doomsday
01.12.07, 04:38
Beata B. i Paweł B. zostali parą dwa lata temu. Na początku było
cudownie, ale później Paweł zaczął ją osaczać. Dziewczyna nie mogła
poradzić sobie z natrętnym mężczyzną. Chciała, żeby zostali po
prostu przyjaciółmi. On jednak nie dopuszczał do siebie takiej
myśli.
Na początku tego roku roku Paweł B. namówił Beatę, żeby nie poszła
do szkoły i by spotkali się w mieszkaniu jej rodziców. Chłopak zdjął
wtedy spodenki, dłonią zakrył dziewczynie oczy i kazał się całować.
Przerażona Beata chwyciła za nóż kuchenny, którym wcześniej kroiła
ciasto i pchnęła nim prosto w serce Pawła B. Kiedy się podniósł,
pchnęła go po raz drugi w plecy. Później zawlekła ciało do łazienki
i próbowała zetrzeć krew z podłogi w pokoju. O zajściu opowiedziała
ojcu, ten powiadomił policję i sprowadził karetkę.
Beata B. została skazana na dwa lata więzienia za zabójstwo w
afekcie. Sąd uznał, że dziewczyna działała pod wpływem silnego
wzburzenia psychicznego i nie miała świadomości konsekwencji swojego
działania
calosc tu :www.se.com.pl/se/index.jsp?place=subLead&news_
Jest pewna roznica . Sprawe zabojstwa Frykowskiego umorzono z powodu
smierci sprawcy , czyli samego Frykowskiego . Dlaczego po swojej
smierci Frykowski umyl noz , ktorym sie zabil , prokuratura nawet za
czasow Ziobry nie wytlumaczyla .