierdzenie zatem, ze uczynili to bez, lub tez nawet wbrew woli polskiego seniora, a jedynie z przyzwolenia cesarza jest... hm, sam ocen. W jednym punkcie przyznam Ci jednak racje. W roku 1165 (po niefortunnej wyprawie Kedzierzawego na Prusy) synowie Wygnanca zajeli glowne grody slaskie, pozbawiajac seniora bezposrednich wplywow. Ten podjal co prawda probe zbrojnego odzyskania, ale nie udalo mu sie tego dokonac. Po odparciu najazdu braciszkowie (jak to u nas bywa) zaczeli zrec sie miedzy soba, czego skutkiem bylo uzaleznienie sie ich od obcych wladcow, ALE nawet zrodla niemieckie podaja, ze uzaleznienie to nie mialo charakteru formalnego (czytaj: Slask pozostawal czescia polskiego interregnum!),a sprowadzalo sie "jedynie" do placenia trybutu przez polskiego seniora i wywierania "wplywu" (bynajmniej nie permamentnego) przez cesarza na sprawy slaskie/polskie (Mieszko III za wybryki Platonogiego i jego bratanka Jaroslawa, dzialajacych przeciwko Wysokiemu, musial zaplacic 8000 grzywien srebra!). Dowodem na to jest np. postawa Henrykow Slaskich, ktorzy jeszcze w XIII wieku powolywali sie na testament Krzywoustego, ugruntowujac tym samym swoje aspiracje senioralne (dowodow jest sporo, ale rece mi juz odpadaja od tego klepania w klawisze). - A.D. oczywistosci dynastycznych (przepraszam za takowe neologizmy): Jagiello (jak slusznie zauwazyles) zostal KROLEM Polski, bedac rownoczesnie Wielkim Ksieciem Litewskim. Roznica pomiedzy krolem a ksieciem jest chyba oczywista. Jest tez odzwierciedleniem "kto sie stal kim" po wstapieniu Jagielly na tron polski. Poza tym akt koronacyjny wyraznie o tym stanowi (wzmianka o tym chocby i tu: <a href="www.muzhp.pl/index.php?akcja=kalendarium&miesiac=6&dzien=22&id_kalendarium=17&PHPSESSID=df9d3111ba7 Odpowiedz Link Zgłoś
freud1 Re: Alez bardzo prosze! 11.07.07, 13:54 - polecam Ci "Piastowie" Wydawnictwa Literackiego (odnosnie zrodel). Najlepsze moim zdaniem kompendium na temat Piastow, a co za tym idzie poczatkow panstwa polskiego. Poza tym Jasienice (nie do konca zgodne z prawda, ale dobre na wakacje). Gdybys chcial jednak poscic wodze fantazji, to niedoscignionym mistrzem, przy ktorym nawet Heniek Sienkiewicz bladnie, pozostaje Karol Bunsch ze swoimi "Powiesciami Piastowskimi" (znajdziesz tam oczywiscie wiele watkow slaskich). Mowiac jezykiem politykow po prostu "full wypas" :)) Ufff, pozdrawiam serdecznie Tego jeszcze brakowalo, server siadl... Odpowiedz Link Zgłoś
heterofob2 Re: Alez bardzo prosze! 11.07.07, 16:09 dzięki dzięki dzięki!!! nie odwzajemnię się niestety, ponieważ siedzę teraz w budapeszcie, i przywiozłem ze sobą jedynie książki dot. historii śląska, więc dostępu do bibliografii nie mam żadnego. pozostaje mi tylko internet. dlatego nie jestem w stanie podać konkretów, jedynie logikować, a rzeczową odpowiedź dam ci pewnie dopiero we wrześniu, i to o ile pojadę do polski (lub na śląsk). na razie powiem tylko, co myślę o trybucie. był płacony cały czas, a za śmiałego i krzywoustego jedynie zaprzestano (po prawdzie śmiały nie tyle odmówił, ile zwlekał). niezależnie od tego, czy trybut był płacony na czas, pozostawał obowiązkiem z tytułu lenna, bo i jakiegoż innego? nie płaci się za korzystanie z własnej własności. dlatego w oparciu o logikę i wiedzę historyczną nadal twierdzę (prawdopodobnie mam tu poparcie większości historyków czeskich), że śląsk od najazdu brzetysława do krzywoustego był formalnie czeski, a po krzywoustym niezależny. to na przykład, że książęta śląscy brali udział w waśniach, kto ma być seniorem w krakowie, świadczy o wpływach ślązaków w polsce, a nie na odwrót!!! no i watykan - nadal uważam, że nie ma związku z historią śląązaków, a potwierdza to twój argument, że granice diecezji wrocławskiej nie zostały zmienione przez setki lat, czyli: nie mają pokrycia w wydarzeniach historycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
freud1 Re: Alez bardzo prosze! 11.07.07, 16:50 heterofob2 napisał: > dzięki dzięki dzięki!!! Cala przyjemnosc po mojej stronie :) Sympatycznie sie dyskutowalo! > nie odwzajemnię się niestety, ponieważ siedzę teraz w budapeszcie, i przywiozłe > m > ze sobą jedynie książki dot. historii śląska, więc dostępu do bibliografii nie > mam żadnego. pozostaje mi tylko internet. > > dlatego nie jestem w stanie podać konkretów, jedynie logikować, a rzeczową > odpowiedź dam ci pewnie dopiero we wrześniu, i to o ile pojadę do polski (lub n > a > śląsk). > Trzymam Cie za slowo! Poki co, zycze Ci udanego pobytu u naszych "bratankow" :) Obys mogl sie przekonac o tym, czy to prawda co o nas mowia (no wiesz, to ze szklanka, z bitka niekoniecznie :)) Serdeczne pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
krzych.korab Zakłamali naszą historię kościelni kronikarze i do 09.07.07, 07:20 dzisiaj to robią ? Odpowiedz Link Zgłoś
gosc114 Re: Zakłamali naszą historię kościelni kronikarze 09.07.07, 12:56 buahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
watashi79 byłoby nieźle 09.07.07, 10:49 jako Niemcy przynajmniej nie mielibyśmy takich oszołomów jak pis, lpr, samoobrona czy ojciec dyktator. ech, rozmarzyłem się. Odpowiedz Link Zgłoś
onioni Polski mogło nie być 09.07.07, 03:45 Szybkie wnioski: 1) Już od wtedy mobilizowaliśmy się tylko na zagrożenia :D mamy to chyba w genach :) 2) głównym miastem partnerskim Poznania powinna być Nitra ;D 3) Mamy geny wielu ludów, nawet to i dobrze :) Takie USA X wieku ;) No i ludzie bardziej wymieszani, sa ponoć ładniejsi - co potwierdza powiedzenie o naszych polkach :) 4) Śląsk wywalczyli "polacy" (Polanie) dzięki pomocy z niemiec :DDDD Ludzie, co się dzieje :))) 5) To gdzie była stolica jest chyba mniej ważne, jednak wole Gniezno od Giecza :) super foty tapety.tapety.glt.pl Odpowiedz Link Zgłoś
sburczymucha Re: Polski mogło nie byc, GW tez nie! 09.07.07, 04:12 Prof. Tomasz Jasinski: Moje ostatnie badania wskazuja, ze gdyby babcia redaktora M. miala wasy, to by byla dziatkiem drogiego Bronislawa G. Odpowiedz Link Zgłoś
marxx Re: Polski mogło nie byc, GW tez nie! 09.07.07, 05:08 A ja myslalem ze Polacy pochodza od Sw. Piotra i Pawla Odpowiedz Link Zgłoś
planitnyk Nie tylko w Polsce ludzie zle znosza prawde... 09.07.07, 05:46 o swoich narodach...szczegolnie kiedy okazuje sie mniej "WIELKA' niz by chceli sadzic lub malo chwalebna jesli w tej sytuacji ktora w koncu nie rzuca jakiegos zlego swiatla na poczatki panstwa i jest znana fachwocow od dosc dawna tak jest to co by bylo gdyby inne rzeczy wychodzily na jaw... Jezus byl Polakiem a Polska od morza do morza... Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok Re: Nie tylko w Polsce ludzie zle znosza prawde.. 09.07.07, 10:00 A sw. Miriyam(Maria) ma oczywiscie polski paszport, hehe. I dlatego w Polsce teatralnie-absurdalnie-drazniaco owija sie oltarze w flagi narodowe, a armaty i czolgi swieci i kadzi. Gdzie indziej wyszlo to juz dawno z mody lub bawi/drazni wiekszosc tzw.normalnych ludzi (czyli normalnie wiekszosc obywateli, tez wierzacych). Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok Re: Nie tylko w Polsce ludzie zle znosza prawde.. 09.07.07, 10:03 Zapominajac np. ze w przedwojennej polskiej armii co drugi nie byl katolikiem rzymskim, tylko np. ewangelikiem(roznych odlamow), grekokatolikiem, "mozaicznym", a nawet muzulmaninem itp. Ladny przyklad: "prapolski" general Haller (Haller von Hallersleben chyba). :) Odpowiedz Link Zgłoś
koblihaxxl Polski mogło nie być 09.07.07, 06:27 Państwo wielkomorawskie upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/98/Great_moravia_svatopluk.png Odpowiedz Link Zgłoś
szto_tawariszczi co za fascynujący artykuł typu gdyby 09.07.07, 06:29 typu gdyby ciotka miała jajka to by była wujkiem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
koblihaxxl Re: Polski mogło nie być 09.07.07, 06:40 Państwo wielkomorawskie – średniowieczne państwo słowiańskie. Powstało na początku IX wieku na terenach dzisiejszych Moraw. Rządzone było przez lokalną dynastię, której pierwszym znanym przedstawicielem był Mojmir I. Pierwsza wzmianka o tym państwie dotyczy włączenia do niego Księstwa Nitrzańskiego przez Mojmira I, co nastąpiło w roku 833 lub nieco wcześniej. Mniej więcej w tym samym czasie w państwie zaszczepione zostało chrześcijaństwo. Chrzest przyjęto w 822 od strony państwa wschodniofrankijskiego. Od 863 roku działalność misyjną w państwie wielkomorawskim prowadzili Cyryl i Metody, wraz z którymi pojawił się stworzony przez nich obrządek słowiański oraz język staro-cerkiewno-słowiański. Epizod obrządku słowiańskiego zakończył się w roku 887, kiedy to za sprawą wrogiej postawy duchowieństwa niemieckiego uczniowie Cyryla i Metodego zostali wygnani. Szczyt ekspansji Wielkich Moraw przypadł na panowanie Świętopełka I w latach 870-894, kiedy w ich skład wchodziły poza Morawami częściowo tereny dzisiejszych Węgier i Małopolski, a także Czechy, Śląsk, Łużyce i Słowacja. Państwo upadło około roku 907 w wyniku najazdu koczowniczych Madziarów, którzy wtargnęli przez północne Karpaty do Kotliny Panońskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
mirage72 Re: Polski mogło nie być 09.07.07, 06:33 Wszystkie panstwa powstaly celowo i z premedytacja, a szczegolnie panstwo Israel. Nagle okazuje sie,ze Polska powstala przypadkowo, Kaczynscy sa be.Tylko GW nie jest do dupy i wie co jest dobre dla Polski. No to jest typowe dla pewnego syndromu. Odpowiedz Link Zgłoś
normalski1 [...] 09.07.07, 06:55 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
anitka221 Re: Polski mogło nie być 09.07.07, 07:03 GW chce na sile cos komus obrzydzic, i chyba dlatego liczba stalych czytelnikow spada. Cos mi sie wydaje,ze wrogow tworzy sie samemu, wrogowie ot tak po prostu nie spadaja z nikad. A potem narzeka sie ze "nikt nas nie lubi".To jest chyba charakterystyczne dla pewnej nacji. Zadnych wnioskow nie wyciagneliscie. Niby madrzy, a raczej przemadrzali, a jedniak glupi.Wszyscy ci, ktorzy chcieli zawladnac umyslami innych konczyli fatalnie.Tak juz jest w naturze.Pieniadze to nie wszystko, trzeba byc jeszcze madrym, a nie przemadrzalym. Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok Re: Polski mogło nie być 09.07.07, 10:05 Tacy jak ty towarzyszu prawdziwy i jedyny Polaku przypominaja mi amerykanski ruch "odnowienia" o nazwie "Kreacjonisci"..... haha. Odpowiedz Link Zgłoś
vitabravo Marzenia Michnika: Polski mogło nie być 10.07.07, 08:16 ...mogłaby tutaj być Judeopolonia. Odpowiedz Link Zgłoś
lesew Re: Polski mogło nie być 09.07.07, 18:04 anitka221 napisała: > GW chce na sile cos komus obrzydzic,... ??????? - Skąd taki wniosek?!!!! -Skoro takie jest Twoje zdanie o G. W., to co tu robisz? ...>Cos mi sie wydaje,ze wrogow tworzy sie samemu, wrogowie ot tak po prostu > > nie spadaja z nikad. A potem narzeka sie ze "nikt nas nie lubi".To jest chyba > charakterystyczne dla pewnej nacji.<... -Mniej, więcej słuszne, ale jak to się ma do reszty Twojej wypowiedzi? -Zastanów się chwilę i poukładaj myśli zanim coś napiszesz i wyślesz w przyszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
tppiotr Polski mogło nie być i nas też 09.07.07, 07:04 Na początku nie było niczego. I Bóg rzekł: niech będzie światłość. Dalej nie było niczego, ale było to lepiej widać. Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany "Państwo polskie powstało na skutek podbojów 09.07.07, 07:06 dokonanych przez Polan." Joj, ale będzie wrzask katonarodowców! Wszak dla nich państwo polskie nigdy nikogo nie podbijało, jeno powstało z Bożego zrządzenia, po czym bohatersko broniło się przed obrzydliwymi i wrednymi sąsiadami z czterech stron świata :- )... Odpowiedz Link Zgłoś
krzych.korab Zapominasz o czystości krwi, matka Bolesława 09.07.07, 07:29 Chrobrego to Czeszka, Mieszka II i Kazimierza Odnowiciela - niemka, Bolesława Śmiałego i Hermana - ruska, Bolesława Krzywoustego - niemka. Szkoda dalej pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany Ciicho, katoprawica narodowa opracowywuje w pocie 09.07.07, 07:42 czoła model genetyczno-dendrologiczno-giertychiczny Prawdziwego Polaka rasowo czystego jak airdale terier, a Ty tutaj z takimi masońskimi wtrętami wyjeżdżasz! krzych.korab napisał: > Chrobrego to Czeszka, Mieszka II i Kazimierza Odnowiciela - niemka, Bolesława > Śmiałego i Hermana - ruska, Bolesława Krzywoustego - niemka. Szkoda dalej pisać > . Odpowiedz Link Zgłoś
viornisko Re: Ciicho, katoprawica narodowa opracowywuje w p 09.07.07, 09:34 Lewica już tworzyła wzór obywatela - wywodzącego się ze wsi, najlepiej od pługa, albo pracownika huty lub kopalni. Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany Tyż, tyż... :-). Tamtym chodziło o klasowo słuszne 09.07.07, 09:40 pochodzenie, tym o narodowo-rasowe (tzw. Rasa Wszechpolska Nizinna :-D) viornisko napisał: > Lewica już tworzyła wzór obywatela - wywodzącego się ze wsi, najlepiej od > pługa, albo pracownika huty lub kopalni. Odpowiedz Link Zgłoś
turtlezzz Re: Tyż, tyż... :-). Tamtym chodziło o klasowo sł 09.07.07, 18:18 Sęk w tym, że lewica się już trochę ucywilizowała i sama propaguje ideę "jedności w różnorodności", a na polskiej "prawicy" kolektywizm narodowy wciąż trzyma się bardzo dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany Tak przynajmniej lewica twierdzi, że już 09.07.07, 20:02 się ucywilizował i zdemokratyzowała :-). Ale ja mam nieodparte wrażenie, że tak naprawdę to tylko pozłotka i retoryka, a tak naprawdę lewica kieruje się bezideowym kolektywizmem interesów swoich koterii :-). turtlezzz napisał: > Sęk w tym, że lewica się już trochę ucywilizowała i sama propaguje ideę "jednoś > ci w różnorodności", a na polskiej "prawicy" kolektywizm narodowy wciąż trzyma > się bardzo dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
viornisko Re: "Państwo polskie powstało na skutek podbojów 09.07.07, 09:32 Proponuję leczenie w jakimś zakładzie, albo przestań gadac bzdury Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany No nie, przecież to oczywiste, że wszystkie 09.07.07, 09:48 inne państwa powstały poprzez podbój jednych przez drugich, ale Polska - jako Chrystus Narodów - naturalnie nie :-)... Skromne plemię Polan nie podbijało sąsiednich plemion i nie skierowało potem ekspansji swego tak zbudowanego państwa tam, gdzie mogło, czyli tam gdzie przeciwnik był słabszy oraz ulegało tam, gdzie musiało, czyli gdzie przeciwnik był silniejszy. Jak postępowały jakieś inne, standardowe państwa. Bo Polska to wyjątek na skalę światową, a Polacy - Naród Wybrany :-) Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok Re: No nie, przecież to oczywiste, że wszystkie 09.07.07, 10:09 Masz racje. A potem wyrzniecie/ukatrupienie np. wiekszosci Prusow zwala sie tylko i wylacznie na Krzyzakow/Prusakow, samemu zakladajac czyste/biale polskie/chrzescijanskie (no bo Krzyzacy byli banda nie-chrzescijanskich mordercow) rekawiczki. Polacy do dzisiaj nie znaja slowa "pogrom". Co innego "bandyci" Ukraincy, to zupelnio cos innego, ci to maja we krwii, no nie ? :) a raczej :( Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany To przecież nie nasza wina, że każdy Polak jest 09.07.07, 10:22 300% lepszy od niePolaka: - 100% jako Polak, - 100% jako Katolik, - 100% jako Polak-Katolik... 300% wychodzi jak obszył... No i nie nasza wina, że wszysycy sąsiedzi tacy wredni i pogrążeni w antypolskich spiskach przeciw naszemu Ubogaconemu Wartościami Narodowi - ot, pech położenia geograficznego i tyle... Żeby tak na jakiejś Atlantydzie wylądować czy coś, to by można by tę Prawdziwą Polskość kultywować jak trza, a tak to bida z tym, panie szanowny... Odpowiedz Link Zgłoś
vitabravo Re: w stosunku do ciebie Polak lepszy o 1000%. 10.07.07, 08:14 Ty mała, niewydarzona antypolska gnido. Odpowiedz Link Zgłoś
13sw Re: Civitas Gnesgensis (???) 09.07.07, 07:11 Ależ każdy, kto w podstawówce czytał Dagome Iudex wie, że tam państwo Mieszka to Civitas Shinezge czy jakoś tak!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Civitas Gnesgensis (???) 09.07.07, 17:11 Legenda o "Dagome iudex" powstała z niedokładnego przeczytania tekstu "Ego Mesco dux" (Ja, Mieszko, książę). Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek102 fakt że powstała GW to nie był przypadek 09.07.07, 08:38 każdy wie jak było Odpowiedz Link Zgłoś
julita28 Polski mogło nie być 09.07.07, 09:12 Z artykułu wynika -pomijając inne wątki - że niezależni ale słabi Słowianie byli tępieni przez silniejszych (leżących bliżej Rzymu i przez Rzymian skolonizowanych) sąsiadów. I tak trwa to od 2 tysiącleci. Niestety Słowianie walczyli też między sobą. Można to usprawiedliwić tym, że jako plemiona słabsze cywilizacyjnie,nieustannie były pod obcymi sobie wpływami. Odpowiedz Link Zgłoś
k_rol No rzeczywiscie 09.07.07, 09:23 takie gdybanie.... Gdyby cesarstwo rzymskie nie upadlo...., gdyby Polacy utzymali Moskwe..., gdyby Turcy zdobyli Wieden etc...Samo zycie tez jest przypadkiem wiec takie dywagacje sa bezprzedmiotowe. Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok Polski mogło nie być 09.07.07, 09:31 Wszysko zawsze z perspektywy Polan, a przeciez to ino jedyn odlam, plemie, szczep, gens. Mozna na to patrzec tysz zupelnie inaczej. Np. z perspektywy Slonska..... Abo np. narodow i naerodzikow pomiyndzy "Polanami" i "Niemcami", ktorych zwalczali ogniem, mieczem, podstepem i klamstwem takze "Polacy"....... NB Slonsk schrystianizowal sie wczesniej, podobnie jak Malopolska, niz ta Waszo polanska Wielkopolska czy Mazowsze. To nic nowego. Nie wspominajonc, ze Mieszko byl imigrantem/turysta, nie mowiacy wcale po "slowiansku".... Same mity. Odpowiedz Link Zgłoś
critto chrystianizacja Polski 09.07.07, 14:19 > NB Slonsk schrystianizowal sie wczesniej, > podobnie jak Malopolska, > niz ta Waszo polanska Wielkopolska czy Mazowsze. > To nic nowego. pamietajmy, ze na poczatku 11 wieku wybuchl bunt zwany 'Reakcja Poganska'. Nasi Przodkowie mieli dosc narzuconej im wiary Chrzescijanskiej i wrocili do swojej, Slowianskiej. Na Mazowszu trwalo to jakies 10-15 lat, na Wielkopolsce - ok. 30, na Pomorzu - ok. 200. Niestety, chrystianizacja byla wtedy koniecznoscia, aby sasiedzi sie odczepili od Panstwa Polan i zajeli swoimi sprawami, zamiast urzadzac 'polnocne krucjaty'. Teraz jednak sa czasy wolnosci i kazdy ma wybor - kto chce, moze trwac przy Chrzescijanstwie, kto nie chce, moze np. wrocic do Slowianskiej Religii Przodkow... Odpowiedz Link Zgłoś
langston Re: chrystianizacja Polski 09.07.07, 16:32 ...a jak juz skorzysta z tego "swiatlego wyboru" i wroci do religi poganskiej to nastepnym etapem bedzie juz tylko zielony sztandar islamu na bazylice Sw Piotra tak jak na Hagi Sophia w Konstantynopolu. do tego doprowadza te wasze "wybory" Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: chrystianizacja Polski 09.07.07, 17:01 langston napisał: > ...a jak juz skorzysta z tego "swiatlego wyboru" i wroci do religi poganskiej > to nastepnym etapem bedzie juz tylko zielony sztandar islamu na bazylice Sw > Piotra tak jak na Hagi Sophia w Konstantynopolu. > > do tego doprowadza te wasze "wybory" Niby dlaczego tak myslisz? Moglbys uzasadnic swoja wypowiedz? Przedstawie Ci fakty: Poganie sa czesto wielkimi patriotami, ktorzy nie zawahaliby sie walczyc i ginac za swoj kraj; w Polsce masz przyklad Stachniuka, ktory walczyl w Powstaniu Warszawskim, zostal trzykrotnie ranny i odznaczony Krzyzem Walecznych; po wojnie atakowal rezim PRL-owski, za co siedzial w katowni UB i byl gnebiony. W USA jest sporo zolnierzy wyznajacych religie Wicca ( witchvox.com ), Odynizm czy Asatru ( www.asatru.org ). Wielu z nich poszlo do wojska wlasnie dlatego, ze wierzy w Starych Bogow i koniecznosc obrony naszej Cywilizacji przed terrorystami islamskimi. Ostatnio zrobilo sie o nich glosno za sprawa Wiccanina, ktory zginal w Iraku, a wladze federalne nie chcialy sie zgodzic, aby rodzina umiescila symbol jego wiary (Pentakl, czyli Pentagram wpisany w okrag) na nagrobku na cmentarzu federalnym dla zolnierzy. Rodzina oddala sprawe do sadu i oczywiscie WYGRALA. Rowniez sporo kobiet wyznajacych wspomniane religie poganskie idzie do wojska (dobrowolnie, w USA nie ma poboru ani dla mezczyzn, ani dla kobiet). Przyklady moznaby mnozyc: Poganie to NIE jacys sekciarze, nie uciekaja przed swiatem, chca stawiac czola roznym wyzwaniom, rowniez zagrozeniom. Mysle, ze Poganie mieliby jeszcze silniejsza motywacje do zwalczania islamistow, gdyby ci nas zaatakowali, bo podczas gdy fanatycy islamscy choc troche szanuja Chrzescijan czy Zydow, Pogan uwazaja w ogole za podludzi, ktorych trzeba wymordowac. Poganie maja jasne zasady moralne i etyczne, sa rodzinni i przyjacielscy, szanuja starszych, ale NIE MA wsrod nich wyrozumialosci czy nadmiernej litosci dla wrogow ani 'nadstawiania drugiego policzka'. Uznaja prawo do slusznego odwetu i do walki o byt. Chrzescijanin moze (co nie znaczy, ze musi) 10 razy sie zastanawiac, czy moralne jest zabijanie wroga na wojnie, Poganin chwyci w tym czasie za karabin i bedzie strzelal. Slawa Bogom!! Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: chrystianizacja Polski 09.07.07, 17:23 dodajmy jeszcze, ze Stachniuk i Wacyk wlasnie w KATOLICYZMIE upatrywali przyczyn upadku Rzeczypospolitej i nadejscia Jej nieszczesc (rozbiorow, wasni wewnetrznych, okupacji, itd); we wtlaczanej do glow postawie, ze "najpierw jestem Katolikiem, potem Polakiem"; w "skatoliczeniu", czyli nauce uleglosci, pokory, "milowania nieprzyjaciol", poczucia nieistotnosci spraw narodowych i w ogole doczesnych (bogacenia sie, trwalej gospodarki itd), itp. Wiadomo, ze owczesny papiez nie pomogl powstancom z Powstania Listopadowego ani Styczniowego (na tych pierwszych rzucil klatwe). Poczytaj ich dziela np. na www.toporzel.gower.pl - naprawde otwieraja oczy. Powiem Ci przy okazji, ze mnie dopiero Poganstwo pchnelo ku prawdziwemu, ponadpolitycznemu patriotyzmowi. W czasie rozbiorow Polski papieze i wielu hierarchow Kosciola Katolickiego zachywycali sie zaborcami. To, ze mielismy jako Polacy swojego Papieza, WIELKIEGO PATRIOTE, ktory mimo tego, ze byl glowa Kosciola Katolickiego, Polske stawial na pierwszym miejscu, to jedynie nasze ogromne szczescie. A jeszcze co do wyborow... Co Twoim zdaniem ma robic ktos, kto NIE WIERZY w Jezusa, nie zgadza sie z jego naukami (chocby niektorymi), nie akceptuje doktryny katolickiej (np. milowania nieprzyjaciol czy purytanizmu seksualnego)?? Na sile byc Katolikiem?? Niby po co?? Odpowiedz Link Zgłoś
lesew Re: chrystianizacja Polski 09.07.07, 18:30 langston napisał: > ...a jak juz skorzysta z tego "swiatlego wyboru" i wroci do religi poganskiej > to nastepnym etapem bedzie juz tylko zielony sztandar islamu na bazylice Sw > Piotra tak jak na Hagi Sophia w Konstantynopolu. > > do tego doprowadza te wasze "wybory"< -No, nie zupełnie "wybory", raczej krucjaty, a zwłaszcza jedna z nich, która tak chciała pomóc Cesarstwu Bizantyjskiemu, że je złupiła tak dokładnie, że już się nie pozbierało i musiało paść łupem sąsiadów. Piękna ilustracja zasady: Boże chroń mnie od przyjaciół, to z wrogami sobie poradzę! Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok Polski mogło nie być 09.07.07, 09:35 > Kiedy Wieleci i Czesi sprzymierzyli się przeciw Niemcom, > Mieszko podbił Śląsk około 990 r Jesli mje moja skleroza niy myli, to na....12 lat. :) Odpowiedz Link Zgłoś
elephant_tusk Re: Polski mogło nie być 09.07.07, 09:56 napisał: > > Kiedy Wieleci i Czesi sprzymierzyli się przeciw Niemcom, > > Mieszko podbił Śląsk około 990 r > > Jesli mje moja skleroza niy myli, > to na....12 lat. :) Myli. Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok Re: Polski mogło nie być 09.07.07, 10:14 podej - prawdziwe - liczby merci Odpowiedz Link Zgłoś
elephant_tusk Kiedy Polanie panowali na Śląsku 09.07.07, 11:33 Voila: Należałoby zacząć od tego, że mamy bardzo mało danych na temat początków państwa polskiego, w związku z czym można na nich zbudować bardzo liczne wewnętrznie w miarę spójne hipotezy, które jednak trudno zweryfikować. Data przyłączenia Śląska do Polski jest też hipotetyczna (np. St. Kętrzyński interpretuje zapis Kosmasa, że państwo wielkomorawskie rozdrapali Węgrzy i Polacy w ten sposób, że Polanie już ok. roku 906/7 opanowali Kraków i Śląsk, albo przynajmniej jego większość, skoro Ibrahim ibn Jakub podaje ok. r. 965, że państwo Mieszka jest największe spośród państw słowiańskich; ok. 990 roku Mieszko według Kętrzyńskiego opanował Łużyce, co oczywiście jest też hipotezą). Ale przyjmijmy, że ok. 990 roku Mieszko opanował rzeczywiście Śląsk i Kraków, tak jak to podaje klasyczna podręcznikowa historia. Gdyby opanował go na 12 lat, jak twierdzisz, utraciłby go w roku 1002. Wiadomo jednak, że w roku 1002 Bolesław opanował przejściowo Pragę, którą musiał ewakuować zapewne w roku 1004. Nie wiemy, co się wtedy działo ze Śląskiem, ale mamy już minimum ok. 14 lat panowania Mieszka i Bolesława na Śląsku. W latach 1004 - 1018 toczyła się z przerwami wojna polsko - niemiecka. Losy Śląska są w tym okresie niejasne. Wiadomo jednak, że kampania 1014 roku toczyła się na Śląsku, a przekazy sugerują, że broniła go strona polska. Zapewne w r. 1017 miało miejsce oblężenie Niemczy, którą dzierżyli Polanie, a bezskutecznie zdobywali Niemcy posiłkowani przez Czechów i Wieletów. Wskazywałoby to na polańskie władztwo nad Śląskiem. Na mocy pokoju w Budziszynie w r. 1018 Bolesław utrzymał Łużyce i Milsko, tym bardziej więc musiał władać Śląskiem. Śląsk był pod władzą Polan co najmniej do roku 1031 (rok przejściowego wygnania Mieszka), a zapewne do ok. roku 1038, kiedy to Brzetysław najechał na Polskę i - jak się powszechnie przyjmuje - wtedy przyłączył Śląsk do Czech. W zasadzie więc Polanie władali Śląskiem między latami ok. 990 a 1038, czyli ok. 48 lat. A już w roku 1050 Kazimierz Odnowiciel Śląsk odzyskał. Może więc tych 12 lat, które mimo ewidentnej sklerozy, tkwi mocno w Twoim mózgu, odnosi się do panowania czeskiego? Na sklerozę podobno dobra jest zupa z pokrzyw (przyrządza się tak jak szpinak). A tezy podane w omawianym artykule należy też traktować jako kolejną hipotezę. Jest ona podana dość atrakcyjnie, ale trudno ją zweryfikować, przynajmniej na razie. Odpowiedz Link Zgłoś
mr.superlatywny Re: Kiedy Polanie panowali na Śląsku 09.07.07, 12:43 oblężenie Niemczy, którą dzierżyli Polanie, a bezskutecznie zdobywali Niemcy posiłkowani przez Czechów i Wieletów. Wskazywałoby to na polańskie władztwo nad Śląskiem. Skont taki pewny ? A moze byli intruzami/rojberami ? Z jednej strony POLANIE, a z drugiej strony NIEMCY. No, niezbyt przekonujaco, szanowny "naukowcu". :) Odpowiedz Link Zgłoś
tkuprian Dlaczego nie Niemcy skoro Polanie??? 09.07.07, 12:45 pytam z czystej ciekawości, racz udzielić odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
elephant_tusk Re: Kiedy Polanie panowali na Śląsku 09.07.07, 13:09 A jak Ty byś ich nazwał krótko, trafnie i wygodnie? Sasi i inne ludy germańskie sprzymierzone z nimi? Nie jestem naukowcem (ale trochę czytałam na ten temat), więc chętnie się dowiem. Wydawało mi się, że nazwa "Niemcy" od początku oznaczała dla Słowian ogół plemion germańskich, z których wytworzyła się później narodowość niemiecka. Przecież to nazwa funkcjonująca we wszystkich językach słowiańskich, musi więc być stara, a także musi wskazywać na to, że była nazwą zbiorową obejmującą przodków dzisiejszych Niemców. Niekoniecznie w sensie narodu. Jeżeli Polanie panowali tam dwadzieścia kilka lat, można ich nazwać intruzami. Wygląda w każdym razie tak, że to raczej Polanie dzierżyli ten teren, a - niech Ci będzie cudzysłów - "Niemcy" go zdobywali. A Czesi wspierali "Niemców". Przynajmniej w czasie wojen za Chrobrego. Odpowiedz Link Zgłoś
lesew Re: Kiedy Polanie panowali na Śląsku 09.07.07, 18:43 elephant_tusk napisała: > A jak Ty byś ich nazwał krótko, trafnie i wygodnie? Sasi i inne ludy germańskie< -Chyba tak rzeczywiście byłoby lepiej, a nawet: Sasi i inne ludy(niekoniecznie germańskie)... "niemcy" raczej oznaczało "nie-słowian" - wygląda na to, że już wtedy nie byliśmy poliglotami... ;-))) (Zresztą piszesz: polanie, nie polacy, więc...) Odpowiedz Link Zgłoś
heterofob2 odzyskał, uzyskał, powrócił, przyłączył,... 10.07.07, 18:44 Odnowiciel śląsk od czechów wydzierżawił, a nie "odzyskał". Na tym polega lenno: czesi przekazują polakom suwerenność nad śląskiem warunkowo w zamian za coroczny trybut. oficjalnie śląsk nadal należy do czech, przynajmniej dopóty, dopóki same czechy istnieją jako jedno królestwo (czyli od 1054 do końca xii, a potem od luksemburgów do habsburgów) 1018 chrobry wcale nie musiał władać śląskiem, aby władać łużycami, tak samo jak nie władali śląskiem sasi władający polską (trochę później). 1038 brzetysław nie "przyłączył", lecz "odzyskał". i to nie odbił śląska polsce, lecz podbił śląsk niezależny, ponieważ polska była wtedy w chaosie. Odpowiedz Link Zgłoś
romanharbuz Sląsk podbity przez Polskę 09.07.07, 22:25 do: Fyrlok Mos skleroza ale nie srogo; do 1054 r. na ok. 50 lat Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok Polski mogło nie być 09.07.07, 09:39 > Chociaż w wypadku Polski Niemcom nie sprzyjało szczęście Zabawne - jakie "Niemcy" i jaka "Polska", wtedy ? Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok Polski mogło nie być 09.07.07, 09:41 > a Śląsk.....byłby pod zwierzchnictwem czeskim w ramach państwa niemieckiego. A jak bylo ? Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok Polski mogło nie być 09.07.07, 09:42 > Pomorze - przez Normanów Pozostaje milion pytan, np. kto zamieszkiwal wtedy Pomorze ? Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany Pomorze? Jak to kto: odwiecznie polscy Polacy! 09.07.07, 09:52 fyrlok napisał: > > Pomorze - przez Normanów > > Pozostaje milion pytan, np. kto zamieszkiwal wtedy Pomorze ? Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok Re: Pomorze? Jak to kto: odwiecznie polscy Polacy 09.07.07, 10:13 No to co to za religijno-kutowe(obrzadkowe) miejsca np. na wyspach Wolin i Uznam ? I kto to byli ci Gryfowie ? Raczej Slowianie, ale przeciez nie "Polacy" czy Polanie. A takich narodow jak Kaszubi bylo pelno. ---> woj. "lubuskie" ---> przeciez to nie polska historia/korzenie Odpowiedz Link Zgłoś
krzych.korab Mieszko na ostatnim dokumencie odddającym Polskę 09.07.07, 09:54 Watykanowi podpisany był Dagome co wskazywałoby ze był normanem. W tym czasie podbili Ruś i Anglię. Odpowiedz Link Zgłoś
synziemi Re: Mieszko na ostatnim dokumencie odddającym Pol 09.07.07, 14:08 krzych.korab napisał: > Watykanowi podpisany był Dagome co wskazywałoby ze był normanem. W tym czasie > podbili Ruś i Anglię. Podejrzewa sie, ze Dagome jest zbitka Dago i Me; to pierwsze byloby odzwierciedleniem imienia ktore Mieszko uzyskal na chrzcie (Dagobert) a to drugie slowianskiego imienia Mieszko z ktorym sie urodzil. Tak wiec raczej byl slowianinem. Teorie o jego germanskim pochodzeniu to fantastyka. Odpowiedz Link Zgłoś
elephant_tusk Ego Mesico dux? 09.07.07, 15:10 Jest to zagadkowy dokument i próbowano wielu jego interpretacji. Mi podoba się stara koncepcja Kętrzyńskiego. Stanisław Kętrzyński uważa, że słowa Dagome iudex powstały przez złe odczytanie i złe zrozumienie przez kopistę piszącego ok. 100 lat później frazy "ego Mesico dux". Że kopista nie orientował się w przepisywanej materii, świadczy jego komentarz dołączony do dokumentu, że dotyczy on prawdopodobnie Sardynii, bo tam rządzą sędziowie. Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok Polski mogło nie być 09.07.07, 09:51 W ogole te gadanie o "narodzie": przeciez to etniczna mieszanka bez konca - Szwedzi, Litwini, Niemcy, Czesi, Zydzi; Cyganie, ......, Turcy,.... Najpozniej po 1945. Ale w Polsce miedzywojennej, o ile dobrze pamietam, co 4ty "Polak" nie byl narodowsci öpolskiej, a co 3ci Warszawiak byl Zydem. A reszta tzw.polska miala zupelnie rozne "sztaumbaumy". Co innego "narod" w sensie wspolnoty kulturowej. Ale nawet wtedy: co laczy(lo) np. Slazaka z Lubliniakiem ? Doslownie nic - 2 rozne swiaty. Slazakowi kulturowo i jezykowo bylo blizej do Wiednia, Pragi czy Berlina. Co wtedy laczylo (polskiego???) jezykowo i kulturowo Gorala z Poznaniakiem - zero. Dlatego ta Wasza wersja historiografii jest baaardzo watpliwa, niekompletna i egocentryczna. My na Slasku widzimy wieeeele tematow INACZEJ. No chocby (naszego slaskiego) Nicolausa Kopperniggka. I mase innych historycznych tematow. Wiele z nich przekreconych przez Was, ale tez sporo przez Was w egocentryczny sposob zignorowanych, po prostu biale plamy, choc swietnie znanych w Europie. Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany Bo nacjonalizmy to głównie wymysł XIX i XX w. :-) 09.07.07, 09:54 Przedtem było się głównie poddanym tego czy owego władcy... Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok Re: Bo nacjonalizmy to głównie wymysł XIX i XX w. 09.07.07, 10:17 wlasnie: - gentes(gens) - natione - ex - .... Odpowiedz Link Zgłoś
apator22 Re: Polski mogło nie być 09.07.07, 11:17 Ty się robaczku od naszego Nicolausa toruńczyka odstosunkuj, dobra ? Odpowiedz Link Zgłoś
mr.superlatywny Re: Polski mogło nie być 09.07.07, 12:45 Bzdury. Ze starej, slonskiej familii ! Dyc nawet tako miyjscowosc u nos momy, ano. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Polski mogło nie być 09.07.07, 17:15 Ale w okresie wojny z Krzyżakami (1520-1525) bezwzględnie (razem ze swym wujem, Łukaszem Watzelrode) BEZWZGLĘDNIE LOJALNY wobec Króla Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
kyoden Polski mogło nie być 09.07.07, 09:53 Bardzo ciekawy artykuł, jakkolwiek jednak przestrzegam przed stosowaniem w historii "gdybologii". Co by było, gdyby... Od tamtej pory minęło ponad 1000 lat i naiwnym jest wręcz wysnuwanie takich przypuszczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
orcas Polski mogło nie być - ale JEST 09.07.07, 09:54 Tytuł tego brzmi prawie jak złe zyczenie z pewnych znanych kregow. Ale Polska była, jest i zawsze bedzie! Gdybajac: Bez powietrza bysmy nie oddychali, bez wody nie byłoby ryb, bez jakiegos powodu nie powstałoby zadne inne panstwo. bez tej gazetki nie byloby takich bzdur. Niemcy, tak naprawde, powstały jako jednolite panstwo niemieckie dopiero za czasow Bismarcka (18 Stycznia 1871 roku). Polecam: en.wikipedia.org/wiki/Germany. Rozni sie to od tego: pl.wikipedia.org/wiki/Niemcy, czy tego: de.wikipedia.org/wiki/Deutschland Natomiast miejsce Polski w Europie jako jednolite panstwo nie podlega kwestii od przynajmniej 936 roku: pl.wikipedia.org/wiki/Polska. Z dziwnych powodow w j. ang jest duzo wiecej waznych faktow historycznych: en.wikipedia.org/wiki/Poland Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany Też i głównie dlatego dawna Polska nie uległa 09.07.07, 10:01 cywilizacyjnie silniejszym Germanom - Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego prowadziło politykę paneuropejską i podbój słowiańszczyzny był tylko jednym z wielu kierunków ekspansji. A z tytułu swego ustroju zawsze borykało się z problemem wewnętrznej spójności i nigdy na żadnym kierunku nie mogło użyć całej swej potęgi. Poza tym pierwsi Piastowie w bardzo sprytny sposób podłączyli się pod polityczną walkę cesarstwa z papiestwem po stronie papiestwa, co świadczy o ich politycznym geniuszu. orcas napisał: > .... > Niemcy, tak naprawde, powstały jako jednolite panstwo niemieckie dopiero za > czasow Bismarcka (18 Stycznia 1871 roku). Polecam: Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok Re: Też i głównie dlatego dawna Polska nie uległa 09.07.07, 10:23 No, mozna by tysz pedziec: > w bardzo sprytny sposób oportunistyczny, egoistyczny wyrachowany, wyrafinowany > podłączyli się wspolpracowali, kolaborowali Ale jo niy powja, mje tyn "narodowy" tyjater pionowo wisi. Wjym ino, ze kozdy mo ine bryle (okulary). Wjym tysz, ze plytki/gupi nacjonalizm slepi i szkodzi. Przaja(kochom) Slonskowi, to moj plac, to mi styknie. Odpowiedz Link Zgłoś
lesew Re: Też i głównie dlatego dawna Polska nie uległa 09.07.07, 18:57 fyrlok napisał: ...> Wjym ino, ze kozdy mo ine bryle (okulary). > Wjym tysz, ze plytki/gupi nacjonalizm slepi i szkodzi... - O! To, to właśnie! Mosz recht! Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok Re: Polski mogło nie być - ale JEST 09.07.07, 10:18 > jednolite panstwo a co ty pijesz ? smakuje ? uwazaj - nie jedz Odpowiedz Link Zgłoś
orcas Re: Polski mogło nie być - ale JEST 09.07.07, 10:35 Polska jednolita - oczywiscie! Nawet plus Litwa, ale definitywnie minus pseudo-Polacy co ja od wewnatrz rozbijali i nadal rozbijaja. Odpowiedz Link Zgłoś
mr.superlatywny Re: Polski mogło nie być - ale JEST 09.07.07, 12:45 aaaa, wiec tacy tez byli - no to jednak nie jednolita, hehe Odpowiedz Link Zgłoś
lesew Re: Polski mogło nie być - ale JEST 09.07.07, 19:23 orcas napisał: ...> Natomiast miejsce Polski w Europie jako jednolite panstwo nie podlega kwestii > od przynajmniej 936 roku: <... - Ciekawe...,ciekawe... -A co z okresem "rozbicia dzielnicowego", rozbiorów i t. d.??? Zamiast pisać bzdury proponuję pogodzić się z zasadą, że nic nie jest wieczne, a wszystko płynie...(Heraklit) ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek przypadek? a nie rezultat sukcesow 1szych Piastow? 09.07.07, 09:58 gleboko watpie, czy "uczeni" ktorzy tak chetnie mowia w tym artykule o przypadkowosci powstania Polski, osmieliby sie powiedziec to samo o jakimkolwiek innym kraju europejskim, a juz zwlaszcza pozaeuropejskim. Skadinad nie watpie, ze Obodryci, Lutycy, Wieleci, Pomorzanie, Wislanie, Prusowie, Jacwingowie, Pieczyngowie i Polowcy mieli takze wiele okazji, aby utworzyc trwale i silne panstwa i przetrwac - ale jakos nie potrafili ich wykorzystac. A Ziemomysl, Mieszko (z Dobrawa, Czciborem, Jordanem i swoim sprzymierzencem Ottonem Wielkim), Boleslaw Chrobry, Mieszko II (i Rycheza) i Kazimierz Odnowiciel (z pomoca swego wielkiego tescia Jaroslawa Madrego) potrafili. Nie przez przypadek, ale madroscia, ciezka praca i jak trzeba bylo lukiem, wlocznia i toporem. Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany Oczywiście że to polityczny sukces pierwszych 09.07.07, 10:08 Piastów :-). Ale wystarczyło, by byli mniej przenikliwymi politykami zarówno na niwie wewnętrznej, jak i w polityce międzynarodowej, lub byłby inny, mniej korzystny układ sił i nasi przodkowie skończyliby jak wymienione przez Ciebie plemiona. Więc w tym sensie - to rzeczywiście przypadek. A następcy - dorobek zmarnowali, o czym świadczą zabory... Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek jak ktos sie stara to mu sie z reguly cos udaje 09.07.07, 10:19 i jego sukcesy raczej nie sa konsekwencja samego tylko przypadku. Zas fakt, ze Polska PRZETRWALA rozbiory i odrodzila sie ku jeszcze lepszej przyszlosci swiadczy o trwalosci dziela naszych pierwszych wladcow. Skadinad trudno uznac, ze nastepcy pierwszych Piastow zmarnowali ich dziedzictwo - w koncu najwspanialszy okres w dziejach Polski zaczyna sie od koronacji Lokietka (to taki nasz "Powrot Krola), a konczy na smierci Wladyslawa IV, czyli trwal jednak 328 lat. Calkiem niezle jak na "przypadkowy" kraj..... Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany Miałem na myśli następców - królów elekcyjnych 09.07.07, 10:32 po Jagiellonach i upadek Rzeczypospolitej Obojga Narodów... I rzecz nie tylko w błędach polityki królewskiej, ale i w zwyrodnieniu demokracji szlacheckiej w oligarchizm magnacki. darthmaciek napisał Skadinad trudno uznac, > ze nastepcy pierwszych Piastow zmarnowali ich dziedzictwo - w koncu > najwspanialszy okres w dziejach Polski zaczyna sie od koronacji Lokietka (to > taki nasz "Powrot Krola), a konczy na smierci Wladyslawa IV, czyli trwal jednak > > 328 lat. Calkiem niezle jak na "przypadkowy" kraj..... Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek 1szy okres krolow elekcyjnych nie byl calkiem zly 09.07.07, 10:47 od 1571 do 1648 roku Rzeczpospolita Szachecka dawala sobie rade calkiem niezle. To, ze przezylismy wielki kryzys z lat 1648-1668, a nastepnie wyszlismy raczej obronna reka z wojen tureckich w latach 1672-1699 tez swiadczy o sile i zywotnosci polskiego panstwa. Moim skromnym zdaniem, nawet panowanie Augusta II- go to jeszcze nie sa dzieje agonii jak nazwal je Jasienica - ta nazwa pasuje dopiero do okresu Augusta III-go i Stanislawa Poniatowskiego. Degeneracja jest faktem - ale kazde panstwo przezywa okresy wzlotu i upadku. Popatrzmy na Hiszpanie - od pierwszego swiatowego imperium po "chorego czlowieka Europy", najezdzanego i miotanego wojnami domowymi w XIX i nawet XX wieku. Popatrzmy takze na Wegry, niegdys najpotezniejsze panstwo Europy Srodkowej, zmiazdzone bezlitosnie przez Turkow, Habsburgow i OBIE wojny swiatowe, bedace dzisiaj zaledwie strzepkiem swojej dawnej wielkosci, nawet bez dostepu do morza. Nasza historia nie jest wcale taka koszmarna - w ostatecznym rozrachunku po jedenastu wiekach wyszlismy na swoje... Mamy duze panstwo z liczna ludnoscia, szerokim dostepem do morza, niezlymi widokami na przyszlosc no i oczywiscie wieksza liczba bohaterow niz ulic do nazywania..... Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany Masz rację, ale w zasadzie ostatnim aktem 09.07.07, 10:58 podmiotowości politycznej Rezczypospolitej była odsiecz wiedeńska, a potem już tylko zjazd w dół... A podwaliny pod to położyli Wazowie, umożliwiając z jednej strony zwycięstwo kontrreformacji, spychającej prawosławnych poddanych ruskich w ramiona Moskwy, z drugiej zaś odśrodkowe dążenia "królewiąt", czyli magnaterii... Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Masz rację, ale w zasadzie ostatnim aktem 09.07.07, 17:22 Główna katastrofa nastąpiła w roku 1700, kiedy to August Mocny poszedł na wojenkę przeciwko słabszemu przeciwnikowi, Szwecji, biorąc za sojusznika państwo wrogie a silniejsze - Rosję. Rzeczpospolitą pozbawiła suwerenności Rosja. Ale nie jako przeciwnik tylko jako sojusznik. Odpowiedz Link Zgłoś
tkuprian Nie zgadzam się, 09.07.07, 11:15 miom zdaniem gro kłopotów Polski z połowy XVII wieku spowodowanych było polityką Zygmunta Wazy, któregoś czas panowani waść do nienajgorszego okresu zaliczył. Zygmuntowi udało się skutecznie zantagonizować tych naszych sąsiadów, co do tej pory problemu z nimi nie mieliśmy. Chodzi mi głównie o Turków i Szwedów. Może i potrafiliśmy ich wówczas jeszcze czasami pogromić, jednakowoż ani Cecora z pierwszym Chocimiem ani cała kampania "inflancko - wisłoujśiowa" sukcesami Polski nie były. Nadszarpywały nasze siły, które miły okazać się tak potrzebne kilkadziesiąt lat później na ukraińskim stepie. Nadto gostek wypuścił z rąk Moskwę. Czy były sznase na jej trwałe przejęcie, czy nie to sprawa dyskusyjna, ale na ustanowienie na Kremlu przyjaznego reżimu na kikadziesiąt lat to chyba jak najbardziej. A tak w ciągu tych kilkudziesięciu następnych lata stoczyliśmy z Moskwą co najmniej dwie wojny (zależy jak liczyć), spalone zostało Wilno i utracony Kijów. Denerwuje mnie też jego bezwarunowe poparcie dla obozu katolickiego - bez oficjalnego co prawda wplątania się w wojnę trzydziestoletnią, ale z nieoficjalnym jak najbardziej (wojna o wisłoujście i z Turkami z lat 1620 - 1621, będąca konsekwencją wyslania lisowczyków przez Humienne na pomoc Wiedniowi). Wydaje się też, że kontrereformacja przyniosła Polsce więcej szkód niż pozytku. Zwłaszcza w sferze mentlnej. Dyskusjne na ile odpowiada za to król, bezdyskusyjne, że ją popierał. Wydaje się też, że to za jego panowania należało szukać porozumienia z Kozakami. Czy było ono bez powstania Chmielnickiego realne to też sprawa dyskusyjna, ale żadnych prób w tym kierunku nie czyniono, czy się myle? Zadbano natomiast o beznadziejny desant w Szwecji (później to już Szwedzi "desantowali" się w Polsce), czy też o bezpieczeństwo Wiednia zagrożonego przez sprzymirzonego z protestantami czeskimi Gabora. Tak nawiasem mówiąc, to patrząc na politykę naszych XVII wiecznych władców względem Turcji mam wrażenie, że Wiedeń traktowali jak miasto bardziej wazne dla polski niż wszelkie miasta i ziemie leżace w sferze oddziaływania Kozaków, Moskwy (ach ta pomoc dla Wilna w l. 1654b - 1655), i Chanatu Krymskiego. Ogólnie dla mnie to monarcha zmarnowanych szans. Wywołał wojny z wszystkimi niemal sąsiadami, to, że nie utracił przy tym królestwa, to zasługa tylko i wyłacznie jego porzedników, którzy pozostawili mu w spadku lokalne mocarstwo. Lokalne mocarstwo, które miało jeszcze siły aby zadbać o swoje, a nie swojego monarchy interesy. Siły, które zostały w znacznym stopniu zmarnowane w pogoni za nic nie przynoszącymi Polsce mirażami jak unia ze Szwecją, czy pan rzymsko - katolicka Europa. Zobacz jak ze scentralizowaną i nakierowana na podbój Inflant Moskwą poradził sobie Batory - a jak ze zaanarchizowaną Moskwą, dzierżąc Kreml dał sobie radę Zygmunt III. Był to monarcha bez długofalowego planu, bez wizji Polski. Miał natomiast duże wizje dynastyczne, co wplątało nas w wojnę ze Szwecją (z punktu widzenia Polski całkowicie zbędną) i spowodowało, że stolica z będącej ośrodkiem kultury metropolii przeniesienon do jakiejś zapadłej dziury na Mazowszu. To detal, ale też mający wpływ na kondycję państwa i na to jak je na zewnątrz postrzegano. Szczerze powiedziawszy, jak przechodzę obok jego kmolumny, to czsem mam ochotę napluć. Jeden z najgorszych monarchów (nie tylko elekcyjnych)niezasłużenie (klechy kroniki piszą i z ambony sieją propagandę - ostatnie kazanie o tym jaki to był świetny władca słyszalem w zeszłym roku) wychwalany. Mieć taki potencjał, i tak niepotrafić go wykorzystać w sytuacji gdy dookoła zamęt i zawierucha to doprawdy mistrzostwo pierwszej klasy! No ale za to jesteśmy kurna przedmurzem chrzescijaństwa, i najwierniejszą chyba (bez ironii) córą kościoła RZYMSKO - katolickiego. Basta! Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany Racja. A wszystko przez tego jego hyzia na tle 09.07.07, 11:21 uzyskania szwedzkiego tronu i ciasne jezuickie wychowanie. Akurat zantagonizowanie przez te fobie Rzeczypospolitej ze Szwecją to był gruby błąd polityczny, bo wtedy właśnie Szwecja mogła być naturalnym sojusznikiem Rzplitej. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Panowie, macie racje, Zygmunt III byl zlym wladca 09.07.07, 12:03 ale mimo wszystko Polska za jego rzadow to bylo panstwo, z ktorym trzeba sie bylo liczyc i w zadnym wypadku nie byla krajem podupadajacym. W dodatku - wojny szwedzkie przegral nie on, ale szlachta, ktora nie dala mu pieniedzy na wojsko. Co do zantagonizowania Szwecji - tron szwedzki mu sie raczej nalezal, a gdy juz raz wojne o niego przegral Szwedzi poszli za ciosem i nie bylo juz wyboru, ale trzeba bylo bronic Inflantow. Co do polityki religijnej, nie mam zamiaru go bronic - wszelako nie on jeden narozrabial na tym polu. Stuartowie stracili przez to tron, a Ludwik XIV skutecznie pozbyl sie z Francji wielkiej ilosci zamoznych i energicznych poddanych, ktorzy nastepnie wzmocnili jego wrogow. Wszelako - panowanie, w czasie ktorego mielismy Kircholm, Kluszyn, pierwszy Chocim, Trzciane i Oliwe, w czasie ktorego cisnieto cara rosyjskiego pod nogi polskiego wladcy, w czasie ktorego cesarz niemiecki i krol francuski zabiegali o wzgledy naszego krola, a nie na odwrot - to nie byly az takie zle czasy..... Poza tym - nie nalezy patrzec na cala historie Polski jako droge do rozbiorow, bo to tylko nakreca nasz narodowy kompleks nizszosci i sklonnosci do depresji i desperacji. Polska byla SKAZANA na rozbiory dopiero po wstapieniu Augusta III na tron, a i wtedy nie bylo jeszcze przesadzone, czy nie zdola przezyc, chociaz okrojona. Wyrok smierci zapadl dopiero z chwila gdy Kosciuszko padl ranny pod Maciejowicami.... Odpowiedz Link Zgłoś
tkuprian Re: Panowie, macie racje, Zygmunt III byl zlym wl 09.07.07, 12:39 Moim zdnaiem Polska jako mocarstwo skończyła się w toku trzech prowadzonych jednoczesnie wojen - z Kozakami, Szwedami i Moskwą w połowie XVII wieku. Potem to są już tylko popłuczyny po mocarstwie i nie najgorsza (aczkolwiek mało przydatna bez rozsądnej piechoty) jazda, która szarżą rozstrzygnęła Wiedeń, tylko po to, by kilka dni później pokazać co jest warta bez niemieckiej piechoty pod Parkanami. Ja nie twierdzę, że jego polityka spowodowała rozbiory, ja uważm, że facet na drobne rozmienił mocarstwo. Zasiał ziarna, które w latach 1648 - 1667 doprowadziły do znacznego osłabienia pozycji i siły polski (choć póki co bez smiertelnych strat terytorialnych). W skali historycznej, na efekty jego rządów nie trzeba było długo czekać. A w okresie owym wielkie zwycięstwa przeplatały się ze znacznymi klęskami. Prawie kazdemu wymienionemu przez Ciebie zwycięstwu można przypisać niemal równie spektakularną klęskę (Trzciana - w istocie nie aż tak zwycięska jak mogła być - Gniew, Oliwa - utrata floty (bez bitwy!!!), Chocim - Cecora), a Rzplita terytorialnie na tych wojnach nic nie zyskiwała. Jeżeli chodzi o Szwedów to traciła i to najlepsze, najbardziej rozwiniete ziemie, z Turkami aż do lat 70 -ych XVII wieku mieliśmy terytorialne status quo. Wyjatkiem jest Rosja, ale skala odniesionego tam zwycięstwa starczyć winna na więcej niż smoleńszcyzna, czernichowszczyzna i siewierszczyzna. Lepiej gdyby tych nabytków nie było, ale w zamian mielibyśmy zabezpieczony wschód, choćby na pół wieku... Zwalanie na szlachtę moim zdaniem chybione, bo pro kontreformacyjną polityką zraził jej znaczną, aż się chce dodać bardziej światłą część, a obserwacja spektakularnej klęski eskapady szwedzkiej, mogły otrzeźwić co do zdolności polityczno - militarnych króla nawet jego zagorzałych zwolenników - co na pewno miało wpływ na chęć powierzania mu kasy na kolejne polityczno - militarne projekty. W historii tak jest, że przyczyna najczęsciej sprzężona jest ze skutkiem, ale przed Zygmuntem, szlachta jakoś nie miała aż takich problemów z finansowaniem Połocka - Wielkich Łuków i Pskowa - wypraw podjetych w obronie Inflant właśnie. Reasumując uwazam, że za panowania Zygiego III Polska była silna (jakby nie była, to nie miała co marzyć o walce na 3 frontach), ale jednocześnie uważam, że to początek upadku. Za Zygmunta - z perspektywy - Polska przestała się umacniać, zaczęła tracić siły. Dlatego też tego okresu nie uważam za niezły. To był zły okres w dziejach naszego państwa, mimo iż bylismy jeszcze silni i moglismy jeszcze stłuc tego i owego. Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany Dzięki za interesujące uzupełnienie wątku :-) 09.07.07, 14:09 W dominującym u nas nauczaniu historii bardzo pobieżnie wspomina się o klęskach, eksponując zwycięstwa :-). I unika się wielce szerszego kontekstu: że można wygrać wielce spektakularną bitwę i przegrać wojnę (albo zmarnować jej owoce, jak w przypadku Grunwaldu), albo przegrywać bitwy - ale i tak wygrać wojnę (jak Kazimierz Jagiellończyk pokonał Zakon) :-). To charakterystyczne dla narodów poobijanych przez historię - hasła i plemienne okrzyki zagrzewające do boju zamiast obiektywnej analizy... Odpowiedz Link Zgłoś
tkuprian Nie ma za co. 09.07.07, 14:22 Historia jest moją wielką pasją, a okres o którym dyskutujemy (nieco poza głównym tematem - początkach państwowości polskiej) jest moim ulubionym okresem w historii naszego kraju i świata. Szkoda, że tylu krzykaczy się tu "wypisuje" co tylko mącą dyskusję, nie mając szerszego pojęcia o temacie artykułu i historii w ogóle, ale cóż, gdyby artykuł nie trafił na stronę główną, to pewno i ja bym się pod nim na forum nie wypowiadał. Tak nawiasem mówiąc, to niedawno zakupiłem książkę o pradziejach ziem polskich, co zdaje się zahacza nieco o główny temat tego watku (początki państwowości polskiej). Jesczce jej nie przeczytałem, na razie "przebijam się" przez monumentalne trzytomowe dzieło Richarda Pipesa o Rosji, jednakowoż książkę przejrzeć zdążyłem i zapowiada się interesująco: www.merlin.com.pl/frontend/browse/product/1,506683.html;jsessionid=D8E45295CF01B56430FDB37D29C7E18D.LB1?gclid=CJarj9W6mo0CFQbkXgodl2s4zw Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek drogi uchachany - nie zgadzam sie z Toba 09.07.07, 16:11 naszym problemem jest ZBYTNIE czarnowidztwo naszej historii, widoczne nie tylko w ksiazkach historycznych, ale takze w powiesciach historycznych (od Kraszewskiego do Bunscha). To, czego Polacy pilnie potrzebuja w swoim dziejopisarstwie, to (skoro juz jestesmy Chrystusem narodow) wiekszej ilosci podejscia w stylu "Always look at the bright side of life", nawet kiedy pisze sie o czasach, kiedy juz powoli zblizalismy sie do Golgoty (czyli duzo pozniejszych niz czasy takiego dajmy na to Zygmunta III). Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany A wiesz, masz tu sporo racji - klasycznego 09.07.07, 17:34 anglosaskiego "keep smiling!" u nas tyle co kot napłakał :-). Co zaś do recepcji historii: pamiętasz może angielski film "Szarża Lekkiej Brygady" (Richardsona bodajże) i sposób, w jaki przedstawiono imperialnych bohaterów British Empire - dowódców w wojnie krymskiej jako spierniczałych i zesklerotyzowanych dementów, przez swe niezgulstwo, pomyłki i niekompetencję bezsensownie rzucających do samobójczego ataku doborowy oddział kawalerii? Były tam wręcz elementy komediowe w epatowaniu owymi czynnikami.. Wyobrażasz sobie polski film przedstawiający jakąś naszą klęskę w taki sposób? Bo ja nie :-)... Jakiż by się zaraz wrzask o "kalanie pamięci bohaterów" podniósł! To miałem na myśli pisząc, że narody poobijane przez historię (obojętnie czy z własnej, czy z cudzej winy; z reguły z tytułu obu tych czynników) mają do niej histeryczny stosunek. Szczególnie jeśli to także i historia niedawna i ma konsekwencje boleśnie sięgające we współczesność. I obecna pozycja i siła takich narodów na mapie świata jest tylko cieniem ich dawnej świetności :-). Rownież pozdrawiam :-). Odpowiedz Link Zgłoś
lesew Re: Panowie, macie racje, Zygmunt III byl zlym wl 09.07.07, 19:12 darthmaciek napisał: ...W dodatku - wojny > > szwedzkie przegral nie on, ale szlachta, ktora nie dala mu pieniedzy na wojsko.< -Ha ha ha! Wojny zawsze przegrywa się "z braku środków" - czyli poniekąd... pieniędzy! Pytanie, czy on zasługiwał na te pieniądze? -Bo może jednak szlachta słusznie mu nie dała? W czyim interesie były te wojny? Zastanów się co piszesz!? Należał się, czy nie należał - jakie to ma znaczenie, skoro nie był w stanie tego wyegzekwować? Odpowiedz Link Zgłoś
critto Katolicyzm a Polska 09.07.07, 18:13 > Denerwuje mnie też jego bezwarunowe poparcie dla obozu katolickiego - bez > oficjalnego co prawda wplątania się w wojnę trzydziestoletnią, ale z > nieoficjalnym jak najbardziej (wojna o wisłoujście i z Turkami z lat 1620 - > 1621, będąca konsekwencją wyslania lisowczyków przez Humienne na pomoc > Wiedniowi). Otoz to! Ciekawe pisal o tym Wacyk w swojej ksiazce "Na pohybel katolictwu", ktora jest dostepna za darmo tutaj: www.toporzel.gower.pl/teksty/wacyk3.html Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: 1szy okres krolow elekcyjnych nie byl calkiem 09.07.07, 14:28 >Mamy duze panstwo z liczna ludnoscia, szerokim > dostepem do morza, niezlymi widokami na przyszlosc no i oczywiscie wieksza > liczba bohaterow niz ulic do nazywania..... Był taki stary żydowski dowcip: Kandydat na zięcia rozmawia ze swoim przyszłym teściem. Na pytanie o majątek odpowiada, że go nie posiada ale za to ma świetne perspektywy. Na to przyszły teść odpowiada - to panu jest potrzebna lornetka a nie moja córka. Może ów czlowiek z dowcipu miał jakieś dobre widoki na przyszłość. Gdzie je widzisz dla Polski z wymierającą populacją rodzimą (dzietność 1.2 przy olbrzymiej emigracji) i minister Kalatą usiłującą sprowadzać Chińczyków tego ja jakoś dostrzec nie mogę. Może więc mnie oświecisz w tym względzie. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek przyszlosc Polski widze calkiem niezle 09.07.07, 16:12 chocby dlatego, ze doskonale pamietam czasy, kiedy przyszlosci nie mielismy zadnej.... A co do malej ilosci dzieci w naszej ojczyznie, to na to cos mozemy poradzic, czyz nie? Do dziela! Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok Re: Oczywiście że to polityczny sukces pierwszych 09.07.07, 10:28 > o czym świadczą zabory... Nie dotyczy Slonska ! Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok Re: przypadek? a nie rezultat sukcesow 1szych Pia 09.07.07, 10:26 > Obodryci, Lutycy, Wieleci, Pomorzanie, Wislanie, Prusowie, > Jacwingowie, Pieczyngowie i Polowcy A czy te narodziki zginely z mapy tylko i wylacznie z powodu malzenstw z owczesnymi "Polakami" ? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok Re: sorry, nie rozumiem Twojego postu. O co Ci ch 09.07.07, 10:37 Porownaj: legenda o lagodnych, kochajacych pokoj Indianach Ameryki Poludniowej/Lacinskiej - wyliczono, ze wyzynali sie miedzy soba w rozmiarach milionowych(!) Jeszcze nie rozumiesz ? A np. o handlu niewolnikami miedzy Slowianami slyszales ? (np. lapano i kastrowano Sorbow Luzyckich i potem sprzedawano "Niemcom") Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek dalej ni diabla nie rozumiem 09.07.07, 10:54 czy twierdzisz, ze to mysmy zalatwili te wszystkie narody? Jacwingow to i owszem, Boleslaw Wstydliwy chyba zadal im cios ostateczny, ale pozostali to nie my - Slowian Polabskich, Pomorzan i Prusow zalatwili Niemcy, Pieczyngow Polowcy a Polowcow Mongolowie..... Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: dalej ni diabla nie rozumiem - dodatek 09.07.07, 10:55 a Wislan zniszczyli Morawianie Swietopelka, jesli dobrze pamietam. Wiec tez nie my. Odpowiedz Link Zgłoś
mr.superlatywny Re: dalej ni diabla nie rozumiem 09.07.07, 12:49 No, oczywiscie, ze "nie my". :) Za dematerializacje Prusow Polacy przeciez nic, ale to nic nie moga. A te inne przegrane narody - to byla srodkowoeuropejska kooperacja tzw. wspolnoty interesow, hihihi. Kat spojrzenia zalezy od siedzenia (i pierdzenia)..... Odpowiedz Link Zgłoś
dyngos Polska powstałaby tak czy siak!!! 09.07.07, 10:01 Polska powstałaby tak czy siak. Jak nie Piastowie to kto inny by Ją zorganizował. Męczące jest to, jak historycy wielką wagę przykładają do postaci i dat(np. Twierdzenia Einsteina są efektem stanu współczesnej jemu nauki, jeśli nie on, to parę lat później kto inny by je sformułował). Polska nie powstała dlatego, że byli Piastowie, ale dlatego że istniała pewna wspólnota proto-narodowa siłą rzeczy dążąca do organizacji. Prędzej, czy później, jeśli nie Piastowie, to kto inny by ją zjednoczył. Kwestią jedynie zostaje czas i granice, które by ta inna Polska mogła mieć. Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok Re: Polska powstałaby tak czy siak!!! 09.07.07, 10:30 Oj, ale smolisz syneq, dyc to ich fach. :) Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok Re: Polska powstałaby tak czy siak!!! 09.07.07, 10:31 Szlo mi o ta genjalno wypowiedz^: > Męczące jest to, jak historycy wielką wagę przykładają do postaci i dat Odpowiedz Link Zgłoś
dyngos Re: Polska powstałaby tak czy siak!!! 09.07.07, 11:03 twojawypowiedź jest tak beznadziejna merytorycznie, że mogłoby ci chodzić nawet o twoją włąsną matkę. Odpowiedz Link Zgłoś
vitabravo Marzy mi się Polska czysta, bez Geremka i Michnika 10.07.07, 08:08 I bez szmat w rodzaju Gazety Wyborczej. Odpowiedz Link Zgłoś
mr.superlatywny Re: Polska powstałaby tak czy siak!!! 09.07.07, 12:55 Mosz kompleksy. Mosz problym. I tela. To niyuleczalne, boroku. Odpowiedz Link Zgłoś
dyngos Re: Polska powstałaby tak czy siak!!! 09.07.07, 13:36 Mam kompleksy bo napisałem, że wydarzenia dzieją się poprzez warunki jakie ku nim się tworzą, a nie przez działanie jednostek, że jednostki to tylko narzędzia tych warunków? Polacy widzieli, że w okolicy są organizacje (państwa), których istnienie daje im siłę, co równa się zagrożeniu, dlatego sami musieli się zorganizować, a czy zajęli się tym Piastowie czy inni Popielowie to już ma mniejsze znaczenie. Połabianie byli za blisko "Słońca"- Cesarstwa, dlatego "spłonęli" Polska była dość dalekood Cesarstwa, a jednocześnie na tyle pod jego wpływem by wyrobić wzmacniające ją instytucje państwowe. Niestety były one jeszcze zbyt słabe by uchronić Pomorze przed Cesarstwem, które konsekwentnie dążyło na wschód. Polskie instytucje państwowe były również zbyt słabe by zachować Śląsk, który przypadł Czeskiemu królestwu, które w skrócie myślowym można również przełożyć na tą samą niemiecką siłę jaka wciągnęła Połabie i Pomorze. Tu indywidualne postacie i daty nie pełnią większej roli, są co najwyżej elementem przypadkowości w szerszej regule dziejów. Odpowiedz Link Zgłoś
greg0.75 Re: Polska powstałaby tak czy siak!!! 09.07.07, 14:28 Jak rozumiem autorom hasła "Polski mogło nie być" chodziło raczej o to, że nie istniała żadna historyczna konieczność istnienia jakiegokolwiek państwa ze środkiem ciężkości nad Wisłą (z szerokimi przyległościami); mało prawdopodobne ale dalej możliwe byłoby również istnienie na "naszych" terenach dwu niezależnych organizmów państwowych (lub więcej, przy czym każde kolejne "państwo" zmniejsza szansę na przetrwanie takiego układu). "Tryndy" historyczne i owszem, ale od czasu do czasu niewielki bodziec (silna osobowość czy spryt człowieka na właściwym miejscu i we właściwym czasie) może przesunąć chwilowo niestabilny układ do zupełnie innego lokalnego minimum energii (ale się napisało - sporadycznie jednostki są podmiotami a nie ststystami historii). Odpowiedz Link Zgłoś
stpierre Re: Polska powstałaby tak czy siak!!! 10.07.07, 00:09 dyngos napisał: > Mam kompleksy bo napisałem, że wydarzenia dzieją się poprzez warunki jakie ku > nim się tworzą, a nie przez działanie jednostek, że jednostki to tylko > narzędzia tych warunków? Polacy widzieli, że w okolicy są organizacje > (państwa), których istnienie daje im siłę, co równa się zagrożeniu, dlatego > sami musieli się zorganizować, a czy zajęli się tym Piastowie czy inni > Popielowie to już ma mniejsze znaczenie. Połabianie byli za blisko "Słońca"- > Cesarstwa, dlatego "spłonęli" Polska była dość dalekood Cesarstwa, a > jednocześnie na tyle pod jego wpływem by wyrobić wzmacniające ją instytucje > państwowe. Niestety były one jeszcze zbyt słabe by uchronić Pomorze przed > Cesarstwem, które konsekwentnie dążyło na wschód. Polskie instytucje państwowe > były również zbyt słabe by zachować Śląsk, który przypadł Czeskiemu królestwu, > które w skrócie myślowym można również przełożyć na tą samą niemiecką siłę jaka > > wciągnęła Połabie i Pomorze. Tu indywidualne postacie i daty nie pełnią > większej roli, są co najwyżej elementem przypadkowości w szerszej regule > dziejów. Skąd ja znam ten tekst, to chyba kalka "Bożego Igrzyska" Davisa. ;) Lubię jego spojrzenie na historię, al nie zawsze zgadzam się z tym panem. Odpowiedz Link Zgłoś
dyngos Re: Polska powstałaby tak czy siak!!! 10.07.07, 00:44 Miło mi, że porównujesz mnie, prostego rybaka do Davisa. Czy to nie dziwne, że mamy różne rządy, oddzielnie je wybieramy, a mimo to Polska, Czechy, Słowacja, Węgry razem wchodzą do Nato, UE. 6 lat temu wygrało SLD, ale warunki były takie, że ta partia musiała zachowywać się bardzo liberalnie. Więc jakie to ma znaczenie "jaki jest rząd"? Dlaczego z ZSRR tylko, ale też "aż" Litwa Łotwa i Estonia weszły do UE, a Białoruś, Mołdawia jeszcze długo nie wejdą. Z tych państw najbogatsza jest Estonia, potem Łotwa, potem Litwa. Przypadek wybitnych jednostek? Raczej warunki historyczno-geograficzne. Wybitność jednostek nie ma na to większego wpływu. Odpowiedz Link Zgłoś
lesew Re: Polska powstałaby tak czy siak!!! 09.07.07, 20:10 dyngos napisał: >Polska powstałaby tak czy siak. Jak nie Piastowie to kto inny by Ją > zorganizował.< -Możliwe, ale jak by się wtedy nazywała???? ;-)))(i w jakim języku?) Odpowiedz Link Zgłoś
zaplutek Polski mogło nie być 09.07.07, 10:47 ciekawe co mu giertychy i wszechpolaki zrobią za tę zdradę narodową mówiącą, że polski mogło nie być i że jes młodsza... :) czekam z ciekawością reakcji tych od edukacji.. :) Odpowiedz Link Zgłoś
michaelrym Re: Polski mogło nie być 09.07.07, 10:57 Ludzie! Opamietajcie sie. WSZYSTKIE panstwa wspolczesnego swiata powstaly przez przypadek. W X wieku w ogole nie bylo czegos takiego, jak Niemcy. Bylo Swiete Cesarstwo Rzymskie - zlepek ksiastewek pod wodza cesarza mianowanego przez papieza. Niemcy jako panstwo istnieja od 1871 roku. Pojecie 'narodu' powstalo dopiero w XVIII wieku. W swiadomosci wielu ludzi pojecie 'narodu' nadal nie istnieje. Jak powiedzial pewien chlop, pytany podczas plebiscytu czy czuje sie Bialorusinem, czy Polakiem: "Ja tutejszy". Polski moglo nie byc, moglo tez nie byc zadnego z panstw ktore obecnie istnieja. I ani to hanba, ani chwala. Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany Trzeźwy głos :-)... Więc wołający na puszczy... 09.07.07, 11:00 michaelrym napisał: > Ludzie! Opamietajcie sie. WSZYSTKIE panstwa wspolczesnego swiata powstaly przez > > przypadek. > > W X wieku w ogole nie bylo czegos takiego, jak Niemcy. Bylo Swiete Cesarstwo > Rzymskie - zlepek ksiastewek pod wodza cesarza mianowanego przez papieza. > Niemcy jako panstwo istnieja od 1871 roku. > > Pojecie 'narodu' powstalo dopiero w XVIII wieku. W swiadomosci wielu ludzi > pojecie 'narodu' nadal nie istnieje. Jak powiedzial pewien chlop, pytany > podczas plebiscytu czy czuje sie Bialorusinem, czy Polakiem: "Ja tutejszy". > > Polski moglo nie byc, moglo tez nie byc zadnego z panstw ktore obecnie > istnieja. I ani to hanba, ani chwala. Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: Polski mogło nie być 09.07.07, 14:45 Odwrotnie. To cesarz rościł sobie prawa do mianowania papierza. Papierz mógł cesarza co najwyżej namaścić. Odpowiedz Link Zgłoś
vitabravo Po lekturze GieWu wszyscy widzimy, ze Polska nie.. 10.07.07, 08:07 Po lekturze Gazety Wyborczej wszyscy widzą, że Polska nie powinna istnieć. I nad tym pracują podstępnie zastępy michnikowców. Odpowiedz Link Zgłoś
lesew Re: Polski mogło nie być 09.07.07, 20:16 michaelrym napisał: > Ludzie! Opamietajcie sie. WSZYSTKIE panstwa wspolczesnego swiata powstaly przez > > przypadek.<... Nareszcie!!! Odpowiedz Link Zgłoś