Dodaj do ulubionych

Druga bitwa o handel

25.10.07, 03:57

A co o pomyśle PO sądzą wielkie sklepy? O dziwo, są głęboko wstrzemięźliwe. -
Tak naprawdę nie mamy ochoty, aby ktokolwiek grzebał w tej ustawie. Politycy
wrócą wtedy do pomysłu wprowadzenia zakazu handlu nie tylko w święta, ale i
niedziele.

***********************************

Wydaje się, że zakaz handlu w 12 dni w roku jest rozsądnym kompromisem -
przede wszystkim społecznym. Nikomu chyba korona z głowy nie spadnie, jeżeli
25 grudnia nie spędzi świąt w Biedronce.

Obserwuj wątek
    • mikrobyznesmen Re: Druga bitwa o handel 25.10.07, 08:34
      maruda.r napisał:

      > Wydaje się, że zakaz handlu w 12 dni w roku jest rozsądnym kompromisem -

      Święta racja. A jeżeli superhiperextramarkety chcą handlować też w niedziele to
      niech zapłacą _wszystkim_ pracownikom zgodnie z przepisami KP, podwójne stawki,
      nadgodziny itp. i po tym niech policzą czy im się opłaca.
      Dodatkowy zysk społeczny: niedzielny luz w autobusach i tramwajach
      przejeżdżających koło takich marketów :)
      • hektor2 Re: Druga bitwa o handel 25.10.07, 09:08
        "zakaz handlu w niedziele może oznaczać utratę pracy przez 50-70 tys" - przecież w hipermarketach i tak mają duży niedobór kadr, więc pracy raczej nikt z tego powodu nie straci.
        • robert.zimnicki Re: Druga bitwa o handel 25.10.07, 09:23
          hektor2 napisał:

          > "zakaz handlu w niedziele może oznaczać utratę pracy przez 50-70 tys"


          To glupota wymyslona przez polskich byyyznesmenow. Znaczy - rob do upadlego,
          moze ci dorzucim 10 zeta, a jak sie dobrze postarasz, to i tauzena zarobisz.....



          - przeci
          > eż w hipermarketach i tak mają duży niedobór kadr, więc pracy raczej nikt z teg
          > o powodu nie straci.


          Dobra konkluzja.
          • racy1 Re: Druga bitwa o handel 25.10.07, 09:33
            Ta konkluzja wcale nie jest dobra. Efekt jest prosty do przewidzenia: ludzie
            dalej będą pracować po 12 godzin do upadłego, tylko zamiast tych 600 tyś będzie
            ich 540. Chyba nie myślicie że nagle z powodu ustawy kierownictwo uzna że mimo
            kilkudziesięciu dni pracy w roku mniej zatrudnienie pozostanie niezmienione.
            • monia734 Nie wiesz o czym piszesz!!! 25.10.07, 09:49
              Nie kilkadziesiąt dni a 12!!!!. Przeczytaj dokładnie ustawę. Nikt
              przez 12 dni wolnych od pracy w roku nie straci pracy. A w każdym
              markecie są ogłoszenia "poszukujemy...". I to nie tylko w Warszawie,
              bo u nas w Zielonej Górze też. W sumie nie dziwię się, że chętnych
              do pracy nie ma, za 800zł z nadgodzinami i oczywiście piatek,
              świątek i niedziela...
              • r_mol Proponuję ci eksperyment myślowy 25.10.07, 10:14
                Wyobraź sobie ustawę sejmową, stanowiącą, że każdy obywatel musi
                codziennie przez 10 minut stać na jednej nodze na cześć, bo ja
                wiem, "ofiar potopu szwedzkiego". Też to się da wybronić - ofiary
                potopu szwedzkiego były, 10 minut dziennie postać na jednej nodze
                pewnie można, świat się nie zawali. Tyle że taką ustawę uznasz za
                ponury absurd, i słusznie, natomiast jej sens jest jest dokładnie
                taki sam jak zakazu handlu.
                • moki1 Historia zatoczyła koło. 25.10.07, 10:29
                  Jeden z postulatów sierpniowych to wolne wszystkie soboty.
                  I czym się skończyło?
                  Muszą pracować nawet w niedziele.
                  Chcą już wywalczyć choćby tylko 12 wolnych od pracy dni w roku.
                • maruda.r Re: Proponuję ci eksperyment myślowy 25.10.07, 11:55
                  r_mol napisał:

                  > Wyobraź sobie ustawę sejmową, stanowiącą, że każdy obywatel musi
                  > codziennie przez 10 minut stać na jednej nodze na cześć, bo ja
                  > wiem, "ofiar potopu szwedzkiego".

                  ***********************************

                  No właśnie to proponujesz tym ludziom w święta. Dla Twojego widzimisię. Żebyś
                  mógł pojechać na 15 minut do Biedronki i kupić papier toaletowy, oni muszą stać
                  w święta na baczność.

                  • r_mol Zrozum. NIE MUSZĄ. Komunizm się skończył 25.10.07, 12:14
                    Mamy wolny rynek. Mogą sobie wybrać zawód, w którym nie pracuje się
                    w święta. Mogą zrezygnować z pracy w ten dzień i odstąpić tę
                    dochodową fuchę koleżankom i kolegom, którzy wolą zarobić podwójnie
                    w dzień wolny. O to właśnie chodzi, że wolny rynek proponuje ludziom
                    WOLNOŚĆ WYBORU, a wy chcecie wszystko regulować. Ze szkodą dla ludzi
                    i gospodarki.
                    • mis22 Wiecej wolnosci, mniej ustaw 25.10.07, 13:36
                      Dobrze byloby aby Polacy chcieli troche wiecej wolnosci, mniej ustaw
                      i zamordyzmu. Czy zakazy sa komunistyczne czy katolickie - osobiscie
                      wole aby ich nie bylo. Z reguly wolnosc oznacza bardziej elastyczna
                      i dynamiczna gospodarke. Ustawami nikt nie zbuduje domow, nie
                      zlikwiduje bezrobocia i podwyzszy stopy zyciowej. Ale stare
                      przekonania z PRL sa zywe w narodzie polskim. Wiele ludzi oczekuje,
                      ze dobry rzad wydrukuje wiecej pieniedzy, nakaze wiecej swiat i
                      manna zacznie spadac z nieba. Reasumujac - kazda firma powinna sama
                      decydowac kiedy jej placowki pracuja, a nie rzad w Warszawie czy w
                      Watykanie.
                    • aga1000 Re: Zrozum. NIE MUSZĄ. Komunizm się skończył 25.10.07, 13:44
                      Brednie. A jaki mają niby wybór? To zwykle ludzie z kiepskimi kwalifikacjami.
                      Mogą obie zrezygnować, odstąpić... Człowieku w jakim ty świecie żyjesz? Zejdź do
                      realu i zauważ też ludzi, którzy tyrają dla Ciebie. Nie dlatego, ze tak bardzo
                      chcą, sprawia im to przyjemność, rozwijają się zawodowo itepe. Robią to bo muszą
                      i nie mają wyboru.

                      Zrezygnować to ewentualnie mogę ja gdy nie chcę brać dyżuru w święta (tylko
                      jakoś na ogół nie ma chętnych na tę dochodową fuchę)

                      Mamy wolny rynek. Mogą sobie wybrać zawód, w którym nie pracuje się
                      > w święta. Mogą zrezygnować z pracy w ten dzień i odstąpić tę
                      > dochodową fuchę koleżankom i kolegom, którzy wolą zarobić podwójnie
                      > w dzień wolny. O to właśnie chodzi, że wolny rynek proponuje ludziom
                      > WOLNOŚĆ WYBORU, a wy chcecie wszystko regulować. Ze szkodą dla ludzi
                      > i gospodarki.
                      • mulla_komar Praca w swieta 25.10.07, 15:38
                        Jak bylem studentem to dorabialem sobie praca w niedziele i swieta i niezle na
                        tym wychodzilem (placa podwojna), mialem pieniadze na zakwaterowanie, ksiazki i
                        zycie.

                        Nie rozumiem tego biadolenia, naprawde nie jest tak ze wiekszosc pracownikow
                        jest zmuszana do pracy w te dni. Moze mniejszosc ale to nie oznacza ze nalezy
                        zakazywac pracy zdrowej wiekszosci.

                        A jesli praca w hipermarkecie to szczyt czyichs mozliwosci to sam sobie winien.
                        • mulla_komar Ba! zapomnialem dodac 25.10.07, 15:53
                          Ze u mnie w firmie co roku zapieprzamy w Wielkanoc i wakacje bankowe w maju.
                          Taka koniunktura. Nikt nie biadoli, dostajemy za to dodatkowe dni urlopu i
                          bonusy. Jakby panstwo tego zakazalo, zarobilbym mniej i mialbym mniej wolnego.
                          Ale tu gdzie zyje gospodarka jest wolna a ludzie bogaci... za to koscioly puste :P
                          • mulla_komar A TUC mi wmawia ze jestem wyzyskiwany 25.10.07, 15:53
                            :PPPPPPPP
                    • polo-nus Re: Zrozum. NIE MUSZĄ. Komunizm się skończył 25.10.07, 16:33
                      Mam do Ciebie pytanie : jaki jest Twoj zawod, ze tak myslisz. W
                      krajach bez przeszlosci komunistycznej tez sie nie pracuje w
                      niedziele a nawet w soboty po poludniu. Wywalczyly to zwiazki
                      zawodowe a legislacja zostala wprowadzona zarowno przez social-
                      demokracje ale i przez partie prawicowe. We Francji supermarkety sa
                      zamkniete w niedziele i swieta [ ostatnio wprowadzono pare wyjatkow
                      pod presja ( naciskiem czytaj lobby )Leclerc'a i innych uzywajac do
                      tego prasy ( "opinia publiczna")], ale za to sa otwarte targowiska,
                      piekarnie czy rzeznicy (do poludnia). To sie nazywa obrona drobnych
                      przedsiebiorcow przed konkurencja molochow.W krajach o tradycjach
                      protestanckich czyli czesto rzadzonych przez socjaldemokracje w
                      latach 50-tych, 60-tych i 70-tych niedziela oznaczala dzien bozy i
                      dzien wypoczynku. I zadne liberaly nie odwazyly sie dotknac
                      tego "swietego" dnia. Ciekaw jestem kto jest dla Ciebie modelem:
                      Stany czy panstwa europejskie o wysokim standarcie zyciowym (np
                      kraje skandynawskie)?
              • and-j1 bardzo dobrze niech wolny rynek to reguluje 26.10.07, 18:26
                a nie głupawe przepisy
            • apiw Po prostu więcej ludzi zatrudnią w dni powszednie 25.10.07, 10:50
              Z tymi zwolnieniami to bzdura
    • r_mol A dlaczego, marudo, chcesz decydować za ludzi 25.10.07, 09:09
      czy chcą iść do sklepu w święta czy nie? Uważasz, że wiesz np.
      lepiej ode mnie, kiedy powinienem robić zakupy?
      Apel do Platformy: nie idźcie na żadne kompromisy zezwolennikami
      reglamentowania działalności gospodarczej. Niech decyduje klient i
      sprzedawca, a nie urzędnicy.
      • fields1 Re: A dlaczego, marudo, chcesz decydować za ludzi 25.10.07, 09:22
        No i masz babo placek. Przecież tu chodzi o tych co pracują a nie o tych co
        kupują. Chce Pan spędzić święta Bożego Narodzenia w pracy ?
        • robert.zimnicki Re: A dlaczego, marudo, chcesz decydować za ludzi 25.10.07, 09:26
          fields1 napisał:

          > No i masz babo placek. Przecież tu chodzi o tych co pracują a nie o tych co
          > kupują. Chce Pan spędzić święta Bożego Narodzenia w pracy ?


          Kolega udaje, ze go to nie dotyczy.

          Ale jak sie skoncza rodzinne koligacje, albo okaze sie, ze za ta kase jest ktos,
          kto lepiej bedzie pracowal, wtedy kolega pierwszy zacznie opowiadac sie za wolna
          niedziela. Bo zacznie mu sie palic ogon i okaze sie, ze z jego kwalifikacjami,
          to tylko do marketu na kase.......
        • kragg Re: A dlaczego, marudo, chcesz decydować za ludzi 25.10.07, 09:55
          >Chce Pan spędzić święta Bożego Narodzenia w pracy ?

          A dlaczego chcesz innych uszczęśliwiać na siłę?

          Po co wprowadzać regulacje a później regulacje do regulacji itd(tak jak ze
          stacjami benzynowymi w przypadku tej ustawy)?

          Nie prościej zapewnić gospodarce taki rozwój aby:
          - w supermarketach, stacjach benzynowych itd (czyli ogólnie mniej płatnych
          stanowiskach) pracowali studenci, młodzi - czyli tacy którzy mają czas w
          dziwnych dniach i porach i chcą sobie dorobić a reszta miała możliwości
          znalezienia lepszej pracy
          - za pracę w święta pracodawca musiał dobrze płacić aby ktokolwiek u niego robił
        • r_mol A to już moja sprawa, nie sejmu 25.10.07, 10:09
          Jeśli chcę - pracuję, nie chcę - nie pracuję. Dlaczego mamy
          traktować dorosłych ludzi jak małe dzieci, którym trzeba mówić "nie
          wolno już zjeść kolejnego ciastka, bo będziesz gruby". Nieładnie.
          • dor.otka Re: A to już moja sprawa, nie sejmu 25.10.07, 10:51
            > Jeśli chcę - pracuję, nie chcę - nie pracuję.

            Niestety nie wszyscy mają taki wybór... Oczywiście mogli się parę lat wcześniej
            zastanawiać czy mieć dzieci, które trzeba teraz karmić, mogli się też bardziej
            przykładać do nauki itd. żeby teraz w niedziele chodzić na zakupy a nie pracować
            • r_mol Mylisz się i to gruntownie 25.10.07, 11:00
              Dzisiaj to pracodawcy szukają pracowników, a nie odwrotnie. Zresztą
              nigdy w hipermarketach nie pracowali ojcowie rodzin, to zawsze była
              praca "dorywcza" (typu: zarobić na wakacje) albo dla kobiet
              nudzących się w domu.
              • babeth Re: Mylisz się i to gruntownie 25.10.07, 11:45
                > nigdy w hipermarketach nie pracowali ojcowie rodzin, to zawsze była
                > praca "dorywcza" (typu: zarobić na wakacje) albo dla kobiet
                > nudzących się w domu.
                Może w Warszawie, tu gdzie ja mieszkam te 8 stówek, które się zarabia na kasie
                to jest wciąż niezły pieniądz. Przypominam, że zdecydowana większość Polaków
                wciąż żyje w realiach ekonomicznych odbiegających od warszawskich.
              • maruda.r Re: Mylisz się i to gruntownie 25.10.07, 11:47
                r_mol napisał:

                > Dzisiaj to pracodawcy szukają pracowników, a nie odwrotnie. Zresztą
                > nigdy w hipermarketach nie pracowali ojcowie rodzin, to zawsze była
                > praca "dorywcza" (typu: zarobić na wakacje) albo dla kobiet
                > nudzących się w domu.

                ***********************************

                Akurat praca "dorywcza" w hipermarketach oparta jest na przymusie ekonomicznym
                wynikającym z najniższych potrzebnych kwalifikacji i nie bierze udziału w rynku
                poszukiwanych pracowników.

                • rybka9915 Re: Mylisz się i to gruntownie 25.10.07, 11:52
                  > > Dzisiaj to pracodawcy szukają pracowników, a nie odwrotnie.

                  No to swietnie, pracodawca sobie odpocznie, a dziewczyny i kobiety
                  pracujace przy kasach - bada mogly pojsc na randke lub spedzic milo
                  dzien z dziecmi i mezem.
                  Prawie w calej UE sklepy sa w niedziele pozamykane, i nikt nie
                  wrzeszczy i nie rwie szat.
                  12 dni wolnych od handlu wszystkim dobrze zrobi, a przede wszystkim
                  rodzinom i zatrudnionych i kupujacych.
                  • piekielnica1 Re: Mylisz się i to gruntownie 25.10.07, 12:15
                    > ha ha ha ha...jeziorko nie bedzie takie mętne
                    > drodzy entuzjaści PO....ho hi hi hooo....

                    Wszystkim

                    kucharz i kelnerka w restauracji, kawiarni
                    kierowca autobusu
                    lekarz w szpitalu i pogotowiu
                    pracownik elektrowni i gazowni
                    obsluga kina
                    pracownicy teatru, filharmonii i kabaretu
                    pracownicy radia i telewizji,
                    operatorzy telefonii i internetu

                    oni wszyscy chcieliby spedzac czas z rodzinami

                    Zawiesmy zycie na te dni, bo wszyscy mamy rowne prawa
                    • rybka9915 kochanie - mowa jest o HANDLU, a nie o uslugach 25.10.07, 12:24
                      dorzuc jeszcze, ze teatry tez powinny byc czynne od poniedzialku do
                      piatku i to od 10 do 18.
                      Pytanie tylko dla kogo???
                      • piekielnica1 Re: kochanie - mowa jest o HANDLU, a nie o usluga 25.10.07, 13:21
                        kochanie, wyjasnij mi dlaczego pracownicy handlu maja byc bardziej
                        uprzywilejowani od pozostalych, kochanie
                        • ania0407 Re: kochanie - mowa jest o HANDLU, a nie o usluga 25.10.07, 13:27
                          piekielnica, sprecyzuj do kogo to "kochanie", bo moze się
                          niepotrzebnie poczuwam
                        • aga1000 Re: kochanie - mowa jest o HANDLU, a nie o usluga 25.10.07, 13:52
                          Mnie absolutnie nie przeszkadzają dyżury w święta. Dlatego, ze
                          a. moja praca jest potrzebna 24/h, 7 dni w tygodniu. Jest to zrozumiałe i nie
                          budzi moich protestów.
                          b. Mam takowe sytuacje od czasu do czasu, nie pracuję też w każdą sobotę i niedzielę
                          Ale handel? I ci najgorzej opłacani, pomiatani ludzie?! Naprawdę uważacie, ze
                          jak ktoś was nie obsłuży łaskawców przez te 12 dni w roku, to nie przetrwacie.


                          piekielnica1 napisała:

                          > kochanie, wyjasnij mi dlaczego pracownicy handlu maja byc bardziej
                          > uprzywilejowani od pozostalych, kochanie
                        • rybka9915 Re: kochanie - mowa jest o HANDLU, a nie o usluga 25.10.07, 13:57
                          przywilejem jest cos "extra", czego inni nie maja. Np. przywilejem
                          sa emerytury dla policjantow i sluzb, gornikow, nauczycieli.
                          Handel nie musi funkcjonowac przez 24 godziny na dobe i 365 dni w
                          roku, bo nie sa: straza pozarna, policja, pogotowiem ratunkowym,
                          szpitalem, pogotowiem wod.-kan. czy tez energetycznym.
                          W czasie dyzurow pracuja w mniejszym "skladzie", a w razie potrzeby
                          moga wezwac posilki.
                          Kino, teatr, knajpy nie sa otwarte 24 godziny na dobe, lecz wtedy
                          gdy ludzie po skonczonej pracy czy tez w czasie wolnym od pracy chca
                          tam pojsc.
                          Wiec zauwaz te drobna, ale jakze istotna roznice. Jezeli sama
                          pracujesz w "nieuprzywilejowanej" branzy, to przenies sie do handlu
                          i zobaczysz jak to milo za 700 zl "wysiadywac" w sloneczna niedziele
                          przy kasie, wiedzac, ze dzieci nawet w niedziele nie maja prawa do
                          spedzenia jej z matka.
                          • piekielnica1 Re: kochanie - mowa jest o HANDLU, a nie o usluga 25.10.07, 16:01
                            > Wiec zauwaz te drobna, ale jakze istotna roznice. Jezeli sama
                            > pracujesz w "nieuprzywilejowanej" branzy, to przenies sie do
                            > handlu i zobaczysz jak to milo za 700 zl "wysiadywac" w sloneczna
                            > niedziele przy kasie, wiedzac, ze dzieci nawet w niedziele nie
                            > maja prawa do spedzenia jej z matka.

                            Cale lata pracowalam w nieuprzewilejowanej branzy, ale prace
                            podjelam swiadoma, ze innej nie dostane, wiec nie narzekalam ani
                            slowem, dzieci i rodzina musialy to zaakceptowac.
                            Nie byl to ani handel, ani gastronomia, ale nie widze roznicy miedzy
                            zaspokojeniem potrzeby duchowej w filharmonii, a zjadzeniem obiadu w
                            restauracji i zrobieniem zakupow.
                            We wszystkich przypadkach, ktos pracowac musi, by niepracowac mogl
                            ktos.
                            Muzyki mozna posluchac z plyty, jezeli jest prad, obiad mozna
                            ugotowac w domu zamiast isc do restauracji, itd.
                            Znajomy student stracil zrodlo utrzymania, bo dorabial sobie w
                            handlu wlasnie w te dni.

                            W zasadzie nie robie zakupow w niedziele, nie mowiac juz o swietach
                            wlasnie dlstego, ze personel jest wykorzystywany, a do zajecia tak
                            radykalnej postawy sprowokowala mnie sytuacja powstala w zwiazku z
                            wchodzaca w zycie idiotyczna ustawa, ktora utrudni zycie milionom
                            Polakow udajacych sie na groby, ktorzy beda mieli problemy z zakupem
                            wszystkiego.

                            Kiedys w PRL wpadli w niedziele niezapowiedziani goscie z innego
                            miasta, w lodowce pustki, bo kartkowe przydzialy, wiec wymyslilismy
                            restauracje.
                            A w takim miescie jak Szczecin wszystkie restauracje byly zamkniete,
                            bo kazdy pracownik musi miec wolne wlasnie tego dnia, byl to horror.
                            I dla mnie, bo nie mialam czym nakarmic gosci, i dla nich bo czuli
                            sie sprawcami zamieszania.
                            Kazda skrajnosc jest niewskazana

                            > przywilejem jest cos "extra", czego inni nie maja.

                            pracownik handlu ma wolne,
                            pracownik restauracji nie ma wolnego, chociaz tez sprzedaje
                            • rybka9915 chodzi o 12 DNI w roku !!! 25.10.07, 16:44
                              > Znajomy student stracil zrodlo utrzymania, bo dorabial sobie w
                              > handlu wlasnie w te dni.

                              jakos nie moge sobie wyobrazic kogos, kto w ciagu 12 dni jest w
                              stanie zarobic na swoje roczne utrzymanie, pracujac "na kasie" w
                              Biedronce, Auchanie czy innym talatajstwie.
                              Wiec - bez histerii, ja mam prawo do swiat i innym tez tego zycze.
                          • piekielnica1 Re: kochanie - mowa jest o HANDLU, a nie o usluga 25.10.07, 16:03
                          • sisimen Re: kochanie - mowa jest o HANDLU, a nie o usluga 27.10.07, 03:25
                            Ja będąc właścicielką sklepu życzę sobie, aby funkcjonował 24h na
                            dobę.Pracownikom za godziny nadliczbowe płacę a jak nie ma chętnych na weekend
                            sama staję za ladą.
              • polar21 Re: Mylisz się i to gruntownie 26.10.07, 10:26
                > Dzisiaj to pracodawcy szukają pracowników, a nie odwrotnie. Zresztą
                > nigdy w hipermarketach nie pracowali ojcowie rodzin, to zawsze była
                > praca "dorywcza" (typu: zarobić na wakacje) albo dla kobiet
                > nudzących się w domu.

                nie wiem czy ty bawisz sie w prowokacje czy rzeczywiscie jestes az tak głupi
                wypisujac takie brednie
            • mmena Re: A to już moja sprawa, nie sejmu 25.10.07, 14:15
              To wlasnie jest ten wybor. Trzeba bylo sie pare lat temu zastanowic czy teraz
              dzieci, czy teraz studia. Nie chcialo sie nosic teczki, trzeba nosic woreczki. A
              nie przychodzi jeden z druga i placza, ze nie maja. I ze daj. Mnie nikt nie
              dawal. To co mam sama sobie wypracowalam. Nie widze powodu, dla ktorego inni nie
              mogliby zrobic tak samo.
        • pos3gacz Re: A dlaczego, marudo, chcesz decydować za ludzi 25.10.07, 10:19
          fields1 napisał:

          > No i masz babo placek. Przecież tu chodzi o tych co pracują a nie
          o tych co
          > kupują. Chce Pan spędzić święta Bożego Narodzenia w pracy ?
          xxxxxxxxxxxxxxxxx
          Pytanie-=-czy Polska jest państwem wyznaniowym,że za wszystkich
          decydują oszołomi kościelni??? Chcesz świętować to Twoja sprawa a
          nie zmuszaj do swego stylu bycia.Przeszkadza Ci praca,to ją porzuć i
          świętuj do woli.
          • maruda.r Re: A dlaczego, marudo, chcesz decydować za ludzi 25.10.07, 11:36
            pos3gacz napisał:

            > Pytanie-=-czy Polska jest państwem wyznaniowym,że za wszystkich
            > decydują oszołomi kościelni??? Chcesz świętować to Twoja sprawa a
            > nie zmuszaj do swego stylu bycia.Przeszkadza Ci praca,to ją porzuć i
            > świętuj do woli.

            **********************************

            To są również święta państwowe.

      • maly_rowerek Re: A dlaczego, marudo, chcesz decydować za ludzi 25.10.07, 10:29
        r_mol napisał:

        > czy chcą iść do sklepu w święta czy nie? Uważasz, że wiesz np.
        > lepiej ode mnie, kiedy powinienem robić zakupy?

        Ja nie chce chodzic i nie chodze. Pracuje 7 dni w tygodniu ale nie potrzebuje
        niedzieli na zakupy. Tym bardziej, ze w niedziele nie da sie robic zakupow,
        poniewaz zdziczaly tlum biega po smietnikach (markety), jak wyglodniale bydlo po
        pastwisku.

        > Apel do Platformy: nie idźcie na żadne kompromisy zezwolennikami
        > reglamentowania działalności gospodarczej. Niech decyduje klient i
        > sprzedawca, a nie urzędnicy.

        ...a lud pracujacy niech nagina, az sie zesra. Kiedys juz tak bylo. Czym to sie
        skonczylo? Rewolta i latami swietlanej rzeczywistosci.
        Swita sie zmienil, lud pracuajcy tez, ale to lud obalal rzady i krolestwa, gdy
        chciano za niego decydowac
      • maruda.r Re: A dlaczego, marudo, chcesz decydować za ludzi 25.10.07, 11:33
        r_mol napisał:

        > czy chcą iść do sklepu w święta czy nie? Uważasz, że wiesz np.
        > lepiej ode mnie, kiedy powinienem robić zakupy?

        ************************************

        A dlaczego Ty chcesz decydować za ludzi, nie pozwalając im spędzić świąt w domu?

        • r_mol Już ci odpowiedziałem . Nie ma obowiązku pracy 25.10.07, 12:24
          w święta. Nikt nie każe nikomu pracować w hipermarkecie, tak jak
          nikt nie każe nikomu pracować w centrali telefonicznej, kinie,
          kawiarni itp. zakładach pracy czynnych w dni świąteczne.
        • swoboda_t Re: A dlaczego, marudo, chcesz decydować za ludzi 25.10.07, 12:38
          O ile wiem nie ma obowiązku prcy w markecie. A co ze służbami
          użytecznosci publicznej, pracownikami gastronomii, produkcji,
          teatrów, kin, kasjerkami PKP i setkami innych zawodów?? Dlaczego
          tylko w sklepach nie wolnbo pracować?? Jakieś argumenty?? Pyta się
          osoba, kóra na studiach pracowałą w markecie, a mimo to nie widzi
          sensu w tych regulacjach. Sprawa poainna być załatwiona inaczej - w
          niedziele i święta wyższa stawka, tak jak to ma miejsce w przypadku
          godzin nocnych. Powiedzmy o 50%. Tak jest w niektórych marketach,
          np. w Leroy Merlinm, bodajże w Castoramie, i pracownicy sami się
          proszą o te dni. Wilk syty i owca cała. Tymczasem przyczynkiem do
          w/w ustawy była chęć przypodobania się klerowi i związkom zawodowym
          przez koalicję lewaków (PiS, SO, LPR, SLD, PSL).
    • bolek1965 Druga bitwa o handel 25.10.07, 09:16
      Mam pytanie. A jak jest w Irlandi? Handluja w niedziele?
      • ulisse Re: Druga bitwa o handel 25.10.07, 09:27
        Jur dosc tej Irlandii. Pomysl nie jest dobry. Otwarte sklepy to wiecej ruchu na
        drogach, smieci, zanieczyszczen, halas, stress, fast food itd. Czlowiek chcialby
        w niedziele wyjsc na spacer i miec spokoj. A straty lub woeksze zyski to glupi
        argument - kazda zlotowke mozna wydac tylko jeden raz i niekoniecznie trzeba to
        robic w niedziele.
        • luxc Re: Druga bitwa o handel 25.10.07, 09:50
          Z sądaży wynika, że ludzie nie chcą tego zakazu. Dlaczego w Polsce
          prawo zawsze musi być przeci narodowi? Nie wystarczy ustalić, że za
          pracę w święto należy odpowiednio wyższe wynagrodzenie?
          • ulisse Re: Druga bitwa o handel 25.10.07, 11:37
            Zgadza sie, ale w tym wypadku prawo ma bronic mniejszosc przed zlymi
            przyzwyczajeniami, "widzimisie" i "fajniebybylo" wiekszosci. Brak dnia wolnego w
            handlu to brak dnia spokoju i odpoczynku i strata dla pewnych dobrze pojetych
            obyczajow i tradycji. Jesli wiekszosc lubilaby np. bardzo glosno sluchac muzyki
            po nocach to jeszcze nie jest to ich demokratycznym prawem.
            • mulla_komar Ignorant 25.10.07, 15:44
              Radzilbym poznac temat zanim zaczniesz sie wypowiadac. Dzien wolny przysluguje w
              zamian za przepracowane swieto czy niedziele.
        • pompompom Re: Druga bitwa o handel 25.10.07, 14:16
          A co z lekarzami, aptekami, kinami, restauracjami, komunikacją
          miejską, pociągami itp.?
          Oni też mają prawo do spędzenia świąt z rodzinami. Pracownicy
          sklepów to kolejne święte krowy po górnikach?
          Sprawę rozwiąże przestrzeganie kodeksu pracy, dodatkowe pieniądze za
          nadgodziny, wyższa stawka za pracę w niedziele i święta, dodatki za
          pracę w nocy itp. Pracodawca w końcu sam zobaczy czy opłaca się
          płacić więcej, jak będą chętni do pracy czy zamknie interes na
          cztery spusty. W tej kwestii do porozumienia powinno dojść wyłącznie
          pomiędzy pracodawcą, a pracownikami. Pracownik powinien mieć prawo
          odmówić pracy w niedzielę i święto, ale powinien też móc pracować w
          te dni jeśli obie strony się dogadają, a pracownikowi zapłaci się
          odpowiednio więcej. Problem sam się rozwiąże, bo dojdzie do tego
          jeszcze ilość klientów chcących robić zakupy. Jak zyski będą małe, a
          pracodawca będzie musiał zapłacić pracownikowi dwa razy tyle, to i
          tak zamknie, bo nie będzie się mu opłacało.
    • tewie60 Żony liderów PO w hipermarketach 25.10.07, 09:52
      No i wyłazi które lobby steruje którą partią. Życzę p.Chlebowskiemu i jego
      kumplom z PO, aby ich małżonki w Wielkanoc, Boże Narodzenie, czy Boże Ciało
      spędziły po 12 godzin za kasą w Biedronce lub Realu, zamiast być w domu i
      zastawiać stoły świątecznymi frykasami. Może wtedy zrozumieją, o co chodzi
      wszystkim zmuszanym do pracy w tych dniach. Te święta wynikają z wielowiekowej
      tradycji, której nie powinno się naruszać. Panom Chlebowskiemu i Tuskowi nie
      ubędzie, jeśli zrobią zakupy dzień wcześniej.

      Natomiast 1 i 3 maja, 15 sierpnia czy 11 listopada - to rzeczywiście rzecz do
      dyskusji. To święta stanowione przez szeroko pojętą władzę i w tych dniach
      świętuje głównie władza, co polega na przyjmowaniu wyrazów uwielbienia i
      nagradzaniu najposłuszniejszych medalami. A ponieważ w tych dniach muszą z
      najwyższym zaangażowaniem pracować wszystkie służby odpowiedzialne za pomyślny
      przebieg obchodów, więc nie ma powodów, by robić wyjątek dla pracowników handlu.

      Rzetelne reformy muszą opierać się na rzetelnej analizie, a nie na tępym
      negowaniu wszystkiego, co zrobili poprzednicy.
      Przeciętny "wykształciuch" jest w stanie to zrozumieć, ale w zarządzie PO są
      sami ponadprzeciętni i zapewne dlatego uważają, że jeśli problem ich nie dotyczy
      bezpośrednio, to problemami innych nie należy sobie głowy zawracać.

      • zawiszamarny Re: Żony liderów PO w hipermarketach 25.10.07, 11:17
        Odpowiedź na twój list znajdziesz na
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
        f=902&w=71034976&wv.x=3&a=71046237 może choć ty skomentujesz go?
      • zawiszamarny Re: Żony liderów PO w hipermarketach 25.10.07, 11:25
        Odpowiedź na twój list znajdziesz na
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
        f=902&w=71034976&wv.x=3&a=71046237 może choć ty skomentujesz go?
        • zawiszamarny Re: Żony liderów PO w hipermarketach 25.10.07, 11:27
          coś to forum nie działa dobrze, klikam żeby odpowiedzieć na dany
          list a odpowiedź pokazuję się pod zupełnie inny wątkiem.
    • jarro69 Druga bitwa o handel 25.10.07, 09:55
      nie chcesz pracować w święta i niedziele to nie pracuj, zmień sobie
      pracę, nikt cie nie zmusza do pracowania w hipermarkecie -
      przekwalifikuj sie na budowlańca, na nich teraz jest popyt, będziesz
      mógł wybierać godziny pracy. Najgorsze są socjalistyczne próby
      ograniczenia wolności gospodarczej, które wprowadziło pis wraz ze
      swoimi przystawkami.
    • primo_indywiduum ciach, mach a życiem swoja drogą 25.10.07, 10:05
      Niechaj każdy pracuje ile chce.
      Gdyby niedziela była dniem dla wszystkich wolnym zmuszało by nas to
      do większego planowania przez cały tydzień... musielibyśmy biec
      prosto z pracy do marketu by na niedziele wszystko było gotowe.

      Po co jednak zamęczć sie przez cały tydzień by w tę jedna niedziele
      się najeść i wyspać i spędzić czas z rodziną.... większość poprostu
      nie ma już siły na żadne spacerki. Jeśli jednak ilość zajęć i stresu
      rozkłada się równo na cały tydzień to żaden dzień nie jest bardziej
      stresujący od drugiego, nie mamy poniedziałkowego kaca i uczymy sie
      odstresowywać i spędzać miło czas z rodziną nawet w trudnych
      warunkach. Osobiście wolę gdy moja rodzina zawsze się stara niż gdy
      w niedziele jest kochana a przez tydzień wyrzywa się za stresy w
      pracy.
      Nie mam też nic przeciwko pracy w niedzielę i święta jeśli tylko mam
      za to wolne w inny dzień.
      Każdy ma różne sposoby na relaksację i jeśli to jest np. pływanie po
      jeziorze porzyczona żaglówką to czemu ma tego nie robić dlatego że
      urzędnicy postanowili chronić panią z wyporzyczalni. Inni np. lubia
      zakupy....
    • primo_indywiduum Re: Druga bitwa o handel 25.10.07, 10:12
      Lekarze i tak muszą pracować w święta. To samo inne ważne zawody...

      Podobno polacy najwiecej czasu z rodzina spędzaja w hipermarketach...

      Wiele osób twierdzi, że najbardziej poprawiają im humor zakupy...

      Zielone świątki? Wniebowzięcie? Oj, no nie wszyscy to katolicy...

      Za prace w święta pracodawca powinien płacić wyższą pensję...


      moze ktoś dorzuci kolejne hasła
    • pos3gacz Re: Druga bitwa o handel 25.10.07, 10:12
      maruda.r napisał:

      >
      > A co o pomyśle PO sądzą wielkie sklepy? O dziwo, są głęboko
      wstrzemięźliwe. -
      > Tak naprawdę nie mamy ochoty, aby ktokolwiek grzebał w tej
      ustawie. Politycy
      > wrócą wtedy do pomysłu wprowadzenia zakazu handlu nie tylko w
      święta, ale i
      > niedziele.
      >
      > ***********************************
      >
      > Wydaje się, że zakaz handlu w 12 dni w roku jest rozsądnym
      kompromisem -
      > przede wszystkim społecznym. Nikomu chyba korona z głowy nie
      spadnie, jeżeli
      > 25 grudnia nie spędzi świąt w Biedronce.
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      Nie marudź.Nawet we Włoszech[papież]i ultrakatolickiej Hiszpanii
      jest mniej świąt kościelnych niż w Polsce.Tylko w tej zacofanej
      i zabobonnej Polsce mają Boże Ciało i 26 grudnia.
      Jest powiedziane-=-jeżeli komuś praca szkodzi-niech porzuci pracę.
      O co chodzi???
      • blanc Re: Druga bitwa o handel 25.10.07, 10:48
        > Nie marudź.Nawet we Włoszech[papież]i ultrakatolickiej Hiszpanii
        > jest mniej świąt kościelnych niż w Polsce.Tylko w tej zacofanej
        > i zabobonnej Polsce mają Boże Ciało i 26 grudnia.
        > Jest powiedziane-=-jeżeli komuś praca szkodzi-niech porzuci pracę.
        > O co chodzi???


        No nie - już przegiąłeś - 26 grudnia jest u nas tak tradycyjnym
        świętem, że aż dziwię się że ktoścoś takiego napisał.

        Przecież tutaj nie chodzi o ochronę pracodawców, tylko i wyłacznie
        pracowników - o ile jestem przeciwko ograniczaniu handlu w niedziele
        to te 12 dni (może być o 2-3 mniej) powinny być wolne i już - nie
        każdy może wykonywać inną pracę, niż ustaianie towaru na półkach lub
        zamiatanie, bo po prostu nie nadaje się do czegość trudniejszego, a
        wiadomo że ci ludzie sami się nie obronią.

        Naprawdę nie wiem, dlaczego tyle osób się uparło by ktoś musiał
        pracować w tych kilka dni - nie wystarczy że w pozostałe 353 dni - a
        w przyszłym roku w 354 dni - sklepy są/będą otwarte? I nie
        tłumaczcie że nie macie czasu, bo nawał obowiązków, korki itd. -
        tylko co najwyżej nie potraficie sobie rozplanować czasu tak by z
        wszystkim zdążyć. W pracy często też siedzą codziennie po
        kilkanaście godzin ludzie którzy nie są w stanie sensownie
        rozplanować sobie dnia pracy.

        Zobaczymy jak zachowa się PSL, czy będzie popychadłem PO, czy jednak
        będzie miała odwagę posiadać i bronić własnego zdania, bo widać że
        Sawicki mimo, że próbował dyplomatycznie wywinąć się od odpowiedzi,
        to jednak widać że nie chciał wprost powiedzieć, że są przeciwko
        pracy w święta.
        • swoboda_t Re: Druga bitwa o handel 25.10.07, 12:44
          Nie każdy nadaje się do czegoś lepszego niż sprfzedawanie biletów
          PKP, siedzenie w satni teatru albo sprawdanie wejsciówek do kina. A
          jednak te osoby "muszą" pracować w niedziele i święta. Podobnie
          poszkodowanych zawodów są setki. Dlaczego tylko handel?? No
          dlaczego??
    • estazolan Druga bitwa o handel 25.10.07, 10:42
      Kiedy mam robic zakupy?Pracuje rowniez i musze pogodzic prace z
      obowiazkami domowymi.
    • apiw Więcej ludzi zatrudniąw dni powszednie i o to chod 25.10.07, 10:47
      Bzdura z tymi zwolnieniami
    • sir_labadz Druga bitwa o handel 25.10.07, 10:54
      Po co ta jałowa dyskusja?
      Prosta arytmetyka sejmowa: PO+PSL nie odrzuci veta prezydenta, a SLD zniesienia
      zakazu nie poprze. Każdy kto sie orientuje to rozumie i tyle, sprawy pod publikę
      roztrząsać nie ma sensu. Wiec po co podburzać związki zawodowe jak ich pomoc w
      innych trudniejszych sprawach i reformach może się przydać w przyszłości.
      • r_mol SLD było przeciwne zakazowi 25.10.07, 10:58
        więc czemu miałoby nie poprzeć jego zniesienia. A przy okazji dać
        prztyczka w nos mniejszemu bratu.
        • swoboda_t Re: SLD było przeciwne zakazowi 25.10.07, 12:45
          SLD głosowało za zakazem.
    • maj47 znowu wylazły źródła finansowania PO 25.10.07, 10:57
    • maj47 a dlaczego nie wszystkie dni w roku? 25.10.07, 10:59
      • maj47 nie będą katoluchy pluć nam w twarz 25.10.07, 11:00
    • zawiszamarny Dlaczego tylko handel????????? 25.10.07, 11:04
      Błągam niech ktoś mi odpowie wszeszcie. Dlaczego tylko ograniczamy
      się do handlu, inni ludzie też chcą mieć wolne. Telewizja, radio,
      kina, teatry, restauracje, taksówkarze, wszystkie te firmy i
      instatucje których zamknięcie nie spowoduje zagożenia życiu i
      zdrowiu. Zwolennicy zakazu handlu w święta DLACZEGO INNYCH
      SKAZUJECIE NA PRACE GDY INNI ODPOCZYWAJĄ!!!!!!!!!!!
      • tewie60 Re: Dlaczego tylko handel????????? 25.10.07, 12:31
        Chcesz wiedzieć dlaczego walka idzie wyłącznie o handel ? - to czytaj:
        1. bo handel ma największy wpływ na frekwencję w kościołach, bo zamiast na tacę
        ludzie wydają pieniądze na zakupy.
        2. bo wszyscy ci, którzy mają wolne w dni robocze zapieprzają po 12 godzin (a
        płacą im za 8) i nie mają czasu na dokonanie zakupów, a już na pewno nie da się
        w tygodniu wybrać do sklepu całą rodziną
        3. bo żaden inny europejski naród nie jest taki głupi, by dać się zmusić do
        pracy w trypermarketach w święta, wyłącznie na chwałę obcego kapitału, szumnie
        nazwanego "zagranicznym inwestorem"
        4. bo w żadnej innej branży nie ma w święta takiej koniunktury

        Pytania pomocnicze:
        1. Dlaczego zwolennicy wolnego handlowania w święta nie postulują, aby
        równocześnie otwarte były banki i urzędy ? - bo w bankach siedzi głównie
        elektorat i rodziny polityków PO/UW, którzy w ten sposób zapewniają sobie
        komfort cudzym kosztem, a urzędy są jedynymi miejscami pracy, gdzie kodeks pracy
        jeszcze jakoś obowiązuje - vide przepisy o dniach wolnych od pracy.

        2. Co powoduje, że zwolennicy wolnego handlowania w święta mają gdzieś potrzebę
        odpoczynku zwykłych, ciężko pracujących ludzi ? - oni nigdy nie splamili się
        żadną uczciwą pracą, kariery budowali na rozlepianiu ulotek i podpinaniu się pod
        słuszne robotnicze protesty. Teraz ci, którzy strajkowali nadal harują za
        grosze, tylko nie na chwałę ZSRR, a ku czci i dobrobytowi nowej klasy
        politycznej finansowanej przez tzw. "zagranicznych inwestorów"

        3. Dlaczego przeciwnicy wszelkiego handlu w święta dodają do listy 1 i 3 maja
        oraz parę innych dni, które naprawdę żadnymi świętami nie są ? - bo wtedy władza
        wyłazi na widok publiczny w charakterze celebransów i modli sie publicznie albo
        przemawia do motłochu oraz rozdziela fałszywe uśmiechy i nadaje odznaczenia
        swoim kolesiom.
        Jak ludzie są w sklepach to nie celebrują razem z władzą ani nie oglądają
        obchodów w tefałpe. A dla kaczej władzy najważniejsza jest frekwencja i
        oglądalność, więc im więcej świąt z zakazem handlu, tym lepiej dla wizerunku
        kaczek, giertychów, jurków i innych równie rozgarniętych.
        • swoboda_t Re: Dlaczego tylko handel????????? 25.10.07, 12:50
          Otóż ja jestem zwolennikiem wolnego handlu, a splamiłem się w życiu
          niejedną pracą, w ciężkich nierzadko warunkach. Przelotnie
          zaliczyłem też dwa markety. I jak już wielokrotnie pisałem na tym
          forum ten zakaz jest od czapy - potrzebne są regulacje dotyczące
          ilości dni wolnych w tygodniu (żeby w miarę możliwości były dwa dni
          pod rząd) i podwyższonej stawki za pracę w weekendy i święta. Wierz
          mi, wtedy sami pracownicy marketów będą się prosić o takie szychty i
          protestować przeciw zakazowi handlu w niedziele. Ale nie o
          pracowników w tej ustawie chodzi, tylko o głosy dla partii
          populistycznych oraz poparcie kleru.
        • ezavv Re: Dlaczego tylko handel????????? 25.10.07, 13:07
          Witam,
          nie wiem, czy wskazana w nazwie autora, autorki liczba wskazuje na
          pooziom zdrowego rozsądku, IQ, EQ i innych wskaźników, czy też na
          czas urodzin? Z postu widać, że raczej nie pracowało się przez cały
          tydzień bez chwili przerwy, non stop. Znam przykład osób, którzy
          orzą przez cały tydzień, a w należny dzień wolny zasuwają ytakże, bo
          nie ma ludzi, bo są niezbędni (...). jeden miesiąc, drugi (...). Ile
          w takim kieracie można wytrzymać. Dodatkowo jeszcze napatoczy się
          jakiś cham w białych skarpetkach lub chamka w kratkowych pończochach
          i zażądają by ich obsłużyła osoba z danej firmy, nie pracująca
          jednak w danym dziale - niezadowolony klient lub klientka poskarży
          się dyrektorowi, a ten "myślący biznesowo" gumbas zwolni osobę,
          która nie spodobała się zakuPOmatołkowi. Tak trzymać
          pseudoliberalizm górą. Proponuję piszącemu, piszącej podjąć w ramach
          czyny, postanowienia, zwał, jak chciał, by popracowała za darmo lub
          psi grosz przez rok - dzień w dzień - wtedy zobaczymy, co będzie
          mówić. Jest taka brzydka anegdota, która brzmi: "Od wstrzymywania
          gazów rodzą się posr(...) pomysły". Proponuję czasem popuścić,
          życząc jednocześnie szczęścia na niwie pracy.
        • zawiszamarny Re: Dlaczego tylko handel????????? 25.10.07, 14:41
          > 1. Dlaczego zwolennicy wolnego handlowania w święta nie postulują,
          aby
          > równocześnie otwarte były banki i urzędy ? - bo w bankach siedzi
          głównie
          > elektorat i rodziny polityków PO/UW, którzy w ten sposób
          zapewniają sobie
          > komfort cudzym kosztem, a urzędy są jedynymi miejscami pracy,
          gdzie kodeks prac
          > y

          Zwolennicy wolnego handlu nie są ani za nakazem ani za zakezem pracy
          banków czy urzędów w dni wolne. O tym decyduje umowa między
          pracownikiem a pracodawcą(a o tym z kolei pośrednio decyduje klient)
          Zapeniam cię gdy była taka sam koniunktura w bankach w dni
          świąteczne jak jest to w hipermakretach to banki były by też otwarte.
      • tewie60 Re: Dlaczego tylko handel????????? 25.10.07, 12:36
        zawiszamarny napisał:

        > Błągam niech ktoś mi odpowie wszeszcie. Dlaczego tylko ograniczamy
        > się do handlu, inni ludzie też chcą mieć wolne. Telewizja, radio,
        > kina, teatry, restauracje, taksówkarze, wszystkie te firmy i
        > instatucje których zamknięcie nie spowoduje zagożenia życiu i
        > zdrowiu. Zwolennicy zakazu handlu w święta DLACZEGO INNYCH
        > SKAZUJECIE NA PRACE GDY INNI ODPOCZYWAJĄ!!!!!!!!!!!

        Chcesz wiedzieć dlaczego walka idzie wyłącznie o handel ? - to czytaj:
        1. bo handel ma największy wpływ na frekwencję w kościołach, bo zamiast na tacę
        ludzie wydają pieniądze na zakupy.
        2. bo wszyscy ci, którzy mają wolne w dni robocze zapieprzają po 12 godzin (a
        płacą im za 8) i nie mają czasu na dokonanie zakupów, a już na pewno nie da się
        w tygodniu wybrać do sklepu całą rodziną
        3. bo żaden inny europejski naród nie jest taki głupi, by dać się zmusić do
        pracy w trypermarketach w święta, wyłącznie na chwałę obcego kapitału, szumnie
        nazwanego "zagranicznym inwestorem"
        4. bo w żadnej innej branży nie ma w święta takiej koniunktury

        Pytania pomocnicze:
        1. Dlaczego zwolennicy wolnego handlowania w święta nie postulują, aby
        równocześnie otwarte były banki i urzędy ? - bo w bankach siedzi głównie
        elektorat i rodziny polityków PO/UW, którzy w ten sposób zapewniają sobie
        komfort cudzym kosztem, a urzędy są jedynymi miejscami pracy, gdzie kodeks pracy
        jeszcze jakoś obowiązuje - vide przepisy o dniach wolnych od pracy.

        2. Co powoduje, że zwolennicy wolnego handlowania w święta mają gdzieś potrzebę
        odpoczynku zwykłych, ciężko pracujących ludzi ? - oni nigdy nie splamili się
        żadną uczciwą pracą, kariery budowali na rozlepianiu ulotek i podpinaniu się pod
        słuszne robotnicze protesty. Teraz ci, którzy strajkowali nadal harują za
        grosze, tylko nie na chwałę ZSRR, a ku czci i dobrobytowi nowej klasy
        politycznej finansowanej przez tzw. "zagranicznych inwestorów"

        3. Dlaczego przeciwnicy wszelkiego handlu w święta dodają do listy 1 i 3 maja
        oraz parę innych dni, które naprawdę żadnymi świętami nie są ? - bo wtedy władza
        wyłazi na widok publiczny w charakterze celebransów i modli sie publicznie albo
        przemawia do motłochu oraz rozdziela fałszywe uśmiechy i nadaje odznaczenia
        swoim kolesiom.
        Jak ludzie są w sklepach to nie celebrują razem z władzą ani nie oglądają
        obchodów w tefałpe. A dla kaczej władzy najważniejsza jest frekwencja i
        oglądalność, więc im więcej świąt z zakazem handlu, tym lepiej dla wizerunku
        kaczek, giertychów, jurków i innych równie rozgarniętych.

    • zz26 do zwolennikow zakazu 25.10.07, 11:04
      skoro tak bardzo sie troszczycie o pracownikow hipermarketow to czemu macie w
      dupie ekspedientki w malych osiedlowych sklepikach one trz pracuja ciezko (tak
      jak te w hipermarketach) i dla nich wolnych dni juz nie trzeba tak smao stacje
      benzynowe "korona wam z glowy nie spadnie" jesli nie bedziecie tankowac w
      swieta zawsze mozecie zrobic zapas w domu i autobusy kierowcy pracuja po dzien w
      dzien w wigilie tez a oni tez maja rodziny wiec moze zakaz jazdy autobusami w
      swieta a ze nie macie jak dojechac to wasz problem czemu staracie sie
      rozwiazywac nieswoje problemy proslil ktos was o to??
      • zawiszamarny Re: do zwolennikow zakazu 25.10.07, 11:32
        Nikt ze zwolenników zakazu handlu ci nie odpowie. Ja już od dawna
        stawiam podobne pytania na formu i dotąd nie doczekałem się żadnej
        odpowiedzi. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
        f=902&w=71034976&wv.x=3&a=71046237
      • zawiszamarny Re: do zwolennikow zakazu 25.10.07, 14:50
        Logika według której zakazuje się handlu w święta a jednocześnie
        zmusza się pozostałych do pracy (np. tlewizja, radio, kina itp) jest
        po prostu bez sensu.
    • kruder76 Kręcimy się w kółko 25.10.07, 11:07
      Jedna ekipa coś uchwala i przychodzi następna i to wyrzuca do kosza. Bez sensu.
      W dojrzałych demokracjach coś takiego jest nie do pomyślenia. Niech się lepiej
      wezmą za budowę dróg.
    • adwach Brawo PO!!!! 25.10.07, 11:13
      Zróbcie porządek z tymi komuchami!!!! Nie chce sie pracować? To zmień prace lub
      na zasiłek!!!!!
    • michalparadowski Znieść zakaz handlu w święta 25.10.07, 11:14
      Oczywiście we wszystkie święta.
      Bo jak ktoś wybrał zawód kolejarza czy księdza, to sam tak chciał!
      • maruda.r Re: Znieść zakaz handlu w święta 25.10.07, 11:34
        michalparadowski napisał:

        > Oczywiście we wszystkie święta.
        > Bo jak ktoś wybrał zawód kolejarza czy księdza, to sam tak chciał!

        **********************************

        A co z urzędnikami, bankowcami, robotnikami w fabrykach? Święte krowy?

        • swoboda_t Re: Znieść zakaz handlu w święta 25.10.07, 12:56
          NIe ma zakazu pracy w urzędach, bankach i fabrykach. Widać nie ma
          jednak zapotrzebowania na takie usługi w święta czy weekendy, albo
          raczej firmy i urzędy nie mają potrzeby pracować. Tak po prawdzie to
          np. USy w ostatnich dniach składania PIT pracują też w niedziele,
          niektóre banki również, są fabryki gdzie praca leci na okrągło a nie
          jest to wymuszone względami technologicznymi. Wiec jeśli chcecie być
          fair, to musicie zdecydować - albo pozwalamy pracować w handlu, albo
          zakazujemy pracy we wszystkich branżach z wyjątkiem służb
          publicznych (chociaż niby dlaczego - nie wychodź z domu w neidzielę,
          to nie będziesz potrzebował policji, czy pogotowia). Do kina, teatru
          czy na piwo nie trzeba koniecznie iść w niedzielę, tankować też
          można w tygodniu i ch.j :)
    • dobiczek ekspedientki i kasjerki dozgonie wdzieczne PO 25.10.07, 11:56
    • femme1 Druga bitwa o handel 25.10.07, 12:02
      Zielone Świątki????????????

    • robert_es Druga bitwa o handel 25.10.07, 12:18
      Bardzo dobrze!
      To nie są idiotyczne przepisy. Przecież np. w Niemczech też
      funkcjonuje zakaz, i co. A jeżeli ktoś chce pracować w święta to
      zapraszam do Waszego biura, bo ja mam też coś do załatwienia w
      urzędzie. A pracując przy kasie nawet w dzień powszedni nic nie mogę
      załatwić i zmuszona byłam postarać i udzielić pełnomocnictwo mojemu
      mężowi. A Pan Chlebowski jeżeli chce dawać ludzim możliwość wyboru
      prowadzenia handlu w święta to niech daludziom możliwość wyboru
      NIEPRACOWANIA w święta. A MOŻE SAM CHCE USIĄŚĆ ZA LADĄ LUB SWOIM
      BIURKIEM?
      • zawiszamarny Re: Druga bitwa o handel 25.10.07, 12:22
        Odpowiedź na twój list znajdziesz na
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
        f=902&w=71034976&wv.x=3&a=71046237 błagam skomentuj go?
    • biingo Druga bitwa o handel 25.10.07, 12:27
      a ja i tak robie zakupy najczęsciej przez allegro allekartą i mi te zakazy nie
      straszne;)
    • dominkow Druga bitwa o handel 25.10.07, 12:35
      Może ze względu na różną specyfikę zawodów nie ma sensu robienie szczegółowych
      regulacji dotyczących całego rynku pracy (handlu), kiedy pracować a kiedy nie to
      kwestia umowy pracodawcy i pracownika.

      Czy pracownicy sklepów są mniej zaradni i trzeba biedactwom pomóc ustawą, a może
      należy stworzyć warunki do tego żeby sobie sami mogli pomóc.
      Skoro się zdecydowali na pracę w hipermarkecie za 800zł na warunkach określonych
      przed zawarciem umowy to niech pracują. Nie odpowiada im czas pracy i
      wynagrodzenie to po co się pchali do roboty która im nie pasuje.
      Mnie praca nie odpowiadała złożyłem prośbę o rozwiązanie umowy za porozumieniem
      stron i znalazłem sobie pracę lepszą. (info: mam żonę w ciąży i 2 letniego synka
      - to dla tych co twierdzą, że mają rodziny i muszą jakoś zarabiać)

      Skoro ktoś pracuje 12 godzin dziennie ma zgodnie z ustawą 36h do następnego
      przyjścia do pracy (chyba że coś się zmieniło). Ja pracuję po 9-11h i muszę
      przychodzić codziennie nikt się nie pyta o to kiedy znajduję czas na rodzinę czy
      zakupy. Dostaję odpowiednią pensję i nadgodziny. Wszystko zgodnie z
      obowiązującym prawem pracy.

      A teraz z innej beczki:
      Jak rozumiem sprawa dotyczy wyłącznie hipermarketów, to może uzgodnić jednolite
      stanowisko pomiędzy Rządem, Pracodawcami (właścicielami Hipermarketów),
      Związkami i pracownikami (nie wszędzie są związki) i Rzecznikiem Praw Konsumenta
      (coś takiego chyba jest).
      Oczywiście uzgodnienia się to odbyć na drodze uchwalenia ustawy ale nie powinno
      się ustalać tego typu spraw z pominięciem partnerów społecznych.

      Pozdrawiam dominik
      __________________________________
      Wszystko ale nie dzięcioł :-)
      • 77qwerty Re: Druga bitwa o handel 25.10.07, 12:50
        a wuj komus do tego kiedy i jak pracuje
        a juz najdalej niech sie od tego trzyma panstwo

        Moze idac dalej wprowadzic tez nakaz uczciwej pracy dla wszystkich wpozostale
        dni ???
        I dla calego episkopatu i calego sejmu
        • ania0407 Re: Druga bitwa o handel 25.10.07, 13:08
          co za buraki niemyte. Dlaczego pracować mają markety a nie urzędy?
          Skoro pracuję od poniedziałku do soboty, to chcę w niedzielę
          zalatwić urzędowe sprawy. Bo mam wtedy czas. Niech siedzą urzędasy i
          czekaja na mnie.
          druga sprawa : pani z telewizji wiedziała, że program idzie na
          żywca w TV, lekarz wiedział, że ludzie chorują także w święta. To
          ich świadoma decyzja, więc nie dawajcie ich za przykład.
          12 dni w roku to nie majątek. Markety przez to nie zbankrutują. A
          te 60 tys. hipotetycznych zwolnień? Na zdrowie wyjdzie polskiej
          gospodarce. Zagraniczny szmelc sie i tak za bardzo rozpanoszył.
    • alchemik256 Re: Druga bitwa o handel 25.10.07, 13:02
      a ja nie rozumiem, czemu 3/4 tych świąt to święta kościoła katolickego...
      przecierz państow jest świeckie... na a jak ktoś nie wierzy, to czemu miałby nie
      móc robic zakupów?? no a p;ozatym, ja np. jakoś szczególnie nie obchodzę np.
      święta wniebowstąpienia. jak dla mnie pracownicy powinni miec wybór: albo jakaś
      premia, albo dzień olny. i sklepy mogły by w takie dni otwarte w krótszych
      godzinach. np. 11-15
      • ezavv Re: Druga bitwa o handel 25.10.07, 13:17
        Witam, dlaczego 3/4 świąt to święta Kościoła Katolickiego (...).
        Dla zrozumienia, przypominam - jesteśmy państwem europejskim, które
        jakiś czas temu - będzie tego ponad tysiąc wiosen temu, przyjęłó
        chrześcijaństwo. Jako państwo znajdujące się w systemie kultury
        chrześcijańskiej mamy część wolnych dni, będących zarazem dniami
        świąt Kościoła oraz dni ważne dla naszego Państwa. Tak jest wszędzie.
        Nie ma świąt Buddyjskich, ani Islamskich, gdyż nie jesteśmy Państwem
        uznającym te wyznania, kultury. Wolne na wypoczynek - błogi - musi
        być. Nie można cały czas pracować. Jeżeli ktoś uważa, że jest
        inaczej, to proponuję (w ramach redemagogii) by pracował przez cały,
        podkreślam, cały rok, żeby zrezygnował z wypoczynku, należnego.
        Dlatego po wyborach na przekór opcji, zaczyna się pseudoliberalna
        ściema.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka