tw_kaczor 13.03.08, 07:34 PiS to średniowiecze i radyjo M., dlategoteż boją się zacofańcy internetu... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
o_ho Re: Jest rok 2011. Siedzę sobie przed komputerem 13.03.08, 07:51 Ale czy nie pojawi sie zawsze jakiś wirus czy program, za pomocą którego będzie można oszukać, zmienić głosy itp.? Odpowiedz Link Zgłoś
bogdan331 Re: Jest rok 2011. Siedzę sobie przed komputerem 13.03.08, 07:56 przeczytaj baranie artykuł a potem pisz. Odpowiedz Link Zgłoś
tekameka Głosowanie w obecnej postaci - ostatnią z wolności 14.03.08, 11:16 to co sie zakoduje, zawsze można odkodować, chyba że zastosują klucz prywatny i publiczny oraz silne kodowanie - w co wątpię "maszyna nie będzie wiedziała, .... komputer, który nie wie, co koduje." itp. - pie....ie kotka przy pomocy młotka. Do kompletu informacji o nas brakuje władzy jedynie naszych preferencji politycznych. Wiedzą bowiem co i jak kupujemy, jak chorujemy, jak i czym jeździmy, z kim, co, jak, gdzie, kiedy, za co, czym itp. Nie zawsze wiedzą PO CO coś robimy, ale od tego maja setki analityków. Nie wszyscy na przykład wiedzą, że głupie google przechowuje nasze wyniki wyszukiwań PRZEZ 2 lub 3 LATA ! Odpowiedz Link Zgłoś
tekameka zapomniałem dodać o łatwości sfałszowania 14.03.08, 11:20 wyników końcowych, bo kto sprawdzi algorytmy i sposób zliczania. Na pewno nie komisja 70 latków. Odpowiedz Link Zgłoś
tekameka a po 3 - jak sprawdzić, że nie poszedłeś na wybory 14.03.08, 11:23 mówiąc krótko - jak sprawdzić czy ktoś za ciebie nie głosował w ostatniej sekundzie (lub po czasie, bo nufory będą zapchane i czas ostatecznych wyników sie przeciągnie). Zawsze w bufor można wsadzić "kod" głosu(ów) i nie bedziesz w stanie tego skontrolować. Odpowiedz Link Zgłoś
komandor_gruzel Re: Głosowanie w obecnej postaci - ostatnią z wol 14.03.08, 17:32 > to co sie zakoduje, zawsze można odkodować, chyba że zastosują > klucz prywatny i publiczny oraz silne kodowanie - w co wątpię Nie zrozumiałeś arykułu. Zdarza się. I w dodatku nie wiele wiesz o złożoności obliczeniowej PKI. Też bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
tekameka nie dyskutuje z dyletantami, ale chcesz i masz: 14.03.08, 20:00 sam profesorek mówi "To wydaje się niemożliwe, ale kryptografia proponuje takie cuda." Więc po chłopsku, łopatologicznie tłumaczę ci: Jeżeli jedna strona ma komplet kluczy, to zrobi co zechce. Z opisu nie wynika, że każdy obywatel może wygenerować swój klucz prywatny. Więc czytaj ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
manhu Re: napewno pojawi się wirus...Begerowej grypy..:) 15.04.08, 15:29 W takim układzie Beger z Samoobrony ma duże szanse na zostanie prezydentem, jak też wygranie wyborów z wynikami jak w Rosji po 70%:) Wszystko da się słałszować, a wybitni hakerzy napewno kasą rzędu 10mln$ nie pogardzą. Odpowiedz Link Zgłoś
bogdan331 Jest rok 2011. Siedzę sobie przed komputerem i .. 13.03.08, 07:53 i tak sobie siedzę i rozmyślam o jarku co to niema konta tylko matkomat i kota Alika,a no i brata posłusznego jemu i jego partii.Popijam se piwko na zmianę z wódeczką.No i oczywiście pornosy.Jakie fajne.I głosuję jednym, jedynym kliknięciem.A jarek dalej na śmietniku bawi się w szczura i woła swego brata.Ale rozmarzyłem się...... pis is dead! :-)))) radujmy się! Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: Jest rok 2011. Siedzę sobie przed komputerem 13.03.08, 09:02 pis is dead, ok, ale co z tego, czy zmienia to fakt dziur w ulicach będących tam od 70lat? z czego się radować? Odpowiedz Link Zgłoś
nie-naiwniak Re: Jest rok 2011. Siedzę sobie przed komputerem 13.03.08, 18:02 bogdan331 napisał: > i tak sobie siedzę i rozmyślam o jarku co to niema konta tylko matkomat i kota > Alika,a no i brata posłusznego jemu i jego partii.Popijam se piwko na zmianę z > wódeczką.No i oczywiście pornosy.Jakie fajne.I głosuję jednym, jedynym kliknięc > iem.A jarek dalej na śmietniku bawi się w szczura i woła swego brata.Ale rozmar > zyłem się...... > pis is dead! :-)))) radujmy się! jasne że żarty zrozumiałem - ale to " radujmy się " - oby !!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
milko75 NIE dla wyborow przez Internet 13.03.08, 08:47 Glowny problem z wyborami przez Internet jest taki, ze otwieraja droge do oszustw na skale, ktora jest niemozliwa w przypadku tradycyjnych wyborow. Nie wspominajac o duzo trudniejszej kontroli. Polecam zapoznanie sie z problemami z elektronicznymi maszynami wyborczymi w Stanach. A co dopiero mowic o glosowaniu przez Internet. Co do meritum nie rozumiem po co umozliwiac glosowanie i wplyw na to, co sie dzieje w Polsce komus, kto mieszka za granica? Celem nie jest udzial w wyborach jak najwiekszej liczby baranow, a udzial osob odpowiedzialnych i rozsadnych. W zwiazku z tym postuluje wprowadzenie odplatnosci za udzial w glosowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
jiima Re: NIE dla wyborow przez Internet 13.03.08, 09:14 > Glowny problem z wyborami przez Internet jest taki, ze otwieraja droge do > oszustw na skale, ktora jest niemozliwa w przypadku tradycyjnych wyborow. Generalnie zgadzam się z tezami w artykule - w głosowaniu tradycyjnym skala oszustw jest / może być ogromna, nie mówiąc o zwyczajnych pomyłkach. Tymczasem w Polsce pracowników komisji rekrutują głównie partie (wstyd się przyznawać, ale kiedyś byłem w komisji z ramienia... LPR). Oficjalnie są to "ludzie z ulicy", ale w ostatnich wyborach słychać było jak bardzo są oni neutralni (LPR'owiec który kradł karty do głosowania na ten przykład). Tymczasem prof. z artykułu rzeczywiście wie co mówi - dzięki kilkustopniowemu szyfrowaniu da się podliczyć każdy głos i zagwarantować, że będzie on autentycznie jednorazowo oddany i policzony. A co do elektronicznego przetwarzania informacji, to już teraz wyniki wyborów są przetwarzane komputerowo, ale dopiero od jakiegoś szczebla wzwyż. Oznacza to konieczność zatrudnienia "klepaczy" którzy wpiszą te dane do kompa (możliwość pomyłki), po czym wszystko idzie pełnym bugów systemem Prokomu w górę... > Co do meritum nie rozumiem po co umozliwiac glosowanie i wplyw na to, co sie > dzieje w Polsce komus, kto mieszka za granica? Bo nie żyjemy w PRL i wyjechanie za granicę nie odbiera praw obywatelskich wyjeżdżającemu? > Celem nie jest udzial w wyborach jak najwiekszej liczby baranow, a udzial osob > odpowiedzialnych i rozsadnych. W zwiazku z tym postuluje wprowadzenie > odplatnosci za udzial w glosowaniu. Jestem za :). Mohery i większa część nizin głosujących na PiS i inne patologie będzie wolała zostać w domu... A mi nie będzie szkoda... A tak poważnie, jak to się ma do zapisów konstytucji? Może po prostu wprowadźmy jakąś radę która zdecyduje kto rządzi, bo płatność wyborów sprzeciwia się ich powszechności (chyba że odpłatność byłaby symboliczna, ale wtedy nijak się to nie ma do tego co piszesz) Odpowiedz Link Zgłoś
milko75 Re: NIE dla wyborow przez Internet 13.03.08, 09:26 Mylisz sie. Skala oszustw w przypadku wyborow tradycyjnych jest bardzo ograniczona. Owszem, czesc czlonkow komisji nominuja partie (czesc urzad miasta/gminy o ile dobrze pamietam) ale sa to _rozne_ partie. Wiec kazdy kazdemu patrzy na rece. Na koniec na drzwiach komisji laduje protokol wiec w ekstremalnym wypadku (99,9% oddanych glosow na przyklad) mozesz przejsc sie po sasiadach i znalezc wiecej niz 0,1% nie glosujacych i udowodnic oszustwo. Tak samo mozesz pozniej polaczyc wyniki z wielu komisji i zweryfikowac poprawnosc wyliczen prokomowskich/jakichkolwiek innych. Wytlumacz mi jak chcesz prowadzic audyt w przypadku dowolnego (obecnie istniejacego) systemu glosowania internetowego. Co do emigrantow. Nie mowie o odbieraniu praw obywatelskich. Prawem obywatelskim jest pofatygowanie sie do kraju na moment wyborow (opcja z gloswaniem w ambasadzie jest dla mnie przesadnym udogodnieniem ale nie jestem wielkim przeciwnikiem tego rozwiazania). Na koniec odplatny udzial w wyborach. Nie mowie, ze taka opcja jest zgodna z obecna konstytucja. Nie wiem tego. Tylko postuluje pewne rozwiazanie. Inna opcja to uzaleznienie sily glosu (nie liniowo) od oplaconego podatku od czasu poprzednich wyborow. Wprowadzenie rady/oswieconego wladcy tym bardziej nie jest zgodne z konstytucja, co nie znaczy, ze jest zlym pomyslem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
milko75 Re: NIE dla wyborow przez Internet 13.03.08, 09:47 Na szybko kilka atakow na przedstawiony algorytm: - System nie zapobiega sprzedazy glosu. Jedyne co potrzebuje kupic, kupujac glos, to koperta. Nie musze prosic przekupionego, zeby w mojej obecnosci glosowal. Glosuje sam. Rozwiazaniem tego problemu bylby podpis certyfikatem osobistym (obecnie ok. 300 zl/rok) czyli wracamy do tego co proponowany system mialby wyeliminowac. - Co sie dzieje gdy listonosz gubi/sprzeniewierza _czesc_ glosow? I jeszcze raz ogolnie: co zlego jest w glosowaniu osobistym? Zaden z przedstawionych argumentow nie jest istotny, a rozwiazanie kazdego z nich jest prostsze niz wprowadzanie glosowania przez Internet. Odpowiedz Link Zgłoś
felippo Re: NIE dla wyborow przez Internet 13.03.08, 10:28 >milko75 > - System nie zapobiega sprzedazy glosu. Jedyne co potrzebuje kupic, kupujac > glos, to koperta. Nie musze prosic przekupionego, zeby w mojej obecnosci > glosowal. Wydaje się, że proponowany system ma w zamierzeniu byc tak bezpieczny, jak szeroko akceptowane wybory "listowe" stosowane w wielu krajach europejskich (choćby we wspomnianych niemczech) >Rozwiazaniem tego problemu bylby podpis certyfikatem > osobistym (obecnie ok. 300 zl/rok) czyli wracamy do tego co proponowany system > mialby wyeliminowac. Chyba i tak trzeba się gdzieś będzie zalogować. Jeżeli do tego czasu podpisy z certyfikatem osobistym zaczną być stosowane na szeroką skalę (umożliwienie rozliczania PITów przez internet, bankowość itp), to na pewno będzie można "wrzucić" je do systemu. To rzeczywiście podniosłoby znacząco jego bezpieczeństwo - wtedy nawet przekazanie koperty niczego kupującemu by nie dało > I jeszcze raz ogolnie: co zlego jest w glosowaniu osobistym? Zaden z > przedstawionych argumentow nie jest istotny, a rozwiazanie kazdego z nich jest > prostsze niz wprowadzanie glosowania przez Internet. Sądzę, że nie ma niczego złego w głosowaniu osobistym. Problem jest jednak wtedy, gdy jedziesz w czasie wyborów na przykład na wakacje/w delegacje zagraniczną. Aby zagłosować, musisz przejechać nieraz kilkaset kilometrów do najbliższej polskiej ambasady czy konsulatu. Czy z powodu pracy/wypoczynku mam być pozbawiony możliwości głosowania? Odpowiedz Link Zgłoś
milko75 Re: NIE dla wyborow przez Internet 13.03.08, 10:43 I wlasnie problemem jest to, ze jest duzo mniej bezpieczny od tradycyjnych wyborow. Z mojego rozumienia tekstu wynika, ze proponowany system mialby byc alternatywny dla certyfikatow kwalifikowanych. Informacja o wyborach jest zazwyczaj na tyle wczesnie podawana, ze mozna zaplanowac sobie prace/wypoczynek. Mi sie zdarzylo tylko raz nie uczestniczyc z powodu podrozy w wyborach (do najblizszej ambasady pare tysiecy kilometrow). Odpowiedz Link Zgłoś
felippo Re: NIE dla wyborow przez Internet 13.03.08, 11:08 > Informacja o wyborach jest zazwyczaj na tyle wczesnie podawana, ze mozna > zaplanowac sobie prace/wypoczynek. Mam prosic organizatorow konferencji miedzynarodowych o przesuniecie ich terminu ze wzgledu na wybory? Powiesz swojemu kontrahentowi, ze nie przyjedziesz na spotkanie, bo masz wybory? Odpowiedz Link Zgłoś
milko75 Re: NIE dla wyborow przez Internet 13.03.08, 11:20 Jesli mamy zmierzac do absurdu to prosze bardzo... A jesli bede w czasie wyborow w okolicach bieguna lub na srodku pustyni to panstwo powinno zapewnic mi telefon satelitarny i terminal do glosowania? Nie dajmy sie zwariowac. Tak jak pisalem nie jestem zachwycony mozliwoscia glosowania za granica (glownie ze wzgledu na emigrantow, ktorych wybory niekoniecznie musza byc przemyslane, bo ich nie dotycza), jakkolwiek rozwiazuje to kilka problemow, o ktorych wspomniales. Ale do tego nie trzeba Internetu. Odpowiedz Link Zgłoś
felippo Re: NIE dla wyborow przez Internet 13.03.08, 13:06 > milko75 napisał: > A jesli bede w czasie wyborow w okolicach bieguna lub na srodku pustyni to > panstwo powinno zapewnic mi telefon satelitarny i terminal do glosowania? Panstwo zapewnia Ci mozliwosc zdalnego glosowania. Terminal musisz miec ze soba - Twoj laptop. O telefon satelitarny musisz sie tez sam zatroszczyc. A propos absurdow - obecnie mozesz glosowac za granica, ale panstwo nie zapewni Ci transportu do ambasady. Odpowiedz Link Zgłoś
milko75 Re: NIE dla wyborow przez Internet 13.03.08, 13:19 A uwazasz, ze Panstwo powinno dostarczac delikwenta do ambasady? Stad juz tylko krok do rosyjskiego rozwiazania, gdzie cale autobusy z zaswiadczeniami upowazniajacymi do glosowania poza obwodem zamieszkania sa dowozone do komisji. Jakos mi sie to nie podoba :-) Odpowiedz Link Zgłoś
felippo Re: NIE dla wyborow przez Internet 13.03.08, 13:29 > A uwazasz, ze Panstwo powinno dostarczac delikwenta do ambasady? No wlasnie nie! To Ty napisales, zeby glosujacym znajdujacym sie pod biegunem dostarczac telefony satelitarne. Odpowiedz Link Zgłoś
qq.q Re: NIE dla wyborow przez Internet 15.04.08, 14:04 >System nie zapobiega sprzedazy glosu. Jedyne co potrzebuje kupic, kupujac > glos, to koperta. Żaden problem. Sprzedawca koperty zawsze może pójść do lokalu i zagłosować tradycyjnie. Wystarczy więc ustalić, że taki głos jest ważniejszy od oddanego przez Internet. Odpowiedz Link Zgłoś
felippo Re: NIE dla wyborow przez Internet 13.03.08, 10:34 > milko75 napisał: > Mylisz sie. Skala oszustw w przypadku wyborow tradycyjnych jest bardzo > ograniczona. Owszem, czesc czlonkow komisji nominuja partie (czesc urzad > miasta/gminy o ile dobrze pamietam) ale sa to _rozne_ partie. Wiec kazdy kazdem > u > patrzy na rece. Na koniec na drzwiach komisji laduje protokol wiec w > ekstremalnym wypadku (99,9% oddanych glosow na przyklad) mozesz przejsc sie po > sasiadach i znalezc wiecej niz 0,1% nie glosujacych i udowodnic oszustwo. Tak W jaki sposób udowodnisz oszustwo? Będziesz się pytać sąsiadów na kogo głosowali? Jaki to jest dowód??? Najprostrze oszukiwanie przez komisje: unieważnianie głosów poprzez dostawienie np drugiego krzyżyka. Około 4% głosów jest nieważnych (nie wierzę, aby aż tyle ludzi - co 25 - fatygowało się na wybory tylko po to, aby oddać nieważny głos) Odpowiedz Link Zgłoś
milko75 Re: NIE dla wyborow przez Internet 13.03.08, 10:47 > W jaki sposób udowodnisz oszustwo? Będziesz się pytać sąsiadów na > kogo głosowali? Jaki to jest dowód??? > Dowod jest do utrzymania przed sadem. Zeznanie we wspomnianej przeze mnie sytuacji powiedzmy 0,2% glosujacych, ze nie brali udzialu w glosowaniu wystarczy. > Najprostrze oszukiwanie przez komisje: unieważnianie głosów poprzez > dostawienie np drugiego krzyżyka. Około 4% głosów jest nieważnych > (nie wierzę, aby aż tyle ludzi - co 25 - fatygowało się na wybory > tylko po to, aby oddać nieważny głos) Pracowalem kilka razy w komisji i nie wiem jak sobie wyobrazasz taki sposob oszukiwania. A co do fatygowania sie po to, zeby oddac niewazny glos - w Rosji, tak dlugo jak byla tak mozliwosc, duzo wiecej osob oddawalo niewazne glosy. Dziwie sie, ze w Polsce, z cala niechecia do polityki tylko tyle osob oddaje niewazne glosy. Odpowiedz Link Zgłoś
hanzal ale co zyskujesz dzięki odpłatności ? 14.03.08, 10:02 odpłatność spowoduje tylko, że do głosowania pójdą ludzie którym zależy lub ludzie którym jakaś partia zasponsoruje pójście do urny wyborczej jesli chcemy by głosowali ludzie świadomi, rozsądni to zweryfikować to można raczej poprzez jakąś formę egzaminu - nie wiem może losowane 3 proste pytania - na tyle proste by każdy w miare rozsądny człowiek bez specjalnych przygotowań sobie z nimi poradził ale równoczesnie na tyle trudne by odsiać ludzi nie mających wogóle pojęcia o funcjonowaniu państwa ps. byłem kiedyś członkiem komisji wyborczej - liczenie głosów - to wszystko odbywa się powiedziałbym "byle jak" , jest niedziela godzina 20sta, każdemu sie śpieszy do domu po całym dniu, ludzie niespecjalnie sie przejmują czy ta partia dostanie 5 głosów więcej czy 10 mniej tak to wygląda na poziomie pojedynczej małej komisji wyborczej do tego dochodzi rzeczywiscie problem głosów nieważnych - ja tego nie widziałem ale nietrudno sobie to wyobrazić, jakiś mocno politycznie zaangażowany członek komisji wyborczej bierze długopis którym ludzie cały dzień kreślili karty - jeśli jest zwolennikiem partii X, to widząc głos oddany na partię Y poprostu doda drugi krzyżyk i głos jest kwalifikowany jako nieważny Głosów nieważnych rzeczywiście w skali kraju jest bardzo dużo, oscyluje to koło 2-3% - więc coś jest na rzeczy (póki co proponuje na wybory brać swój własny długopis, daje to szanse że ktoś nie będzie po nim kreślił innym kolorem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
milko75 Re: ale co zyskujesz dzięki odpłatności ? 14.03.08, 10:35 No wlasnie sam odpowiedziales na to pytanie. Dzieki odplatnosci pojda Ci ktorym _zalezy_. I o to chodzi. A przeciwdzialac sponsorowaniu mozna przez ustawienie platnosci na odpowiednio wysokim poziomie (100 zl na przyklad). Egzamin to inna mozliwosc, i tez sie nad nia zastanawialem, a dokladnie nad testem na inteligencje (np. glosuja powyzej sredniej). Ale znajac Polakow to po chwili nauczyli by sie oszukiwac przy egzaminie. Wiec ta opcja odpada. Tak naprawde najsensowniejsze jest powiazanie (nieliniowe) sily glosu z oplacanymi podatkami. Jest to sprawiedliwe, bo glosujac decydujemy co sie dzieje z naszymi podatkami. I bierze tez pod uwage "inteligencje". Z tym liczeniem "byle jak" to spotkalem sie z takim podejsciem ale szybko bylo to torpedowane perspektywa kolejnego spotkania w poniedzialek i ponownego liczenia glosow. I zawsze wszyscy liczyli w jednym pomieszczeniu tak, zeby kazdy kazdego widzial. Inna sprawa, ze mozna sobie wyobrazic komisje, w ktorej przewodniczacy zgodzi sie na propozycje dwoch czlonkow ze oni sobie wezma te glosy i pojda liczyc do innego pokoju "bo tu za duzy halas jest" :-). Ale to sa problemy wyborow tradycyjnych, ktore sie dosc prosto da rozwiazac, a rozmawiamy o wyborach przez Internet, gdzie poziom skomplikowania jest duzo wyzszy i duzo trudniej rozwiazuje sie problemy. Moim zdaniem nie warto. Odpowiedz Link Zgłoś
lesew Re: NIE dla wyborow przez Internet 14.03.08, 20:40 milko75 napisał: ...Na koniec na drzwiach komisji laduje protokol wiec w > ekstremalnym wypadku (99,9% oddanych glosow na przyklad) mozesz przejsc sie po > sasiadach i znalezc wiecej niz 0,1% nie glosujacych i udowodnic oszustwo. Tak > samo mozesz pozniej polaczyc wyniki z wielu komisji i zweryfikowac poprawnosc > wyliczen prokomowskich/jakichkolwiek innych. ... Za coś takiego lądujesz ciupasem na policyjnym dołku i masz zagwarantowaną długą i pouczającą rozmowę z prokuratorem! -Czyli: bzdury pleciesz! Odpowiedz Link Zgłoś
milko75 Re: NIE dla wyborow przez Internet 14.03.08, 22:35 Albo nie rozumiem Twojego wywodu albo to Wacpan bzdury opowiadasz. Odpowiedz Link Zgłoś
felippo Re: NIE dla wyborow przez Internet 13.03.08, 10:45 >milko75 napisał: >Polecam zapoznanie sie z problemami z > elektronicznymi maszynami wyborczymi w Stanach. A co dopiero mowic o glosowaniu > przez Internet. Wszystko zalezy od tego, jak jest zaprojektowany system. W Stanach udowodniono, ze niektorzy producenci maszyn do glosowania specjalnie instalowali furtki, dzieki ktorym mozna bylo zmodyfikowac wynik wyborow. Tamte systemy byly nieweryfikowalne - byly projektowane tak, ze trzeba bylo ufac komisji i firmie obslugujacej wybory vide: www.isoc.org.pl/files/isoc_stanowisko_wybory_20070110.pdf To o czym mowi Profesor to system WERYFIKOWALNYCH wyborow elektornicznych, z uzyciem papieru (sic!) i potwierdzen umozliwiajacy sprawdzenie obliczen wykonywanych przez komisje wyborcza. Takich weryfikowalnych systemow jest juz kilka, zaden jednak nie umozliwia na glosowanie przez internet - jedynie w lokalu wyborczym: en.wikipedia.org/wiki/End-to-end_auditable_voting_systems Odpowiedz Link Zgłoś
milko75 Re: NIE dla wyborow przez Internet 13.03.08, 10:57 No wlasnie mam problem z tym, ze nie przekonuje mnie argument weryfikowalnosci tego rozwiazania. Odpowiedz Link Zgłoś
felippo Re: NIE dla wyborow przez Internet 13.03.08, 11:12 >milko75 napisał: > No wlasnie mam problem z tym, ze nie przekonuje mnie > argument weryfikowalnosci tego rozwiazania. To co napisane powyzej, to tylko zarys pomyslu. Jak bedzie gdzies pelen opis, to bedzie mozna sie wypowiedziec, czy to jest przekonywujace czy nie. Diabel tkwi w szczegolach Odpowiedz Link Zgłoś
milko75 Re: NIE dla wyborow przez Internet 13.03.08, 11:24 > To co napisane powyzej, to tylko zarys pomyslu. Jak bedzie > gdzies pelen opis, to bedzie mozna sie wypowiedziec, czy to > jest przekonywujace czy nie. Diabel tkwi w szczegolach Ale chyba sie zgodzisz, ze im wiecej krzemu zawiera rozwiazanie tym mniejszym zaufaniem jest obdarzane przez uczestnikow systemu. Nawet zakladajac, ze kiedys powstana dobre rozwiazania do glosowania zdalnego to mozliwosc ich kontrolowania przez zwyklego czlowieka jest zadna w porownaniu z tradycyjnym systemem. Odpowiedz Link Zgłoś
felippo Re: NIE dla wyborow przez Internet 13.03.08, 13:02 > milko75 napisał: > Ale chyba sie zgodzisz, ze im wiecej krzemu zawiera rozwiazanie tym mniejszym > zaufaniem jest obdarzane przez uczestnikow systemu. Nawet zakladajac, ze kiedys > powstana dobre rozwiazania do glosowania zdalnego to mozliwosc ich kontrolowani > a > przez zwyklego czlowieka jest zadna w porownaniu z tradycyjnym systemem. Zgadzam sie czesciowo. Wybory np w USA przy pomocy maszyn do glosowania byly do bani, bo byly calkowicie elektroniczne i wtedy rzeczywiscie krzem kontrolowal to co sie dzialo. Z tego co rozumiem, nowe rozwiazania, choc nazywaja sie elektornicznymi, to korzystaja z PAPIEROWYCH potwierdzen, ktore sa gwarantem poprawnosci, ponadto moga stanowic dowod przed sadem. Takiego poziomu bezpieczenstwa nie oferuja tradycyjne wybory. Odpowiedz Link Zgłoś
pierwszywprawo Wydruk daje zero pewności 14.03.08, 01:35 Wydruk nie daje pewności, czy Twój głos został właściwie zarejestrowany, bo nie wiesz, czy komputer zapisał to samo, co wydrukował. Poza tym dawanie wydruków do ręki głosującemu umożliwia kupowanie głosów. Jedyny sposób to pokazać wydruk, ale nie dawać go, a potem policzyć, czy dane z wydruków zgadzają się z głosami zapisanymi w pamięci komputera. Wtedy pewność jest 100%, ale to oznacza, że wracamy do ręcznego liczenia głosów. Proces opisany w artykule wygląda całkiem nieźle (to losowe rozkładanie kandydatów na kartach), ale jak słusznie zauważył jeden z przedpiśców, nie eliminuje tego, że można skupować od ludzi te zapieczętowane koperty. Nie bardzo widzę, jak tego uniknąc poza wymaganiem osobistego podpisu kryptograficznego, a tych nikt w praktyce nie używa. Odpowiedz Link Zgłoś
krystin3 Re: NIE dla wyborow przez Internet 13.03.08, 17:36 CZARNO TO WIDZĘ W POLSKICH WARUNKACH. ILE RAZY WZROSNĄ KOSZTY TAKICH WYBORÓW ???? A bałagan, jaki się zrobi??? Wybory mieszane, część idzie do urny (bo nie ma komputera i internetu), część składa deklarację,że chce głosować przez internet. Specjalnie zatrudnieni do tego urzędnicy przyjmują zgłoszenia, inni szykują przesyłki dla poczty.... BAŁAGAN, BAŁAGAN, BAŁAGAN...KOSZTY, KOSZTY, KOSZTY... Odpowiedz Link Zgłoś
flyhalf Re: NIE dla wyborow przez Internet 13.03.08, 17:57 : Celem nie jest udzial w wyborach jak najwiekszej liczby baranow, a udzial osob : odpowiedzialnych i rozsadnych. możesz się b.mylić; jeżeli umożliwić głosowanie ludziom zupełnie nie interesującym się sprawami publicznymi, to wynik wyborów będzie zależał praktycznie od mediów... resztę sobie dośpiewaj... Odpowiedz Link Zgłoś
zdrowy_rozsadek78 Dokładnie! 14.03.08, 08:38 I to jest najlepsze spostrzeżenie na forum. Pozwólmy głosować szybko, łatwo i przyjemnie, a zagłosują nawet ci, których nie interesuje nic poza czubkiem własnego nosa. I stworzymy system wyborczy, w którym wynik będzie zależał od mediów dużo bardziej niż kiedykolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
mesing Re: NIE dla wyborow przez Internet 14.03.08, 13:42 A do tej pory tak nie było? Ile osób idących do urn wyborczych zajmuje się polityką na poważnie a ile ile osób słyszało o polityce tylko w TV , radiu lub wyczytało w prasie? Osobiście nie brałem udziału w ostatnich wyborach parlamentarnych tylko dlatego, że uważałem iż żaden z kandydatów nie zasługiwał na mój głos. Celowo wstrzymałem się od głosowania. Dla mnie na kartach do głosowania brakuje jednego dodatkowego pola: "Żaden z powyższych". Zakreślenie tego pola oznaczało by wzięcie udziału w głosowaniu a głos był by ważny mimo, że nie wybrało się konkretnego kandydata. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że karty do głosowania, które zostały zakwalifikowane jako "głos nieważny" celowo zostały tak wypełnione ponieważ wyborca nie chciał dokonać wyboru "chybił trafił" a żaden z kandydatów mu nie pasował lub po prostu była to forma rozliczenia kandydatów z danej listy z ich dotychczasowej działalności. Jeśli ktoś nic nie robił przez całą kadencję i startuje w kolejnych wyborach tylko po to aby być nadal "przy korycie" to takiej osoby się nie wybiera. Czasami z nudów oglądam w TV obrady sejmu. Poziom tych obrad jest raczej żenujący. Bardzo często na 460 "wybrańców narodu" w ławach zasiada niewiele ponad 50 bo cała reszta jest zawsze "gdzieś tam" i realizuje swoje inne zadania. Wychodzi na to że tylko taka garstka wystarcza do kierowania tym krajem. Zadaniem siedzących w ławach w czasie obrad jest wysłuchanie tego co mają inni do powiedzenia, zrobienie notatek, później przekazanie informacji dla reszty partii i podjęcie decyzji jak głosować. Uff!! Ale się rozpisałem :) Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
nie-naiwniak Re: NIE dla wyborow przez Internet 13.03.08, 18:05 milko75 napisał: > Glowny problem z wyborami przez Internet jest taki, ze otwieraja droge do > oszustw na skale, ktora jest niemozliwa w przypadku tradycyjnych wyborow. Nie > wspominajac o duzo trudniejszej kontroli. Polecam zapoznanie sie z problemami z > elektronicznymi maszynami wyborczymi w Stanach. A co dopiero mowic o glosowaniu > przez Internet. > Co do meritum nie rozumiem po co umozliwiac glosowanie i wplyw na to, co sie > dzieje w Polsce komus, kto mieszka za granica? > Celem nie jest udzial w wyborach jak najwiekszej liczby baranow, a udzial osob > odpowiedzialnych i rozsadnych. W zwiazku z tym postuluje wprowadzenie > odplatnosci za udzial w glosowaniu. wyłącz " baranów " - zostaw Internautów ! pamiętasz " schowaj Babci dowód " ? albo się wierzy innym niż PiS-uary , albo fruuu z rządu ! Odpowiedz Link Zgłoś
qasz Re: NIE dla wyborow przez Internet 14.03.08, 08:34 albo ograniczenie prawa wyborczego dla obywateli bez światopoglądu. Np odmawiamy prawa wyborczego obywateli bez matury. Oczywiście pracujemy nad jakością /społeczną/ matur bezustannie. Mogą być też inne propzycje prowadzące do wykluczenia tych którym się nie chce wiedzieć po co żyją w społeczeństwie i co wnoszą. Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: Jest rok 2011. Siedzę sobie przed komputerem 13.03.08, 09:03 w polsce chodnika nie potrafią naprawić, jak sobie wyobrażacie że zrobią głosowanie przez internet, płonne nadzieje Odpowiedz Link Zgłoś
pan_glosny Zawsze znajdzie się jakiś Prokom, który przepcha 13.03.08, 09:16 Tego się nie da. Zawsze znajdzie się jakiś Prokom, który przepcha karty, czytniki za 300 zł. Ostatnio gdzieś pisali o policjantach, którzy w 4 osoby sami opracowali system informatyczny do rejestrowania zdarzeń w tzw. książce dyżurnego. System udostępnia dane dla Policji w całej Polsce. Zrobili to kosztem ok 18 tys zł. Podobny system duża firma (pewno wyłoniona w przetargu ;-) zaproponowała za ...1,5 mln zł Odpowiedz Link Zgłoś
michalng Re: Zawsze znajdzie się jakiś Prokom, który przep 14.03.08, 09:24 Za 18 tyś złotych to 4 dobrych/srednich informatyków bedzie pracować przez tydzień :) co pozwoli na opracowanie wstępnego projektu systemu :) Policjanci robili to pewnie "po godzinach" wiec ich koszty to "kawa" i prąd do komputera :) Odpowiedz Link Zgłoś
styp Jest rok 2011. Siedzę sobie przed komputerem i .. 13.03.08, 09:31 A ja nie moge zagłosować bo POdnieśli cenę energii i wyłączono mi energie PO POdwyzce nie POprawił mi się POrtfel POprawa PO 2013 roku PO zlikwidowaniu POkojowym POlski Odpowiedz Link Zgłoś
human77 Jest rok 2011. Siedzę sobie przed komputerem i .. 13.03.08, 09:55 2011 Znowu wygrywa Kaczyński - błąd systemu albo haker na usługach partii politycznej zakonu. UWAGA scenariusz realistyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
zby73 Jak juz ktos zauwazyl ciagle mozna sprzedawac 13.03.08, 10:09 sprzedawac glosy przez sprzedaz koperty. Mozna co prawda zawsze ja wczesniej skopiowac - ale po pierwsze malo kto sie tak zabezpieczy - a po drugie po takim czyms to sie zrobi walka kto odda ostatni wazny glos. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Przecież jest możliwość 13.03.08, 15:22 Przecież jest możliwość głosowania za pośrednictwem tradycyjnej poczty czyli technologii znanej każdemu a przyczyniającej się do lepszego zagwarantowania obywatelowi praw wyborczych, niezależnie od jego aktualnego miejsca pobytu; procedura z powodzeniem stosowana w wielu krajach, również u naszych sąsiadow ze wschodu czy zachodu. Jak to działa? 1. Każdy uprawniony do głosowania wcześniej, automatycznie otrzymuje pocztą zawiadomienie o głosowaniu z opcją do ewentualnego zakreślenia "chcę głosować listownie"; zawiadomienie po zakreśleniu przez wyborcę i wrzuceniu do skrzynki pocztowej trafia pod stosowny adres (lokalny organizator głosowania) 2. Chętni do głosowania pocztą, którzy się zgłosili otrzymują z kolei komplet dokumentów go głosowania, odpowiednio je wypełniają i odsyłają pocztą (oczywiście bez znaczka); wszystko. Metoda znakomita rownież dla każdego Polaka przebywającego za granicą - trzeba pamiętać, że polskie placowki dyplomatyczne często są odległe o setki kilometrów od miejsc pobytu Polaków w danej chwili. A w kraju uwalnia od dylematów grzybiarzy, rybiarzy, podróżujących, chorych czy leniwych. I studentów też. Odpowiedz Link Zgłoś
felippo Re: Przecież jest możliwość 13.03.08, 22:57 Glosowanie za pomoca tradycyjnej poczty ma kilka wad: - nie wiesz, czy twoj glos dojdzie (w USA byl przypadek znikniecia 57000 /57 tys/ glosow z jednego z urzedow pocztowych) - nie wiesz, jak go policza (ten sam problem, jak w wyborach tradycyjnych) - byc moze moga sprawdzic, jak glosowales Tu proponowana jest i anonimowosc i weryfikowalnosc Odpowiedz Link Zgłoś
milko75 Re: Przecież jest możliwość 14.03.08, 10:39 W glosowaniu Internetowym jest dokladnie taka sama mozliwosc. Na przyklad spoofing DNS. Tobie sie wydaje, ze zaglosowales. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Te „wady” dotyczą każdego systemu. I każdy system 14.03.08, 13:14 Te „wady” dotyczą każdego systemu. I każdy system można próbować oszukać i zawsze znajdą się wyjątki, które będą coś psuć. Wszystko jest bowiem kwestią umowy społecznej. Jeżeli umawiamy się, że wyrzucamy śmieci do kosza a nie na ulicę to nie ma siły żeby nas do tego przymusić, nawet gdyby pod każdym koszem stał policjant z karabinem. To jest kwestia kultury społeczeństwa. Jeśli kultura wyższa to lepszy rozwój i większe osiągnięcia. A jak jest u nas w Polsce? Często jeszcze brak profesjonalizmu i fantazji, ponuractwo, nietolerancja. W ten sposób jak zwykle jesteśmy opóźnieni w rozwoju. A największe oszustwa wyborcze w historii zanotowano właśnie przy użyciu systemów tradycyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
barenaked.lady Re: Jest rok 2011. Siedzę sobie przed komputerem 13.03.08, 15:28 nie łatwiej na razie głosowanie listowne wprowadzić? też wygodne, a to chyba przede wszystkim chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
grba Kiedyś szczytem lenistwa... 13.03.08, 15:31 było: położyć się na dziewczynie i czekać na trzęsienie ziemi... Odpowiedz Link Zgłoś
flyhalf Nie ma szans 13.03.08, 17:53 krawczyk.salon24.pl/63139,index.html początek niemrawy ale świetnie opisuje, jak wygląda informatyzacja w PL w praktyce... Odpowiedz Link Zgłoś
grba Re: Nie ma szans 13.03.08, 18:35 flyhalf napisał: > krawczyk.salon24.pl/63139,index.html > początek niemrawy ale świetnie opisuje, jak wygląda > informatyzacja w PL w praktyce. Łaty... u nas w Polszcze zdarza się, że jest nią zeszyt papierzany... Odpowiedz Link Zgłoś
kretowski Nie powinno być głosowania przez Internet 13.03.08, 19:55 To jest grube przegięcie. Wybory to zbyt poważna sprawa, żeby można było głosować przez internet. Bo internet wymyślono, to znaczy że zaraz do WSZYSTKIEGO ma służyć. To dlaczego przez pocztę, listownie nigdy nie można było głosować??? Odpowiedz Link Zgłoś
stary_tramwaj Re: Nie powinno być głosowania przez Internet 14.03.08, 01:07 Bzura, nie zauważasz własnej ewolucji. Poczta to nie kryptografia. Najwidoczniej zupełnie nie zrozumiałeś. Dodać można, że profesor Kutyłowski to klasa światowa. Pokierował zespołem, który znalazł teoretyczną lukę w protokole SSL, którym łączysz się z bankiem, a jak masz łeb na karku, to również z pocztą e-mail. Chyba, że ty dalej stoisz w kolejkach do oddziału pekao i w słodkich urzędach pocztowych. Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Nie powinno być głosowania przez Internet 14.03.08, 03:23 Wystarczy poczytac wpisy wiekszosci tutejszych forumowiczow - aby tym razem przyznac racje Jarkaczowi. Takie wyzyny intelektualne,jakie reprezentuja nicki na forach - uprawniaja pozbawienia ich wlascicieli praw wyborczych. Odpowiedz Link Zgłoś
cesarz_lodow_smietankowych opornik4 14.03.08, 08:34 Jasne, może w ogóle zlikwidować głosowanie i wprowadzić dożywotnie rządy Jarka, hmm? Odpowiedz Link Zgłoś
omcrew jak ktos chce oszukac 14.03.08, 07:42 to oszuka, niewazne czy glosowanie bedzie elektornicznie czy przez wrzucenie kartki do urny Odpowiedz Link Zgłoś
anathesis to sposob, zeby za nas glosowaly mafie 14.03.08, 08:17 czyli na przekrety wyborcze Odpowiedz Link Zgłoś
cesarz_lodow_smietankowych Re: to sposob, zeby za nas glosowaly mafie 14.03.08, 08:36 To znacznie bezpieczniejsze niż zwykłe karty wyborcze, które łatwo sfałszować, gdyby komuś przyszła ochota. Odpowiedz Link Zgłoś
qasz Czy my musimy zawsze małpować ? 14.03.08, 08:22 Przecież mamy swoje sprawdzone wzory. Głosujmy na jarmarku a urny niech jadą koniami do Torunia, tam uczciwi łojcowie policzą nasze głosy i ogłoszą, że wygrał PIS. Takie proste rozwiązanie, tanie i zgodne z duchem. I nawet PIs z preziem nie będą wetowali w Sejmie tej poprawki. Odpowiedz Link Zgłoś
amicke Ciekawe kto napisze program do głosowania... 14.03.08, 08:30 Podstawowy problem w głosowaniu przez Internet to zapewnienie anonimowości - komisja wyborcza nie może wiedzieć, na kogo oddał głos konkretny wyborca. Protokół opisany w artykule teoretycznie daje taką pewność, podobnie jak kilka innych protokołów. Słabym punktem jest to, że według artykułu trzeba będzie ściągnąć program do głosowania z PKW. Już sobie wyobrażam, że PKW ogłasza, iż przetarg na napisanie programu wygrała firma X (gdzie X = Prokom). Firma X pisze program, który działa tylko w windows, a oprócz realizacji właściwego protokołu wysyła jeszcze nasz numer ip czy jakąkolwiek inną informację, która może umożliwić połączenie głosu z konkretnym wyborcą. Ja oddam głos przez Internet tylko jeśli będą spełniony warunek: PKW ujawnia wszystkie szczegóły protokołu używanego do głosowania, tak że teoretycznie każdy wyborca może napisać własny program, lub zweryfikować kod źródłowy programu napisanego przez kogoś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
anathesis w USA elektroniczne glosowanie jest przrekretm 14.03.08, 08:40 i po to zostalo wprowadzone, zeby pozbawic ludzi praw wyborczych i oddac je mafiom. Odpowiedz Link Zgłoś
stasiu1973 dlaczego list polecony a nie email albo cos 14.03.08, 11:17 Po kiego grzyba listy rozsylane przez listonoszy? Przeciez to zaprzecza calej idei glosowania przez internet. Potrzeba odebrania listu z lista i kodem wlasnorecznie bedzie takim samym waskim gardlem jak pofatygowanie sie na glosowanie... Jezeli idea tego listu drukowanego jest 'zdezorientowanie' potencjalnego trojana na komputerze do dlaczego nie mozna go zdezorientowac np. emailem bitmapowym przyslanym na zadanie albo nawet lista wyswietlana w przegladarce tak jak wyswietla sie anty- botowe pola alfanumeryczne na forach... ? Albo nawet SMS'em... Pozostaje tylko kwestia ograniczenia jeden list - jeden czlowiek. Do tego potrzebna jest indentyfikacja na poczatkowym etapie, ale to chyba tez daloby sie rozwiazac kontami, ktore generuja tokeny do glosowania - tak ze nie bedzie praktycznej mozliwosci pozniejszego zlinkowania tokena z osoba, ale bedzie pewnosc ze jedno konto wygenerowalo tylko jeden token. Odpowiedz Link Zgłoś
rmiechowicz Re: dlaczego list polecony a nie email albo cos 14.03.08, 12:05 Jestem za płaceniem za głosowanie. Nie musi być dużo - 10 zł od osoby (dwa jabole od łeba) załatwiło by sprawę. A gdyby tak: w Urzędzie zakładamy sobie konto - tak jak w banku, login, hasło, szyfrowane połączenie. Raz odwiedzając urząd z dowodem potwierdzamy tożsamość. Dzięki temu możemy w urzędzie załatwiać wiele różnych spraw. M.in. pobrać program do głosowania i te zaszyfrowane, pomieszane listy. wtedy odpada listonosz. A co do bezpieczeństwa takiego głosowania - każdy ma prawo wybrać: głosowanie tradycyjne lub przez net. Jeżeli wybierze to drugie, to świadom ew. zagrożeń z tym związanych - zgadza się na ryzyko i głosuje. Czy to źle, że da się obywatelom prawo wyboru? Odpowiedz Link Zgłoś
tekameka zgadzam sie z twoim rozumowaniem 14.03.08, 12:53 tak jak w banku - a więc ty decydujesz o połówce klucza szyfrującego, jeżeli oddasz głos nie masz możliwości zmiany, ale oni TEŻ nie mają, bowiem posiadają jedynie klucz publiczny - 2 połówkę klucza. Dalej mój głos - częściowo zaszyfrowany(moje dane) może iść do zliczania. I nie ma mozliwości sfałszowania, ponieważ nie ma DRUGIEGO etapu. Zawsze mogę sprawdzić swój głos(wraz ze swoimi danymi personalnymi). System blokuje głosowanie powtórne(chyba że jest możliwość wycofania głosu). System prosty i bezpieczny, wzorem banków mozna wprowadzić info zwrotne na sms(na nasz telefon). A więc profesorku system jest taki: hasło (imie nazwisko pesel) -> generowanie klucza i logina(może byc pesel -> wszystko to w urzędzie, lub w domu w obecności osoby uprawnionej w dniu wyborów logujemy się i głosujemy -> dane są OD RAZU ZLICZONE, znacznik ustawiony na "głosował" jeżeli rezygnujemy, to po zalogowaniu znacznik na "nie głosował" , a głos odejmowany z urny zbiorczej. Przez cały czas głosowania mamy wpływ i kontrolę nad naszym wyborem. Problemem może być ostateczna "podmiana" wyników, a na pewno będzie na styku głosowanie przez internet i głosowanie "tradycyjne". Jak połączyć głosy z 2 systemów, jak uniknąć dublowania, a może komisje skomputeryzować i przed oddaniem głosu sprawdzić czy jego pesel już "głosował" Odpowiedz Link Zgłoś
mesing Re: zgadzam sie z twoim rozumowaniem 14.03.08, 14:21 Zawsze można zrobić tak, że osoba która zdeklaruje głosowanie przez internet nie znajdzie się na liście uprawnionych do głosowania w formie papierowej. Odpowiedz Link Zgłoś
maciekgr Jest rok 2011. Siedzę sobie przed komputerem i .. 14.03.08, 12:13 Komputer osobisty posiadam od 22 lat, Internautą jestem od 12 lat, ale nie podoba mi się pomysł wyborów przez sieć. Niesie to wiele problemów natury technicznej, etycznej czy też dotyczących tzw. "dobrego wychowania". Informatycy zwykle mówią, że wszystkie problemy da się łatwo rozwiązać, ale jak przychodzi do konkretów to już nie jest tak ładnie i prosto. Trzeba uwzględnić różnice w posiadanych przez użytkowników systemach operacyjnych (Windows, Linux. Macintosh OS). Jeżeli głosowanie będzie odbywało się przez strony internetowe to trzeba będzie uwzględnić różnice w posiadanych przeglądarkach internetowych. Nie jest to problem błachy, jako użytkownik Macintosha spotkałem się z problemami z otwarciem stron internetowych stworzonych tylko dla użytkowników platformy Windows. Podobne problemy miałem również z korzystaniem z usług bankowości elektronicznej. Problemy i wątpliwosci natury technicznej można mnożyć, ale ze względu na szupłość miejsca do dyskusji zatrzymajmy się tylko na wyżej wymienionymi. Wątpliwości natury etycznej: Oglądałem kiedyś film hiszpański. Bohater którego kupił sobie piękny i duży telewizor. W ciągu paru tygodni ten przedmiot zmienił jego życie. Kiedy rodzina wychodziła na mszę niedzielną, on klęczał przed telewizorem i "uczestniczył" w transmisji telewizyjnej. Kiedy rodzina wychodziła na spacer do ZOO, on twierdził, że po co ma iść, kiedy ma telewizor w którym zwierzęta są pokazane ciekawiej i nie pachną tak brzydko i z całą pewnoscią nie zostanie on opluty przez wściekłego goryla, no i ile oszczędzi on czasu i pieniędzy. Są sprawy, które nie można przenieść z "realu" do cyberprzestrzeni, do takich właśnie należą wybory. Autorytety i specjaliści z dziedziny tzw. "dobrego wychowania" zawsze stawiają wyżej tradycyjnie, ręcznie napisaną, i wysłaną pocztą kartkę z racji włożonego w nią wysiłku, który podkreśla szacunek dla adresata przesyłki. Mimo, ż e jestem w Internautą od ponad 12 lat to jest mi bardzo przykro, kiedy otrzymam kartkę na święta z dołączoną do niej listą czasem i piędziesięciu odbiorców. Cyfrowe wybory, moim zdaniem, trochę włąśnie odbierają - szacunku dla nas jako Polaków i trochę szacunku dla naszej ojczyzny Polski! Odpowiedz Link Zgłoś
fiedor88 Jest rok 2011. Siedzę sobie przed komputerem i .. 14.03.08, 13:23 Glosowanie metodą tradycyjną jest jednak bezpieczniejsze, chociaż metoda internetowa nie stwarza jakichs szczególnych zagrożeń... To dobry pomysł, zwłaszcza, gdy ktoś pracuje albo uczy się w innym miejscu, niż głosuje. Ja jestem za. :) Odpowiedz Link Zgłoś
mark.parker Re: Jest rok 2011. Siedzę sobie przed komputerem 14.03.08, 14:30 tw_kaczor napisał: > PiS to średniowiecze i radyjo M., dlategoteż boją się zacofańcy internetu... Internauci są o wiele bardziej rozgarnięci od PiSd, stąd strach pisuaru przed komputerem. Cieszę się, że jako niepełnosprawny nie będę zasuwał 1500 km do konsulatu w Los Angeles, albo chociażby "tylko" 500-750 do Denver (nie pamiętam odległości). Z drugiej strony jednak wiemy, jak to innowacje z maszynami wyborczymi umożliwiły Bushowi oszustwo wyborcze na Florydzie, gdzie jego brat był gubernatorem, a także w innych spornych okręgach wyborczych, w których jego zausznicy kierowali, jak się okazało - dosłownie - pracami komisji. Kto został najbardziej poszkodowany? Biedacy, którym zarzucono, że nie potrafili we właściwy sposób wypełnić kart wyborczych, a okazało się, że zawiodły maszyny i sąd musiał wyrokować, czy lekkie wgłębienie na karcie wyborczej przy nazwisku kandydata jest ważne w takim samym stopniu jak dziurka. Poza tym rozśmieszyła mnie następująca wypowiedź "Pozbawione właściciela głosy przekazuje się innej osobie, która po raz drugi je deszyfruje." Chyba tylko nadzoruje rozszyfrowanie, żeby komputer się nie pomylił? Bo jeśli rozszyfrowuje człowiek, to musi być ich minimum tylu, ile jest różnych opcji i partii politycznych. Najprostsze rozwiązanie: rozsyłanie przez PKW, a za granicą przez okręgowe komisje wyborcze, kodów identyfikacyjnych do obywateli, ale nie identyfikujących personaliów, lecz - tak jak kody dołączone do programów komputerowych - anonimowo identyfikujących uprawnionego do instalacji (tu - do głosowania). Są przy tym różne zabezpieczające filtry uniemożliwiające duplikację kodu i kilkakrotne oddanie głosu, ale umożliwiające weryfikację kodutak jak np. automaty do sprzedawania benzyny na kartę kredytową żądają czasami wstukania kodu pocztowego. Panom i paniom programistom/tkom życzę powodzenia. Nie dajmy się jednak oczarować Ameryce - pod nosem mamy Estonię; będą tańsze wycieczki oficjeli :) Odpowiedz Link Zgłoś
adamschodowy a co z etapami przed rozsyłką kopert? 14.03.08, 15:55 przeciez proces zaczyna sie od projektowania algorytmu i wdrozenia go (tu mozna zaingerowac) generowania numerow/kluczy, potem drukowanie ich i kopertowanie (tu tez moga wyciekac) i wysylka - co jesli koperta nie dojdzie tam, gdzie powinna? Odpowiedz Link Zgłoś
gobi03 jeśli Prokom, to rzeczywiście lepiej nie 14.03.08, 17:12 O czym tu mowa, jaki Prokom? To MUSI być wolne oprogramowanie. Jak można jakiejś firmie powierzać tak ważne sprawy? Odpowiedz Link Zgłoś
mesing Re: jeśli Prokom, to rzeczywiście lepiej nie 14.03.08, 18:14 A po co wynajmować firmę zewnętrzną do napisania oprogramowania. Nie wystarczy zatrudnić powiedzmy z 10 czy 15 programistów którzy naprawdę mają pojęcie o swojej robocie? Po pierwsze wyjdzie taniej i serwis jest zawsze na miejscu. Zaraz się podniosą głosy ze trzeba by im zapłacić odpowiednio. Oczywiście że tak. Za 10000 netto na pewno znaleźli by programistów którzy podjęli by się takiej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś