jasio1231
17.12.08, 05:06
Telewizja kanadyjska wczoraj doniosla, ze konsul generalny RP w
Vancouver zostal zlapany wieczorem za jazde pod wplywem alkoholu.
Dwa pomiary wykazaly 2.6 promila alkoholu, czyli trzykrotne
przekroczenie legalnego limitu w kanadyjskiej prowincji Brytyjskiej
Kolumbii. Konsul mial ten "niefart", ze przytarl swoje sluzbowe
Volvo o samochod strazy pozarnej, po czym odjechal. Strazacy
wlaczyli sygnal i dopadli niesfornego kierowce, ktory utknal na
ulicy w wieczornym "korku". (nie mam tu na mysli korka od butelki).
Przesluchiwany przez policje zaczal zaslaniac sie immunitetem
dyplomatycznym.
Wedlug dzisiejszych doniesien, konsul przyznal sie w wywiadzie
telewizyjnym, ze wraca do Polski juz za cztery tygodnie.
Proponuje wyslac pana konsula na kuracje odwykowa do placowki
dyplomatycznej w ktoryms z krajow muzulmanskich, gdzie obowiazuje
zakaz spozywania alkoholu, a za zlapanie na goracym uczynku grozi
kara chlosty.
Zycze wszystkim Wesolych Swiat i Szczesliwego Nowego Roku.