Dodaj do ulubionych

Sędziowie wywalczyli sobie podwyżki

05.11.08, 08:29
A gdzie płace dla urzędników sądowych ??!! OD LAT zero podwyżek - ZERO !
Gówn.. pensje i wymagania nie wiadomo jakie ! Sędzia dostanie podwyżkę
1000-2000 a urzędnik ile=?? 50 zł?!!
Niedługo sędziowie sami będą sobie pracować co nikt za 1 tys. nie będzie harował !
Obserwuj wątek
    • emiel111 Sędziowie wywalczyli sobie podwyżki 05.11.08, 09:46
      tytuł artykułu nie odpowiada prawdzie..nic sobie nie wywalczyli.to dalej
      ten mityczny "tysiac" zł który oferował już dawno Minister
      Sprawiedlwośći..jedyny sukces to średnia zamiast sztucznej kwoty
      bazowej.ale z minusami-istotne obniżenie mnożników i zabranie za rok
      stażowego..więc cała ta "podwyżka" to tysiac zł..to jużz ma być godne
      wynagrodzenie..???
      tylko dlatego że przyjęto średnią zamiast kwoty bazowej..??
      śmieszne
      • spokojny.zenek Re: Sędziowie wywalczyli sobie podwyżki 05.11.08, 19:55
        emiel111 napisał:

        > tylko dlatego że przyjęto średnią zamiast kwoty bazowej..??
        > śmieszne

        Zawsze coś. Zwłaszcza, że dość powszechnie kotę bazową utożsamia się ze średnią,
        więc ludziska sobie przeliczają i wychodzą im jakieś horrendalne kwoty rzekomych
        sędziowskich zarobków. Niektórzy publicyści zresztą też.
    • malgosia19734 Sędziowie wywalczyli sobie podwyżki 05.11.08, 09:56
      sędziowie chcą "zarabiać" tyle co adwokaci, radcowie prawni,
      notariusze i komornicy. fajnie. czy pamiętają o czymś takim jak
      koszty uzyskania przychodu? adwokat, radca prawny, notariusz,
      komornik musi utrzymać "przedsiębiorstwo", w którym pracuje, czyli
      kancelarię (lokal, sprzęt, literatura, jakaś prawnicza baza danych,
      bez której żaden prawnik nie wyobraża sobie już dzisiaj normalnego
      funkcjonowania). żeby utrzymać takie "przedsiębiorstwo", adwokat,
      rada prawny, notariusz, komornik musi mieć przychody (nie dochody)
      na odpowiednim poziomie. żaden sędzia na utrzymanie swojego miejsca
      pracy nie wydaje ani złotówki - LEX po prostu "jest", a jak się
      toner skończy w drukarce, to się woła "Panią Kasię" z sekretariatu,
      żeby założyła nowy. i już.
      • ziemekb Re: Sędziowie wywalczyli sobie podwyżki 05.11.08, 16:19
        a, małgosiu19734, niejeden sędzia ze swojej kieszeni wydaje więcej pieniędzy na
        swoją działalność służbową niż się to komu wydawać może. Na przykład siedząc w
        domu nad uzasadnieniem i paląc światło po nocy, to też kosztuje, drukując
        uzasadnienia na swoim papierze i swoim tuszem, kupując sobie za swoje własne
        pieniądze, których w koszty żadne nie wrzuci, literaturę prawniczą, bo na tę
        środków nie ma, albo nie wtedy kiedy potrzeba, o Lexie nie wspominając. Trochę
        szacunku. Proponowałbym nie pisać, jeśli się nie wie o czym się pisze. Skoro
        jest tak pięknie, to wymiar sprawiedliwości czeka!
        • malgosia19734 Re: Sędziowie wywalczyli sobie podwyżki 05.11.08, 19:09
          ten rachunek za światło palone po nocy to mnie ubawił. jak adwokat
          siedzi po nocy we WŁASNYM domu, to też sobie tego prądu w koszty nie
          wrzuci. pytanie - jakim prawem sędzia pisze uzasadnienie w domu,
          skoro - praktycznie - potrzebuje do tego akt, a te - teoretycznie -
          nie powinny opuszczać sądu? jak chce pracować w domu, to jego
          biznes. nie wierzę, że w dzisiejszych czasach sądowi brakuje papieru
          na drukowanie uzasadnień. pracuje w domu, bo tak mu wygodniej. i ma
          jedną bardzo ważną rzecz, której nie ma adwokat, radca prawny,
          notariusz czy komornik - gwarancję zatrudnienia i wynagrodzenia. nie
          wydaje się, żeby w dzisiejszych czasach była to rzecz do
          przecenienia. a szacunek do sędziów będę mieć wówczas, jeżeli w
          trzech sprawach po rząd będę mieć do czynienia z sądem przygotowanym
          do sprawy, tzn. takim, który przeczytał akta. za przeczytanie ze
          zrozumieniem - dodatkowy bonus. pracuję już 12 lat, a jeszcze nie
          udało mi się dokonać takiej obserwacji. a wymiar sprawiedliwości
          zdaje się nie czeka, bo przepływ międzyzawodowy w kierunku "do sądu"
          jest najbardziej ograniczony, z uwagi na nadprodukcję aplikantów
          sędziowskich.
    • ziemekb Sędziowie wywalczyli sobie podwyżki 05.11.08, 16:15
      Artykuł ma mylący tytuł. Sędziowie nic sobie nie wywalczyli. Jest to kolejny w
      tym roku projekt i tylko projekt, który na razie funkcjonuje głównie w
      przestrzeni wirtualnej. Co do poprzednich mieliśmy do czynienia z zapewnieniami,
      że ich wejście w życie jest przesądzone. Tak się nie stało. Zatem dalsze losy i
      tego projektu są wątpliwe.
      Artykuł zawiera co najmniej nieścisłą informację. Mianowicie, docelowa najniższa
      pensja sędziego sądu rejonowego będzie odpowiadać - w odniesieniu do
      wynagrodzenia przeciętnego z II kwartału 2008 - kwocie około 7380 zł brutto, a
      nie "na rękę". To istotna różnica.
      Zdając sobie sprawę z tego, że pod moim postem, jeśli pojawią się dalsze, to
      zapewne w tonie oburzenia, dodam jeszcze jedno. Odnosząc planowaną wysokość
      wynagrodzenia do liczby rozpoznawanych przez sądy spraw dojść możemy do
      zaskakującego wniosku. W zależności od wielkości sądu i rodzaju wydziału okaże
      się, że wielkość wynagrodzenia w przeliczeniu na jedną rozpoznaną przez sędziego
      sprawę odpowie kwocie 30, może 50, może nawet 100 zł. Jeśli ktoś ostatnio
      korzystał z usług hydraulika, to wie, jak przedstawia się stawka za taką usługę.
      Nie jest to ani 30, ani 50, ani nawet 100 zł za "punkt". Poddaję pod rozwagę
      zasadność takiej wyceny wysiłku intelektualnego osób decydujących o istotnych
      sprawach obywateli. Ktokolwiek usiłował skorzystać z odpłatnej pomocy prawnej
      albo z usług notarialnych, wie, jaką siłę nabywczą mają w tym przypadku podane
      kwoty.
      Co do postu lukassuss - nikt nie kwestionuje faktu, że wynagrodzenia urzędników
      sądowych są zbyt niskie. A czy jakoś protestujecie przeciwko temu poza
      piekleniem się na forach internetowych włącznie z obrażaniem, niekiedy, sędziów?
      Warto znać swoje prawa. Nowe przepisy o wynagrodzeniach urzędników sądowych
      weszły w życie kilka miesięcy temu. Widełki płacowe na przykład dla sekretarza
      sądowego zmieniły się - było od 1285 do ca 3100 zł miesięcznie, jest od 1500 do
      5200 zł miesięcznie.
    • istvan73 do redaktora idioty 05.11.08, 17:15
      gdyby pan redaktor nie był idiotą to by wiedział, że ustawy w Polsce nie biorą
      się z pomysłów ministrów ale musi ją uchwalić Sejm, zatwierdzić Senat, podpisać
      prezydent i opublikować w Dzienniku Ustaw. Jak na razie nic takiego nie miało
      miejsca, więc cały ten tytuł pan redaktor-idiota może sobie wsadzić w tylek. Tak
      się tylko podjudza społeczeństwo przeciwko sędziom. Gratuluję pomysłu.
    • johny5678 pazerność 06.11.08, 00:20
      To zadziwiające,jak bardzo pazerni potrafią być sędziowie.
      Już obecnie żyją na bardzo wysokim poziomie,a jeszcze im mało.
      Reszta ciężko pracujących obywateli ma się składać na nowego Mercedesa dla pana sędziego,albo na willę dla jego rodziny ?
      Ja jako podatnik nie zgadzam się na to.
      Wystarczy im to,co zarabiają dzisiaj.
      • lukassuss Re: pazerność 06.11.08, 08:41
        Do ziemekb - niestety "nasze prawa" to jedno a rzeczywistość pracy w sądzie to
        drugie. Myślę że każdy kto jest w temacie wie o co chodzi. Kolejny przykład jak
        coś ładnie wygląda na papierze... Oczywiście, wiem o nowym widełkach płacowych
        mówiących o płacach dla urzędników od 1,5 tys do 5 tyś. Tylko każdy kto zna
        realia tej pracy wie że to pic na wodę. Widełki są - I CO Z TEGO? Płace ani
        drgnęły od lat ! Zgodnie z szumnie zapowiadanymi "widełkami" urzędnik nadal może
        zarabiać te 1500 zł i często tak jest. I jak żyć i spłacać np. kredyt
        mieszkaniowy zarabiając takie "pieniądze"... Pracuję w sądzie od wielu lat a
        zarabiam niewiele więcej, zaraz po wejściu w życie "nowych widełek" dostaliśmy
        pisemka z informacją o tym fakcie i stwierdzeniem że płace pozostają bez zmian.
        I tak wygląda rzeczywistość.
        A propos obrażania - jest wielu sędziów dla których mam ogromny szacunek i jest
        wielu, którzy dla mnie są nikim. Bo sędzia to nie papierek i łańcuch, który się
        dostaje od Prezydenta. Trzeba mieć klasę i potrafić się zachować. Jest bardzo
        wielu dla których wiedzy i "ludzkości" mam podziw i są dla mnie autorytetem i
        wielu (szczególnie z "nowego pokolenia") bardzo aroganckich i z manią wielkości,
        którzy najwyraźniej nie dorośli do tego stanowiska. Szacunku wśród ludzi nie
        otrzymuje się z nominacją - trzeba sobie na niego zasłużyć...
        I nie mam nic przeciwko większym zarobkom sędziów. Uważam wręcz że ich zarobki w
        stosunku do prestiżu tego zawodu są śmiesznie niskie w skali choćby Europy. Ale
        od lat NIKT nie zauważa że Sąd to też kadra urzędnicza i sprawne jego
        funkcjonowanie zależy tez od tej kadry i jej współpracy z sędziami. Niech sędzia
        zarabia te 10 tys. - tylko czy urzędnik będzie wtedy zarabiał te np 5 tys?
        Przecież niby zgodnie z nowymi widełkami jest to możliwe - ale NIGDY się nie
        zdarzy...
        Obecnie są tylko wysokie wymagania i nic od pracodawcy. System szkoleń,
        świadczenia socjalne czy wsparcie dla pracowników praktycznie nie istnieje.
        Starzy, doświadczeni pracownicy uciekają z tej pracy a przyjmuje się
        niedoświadczonych, młodych dla których to tylko mały przystanek w dalszej
        karierze zawodowej. Zero odpowiedzialności i mega-krótkowzroczność. Tak wygląda
        teraz "polityka kadrowa" odnośnie urzędników. Ciekawe jak długo to wszystko
        jeszcze wytrzyma...
        • ziemekb Re: pazerność 06.11.08, 11:53
          @lukassus
          o widzisz, jak nie stosujesz zbyt skróconych skrótów myślowych, to
          wynika z tego że mówimy tym samym językiem; dodam jeszcze, że
          działania władzy wykonawczej są obliczone między innymi na skłócenie
          ze sobą sędziów, sędziów z urzędnikami etc etc. Zauważ, że taki
          właśnie głównie może być efekt wprowadzenia tych przepisów. Ja
          niezmiernię cenię pracę zaangażowanych i dobrze pracujących
          urzędników i takich jest większość. Łajzy i lenie znajdą się
          wszędzie,a poziom zarobków niestety przyciąga teraz często wyłącznie
          takich. Niestety, zdarzają się i wśród sędziów ludzie cierpiący
          na "chorobę łańcuchową", i mogą się zdarzyć głupcy i chamy też. Jak
          wśród ludzi. Jasne, że urzędnicy zarabiają za mało. Ale skoro tak -
          to coś róbcie, zamiast podśmiewać się po cichu (może to moja tylko
          obserwacja) z tego, że sędziowie protestują...
          @malgosia - tu nie podejmę szerszej dyskusji, bo to nie ten poziom.
          Nie wiem, jaki i gdzie ty zawód wykonujesz od tych 12 lat i ile razy
          w sądzie przez ten czas byłaś, ale niestety nie wiesz o czym do mnie
          rozmawiasz, a na dodatek obrażasz parę tysięcy sędziów w Polsce.
          Polecam lekturę przepisów prawa o ustroju sądów powszechnych i
          wykonawczych, tam znajdziesz odpowiedź na nurtujące cię zagadnienia -
          jakim prawem sędzia pracuje w domu (może takim, że chciałby ten dom
          od czasu do czasu zobaczyć, a w pracy w pięcioosobowym gabinecie o
          powierzchni na osobę zbliżonej do tej która przypada na więźnia w ZK
          nie napisze uzasadnienia, które adwokat, nie mówiąc o stronie, byłby
          w stanie przeczytać ze zrozumieniem). Nadprodukcja aplikantów
          sądowych zaś, ma umiarkowany wpływ na obsadę sądów, zważywszy
          niekonstytucyjność przepisów o asesorach i nie nominowanie ich już
          od dawna. Jakoś kolejki członków palestry się tu nie ustawiają.
          • lukassuss Re: pazerność 06.11.08, 14:33
            ziemekb ==> cieszę się że się zgadzamy. Tak a propos tylko działań na polu
            polepszenia warunków pracy i płacy urzędników - no cóż, tu jednak nie jest tak
            ładnie, nie oszukujmy się - sędziowie to trzecia władza, są niezawiśli i są
            nieporównywalnie większą siłą nacisku na ustawodawców, choćby pod tym względem
            czy samego prestiżu funkcji niż jakakolwiek grupa reprezentująca pracowników.
            Zresztą w sumie jedyna taka grupa to związki zawodowe pracowników sądu - o
            których nie mam osobiście najlepszego zdania i która raczej większych dokonań
            nie uświadczyła... Możliwości urzędników są więc bardzo mocno ograniczone, nie
            wspominając o tym, iż sam widzę, jak w sądach nadal pokutuje stare, PRL-owskie
            podejście "jak nie ten to inny" i nikt nie przejmuje się w najmniejszym stopniu
            faktem, że nie inwestowanie w doświadczoną kadrę to duży błąd. Pod tym względem
            nadal jesteśmy krajem X świata.
            Pozdrawiam
            • a2mt Re: pazerność 03.01.09, 08:57
              Dzisiaj jest 03.01.2009r. i nadal nie ma w tym kraju żadnego aktu
              normatywanego, z którego wynikałyby "wywalczone" przez sędziów
              podwyżki. Mam prośbę do dziennikarzy (oraz Pani prof. Staniszkis),
              by nie wprowadzali opinii publicznej w błąd twierdzeniami, że
              sędziowie otrzymali w 2008 lub 2009r. jakiekolwiek podyżki.
              Przeciętny obywatel słyszał już w 2008r. o kilku podwyżkach dla
              sędziów (25%, 1039 pln, 1000 pln) oraz o rzekomym płaceniu przez
              rząd za sędziów składek ZUS. Wszystkie te informacje to wierutne
              kłamstwo. Jak rząd mówi, że da - to mówi. Bez sparaliżowania wyborów
              niestety się nie obędzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka