wasylzly
05.10.07, 04:25
ja sobie tak mysle, ze redaktor bagatelizuje sprawe, mowiac ze Polska ponosi
promil odpowiedzianosci za to co sie tam w Iraku dzieje. To grubsza sprawa,
raz udzial w zagladzie setek tysiecy cywili, dwa -udzial w rabunku dziel
UNESCO spuscizny swiatowej cywilizacji. Poki rzadzi Bush, taka bagatelizacje
sie toleruje, ale ja mysle , ze za Irak Polska predzej czy pozniej dostanie
sowity rachnek od swiata i przyszlych wladz irackich.
Tu nie ma co obwijac w bawelne, udzial Polski w agresji na Irak to zlamanie
postanowien miedzynarodowych, agresja bez mandatu ONZ - agresja na tle czysto
rabunkowym. To co USA przejdzie w historii w jakis sposob bezkarnie, bo sa
wylaczeni spod jurysdykcji miedzynarodowej, moze dla wladz Polski miec
katastrofalne skutki. Czy sie Polska wycofa, czy nie - i tak dla USA nie ma
znaczenia, czy przez udzial Polski w klesce ekipy Busza w Iraku, wzroslo
jakies sojusznicze zobowiazanie? Bardzo, ale to bardzo watpliwe, brak sukcesu
USA, to brak sukcesu Polski w USA i tak to trzeba widziec i nie robic sobie
najmniejszych nadzieji, ze gdy z Iraku przyjdzie do kraju - miliardowy
rachunek za zniszczenia, przyszly rzad USA bedzie w jakis sposob nam pomagal.
Ci mowia o tym jasno od poczatku - wiedzieliscie po co tam jedziecie, to wasze
ryzyko,zysk i strata.
Historia uczy, ze ci co przegrywaja wojne, sa sami przegrani i to ciezko, w
rozmiarach jakie jeszcze dzsiaj sa niedoprzewidzenia.