Dodaj do ulubionych

Po co Rosji te wybory

05.03.08, 15:50
"Zgodnie z przewidywaniami wybory były farsą (...) zużytym komunistą"
-
Obserwuj wątek
    • czlowiek_ksiazka Kto mi W KONCU powie - kiedy ropa po 1$!??? 05.03.08, 15:54

      "rezydenci Kremla nie muszą się na serio bać militarnego ataku
      Zachodu"
      -
      • herr7 po co Applebaum się tak wysila??? 05.03.08, 16:43
        Wybór Miedwiediewa zdaje się być problemem dla "wolnych" mediów na Zachodzie,
        które tak nawykły do antyputinoskich filipik. Tekst pani Applebaum także na to
        wskazuje, gdyż autorka napisała o wszystkim, tylko nie najważniejszym - czyli o
        programie Miedwiediewa i o tym czy nowy prezydent ma szansę go zrealizować. Tu
        jest naprawdę szerokie pole do polemik...

        Wybory w Rosji były farsą, gdyż polityk który mógł z grubsza liczyć na ca. 2%
        poparcia, czyli znany korupcjoner Michaił Kasjanow w nich nie wystartował. Czy
        Pani kpi, czy o drogę pyta?

        W tym samym czasie mamy przymiarkę do wyborów w rodzimym kraju pani Applebaum,
        gdzie jedyny kandydat proponujący zmiany w kraju, czyli Ron Paul jest solidarnie
        pomijany przez wszystkie "wolne" media, tak jakby zarządzał nimi jakiś jeden
        właściciel? Jak wytłumaczyć ten paradoks? Czy pani Anne potrafi nam wyjaśnić
        dlaczego Ron Paul jest ignorowany przez media? Czyżby było to jakiś komunista?

        Rządząca "klika" (na Kremlu) ma poczucie niepewności!? O rany, ale w jaki sposób
        ta "klika" uzyskała poparcie prawie 70% wyborców? Czy wszystkich do tego
        przymuszono? A przede wszystkim skąd ten język, godny kloaki u pani Appelbuam -
        żony, jak by nie było polskiego ministra spraw zagranicznych? Wyniki wyborów
        pokazują coś dokładnie odwrotnego, co jest oczywiste dla każdego kto potrafi
        choć trochę myśleć. Ale jak widać żona polskiego ministra do tej kategorii nie
        należy...

        „Klika” obawia się „pomarańczowej” rewolucji? Znowu „wtopa” - „pomarańczowa”
        rewolucja obudziła rosyjskie społeczeństwo, które zrozumiało że Zachód, pomimo
        słodkich słów, jest wrogiem ich kraju. Twórcom „pomarańczowej” rewolucji, tym na
        Ukrainie i tym w amerykańskiej CIA prezydent Rosji powinien wręczyć order za
        przyczynienie się do wzrostu siły i samoświadomości Rosjan. Nic bardziej ich tak
        nie jednoczy jak „rozumne” działania Zachodu.

        Porównanie Ameryki do nazistów. Cóż za skandal! Ale to przecież Stany
        Zjednoczone Ameryki są obecnie jedynym krajem na świecie, którego elity chcą być
        światowym hegemonem – wbrew reszcie świata. Porównanie jest niesprawiedliwe, ale
        dla Niemiec hitlerowskich, które kontentowały się jedynie Europą Wschodnią. Pani
        Anne chyba nie pamięta, że to z rąk amerykańskich żołnierzy zginęło po wojnie
        najwięcej ludzi w tych wszystkich kolonialnych wojnach które jej kraj z taką
        radością prowadzi. Ameryka jest jedynym krajem który żyje z wojny.

        Hipokryzja Zachodu? Przecież ten tekst, a także setki pisanych przez podobnych
        politruków są najlepszym przykładem hipokryzji.

        Ukraina prozachodnia? Za wstąpieniem do NATO jednoznacznie optuje jedynie Nasza
        Ukraina – partia prezydenta Juszczenki mogąca liczyć na 14% poparcie wyborców.
        Większość Ukraińców jest przeciwko NATO. W tym przypadku Putin niczego nie
        przegrał. Przegra jedynie demokracja gdy wola Ukraińców zostanie przez
        prozachodnie siły zignorowana.

        Putin tęskni za ZSRR. Poza krajami bałtyckimi za ZSRR tęskni większość
        mieszkańców Ukrainy, Kazachstanu, i większości pozostałych republik.
        • czlowiek_ksiazka Re: po co Applebaum się tak wysila??? 05.03.08, 17:14
          Ty nic herrze7 nie rozumiesz, ale zaraz ci wyjaśnię. :)

          Apologeci Imperium Dobra (ID) i "wolnych" zachodnich mediów oraz
          70% "totalitarnych" Rosjan posiłkuje się czy wyznaje inną, różną
          aksjologię.

          ID uważa, że dla każdego nie-amerykańskiego państwa, społeczeństwa
          szczytem szczęścia i możliwości powinno być poddanie się kojącemu,
          humanitarnemu, wręcz charytatywnemu wpływowi Ameryki. Rosjanie nie
          uważają, że US dysponują najlepszymi, najskuteczniejszymi receptami
          na życie dla mieszkańców wszystkich(!) krajów świata. Mówiąc
          prościej: Rosja nie zawsze i nie-bezwarunkowo pragnie miłować
          tłuste, niezdrowe hamburgery. Oraz z lubością je konsumować.
          Z powyższych twierdzeń płyną określone wnioski. Z punktu widzenia
          logiki formalnej rację mają - stety albo niestety - "autorytarni"
          putiniści. Wściekły anty-rusizm (jedna z definicji tzw.
          pomarańczowych rewolucji) to nie zawsze - stety albo niestety -
          najefektywniejszy i najmądrzejszy czy zgodny z interesem narodowym
          sposób na życie np. Ukraińców. Ponądto jest to postawa obrzydliwa,
          antyspołeczna.
          Z punktu widzenia takiej np. nietuzinkowej ekspertki ds. wschodnich
          jak Kurczab-Redlich, Rosja Putina to jeden wielki gułag.

          Raz, dwa razy dziennie próbuję oglądać, a nawet słuchać njusy
          w "niezależnej" polskiej tv. Co nie włączę, to ekspert red. Kurczab-
          Redlich! Kobieta z - obłakanymi wg mnie - oczami, fanatycznym
          wzrokiem, wymachująca rękami, z oryginalną fryzurą. Coś jak
          Nowodworskaja w Rosji. W Rosji Nowodworskaja to jest kuriozum, tzw.
          postać "jurodiewaja", a u nas Kurczab-Redlich - intelektualny
          mainstream, zdobywczyni nagród(SIC!) dziennikarskich, nominowana
          chyba na Nobla. Zdaje się, że na poważnie, ale nie znam szczegółów.

          Siedziała Kurczab w studiu z innymi - mniejszymi lub większymi -
          dyżurnymi rusofobami i plotła o wszystkich(!?) szkołach w
          Petersburgu, w których zmuszano do czegoś w dniu wyborów. Nie wiem,
          ja przyglądałem się głównie mimice jej twarzy i rozczapierzonym
          palcom. Chyba nawet zaprawieni w bojach anty-rosyjskich rozmówcy tej
          pani patrzyli na nią z politowaniem. Nasze elyty ds. wschodnich,
          żurnaliści - uprawiają tzw. dziennikarstwo szalone, wg mnie. To JEST
          obłęd. Innych określeń nie znajduję. Kurczab rzekła w końcu, że
          Rosjanie zagłosują na psa Putina, jeśli im Putin tak powie. To już
          nawet nie jest szambo czy rynsztok, ani groteska. To jest stan
          kliniczny.

          Cały czas nie wiem komu i czemu to służy.
          • herr7 dlaczego BBC kłamie? 05.03.08, 17:36
            Podaję link to artykułu Jonathana Steele'a i dyskujsę jaką wywołał na forum CiF w Guardianie. Tak się dziwnie składa, że artykuły nt. Rosji wywołują zwykle komentarze czytelników, które chyba nie są po myśli gazety i zwykle znikają ze spisu. Można je odszukać jak się wie o ich istnieniu.

            www.guardian.co.uk/commentisfree/2008/mar/03/russia
            Jeden z dyskutantów porusza problem dotyczący informowania o Rosji w słynnej BBC. BBC już od dawna nie jest tą za którą usiłuje uchodzić - jest po prostu tubą brytyjskiego rządu lub szerzej brytyjskiej oligarchii która tym krajem tak naprawdę włada. Pytanie które w dyskusji pada to dlaczego Putin mając taką przewagę ogranicza wolność mediów w Rosji. Ja bym na nie odpowiedział pytaniem: dlaczego BBC (i wszystkie tzw. wolne media) uprawiają taką antyrosyjską propagandę? Czyżby były to przygotowania do wojny?

            Co do pani Kurczab-Redlich - moje wrażenie jest takie, że ta pani ma problemy, być może związane z tzw. przekwitaniem. Takie sprawia na mnie wrażenie. Gdyby "wolne" media rzeczywiście chciały ludzi informować, a nie uprawiać propagandę to pani Kurczab byłaby już dawno bezrobotna. Ale że jest popyt na politruków to zarówno pani Anne jak i pani Krysia mogą mówić co im ślina na język przyniesie bez obaw że ktoś je z tego powodu wyśmieje.
            • czlowiek_ksiazka Re: dlaczego BBC kłamie? 05.03.08, 17:59
              Steel, dosłownie dwóch, trzech (!) innych (Dejevsky, Petro)
              zachodnich dziennikarzy ratuje zbrukany honor atlantyckiej
              żurnalistyki. Dzięki za link.

              Próbuję odpowiedzieć w poprzednim wpisie na twoje pytanie: "dlaczego
              BBC (i wszystkie tzw. wolne media) uprawiają taką antyrosyjską
              propagandę?". Oni skromnie tłumaczą, że propaganda jest anty-
              putinowska, a nie anty-rosyjska. Rosjan to oni szczerze i czule
              kochają jak nie przymierzając pan Macierewicz.
              Inne podejście do wartości. Atlantydzi uważają, że robienie SOBIE
              dobrze, a innym to jak się uda (raczej żle, ale kogo to obchodzi)
              jest słuszną i mądra postawą. To w sumie nic strasznego czy dziwnego
              (tak powinno być!) - ale jednocześnie próbują oni zmusić
              np. "rusków" do podzielania ich pogladów, czyli współdziałania w
              realizowaniu tej "zaszczytnej" wizji! Kosztem swoich, "ruskich"
              interesów.
              To nic, że takie podejście kłóci się z normami cywilizowanego
              współżycia społecznego i ociera się o absurd. W postmodernizmie nie
              takie numery odchodzą.

              BCC i "wolne" media to wyrostki robaczkowe (neo)kapitału, o którym
              piszesz. Szefowie "niezależnych" konglomeratów propagandowych to
              Tedy Turnery i spółka. Ale przecież (neo)kapitał doskonale
              współpracuje z "ruskim" (neo)biznesem! - skąd więc się bierze ta
              wojna propagandowa?, nie wiem. Wpoić nienawiść ekspertów i tzw.
              elektoratu do Rosji? Ja ządaję kolejne pytanie - PO CO? Gdybyśmy
              żyli w I-ej połowie XX w. - odpowiedziałbym: po to, że szykuje się
              wojna. Ale dzisiaj?
              Naszemu społeczeństwu rusofobii wpajać nie trzeba. Niedawno
              rozmawiałem z sympatyczną koleżanką. Normalna kobieta. Na każdy
              temat oprócz rosyjskiego można poważnie porozmawiać. Jeśli zaczynamy
              mówić o Rosji: człowiek (który najczęściej nie ma o Rosji pojęcia,
              nie czyta nic o Rosji, nie zna języka, etc.) przeistacza się w jakaś
              bestię! :) Ślinotok, wyzwiska, przekleństwa. Efekt m. in. twórczości
              ZBIRów, chociaż i bez nich jesteśmy - mam na myśli przynajmniej gros
              ludzi, znajomych, z ktorymi się codziennie stykam - wyjątkowi.
              Uważam jednak, że gdyby w GazWybie rządził taki prof. Łagowski to
              bylibyśmy trochę inni, może nawet lepsi.
              • herr7 jestem pesymistą 05.03.08, 18:14
                Propaganda antyrosyjska służy przygotowaniu do wojny. Uważam, że Anglosasi - a to oni rządzą światem zmierzają do wojny. Za dziesięć lat taka wojna będzie już niemożliwa, gdyż państwa tzw. BRIC będą już za silne. Celem tego jest powstrzymanie procesów jakie zachodzą na świecie, a których wynikiem będzie świat wielopolarny. Anglosasi są jedynymi beneficjentami porządku jaki ustanowiono po drugiej wojnie światowej. Obecnie ten porządek jest kwestionowany gdyż centrum gospodarcze świata przesuwa się do Azji. Zachód dyktuje jeszcze warunki w finansach, ale i to się zmienia...
                Stawką jest utrzymanie poziomu życia. Utrzymanie "amerykańskiego" stylu życia nie jest bynajmniej pewne. A jest to obecnie główny argument, poza siłą jakim dysponują rządzące Ameryką i UK elity. Projekt amerykańskich neokonserwatystów mający na celu utrzymanie hegemonii w XXI w. nie jest bynajmniej wynikiem tego, że są oni lunatykami.

                Podaje niżej link to artykułu Bronisława Łagowskiego - jak zwykle odstaje od poziomu jaki nakreślają panie Redlich i Applebaum.


                www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=13622
                • czlowiek_ksiazka Re: jestem pesymistą 05.03.08, 21:42
                  Naprawdę uważasz, że dzielny Albion - kraj zdziecinniałych
                  nastolatek upijających się do nieprzytomności na Trafalgar Skłer,
                  szykuje się do wojny z Rosją? Wcześniej wielokrotnie probowali tego
                  samego mniej ciency w uszach od Blaira, Gordona czy Busha, np.
                  Napoleon czy Hitler. Każda próba "porządnego",
                  zachodniego "przedemokratyzowania" i "ustabilizowania" Rosji
                  kończyła się sromotną klęską! Tym razem będzie inaczej? Żartujesz.
                  Wojny nie będzie. Bynajmniej nie z powodu "ruskich" atomówek. Zachód
                  ma wciąż "sore ass", jak to się zwykło mówić...

                  Piszesz o poziomie życia, a nie dodajesz, że chodzi o poziom elyt i
                  krezusów. Neoliberalnych. Większość(!) społeczeństwa zaczyna
                  egzystować w warunkach getta społecznego. Nie mówię, że wszyscy, ale
                  to zaczyna być zauważalne nawet na nowobogackim Manhatanie. Nie
                  mówię o Detroit, bo w nim nie bywam. Kryminalizacja (bo łatwiej się
                  sprzedaje w ogłupiałym, niewykształconym społeczeństwie)
                  świądomości, praktyk obyczajowych - te (w uproszczeniu) szerokie
                  spodnie czy tzw. współeczesny "humor" - dominujący w Stanach i
                  Europie, rodem z Shawshank, prymitywny i więzienny. Oraz ludzie, np.
                  w Stanach, ofiary hamburgerowego stylu "życia". Monstrualne, zalane
                  w tłuszczy olbrzymy żyjące w bezrobotnych slamsach. Roboty odruchowo
                  nienawidzące Wschodu są sprzymierzeńcami dziarskich - nazwijmy ich -
                  Bilów Gejtsów.
            • czlowiek_ksiazka Re: dlaczego BBC kłamie? 05.03.08, 18:11
              Jedyna spójnie logiczna odpowiedź jaka przychodzi mi do głowy jest
              następująca (w uproszczeniu):
              Zachód zmienia/ił się w ciągu ostatnich lat. Nie mogę powiedzieć, że
              korzyści z tych neo(liberalnych, trockistowskich, modernistycznych)
              zmian odnosi większość jego mieszkańców. Głównie tzw. elity
              finansowe. Co potwierdza większość dostępnych statystyk.
              Modernizujące się w sposób niezależny od centrum atlantyckiego
              kraje, takie jak Rosja czy Wenezuela oraz nie daj Boże Chiny, po
              prostu dają niedobry przykłąd mieszkańcom Europy. Okazuje się, że
              wiele rzeczy można robić inaczej, efektywniej z relatywnie większą
              korzyścią dla ogółu. Kapitał niech sobie więc współpracuje z BRIC-
              iem, a elektorat niech wie, że Putin to - specjalnie korzystam z
              oszalałej stylistyki "wolnych" mediów - inne określenie dla jakiegoś
              bardzo niedobrego słowa. Wtedy nie będzie nawet pokusy
              rzetelniejszego przyjrzenia się temu, co "wyprawia" się w Rosji.
            • eva15 Mało elegancki i sensowny sposób argumentacji 05.03.08, 18:34
              herr7 napisał:
              > Co do pani Kurczab-Redlich - moje wrażenie jest takie, że ta pani
              >ma problemy, być może związane z tzw. przekwitaniem. Takie sprawia
              >na mnie wrażenie.

              Wcale nie z płciowej solidarności (i świadomości ewentualnego
              doczekania starszego wieku) uważam, że taki sposób argumentacji za
              mało elegancki a dodatku nieprzydatny, bo nie oddajający istoty
              problemu. Równie dobrze można by napisać, że starzejących się
              panów "uwiera psychicznie" rosnąca z wiekiem prostata i malejąca
              potencja. Mało to salonowe i nie skierowane na sedno.

              Podobnie głupio antyrosyjsko jak ta pani rozumuje w Polsce ogromna
              ilość "ekspertów", wręcz prawie wszyscy. ZUPEŁNIE niezależnie od
              płci i wieku. Zwalanien na biologię czy wiek zwalnia od
              odpowiedzialności za głupotę.
              • herr7 być może, choć... 05.03.08, 18:49
                Taka jest nasza biologia - menopauza, prostata etc. To nie jest zwykle powód do
                rozpaczy. O Rosji zwykle w mediach dywagują cynicy, pani Redlich sprawia
                natomiast wrażenie osoby bezpośrednio przez Rosjan skrzywdzonej.
                • eva15 Re: być może, choć... 05.03.08, 18:52
                  O nie , wcale nie. Cynicy to dywagują o Rosji w USA, często na
                  niezłym poziomie (mimo cynizmu, nierzadko towarzyszącego
                  inteligencji). W Polsce natomiast są to w ca. 90% niedouczeni
                  bezmyślni głupcy. Młodzi, w średnim wieku i starzy.
          • eva15 Re: po co Applebaum się tak wysila??? 05.03.08, 18:20
            Widziałam babę i ten fragment, gdy mówiła o zmuszaniu szkół do
            głosowania. W tym momencie przełączyłam, bo szkoda mi było zdrowia
            mojej matki u której to akurat oglądałam. Szlag może trafić od
            takich mędrców.
            • herr7 to jest propaganda wojenna! 05.03.08, 18:23
              Niestety. Dlatego mam wątpliwości, czy Miedwiediew będzie mógł wprowadzić swój
              liberalny plan w Rosji. Takie artykuły można by ignorować, gdyby ukazywały się
              jedynie sporadycznie. Chodzi o wymuszenie na Rosji ustępstw pod groźbą pistoletu..
              • eva15 USA walczą o osłabienie Rosji 05.03.08, 18:42
                Bez autentycznie, a nie tylko propagandowo funkcjonującej tarczy
                nie da się Rosji bezkarnie bezpośrednio zaatakować. Ale należy ją
                coraz silniej gnębić i podgryzać na możliwie wielu polach.

                Faktem jest, że silna Rosja w dodatku w świecie rosnącego popytu na
                energię jest w stanie już wkrótce podważyć ca. 200-letni prymat
                anglosaski nad światem. Rosja to nie Wenezulea, która zaczyna być
                ostro karana za odejście od dolara i wyrzucenie "międzynarodowych
                inwestorów". Rosja to też nie Iran. Gdy Rosja odejdzie od dolara w
                rozliczeniahc za energię i urtuchomi u siebie giełgę z prawdziwego
                zdarzenia (początki już są) to cios będzie silny i celny. Celniejszy
                niż tysiąc bomb.
                • eva15 Re: USA walczą o osłabienie Rosji 05.03.08, 18:49
                  C.d.

                  Myślę, że ak też mniej więcej wygląda program Putina i Miedwiediewa
                  na najbliższe lata. Gospodarka, gopspodarka, gospodarka. Nie dać się
                  wciągnąć do zbrojnej konfrontacji na amerykańskich warunkach i w
                  wyznaczonym przez USA czasie, lecz zrobić konfrotnację na swoich -
                  gospodarczych warunkach, wtedy, gdy się wie, że można wygrać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka