nick3
12.10.08, 20:08
Oby to była prawda.
Jeśli ten trend się utrzyma, Obama wygra w dobrym stylu, a
konserwatywno-prawicowa próba zainstalowania kapitalizmu i religii
jako nieodwołalnych ram życia definitywnie odejdzie na świecie w
przeszłość, pobudzając ludzką energię i nadzieję, otwierając
przestrzeń ludzkiej inwencji kształtowania życia zbiorowego i w
konsekwencji stworzonym przez nią nowym, nieznanym dotychczas
modelom społeczeństwa.
Świat może stać się przez to znacząco ciekawszy, przyjaźniejszy. Być
może miliony z nas poczują się w nim (jak w Polsce po '89-tym) o
wiele bardziej u siebie!