parazyd
01.10.07, 20:06
Niby po kiego grzyba mam oglądać te pyskówkę i złościć się niepotrzebnie? Czy
ja nie znam dobrze obu tych panów? Czy jeśli któryś z nich obieca złote góry
następnego dnia po swojej wygranej, to mam mu uwierzyć? Znam ich od lat, znam
też ich "osiągnięcia" i wiem doskonale czego się po nich spodziewać. Dlatego
na pewno na żadnego z nich nie zagłosuję! Ale gawiedzi wciąż wystarczą
igrzyska, bo potem jakoś będzie - nic nie zmieniło się od starożytnych czasów.