directoreone
15.08.08, 01:40
Cuba etc
-----
Rosjanie mają proste wyjście, poprosić Kubę, Kanadę, Wenezuelę lub
Meksyk by im tam pozwolili zainstalować radar i bazę rakiet. Jest
szansa że któryś się z nich zgodzi. I jeśli tak toS tany (ZAP) nie
wiele będą mogli zrobić bo albo jest równośc podmiotów prawa
międzynarodowego albo nie.
Co do Patriotów to wydaje się że był to tylko sposób jak
uwiarogodnienie tezy że ten rząd negocjonuje na stojąco nie z
pozycji wasala o co generalnie się ich w Polsce podejrzewało.
Jako że jedna bateria niczego nie zmienia (Niemcy mają ich 30 na
własnej kostrukcji ciągnikach i około 1000 samych pocisków) a poza
tym ten system ma bardzo nieciekawą historię jak do tej pory nie
udało mu się nic strącić poza samolotami własnej strony.
Minister od wojen twierdzi że będzie ich więcej (z upustem bo duże
zamówienie) a poza tym twierdzi mu obiecali nowszy system Thaad co
jest technicznie i politycznie czyste gruszki na wierzbie. Także na
uczciwość argumentów tego ministra trudno tutaj liczyć.
Ponadto ten minister wygłąda mi na klienta interesów Stanów, jako że
mógły kupić szybko i znacznie taniej rosyjskie systemy
przeciwlotnicze S-300 i S-400. Cieszą się one ponoć dobrą opinią na
tyle że Słowacje ma jeden S-300, Korea Płd (amerykański sojusznik)
cały batalion ich zainstalowała i pracuje wspólnie z Rosją nad
dopasowaniem S-400 do ich warunków, a taki np Izrael groził
publicznie Iranowi że ich natychmiast zaatakują jeśli Rosja im S-300
dostarczy. Także z punktu czysto wojskowego i budżetowego S300 lub
S400 miałyby znacznie więcej sensu.
Decyzja o zakupie tej staroci wydaje się czysto polityczna. To
szczególnie widać jak się zauważy że ta bateria ma pozostać w rękach
amerykańskich a nie w polskiej armi, zainstalują ją w nowym
amerykańskim garnizonie na terenie Polski.
Jest to rozwiązanie nieznane nigdzie, wszyscy dotyczchasowi odbiorcy
systemów przeciwlotniczych Patriot, S-300 i S-400 przejmowali je pod
swoją całkowitą kontrolę, Polska będzie wyjątkiem, za baterię
zapłacimy ale będzie pod kontrolą żołdactwa ameryńskeigo.
Skąd ten idiotyzm?
Otóż jakiś 3-rzędny "strateg" polski myślący kategoriami zeszłego
stulecia wymyślił sobie że musimy mieć u siebie bazę amerykańską.
Teoria jest że taka baza powstrzyma Rosję przed atakiem na Polskę
jako że byłby to atak na same SZAPy.
Moim zdaniem to jest raczej idiotyczne założenie jako że szansa że
Rosja by miała Polskę zatakować jest tego samego rzędu co atak przez
Francję. Czyli efektywnie ZERO. Obecność w NATO jest całkowicie tu
wystarczająca.
Ot polska myśl strategiczna!
Dodatkowy idiotyzm i ciężka nieodpowiedzialność rządu to
zignorowanie faktu że ulokowanie bazy rakiet amerykańskich i ich
żołdactwa gwałtownie i od razu pogorszy bezpieczeństwo kraju.
Polska padła ofiarą ludzi którzy uważają się za odpowiedzialnych za
przerobienie kraju na 41-stan USA z kraju suwerennego. Wiadomo było
od dawna że instytucje siłowe (nowa bezpieka) od dawna
pracują wewnętrznie na tych zasadach (jako 5 kolumna amerykańska w
Polsce efektywnie) a teraz się okazuje że również wojsko i
dyplomacja wysokiego szczebla.
Trybunał Stanu tutaj jest potrzebny.