Dodaj do ulubionych

CV polskich emigrantów

10.06.08, 12:26
Właściwie to dziwne, że trzeba aż pojechać za granicę, żeby nauczyć się
uśmiechać i być asertywnym. Ale widać trzeba. I dobrze, że ludzie nabierają
nowych zwyczajów. Trzeba Polskę trochę przewietrzyć.
Obserwuj wątek
    • hipoliciak [...] 11.06.08, 09:58
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • lepian4 Re: płacz i zgrzytanie zębów 11.06.08, 10:34
        Mnie przerazil twoj komentarz. Krytykujesz odwage i brawure mlodych
        ludzi, ktorzy swym cennym doswiadczeniem na obczyznie nie rzadko
        lepiej radza sobie w po powrocie w Polsce.

        Popros lekarza o silniejsza dawke, moze sie uspokoisz.
        • hipoliciak Re: płacz i zgrzytanie zębów 11.06.08, 11:01
          odwage i brawure? chodzi o podroz tanimi liniami?
          cenne doswiadczenie? czy masz na mysli prace czlowieka z
          teoretycznie wyzszym wyksztalceniem na zmywaku albo na szmacie w
          Anglii/Irlandii u ciapatego?

          jesli ludzie, dla ktorych wielkim wyzwaniem jest podroz samolotem do
          Anglii a najcenniejszym doswiadczeniem zyciowym robienie kebabow
          albo zmywanie naczyn, maja byc polska "elita" i przyszloscia tego
          kraju to czas umierac.
          • hajota Re: płacz i zgrzytanie zębów 11.06.08, 11:13
            Pisząc o "ciapatych" sam sobie wystawiasz świadectwo... polaczku.
            • hipoliciak Re: płacz i zgrzytanie zębów 11.06.08, 12:19
              to Ty sam sobie wystawiasz swiadectwo ignorancie.
              polecam poczytac:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=512&w=73576943&a=73907760
              • hajota Re: płacz i zgrzytanie zębów 11.06.08, 17:39
                Wyobraź sobie, że dobrze wiem, co to są ciapaty (placki ćapati). I wiem, jaką
                wymowę ma określanie w ten sposób Hindusów czy Pakistańczyków. No ale chcemy
                podkreślić, że należymy do wyższej rasy białych sahibów, prawda?
          • lepian4 Re: płacz i zgrzytanie zębów 11.06.08, 11:49
            Czytanie ze zrozumienie jest wymagane juz w szkole podstawowej.
            Przeczytales artykul o bardzo mlodych ludziach, ktorzy przed
            rozpoczeciem studiow, czy zwyczajnie pracy zawodowej, wyjechali na
            kilka lat za granice. To przykre, ze zmywajac chocby w Irlandii
            mozna w tym naszym grajdolku stanac na nogi. Jest to raczej smutne
            swiadectwo naszej balaganiarskiej ojczyzny, nie mlodych, powtorze
            sie, odwaznych ludzi, ktorzy chca cos w swoim zyciu zmienic.
            Znajomosc jezykow obcych jest dzis powszchna na calym swiecie.
            Gdybys wychylil sie odrobine ze swojego grajdolka, zauwazylbys to
            juz dawno. Zawodowo poznalem wielu Polakow na obczyznie. Cenie sobie
            ich doswiadczenia, bo sa bez watpienia bogatsze o sfrustrowanego
            forumowicza, ktory nie rozumie tego, co czyta.
            • hipoliciak Re: płacz i zgrzytanie zębów 11.06.08, 12:49
              owszem, przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem. ludzie przedstawieni
              w tym artykule, ktorzy aspiruja z racji wyzszego wyksztalcenia do
              miana przyszlej polskiej elity maja, wg autora artykulu, wiekszosci
              forumowiczow i w koncu ich samych, byc dumni i w dodatku sie chwalic
              tym, ze udalo im sie w Anglii/Irlandii pracowac na zmywaku albo jako
              robol w fabryce. to jest mentalnosc postkolonialna i tyle.
              • lepian4 Re: płacz i zgrzytanie zębów 11.06.08, 12:54
                Czepiles sie Bartlomieja, choc zupelnie bezpodstawnie. Reszta to
                mlodzi ludzie, ok 20-tu lat.
                Sam prezentujesz mentalnosc postkolonialna: dupy nie ruszysz, ale
                innym pozadroscisz.
              • radnor Re: płacz i zgrzytanie zębów 11.06.08, 15:26
                hipoliciak napisał:

                > owszem, przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem. ludzie przedstawieni
                > w tym artykule, ktorzy aspiruja z racji wyzszego wyksztalcenia do
                > miana przyszlej polskiej elity maja, wg autora artykulu, wiekszosci
                > forumowiczow i w koncu ich samych, byc dumni i w dodatku sie chwalic
                > tym, ze udalo im sie w Anglii/Irlandii pracowac na zmywaku albo jako
                > robol w fabryce. to jest mentalnosc postkolonialna i tyle.


                Szczegolnie, ze gdyby naprawde mowili "biegle" po angielsku, nie siedzieli by 2
                lata w fabryce przewalajac rurki z tasmy do pudelka. Jesli ktos czuje dume z
                powodu zmarnowania w ten sposob 2 lat zycia, to albo ma tyle ambicji, co chomik
                w klatce pelnej jedzenia, albo po prostu jego jezyk jest rownie "komunikatywny",
                co sporej czesci polakow na wyspach potrzebujacych tlumacza przy otwieraniu
                konta w banku.
              • gburiaifuria Re: płacz i zgrzytanie zębów 13.06.08, 00:14

                gwarantuję ci, ze gdyby prezydent kaczyński popracował trochę na zmywaku, to też
                byłoby z pożytkiem dla wszystkich!
                1. poznałby angielski
                2. nabrałby do ludzi szacunku, którego mu brakuje.
                3. mówiłby składniej po polsku
                4. świat by mu się troche powiększył, bo póki co ma format starego Żoliborza i
                komuszych elit.
                5. zgubiłby gdzieś nadętość i nabzdyczenie.
                hipoliciak napisał:

                > owszem, przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem. ludzie przedstawieni
                > w tym artykule, ktorzy aspiruja z racji wyzszego wyksztalcenia do
                > miana przyszlej polskiej elity maja, wg autora artykulu, wiekszosci
                > forumowiczow i w koncu ich samych, byc dumni i w dodatku sie chwalic
                > tym, ze udalo im sie w Anglii/Irlandii pracowac na zmywaku albo jako
                > robol w fabryce. to jest mentalnosc postkolonialna i tyle.
              • kra222 Re: płacz i zgrzytanie zębów 26.06.08, 20:10
                cyt.:"jesli ludzie, dla ktorych wielkim wyzwaniem jest podroz samolotem do
                Anglii a najcenniejszym doswiadczeniem zyciowym robienie kebabow
                albo zmywanie naczyn, maja byc polska "elita" i przyszloscia tego
                kraju to czas umierac."
                No to do dziela kolego -umieraj,skoro tak razi cie,gdy ktos sobie dosc dobrze radzi,
                ja z koleji radze ci ucz sie od nich i nie komentuj,a wiecej zyskasz o ile jestes otwartym czlowiekiem na otaczajacy cie swiat.
                A wiesz, ze ostatnio nasz premier Donald chwalil sie wykonywaniem podobnych robot w mlodosci i coz dzis nalezy do scislej elity i co ty na to?
                Jak widac umiejetnosci mozna zdobywac wszedzie, o ile masz oczy szeroko otwarte i umiejetnosc uczenia sie od innych.
            • hipoliciak Re: płacz i zgrzytanie zębów 11.06.08, 12:52
              chcialem jeszcze zauwazyc, ze nigdzie nie kwestionowalem znajomosci
              jezykow obcych, ale jednak nie powinno sie na przyklad angielskiego
              uczyc od imigrantow z Pakistanu czy Indii, ktorzy sami ledwo sie w
              tymze jezyku porozumiewaja.

              zwyczajowa w tego typu dyskusjach porcje epitetow pod moim adresem
              pomijam.
            • rodowiczmaryla Re: płacz i zgrzytanie zębów 11.06.08, 15:54
              Ja znam podobnie mlodych ludzi (studentow ekonomii),
              ktorzy na wlasna reke pojechali do Chin czy Japonii
              i nie myja tam talerzy.

              A jedna, z wlasnej inicjatywy,
              siedzi w prywatnym banku w...Murmansku.
            • la_chiante Re: płacz i zgrzytanie zębów 13.06.08, 23:25
              bardzo mlodych ludziach..
              taaaaa
              kolego, opisze swoj los najkrocej jak sie da. i tak bedzie dlugo.ale to tylko po
              to, by pokazac ze to bujda takie usprawiedliwianie ludziz
              a)kompleksem nizszosci, bezsensownym- niestety ma go wiekszosc Polakow
              b)leniwych intelektualnie
              c)zapatrzonych w szybka kase
              d)bez szacunku dla samego siebie

              hmmm ja wyjechalam w 2002 po maturze (co do angielszyzny- FCE osma klasa podst
              , zas CAE na poczatku liceum), studiowac po francusku w Belgii- znajac go
              praktycznie zerowo i majac bardzo dobre checi+szalone pomysly.
              pierwszy miesiac myslalam, ze to jakas wielka pomylka. za to pierwszy rok
              skonczylam juz z wyroznieniem.
              na poczatek dorywcze dwie prace to bylo - i owszem - jakies kelnerowanie
              (wszystkiego trzeba w zyciu zasmakowac, by docenic to co sie umie naprawde ) ,
              ale juz na drugim roku stanelam na nogi i zaczelam dawac prywatne lekcje (
              jestem muzykiem). od razu mialam stawke wysoka, ale wiedzialam , ze daje im za
              to jakosc. chetnych zawsze mialam wiecej niz inni- mimo, ze nie szukalam na sile
              i robilam to troche dla rozrywki .

              po 3 latach zaczelam uczyc w szkole miedzynarodowej (na maksa
              zamerykanizowanej), jednoczesnie studiujac i cwiczac swoje na instrumencie po
              4-5 h dziennie. prowadzilam lekcje dla 40 rozwscieczonych i rozpuszczonych
              dzieci dyplomatow itp snobow i mimo swych 22 lat bardzo dobrze sobie radzilam
              (dziekuje polskiemu wyksztalceniu, naprawde bylo kiedys dobre, zanim zaczeli
              mieszac z maturami i ulatwiac leniom zycie) .
              prace rzucilam, bo uznalam ze wole skupic sie na graniu. mialam naprawde dobra
              pensje- wybralam pasje. szef na koniec uraczyl mnie tekstem" Polka, a rzuca
              prace?" , na ktora odpowiedzialam mu w odpowiedni sposob.

              w zeszlym roku skonczylam studia z wyroznieniem , a teraz od roku jednoczesnie
              studiuje sobie podyplomowe w Belgii i we Wloszech. mowie juz takze naprade
              dobrze po wlosku, bez uczenia sie (po francuskim to pestka), choc porownujac to
              do francuskiego, ktory jest dla mnie jak polski czy tez angielskiego, uznaje to
              za poziom intermediate.mam na mysli-mowie plynnie, ale eseju bogatego bym nie
              napisala. niezle, biorac pod uwage ze wciaz nie przylozylam sie do nauki
              wloskiego i nie porbieralam z niego lekcji.

              co jeszcze? rzad polski odmawial mi stypendiow. bo nie studiowalam nigdy w Pl.
              belgijski tez, bo nie bylam ichnia. gdy w koncu dostalam ladne stypendium na
              podyplomowke od Belgow, to Wlosi rok robili mi jazdy z jego akceptowaniem,
              odwolujac sie do faktu, ze jestem w dziwnej sytuacji narodowosciowej.
              moje zycie wiele razy przypominalo historie wyjeta zywcem z Kafki- nigdy nikt
              nie pomogl mi ot tak, o wszystko zawalczylam sobie sama.

              a co z kasa, skoro nikt nie pomaga?- w miedzyczasie zrobilam sobie siatke
              uczniow do tego stopnia, ze przylatuje tylko do Belgii na weekend popracowac z
              10 h i mam full pensje.

              TO NIE PO TO BY SIE CHWALIC. nie jestem zadnym geniuszem, bo jeszcze mam zbyt
              duze plany (zawodowe, a nie zarobkowe- musze w koncu nagrac jakas plyte) zeby
              poczuc smak zycia.
              TO PO TO BY UDOWODNIC, ze nie jetsesmy sierotami losu. znam mnostwo dzielnych
              mlodych rodakow, choc fakt, nieco za nimi ten cholerny martyrologiczny smrodek
              ciagnie. ale moim zdaniem ci jeszcze mlodsi, po 85 uznajmy, to juz naprawde
              czyste mentalnosci, bez nudzenia czterdziesci i cztery, polskiej pilce za Bonka
              i takich tam.
              nigdy sie nie uzalalam nad soba, ale tez znam swa wartosc i nie widzialam
              powodow, dla ktorych mialabym sie ponizac biorac sie za zajecia, do ktorych
              nadaja sie inni, mniej wyksztalcenie ludzie.

              nie jestem z bogatej rodziny, rodzice pomogli mi lekko na poczatku, i to by bylo
              na tyle.

              mam 24 lata i teraz przenosze sie do Wloch. za mniejsza kase, ale z
              wyboru-kocham ten kraj i mam srodziemnomorski temperament. chce miec szczesliwe
              zycie, a nie biegac za praca. juz sie nabiegalam swoje. teraz doceniam to ,
              jakie mam doswiadczenie i odkrylam, ze najlepiej wyjde na robieniu tego, co
              lubie i wylegiwaniu sie w sloncu.

              pzdr

          • ciagciulaciag Czasem dobrze pomieszkac w normalnym kraju! 21.08.08, 20:38
            hipoliciak napisał:

            > odwage i brawure? chodzi o podroz tanimi liniami?
            > cenne doswiadczenie? czy masz na mysli prace czlowieka z
            > teoretycznie wyzszym wyksztalceniem na zmywaku albo na szmacie w
            > Anglii/Irlandii u ciapatego?
            >
            > jesli ludzie, dla ktorych wielkim wyzwaniem jest podroz samolotem
            do
            > Anglii a najcenniejszym doswiadczeniem zyciowym robienie kebabow
            > albo zmywanie naczyn, maja byc polska "elita" i przyszloscia tego
            > kraju to czas umierac.
    • alic-ja56 CV polskich emigrantów 11.06.08, 11:00
      Ja nauczylam sie za granica dokladnie tego samego.
      Wielki uklon dla tych ludzi za to,ze jeszcze wracaja.
      Ja po dwudziestu latach bym juz nie mogla wrucic do tego chorego
      kraju.
      • hipoliciak Re: CV polskich emigrantów 11.06.08, 11:04
        wrÓcic a nie wrucic.
        z taka wiedza o ortografii trzeba bylo zostac za granica...
        • alic-ja56 Re: CV polskich emigrantów 11.06.08, 11:50
          Pszepraszam.Bledow ortograficznych sie wstydze.
          To wynioslam z polskiej szkoly lat 60-tych i 70-tych.
          Za granica zostalam!
        • borrka Ortografia to pryszcz. 15.06.08, 16:51
          Generalnie masz 100% racji, hipoliciak.

          To jakies chore mzonki, iz zmywask plus lamany angielski od pakiego, stanowia podstawe do kariery w Polsce, czy gdziekolwiek.

          Jasne, ze sporo ludzi wyjechalo, bo w Kraju byl syf, kila i mogila.
          Ale to byloby na tyle.
          Praca na tasmie w otoczeniu przyglupow, to nie studia na MIT, lecz czas stracony.
          Inni szli w tym samym czasie do przodu.
          Za 2000 dzis nie obrociliby sie na drugi bok.
          • borrka Mowilem, ze spelling to pryszcz, ale "mrzonki" lol 15.06.08, 16:55
            Najgorszy jest ten totalny brak ambicji.
            Podcierac angolskie dupy ?
            Ay, ay Sir.
            Zmywak ?
            Z rozkosza.
            Dawac d...
            Nie wykluczone.
    • agagin Asertywnosci 11.06.08, 12:16
      Nie takiej zupelnie prawdziwej, ale tego co sie mowi.
      Jesli czegos od kogos chcesz nie mowisz jak w Pl "podaj, zrob,
      przynies..itd" tylko "czy moglbys? jak bedziesz mial wolna chwile
      itp" Niby owijanie w bawelne, ale grzeczne. I zadziej ktos Ci
      odmowi, a z drugiej strony latwiej odmowic, badz przelozyc w czasie.
      To prosze i przepraszam, zawsze i wszedzie, nawet jak komus w droge
      wejdziesz (tak jak we Francji) pod tym wzgledem Polska zeszla na psy.

      I moze to smieszne, ale walczyc o swoje i dbac o swoje interesy, bo
      nikt inny tego za Ciebie nie zrobi. I w dodatku zalatwiac je szybko,
      nie masz czasu na chodzenie po urzedach.
      I jeszcze jedno: nie wazne jak wygladasz. Mozesz miec rozowe wlosy,
      rozmiar 46 a i tak pracowac gdzie chcesz. Nie ma dyskryminacji ze
      wzgledu na wyglad i orientacje, religie itd. :D
    • dreem Re: CV polskich emigrantów 11.06.08, 13:43
      Marzenia mlodych Polakow:
      - 2 lata na wozku widlowym
      - 3 lata przy tasmie w fabryce
      - 1 rok jako magazynier
      - 1 rok w fast foodzie
      - 1 jako kelner
      Doswiadczenia wyniesione z pracy: bezcenne
      A wszystko to opisane w optymistyczno-infantylnym tonie przez red. Kowalskiego.
      No przepieknie, lukier, cud, miod i orzeszki. Szkoda tylko, ze zaden z bohaterow
      artykulu nie zdobyl sie na odrobine refleksji nad tym, co zyskal, a co stracil.
      Bo wtedy byloby juz znacznie mniej "slodziutko" :(.
      • lepian4 Re: CV polskich emigrantów 11.06.08, 13:52
        Chcesz sie posmiac jeszcze ze mnie?
        Jako student czyscilem cegly. Pozniej je rozwozilem po budowie.
        Pozniej natrafilem na firme, ktora sprzedawala larwy komarow.
        W firmie smierdzialo, jak w krajowym PKP.
        • dreem Re: CV polskich emigrantów 11.06.08, 15:06
          Zwroc uwage, ze ja nie szydze z pracy jako takiej. Chodzi mi bardziej o plytkosc
          tego artykulu. O sposob w jaki zrelacjonowane zostaly, jakby nie bylo, wazne
          etapy w zyciu tych ludzi. I do tego wszystko w wesolym tonie, jakby normalne
          bylo to, ze mlody Polak/Polka musza wyjechac do UK na zmywak, do magazynu, do
          baru "zdobywac doswiadczenie".

          • lepian4 Re: CV polskich emigrantów 11.06.08, 15:56
            Czynnosci te wykonywalem na obczyznie. Mam wrazenie, ze sam ten fakt
            jest przedmiotem dyskusji. Inni rozmowcy zwracaja uwage na fakt, ze
            ktos przerwal studia, by sprzatc na wyspach. Jest to wiedza
            telepatyczna, czy tylko swojska potrzeba mielenia zle o innych?

            Zupelnie nie rozumiem, dlaczego wecznie musimy marudzic i pie..c
            jak nam jest zle. Ostatecznie jakie alternatywy maja mlodzi w Polsce?
            • radnor Re: CV polskich emigrantów 11.06.08, 16:07
              lepian4 napisał:

              > Czynnosci te wykonywalem na obczyznie. Mam wrazenie, ze sam ten fakt
              > jest przedmiotem dyskusji. Inni rozmowcy zwracaja uwage na fakt, ze
              > ktos przerwal studia, by sprzatc na wyspach. Jest to wiedza
              > telepatyczna, czy tylko swojska potrzeba mielenia zle o innych?


              Rozchodzi sie raczej o to, ze ze zwyklego robotnika w fabryce robi sie tu
              bohatera narodowego i twierdzi, ze zdobyte tam doswiadczenie jest diabli wiedza
              ile warte. smieszne to, zwlaszcza ze w tym czasie sporo osob za granica studiuje
              czy pracuje w swoich zawodach. oni pewnie od razu zostaja prezesami wielkich
              polskich koncernow, skoro zwyklemu fizycznemu wykonujacemu bezmyslna prace przez
              8h dziennie zaoferowano prace managera firmy informatycznej. ;)
              • lepian4 Re: CV polskich emigrantów 11.06.08, 16:13
                Gdzie ty to wyczytales?

                Pewnie lepiej by bylo, gdyby zostali i zbierali doswiadczenia jako
                wolontariusze przed sklepem monopolowym?
                • radnor Re: CV polskich emigrantów 11.06.08, 16:25
                  Przepraszam, ale czy wg. ciebie wszyscy mlodzi ludzie w polsce spedzaja czas
                  popijajac tanie wina?

                  W Polsce pracowalem w zawodzie (studiujac zaocznie), w UK robie dokladnie to
                  samo. Ale zyje tu juz na tyle dlugo, zeby wiedziec kiedy ludzie wciskaja bzdury.
                  "Biegly angielski" i praca w fabryce, a po tym wszystkim posada managera w
                  Warszawie od reki?

                  Taaaak, a swinie lataja.
                  • lepian4 Re: CV polskich emigrantów 11.06.08, 16:30
                    Nie uwazam, by polska mlodziez umilala sobie wolny czas pierdzeniem
                    przed sklepem monopolowym. Zastosowalem jedynie to samo uproszczenie
                    myslowe, co ty. Skoro mozna wieszac psy na tych, co zbieraja
                    doswiadczenia zawodowe na obczyznie, to dlaczego nie narzekamy na
                    tych, co zostali.
                    Jesli marudzenie sprawia tyle przyjemnosci, to bawmy sie do bolu.
                    • dreem Re: CV polskich emigrantów 11.06.08, 17:18
                      Bo artykul nie jest o tych co zostali, ale o tych ktorzy zdobywaja
                      "doswiadczenie" za granica. A potem to "doswiadczenie" przywioza do Polski. Bo
                      przeciez to do oni maja do kraju sprowadzic "druga Irlandie", czyz nie?
                    • radnor Re: CV polskich emigrantów 11.06.08, 17:19
                      lepian4 napisał:

                      > Nie uwazam, by polska mlodziez umilala sobie wolny czas pierdzeniem
                      > przed sklepem monopolowym. Zastosowalem jedynie to samo uproszczenie
                      > myslowe, co ty. Skoro mozna wieszac psy na tych, co zbieraja
                      > doswiadczenia zawodowe na obczyznie, to dlaczego nie narzekamy na
                      > tych, co zostali.
                      > Jesli marudzenie sprawia tyle przyjemnosci, to bawmy sie do bolu.


                      Nie wieszam psow na zbierajacych doswiadczenie zawodowe, kazdy robi to, na co ma
                      ochote i to jego sprawa.

                      Pietnuje tylko tania propagande polskich mediow naklaniajaca do powrotu haslami
                      "po 10 latach zmywania garow w UK, u nas zostaniesz managerem za 5000zl
                      miesiecznie", bo to wierutne bzdury.

                      Kazdy ma swoj rozum, moze pojechac, zobaczyc i przekonac sie na wlasnej skorze.
                      Ale nie mydlmy ludziom oczu perspektywami cudow na kiju dla kazdego, bo to mozna
                      miedzy bajki wlozyc.
                      • lepian4 Re: CV polskich emigrantów 11.06.08, 20:23
                        Powolujesz sie na nieznane nam zrodla. W artykule podano jednie
                        wybiorczo kilka malo reprezentacyjnych opin. Moim zdaniem calkiem
                        interesujaco. Reakcje na ten artykulik uzewnetrzniaja jedynie polska
                        mitologie, jakoby kazdy Polak za granica zmywal naczynia i pracowal
                        ciezko fizycznie za grosze. To jest kompletna bzdura!!! Czy tak
                        naprawde trudno jest w to uwierzyc, ze pobyt na obczyznie moze byc
                        przyjemny i pozyteczny, rowniez dla dalszej kariery zawodowej?

                        Ostatnio modnie jest wypowiadac sie na temat obywatelstwa
                        Podolskiego. Dorzuce i ja swoje dwa grosze: w opinni zbiorowej kazdy
                        Polak, a juz napewno Slazak, opuszczajac Polske jeszcze nie zna
                        jezyka niemieckiego, a juz zapomnial polskiego. A skoro Podolski
                        (Slazak) milo jeszcze wspomina Polske, to zabierzmy mu polskie
                        obywatestwo. Powoli przestaje rozumiec polskie klimaty
                        • dreem Re: CV polskich emigrantów 12.06.08, 00:50
                          Przeciez nikt tu nie stwierdzil, ze kazda praca za granica nie przynosi
                          korzysci. Chodzi raczej o to, ze praca na zmywaku/w fabryce/magazynie raczej nie
                          jest pozyteczna dla dalszej kariery. I obojetnie jak bardzo sie przy tym
                          upierac, w opisanych powyzej przypadkach ci ludzie stracili cenny czas, a
                          zyskali niewiele. I uprzedajac dalsza dyskusje... Ja nie krytykuje ludzi ciezko
                          pracujacych fizycznie, szanuje ich i wiem, ze ich praca jest wazna i pozyteczna.
                          Krytykuje natomiast absurdalne tezy z artykulu przeczace zdrowemu rozsadkowi.
      • kretowski Marzenie takiego jak ty: 13.06.08, 22:49
        - outsourcing
        - agencja pracy
        - human resources
        - lichwa
        Spróbuj manewrować wózkiem widłowym
        Spróbuj wziąć piłę do ręki
        Spróbuj być magazynierem

        Taki jak ty rzeczywiście jednak zasługuje na określenie "wykształciuch".
    • anna-888 CV polskich emigrantów 11.06.08, 13:47
      Emigranci ktorzy wracaja z wyboru - nabyli duzo doswiadczen
      pozytywnych jak i negatywnych. Zawsze moga wrocic z powrotem. W
      Polsce moga sie urzadzic i zyc u siebie - w gronie bliskich i
      rodziny !!

      !
    • radnor CV polskich emigrantów 11.06.08, 15:10
      Co to za sielankowa propaganda? Czekam na relacje sprzataczki w szpitalu,
      ktora zoperowala kregoslup Gozdzikowej spod piatki.


      "Wyznaczone miejsca" w Polsce to glownie piaskownice i trawniki w parku, nie
      widzialem tam ludzi zbierajacych psie kupki do worka, w przeciwienstwie do
      brytyjczykow.

      Wyborcza zdaje sie sama zatrudnia dziennikarzy po kursie na wozki widlowe..
      • kretowski Wózek widłowy - jakież to proste 13.06.08, 22:55
        Ciekawe czy ty potrafiłbyś zrobić kurs na wózek widłowy. Ach, co za pogarda dla
        pewnych zawodów. Napisz jeszcze o kierowcy, że to zawód dla każdego głupka.
        PRYMITYW jesteś i tyle. Co z powiedzeniem "żadna praca nie hańbi"? A czym ty
        się zajmowałeś w twoim życiu? Roznoszeniem ulotek albo pizzy?
        • radnor Re: Wózek widłowy - jakież to proste 26.06.08, 18:30
          Robie to, czego uczylem sie na studiach.

          Nie twierdze, ze praca hanbi. Twierdze tylko, ze marnowanie czasu, mlodosci i
          wlasnych ambicji na zasuwanie fizycznie za smieszne (jak na UK) pieniadze, po
          czym stawianie tego na piedestale, to nie jest dobry pomysl.
    • beatrycze123 Re: CV polskich emigrantów 11.06.08, 15:18
      wkurzający artykuł. Zaczęli studia, rzucili je na kilka lat dla swietnej pracy
      przy taśmie czy w magazynie (tak, bezcenne doswiadczenie). Może teraz skończą
      uczelnie, ale jakos w te "zyski" nie wierzę. "Umiem obsłużyć magazyn i wózek
      widlowy"- suuuuper
      • komandor_gruzel Re: CV polskich emigrantów 13.06.08, 15:27
        beatrycze123 napisała:
        > wkurzający artykuł. Zaczęli studia, rzucili je na kilka lat dla swietnej pracy
        > przy taśmie czy w magazynie (tak, bezcenne doswiadczenie).

        Zadziwiające jest, że większość osób na tym forum umyka jedna rzecz: Oni czują
        się zadowoleni, im się podobało, ich życie wydaje im się bardziej wartościowe.
        Nie ma ani słowa o tym, co kto inny myśli o nich i ich wyborach. Ważne, że to
        oni są z siebie zadowoleni.

        > Może teraz skończą
        > uczelnie, ale jakos w te "zyski" nie wierzę.

        Ale widzisz, to jest właśnie druga rzecz, która umyka wielu dyskutującym na tym
        forum. Ty ich nie obchodzisz. Podobnie Twoje opinie nie są dla nich istotne.

        A tak swoją drogą, idę o zakład, że zwalniając się z pracy usłyszeli coś w stylu
        "It was great to know you. Drop in if you change your mind. Best of luck
        anyway". Jakże smutno kontrastuje to z pogardą, którą usłyszą tutaj:

        > - suuuuper
        • emikal10 Re: CV polskich emigrantów 15.06.08, 18:30
          Zgadzam sie w stu procentach z przedmowca, tu chodzi o to, ze ci ludzie czuja sie bardziej dowartosciowani po powrocie zza granicy, a to napewno pomoze im w zyciu zawodowym w ojczyznie, a tych ktorzy nasmiewaja sie z prostach prac fizycznych i nie doceniaja ludzi ja wykonujacych odsylam na zmywak do UK, przynajmniej na kilka tygodni, a gwarantuje ze napewno naucza sie tam szanowania czlowieka co zaowocuje w przyszlosci, obojetnie czy beda prezesami czy portierami nocnymi.

          Aha i nie zapominajmy tez o tym, ze nie kazdego od razu stac na wyjazd do Oxfordu zeby sie tam uczyc angielskiego na "najlepszych" kursach i nie kazdy jest tez na tyle zdolny zeby dostawac stypendia na studiach i "isc do przodu".
    • rodowiczmaryla CV polskich emigrantów 11.06.08, 15:48
      Zabawny jest nr 2 :

      Skonczyl politologie.
      A ze potem poznal uklady samochodowe,
      to teraz jest menedzerem w firmie informatycznej. :)

      Aha, zapomnialem: przeciez ma kwalifikacje:
      speaks (samochodowowartsztatowy) English :)))))))

      To jest wlasnie Poland, heheheh
      • rodowiczmaryla Re: CV polskich emigrantów 11.06.08, 15:49
        W pracy bardzo pomaga mi umiejętność szybkiego podejmowania decyzji.
        To też "liverpoolska szkoła" - stojąc przy taśmie, nie masz czasu na
        filozofowanie.
        ----------------------
        Dlugo sie tak nie usmialam. :)
        • bartekr1 Re: CV polskich emigrantów 12.06.08, 12:01
          Masz racje! Mi też się chce śmiać! z Twojej naiwności! ;p
    • bhuzdur pracuje w UK 11.06.08, 16:15
      w Polsce skonczylem studia. Z perspektywy czasu oceniam ze sa mi
      niczego nie potrzebne. Mam dobra prace w UK oczywiscie robie cos
      zupelnie nie zwiazanego z moimi studiami w pl. Zarabiam dobrze,
      mowie po angielsku tak samo jak po polsku (coraz czesciej sie lapie
      ze mam problemy z wyslowieniem sie w ojczystym jezyku:-). Do Polski
      nie zamierzam wrocic bo szczerze mowiac po co? Tu jest moj dom i
      moje zycie.
      • marcin1122331 Re: pracuje w UK 11.06.08, 16:24
        bhuzdur napisał:

        > w Polsce skonczylem studia. Z perspektywy czasu oceniam ze sa mi
        > niczego nie potrzebne. Mam dobra prace w UK oczywiscie robie cos
        > zupelnie nie zwiazanego z moimi studiami w pl. Zarabiam dobrze,
        > mowie po angielsku tak samo jak po polsku (coraz czesciej sie lapie
        > ze mam problemy z wyslowieniem sie w ojczystym jezyku:-). Do Polski
        > nie zamierzam wrocic bo szczerze mowiac po co? Tu jest moj dom i
        > moje zycie
        Masz racje po co wracac do Polski,na urlop na dwa tygodnie,potem pieknie i
        wzruszajaco sie pozegnac(mile widziane sa lezki),a potem w duchu:pocalujcie mnie
        w d.....esbeki.
        • bhuzdur Re: pracuje w UK 11.06.08, 16:34
          marcin1122331 napisał:

          > bhuzdur napisał:
          >
          > > w Polsce skonczylem studia. Z perspektywy czasu oceniam ze sa mi
          > > niczego nie potrzebne. Mam dobra prace w UK oczywiscie robie cos
          > > zupelnie nie zwiazanego z moimi studiami w pl. Zarabiam dobrze,
          > > mowie po angielsku tak samo jak po polsku (coraz czesciej sie
          lapie
          > > ze mam problemy z wyslowieniem sie w ojczystym jezyku:-). Do
          Polski
          > > nie zamierzam wrocic bo szczerze mowiac po co? Tu jest moj dom i
          > > moje zycie
          > Masz racje po co wracac do Polski,na urlop na dwa tygodnie,potem
          pieknie i
          > wzruszajaco sie pozegnac(mile widziane sa lezki),a potem w
          duchu:pocalujcie mni
          > e
          > w d.....esbeki.
          Na urlop do Polski? :-) ile razy bylem (zazwyczaj raz w roku na
          tydzien) to potem probowali mnie oszukac na wadze na lotnisku ze
          niby 10kilo nadbagazu. NIGDY nie uslyszalem slowa przepraszam
          pomylilismy sie.
          • marcin1122331 Po meczu ubrac polska koszulke i pomyslec ale 11.06.08, 16:44
            wam dokopalem.To tez jest sposob,bardzo sie to Niemcom podobalo.Podobno chca mu
            odebrac "obywatelstwo polskie",ciemniaki nie wiedza ze ma juz dawno inne.
            • bhuzdur Re: Po meczu ubrac polska koszulke i pomyslec ale 11.06.08, 17:40
              niestety nie zakwalifikowaly sie druzyny ktorym bym kibicowal i
              ktore sa mi najblizsze: Izrael i Anglia
        • alic-ja56 Re: pracuje w UK 11.06.08, 23:47
          Dokladnie tak,kolego
          dokladnie tak.
          Dwa tygodnie w Polsce w zupelnosci wystarczy.
      • paero123 Re: pracuje w UK 13.06.08, 18:16
        bhuzdur napisał:

        > (...)
        > mowie po angielsku tak samo jak po polsku (coraz czesciej sie lapie
        > ze mam problemy z wyslowieniem sie w ojczystym jezyku:-). (...)
        Jeśli to nie żart to powinieneś się wstydzić do tego przyznawać.
        Obejrzyj sobie kiedyś polską TV np.TV Polonia (jest na satelicie) i zobacz jak
        mówią po polsku ludzie ktorzy od parudziesięciu lat przebywają poza Polską np.
        Polański, byli powstańcy z okresu II WŚ, ludzie wykształceni lub ludzie zupełnie
        prości... Oni mogą mówić bez problemu to Ty chyba też, jeśli nadal uważasz się
        za Polaka?
    • karllen CV polskich emigrantów 11.06.08, 19:22
      Na stronę Londka trafiłam przypadkowo, ale bardzo mnie zainteresował
      ten portal i zaglądam na niego codziennie. Raz jestem dumna z
      naszych rodaków, a z drugiej strony mnie dziwi bo czasami, piszą o
      rzeczach, które są oczywiste, a ich zadziwiają i ma się wrażenie jak
      by nie wiedzieli, że niektóre rzeczy też są w Polsce. Przykre jest
      to, że dopiero muszą jechać do Anglii aby nauczyć się pewnych zasad,
      umiejętności.
      Mieszkam i pracuje w Polsce i szanuje swoją pracę, wiem czego chcę ,
      jestem uśmiechnięta, lubię ludzi, umiem rozmawiać z szefem,
      przeżyłam nie jedną wizytę w urzędzie nawet kilka kontroli
      skarbowych, i nawet zdarzyło mi się naprawić samochód i pracować
      jako konserwator powierzchni płaskich. Ukończyłam kilka kursów,
      zawsze jestem gotowa podjąć szkolenia podnoszące kwalifikacje, lubię
      pracować z ludźmi i jeśli ktoś potrzebuje pomocy to zawsze staram
      się wychodzić z inicjatywą. W maju miałam okazje poznać
      sympatycznego, starszego pana, który w wieku 81 lat zdecydował się
      na objazdową wycieczkę po Włoszech, gdzie swoim zachowaniem oraz
      podejściem do życia wzbudziła mój ogromny szacunek i podziw. Zawsze
      mówię dzień dobry, dowidzenia, proszę i przepraszam i zawsze
      zamienię parę słów z sąsiadami. Od 6 lat uczę się angielskiego. I
      wcale nie musiałam mieszkać w Anglii, aby zdobyć takie umiejętności.
      Życie mi pokazało, że dużo zależy od naszego podejścia do życia,
      od wychowania, a przede wszystkim od chęci.
      Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego.
      27
    • reaver247 CV polskich emigrantów 11.06.08, 20:15
      tak czytam i smiac mi sie chce. Przebywam obecnie w irlandi i widze
      jak Polacy ktorzy emigrowali maja o sobie strasznie wysokie
      mniemanie.
      Bohaterowie wsiedli do ryanaira i po 2 godzinach wysiedli nie u
      siebie. Znalezli prace 'podaj przynies' i sie realizuja.
      Przekrzykuja sie na lotnisku kto ile robi na tydzien i jaki
      ma 'jezyk juz wyj***y".
      A jaka jest prawda?
      Sa to ludzie co nie umieliby znalezc pracy w polsce w zachodniej
      firmie (jezyk 'komunikatywny', kwalifikacji brak), czy prowadzic
      wlasna dzialalnoc gopsp (za duzo klopotu ZUS, urzed skarbowy itd).
      I smieja sie glosno z polskich zarobkow tlumaczac jednoczesnie ze te
      wszystkie mieszkania i samochody to albo zlodzieje albo na potezny
      kredyt splacany do smierci.
      Taka oto w wiekszosci nasza emigracja..
    • minusn Haha... nauczył się podejmować decyzje... 12.06.08, 11:44
      Hahaha... nauczył sie podejmować decyzje przy taśmie w fabryce. Genialne. Już ja
      bym kogoś takiego nie zatrudnił... No chyba że doskonale poznał zagadnienia dot.
      przepływów finansowych jako kelner, względnie stał się spec. ds. jakości
      zmywając naczynia.
      • ciagciulaciag Koles fuchy nie zalatwi,lapowki tez rzadko biora 21.08.08, 20:53
        minusn napisał:

        > Hahaha... nauczył sie podejmować decyzje przy taśmie w fabryce.
        Genialne. Już j
        > a
        > bym kogoś takiego nie zatrudnił... No chyba że doskonale poznał
        zagadnienia dot
        > .
        > przepływów finansowych jako kelner, względnie stał się spec. ds.
        jakości
        > zmywając naczynia.
    • sniegov CV polskich emigrantów 12.06.08, 12:17
      Pracuje w fabryce i to bardzo ciezko, raczej nie mialbym sie czym
      pochwalic - bo znam angielki tak samo jak znalem a z umiejetnosciami
      to z zawodu jestem informatykiem i raczej tez duzo sie nie nauczylem.
      Ze zdrowiem tez mi sie pogorszylo bo oddycham oparami spawalniczymi -
      manager wylacza wyciagi bo oszczedza pieniadze, smialo to moge
      powiedziec. Jeszcze tylko 4 tygodnie i zmieniam prace ponad rok w
      tym piekle to za dlugo. Jak ktos chce pozanc to miejsce to polacam
      Pant 3, Newton Aycliffe fabryka ThyssenKrupp Tallent. W ostatnim
      dniu porobie zdjecia - ciekawe ilu z was widzialo pieklo?
    • merren CV polskich emigrantów 12.06.08, 17:18
      Jakie perspektywy miałam w Polsce?

      Jestem magistrem socjologii i pielęgniarką. Jako socjolog żadne, a jako
      pielęgniarka mogłabym zmieniać pampersy w szpitalu, no i zaszczytnie podać leki,
      nie odczuwając szacunku do swojej pracy ze strony społeczeństwa polskiego.

      Od kilku miesięcy pracuję jako opiekunka osób starszych w Irlandii Pólnocnej.
      Robię to samo co pielęgniarka w Pl (patrz wyżej, tak - podaję także leki, etc.).
      Tylko z tą różnicą, że tutaj jestem szanowanym i cenionym pracownikiem,
      awansowałam w pracy, a mój angielski jest na świetnym poziomie (dzięki właśnie
      ciągłym kontaktom z rezydentami, pracownikami, całym personelem medycznym.

      Właśnie jestem w trakcie rejestracji jako pielęgniarka tutaj i za kilka m-cy
      chcę podjąć w tym zawodzie pracę, za pieniądze o jakich w Polsce mogłabym tylko
      pomarzyć, a przede wszystkim będę mogła być w końcu dumna z tego, że jestem
      pielęgniarką. Nie wszyscy z Was pewnie wiedzą, co to znaczy być pielęgniarką w
      Polsce...

      Uważam doświadczenia zdobyte tutaj za bezcenne, uśmiecham się więcej, w końcu
      mam perspektywy rozwoju zawodowego, planuję studia na uniwersytecie, założenie
      rodziny i ja nie chcę wracać do polskiego piekiełka, ale na ludzi, którzy
      odważyli się wrócić patrzę z najwyższym szacunkiem.

      Każdy podejmuje wybory za siebie.
      • reaver247 Re: CV polskich emigrantów 12.06.08, 20:10
        i o to chodzi - usmiech i poczucie bezpieczenstwa. Gratulacje.
    • champagne_fr Re: CV polskich emigrantów 13.06.08, 21:59
      oto zagranica w tym wypadku Francja....
      BYLEM I JESTEM ZASTRASZANY I POWIEDZIELI ZE JAK SIE NIE ZAMKNE TO MNIE I MOJA
      RODZINE WYKONCZA....
      TO TYLKO MALY PROMIL WYCINEK PRZESTEPSTW RASISTOW KRYMINALISTOW KTORZY TO ZE
      STRASZNYM OKRUCIENSTWEM I PREMEDYTACJA ZADAJAC STRASZNE CIERPIENIE DYSKRYMINUJA
      WYKANCZAJA ZABIJAJA I.T.P. ZA TO ZE SIE JEST POLAKIEM KATOLIKIEM INWALIDA
      KOBIETA DZIECIA...
      JEST ICH CALY LANCUCH I JEDEN Z POSLOW DO SEJMU FRANCUSKIEGO KTORY JUZ PONAD 3
      LATA UKRYWA PRZESTEPSTWA PRZEKRETY I ZABIJAJA NAS I NIE TYLKO W BIALYCH
      REKAWICZKACH PONIEWAZ NIE UDALO IM SIE NAS NASTRASZYC TO SA TERAZ W STANIE ZABIC
      I ZABIJAJA MYSLAC ZE MAJA DO TEGO PRAWO..
      TO JEST GORSZE OD EUTANAZJI.....
      JESTESMY NA SKRAJU WYTRZYMAKOSCI ZE WZGLEDUNA CHOROBE I CIERPIENIE KTORE MUSIMY
      JUZ OD WIELU LAT ZNOSIC PONIEWAZ CALY LANCUCH CHCE UKRYC SPRAWY KRYMINALNE....
      POSEL DO SEJMU FRANCUSKIEGO I MAIRE W MIEJSCOWOSCI W KTOREJ MIESZKAM I
      KAZDY INNY MA
      OBOWIAZEK SCIGANIA RASIZM DYSKRYMINACJE KRYMINALISTOW I OTRZYMAL TAKI LIST Z
      ZAWIADOMIENIEM I BYL TOLIST POLECONY Z POTWIERDZENIEM ODBIORU KTORY OTRZYMAL......
      MOZNA DLUGO PISAC ALE STRASZNE CIERPIENIE NIE POZWALA JUZ MI PISAC I PISZE
      NIESKLADNIE PONIEWAZ JEST TAKI OGROMNY BOL I NAWET MORFINA NIE STEPIA GO NIERAZ
      NIE LAGODZI A JAK TAK TO NIEDLUGO DZIALA.....

      OTO MALY PROMIL WYCINEK ZA CO NAS WYKANCZAJA ZADAJA CIERPIENIE I W KAZDEJ CHWILI
      MOZE NASTAPIC ZGON.....ZA CO SA TE ADMINISTRACJE I WSPOLPRACUJACY PRZESTEPCY
      ODPOWIEDZIALINII........

      RASIZM TORRTURY ZABIJANIE POLAKOW INWALIDOW KOBIETY DZIECI ZE STRASZLIWYM
      OKRUCIENSTWEM I PREMEDYTACJA PRZEZ NIEKTORE ADMINISTRACJE FRANCUSKIE ....
      BRAK DEMOKRACJI I NIE PRZESTRZEGANE PRAWA CZLOWIEKA WE FRANCJI......

      RATUNKU RATUNKU RATUNKU ....

      TORTURY RASIZM....WE FRANCJI > > >> WE FRANCJI .......MIESZKAMY JUZ OKOLO 25 LAT
      JA JESTEM INWALIDA 80% >> UTRATY ZDROWI >> > ZDROWIE UTRACILEM ZA TO ZE JESTEM
      POLAKIEM > ZONA PRACOWALA W SZPITALU JAKO OPIEKUNKA DO CHORYCH A Z > >> ZAWODU
      JEST KINEZYKOTERAPEUTA TO DYREKCJA ZMUSZALA JA TEZ DO TEJ PRACY >> MUSIALA
      PRACOWAC JEDNOCZESNIE JESZCZE JAKO SPRZATACZKA I.T.P. NIE >> PLACILI JEJ
      NADGODZIN WARUNKI BYLY TAKIE BASEN BYL W PIWNICY OKNA >> POZABIJANE MUSIALA
      NOSIC PACJENTOW 80-90 kg MARTWEJ WAGI(bezwladnych) >> WENTYLACJA ZLA I
      NIESPRAWNA PO PRAWIE 12 LATACH STRACILA ZDROWIE I ZLOZYLA DEKLARACJE >> CHOROBY
      ZAWODOWEJ I OD TEJ PORY DYREKCJA ZE SWOIMI PRZYDUPASAMI ROWNIEZ >> Z POLSKI Z
      KASAMI -CPAM- -CAF- I.T.D...ZACZELA WSZYSTKO ROBIC ZEBY SIE SAMA ZWOLNILA I
      CORAZ WIECEJ >> DOKUCZALA ALE NIE UDALO IM SIE ZASTRASZYC WYMUSIC NICZEGO I
      DOPROWADZILI >> JA DO TAKIEGO STANU ZDROWIA ZE MOGLA UMRZEC NA STANOWISKU PRACY
      WIDZAC >> ZE NIE UDA IM SIE POZBYC JEJ A STALO SIE TO GROZNE DLA NICH
      POSTANOWILI >> ZWOLNIC JA DYSCYPLINARNIE ZA OPUSZCZENIE NIBY STANOWISKA PRACY
      DUZO >> MOZNA BY BYLO PISAC O TYM.. JAK PRACOWALA TO OSTATNIO NIE PLACILI JEJ >>
      CHOROBOWEGO JAK DO TEGO CZASU A CHORUJE JUZ PRAWIE TRZY LATA KASA >>
      CHORYCH-CPAM- A KASA RODZINNA- CAF - PRZESTALA PLACIC NAM POMOCY NA >>
      MIESZKANIE-APL- ZEBY NAS NASTRASZYC WYSYLALI POLICE- BEZ ZADNYCH POWODOW >>
      KTORA BEZ ZADNEGO POWODU NAKAZU WLAMALA SIE DO MOJEGO DOMU POWYKRECALI >> MI
      RECE ZALOZYLI KAJDANKI DO TYLU ZEBY MNIE JESZCZE WIECEJ BOLALO(jestem >>
      inwalida 80% utraty zdrowia )JESTEM PO OPERACJINA SERCE MUSZE BRAC MORFINE BOL
      JEST NIE DO WYTRZYMANIA ALE TO JUZ INNA CHOROBA LUDZIE DZIWIA SIE ZE JESZCZE
      ZYJE PO TYM WSZYSTKIM CO CI PRZESTEPCY WYPRAWIAJA NIE POZWOLILI >> WZJAZC MI
      LEKARSTWA NA SERCE Z NIKIM SIE SKATAKTOWAC ZACHOWALI SIE JAK >> BYM BYL
      TERORYSTA A JESTEM BARDZO CHORYM CZLOWIEKIEM TO ONI ZROBILI >> GORZEJ OD
      TERORYSTOW ASYSTENTKI SOCJALNE NIE INTERWENIUJA A JESZCZE >> DEZIMFORMUJA...
      MAIRE GDZIE MIESZKAM TEZ UDAJE ZE O NICZYM NIE WIE >> ADMINISTRACJE PANSTWOWE
      NIE WYPLACAJA NALEZNYCH PRESTACJI I BLOKUJA >> SPECJALNIE ...ZEBY ZABIC
      CZLOWIEKA NIE TRZEBA STRZELIC KULKI W GLOWE ANI >> WLOZYC NOZ W PLECY A MOZNA
      ZABIC TORTURAMI MORALNYMI PSYCHICZNYMI >> FIZYCZNYMI.... A ROBIA TO Z
      PREMEDYTACJA KOMORNIKA WYSLALI PROBOWALI WYRZUCIC >> NAS Z MIESZKANIA ZA TO ZE
      KASA -(CAF) NIE PLACILA MI NALEZNEGO DODATKU-APL- DO BATIGER A >> TEN SFALSZOWAL
      KONTRAKT ..TAK SOBIE WSZYSTKO CALY LANCUCH USTALIL PONIEWAZ NAROBIL PRZEKRETOW I
      >> MYSLELI ZE NAS NASTRASZA A POPROSTU STRACILISMY ZDROWIE STAN ZDROWIA >>
      POWAZNIE SIE POGORSZYL Z MOZLIWOSCIA ZGONU W KAZDEJ CHWILI.... JEST TO >>
      RASIZM NIE PRZESTRZEGANIE PRAW CZLOWIEKA SPRAWY KRYMINALNE NADAJACE SIE >> DO
      PROKURATURY ALE OSOBY KTORE POWINNY TO ZROBIC UKRYWAJA WSZYSTKO CZYM >> STAJA
      SIE TAK SAMO PRZESTEPCAMI...ROBIA TO ZEBY ZABIC..MOZNA DLUGO PISAC TAKA JEST
      CZESC >> FRANCUZOW TAKIE TU JEST LIBERTE EGALITE FRATERNITE......... >> TAK
      PRZESTRZEGAJA PRAWA CZLOWIEKA W UNII EUROPEJSKIEJ W TYM WYPADKU >> CHODZI O
      FRANCJE.... >>

      BRAK DEMOKRACJI ISA NIE PRZESTRZEGANE PRAWA CZLOWIEKA WE FRANCJI PRZEZ
      NIEKTORE ADMINISTRACJE FRANCUSKIE TO GORZEJ NIZ MAFIA...
      TORRTURUJA I ZABIJAJA ZA TO ZE SIE JEST POLAKIEM INWALIDA TORRTURUJA KOBIETY
      DZIECI I.T.PO.
      ZEBY UKRYC SWOJE PRZEKRENTY I SPRAWY KRYMINALNE ZEBY NIE WYSZLY NA JAW
      WYMYSLAJA SPRAWY SADOWE O KTORYCH NIE POWIADAMIAJA I POZNIEJ WYDAJA WYROKI BEZ
      PRAWA OBRONY I W JEDNYM WYROKU SA DWA SKAZANIA
      1 ZA NIE STAWIENIE SIE NA SPRAWIE I 2 KARA WYROK WYSSANY Z PALCA ...
      TEN NIBY WYROK NIE PRZYSYLAJA DO NIBY SKAZANEGO CO JEST NIE PRZESTRZEGANE
      PRAWO DO OBRONY...
      NASTEMPNY PRZYKLAD SAD PRACY POWINIENL PRZRESLAC WSZYSTKIE DOWODY DO
      PROKURATURY PONIEWAZA ZOSTALO POPELNIONE PRZESTEMPSTWO ALE KOMBINUJA Z
      DYREKCJA SZPITALA KTORY POPELNIL PRZESTEMPSTWO ZE SWOJA SWITA KTORA ZASIADA W
      DYREKCJI A DYREKTORKA JEST ZWYKLA PIELEGNIARKA DYREKTOREM NORMALNY PRZESTEMPCA
      WYSZKOLONY W SPECJALNEJ SZKOLE M......KTORZY RAZEM Z SADEM PRACY I OBRONCAMI
      POSZKODOWANEGO KRENCA I TO JUZ PONAD 2 LATA A WYDANIE WYROKOW JUZ BYLO WIELE
      RAZY DO KTORYCH NIGDY NIE DOSZLO NIE PRZESYLALI POWIADOMIENIA ZE WYDANIE
      WYROKU NIE ODBEDZIE SIE I NIE PODAWALI POWODU.....
      DZISIAJ MIAL SAD PRACY MIAL KOLEJNY RAZ WYDAC WYROK I PO STAWIENIU SIE W
      SADZIE SPRAWY NIE BYLO NAWET NA WOKANDZIE A POINFORMOWALI ZE WYROK BEDZIE
      WYSTAWIONY ZAOCZNIE I PRZESLANY DO DOMU....
      WYROKU SADOW SA WYDAWANE W PANSTWACH DEMOKRATYCZNYCH PUBLUCZNIE I W
      IMIENIU
      REPUBLIKI FRANCUSKIEJ ....JEST TO NIE PRZESTRZEGANIE PROCEDURY BRAK
      DEMOKRACJI I METODY MAFIJNE KRYMINALNE LAMANE JEST PRAWO CZLOWIEKA
      I.T.P...........
      MAJA SIE CZEGO BAC PONIEWAZ NAROBILI TYLE PRZESTEMPSTW SJEST W TYM DUZO SPRAW
      KRYMINALNYCH TORRTURUJA ZABIJAJA ZE STRASZLIWYM OKRUCIENSTWEM I PREMEDYTACJA
      POLAKOW INWALIDOW KOBIET DZIECI ZWYKLI ZBRODNIARZE KTORZY POWINLI BYC
      SCIGANIE PRZEZ PROKURATURE I TO Z URZEDU ....
      W TYM TEZ SA UMACZANE SADY SEDZIOWIE URZEDNICY PAN STWOWI NIERAZ NA
      WYSOKIM
      STANOWISKU I MYSLA ZE IM WOLNO TORRTUROWAC FIZYCZNIE PSYCHICZNIE
      MORALNIE....POMYLILI SIE A TO POPROSTU NAZYWA SIE MAFIA.....
      OTO LIBERTE FRATERNITE EGALITE NIEKTORYCH ADMINISTRACJI FRANCUSKICH I ICH
      PRACOWNIKOW.....
      SWIAT SIE MUSI DOWIEDZIEC O TYM CI LUDZIE I ADMINISTRACJE PRZYNOSZA WSTYD
      FRANCJI .............

      ESZCZE JEDEN MALY WYCINEK...
      JAK SIE DOMAGA SWOJEGO PRAWA TO ADMINISTRACJE I ICH PRACOWNICY WYSYLAJA POLICJE
      KTORA BEZ NAKAZU WYLAMUJE DZWI WYKRECA RECE ZAKLADA KAJDANKI I TO INWALIDZIE Z
      UTRATA 80% ZDROWIA ZADAJAC TORRTURY Z MIESZKANIA ZNIKA PIEC TYSIECY EURO
      2
      BUTELKI WODKI DOKUMENTY POLSKIE KTORE PO KILKU MIESIACACH PODRZUCAJA DO SKRZYNKI
      NA LISTY ....POLICJANT W CYWILU JEST PIJANY ZE LEDWO STOI NA NOGACH BYLI NASLANI
      ZEBY ZABIC I TE NIEKTORE ADMINISTRACJE ROBIA ZEBY ZABIC PONIEWAZ MYSLA ZE
    • champagne_fr Re: CV polskich emigrantów 13.06.08, 21:59
      cd...............

      ESZCZE JEDEN MALY WYCINEK...
      JAK SIE DOMAGA SWOJEGO PRAWA TO ADMINISTRACJE I ICH PRACOWNICY WYSYLAJA POLICJE
      KTORA BEZ NAKAZU WYLAMUJE DZWI WYKRECA RECE ZAKLADA KAJDANKI I TO INWALIDZIE Z
      UTRATA 80% ZDROWIA ZADAJAC TORRTURY Z MIESZKANIA ZNIKA PIEC TYSIECY EURO
      2
      BUTELKI WODKI DOKUMENTY POLSKIE KTORE PO KILKU MIESIACACH PODRZUCAJA DO SKRZYNKI
      NA LISTY ....POLICJANT W CYWILU JEST PIJANY ZE LEDWO STOI NA NOGACH BYLI NASLANI
      ZEBY ZABIC I TE NIEKTORE ADMINISTRACJE ROBIA ZEBY ZABIC PONIEWAZ MYSLA ZE UDA IM
      SIE UKRYC SPRAWY KRYMINALNE PRZEKRENTY RASIZM....
      JESTESMY MORALNIE FIZYCZNIE PSYCHICZNIE WYKONCZENI Z MOZLIWOSCIA NAGLEGO I W
      KAZDEJ CHWILI ZGONU....
    • kretowski Jasne, Anglia to jest zajeb. szczyt kultury 13.06.08, 22:50
      Kto nienawidzi Polski i uważa, że to najgorsz gie? Ludzie co nigdy nigdzie nie
      podróżowali albo za mało podróżowali. Tacy jak ty. To nic nadzwyczajnego,
      jedynie potrafić pluć na swój kraj.
    • zweig20 CV polskich emigrantów 14.06.08, 10:55
      Czytam te wypowiedzi pod artykólem i zastanawia mnie jedno... Moi
      rodzice wmawiali mi zawsze ze zadna praca nie hanbi..Czyzby to motto
      dla wielu bylo nieaktualne? Sama jestem w Anglii. Pracuje na
      magazynie i jakos nie jest mi z tego powodu wstyd. Co z tego ze
      bohaterowie artykólu przerwali studia i popracowali fizycznie w
      innym kraju? Czy gdyby popracowali w fabrykach w Polsce opinie byly
      inne? Wybrali tak a nie inaczej i sa zadowoleni. Przynajmniej nie
      naleza do gatunku "ukonczylem studia wiec jestem najwazniejszy!
      ponizej 5000 miesiecznie na reke nie schodze!!!". Zadna praca nie
      hanbi a pieniadze nie smierdza! Oni sobie w kazdej sytuacji poradza
      bo nie wstydza sie zadnej pracy...Ciekawe ilu z tych wypowiadajacych
      sie na forum zrobiloby tak jak oni...

      ps nie uzywam polskich liter bo ich na angielskiej klawiaturze nie
      ma.
      • kretowski Zgadzam się z tobą 14.06.08, 20:04
        Oni wszyscy wyżej sr-aj-ą niż mają, oni zasługują właśnie na określenie
        "wykształciuchy" - ta pogarda do różnych zawodów. No niech spróbują ćwoki być
        magazynierem i dbać o stan magazynu, przecież to wymaga odpowiedzialności i
        inteligencji.
        • zweig20 Re: Zgadzam się z tobą 15.06.08, 12:39
          Dokladnie...Ale tego ci "studenci" nigdy nie zrozumieja...Dla nich
          praca w fabryce czy na magazynie to upodlenie i czysto fizyczny
          zapiernicz, do ktorego myslec nie trzeba...Ale niechby tylko kupili
          samochod, ktory zostal zlozony przez takiego "niemyslacego"....
          Gdybym u siebie na magazynie nie wylapala bledów kolegów i wydala
          zly towar zlemu odbiorcy to juz by mnie tamnie bylo. Bo narazilabym
          firme na ogromne straty finansowe. No ale przeciez tam podobno
          myslec nie trzeba! A co do jezyka..Jesli za szefów ma sie Anglików
          to ciekawe czy mozna sie z nimi dogadac jezyka nie znajac? Albo
          sprawdzic faktury czy dokumentacje przewozowe....
          Swoja droga...Szacunku do pracy, pieniedzy i innych ludzi uczymy sie
          od rodziców....Czytajac komentarze pod artykólami zastanawiam sie
          czasem kto tych komentujacych wychowywal.. Bo zbyt dobrej roboty to
          w ich przypadku nie zrobiono...

          Ps W listopadzie zaczynam w UK studia i tutaj wyszlam za maz. Lubie
          i cenie sobie prace, która mam, ale chce osiagnac cos w zyciu....W
          Polsce tez pracowalam. Na stazu w sklepie. Po jego zakonczeniu
          mialam etat..Zrezygnowalam. Wolalam fizyczna prace w kraju gdzie
          doceniaja za to ze sie ja wykonuje od fizycznej pracy we wlasnym
          kraju, gdzie musialam przepraszac szefa za to ze przyszlam.
    • ddyzma5 Re: CV polskich emigrantów 15.06.08, 13:06
      GW najwidoczniej ma problemy rozróżnić między „gastarbeiterami”
      pracownikami gościnnymi a emigrantami.
      Tu omawiany przypadek dotyczy ludzi , którzy jadą do obcego kraju do
      pracy.
      Popracować jakiś czas i wrócić do kraju. To nie ma nic wspólnego z
      emigracją w sensie klasycznym .

    • alex-alexander CV polskich emigrantów 15.06.08, 16:08
      Na emigracji (ale nigdy w Polsce) mozna sie nauczyc zyc i zalatwiac
      rozne sprawy zgodnie z rozumem, zgodnie z logika.
      • madzia.7 Re: CV polskich emigrantów 18.06.08, 20:47
        zagranica prosze panstwa sa rozni ludzie, zarowno Ci co pracuja na
        zmywaku jak i Ci co pracuja w renomowanych firmach lub studiuja na
        zagranicznych uczelniach..emigrancie sa rozni,
        najwazniejsze aby zdobyc takie doswiadczenie na ktore Nas stac i na
        ktore my mamy ochote..
        wara od tych co na zmywaku- ich zycie..
        a tym co maja porzadna prace i szanse rozowju takie jakie w Polsce
        sa nie do pomyslenie- mozecie tylko pozazdroscic..

        klaniam sie wszystkim Polakom w Kraju
        zagranica jest mi superancko :) Mam nadzieje ze w Polsce tez jest
        Wam dobrze...
    • ja-kub Tak na marginesie, czy warto jeszcze jechać do UK? 18.06.08, 17:31
      Przegapiłem wyjazd w czasach gdy funt był po 7zł, czy nadal warto?
    • kuballa CV polskich emigrantów 26.06.08, 17:14
      zastanawia mnie tylko dlaczego wyborcza nie bierze pod uwage ludzi ktorzy nie
      pracuja fizycznie w UK i IRL. Zawsze jest to przecietny pan tadek zmywajacy
      naczynia w firmowej kantynie. A co powie autor o cv tych ktorzy przyjechali
      tutaj juz z wyzszym wyksztalceniem i dwoma jezykami. Jakos nie widze takich
      przykladow. Artykul bardzo ogolny.
    • lodzianin2 Po powrocie z Emigracji....? 21.08.08, 19:36
      Hm ciekawe czytam tylko wiek 23 , 25 , 22 lata -bardzo smieszne. a kto zapyta
      jak mnie 46 lat? mam tez swoje zdanie ale jak to Polacy i w Polsce.pozdrawiam
      wracajacych POWODZENIA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka