Dodaj do ulubionych

Kaczorowski na niedzielę

30.06.08, 09:14
Kaczorowski na niedziele a H.Łuczywo na urlop bezterminowy.
Obserwuj wątek
    • anonim10 Re: Kaczorowski na niedzielę 30.06.08, 09:50
      Nie pisał tekstów, ale napisał jeden, a właściwie to nawet dwa -
      choc na ten sam temat -tyle wyskakuje w archiwum GW, nie odgrywał
      żadnej roli -a na filmie widać, że jednak nie był zwykłym
      korektorem. ok - tu się wam zapomniało, że napisał -na dodatek
      kierownictwo nie wie jak to sie stało, tu na filmie tylko sie
      popisuje...mam nadzieje, że nie doczekam sie kolejnych rewelacji o
      tekstach Maleszki pisanych pod pseudonimem. Chyba jestem skłonna
      przyznać rację Wiidsteinowi-że może tzreba było zostawic Maleszkę w
      2001 i pozwolić mu jawnie pracować -przynajmniej każdy czytelnik
      miałby jasność. A tak -jest jakis tekst, nikt nawet nie ma ocohoty
      sie tłumaczyć, co do pozostawienia Maleszki w 2001 roku w zasadzie
      wszyscy zasłaniają się, że to decyzja michnika, żaś sam Michnik
      powiedział kiedyś, że GW to w końcu prywatna firma i może robić co
      mu sie podoba (w sensie zatrudniac i zwalniać kogo chce..) no niby
      prawda, ale czy to aby nie taka sama gó.. prawda jak ta, o której
      mówi prof. Marek?
      Jkao wieloletni czytelnik GW, dawniej ufający w całej rozciagłości,
      uważający Michnika za autorytet wielki jestm zazenowana cała sprawą.
      NIe można tego wszystkiegio załatwic z klasą?
      • wiktor.kramer Re: Kaczorowski na niedzielę 30.06.08, 12:31
        W filmie, jak byś nie zauważył rznął głupca i cwaniaka, co to nie on
        i do czego nie jest zdolny, a tak naprawdę robił to dlatego, że w
        redakcji już się nie liczył i został skreślony.
        • akurach1981 Re: Kaczorowski na niedzielę 30.06.08, 14:29
          nie pisal tekstow, pewnie je podkladał,
          a kto chce czytac teksty Maleszki z ostatni 7 lat ten je znajdzie,
          np. tutaj

          tosz.salon24.pl/81713,index.html
          kataryna.salon24.pl/81706,index.html
          pozdrawiam serdecznie Pania redaktor
          • akurach1981 Re: Kaczorowski na niedzielę 30.06.08, 14:32
            Aleksander Kaczorowski (Newsweek, kiedyś Gazeta Wyborcza): Jesienią 2001 roku,
            po ujawnieniu przez dawnych kolegów Maleszki jego agenturalnej przeszłości, w
            redakcji "Gazety Wyborczej" zapadły decyzje, że pozostanie on w pracy, że będzie
            nadal redaktorem i że nadal będzie publikował pod pseudonimem. Pseudonim ELEM -
            od inicjałów Lesława Maleszki - został wybrany po kilku tygodniach. (...)
            Praktycznie od początku było jasne ze Maleszka zostanie w gazecie. To była
            osobista decyzja Adama Michnika, którą przeforsował wbrew większości redakcji.
    • moojcik TW ELEM - co jeszcze ukrywają Autorytety gazetowe? 30.06.08, 12:03
      Czy to prawda że Maleszka pisał też pod innymi pseudonimami ? Czy
      obok ELEMA-Ketmana są w GW inni spec-redaktorzy od wyznaczania linii
      publikacji ? A przy okazji - ileż pychy trzeba mieć, żeby z
      wyrachowaniem zatrudniać ubeków, okłamywać publiczność przez lata i -
      po przyłapaniu na kłamstwie - jeszcze pouczać innych CO KOMU
      PRZYSTOI !!!
      • vice_versa Załgane TWarzystwo GW 30.06.08, 15:24
        Łuczywo? Czy to kolejny Pseudonim Ketmana??? Nikt pewnie nie zna już
        nowych alter ego Maleszki, kolejnych pseudonimów dziennikarskich tym
        razem. Ketman to Ketman, może to Ketman napisał tekst za Łuczywo,
        czemu nie, głupi czytelnik wszystko łyknie, przecież nikt nie
        dojdzie, tyle tekstów, tyle inicjałów...

        Pacewicz się wije, "Czy on coś publikował czy nie publikował-nie
        wiem", "Jego rola była czysto usługowa", "To z litości". Jeszcze 2
        dni temu Pacewicz kłamał, że Maleszka tylko adjustował teksty i był
        to główny argument za "miłosierdziem". Dziś okazuje się że to czy
        pisał czy nie to już zupełnie nieważne.

        Stasiński prezentuje szczytową bezczelność dając do zrozumienia że
        odpowiedzialny jest... Kaczorowski który sprawę pseudonimu ujawnił.

        Jeśli to jednak napisałaś Ty Helenko, to łgaj, łgaj, łgaj... Od tego
        człowiek starzeje się szybciej, zostaną Ci już tylko foty z młodości!

        Jeśli Wy w redakcji uważacie, że w ten sposób łgarstwami,
        zaprzaństwem i dyrdymałami bronicie dobrego imienia Gazety, to
        wypada Wam się ocknąć: To dzięki Wam GW dziś jest synonimem tego
        czym była Trybuna Ludu, a nawet gorzej, bo TL pisała z konieczności
        politycznej, Wy piszecie kłamstwa z konieczności kłamania i strachu
        przed kompromitacją waszych życiorysów.

    • la.nausee Po co te tłumaczenia?!?!? 30.06.08, 12:08
      I po co było się tłumaczyć z faktu niewyrzucenia Maleszki na bruk?
      Kto powiedział, że byłych agentów należy wyrzucać z pracy?! Byłego
      agenta można potępić, nie podać mu ręki, zerwać przyjaźń, ale
      dlaczego u diabła ma być wyrzucony z pracy?! Bo głupia tłuszcza tego
      chce?! Po co to mówienie o litości i chrześcijańskim miłosierdziu?
      Nikogo nie powinny obchodzić sprawy kadrowe prywatnej firmy! Z czego
      tu się tłumaczyć! Niby dlaczego były agent nie może napisać
      recenzji książki? Dlaczego nie może pracować jako redaktor, skoro
      jest dobrym redaktorem? O co chodzi?! O to, żeby się taki człowiek
      powiesił? Wtedy pan Wildstein będzie zadowolony?

      GAZETO błagam, przestań się korzyć i tłumaczyć, bo brniesz i to
      brniesz bez sensu. Uciąć dyskusję o Maleszce!
      • mokradlo5 Re: Po co te tłumaczenia?!?!? 30.06.08, 17:24
        la.nausee napisał:

        > I po co było się tłumaczyć z faktu niewyrzucenia Maleszki na bruk?
        > Kto powiedział, że byłych agentów należy wyrzucać z pracy?! Byłego
        > agenta można potępić, nie podać mu ręki, zerwać przyjaźń, ale
        > dlaczego u diabła ma być wyrzucony z pracy?! Bo głupia tłuszcza
        tego
        > chce?! Po co to mówienie o litości i chrześcijańskim miłosierdziu?
        > Nikogo nie powinny obchodzić sprawy kadrowe prywatnej firmy! Z
        czego
        > tu się tłumaczyć! Niby dlaczego były agent nie może napisać
        > recenzji książki? Dlaczego nie może pracować jako redaktor, skoro
        > jest dobrym redaktorem? O co chodzi?! O to, żeby się taki człowiek
        > powiesił? Wtedy pan Wildstein będzie zadowolony?
        >
        > GAZETO błagam, przestań się korzyć i tłumaczyć, bo brniesz i to
        > brniesz bez sensu. Uciąć dyskusję o Maleszce!

        tak jest ,niewazne kto jest szuja a kto nie ,w koncu mamy zydokracje
      • losiu4 Re: Po co te tłumaczenia?!?!? 03.07.08, 07:50
        la.nausee napisał:

        czyś Ty w ogóle zrozumiał o co w tej sprawie chodzi? Wcale nie o to
        czy Maleszka może pisać czy też nie, ale o wieloletnie okłamywanie
        czytelników. Przyłapano do dziś na kłamaniu w tej sprawie
        prominentów z wybiórczej bodajże 3 razy. Mało? trzeba jeszcze?

        Pozdrawiam

        Losiu
    • gonzales.wroclaw Czy Państwo nie zauważyliście, że 30.06.08, 12:27
      już dawno straciliście wiarygodność w sprawie Maleszki (i nie tylko Maleszki)? I czego teraz nie napiszecie, to i tak będzie mało wiarygodne?
      • wiktor.kramer Re: Czy Państwo nie zauważyliście, że 30.06.08, 12:32
        nie wydaje mi się.
        latające teczki
        • vice_versa Czemu Michnik jest człowiekiem honoru 30.06.08, 15:40
          Ja Michnikowi wierzę, że jest człowiekiem honoru. Czemu Michnika nie
          stać na potępienie Maleszki? To przecież proste... Człowiek honoru
          nie może potępiać postaw i zachowań, które były jego udziałem i
          wyborem. Gdyby przyłożył się do infamii Maleszki, byłaby to po
          prostu hipokryzja.
          Michnika teczek nikt nie sprawdzi, zrobił to sam z Holzerem za zgodą
          Kozłowskiego. Natomiast przyzwoitość nakazuje mu "litość i
          miłosierdzie".
    • black-andrzej24 Kaczorowski na niedzielę 30.06.08, 12:54
      Cały problem z Maleszką polega na tym, że redakcja powinna go
      wyrzucić a nie ukazywać litość, choć argumenty Pani Łuczywo mnie w
      pewnym sensie przekonują - lecz nie do końca. Litość, okazał się
      strzałem w stopę, choć zrozumiałym. Maleszka, okazał się
      konfidentem, który za komuny nadawał również na ludzi pracujących
      w ‘Gazecie’, tylko ślepiec nie potrafi tego dostrzec – a ślepców
      mamy dość dużo. W filmie mamy ukazanego Maleszkę jako cwaniaka,
      który stara się pokazać że jeszcze coś znaczy. Są to podrygi
      konającego psa, miotania się w klatce, bo jako konfident przestał
      się w redakcji już liczyć, potępiony odsunięty poza
      margines „Gazety”, dostał karę na jaklą nie zasłużył i tu należy się
      szacuneczek redakcji.
      • la.nausee Re: Kaczorowski na niedzielę 30.06.08, 13:32
        > Cały problem z Maleszką polega na tym, że redakcja powinna go
        > wyrzucić a nie ukazywać litość

        Możesz mi powiedzieć, dlaczego?
        Czy lekarz, który był TW 30 lat temu, ma teraz nie być lekarzem? Czy
        ktoś, kto zdradzał żonę, też ma być wyrzucany z pracy?
      • mokradlo5 Re: Kaczorowski na niedzielę 30.06.08, 17:26
        black-andrzej24 napisał:

        > Cały problem z Maleszką polega na tym, że redakcja powinna go
        > wyrzucić a nie ukazywać litość, choć argumenty Pani Łuczywo mnie w
        > pewnym sensie przekonują - lecz nie do końca. Litość, okazał się
        > strzałem w stopę, choć zrozumiałym. Maleszka, okazał się
        > konfidentem, który za komuny nadawał również na ludzi pracujących
        > w ‘Gazecie’, tylko ślepiec nie potrafi tego dostrzec – a ślep
        > ców
        > mamy dość dużo. W filmie mamy ukazanego Maleszkę jako cwaniaka,
        > który stara się pokazać że jeszcze coś znaczy. Są to podrygi
        > konającego psa, miotania się w klatce, bo jako konfident przestał
        > się w redakcji już liczyć, potępiony odsunięty poza
        > margines „Gazety”, dostał karę na jaklą nie zasłużył i tu należy si
        > ę
        > szacuneczek redakcji.


        bzdura,bzdura i jeszcze raz bzdura, jedynym kryterium jest,ze tak
        jak cale gremium redaktorskie jest Zydem
    • katczerwonychszmat III RP to UBekistan vel Tuskoliban 30.06.08, 16:15
      „Jeżeli jedna osoba miała ojca, a może nawet i matkę w Komunistycznej Partii
      Polski i funkcjonuje w jakimś środowisku – a takie osoby są również po prawej
      stronie sceny – jest to bez znaczenia. Jeśli jednak istnieje całe środowisko
      [Gazety Wyborczej – red. Polityki], w którym praktycznie wszystkie osoby miały
      rodziców w KPP i na dodatek te osoby mają potężny instrument oddziaływania na
      świadomość Polaków, to pojawia się problem. Zwłaszcza że na łamach tego
      potężnego instrumentu pewne idee KPP (...) mają swoją kontynuację. Elementem
      kontynuacji jest radykalne kwestionowanie wartości narodowych. W moim
      przekonaniu KPP była w całym tysiącleciu polskich dziejów środowiskiem
      najgorszym (...). Jestem gotów bronić tezy, że nastawienie owej potężnej
      gazety, to poczucie misji – w moim przekonaniu bardzo szkodliwej dla Polski –
      bierze się właśnie z tamtej spuścizny”.
      Źródło: Jarosław Kaczyński, cytat za Polityką z dnia 25 marca 2006 roku

    • katczerwonychszmat Łuczywo udaje cnotliwą? 30.06.08, 16:25
      "W wolnej Polsce nikt nigdy nie próbował niczego na mnie wymóc ani w TVP, ani w
      gazetach i rozgłośniach regionalnych, dla których pisałem i mówiłem, ani w
      Expressie Wieczornym, ani naturalnie w BBC. Jedyne takie doświadczenie wyniosłem
      z Gazety Wyborczej".krzysztofleski




    • mokradlo5 Kaczorowski na niedzielę 30.06.08, 17:19
      Zydowka klamie, najwazniejsze w tym bylo,ze nadal pracowal, ale w
      koncu wsrod zydo-komuny to nic szczegolnego
    • timoszyk Re: Kaczorowski na niedzielę 30.06.08, 17:56
      Po latach pracy i walki zawiazuja sie pomiedzy ludzmi silne wiezi, takze w
      sferze wiedzy o sobie nawzajem. Czaem te wiezy trudno ot tak sobie przeciac, bo
      konsekwencje moga byc dla kazdej ze stron bardzo nieprzyjemne.
      Nie mam podstaw, by twierdzic, ze tak bylo w przypadku stosunkow Maleszka -
      pozostale grono bojowcow z GW, ale takie sa socjologiczne prawa natury, od
      ktorych jednak moga byc czasem byc jakies odstepstwa.
      Interesuje mnie jeszcze, czy Maleszka otrzymal pewna ilosc akcji firmy Agora. To
      jest sprawa nie podlegajaca tajemnicy, wiec moze byc podana do wiadomosci
      publicznej. Mam nadzieje, ze pani Luczywo to zrobi.
      Gdybym sam dostal takie akcje, to bym jakas ich czesc odpalil na rzecz tych
      wszystkich, ktorzy przynili sie kiedys, za czasow Solidarnosci, do stworzenia
      etosu obecnej GW, a teraz czasem klepia biede. Moze taki fundusz zostal przez GW
      utworzony? Takze i w tym wypadku mama nadzieje, ze symaptyczna skadinad pani
      Luczywo udzieli nam informacji.

      Waclaw Timoszyk
    • katczerwonychszmat Łuczywo brzmi fałszywo! 30.06.08, 20:11
      Autor: weteran56 30.06.08, 18:48


      Zlikwidować!!! To słowo zawsze towarzyszyło wszelkiej maści TOTALITARYZMOM!
      Tak było, tak jest! Wyborcza dołączyła, dziwne że tak późno wprost.I kto tu
      faszyzuje? Kto ogranicza demokrację, jest jej zagrożeniem?
      P.S
      Wiemy kto to jest Bolek!:Ferdynand Chaber vel Haber (ur. 16 kwietnia 1907, zm.
      7 maja 2005 w Warszawie) - polski działacz komunistyczny żydowskiego
      pochodzenia. Od 1928 roku członek Komunistycznej Partii Polski (pseudonim
      "Bolek"). Przed II wojną światową spędził 6 lat w więzieniu, skazany za
      działalność przeciwko suwerenności i niepodległości Polski. Okres II wojny
      światowej spędził w ZSRR, do 1941 roku we Lwowie, biorąc czynny udział w
      sowieckich strukturach okupacyjnych. W 1945 roku został skierowany do pracy w
      cenzurze Polski Ludowej. Został kierownikiem wydziału w Centralnym Biurze
      Kontroli Prasy w II Departamencie Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, a
      następnie przeniesiony do pracy w Komitecie Centralnym PPR, jako zastępca
      kierownika Wydziału Propagandy. Funkcję tę pełnił również w PZPR, aż do
      przejścia na emeryturę w 1967 roku, czyli przez 20 lat. Ferdynand Chaber jest
      ojcem Heleny Łuczywo, założycielki i zastępcy redaktora naczelnego "Gazety
      Wyborczej". Pochowany na cmentarzu żydowskim przy ulicy Okopowej w Warszawie.
    • ar.co Kaczorowski na niedzielę 30.06.08, 20:22
      Pani Heleno, po co Pani to tłumaczy? Co ci wszyscy oszaleli w
      swoim "katolickim miłosierdziu" lustratorzy Panią obchodzą? GW jest
      własnością prywatną, nie otrzymuje pieniędzy z budżetu i może
      zatrudniać każdego, a lustratorskich półgłowków nic to nie powinno
      obchodzić. Jeśli się komuś nie podoba - niech sobie czytuje "Nasz
      Dziennik", słucha Radia Ma Ryja i ogląda TV Trwam. No i TVP, bo
      poziom dokładnie taki sam.
    • kataryna.kataryna Czy Maleszka "adiustował" teksty o Wildsteinie? 30.06.08, 20:51
      W czasach gorącej kampanii nienawiści wobec Wildsteina? Bardzo jestem ciekawa.

      Nie rozumiem tylko tych tłumaczeń. Michnik sobie chciał zatrzymać Ketmana to
      sobie zatrzymał, zdziwiłabym się gdyby go zwolnił. Jeśli Kiszczak był
      człowiekiem honoru to nie można dyskryminować tych co mu wiernie służyli.
    • berkowicz4 kiedy lustracja w gw?! 30.06.08, 23:48
      red. michnik w 'trzech kumplach' wyraznie potwierdza, ze wazne jest, aby
      wiedziec kto byl agentem >

      > youtube.com/watch?v=ZjXsVTkLxiY

      wiec? zakladamy oczywiscie, ze red. michnik i jego redakcyjni koledzy nie
      rzucaja slow na wiatr ;););)
    • franekwolusz Gazeta Wyborcza to wredna ubecka antypolska gazeta 01.07.08, 07:02
      A pani Łuczywo taka sama jak jej gazeta
    • ersta Kaczorowski na niedzielę 01.07.08, 12:13
      Jak na razie wyborcza jak zawsze umywa rece jak Judasz ,nie wazna
      smierc Pyjasa ,nie wazne inwigilacja Wildsztajna,nie wazny kofident
      w gazecie wazny Michnik idobre imie smiac mi sie chce ....
    • donq Coz za piekna rola przewodnia 02.07.08, 14:31
      > Jednak nie przystoi - powiem najłagodniej - zarzucać kłamstwa
      > redakcji Gazety i negować wydrukowanego stanowiska jej
      > kierownictwa, mając za podstawę jedną recenzję na siedem lat i
      > własne wspomnienia z redakcyjnych i prywatnych rozmów.

      Naturalnie, jakze tak byc moze, aby ktokolwiek sprzeciwial sie
      stanowisku kierownictwa GW, i to na dodatek *wydrukowanemu*?

      I to jeszcze na podstawie, pozal sie Boze, wlasnych wspomnien?
      Ludzie honoru przecie nie maja wlasnych wspomnien, maja za to
      wspomnienia GW (najlepiej wydrukowane).

      Wlasne wspomnienia maja tylko oszolomy, chorzy z nienawisci
      jaskiniowcy itp.

      Czyz rzeczywiscie nie jest tak, ze wieksze pochlebstwo ze strony GW
      spotyka czlowieka zaklasyfikowanego jako "oszolom" niz
      jako "czlowiek honoru"?

      DonQ

      P.S. Ja chcialbym uslyszec jak wygladalaby "nienajlagodniejsza"
      wypowiedz pani Luczywo. Bardzo bylo by to pouczajace.





    • losiu4 Kaczorowski na niedzielę 03.07.08, 07:45
      "Na dowód przytacza recenzję książki podpisaną "ELEM", jedyny tekst
      Maleszki, jaki w czerwcu 2002 r. ukazał się w Gazecie od czasu
      ujawnienia "Ketmana" (zresztą z niejasnych dla mnie powodów)."

      czyli przyłapano was na co najmniej jednym ordynarnym kłamstwie. I
      to by było na tyle, droga wybiórczo.


      Pozdrawiam

      Losiu
    • kataryna.kataryna Czy o Kalabińskim to prawda? 03.07.08, 08:25
      Wytłumaczycie się jakoś z tego?

      www.rp.pl/artykul/157563.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka