Dodaj do ulubionych

Historycy, którzy uwierzyli w teczki

11.06.08, 06:26
Podobną opinię można wysunąć o tobie. Jesteś dziennikarką GW i
piszesz teksty na zamówienie. Twoja wybiórcza pamięć jest o tyle
obrzydliwa, że robisz to z przyklejonym uśmiechem na twarzy.
Skrajnie liberalne poglądy za przyczyną guru Michnika są „najlepsze
i najwłaściwsze” i „naturalnie nie ma w nich nic politycznego” –
żałosne do kwadratu. Tekst dzisiejszy i oczywiście następne –
choćbyś nie wiem jakie brednie wypisywała – nie zmieni faktu, że
Wałęsa miał w swoim życiorysie incydent związany z SB, którego tak
strasznie się wstydzi, albo nawet boi. Ponadto nie przyszło ci do
twojej ograniczonej, liberalnie głowy napisać, że w sobotnim tekście
Jankego opisano kulisy przyznania Wałęsie statusu pokrzywdzonego,
które są same w sobie bardzo dwuznaczne, a ówczesny „naczelnik” IPN-
u stawał na głowie, by tak się stało. To nie ma znaczenia, że nie
było jeszcze pełnej dokumentacji dotyczącej Wałęsy, natomiast
potrzebny był taki status i on go otrzymał. Jeśli Gontarczyk i
Cenckiewicz chcą to wyprostować, to chwała im za to. A może
pominięcie tego faktu ma jakiś cel? Jeszcze raz ci powtarzam,
zacznij używać mózgu do spraw związanych z rzeczywistością, a nie do
wirtualnych, wymyślanych w redakcji GW. W przeciwnym razie
pozostanie ci ten sposób dochodzenia do niby prawdy i twoi bliscy
będą mięli straszne z tobą kłopoty w momencie, gdy się
zestarzejesz.
Obserwuj wątek
    • black-andrzej24 Historycy, którzy uwierzyli w teczki 11.06.08, 07:12
      Zastanawiam się dlaczego obrońcy IPN- u i krytycy Wałęsy, którzy
      uważają że był agentem ‘Bolkiem’, używają w stosunku do obrońców
      Lecha i krytyków INP- u, chamskiego, impertynenckiego języka, jakby
      uważali, że po przez chamstwo i obrażanie dowiodą swojej racji.
      • amanasunta ,,Chamstwo'' to stawianie ksiazki IPN.. 11.06.08, 07:15
        na tym samym poziomie co np....,,Mein Kampf''.Chamstwo,zenada i ...smiesznosc.
        • akurach1981 Re: ,,Chamstwo'' to stawianie ksiazki IPN.. 11.06.08, 08:35
          Inny historyk, niezwiązany dziś z IPN Andrzej Friszke w tym samym tekście stawia
          sprawę jasno: "Badanie historyczne muszą być prowadzone. Problem jest wtedy, gdy
          noszą piętno ideologiczno-politycznej konstrukcji, która za tą pracą stoi. A tak
          jest właśnie w tym przypadku".

          przepraszam, a na jakiej podstawie Andrzej Friszek wystawia taka opinie?? Czytal
          to ksiazke?? Poza tym skad moze znac intencje autorow tej ksiazki??

          Problem jest zupelnie inny. Za wszelka cene pewne srodowiska nie chca sie
          zmierzyc z bolesna historia.

          Troche odwagi. Udalo sie zmierzyc z Jedwabnem, moze uda sie z Walesa.
          • akurach1981 Re: ,,Chamstwo'' to stawianie ksiazki IPN.. 11.06.08, 09:08
            tak na marginesie to polecam przesluchanie calej tej rozmowy

            javascript:pop('serwisy.gazeta.pl/tokfm/4,63306,,,,5296221.html',820,487)
            • maaac Re: ,,Chamstwo'' to stawianie ksiazki IPN.. 11.06.08, 18:33
              Tak na marginesie to dokładnie te same grupy osób które nie potrafią
              się zmierzyć z prawdą o Jedwabnem dziś próbują wbrew faktom
              udowadniać że Wałęsa był agentem.
              • landaverde Re: ,,Chamstwo'' to stawianie ksiazki IPN.. 11.06.08, 19:32
                Coś ci się pomyliło - Żydzi z holocaust industry próbują udowadniać
                że Wałęsa był agentem?

                A do jakich ty się faktów odwołujesz? Do faktu, że Kieres przyznał
                Wałęsie status pokrzywdzonego w pośpiechu, zanim zebrano wszystkie
                dokumenty na jego temat?
      • junkier Pp. Gontarczyk i Cenckiewicz to wybitni historycy 11.06.08, 10:18
        Pp. Gontarczyk i Cenckiewicz to wybitni historycy, swiadcza o tym
        ich publikacje, chocby pionierska "Oczami bezpieki" S. Cenkiewicza
        czy "Klopoty z historia"
        www.lideria.pl/sklep/opis?nr=89104
        oraz "Polska Partia Robotnicza. Droga do władzy (1941-1944)"
        www.mareno.pl/prod/MIDN/83-60335-75-3
        P. Gontarczyka. Fakty ujawnione w tych publikacjach NIE ZOSTALY
        PODWAZONE przez zadnego historyka, dlatego takim "obiektywnym" jak
        dziennikarze Wybiorczej pozostaja chamskie, impertynenckie ataki na
        osoby historykow, a to ze za mlodzi, a to ze zbytnio do materialow
        zrodlowych przywiazani (a do czego maja byc przywiazani, do lektur
        Michnika???), a to ze z IPN zwiazani (nie ma chyba nic bardziej
        kompromitujacego dla historyka niz bycie zwiazanym z Wyborcza...).

        A dlaczegoz to ci historycy tak sa chamsko atakowani przez Wybiorcza
        i inne media? Ano ich prace niwecza krecia robote manipulowania
        historia poprzez zamkniecie archiwow (a dlaczego Michnik buszowal w
        nich na poczatku lat 90-tych????), obnazaja takze niewygodne dla
        Salonu fakty zwiazane z klamstwami wokol Jedwabnego, rzekomego
        pogromu w Przytyku czy wreszcie udzialu mniejszosci zydowskiej w
        aparacie komunistycznego terroru i zniewolenia.
        • wazelina2005 Re: namaszczeni przez Ojca Dyrektora 11.06.08, 12:45
          aby zdemaskowac klamstwa pogrobowcow Hupki i Czaji znanych
          odwetowcow z Bonn
          • junkier Pp. Gontarczyk i Cenckiewicz to wybitni historycy 11.06.08, 12:51
            Skoncz z blaznowaniem, S. Cenckiewicz i P. Gontarczyk to wybitni
            hitorycy, ktorzy ratuja honor tej profesji w Polsce. Sa patriotami,
            w odroznieniu od slugusow Salonu, ktorzy za pare eurosrebrnikow sa
            gotowi oszkalowac Polski narod i smazyc skandaliczne oszczerstwa
            typu "Powstancy Warszawscy zajmowali sie mordowaniem
            zydow", "Patriotyzm to rasizm" czy "Polski Narod odpowiada za
            Jedwabne".
            • 1410_tenrok Gontarczyk i Cenckiewicz to wybitni hitorycy 12.06.08, 18:55
              nowa nauka hitoria - nakrecanie wydarzen do potrzeb pis, a przede
              wszystkim na potrzeby zemsty kłamczynskich, za słynne "zapraszam na
              rozmowy Lecha Kaczynskiego z żoną oraz Jarosława Kaczynskiego z
              mężem".
              No to mamy - Wałęsa był pieskiem łancuchowym esbecji (hitorycy
              Gontarczyk & Co) oraz był Wałęsa amoralnym bzykaczem (to inny
              wybitny hitoryk).
              Pamięć o Kaczynskich przeminie, jak pamięć o zeszłorocznym śniegu.
              Pamięć o Wałęsie zostanie, nawet gdyby tysiąc hitoryków chciało
              codzienne po tysiąc razy obsikiwac wszystko co z Wałęsą jest
              związane.

              Kocham Cie Junkier nieustającą, ponieważ jestes wielki!!!
      • losiu4 Re: Historycy, którzy uwierzyli w teczki 11.06.08, 22:12
        black-andrzej24 napisał:

        > Zastanawiam się dlaczego obrońcy IPN- u i krytycy Wałęsy, którzy
        > uważają że był agentem ‘Bolkiem’, używają w stosunku do obrońców
        > Lecha i krytyków INP- u, chamskiego, impertynenckiego języka

        sorry, ale odwracasz kota ogonem. Zwolennicy IPNu apelują by
        poczekać do publikacji i ją ocenić, a wybiórcza i w ślad za
        nią "ałtorytety" walą w Gontarczyjka i Cenckiewicza nawet nie
        wiedząc co oni napisali, używając przy tym impertynenckiego języka.
        Źródeł poszukaj w artykułach wybiórczej z ostatnich tygodni i oceń
        kto jakiego języka używa.

        Pozdrawiam

        Losiu
    • grzeg_sz_1 Re: Historycy, którzy uwierzyli w teczki 11.06.08, 07:51
      Zarzucają autorom wiele "strasznych" rzeczy, ale nie zarzucają tego
      co jest najgorsze: KŁAMSTWA
    • kataryna.kataryna Historycy, którzy uwierzyli w teczki 11.06.08, 08:02
      Kolejny głos w dyskusji o niewydanej książce :)

      Za to jak wyjdzie to ją zamilczycie :)
      • landaverde Re: Historycy, którzy uwierzyli w teczki 11.06.08, 08:33
        kataryna.kataryna napisała:

        > Kolejny głos w dyskusji o niewydanej książce :)

        Kolejny tekst na zamówienie - trzeba było odpowiednio skometować
        tekst w "Rzepie", żeby przypadkiem ktoś nie zaczął sie zastanawiać
        dlaczego ci dwaj historycy są tak prześladowani. A swoją
        drogą "Rzeczpospolita" staje się coraz bardziej przyzwoitą gazetą, w
        przeciwieństwie do Wyborczej, która nawet jak na Trybunę Ludu - bis,
        coraz bardziej obniża loty.
        • junkier Re: Historycy, którzy uwierzyli w teczki 11.06.08, 10:26
          landaverde napisał:

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > Kolejny głos w dyskusji o niewydanej książce :)
          >
          > Kolejny tekst na zamówienie - trzeba było odpowiednio skometować
          > tekst w "Rzepie", żeby przypadkiem ktoś nie zaczął sie zastanawiać
          > dlaczego ci dwaj historycy są tak prześladowani. A swoją
          > drogą "Rzeczpospolita" staje się coraz bardziej przyzwoitą gazetą,
          w
          > przeciwieństwie do Wyborczej, która nawet jak na Trybunę Ludu -
          bis,
          > coraz bardziej obniża loty.

          Swietny post.
          • wazelina2005 teczki SB to najswietsza prawda 11.06.08, 12:48
            oczywiscie jesli jest w nich cos na politykow PiS to sa to
            oczywiscie klamstwa. SB juz 50 lat temu przewidzial dojscie do
            wladzy sil patriotycznych i odpowiednio wczesniej sfalszowala teczki.
            • landaverde Stygmatyzacja jest podstawowym sposobem walki GW 11.06.08, 15:42
              "– Zacząłem robić kwerendę, by pomóc Sławkowi. Doszedłem, że jeden z
              dokumentów przez niego odnalezionych to fałszywka. Od tego czasu
              zaczęliśmy współpracować razem. Ale to Sławek ma 51 procent udziałów
              w tym przedsiębiorstwie – mówi Gontarczyk."

              "Niektórzy politycy chcieli, byśmy tę książkę skończyli przed
              wyborami – przyznaje Gontarczyk. – Ale myśmy na to nie szli. Mnie
              bieżąca polityka w ogóle nie interesowała. Jestem od niej jak
              najdalej. Poza tym materiał był tak obszerny, że się nie dało – mówi
              Gontarczyk."

              "Zarzucają im, że ślepo wierzą w teczki. – Tylko nigdzie nie
              przeczytałem żadnego konkretnego zarzutu. Wszystko, co o nas słyszę,
              to ogólniki. Wszędzie przyklejają nam łatki. Stygmatyzacja jest
              podstawowym sposobem walki z nami – mówi Gontarczyk."
    • landaverde Historycy, którzy uwierzyli w teczki 11.06.08, 08:08
      Tujest ciekawszy fragment artykułu, o którym Wielowieyska jakoś nie
      wspomina:

      „Chciałem pana poinformować, że będziemy zmuszeni napisać o ubeckiej
      przeszłości pańskiego dziadka”. Kilka dni temu zadzwonił do mnie
      dziennikarz „Wyborczej” i przekazał mi taki mniej więcej komunikat –
      opowiada Sławomir Cenckiewicz.

      --
      Historycy na froncie
    • wtc911 Licencja na PRAWDE 11.06.08, 08:34
      Tylko Gazetka ma Jedyną słuszną linie , tylko jej poglądy mają być
      tymi PRAWDZIWYMI . Pani Dominika jak zwykle popisała sie
      ekfilibrystyką . Chyba już czas trąbić do odwrotu , wiem że troche
      bedzie bolało , ale nic straconego , jest jeszcze paru takich Bolków
      do obrony w naszym kraju . Bedziecie sie mogli wykazać . Idzie wam
      cięzko , nie łatwa jest walka z prawdą .
    • landaverde Historycy, którzy uwierzyli w teczki 11.06.08, 08:47
      Wielowieyska napisała:
      "Dla mnie jest oczywiste, że Cenckiewicz historykiem nie jest. Jest
      natomiast osobą związaną z PiS i z Antonim Macierewiczem, a wiele
      jego prac to swego rodzaju propaganda polityczna, która ma wspierać
      ideowo te właśnie środowiska."

      - Tylko, że Cenckiewicz pracował w IPNie i wydawał swoje prace na
      długo zanim dostał propozycję od Maciarewicza.

      "Także w tekście Jankego możemy znaleźć informację, że Cenckiewicz
      był za sprawą Antoniego Macierewicza szefem komisji likwidacyjnej
      WSI, a ponadto dostał cieplutką synekurkę od PiS w radzie nadzorczej
      spółki Operator Logistyczny Paliw Płynnych."

      - Zobaczmy co możemy znaleźć w tekście Jankego:

      "W 2005 roku kierownictwo IPN zabroniło Cenckiewiczowi publikowania
      jakichkolwiek materiałów na temat Wałęsy. Tekst gotowy do publikacji
      w kwartalniku „Arcana” został zatrzymany. (...) I wtedy zmieniła
      się władza. I choć Janusz Kurtyka mianował go kierownikiem referatu
      naukowego gdańskiego oddziału, na miejscu bojkotowano tę decyzję.

      Wkrótce Cenckiewicz dostał zaskakującą propozycję. Zadzwonił do
      niego Antoni Macierewicz i powiedział mu, że wspólnie z prezydentem
      i premierem chcieli mu zaproponować stanowisko szefa komisji
      likwidacyjnej WSI. Kiedy jego praca w komisji się zakończyła, trafił
      do rady nadzorczej spółki Operator Logistyczny Paliw Płynnych.
      Historyk w biznesie? Wyglądało to na prezent od rządzącej partii. –
      To rzeczywiście wyglądało jak synekura, przyznaję. Być może
      popełniłem błąd. Z drugiej strony w czasie likwidacji WSI zajmowałem
      się bezpieczeństwem energetycznym, a w tej branży kręci się wiele
      ciemnych postaci, myślałem, że z moją wiedzą o służbach przydam się
      tam do czegoś – przyznaje dziś."
      • 2lkad1 Re: Historycy, którzy uwierzyli że są uczciwi 11.06.08, 09:40
        To co poniżej, to tylko cytat. Wcale nie spreparoway, ale jakże
        znamienny.
        Czy uczciwego naukowca Macierewicz kiedykolwiek o cokolwiek
        poprosił?
        Czy proponował komuś uczciwemu, a nie dyspozycyjnego ciężkie
        pieniądze, nie będąc pewnym jego całkowitego oddania ciężkiej
        służbie i sumienia czekisty?

        "Wkrótce Cenckiewicz dostał zaskakującą propozycję. Zadzwonił do
        niego Antoni Macierewicz i powiedział mu, że wspólnie z prezydentem
        i premierem chcieli mu zaproponować stanowisko szefa komisji
        likwidacyjnej WSI.Kiedy jego praca w komisji się zakończyła, trafił
        do rady nadzorczej spółki Operator Logistyczny Paliw Płynnych.
        Historyk w biznesie? Wyglądało to na prezent od rządzącej partii. –
        To rzeczywiście wyglądało jak synekura, przyznaję. Być może
        popełniłem błąd. Z drugiej strony w czasie likwidacji WSI zajmowałem
        się bezpieczeństwem energetycznym, a w tej branży kręci się wiele
        ciemnych postaci, myślałem, że z moją wiedzą o służbach przydam się
        tam do czegoś – przyznaje dziś."

        Czy trzeba cokolwiek dodawać?
        • landaverde Nie masz konkretnych zarzutów tylko insynuacje 11.06.08, 16:14
          2lkad1 napisał:
          > To co poniżej, to tylko cytat. Wcale nie spreparoway, ale jakże
          > znamienny.

          Przytoczyłem go powyżej, o co ci chodzi?

          > Czy uczciwego naukowca Macierewicz kiedykolwiek o cokolwiek
          > poprosił?

          Właśnie dlatego, że Cenckiewicz jest uczciwy i kompetentny, otrzymał
          tę propozycję. Przeczytaj raporty z likwidacji i weryfikacji WSI.
          Merytorycznie nikt jeszcze niczego im nie zarzucił. Nie mogą, bo
          jest tam prawda, rozstrząsając ją jedynie by się pogrążyli. Co
          więcej - zwróciliby uwagę opinii publicznej na treść raportów, a
          tego nie chcą. Jedyne więc co mogą to pluć na Maciarewicza.

          > Czy proponował komuś uczciwemu, a nie dyspozycyjnego ciężkie
          > pieniądze, nie będąc pewnym jego całkowitego oddania ciężkiej
          > służbie i sumienia czekisty?

          Cenckiewicz kieruje się sumieniem, w przeciwieństwie do środowiska
          GW. Kokosów na tym nie zrobił, za to musi znosic szykany różnych
          kreatur, z Żakowskim i Michnikiem na czele. Z pewnością Michnik
          byłby mu w stanie wiecej zapłacić, gdyby zechchciał mu swoje
          sumienie sprzedać.

          Może sformuujesz jakieś konkretne zarzuty, a nie czcze insynuacje?
    • gmsaxz Sprawa jest prosta - na Wałęsę plują pismenty 11.06.08, 09:51
      Sprawa jest prosta - na Wałęsę plują pismenty, ponieważ w ten sposób usiłują
      odwrócić uwagę od swojej własnej historii, która w zdecydowanej większości
      sprowadzała się za komuny do siedzenia u Mamy za piecem i ewentualnie słuchania
      Wolnej Europy głęboko w piwnicy pod poduszką żeby nawet myszy tego nie
      usłyszały. PiS to było, jest i raczej już będzie moralne dno, taki śmietnik i
      organizacja dla nieudaczników, którzy specjalizują się w nie robieniu niczego
      pożytecznego a wyłącznie na zakłamanym PR. PiS to taki leniwy osioł, który mało
      robi a dużo ryczy. Takie jest moje zdanie na temat PiS i tych 'historyków' i
      nawet nikt na ten temat nie musi pisać artykułów, każdy trzeźwy człowiek łatwo
      odróżni historyka od histeryka. A co do GW, to popatrzcie lepiej pismenty jaką
      zakłamaną gazetę zrobiliście z Rzepy
    • gmsaxz Sprawa jest prosta - na Wałęsę plują pismenty 11.06.08, 09:57
      Sprawa jest prosta jak konstrukcja cepa - na Wałęsę plują pismenty, ponieważ w
      ten sposób usiłują odwrócić uwagę od swojej własnej historii, która w
      zdecydowanej większości sprowadzała się za komuny do siedzenia u Mamy za piecem
      i ewentualnie słuchania Wolnej Europy głęboko w piwnicy pod poduszką żeby nawet
      myszy tego nie usłyszały. PiS to było, jest i raczej już będzie moralne dno,
      taki śmietnik i organizacja dla nieudaczników, którzy specjalizują się w nie
      robieniu niczego pożytecznego a wyłącznie na zakłamanym PR. PiS to taki leniwy
      osioł, który mało robi a dużo ryczy. Takie jest moje zdanie na temat PiS i tych
      'historyków' i nawet nikt na ten temat nie musi pisać artykułów, każdy trzeźwy
      człowiek łatwo odróżni historyka od histeryka. A co do GW, to popatrzcie lepiej
      pismenty jaką zakłamaną gazetę zrobiliście z Rzepy
      • postkom Re: proste pytanie 11.06.08, 11:19
        Co będzie jak narkotyki przestaną działać?
      • landaverde Twój post to nic innego niż plucie 11.06.08, 17:43
        'Plucie' to jest wysmiewanie, rzucanie epitetów, nieumotywowanych
        oszczerstw i insynuacji. W tym to się głównie Wyborcza specjalizuje.
        Zarzuty wobec Wałęsy są konkretne i umotywowane, w przeciwieństwie
        do twojej wypowiedzi - to jest właśnie klasyczny przykład plucia.
        • 1410_tenrok a skąd to wiesz???? 11.06.08, 18:10
          podobnie jak król kaczor na urzędzie, wiesz swoje??? No bo, książki
          przecież nie czytałes! wiec jak możesz powiedziec, że zarzuty są
          udokumentowane, konkretne. Jedyne, w czym masz na razie rację, to to
          że zarzuty są UMOTYWOWANE! No tu, to masz nawet 1000% racji.

          Są umotywowane chęcią zemsty.
          • landaverde Obejrzyj filmy poniżej 11.06.08, 18:29
            Ja mówię o zarzutach Wyszkowskiego, Gwiazdów i Walentynowicz wobec
            Wałęsy. Obejrzyj sobie filmy poniżej - tam masz cytowane dokumenty
            nt Bolka oraz wypowiedzi świadków, którzy znali Wałęsę i
            uczestniczyli w tych wydarzeniach. To co mówi Kaczor mnie nie
            obchodzi i tego nie oceniam, choć mam podobne co on zdanie. Widzę
            natomiast, że standardem jest już obrona Wałęsy przez atak - na
            Kaczyńskiego. To tak się wybiela Wałęsę, przez oczernienie Kaczora?
            Tylko to pozostało środowisku Wyborczej? To jest śmieszne i żałosne.
            • 1410_tenrok dziwny jestes, 12.06.08, 12:58
              gdyby takie wystąpienie zafundował sobie np. donald Tusk, stałbyś w
              pierwszym szeregu opluwaczy. Ale, że powiedział to, prezydent
              wszystkich pissowców, to wszystko jest OK. Nikt tu nie oczernia p.
              prezydenta. L. Kaczynski jako profesor prawa, winien zdawac sobie
              sprawe z tego, że w jego zawodzie nie feruje sie wyroku przed
              poznaniem i analizą dowodów. To naczelna zasada prawa rzymskiego IN
              DUBIO PRO REO. Oczywiscie, tak robiono za komuny. Bez sprawy
              ferowano wyroki. Partia każe - kat wiesza. I o tym jest ta historia.
              To, co mówią Walentynowicz, Gwiazda, Wyszkowski - to pomówienia.
              Gdzie ci ludzie byli w tamtych czasach??? Dlaczego wowczas nie
              krzyczeli. Słuchałem wywiadu Wyszkowskiego z Ubekiem. Wywiad był
              kręcony. Ubek podobno coś wiedział, podobno cos mu mówiono, ale nie
              potrafił przedstawic faktów. Powiedział natomiast jedną znamienną
              rzecz - Wałęsę przesłuchiwało na zmianę dwóch najważniejszych
              funkcjonariuszy ub/sb.
              Ja nie wiem, ile masz lat. Ale ja pamietam te czasy. Znam opowiesci
              moich krewnych o tym, jak bez pardonu mordowano ludzi na stacji
              kolejki przy stoczni. Nie jestesm w skórze Wałesy, ale w takiej
              sytuacji każdy mógłby sie podłamac. Może zmuszono go do tego, kto
              wie. Ale co było??? Na razie nikt niczego nie wie.
              I na koniec. Z Wami to jest tak jak z tą historią wynalezioną przez
              niejakiego Qrevskiego o dziadku. Dziadek uczestniczył w polskich
              organizacjach, dziadek był polskim kolejarzem, dziadek poszedł za
              Polskość do KZ. W 1944 dziadka wezwano do armii, z której uciekł w
              ciągu pierwszych kilku dni na froncie. Dziadek później walczył w
              jednostkach alianckich, które nadal są tajne (do 2045 roku). I co
              żeście z historii dziadka wydłubali??? I co niektórzy z was z tym
              zrobili??? Krzyczycie o moralności, krzyczycie o odnowie w duchu
              chrześcijanskim. A praktyka Waszego działania niewiele różni się od
              praktyki działania komuchów. Z okazji niedługiej rocznicy odzyskania
              wolności wasi agenci wpływu publikują dwie książki: o szpiegu
              Wałęsie i o Wałęsie amoralnym bzykaczu. Niestety, obsikiwanie Wałęsy
              nic Wam nie da. Pamięć o Was zaginie, jak ginie pamięc o
              zeszłorocznym śniegu. A pamięć o Wałęsie pozostanie, nawet jeśli
              człowiek ten miał okres słabości. Pomyśl, że wyrażę się górnolotnie,
              o Sw. Piotrze. I Tyle mój drogi.
              • landaverde Re: dziwny jestes, 12.06.08, 16:53
                1410_tenrok napisał:
                > gdyby takie wystąpienie zafundował sobie np. donald Tusk, stałbyś
                > w pierwszym szeregu opluwaczy. Ale, że powiedział to, prezydent
                > wszystkich pissowców, to wszystko jest OK.

                Kolejny, który bez szufladkowania żyć nie może. Dlaczego zapisujesz
                mnie do PiSu? Ja owszem mam światopogląd, który nazywany jest przez
                niektórych konserwatywnym, ale z PiSem nie mam nic wspólnego.
                Zarówno Kaczyńskiego jak i Tuska staram się oceniać obiektywnie.

                W Kaczyńskich podoba mi się to, że staneli do walki z 'układem' i
                rozwiązali WSI, że podjęli na nowo temat lustracji (co nota bene
                jest normalną praktyką we wszystkich cywilizownych krajach), a nie
                podoba mi się to, że w końcu, zapewne ulegając jakimś naciskom, w
                efekcie ją zablokowali. Nie podoba mi się też ich zgoda na anschluss
                Polski do UE i promowanie zbyt rozbudowanego socjału.

                Z kolei Tusk jest u mnie spalony za udział w "nocnej zmianie" i
                jestem przekonany, że on cały czas idzie na pasku 'służb'. Świadczy
                o tym choćby fakt, że PO przed wyborami, i tymi w 2005r i tymi w
                2007r, chrzaniło wkółko o gospodarce, natomiast w 2005/6r odrzuciło
                ofertę połowy rządu i wszystkie oferowane im resorty gospodarcze, a
                żądało resortów siłowych, zaś po wyborach 2007r oddało zarząd
                gospodarką PSL a wprowadziło do rządu Ćwiakalskiego, który dba
                głównie o interesy swoich byłych klientów. Ostatnio jednak Tusk
                pozytywnie mnie zaskoczył, stwierdzając, że nie bedzie się
                wypowiadać nt książki, której nie czytał. Nie wiem, czy odezwało się
                w nim wykształcenie historyka, czy po prostu nie otrzymał odnośnych
                instrukcji.
                • 1410_tenrok jeszcze bardziej dziwny jestes. 12.06.08, 18:47
                  Ja cie wcale nie szufladkuje. Nie lubie kłamczuszków. Ja sie
                  przyznaje do tego, że głosowam na LK z powodu checi POPIS. A Ty
                  nawet nie jestes w stanie sobie przypomniec przemówienia p. premiera
                  JK z sejmu i jego pierwszego wywiadu prasowego - "koalicja z PO
                  nigdy nie wchodziła w rachubę, ponieważ z PO nie moglismy
                  przeprowadzic tych reform, które przeprowadzimy z naszymi obecnymi
                  koalicjantami". I koniec cytatu. A jeszcze jak sie dowiemy o pewnym
                  spotkaniu we Wrocławiu w miesiącu pazdzierniku 2005 roku, w którym
                  wziął udział JK, AL, oraz G., na którym omawiano podział resortów po
                  wygranych wyborach...... A naród cieszył sie na popis. I po co
                  pitolic.......
                  Ty nigdy nie oceniałes obiektywnie twoich przeciwników politycznych.
                  I mógąłbys może raz kiedys przyznac sie do tego.
                  Nocna zmiana? Ja dobrze znam Antka policmajstra od lat. I wiem, co
                  on jest wart. Rozwalenie WSI? To kompletny idiotyzm. Po uzyskaniu
                  niepordłeglosci w wywiadzie II RP działali ludzie pracujący
                  uprzednio w trzech zaborców, a panstwem kierował po 1926 roku
                  człowiek, który współpracował agentualnie z jednym z zaborców. I co?
                  II wydz MSWojsk. był jednym z najlepszych wywiadów Europy. A terza
                  po prostu jakis matoł wziął i rozwalił polski wywiad i kontrwywiad,
                  wszystko wyciągając na zewnątrz.
                  Nastepna spraw - Wałesa jest umoczony, ale JK i LK też są umoczeni.
                  Tak na prawde, to mało kto jest nieumoczony. I to jest zasadniczy
                  powód niechęci do lustracji. Co Kaczynscy zrobili w latach 2005-2007
                  dla wyjasnienia morderstw komunistycznych, czy może ktokolwiek
                  został wsadzony do pierdla???? A może probowano rozwalic układy
                  typu - Kluska albo Olewnik??? NIE!!! Oprócz puszczania bąków i
                  skasowania polskiej transplantacji wiele nie zrobiono. Wiec, o co
                  chodzi????
                  I przestan truc o byłych klientach Cwiąkalskiego. To jest wreszcie
                  dobry minister sprawiedliwosci. Oczywiscie zwolennikom zamordyzmu on
                  nie odpowiada. Nie odpowiada on takim, co nie życzą sobie, aby
                  skonczyc wreszcie ze sterowaniem aparatem sprawiedliwosci przeze
                  idiotów polityków. Zresztą widac, jaki ma stosunek do panstwa JK,
                  skoro pozwala sobie co i raz na, przepraszam kretynskie, porównania
                  z Niemcami - Landyzacja. Ale co wymagac od kogos, któ rozkochany
                  jest w centraliźmie demokratycznym. Ja tej formy rządy, jak i
                  cytatów z komuny oraz szukania wrogów na siłe nie trawie. Rząd pana
                  JK był rządem komuchów, tyle że ubranych w koloratki i ministranckie
                  komże.
                  I tyle.
                  A Donald Tusk, ch0c nie prawnik, wie, że nie można wypowiadac sie
                  autorytatywnie na temat czego, czegos sie, ani widziało, ani
                  wąchała, ani spróbowało, ani czytało. Ta drobna prawda, "umkła" (że
                  użyję lingua ludens) wielebnemu prezydentowi. I to jest właśnie
                  różnica pomiędzy homo occidentalis a homo orientalis(homo
                  sovieticus).
                  • landaverde Re: jeszcze bardziej dziwny jestes. 12.06.08, 22:38
                    Widzę, że zaadoptowałeś taktykę Wyborczej - bronisz Wałęsy poprzez
                    atak na Kaczyńskich. Uparcie spychasz dyskusję na Kaczyńskich i PiS,
                    jakby to miało jakis związek z tym co Wałęsa zrobił.

                    Ja nie głosowałem ani na PiS, ani na PO. Głosowałem swego czasu na
                    Wałęsę i bardzo się rozczarowałem.

                    1410_tenrok napisał:

                    > nawet nie jestes w stanie sobie przypomniec przemówienia p.
                    premiera
                    > JK z sejmu i jego pierwszego wywiadu prasowego - "koalicja z PO
                    > nigdy nie wchodziła w rachubę, ponieważ z PO nie moglismy ...

                    Expose JK pamiętam, ale tego wywiadu rzeczywiście nie pamietam.
                    Mógłbyś mi podać jakiś link, chętnie sobie poczytam? Ja pamiętam, że
                    Kaczyński proponował im POŁOWĘ rządu, publicznie i na piśmie. A oni
                    się wypięli, widocznie proponował im nie tę połowę, o którą im
                    chodziło. PiS stworzył rząd mniejszościowy, szybko się jednak
                    okazało, że to się na niewiele zda bo nie można przepchnąc żadnej
                    ustawy w sejmie. Wobec tego w kwietniu 2006 PiS złożył wniosek o
                    samorozwiązanie sejmu. PO ten wniosek odrzuciło. W takiej sytuacji
                    jedyne co pozostało to zawrzeć jakąś koalicję. No to z kim niby
                    mieli zawrzeć tę koalicję? Mieli robić dekomunizację do spółki z SLD
                    i PSL? A może mniejszość niemiecka? Na placu zostały tylko SO i LPR,
                    innego wyjścia nie było, a Tusk i s-ka dobrze o tym wiedzieli.
                    A naród cieszył sie na POPiS...

                    Pytanie dlaczego PO odrzuciło koalicję iskazało PiS na koalisję z
                    przystawkami? Dotad mowili, że interesuje ich wyłącznie gospodarka,
                    a teraz nagle potrzebne im były resorty siłowe, czyli te, które dają
                    kontrolę nad 'służbami'. Patrząc na to retrospektywnie - gdyby PO
                    przejeło resorty siłowe to PiS rzeczywiście nie byłoby w stanie
                    przeprowadzić 'tych reform'.

                    > Ty nigdy nie oceniałes obiektywnie twoich przeciwników
                    politycznych.

                    Może dla poparcia tej tezy dokonasz analizy moich wypowiedzi?

                    > Nocna zmiana? Ja dobrze znam Antka policmajstra od lat. I wiem, co
                    > on jest wart.

                    No skoro Ty znasz Maciarewicza (zapewne osobiście?) to z całą
                    pewnością możemy ci wierzyć, że Antek jest "be".

                    > Rozwalenie WSI? To kompletny idiotyzm. Po uzyskaniu
                    > niepordłeglosci w wywiadzie II RP działali ludzie pracujący
                    > uprzednio w trzech zaborców, a panstwem kierował po 1926 roku
                    > człowiek, który współpracował agentualnie z jednym z zaborców.

                    Cos ci się popier... jak temu zajączkowi. Własnie dlatego, że z
                    własnego doświadczenia wiedział co znaczy agentura i wiedząc, że
                    Polska przeżarta była agenturą trzech mocarstw, Piłsudski
                    rozpierdzielił wywiad i stworzył go od zera. I dlatego właśnie był
                    to jeden z najlepszych wywiadów na świecie.

                    > A terza po prostu jakis matoł wziął i rozwalił polski wywiad i
                    > kontrwywiad, wszystko wyciągając na zewnątrz.

                    Tak jakby przedtem ten wywiad był nasz, a nie Sowietów. Stan wojenny
                    to było przecież nic innego niż rządy służb wojskowych, którymi
                    kierowali Jaruzelski i Kiszczak. Potem rzekomo system się zmienił,
                    ale służby pozostały. Zmieniały się rządy, ale służby wojskowe -
                    nie. W 1990r rozwiązano SB i stworzono UOP, w którym po weryfikacji
                    zatrudniono ok 18% byłych funkcjonariuszy - czyli 80% esbeków nie
                    nadawała się do recyklingu. Zadziwiające, że w WSI preszłość w SB
                    była przesłanką ku zatrudnieniu delikwenta. Przeczytaj sobie raport
                    z likwidacji i weryfikacji WSI - te służby, zamiast chronić nas od
                    zewnątrz, zwyczajnie podporządkowywały sobie państwo. Było sporo
                    plucia na Maciarewicza i sloganów o osłabianiu państwa, ale treści
                    samego raportu jakoś nikt nie podważał, bo z faktami się nie
                    polemizuje. Rozwalenie WSI było warunkiem koniecznym rozpoczęcia
                    dekomunizacji i 'deubekizacji w Polsce i walki z korupcją zarówno
                    gospodarczą, jak i polityczną.
              • landaverde Re: dziwny jestes, 12.06.08, 19:59
                1410_tenrok napisał:

                > L. Kaczynski jako profesor prawa, winien zdawac sobie
                > sprawe z tego, że w jego zawodzie nie feruje sie wyroku przed
                > poznaniem i analizą dowodów.

                Tyle, że L. Kaczyński nie jest sędzią orzekającym w sprawie Wałęsy.
                Jest obywatelem, który jak każdy obywatel ma prawo do wolnosci
                słowa. Wałęsa ma za to prawo go oskarżyć o pomówienie - nikt mu tego
                prawa nie odmawia.

                > To naczelna zasada prawa rzymskiego IN DUBIO PRO REO.

                I własnie dlatego trzeba mnożyć wątpliwości, prawda? Wyborcza
                podjęła się obecnie tego zadania, codziennie wypuszczając jakiś
                gniot nt Wałęsy, choć onegdaj nazywała go prostakiem z siekierą.

                To, że sąd kogoś zwolni z zarzutów z powodu wątpliwości nie
                przesądza o czyjejś niewinności. Zapytaj np dowolnego murzyna w USA
                czy O.J. Simpson jest niewinny. Sama zasada nie oznacza
                dosłownie 'domniemania niewinności', choć tak jest nazywana, tylko
                narzuca na oskarżyciela konieczność udowodnienia zarzutów. Poza tym
                w życiu jest trochę inaczej niż w sądzie - nie powierzysz pedofilowi
                pod opiekę swego dziecka tylko dlatego, że sąd nie jest w stanie
                udowodnić mu winy.

                Jest też inna łacińska maksyma: 'res ipsa loquitur'. Działania
                Wałęsy świadczą przeciwko niemu: tłumienie strajków, szykanowanie
                innych działaczy Solidarności, wspieranie 'lewej nogi', a w końcu
                obalenie pierwszego demokratycznie ustanowionego rządu i zablokownie
                lustracji. Śp Henryk Lenarciak powiedział o nim: "Jego postępowanie
                o czyś świadczy. Myślę, że wrócił do swoich".
                • 1410_tenrok ale dziwny jestes, ja cie nie moge 12.06.08, 20:59
                  A propos p. prezydenta - oczywsicie, jak zwykle, będziesz odwracał
                  kota ogonem, choć wiesz, że nie masz racji. A odwracaj, przeciez wy
                  tacy jestescie - homo sovieticus.

                  Atak na GW - jak zwykle. Czy Wam płacą za wypisywanie głupot??? Od
                  czego?? Od literki, słowa, czy zdania???? Im bardziej abstrykcyjne
                  intelektualnie, byle tylko "słon a sprawa polska", tym lepiej co???

                  Res ipsa loquitur.... dobre sobie. Zwłaszcza, jeżeli przypomniec
                  sobie, że rozpetanie wojny na górze oraz wsparcie lewej nogi, to
                  wymysł doradców p. prezydenta. A teraz mały konkurs. Zgadnij jak
                  doradcy sie nazywali??? Dla ułatwienia dodam, że to obok Marka
                  Kondrata oraz paru innych dzieci, mali aktorzy. Grali nawet razem i
                  kradli pewne ciało niebieskie (to im zostało....)

                  I na koniec, czy aby może ustawa braci K. o lustracji, była tak
                  skonstruowana, aby wreszcie można było lustracje wprowadzic????
                  Wrecz przeciwnie. Gadamy, mielimy, pitolimy, trochu zamieszamy,
                  póńniej zwalimy na kogo innego..... I na koniec smacznego.

                  PS.
                  Niedawno temu JK mówil, że oni z okrągłym stołem nic wspólnego nie
                  mieli. Atami, pod każdym protokołem podpis widnieje.... czyj???
                  Lesia K. A i zdjecia są, na których widac to nasze słoneczko, jak
                  sobie rozkosznie siedzi..... Ale jak to komuchy mówiły: NIGDY SIE DO
                  NICZEGO NIE PRZYZNAWAC, A JAK ZŁAPIA ZA ŁAPE, TO ŁAPE ODRABAC, I
                  DALEJ ROBIC, JAKBY NIGDY NIC.......

                  I za to to Was wielbie chłopaczki. Jestescie jak komuchy. Czasami
                  wydaje mi sie, że Wasza matka to TRYBUNA LUDU, a ojciec, to ZOŁNIERZ
                  WOLNOSCI (takie gazety z czasów nieboszczki peerelii).

                  No TO pa.

                  PPS.
                  A dlaczegoż to nie ma wpisu poniżej???? Wiem, wiem - erystyka......
              • landaverde Re: dziwny jestes, 13.06.08, 08:25
                1410_tenrok napisał:

                > To, co mówią Walentynowicz, Gwiazda, Wyszkowski - to pomówienia.
                > Gdzie ci ludzie byli w tamtych czasach??? Dlaczego wowczas nie
                > krzyczeli.

                Pomówienie - to z definicji bezpodstwane oskarżenie. Ich zarzuty sa
                udokumentowane wypowiedziami świadków, materiałami archiwalnymi MSW,
                czy choćby faktami historycznymi. Obejrzyj sobie: Plusy dodatnie - plusy ujemne.

                Gdzie byli? W samym środku akcji. To Gwiazdowie i Wyszkowski byli
                założycielami i przywódcami związku. Wałęsie powierzyli kierowanie
                strajkiem w Stoczni, ale nie przyszedł. Miał przyjść o szóstej, a
                pojawił się o dziesiatej - za bramą. Zaspał, czy poszedł na
                konsultacje do oficera prowadzącego? Przeskoczył przez płot, czy
                podwieźli go motorówką?

                Dlaczego nie krzyczeli? Najpierw, w sierpniu 1980r, gdy Wałęsa sam
                obwołał się przywódcą, po to by nie rozbić i tym samym nie osłabić
                związku. Dzięki temu udało się strajk wygrać i zarejestrować
                Solidarność, choć już wtedy po trzech dniach Wałęsa rozgonił strajk
                i trzeba było go odbudowywać. Potem było kłamstwo okrągłego stołu i
                powstanie drugiej "Solidarności", która z pierwszą nie miała nic
                wspólnego. Wyszkowskiego, Gwiazdów, Walentynowicz i innych działaczy
                pierwszej Solidarności szykanowano, a ich wypowiedzi konsekwentnie
                pomijano w mediach.
              • landaverde Re: dziwny jestes, 13.06.08, 10:42
                1410_tenrok napisał:
                > Słuchałem wywiadu Wyszkowskiego z Ubekiem. Wywiad był kręcony.
                > Ubek podobno coś wiedział, podobno cos mu mówiono, ale nie
                > potrafił przedstawic faktów.

                To posłuchaj jeszcze raz: Rozmowa z byłym funkcjonariuszem SB.
                Funkcjonariusz SB wyraźnie stwierdza, że w grudniu 1970r, w
                komendzie wojewódzkiej MO na Okopowej, w pokoju zastępcy naczelnika,
                Wałęsa podpisał zobowiązanie do współprazy ze Służbą Bezpieczeństwa
                i przyjął pseudonim "Bolek".

                > Powiedział natomiast jedną znamienną rzecz - Wałęsę przesłuchiwało
                > na zmianę dwóch najważniejszych funkcjonariuszy ub/sb.

                No właśnie - Wałęsę przesłuchiwali kpt. Graczyk i kpt. Rapczyński.
                Porównaj to sobie z innymi dokumentami nt Wałęsy: Notatka Służbowa

                "Wymieniony do współpracy z organami bezpieczeństwa pozyskanu został
                dnia 29.12.1970r. jako t.w. ps. "BOLEK" na zasadzie dobrowolności
                przez st. insp. Wydz.II KWMO w Olsztynie kpt. Graczyka.
                Celem pozyskania było rozeznanie działalności kierownictwa komitetu
                Strajkowego oraz innych osób wrogo działających w czasie i po
                wypadkach grudniowych 1970r. w Stoczni Gdańskiej."
          • losiu4 Re: a skąd to wiesz???? 11.06.08, 22:22
            1410_tenrok napisał:

            > No bo, książki
            > przecież nie czytałes! wiec jak możesz powiedziec, że zarzuty są
            > udokumentowane, konkretne

            książka powstała na podstawie dokumentów bezpieki, czyli jakby nie
            patrzeć jest udokumentowana. Co do "zarzutów" - śmieszna sprawa:
            najbardziej pluje się wybiórcza i "ałtorytety". Zwyczajnie myślący,
            a niewtajemniczeni lub nieuczestniczący w "tamtych wydarzeniach"
            albo nbiewtajemniczeni w konkretne papiery ludzie mówią: poczekajmy.
            Oczywista nie dotyczy to owych wybiórczych ałtorytetuffff, bo
            przecież oni wiedzą lepiej i żadne dokumenty nie są im do niczego
            potrzebne.

            Pozdrawiam

            Losiu
            • 1410_tenrok ty też nie pojmujesz słowa pisanego 12.06.08, 13:01
              TA KSIAZKA NIE ZOSTALA JESZCZE OPUBLIKOWANA! Na jakiej wiec zasadzie
              możesz ją ocenic???? Atakujesz "ałtorytety", a sam zachowujesz sie
              jak? Jak zmanipulowana termit-żołnierz. władza powiedziała - książka
              jest OK i ty mówisz - choc nie czytałes - książka jest OK.

              I tyle na ten temat. Twój nick jest udokumentowany - jestes
              rzeczywiscie losiem.
              • losiu4 Re: ty też nie pojmujesz słowa pisanego 17.06.08, 10:04
                1410_tenrok napisał:

                > TA KSIAZKA NIE ZOSTALA JESZCZE OPUBLIKOWANA! Na jakiej wiec
                > zasadzie możesz ją ocenic????

                ależ ja jej nie oceniam. Stwierdzam tylko fakty:
                1. Została napisana NA PODSTAWIE DOKUMENTÓW
                2. Nie wiedząc co ona zawiera, zarówno wybiórcza, jej
                podręczne "ałtorytety molarne" jak i Ty twierdzicie, że to jakaś
                hucpa zrobiona przez "niewykształciuchów" (to byłby dla mnie
                zaszczyt być tak określonym przez dziennikarzyny z GW),
                dyskredytujecie jej nieznaną zawartość, publikując obocznie
                cokolwiek, co mogłoby się przyczynić do wzniecenia zgiełku
                medialnego zagłuszającego to, co istotne (ot, jakieś tam nieślubne
                dziecko Wałęsy co to może było, albo i nie, a nijak ma się to do
                sprawy). Ja się nie dam na to nabrać. Ty pewnie też, boś
                zadaniowany, ale grono wykształciuchów - i owszem. Powodzenia, bo ze
                mną się nie uda, gdyż zbyt długo dałem się zwodzić zanim przejrzałem
                na oczy.

                > Atakujesz "ałtorytety", a sam zachowujesz sie
                > jak? Jak zmanipulowana termit-żołnierz.

                sorry, nikogo nie atakuję. Czekam faktów. Ałtorytety wybiórcze nie
                znając meritum sprawy same zaatakowały. Nie ja. Nie odwracaj kota
                ogonem.

                > władza powiedziała - książka
                > jest OK i ty mówisz - choc nie czytałes - książka jest OK.
                > I tyle na ten temat.

                jaka władza? Bo wybiórcza kręcąca Tuskiem z przyległymi ałtorytetami
                to akurat anatemę na nieznaną sobie książkę nałożyła. Nie ja. I
                dlaczego mialaby by być nie OK, skoro to bodajże przedruki z akt
                razwiedki? I tyle na ten temat :)

                > Twój nick jest udokumentowany - jestes rzeczywiscie losiem.

                owszem, jestem łosiem i jestem z tego dumny :) łosie znane są z
                tego, że nie dają sobie wcisnąć byle czego, a jak już nawet sobie
                dały (co się niestety zdarzyło) to sto razy będa patrzeć na ręce
                tych, co go łosiowali. I nie będzie przeproś.

                Pozdrawiam

                Losiu
    • dedeh_au Historycy, którzy uwierzyli w teczki 11.06.08, 10:05
      ha, ha, ha - ale ruszyło PiSuary))))
      Jedno nie ulega wątpliwości - to WAŁĘSA stanął na czele Solidarności i mamy dzięki Niemu Polskę taką, jaką mamy. Na pewno lepszą, niż byłaby pod rządami olszewików czy w obecnej chwili sfrustrowanych 3-szeregowych opozycjonistów. No i pozdrawiam wszystkich zdrowomyślących)))
    • tom1003 Historycy, którzy uwierzyli w teczki 11.06.08, 10:05
      dla mnie jest oczywiste, że hieny z michnikowej szmaty dziennikarzami nie są.
      to propagandziści, kłamcy i manipulatorzy
    • rita.1 Re: Historycy, którzy uwierzyli w teczki 11.06.08, 10:36
      postkom napisał:

      > Podobną opinię można wysunąć o tobie. Jesteś dziennikarką GW i
      > piszesz teksty na zamówienie. Twoja wybiórcza pamięć jest o tyle
      > obrzydliwa, że robisz to z przyklejonym uśmiechem na twarzy.
      > Skrajnie liberalne poglądy za przyczyną guru Michnika
      są „najlepsze
      > i najwłaściwsze” i „naturalnie nie ma w nich nic politycznego”
      > ; –
      > żałosne do kwadratu. Tekst dzisiejszy i oczywiście następne –
      > choćbyś nie wiem jakie brednie wypisywała – nie zmieni faktu, że
      > Wałęsa miał w swoim życiorysie incydent związany z SB, którego tak
      > strasznie się wstydzi, albo nawet boi. Ponadto nie przyszło ci do
      > twojej ograniczonej, liberalnie głowy napisać, że w sobotnim
      tekście
      > Jankego opisano kulisy przyznania Wałęsie statusu pokrzywdzonego,
      > które są same w sobie bardzo dwuznaczne, a ówczesny „naczelnik” IPN
      > -
      > u stawał na głowie, by tak się stało. To nie ma znaczenia, że nie
      > było jeszcze pełnej dokumentacji dotyczącej Wałęsy, natomiast
      > potrzebny był taki status i on go otrzymał. Jeśli Gontarczyk i
      > Cenckiewicz chcą to wyprostować, to chwała im za to. A może
      > pominięcie tego faktu ma jakiś cel? Jeszcze raz ci powtarzam,
      > zacznij używać mózgu do spraw związanych z rzeczywistością, a nie
      do
      > wirtualnych, wymyślanych w redakcji GW. W przeciwnym razie
      > pozostanie ci ten sposób dochodzenia do niby prawdy i twoi bliscy
      > będą mięli straszne z tobą kłopoty w momencie, gdy się
      > zestarzejesz.
      Aleś ty wsiowy mędrek. Brak ci rzeczowych argumentów, to obrażasz
      ludzi. A jeżeli nie wiesz czym się różni artykuł w gazecie od pracy
      naukowej, propagandzista-ideolog od naukowca - to siedź cicho i nie
      zawracaj ludziom głowy wytworami swojego umysłu.
      • cubasz Najwazniejsze to opluc 11.06.08, 11:20
        To ta sama metoda - zawsze troche sliny przyschnie. Nie wazna jest
        prawda wazne jest obrzucanie blotem na oslep - mozna Wałęsę to można
        i diennikarke. Dominika robi dobra robote drążąc i obnażając
        glupote. To niestety skutkuje tym, ze rozjuszona tłuszcza rzuca sie
        z wściekłości. A starzy ubecy pija za zdrowie komuny bo ustami tych
        pseudohistoryków z IPN-u to komuna ze swoimi ubeckimi metodami
        zwycięża. W glowie sie nie miesci jak mozna do walki politycznej
        wykorzystywac cyniczne kłamstwa bezpieki udajac świętoszków. Jak to
        możliwe, żeby po tylu latach zapiski paru funkcjonariuszy miały
        służyć za alibi braci Kaczyńskich i ich formacji. Przeciez to obraza
        intelekt normalnie myslacego czlowieka a jednak nie brak idiotów,
        ktorzy dają się na to nabrać. To poniżające być częścią takiego
        narodu. To wstyd mieć takiego prezydenta AD 2008. Na szczescie
        jeszcze tylko 2 lata. Pocieszające jest to, ze im wiecej sie
        osmiesza tym mniej powaznie sie go traktuje na swiecie. Moze
        współczucie do polakow w ten sposob wzrosnie - to bylby jedyny
        wymierny sukces Kaczynskiego - chęć pomocy Polsce wyjścia z tej
        zapaści moralnej.
        • postkom Re: Najwazniejsze to opluc 11.06.08, 11:29
          To działa w dwie strony, więc ostrożnie!
          • bykk Re:Pani Wielowiejska! 11.06.08, 12:20
            Proszę nie "edukować" normalnych ludzi kobieto!
            Czasy "prawdy" GieWu już dawno minęły.
            Już wasze zaklęcia nic nie pomogą.
            Rozumiem panią, ociec, UW, ale to przeszłość, żebyś pluła nawet ostro jak
            potrafisz, nic nie wskórasz, niestety.
            Musisz siem:) blondynko malowana pogodzić z tym,
            inne czasy, nawet Olejnik, ta od skupu butelek ci nie pomoże, takie życie.
            Czekam kiedy GieWu zejdzie:) z naszego widoku, pajace!
            hej!
        • karpierz Re: Najwazniejsze to opluc 11.06.08, 22:01
          cubasz napisał:

          > To ta sama metoda - zawsze troche sliny przyschnie.
          > Nie wazna jest prawda wazne jest obrzucanie blotem na oslep
          > - mozna Wałęsę to można i diennikarke.
          > Dominika robi dobra robote drążąc i obnażając glupote.

          Taaa... 'dziennikarka' taaa. 'PRAWDA' ! :))))
          Obnaza glupote ale reaczej wiadomo czyja,
          tyle ze Przy okazji bezczelnie 'delikatnie' manipulujac:
          Moj list do niej wyjasnia ta jej lekka 'pomylke' :))):

          Pani Dominiko

          Prosze mi wytlumaczyc dlaczego tak mloda osoba jak Pani potrafi
          juz na poczatku swojej kariery dziennikarskiej dac sie 'zanihilowac'
          prawie tak bardzo jak niejaki Jerzy Urban czy Adam Michnik ?

          Czy w Pani jako dziennikarce no i przede wszytskim jako Kobiecie -
          plci uczciwszej - nie ma zadnego oporu przez zwyklym oszustwem ?

          Oszustwo Pani polega na celowym 'przekreceniu' wypowiedzi dr.Dudka:
          Pani wersja:
          <cytat>
          Podobnie Dudek, chwaląc obu panów za znajomość archiwów, wypowiada
          też takie oto zdania: "Nie zgadzam się z nimi w wielu szczegółowych
          sprawach. Prezentują czasem poglądy skrajne. Po otwarciu archiwów
          Cenckiewicz stwierdził, że całą historię opozycji trzeba napisać od
          nowa. To nieprawda. Zarzuca im się, że są zafascynowani dokumentami
          esbeckimi i pewnie coś w tym jest, ale u historyka to częste
          zjawisko. Nie wiem, czy to dobrze, że oni piszą akurat tę książkę.
          Dla wielu stali się symbolem lustracji. Może są zbyt emocjonalni"
          </cytat>

          Wersja prawdziwa:
          <cytat>
          Antoni Dudek: – Mam o nich umiarkowanie pozytywne zdanie. Nie
          zgadzam się z nimi w wielu szczegółowych sprawach. Ale nie chciałbym
          też stanąć w jednym z szeregu z tymi, którzy odsądzają ich od czci i
          wiary. Przyznaję, że czasem prezentują poglądy skrajne. Po otwarciu
          archiwów IPN Cenckiewicz stwierdził, że całą historię opozycji
          trzeba napisać od nowa. To nieprawda. Nie mogę im natomiast
          zarzucić, że nie mają warsztatu historyka, bo to nieprawda. Zarzuca
          się im, że są zafascynowani dokumentami esbeckimi, i pewnie coś w
          tym jest, ale u historyka to częste zjawisko – fascynacja źródłem.
          </cytat>

          Czy Pani ma na tyle uczciwosc aby naprawic swoj 'blad' ?
          W tym samym miejscu i na tych samych lamach na ktorych zostal
          popelniony ?

          Pozdrawiam

          Adam Karpierz


      • postkom Re: 11.06.08, 11:25
        Za to twoje "rzeczowe argumenty i prowincjonalne, zakompleksione
        odpowiedzi" świadczą o twoim "merytorycznym" przygotowaniu do
        dyskusji i jakże "ważnym" głośie w tej dyskusji.
    • ziarenko1.1 Historycy, którzy uwierzyli w teczki 11.06.08, 10:56
      skonczyły sę czasy na dozowanie prawd objawionych przez gazetę. zastanawiam się dlaczego tak zaciekle gazeta broni wszelką agenture .pewnie dlatego że sami sie z tamtad wywodzą ,a i zapewne powstała za pieniadze agentury . to nie jest krytyka merytoryczna ksiązki tylko atak na jej autorów co ciekawe nie ma w tym artykule twierdzenia że nie był agentem .to jest atak uprzedzający w stylu gazety .kilkanascie tysięcy artykułów szkalujących radio z Torunia tez o czyms świadczy . powstała nawet sekta badaczy radia Maryja z niejakim Holubem na czele .prowadzą stały monitoring radia .gazetę należy zlikwidowac ,jest szkodliwa dla Polski
    • behcio Historycy, którzy uwierzyli w teczki 11.06.08, 11:25
      a dla mnie jest oczywiste, że panie Wielowieyska nie jest
      dziennikarzem. W jej życiorysie nie widzę studiów dziennikarskich:
      pl.wikipedia.org/wiki/Dominika_Wielowieyska
      Natomiast co do artykułu, to jest to kolejny cios uprzedzający
      ukazanie się książki o Wałęsie, mający na celu obrzuceniem w/w
      historyków błotem w celu odebrania im wiarygodności. Kilka osób się
      nie do końca i nie we wszystkim zgadza z Cenckiewiczem i
      Gontarczykiem i to już ich dyskwalifikuje. Z Adamem Michnikiem też
      wielu się nie zgadza i co z tego?

      A książka jeszcze się nie ukazała, jeszcze się z nią pani Dominika
      nie zapoznała, ale już wie, że to ZŁOOOOOO, ZŁOOOOOOOO ;)

      A może to jednak prawda? Może najpierw warto przeczytać książkę, z
      którą się polemizuje?
    • doppelbock Historycy, którzy uwierzyli w teczki 11.06.08, 12:25
      zastanwiam się dlaczego autorka napisała Sławomir Centkiewicz nie
      jest historykiem. Poszukałem jego biogram , z którego wynika, że
      jest doktorem historii i, autorem wielu prac naukowych i laureatem
      wielu nagród. www.ipn.gov.pl/portal.php?
      serwis=pl&dzial=328&id=4626
    • twketman Komisja Michnika... 11.06.08, 12:43
      ...to jedyne, profesjonalne i kompetentne ciało złożone z zawodowych historyków
      bez ideologicznej skazy zdolne do właściwej oceny archiwów komunistycznej
      bezpieki. To ciało od lat na łamach GW daję właściwą i jedynie słuszną wykładnię
      materiałów zgromadzonych w teczkach. A jak ktoś podejmuje polemikę to się nie
      zna, albo jest słabo wykształconym mieszkańcem małego miasteczka, czy też
      kompromituje się swoim "zoologicznym antysemityzmem". No ostatecznie powinien
      zgłosić się do psychiatryka gdzie jego miejsce.

      Pozdrawiam
    • alan.ski Historycy, którzy uwierzyli w teczki 11.06.08, 12:46
      Już dawno nie zaglądałem na Forum i proszę junkier (i jemu podobni)
      trzymają się mocno. Schemat ten sam. Jest tekst przy którym się
      można wykazać (w końcu piszą służbowo) i już jest , przeważnie
      obraźliwy, komentarz. Zanim się zbiorą ludzie używający głowy do
      myślenia a nie do noszenia czapki już atmosfera jest podgrzana. A
      Wałęsa jest tu najmniej ważny jak również prawda, która wyzwoli.
      Mali ludzie atakują (pardon) kupą, dosłownie i w przenośni. A Wałęsę
      poznaliśmy po owocach i jest to zasada ewangieliczna co przypominam
      wszystkim z wypchanymi od klęczników portkami. I jeszcze o Gazecie.
      Może junkier pokaże inne forum n.p. Gazety Polskiej? A, jeszcze
      kiedyś był galba, co z biedniaszką?
      • alan.ski Re: Historycy, którzy uwierzyli w teczki 11.06.08, 13:13
        Jeszcze uzupełnienie. Właśnie skończyłem lekturę wywiadu Prezydenta
        Kaczyńskiego w Rzepie. Wałęsa nie miał lekko od samego początku, ma
        już wprawę, da sobie radę. A gdzie można skomentować ten wywiad? W
        Rzepie? Wolne żarty. I to by było na tyle
        • junkier Re: Historycy, którzy uwierzyli w teczki 11.06.08, 16:19
          I tu zes sie grubo pomylil. W Rzepie rowniez sa mozliwe komentarze
          ale w dziale "blogi". Prosze bardzo:
          blog.rp.pl/magierowski/2008/06/10/zabijcie-to-dziecko-szybciej/
          • alan.ski Re: Historycy, którzy uwierzyli w teczki 11.06.08, 17:16
            Ale bezpośrednio pod artykułem, jak tu, to już nie. Blogi
            Magierowskiego mało mnie interesują. I pomyśleć, że kiedyś byłem
            stałym czytelnikiem "Wprost" i (o Boże!) "Gazety Polskiej". Tak więc
            grubo to się nie pomyliłem. Przy tym sposobie myślenia to mogłem
            sobie jeszcze komentować pod mostem Poniatowskiego i innych podbnych
            miejscach.
            • junkier Re: Historycy, którzy uwierzyli w teczki 12.06.08, 09:48
              To z Wprost i Gazety Polskiej przerzuciles sie na Wybiorcza i
              Nesweek? W kategoriach ideologicznych to "postep" ale
              intelektualnych raczej regres:)

              A czy pod Poniatowszczakiem czytaja Magierowskiego? Jakos trudno mi
              to sobie wyobrazic, ale przy cudach jakie obiecuje PO...
          • 1410_tenrok witam, witam 11.06.08, 18:11
            znów miłośnik hitleryzmu. Cóż to nowego napiszemy?????
    • hildegunst A skoro Michnik nie wierzy w teczki, to po co 11.06.08, 13:39
      buszował po archiwach? - pytanie jest, oczywiście, retoryczne.

      Szkoda mi tej Wielowiejskiej. Kolejny tekst na zamówienie. Taka dola - Michnik
      żreć daje, więc szczekać trzeba.
    • 1410_tenrok do postkoma 11.06.08, 18:04
      "Skrajnie liberalne poglądy za przyczyną guru Michnika są „najlepsze
      i najwłaściwsze” i „naturalnie nie ma w nich nic politycznego” –
      żałosne do kwadratu. Tekst dzisiejszy i oczywiście następne –
      choćbyś nie wiem jakie brednie wypisywała – nie zmieni faktu, że
      Wałęsa miał w swoim życiorysie incydent związany z SB, którego tak
      strasznie się wstydzi, albo nawet boi. Ponadto nie przyszło ci do
      twojej ograniczonej, liberalnie głowy napisać, że w sobotnim tekście
      Jankego opisano kulisy przyznania Wałęsie statusu
      pokrzywdzonego,..."


      jestes smieszny i tyle.
      Liberalizm jest be, tak, a czemu??? No bo ty tak uważasz. Pomysl
      dokładnie o tym, co chce uzyskac srodowisko wokoł Kaczynskich, czyli
      rowniez twoje.
      Obok ksiązki o tym, że istniał epizod nieprzyjmny w życiu Wałesy,
      pojawia sie jeszcze jedna ksiąka o niemoralnym prowadzeniu sie
      Wałesy. I wszystko z okazji polskiej rocznicy........
      Czy to ma służyc prawdzie??? Ciekawostka to jest dla mnie. Cel tego
      nazywa sie zemsta za zaszłości. Rzeczywistym osiągnieciem tych
      żałosnych dwóch lat 2005-2007 jest to, że w kazdej instytucji
      umieszczono agentów wpływu. I teraz będzie sie demontowac wszystko,
      aby w odpowiednim momencie w glorii chwały przybyli - On i On. Aby
      wyratowali. Tylko kogo i z czego??? Kogo i z czego, skoro pokazali w
      trakcie rządzenia, że są mali i żałosni.

      Może pojechac na dalszy kraniec świata, tam gdzie nie dochodzi
      prasa, telewizja. A jednak, kiedy powiesz Polska - to ludzi krzykną
      JPII, Solidarność, Walesa. I te małe podgnite kartofle tego nie
      zmienią. Za 100-1000 lat w książkach nadal pisac będą o Wałesie. O
      Kaczynskich zapomni sie w ciągu najbliższych paru lat. I taka jest
      prawda. I nic na to nie poradzicie.
    • karpierz Historycy, którzy uwierzyli w teczki 11.06.08, 21:40
      Pani Dominiko

      Prosze mi wytlumaczyc dlaczego tak mloda osoba jak Pani potrafi
      juz na poczatku swojej kariery dziennikarskiej dac sie 'zanihilowac'
      prawie tak bardzo jak niejaki Jerzy Urban czy Adam Michnik ?

      Czy w Pani jako dziennikarce no i przede wszytskim jako Kobiecie -
      plci uczciwszej - nie ma zadnego oporu przez zwyklym oszustwem ?

      Oszustwo Pani polega na celowym 'przekreceniu' wypowiedzi dr.Dudka:
      Pani wersja:
      <cytat>
      Podobnie Dudek, chwaląc obu panów za znajomość archiwów, wypowiada
      też takie oto zdania: "Nie zgadzam się z nimi w wielu szczegółowych
      sprawach. Prezentują czasem poglądy skrajne. Po otwarciu archiwów
      Cenckiewicz stwierdził, że całą historię opozycji trzeba napisać od
      nowa. To nieprawda. Zarzuca im się, że są zafascynowani dokumentami
      esbeckimi i pewnie coś w tym jest, ale u historyka to częste
      zjawisko. Nie wiem, czy to dobrze, że oni piszą akurat tę książkę.
      Dla wielu stali się symbolem lustracji. Może są zbyt emocjonalni"
      </cytat>

      Wersja prawdziwa:
      <cytat>
      Antoni Dudek: – Mam o nich umiarkowanie pozytywne zdanie. Nie
      zgadzam się z nimi w wielu szczegółowych sprawach. Ale nie chciałbym
      też stanąć w jednym z szeregu z tymi, którzy odsądzają ich od czci i
      wiary. Przyznaję, że czasem prezentują poglądy skrajne. Po otwarciu
      archiwów IPN Cenckiewicz stwierdził, że całą historię opozycji
      trzeba napisać od nowa. To nieprawda. Nie mogę im natomiast
      zarzucić, że nie mają warsztatu historyka, bo to nieprawda. Zarzuca
      się im, że są zafascynowani dokumentami esbeckimi, i pewnie coś w
      tym jest, ale u historyka to częste zjawisko – fascynacja źródłem.
      </cytat>

      Czy Pani ma na tyle uczciwosc aby naprawic swoj 'blad' ?
      W tym samym miejscu i na tych samych lamach na ktorych zostal
      popelniony ?

      Pozdrawiam

      Adam Karpierz
    • losiu4 Re: Historycy, którzy uwierzyli w teczki 11.06.08, 22:08
      "Jak można ocenić kompetencje Sławomira Cenckiewicza i Piotra
      Gontarczyka, którzy piszą książkę o Lechu Wałęsie? Dla mnie jest
      oczywiste, że Cenckiewicz historykiem nie jest. Jest natomiast osobą
      związaną z PiS i z Antonim Macierewiczem, a wiele jego prac to swego
      rodzaju propaganda polityczna, która ma wspierać ideowo te właśnie
      środowiska. Podobne wątpliwości budzą publikacje Gontarczyka.
      Jak można ocenić kompetencje Sławomira Cenckiewicza i Piotra
      Gontarczyka, którzy piszą książkę o Lechu Wałęsie? Dla mnie jest
      oczywiste, że Cenckiewicz historykiem nie jest. Jest natomiast osobą
      związaną z PiS i z Antonim Macierewiczem, a wiele jego prac to swego
      rodzaju propaganda polityczna, która ma wspierać ideowo te właśnie
      środowiska. Podobne wątpliwości budzą publikacje Gontarczyka."

      no nie, żałosne. Parę dni temu wybiórcza przedrukowała papier
      bezpieki w ślad az pewnym pismem, który ponoć dowodzi niewinności
      Wałęsy w sposób absolutny. Czyli co? Wybiórcza uwierzyła w teczki?.
      Argument "dla mnie jest oczywiste że..." jest porównywalny z że dla
      mnie, łosia pani Wielowieyska bzdury na zamówienie pisze. I to jest
      bliższe prawdy, bo i Gontarczyk i Cenckiewicz historykami są, a
      Wielowieyska jest dziennikarzyną najmowaną za wierszówkę na
      zamówienie. Bo o ile za Cenckiewiczem i Gontarczykiem stoją
      _konkretne dokumenty_ to za Wielowieyską stoi co? nic, tylko
      pomówienia i przysłowiowe "mi się wydaje" bez oparcia na czymkolwiek.

      Pozdrawiam

      Losiu
      • 1410_tenrok ty po prostu nie rozumiesz 12.06.08, 13:12
        książka historyczna, oparta na dokumentach, to książka otwarcie
        analizujący fakty. Ta analiza dokonywana jest z różnych stron, przy
        poznaniu wszystkich zródeł. Z tego powodu, z okresu komuny brak jest
        w zasadzie książek obiektywnych. Pisano je jednostronie, opierając
        sie albo na wybiórczych dokumentach, albo na obowiązującej wówczas
        teorii materializmu dialektycznego.
        Jaki z tego morał dla książki o Wałesie??? Ano taki, że skoro
        panowie do tej pisali książki, które bardzo podobały sie prawicy, a
        generalnie przez specjalistów nie były ocenianie za wysoko....... to
        jest to książka z kluczem. Książki z kluczem pozbawione są
        obiektywizmu, z reguły. Zasadą książki z kluczem jest udowodnienie
        tezy postawionej przeze autora na podstawie jego przekonań. Fakty są
        jedynie dodatkiem złożliwego losu do założonej i dowiedzionej przed
        napisaniem książki tezy.
        I o to w tym wszystkim chodzi.
        Poczekajmy jednak na publikacje i na oceny innych recenzentów, niż
        np. stary komuch Zybertowicz, obecnie wojujący czwartoerpecjant.
        Poczytajmy ją i przemyślmy. Dopiero wówczas będzie można wyrobic
        sobie zdanie na ten temat. Na razie kolego jest to nic innego, jak
        tylko wróżenie z fusów: Cyganka/Kaczynski/Wyszkowski (nie potrzebne
        skreślic) prawde Ci powie????
    • anwad Kobito! 11.06.08, 22:50
      W tekście Jankego był taki cytat:

      „Nie zgadzam się z nimi [Gontarczykiem i Cenckiewiczem - przp. MM] w wielu
      szczegółowych sprawach. Ale nie chciałbym też stanąć w jednym z szeregu z
      tymi, którzy odsądzają ich od czci i wiary. Przyznaję, że czasem prezentują
      poglądy skrajne. Po otwarciu archiwów IPN Cenckiewicz stwierdził, że całą
      historię opozycji trzeba napisać od nowa. To nieprawda. Nie mogę im natomiast
      zarzucić, że nie mają warsztatu historyka, bo to nieprawda. Zarzuca się im, że
      są zafascynowani dokumentami esbeckimi, i pewnie coś w tym jest, ale u
      historyka to częste zjawisko – fascynacja źródłem".

      A Ty nie podałaś całego cytatu, tylko okrojony!

      No cóż, nie dziwne, skoro prostytuujesz się w "Wybiórczej"!

      Wybacz, Kobito mocne słowa, ale jako do dziennikarza nie mam do Ciebie
      najmniejszego szacunku!
      • wet3 Re: Kobito! 12.06.08, 13:28
        Wielowieyska! Daj sobie spokoj! Kto uwierzy w twoje gioty pisane na
        zamowienie? Poza tym badz uczciwa. Gdy kogos cytujesz to rob to bez
        przekretow. Zdyskwalifikowalas sie na amen!!!
    • dziewicawszechpolska Cencekiewicz i Gontarczyk historykami ? 12.06.08, 13:56
      raczej "histerykami IPN", przecież nikt z poważnych ludzi nie zaliczy tych panów
      do ludzi poważnych, a na pewno nie do poważnych historyków.
    • dyktator_bolandy jeszcze nóżką tupnij, dziennikareczko:) 12.06.08, 13:58
      hostorycy nie są dla niej historykami, a historia nie jest historią:)
      nie, bo nie, bo po myśli naszej michnikowej nie jest, i już!:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka