Dodaj do ulubionych

Sponsorówki

11.01.09, 13:45
A rodzice, zamiast wychowywać swoje dzieci, wolą je hodować.

Czy 1 na 9 studentek w Polsce jest sponsorowana? Wątpię.

Czy dzisiejsze 14-latki, gdy zostaną studentkami, osiągną taki procent? Z całą
pewnością.


Rośnie nam pokolenie ludzi wyzutych z wartości, goniących za pieniądzem za
wszelką cenę (jak ich rodzice), nie mających szacunku do siebie.


I nie piszcie mi tu czasem o pokoleniu JP2 w katolickiej Polsce. Nie ma
katolickiej Polski. Jest Polska konsumpcyjna. A zamiast pokolenia JP2 jest
Pokolenie JP.


e.imagehost.org/0182/jp2.jpg
Obserwuj wątek
    • rorkdcr Re: Sponsorówki 11.01.09, 14:01
      Pokolenie JP2 nigdy nie istniało,tak samo jak nie istniało pokolenie J23 czy
      pollena 2000.Pokolenie jp2 to wymysł mediów po śmierci karola wojtyły i myślenie
      życzeniowe środowisk kościelnych.
      • z-zgrzyt przecież ten artykuł to totalne BZDURY 11.01.09, 15:03
        przecież ten artykuł to totalne BZDURY, autorki znalazły chwyciły temat
        poruszający emocje, i dalej większość to bzdury wyssane z brudnego palucha

        chętnych facetów na sponsorowanie jest wielu, to normalne, ale jak ktoś ma mózg,
        a autorki tych "książek" i artykułów nie mają, mają tylko parcie na kasę, to one
        są prostytutkami,

        jeżeli na ogłoszenie odpowiada 200-300 facetów, to proste, że połowa to robi bo
        nie ma co w domu robić, a druga liczy na nie wiadomo co, ale skoro tylu
        odpowiada, to znaczy, że nie ma TOWARU w dostatecznej ilości, dlaczego nie
        czytamy o anonsie skierowanym do dziewczyn, gdzie 200-300 odpowiada chętnych na
        sponsorowanie, bo w naszym kraju ten proceder to margines, skala nieduża, wynika
        to z mentalności i obyczajów społeczeństwa, dobrze to czy źle to inna bajka,

        co się dzieje po wyjeździe z kraju, tam panują inne obyczaje w tym względzie, i
        po wyjeździe, pewnie bywa różnie, ale to już inna sprawa, w Polsce ten proceder
        to tylko nieduży margines, wystarczy przejrzeć ogłoszenia, fora i chaty,

        • arahia1 No dokładnie tak. 11.01.09, 17:08
          Zgadzm się w 100%. Text o studentkach to w sumie "lajt", bo jakiś
          czas temu był wytwór dzienikarski o LICEALISTKACH. Wytwórca lansował
          tezę, że jakiś abstrakcyjny % (10? 20? nie pamiętam) licealistek
          puszcza się za kosmetyki albo kasę. Oczywiści robi to "po lekcjach",
          oczywiscie "rodziny nie mają pojęcia" a "dziewczynki są w domu
          wzorowymi córkami i uczennicami" oraz "nie mają wyrzutów sumienia".
          Gazeta to publikuje, podstarzai erotomani czytają o wyzbytych
          zahamowań lolitkach, które teoretycznie mogliby mieć za kasę i
          podniecają się niezdrowo.
          Innej funkcji tego typu produkcji nie widzę.
          • jazmig GW z wyjątku robi regułę 11.01.09, 19:11
            Tylko niewielki procent studentek uprawia różnego rodzaju
            prostytucję. Studia płatne nie są fabryką prostytucji, bo na te
            studia idą ludzie, którzy forsę na studia mają. Albo pracują w
            weekendy, albo rodzina płaci. Takie studentki nie mają głowy do
            sponsorów, bo mają konkretny cel w życiu.

            Wbrew sugestiom nieznanych socjologów, prostytuują się dziewczyny
            nie te, które miały jakieś problemy w rodzinie, typu dyscyplina
            itp., bo one nawet o czymś takim nie myślą. Prostytuują się
            dziewczyny bez wartości moralnych, dla których kasa jest
            najważniejsza. Tak wychowane dziewczyny są świetnym materiałem na
            prostytutki.

            Jednak autorki mają rację, ostrzegając kandydatki na prostytutki, że
            prostytucja będzie się im odbijała czkawką przez resztę życia.
            • elisabeth.vogel Re: GW z wyjątku robi regułę 11.01.09, 19:24
              nie sądzę, by autorce artykułu chodziło o dyscyplinę, raczej o
              patologiczną duscyplinę a teza o wyzbytych moralności osobach? takie
              zachwianie osobowości, bo bez tego chyba nie można zostac
              prostytutką nie bierze się zmikąd. jazmig napisał:

              > Tylko niewielki procent studentek uprawia różnego rodzaju
              > prostytucję. Studia płatne nie są fabryką prostytucji, bo na te
              > studia idą ludzie, którzy forsę na studia mają. Albo pracują w
              > weekendy, albo rodzina płaci. Takie studentki nie mają głowy do
              > sponsorów, bo mają konkretny cel w życiu.
              >
              > Wbrew sugestiom nieznanych socjologów, prostytuują się dziewczyny
              > nie te, które miały jakieś problemy w rodzinie, typu dyscyplina
              > itp., bo one nawet o czymś takim nie myślą. Prostytuują się
              > dziewczyny bez wartości moralnych, dla których kasa jest
              > najważniejsza. Tak wychowane dziewczyny są świetnym materiałem na
              > prostytutki.
              >
              > Jednak autorki mają rację, ostrzegając kandydatki na prostytutki,
              że
              > prostytucja będzie się im odbijała czkawką przez resztę życia.
              • poszeklu Ponoć to Palikot z Michnikiem, tego, tego, ... 13.01.09, 14:13
                GW napisala:
                "ponoć co dziewiąta dorabia sobie ciałem"

                Tyle w tym prawdy ile w moskiewskiej "Prawdzie"

                elisabeth.vogel napisała:

                > nie sądzę, by autorce artykułu chodziło o dyscyplinę, raczej o
                > patologiczną duscyplinę a teza o wyzbytych moralności osobach?
                takie
                > zachwianie osobowości, bo bez tego chyba nie można zostac
                > prostytutką nie bierze się zmikąd. jazmig napisał:
                >
                > > Tylko niewielki procent studentek uprawia różnego rodzaju
                > > prostytucję. Studia płatne nie są fabryką prostytucji, bo na te
                > > studia idą ludzie, którzy forsę na studia mają. Albo pracują w
                > > weekendy, albo rodzina płaci. Takie studentki nie mają głowy do
                > > sponsorów, bo mają konkretny cel w życiu.
                > >
                > > Wbrew sugestiom nieznanych socjologów, prostytuują się
                dziewczyny
                > > nie te, które miały jakieś problemy w rodzinie, typu dyscyplina
                > > itp., bo one nawet o czymś takim nie myślą. Prostytuują się
                > > dziewczyny bez wartości moralnych, dla których kasa jest
                > > najważniejsza. Tak wychowane dziewczyny są świetnym materiałem
                na
                > > prostytutki.
                > >
                > > Jednak autorki mają rację, ostrzegając kandydatki na
                prostytutki,
                > że
                > > prostytucja będzie się im odbijała czkawką przez resztę życia.
            • kasamoto A skąd Ty to wiesz ... ??? 15.02.09, 14:34
              A skąd wiesz? Jedni mają, zarabiają, a inne zarabiają prostytucją.
              Ani Ja, ani Ty tego nie wiesz dokładnie ile. Trzeba by zrobić
              miarodajne statystyki. W dodatku trudno zdefiować co to jest ta
              prostytucja (sponsoring). Gdzie się zaczyna i kończy, prawda? Jak
              dziwczyna chodzi z bogatym facetem, który jej kupuje prezenty, to
              już jest sponsoring??? Gdzie to się zaczyna? Bardzo trudno
              określić, sprawa czysto umowna, nie do ścisłego ustalenia.
              Ale faktem jest, że jeszcze nie dawno dziwczyny pracujące uchodziły
              za często prymitywne. Powstał więc popyt na te z klasą i mamy
              więcej studentek. Naturalne, popty czyni podaż. Moim zdaniem, uwagi
              w tym artykule są całkiem ciekawe. Ale zawsze można się czepiać
              jakiś szczegółów.
        • 1maruti1 Re: przecież ten artykuł to totalne BZDURY 11.01.09, 17:16
          Sluszna uwaga.

          100 000 studentek x 200-300 facetow to 20-30 mln. Oczywiscie czesciowo by sie
          pokrywali, wiec mowimy raczej o 5-10 mln facetow, ale i tak - czy wy wierzycie,
          ze jest tylu facetow w Polsce, których a) stac na utrzymanka; b) chcą
          utrzymankę; c) szukaja w sieci?
          • koala_tralalala Re: przecież ten artykuł to totalne BZDURY 11.01.09, 23:07
            Dziecko, przeciez zaden chetny na dziewczyne nie ogranicza sie do
            wyczekiwania na odpowiedz jednej kandydatki, tylko wysyla swoja
            oferte dziesiatkami!
        • edcyryl Re: przecież ten artykuł to totalne BZDURY 11.01.09, 17:20
          wstretny artykul napisany chyba przez kogos "kochajacego
          inaczej",ale tak bylo zawsze,bo ludzka podlosc jest znana od
          wiekow; za komuny byl taki niby kawal: kto to jest studentka? jest
          to detka,ktora stu studentow dmucha; owszem jest teraz taki
          trend,ze w prasie,czy w internecie zwlaszcza pojawiaja sie takie
          putany,ktore szukaja frajerow,aby ich oskubac z kasy; rowniez
          goscie na odpowiednich stanowiskach,ktorzy naduzywaja swojej wladzy
          aby wykorzystac kobiety;jak pisal poeta:"ideal siegnal bruku"
        • kasamoto Błędnie myślisz, oczywista demagogia! 15.02.09, 14:26
          Piszesz że jak na ogłoszenie dziewczyny odpowiada 200 facetów, to
          analogicznie na ogłoszenie faceta powinno odpowiedzieć 200 kobiet.
          A dlaczego??? co? Skad ta symetria? Nie zastanowiłeś się nad tym?
          To ci odpowiem. Przecież jedna dziewczyna może obsłużyć 100 facetów
          w ciągu miesiąca. To po pierwsze. A po drugie, kto mówi że popyt
          dokładnie odpowiada podaży? Tak nie jest. A ponadto, to jeszcze
          kwestia ceny (i zarobków facetów). Gdyby dziewczyny znacząco
          obniżyły stawki, to by się znalozło jeszcze więcej chętnych, dużo
          więcej. Oczywiście, niektórzy liczą, że może jakoś się uda, sama
          rozmowa może wielu sprawiać przyjemność, czy kontakt wirtualny. To
          naturalny biologiczny instykt, jak w stadzie, gdzie hormony
          szaleją, tylko teraz to jest wplecione w naszą nowoczesną
          cywilizację (głównie chodzi o internet). Wielu ludzi jakoś próbuje,
          jeden tego inny czego innego, to podnieca (może często nie zdrowo).
          A moim zdaniem, autorka robi ciekawe spostrzeżenia. Może nie
          zauważyłeś tego co bardziej istotne. Pozdrawiam.
    • marcowroc Takie studentki, jak ja papież 11.01.09, 14:03
      Nazywajmy rzeczy po imieniu; kurtyzana na dokształcie, a nie studentka! Studentka jest na tyle niegłupia, że się dostała na dzienne i zdobyła stypendium!
      • babaqba Re: Takie studentki, jak ja papież 11.01.09, 14:11
        Nie martw się, papież też był "dmuchanym intelektualistą". Poza
        lizusami nikt nie widzi w jego "dziełach" niczego wartego uwagi. Zmień
        zainteresowania, wyzbądź się katolickiej pogardy dla bliźniego i już
        świat stanie się przyjaźniejszy!
        • sabriel Re: Takie studentki, jak ja papież 11.01.09, 14:23
          Potwornie głupie te dziewczyny.Co z tego,że niby wykształcone jak trudnią się
          prostytucją.I ta naiwność, że wśród klientów znajdzie się męża. Z takimi to się
          chodzi do łóżka, a nie z nimi żeni.
          • darekvtb Re: Takie studentki, jak ja papież 22.01.09, 08:23
            Znajoma z mojej grupy wyszla za maz za jednego ze swoich klientow.
            Po roku urodzila dziecko. Z kim jest teraz - nie wiem..
        • keradk Re: Takie studentki, jak ja papież 11.01.09, 16:45
          za to twoja pogarda jest super. A nie liczac "dzieł" lenina lub co
          najmniej urbana to innych książek w zyciu nie widziałeś.

          Zawsze mnie śmieszy ten niesamowity jad wylewany na Jana Pawła II
          przez ludzi pokroju urbana, którzy samemu bedac bardzo
          inteligentnymi, są w stanie pojąc jak bardzo lepszy od nich był. Nie
          dał się kupić przez bezpieke, choc zlote góry obiecywali. stąd ta
          nienawiść. Objaw małości... przy was nawet kaczory to giganty. wy
          lewackie mikroby. TFU!
        • nierzytbaum prasa donosi, prasa tworzy 30.01.09, 11:57
          1. nazywajmy rzeczy po imieniu. "sponsoring" to po prostu prostytucja. tak jak "wojna z terroryzmem" to sankcjonowany terroryzm, tak jak obecna "humanitarna wojna" na bliskim wschodzie to po prostu ludobójstwo, zaś obecny "kryzys ekonomiczny" to po prostu zamach pewnych grup na obecny porządek świata.
          2. wyolbrzymianie zjawisk marginalnych służy tylko ich powiększaniu. dobrym przykładem jest skoordynowane donoszenie przez "światowe" media o terroryźmie (ofiar), antysemityźmie, itp, kryzysach wszelkiej natury, z których to kampanii każda prowadziła do zamierzonych rezultatów w świadomości mas. każde, jakiekolwiek zjawisko, można wykreować do monstrualnych rozmiarów. moc słowa pisanego/z megafonów jest ogromna. kontrola nad środkami masowego przekazu to kontrola nad zachowaniem mas.
          3. trzymajmy się spraw ważnych. prostytucja jest tylko jednym z symptomów ważniejszego problemu.
          • kvz Re: prasa donosi, prasa tworzy 02.02.09, 10:04
            Pierwszy sensowny wątek w tym temacie!!!!! Brawo!!!! Podzielam zdanie w
            całości... :) A w wolnej chwili obejrzyjcie sobie filmik na popularnym portalu
            multimedialnym zatytułowany "The men behind Barack Obama" :D Trochę wam się
            wyjaśni dlaczego USA nagle postanowiły zainteresować się Pakistanem... :) I
            dlaczego o somalijskich piratach nagle zrobiło się głośno choć plądrują statki
            od kilkudziesięciu lat!!!! Zmierzamy na skraj przepaści idąc ślepo za jedynym
            agresorem na naszym globie!!!! :) Szkoda, że większość tego nie widzi. Nie chce
            widzieć, bo tak wygodniej... :)
      • wojna71 Re: Takie studentki, jak ja papież 11.01.09, 14:23
        No to coraz więcej przykładów na ograniczenie dostępu do studiów. Bo po co mi
        taka pani socjolog, prawnik jak zdobyła wykształcenie przez łóżko. Oj sorry bo
        zaraz mnie skarcą nie przez sex bo większość takich spotkań kończy się wiadomo
        gdzie. Może czas dać święty spokój z krytykowaniem prostytucji jak się nie da?
        • zigzaur A najśmieszniej będzie, gdy sponsor czyli 11.01.09, 17:12
          przedsiębiorca zostanie skontrolowany przez urzędniczkę ze skarbówki, swoją byłą ...
          • wojna71 Re: A najśmieszniej będzie, gdy sponsor czyli 11.01.09, 18:56
            Jak nie zbankrutuje wcześniej.
          • cagiva Re: A najśmieszniej będzie, gdy sponsor czyli 14.01.09, 19:26
            zigzaur napisał:

            > przedsiębiorca zostanie skontrolowany przez urzędniczkę ze
            skarbówki, swoją był
            > ą ...

            a ja mysle ze to moze wcale nie byc dla przedsiebiorcy smieszne ;))))

            zwlaszcza jesli wymienil ja kiedys na nowszy model ;)
      • seahorse1 Re: Takie studentki, jak ja papież 05.02.09, 09:43
        marcowroc napisał:

        > Nazywajmy rzeczy po imieniu; kurtyzana na dokształcie, a nie
        studentka! Studen
        > tka jest na tyle niegłupia, że się dostała na dzienne i zdobyła
        stypendium!



        Studiuję zaocznie, bo jestem kobietą pracującą, do tego samotną
        matką. Mimo to jestem "na tyle niegłupia", że mam średnią 4,8 i
        stypendium najwyższe z możliwych. Więc ostrożnie z tego typu
        wartościowaniem, kolego!
    • pyknik Sponsorówki 11.01.09, 14:19
      Co wy tu piszecie, żetelność tego artykułu jest zdumiewająca. Nie wiem czy na dobrej państwowej uczelni ten stosunek ne wynosi 1:500
      • jednorazowy3 Re: Sponsorówki 11.01.09, 15:15
        "żetelność" ?

        :D
      • arahia1 no właśnie: biene burdele. 11.01.09, 16:58
        rozwala mnie to pitolenie. 1/10, 1/9, może 1/2 ?!
        Może poprostu wszystkie kobiety to dziwki?

        Autorów "analizy" jakoś nie razi zestawienie tezy, że niemal nie da
        się odejść od sponsoringu i ostatecznie ląduje się w agencji z tym,
        że niby 1/9 studentek ma sponsora. A z tego wynika, że ok. 10%
        kobiet po studiach wyższych ostatecznie pracuje w agencjach!!!!
        Matko- z każdego rocznika! Ile kobiet rocznie kończy studia?
        To jest dramat: burdele lada dzień pękną w szwach!
        • cagiva Re: no właśnie: biene burdele. 14.01.09, 19:29
          > Autorów "analizy" jakoś nie razi zestawienie tezy, że niemal nie
          da
          > się odejść od sponsoringu i ostatecznie ląduje się w agencji z
          tym,
          > że niby 1/9 studentek ma sponsora.

          Ty chyba pracujesz w ZUSie ? ;))))

    • annan11 Sponsorówki 11.01.09, 14:26
      studia skończyłam baaaaardzo dawno temu... klimat agencji towarzyskiej jest mi
      obcy... mam jednego sponsora ale tez i dobrego znajomego, świetnego kochanka,
      trochę przyjaciela i wcale przy nim nie czuję się jak prostytutka sprzedająca
      swoje ciało, a on wcale nie płaci za seks.
      • piotrek_meteorolog Re: Sponsorówki 11.01.09, 14:55
        Jak ci nie płaci za seks to jaki to sponsor? A za co ci płaci?
      • elmerm Re: Sponsorówki 11.01.09, 14:57
        annan11 napisała:

        > trochę przyjaciela i wcale przy nim nie czuję się jak prostytutka sprzedająca
        > swoje ciało, a on wcale nie płaci za seks.



        LOL
        hahahahah

        naprawde w to wierzysz?? ;>
        • wojna71 Re: Sponsorówki 11.01.09, 15:00
          elmerm napisał:

          > annan11 napisała:
          >
          > > trochę przyjaciela i wcale przy nim nie czuję się jak prostytutka sprzeda
          > jąca
          > > swoje ciało, a on wcale nie płaci za seks.
          >
          >
          >
          > LOL
          > hahahahah
          >
          > naprawde w to wierzysz?? ;>

          Dlaczego jak ma duże koneksje i jest zamożny to może jej załatwić różne sprawy ,
          a ona z nim sypia. Trochę kupi jej prezentów w postaci samochodu, biżuterii i
          tak było i będzie. Przykre ale na jedno wychodzi.
      • elisabeth.vogel Re: Sponsorówki 11.01.09, 16:33
        no to może po prostu masz kochanka, a nie sponsora?
      • patriota51 Re: Sponsorówki 27.01.09, 18:00
        annan11 napisała:

        > studia skończyłam baaaaardzo dawno temu... klimat agencji
        towarzyskiej jest mi
        > obcy... mam jednego sponsora ale tez i dobrego znajomego,
        świetnego kochanka,
        > trochę przyjaciela i wcale przy nim nie czuję się jak prostytutka
        sprzedająca
        > swoje ciało, a on wcale nie płaci za seks.

        a za co placi?
      • kasamoto No właśnie... ty tego nie czujesz! Ciekawe. 15.02.09, 16:45
        I tu wyraźnie widać że jest bardzo płynna granica. Czy to już
        sponsoring czy nie. Więc bardzo trudno oszacować ilość (jedna na
        dziewięć, może nawet dużo więcej). Takie zjawisko na pewno
        występuje. Jeszcze nie dawno dziewczyny z agencji były uważane za
        prymitywne generalnie, no to teraz mamy więcej studentek, bo
        powstał taki popyt. Agencje też się rozwijają. Klient twój Pan.
        Może w końcu kiedyś skorzystam, skoro taka fachowa obsuga. Zaczyna
        mnie to pociągać. Ciekawe, jeszcze nigdy nie korzystałem z takich
        usług. Ale nigdy nie mów nigdy...:)
    • rtd5rtd Jestem pewien ze na Informatyce jest zero kurewek! 11.01.09, 14:35
      Dodatkowo po co ci wyzsze wykszalcenie zeby byc prostytutka :D ???

      Ekonomicznie bylo by zaczac sie prostytulowac od 16 roku zycia czy kiedy to jest legalnie. Aby zmaksymalizowac zysk. Pracowac do kiedy sie da, podejrzewam ze to ok 35 lat i isc na emeryture skoro to dobrze platny zawod.



      • zocha14 Re: Jestem pewien ze na Informatyce jest zero kur 11.01.09, 15:06
        Zzzzzzzzzenujace Wyssany z palca artykul. Soponsoring wśród
        studentek jest zjawiskiem marginalnym i każdy kto studiuje lub
        niedawno ukonczyl studia o tym wie. Zjawisko marginalne bez względu
        na uczelnie.
        Smutne jest to, ze po raz kolejny bez powodu gnoi się kobiety. Nie
        dosc ze Polityka zniza się do poziomu szamba to GW probuje jej
        wtorowac.
        Szkoda, ze przy okazji nie unurzaja w g szanownych sponsorow.
        • az.mail Re: Jestem pewien ze na Informatyce jest zero kur 11.01.09, 15:16
          Ty pewnie całe studdia przesiedziełęś w ... bibliotece?
        • elisabeth.vogel Re: Jestem pewien ze na Informatyce jest zero kur 11.01.09, 16:38
          ja jakoś też zadnej z moich koleżanek nie podejrzewam o taką
          profesję i to bardzo ciekawe, że nad zjawiskiem panów - ku...szy
          nikt jakoś nie duma...?
        • keradk Re: Jestem pewien ze na Informatyce jest zero kur 11.01.09, 16:48
          obudz sie zocha...przecie sami są sponsorami! tyle że to GW, wiec tu
          sie raczej chłopców sponsoruje. Nooo Łuczywo z Rapaczyńską moze małe
          15 letnie dziewczynki sponsorują.
        • nikodem_73 Re: Jestem pewien ze na Informatyce jest zero kur 11.01.09, 17:10
          Pomijając ten detal, że także uważam artykuł za kreowanie rzeczywistości, to
          jestem ciekaw w którym miejscu "gnoi" on kobiety?
          • zocha14 Re: Jestem pewien ze na Informatyce jest zero kur 11.01.09, 19:04
            Jak sam stwierdziles „uważam artykuł za kreowanie rzeczywistości”,
            kreowanie rzeczywistosci ublizajacej kobietom.
            Szkoda, ze przy okazji jakos nie zajakna się na temat wspanialych
            mezczyzn korzystajacych z tych uslug.

            Tak jakos raz na jakis czas przypomina sie czytelnikom o "problemie"
            jak to Polki wybieraja szybki pieniadz za seks... Gejsze znad Wisly,
            Najstarszy zawod na Wyspach, Sponsorowane itd itp
            • elisabeth.vogel Re: Jestem pewien ze na Informatyce jest zero kur 11.01.09, 19:16
              zocha14 napisała:

              > Jak sam stwierdziles „uważam artykuł za kreowanie rzeczywistości”,
              > kreowanie rzeczywistosci ublizajacej kobietom.
              > Szkoda, ze przy okazji jakos nie zajakna się na temat wspanialych
              > mezczyzn korzystajacych z tych uslug.
              >
              > Tak jakos raz na jakis czas przypomina sie czytelnikom
              o "problemie"
              > jak to Polki wybieraja szybki pieniadz za seks... Gejsze znad
              Wisly,
              > Najstarszy zawod na Wyspach, Sponsorowane itd itp

              dokładnie tak jest, zaciekłe ataki, ale jakby się trafila okazja to
              każdy by pewnie skorzystal, choćby chciał czy nie, bo z samokontrolą
              w tej kwestii miewają panowie problemy...
              • nikodem_73 Re: Jestem pewien ze na Informatyce jest zero kur 13.01.09, 20:13
                Wybacz, ale Twoje złe doświadczenia z mężczyznami (bo na czymś musisz opierać
                swoje tezy) mają się nijak do rzeczywistości.
            • nikodem_73 Re: Jestem pewien ze na Informatyce jest zero kur 13.01.09, 20:12
              No to twierdzę, że artykuł gnoi łysych. I też nie wskażę w którym miejscu.

              Masz w tym artykule choć słowo potępienia dla tego co one robią? A może to TY
              potępiasz to co robią i tylko próbujesz "znaleźć winnego"?
              • zocha14 Re: Jestem pewien ze na Informatyce jest zero kur 13.01.09, 22:10
                „Dziewczyna wmawia sobie, że oddawanie swego ciała za pieniądze
                tylko jednemu mężczyźnie to nic zdrożnego.”
                Dla wyjasnienia - nie burzy mnie ze ktos się prostytuuje, burzy mnie
                klamliwe sugerowanie jakoby zjawisko to mialo inny rozmiar niż w
                rzeczywistosci i tego typu sugerowanie jest obrazliwe dla kobiet.
                • nikodem_73 Re: Jestem pewien ze na Informatyce jest zero kur 14.01.09, 11:48
                  Skoro nie "burzy" Cię, że ktoś się prostytuuje to jak może "burzyć" Cię rozmiar
                  zjawiska? Jeśli coś nie jest haniebne dla jednostki to jak może być obraźliwe
                  dla kobiet?
                  • zocha14 Re: Jestem pewien ze na Informatyce jest zero kur 16.01.09, 20:30
                    Prostytuowanie sie jest dobrowolnym wyborem jednostki. Wyborem,
                    ktory lezy w granicach jej wolnosci.

                    Klamliwe przypisywanie tej czynnosci jakiemus tam ogolowi (np co
                    dziewiatej studentce) jest obrazliwe czytaj przypisuje sie im
                    rzeczy/wybory ktorych nie dokonuja, w tym przypadku prostytuowanie
                    sie. Stad prosta droga do budowania stereotypow.

                    To, ze nie oburza mnie czyjes prostytuowanie sie to nie znaczy ze
                    nie oburzyloby mnie gdyby ktos sugerowal, ze sie prostytuuje.
                    • nikodem_73 Re: Jestem pewien ze na Informatyce jest zero kur 31.01.09, 01:42
                      Po pierwsze jesteś niekonsekwentna. Skoro jednej osobie ów wybór nie ujmuje to
                      nie ujmuje on także dwóm, trzem, dziesięciu a nawet milionie osób.

                      Po drugie - czyli uważasz za obraźliwe "kłamliwe przypisywanie czynności". Mhm.
                      Czyli gdyby napisano, że "100% studentek się nie prostytuuje" też byłoby
                      obraźliwe? No chyba tak skoro prostytucja w tym wypadku jest kwestią wyboru
                      jednostki i jako-taka potępieniu nie podlega...

                      Po trzecie. Jesteś hipokrytką. Bo niby dlaczego oburza Cię sugerowanie komuś
                      prostytucji, skoro prostytucja Cię nie oburza? Jak może oburzać Cię sugerowanie
                      komuś czynu, który jako taki nie jest godny oburzenia?
        • rowerzysta.3 Re: Jestem pewien ze na Informatyce jest zero kur 17.01.09, 00:04
          "Soponsoring wśród
          > studentek jest zjawiskiem marginalnym i każdy kto studiuje lub
          > niedawno ukonczyl studia o tym wie."
          A niby skąd każdy ma to wiedzieć? Przeciez jesli dziewczyna ma sponsora to nie ogłasza tego na tablicy ogłoszeń na uczelni. Taki fakt sie ukrywa. A może ty przeprowadziłas jakies badania i wiesz że to jest marginalne zjawisko. A może ucza tego na studiach skoro twierdzisz że wie o tym każdy kto skończył studia lub jeszcze studiuje.
          Podaj jakieś konkrety, bo twoja argumentacja jest analogiczna do argumentacji "nie , bo nie"
      • uburama Ale jak już się zdarzy to z jakim czasem dostępu! 11.01.09, 17:07
        • rtd5rtd dobre dobre! 12.01.09, 20:38
          heheh
      • rowerzysta.3 Re: Jestem pewien ze na Informatyce jest zero kur 17.01.09, 00:06
        To że na informatyce studiuje większość mężczyzn nie oznacza że nie ma sponsoringu. Kurewek moze nie ma, ale żigolaki zdarzaja się.
        • kasamoto Pewnie jest mało, to możliwe, bo...; 15.02.09, 14:42
          A dlaczego? Bo często umieją same inaczej zarobić. Informatyka daje
          możliwości, co prawda nie takie jak kiedyś, ale zawsze. A czy są
          dokładnie to nie wiemy. Ponadto, jest płynna granica, kiedy to
          jest. Jak "chodzi z bogatym" i z tego czerpie pewne korzyści, to
          jest, czy nie? trudno powiedzieć. Może tez dlatego że mało jest
          naprawdę ładnych. Nie wiem jak teraz, ale chyba nie jest to
          kopalnia tych najpiękniejszych, choć oczywiście wyjątki się
          zdarzają. To jasne, nie tędy droga, w ich przypadku.
    • swinton Daje sie xxxx 11.01.09, 14:40
      .
    • magda321.0 Sponsorówki 11.01.09, 14:48
      rowniez studia mam dawno za sobą. Był czas, że straciłam pracę i trochę nie
      mogłam się z tego podnieść. Znalazłam sponsora choc bardziej nazwałabym go
      przyjacielem, opiekunem, pomocną duszą. I był jeden przez dłuższy czas.
      Sponsorowanie studentek to trochę juz nudny temat... może temat kobiet po
      30tce, 40tce, ktore nagle nie mają pracy albo mąz ja traci... i decyzja o
      takim zdobyciu pieniędzy, ktoa nawet przez mysl nie przemknęła w wieku
      studenckim...
      • patriota51 Re: Sponsorówki 27.01.09, 17:53
        magda321.0 napisała:

        > rowniez studia mam dawno za sobą. Był czas, że straciłam pracę i
        trochę nie
        > mogłam się z tego podnieść. Znalazłam sponsora choc bardziej
        nazwałabym go
        > przyjacielem, opiekunem, pomocną duszą. I był jeden przez dłuższy
        czas.
        > Sponsorowanie studentek to trochę juz nudny temat... może temat
        kobiet po
        > 30tce, 40tce, ktore nagle nie mają pracy albo mąz ja traci... i
        decyzja o
        > takim zdobyciu pieniędzy, ktoa nawet przez mysl nie przemknęła w
        wieku
        > studenckim...


        jak ktos decyduje sie na tzw.studia ,to moznaby pomyslec ,ze chce
        zarabiac glowa a nie dupa
    • elmerm Sponsorówki 11.01.09, 14:48
      zwykłe zakompleksione prostytutki których nie chce żaden normalny chłopak to
      sobie szukają bogatych sponsorów którzy potrzebują szybkiego seksu na każde
      zawołanie... kiedyś otwarcie mówiono na to prostytucja teraz poprawność wymaga
      użycia słowa sponsoring...
      ciekawe czy za kilka lat będą szczęśliwe i będą mogły spojrzeć w lustro

      przykre....
      • wojna71 Re: Sponsorówki 11.01.09, 14:57
        Powinniście obejrzeć serial "firefly" w przyszłości taki rodzaj prostytucji jest
        normalką. To dlaczego nie można teraz tak pozostawić.
        • elmerm Re: Sponsorówki 11.01.09, 15:03
          wojna71 napisał:

          > Powinniście obejrzeć serial "firefly" w przyszłości taki rodzaj prostytucji jes
          > t
          > normalką. To dlaczego nie można teraz tak pozostawić.


          ok ale dlaczego za wszelka cene nie chca aby mowic na nie ku... skoro nimi sa??
          • wojna71 Re: Sponsorówki 11.01.09, 17:37
            Mnie się pytasz? Ja i ty wiem jak to się nazywa, tylko konwenanse nie pozwolą na
            upublicznienie. Prawdopodobnie wiele córek polityków uprawia podobny styl życia
            i nikt nie chce o tym powiedzieć bo stracą poparcie u elektoratu. Czyli obłuda
            taka sam jak za komuny lub za sanacji przedowjennej. Przecież sam Piłsudski wzór
            prawicy miał kilka kochanek, ale o tym sza bo to obraza.
      • qdx Re: Sponsorówki 11.01.09, 15:12
        Jak napisałeś "poprawność wymaga użycia słowa sponsoring..." za kilka lat
        przejdziemy nad tym do porządku dziennego a w zasadzie już teraz na niewielu
        ludziach robi to jakiekolwiek wrażenie. Ot zwykłe szmaty. Żal tylko gościa,
        który po ślubie będzie wierzył że ma piękną wykształconą żonę. To nic że miała
        więcej ch.... w ustach niż my klusek zjedliśmy...
        • elmerm Re: Sponsorówki 11.01.09, 15:24
          qdx napisał:

          > Jak napisałeś "poprawność wymaga użycia słowa sponsoring..." za kilka lat
          > przejdziemy nad tym do porządku dziennego a w zasadzie już teraz na niewielu
          > ludziach robi to jakiekolwiek wrażenie. Ot zwykłe szmaty. Żal tylko gościa,
          > który po ślubie będzie wierzył że ma piękną wykształconą żonę. To nic że miała
          > więcej ch.... w ustach niż my klusek zjedliśmy...



          no zal ale takie rzeczy zawsze wychodza w najmniej oczekiwanym momencie :D
          czesto znajdzie sie jakas zazdrosna kolezanka kolega czy zwyczajne zrzadzenie
          losu i "szczescie" sie rozpada :D

          fajnego spokojnego i dostatniego życia "życze" wszystkim utrzymankom i oby los
          wam kiedys za to odpłacił z nawiązką
          • delfina77 Ale czemu wy sie wyzywacie na tych kobietach? 11.01.09, 17:13
            Ich zycie, ich moralnosc, ich sprawa! A facet, ktory korzysta z uslug
            prostytutek jest w porzadku? Co za hipokryzja
            • nikodem_73 Re: Ale czemu wy sie wyzywacie na tych kobietach? 11.01.09, 17:17
              Hmmm... jeśli w jednym zdaniu piszesz "Ich zycie, ich moralnosc, ich sprawa!" to
              rzucając się w następnym na facetów korzystających z ich usług jesteś nieco
              niekonsekwentna.
              • delfina77 Re: Ale czemu wy sie wyzywacie na tych kobietach? 11.01.09, 17:22
                Ja sie na nich nie rzucam:) Ale razi mnie to, ze wiekszosc osob tu komentujacych
                zwraca uwage tylko na postepowanie tych dziewczyn i potepia je, a nie widzi nic
                zlego w 'sponsorach' - przeciez ich zachowanie jest rownie niemoralne, czyz nie?
                Jesli juz patrzymy w tych kategoriach
                • nikodem_73 Re: Ale czemu wy sie wyzywacie na tych kobietach? 11.01.09, 17:26
                  Wiesz... Ja tam akurat nikomu w łóżko nie zaglądam. Jeśli robi to co robi z
                  własnej i nieprzymuszonej woli to jest jego/jej sprawa.

                  Facetów, którzy korzystają z takich usług nie rozumiem (i nie czuję się na
                  siłach oceniać ich moralnie), a kobiet to chyba nigdy nie rozumiałem en masse
                  (więc ocena moralna ich postępowania tym bardziej byłaby nie na miejscu).
                  • delfina77 Re: Ale czemu wy sie wyzywacie na tych kobietach? 11.01.09, 17:36
                    Moj pierwotny komentarz dotyczyl wypowiedzi forumowicza Elmerm, ktory zyczyl tym
                    dziewczynom wszystkiego co najgorsze w zyciu (w podobnym duchu jest wiekszosc
                    innych wypowiedzi). Dlatego bardzo mnie zadziwia takie jednostronne postrzeganie
                    sprawy. Ja sama sponsoringu nie popieram wiec nikogo nie sponsoruje ani nie daje
                    sie sponsorowac, ale nic mi do tego jak zyja inni
                    • adam81w Re: Ale czemu wy sie wyzywacie na tych kobietach? 11.01.09, 21:20
                      Nie wiem czy ja się wyżywam na nich. Faktem jest, że biorą kasę za coś takiego i
                      że jest to ohydne. One na tym zarabiają. Ci faceci nie. Gdyby jakiś facet brał
                      kasę od jakiejś sponsorki za seks pisałbym to samo. Ogólnie naturalnie taka
                      relacja sposnor-sponsorówka/sponsorowany jest moralnie zła. Choć wg mnie gorsze
                      są tu te studentki od sponsora. Chyba nikt ich nie zmusza do tych zachowań? Same
                      się decydują.

                      I nie ma nic sprzecznego między "nic mi do tego jak zyją inni" a napisaniem
                      własnego zdania na dany temat.
                      • polska_baba Ależ to mężczyzn nikt nie przymusza. Robią co chcą 12.01.09, 18:56
                        Branie kasy za seks jest be, a dawanie cacy? Ciekawa koncepcja moralna.
                        Część z tych dziewczyn jest pod dużą presją, bo chcą studiować (co jest ważne dla ich przyszłości), a ich rodziców nie stać na ponoszenie kosztów tych studiów.
                        Natomiast mężczyzn absolutnie nic nie przymusza do kupowania usług seksualnych. Absolutnie nic poza popędem seksualnym.
                        Usprawiedliwić to można jedynie uznając, że mężczyzna nie jest panem własnego ciała. Innymi słowy rządzi nim wacek. Niektórzy pewnie tak mają.
                        Żałosne.
                        Inni płacą za namiastkę miłości, bo nie potrafią stworzyć prawdziwego związku z kobietą.
                        Jeszcze bardziej żałosne.
                        • kszysztoferson Interesujace!!! 17.01.09, 21:31

                          > Usprawiedliwić to można jedynie uznając, że mężczyzna nie jest panem własnego c
                          > iała. Innymi słowy rządzi nim wacek. Niektórzy pewnie tak mają.
                          > Żałosne.
                          Ciekawe. Jeśli facetem "rządzi wacek" to jest żałosny. Jeśli kobieta ma huśtawkę
                          nastrojów, to facet musi to znosić bo ona ma "te dni" i to nie jest żałosne
                          tylko "naturalne";) To jest dopiero ciekawa koncepcja moralna:)
                        • eit_hel Re: Ależ to mężczyzn nikt nie przymusza. Robią co 28.01.09, 00:49
                          Usprawiedliwianie prostytucji chęcią studiowania przy kiepskich warunkach materialnych jest wg mnie błędem. Po pierwsze studia nie są warunkiem koniecznym do życia i tu pojawia się pierwsza możliwość wyboru. Po drugie są inne sposoby na sfinansowanie. Sama jestem w takiej sytuacji. Nie mogę liczyć na pomoc materialna rodziców, sama się utrzymuję pracując, co przy codziennych zajęciach na uczelni nie jest tak łatwą sprawą. Jako, że są to studia wieczorowe, płacę za nie 5 tys rocznie. Są to moje drugie studia, nikt mnie do nich nie zmuszał, a mimo to były moim marzeniem od wielu lat, lat wielkim, że na ich sfinansowanie wzięłam kredyt studencki. Wiem,że będę go spłacać przez długie lata, a jednak był to mój własny wybór i nawet przez głowę nie przeszła mi myśl o prostytucji. Te dziewczyny tak samo mają wybór, dlatego sądzę, że czynnik finansowy ma drugorzędne znaczenie przy podejmowaniu takiej decyzji. Coś musiało u nich zaszwankować już wcześniej, w procesie wychowywania. I nie sądzę, żeby wybierały one łatwiejszą drogę na zdobycie pieniędzy czy wykształcenia. Może szybszą, ale nawet jeśli ktoś lubi sex, to wątpię, żeby czerpał z tego wiele satysfakcji w większości przypadków, szczególnie, że konsekwencje takich działań, też mogą się ciągnąć za taką osobą przez wiele lat (zupełnie jak kredyt).
                          Jeśli natomiast chodzi o mężczyzn korzystających z tego rodzaju usług to bez względu na to, czy są kawalerami czy też żonaci (choć zachowanie tych drugich jednak potępiam, zdrada to zdrada) to myślę, że znacznie lepiej będzie wydać pieniądze na jakąś terapię, która nauczy ich komunikowania partnerkom swoich potrzeb i zbliży ich do siebie, lub w przypadku samotnych nauczy ich wchodzenia z kobietami w bliższe uczuciowo relacje.
            • kasamoto Re: Ale czemu wy sie wyzywacie na tych kobietach? 15.02.09, 15:15
              delfina77 napisała:

              > Ich zycie, ich moralnosc, ich sprawa! A facet, ktory korzysta z
              uslug
              > prostytutek jest w porzadku? Co za hipokryzja

              No właśnie, tu jest duża różnica. Bo sponsor może sobie z tego nie
              zdawać sprawy. I bardzo często tak jest. Podobnie w "małrzęństwie z
              rozsądku". W takiej sytuacji facet jest zawsze oszukiwany, w jakimś
              stopniu. Często tego chce. Ale to nie jest w porządku. A potem inne
              problemy (rodzinne na przykład). Walałbym żeby tego nie było.
              Miłość powinna być czysta! Wiem, brzmi to śmiesznie, bardzo
              śmiesznie. I to jest właśnie smutne. Rozumiesz?
        • elisabeth.vogel Re: Sponsorówki 11.01.09, 16:42
          a mi żal kbiet które wyjdą za byłego ku...sza nic nie wiedzac o
          jego załosnej przeszłości.
          • kvz Re: Sponsorówki 02.02.09, 10:38
            Kwestia odpowiedzialności!!! Myślę, że nie wszystkie, które były sponsorowane to
            ukrywają przed swoim partnerem i nie wszyscy exsponsorzy ukrywają to przed swoją
            partnerką... Jak się wyjaśni na wstępie co i jak to potem nie ma problemów. A
            jak się ukrywa to zazwyczaj w którymś momencie wychodzi na jaw i wtedy jest
            dramat...
      • wojna71 Re: Sponsorówki 11.01.09, 17:40
        Jak znam życie to frajerów sobie znajdą lub po prostu zostaną same.
    • funstein Sponsorówki 11.01.09, 15:04
      kilkanascie lat temu realia byly takie, ze mniej wiecej co czwarta studentka
      dawala ciala za mieszkanie i/lub pieniadze.
      Teraz pewnie jest podobnie albo jeszce wiecej.
      Co w tym nowego?
      Co w tym dziwnego?
      Latwe zycie z cudze pieniadze zawsze kusilo panie
      do prostytucji.
    • piotrek_meteorolog Sponsorówki 11.01.09, 15:24
      Sprawa jest prosta. Facet patrzy na ładną dupę a kobieta na wypchany portfel i
      stąd sponsoring, czyli prostytucja na jednym kliencie. Tutaj już jakieś
      dziewczyny piszą o tym że to nie był sponsor tylko opiekun, kochanek i takie tam
      brednie. Zadziwiające że płeć piękna w taki sposób wykorzystuje swoje
      atrybuty...Jak te kobiety nisko upadły, ale wiadomo że grzech zaczął się od Ewy,
      nie od Adama. Tym niemniej nie mam zamiaru nikogo tu oceniać. Jest to jednak
      trochę przykre, że można mieć praktycznie każdą za trochę forsy, która po cichu
      marzy o księciu z bajki, a życie weryfikuje o czym tak naprawdę marzy. Próżność,
      próżność, próżność cechą wszystkich kobiet bez wyjątku. Szkoda że nie są tak
      piękne od wnętrza jak na zewnątrz. Nie rozumiem jak można płacić za wygodę życia
      własnym ciałem. To chyba najbardziej przykra rzecz u kobiet. Faceci to tylko
      wykorzystują i trudno mieć do nich pretensje. Sam ma ten problem że mam złe
      podejście do dziewczyn, które zawsze traktowałem jako lepszą połówkę gatunku
      ludzkiego. No cóż życie uczy że jest inaczej i trzeba będzie zmienić nieco swoje
      podejście do kobiet, inaczej będzie mi trudno coś "złowić".
      • elisabeth.vogel przegrana z przyrodzeniem 11.01.09, 16:46
        nie moge pojąc, że nikogo nie dziwi skąd się bierze taki popyt na
        prostytutki. gdyby faceci nie mieli tak duzo ze zwierzecia ile maja
        i potrafili trzymac swoje ptaszki na uwięzi problem sam by znikl.
        ale z wlasnym przyrodzeniam przegrywają zawsze!!piotrek_meteorolog
        napisał:

        > Sprawa jest prosta. Facet patrzy na ładną dupę a kobieta na
        wypchany portfel i
        > stąd sponsoring, czyli prostytucja na jednym kliencie. Tutaj już
        jakieś
        > dziewczyny piszą o tym że to nie był sponsor tylko opiekun,
        kochanek i takie ta
        > m
        > brednie. Zadziwiające że płeć piękna w taki sposób wykorzystuje
        swoje
        > atrybuty...Jak te kobiety nisko upadły, ale wiadomo że grzech
        zaczął się od Ewy
        > ,
        > nie od Adama. Tym niemniej nie mam zamiaru nikogo tu oceniać. Jest
        to jednak
        > trochę przykre, że można mieć praktycznie każdą za trochę forsy,
        która po cichu
        > marzy o księciu z bajki, a życie weryfikuje o czym tak naprawdę
        marzy. Próżność
        > ,
        > próżność, próżność cechą wszystkich kobiet bez wyjątku. Szkoda że
        nie są tak
        > piękne od wnętrza jak na zewnątrz. Nie rozumiem jak można płacić
        za wygodę życi
        > a
        > własnym ciałem. To chyba najbardziej przykra rzecz u kobiet.
        Faceci to tylko
        > wykorzystują i trudno mieć do nich pretensje. Sam ma ten problem
        że mam złe
        > podejście do dziewczyn, które zawsze traktowałem jako lepszą
        połówkę gatunku
        > ludzkiego. No cóż życie uczy że jest inaczej i trzeba będzie
        zmienić nieco swoj
        > e
        > podejście do kobiet, inaczej będzie mi trudno coś "złowić".
        • nikodem_73 Re: przegrana z przyrodzeniem 11.01.09, 17:15
          > nie moge pojąc, że nikogo nie dziwi skąd się bierze taki popyt na
          > prostytutki. gdyby faceci nie mieli tak duzo ze zwierzecia ile maja
          > i potrafili trzymac swoje ptaszki na uwięzi problem sam by znikl.
          > ale z wlasnym przyrodzeniam przegrywają zawsze!!

          No i proszę jakie to proste - wystarczy wykastrować facetów i problem się
          rozwiąże :>
          • mmatja Re: przegrana z przyrodzeniem 10.02.09, 15:46
            Chyba nie wiesz na czym polega kastracja drogi przedmówco. Trochę tak jak Tusk
            (choć nie chciałbym tu zaczynać żadnych wątków politycznych). Wiem, to miał być
            żart. Ale mimo wszystko. Kastracja (nie mówimy tu o tzw. chemicznej kastracji)
            nie osłabia popędu płciowego. Zatem będzie dalej mógł uprawiać seks, ale bez
            możliwości zapłodnienia swojej "sponsorówki".

            A w temacie głownym... łatwa kasa kusi. Ja za tą samą kasę muszę zapieprzać w
            pracy 10 razy dłużej. Od pracy w agencji, jako callgirl, czy na ulicy różni się
            tylko i wyłącznie bardziej komfortowymi warunkami.

            Pozdrawiam
        • qasher Re: przegrana z przyrodzeniem 12.01.09, 20:16
          oj feministki, feministki - zawsze jest nasza wina ;)
          wyscie swiete, mornalnosci wam w zyciu nie potrzeba, bo "latwy" pieniadz wazniejszy

          jesli myslimy jedynie przyrodzeniem, to co za problem wybic nam to z glowy? nie
          kurwcie sie, az sie w koncu odzywaczimy (:
          jesli szukasz ksieca z bajki, to zachowuj sie jak ta szlachetna ksiezniczka, a
          nie jak sredniowieczna kurtyzana

          elisabeth.vogel napisała:

          > nie moge pojąc, że nikogo nie dziwi skąd się bierze taki popyt na
          > prostytutki. gdyby faceci nie mieli tak duzo ze zwierzecia ile maja
          > i potrafili trzymac swoje ptaszki na uwięzi problem sam by znikl.
          > ale z wlasnym przyrodzeniam przegrywają zawsze!!piotrek_meteorolog
          > napisał:
          >
          > > Sprawa jest prosta. Facet patrzy na ładną dupę a kobieta na
          > wypchany portfel i
          > > stąd sponsoring, czyli prostytucja na jednym kliencie. Tutaj już
          > jakieś
          > > dziewczyny piszą o tym że to nie był sponsor tylko opiekun,
          > kochanek i takie ta
          > > m
          > > brednie. Zadziwiające że płeć piękna w taki sposób wykorzystuje
          > swoje
          > > atrybuty...Jak te kobiety nisko upadły, ale wiadomo że grzech
          > zaczął się od Ewy
          > > ,
          > > nie od Adama. Tym niemniej nie mam zamiaru nikogo tu oceniać. Jest
          > to jednak
          > > trochę przykre, że można mieć praktycznie każdą za trochę forsy,
          > która po cichu
          > > marzy o księciu z bajki, a życie weryfikuje o czym tak naprawdę
          > marzy. Próżność
          > > ,
          > > próżność, próżność cechą wszystkich kobiet bez wyjątku. Szkoda że
          > nie są tak
          > > piękne od wnętrza jak na zewnątrz. Nie rozumiem jak można płacić
          > za wygodę życi
          > > a
          > > własnym ciałem. To chyba najbardziej przykra rzecz u kobiet.
          > Faceci to tylko
          > > wykorzystują i trudno mieć do nich pretensje. Sam ma ten problem
          > że mam złe
          > > podejście do dziewczyn, które zawsze traktowałem jako lepszą
          > połówkę gatunku
          > > ludzkiego. No cóż życie uczy że jest inaczej i trzeba będzie
          > zmienić nieco swoj
          > > e
          > > podejście do kobiet, inaczej będzie mi trudno coś "złowić".
          • miya_z Re: przegrana z przyrodzeniem 13.01.09, 06:02
            > oj feministki, feministki - zawsze jest nasza wina ;)
            > wyscie swiete, mornalnosci wam w zyciu nie potrzeba, bo "latwy" pieniadz wazniejszy
            ogromna szkoda, ze o moralnosci szmaciarzy tudziez jej braku zapomnialo sie Panu wspomniec - w koncu do tego tanga trzeba dwojga
            i generalnie padam na kolana przed bezdennie pustym ogolnikiem nt. Panskich wyimaginowanych feministek

            > nie kurwcie sie, az sie w koncu odzywaczimy (:
            moj ty geniuszu:
            popyt kreuje podaz
            +
            tragedie, glod, nedza chodza po ludziach
            +
            koniecznosc zmusza do poswiecen
            =
            ten burdel bedzie sie krecic do ostatniego klienta

            > jesli myslimy jedynie przyrodzeniem, to co za problem wybic nam to z glowy?
            otoz jest to problem, bo u myslacych jedynie przyrodzeniem w tej glowie nic do wybijania nie ma (z uwagi na to ze nastapil outsorcing rozumu do... glowki)
          • elisabeth.vogel Re: przegrana z przyrodzeniem 13.01.09, 23:48
            jakby nie było prostytucji, byłoby po prostu więcej gwałtów.

            qasher napisał:

            > oj feministki, feministki - zawsze jest nasza wina ;)
            > wyscie swiete, mornalnosci wam w zyciu nie potrzeba, bo "latwy"
            pieniadz waznie
            > jszy
            >
            > jesli myslimy jedynie przyrodzeniem, to co za problem wybic nam to
            z glowy? nie
            > kurwcie sie, az sie w koncu odzywaczimy (:
            > jesli szukasz ksieca z bajki, to zachowuj sie jak ta szlachetna
            ksiezniczka, a
            > nie jak sredniowieczna kurtyzana
            >
            > elisabeth.vogel napisała:
            >
            > > nie moge pojąc, że nikogo nie dziwi skąd się bierze taki popyt
            na
            > > prostytutki. gdyby faceci nie mieli tak duzo ze zwierzecia ile
            maja
            > > i potrafili trzymac swoje ptaszki na uwięzi problem sam by
            znikl.
            > > ale z wlasnym przyrodzeniam przegrywają zawsze!!
            piotrek_meteorolog
            > > napisał:
            > >
            > > > Sprawa jest prosta. Facet patrzy na ładną dupę a kobieta na
            > > wypchany portfel i
            > > > stąd sponsoring, czyli prostytucja na jednym kliencie. Tutaj
            już
            > > jakieś
            > > > dziewczyny piszą o tym że to nie był sponsor tylko opiekun,
            > > kochanek i takie ta
            > > > m
            > > > brednie. Zadziwiające że płeć piękna w taki sposób
            wykorzystuje
            > > swoje
            > > > atrybuty...Jak te kobiety nisko upadły, ale wiadomo że grzech
            > > zaczął się od Ewy
            > > > ,
            > > > nie od Adama. Tym niemniej nie mam zamiaru nikogo tu oceniać.
            Jest
            > > to jednak
            > > > trochę przykre, że można mieć praktycznie każdą za trochę
            forsy,
            > > która po cichu
            > > > marzy o księciu z bajki, a życie weryfikuje o czym tak
            naprawdę
            > > marzy. Próżność
            > > > ,
            > > > próżność, próżność cechą wszystkich kobiet bez wyjątku. Szkoda
            że
            > > nie są tak
            > > > piękne od wnętrza jak na zewnątrz. Nie rozumiem jak można
            płacić
            > > za wygodę życi
            > > > a
            > > > własnym ciałem. To chyba najbardziej przykra rzecz u kobiet.
            > > Faceci to tylko
            > > > wykorzystują i trudno mieć do nich pretensje. Sam ma ten
            problem
            > > że mam złe
            > > > podejście do dziewczyn, które zawsze traktowałem jako lepszą
            > > połówkę gatunku
            > > > ludzkiego. No cóż życie uczy że jest inaczej i trzeba będzie
            > > zmienić nieco swoj
            > > > e
            > > > podejście do kobiet, inaczej będzie mi trudno coś "złowić".
            >
            >
      • kasamoto Niestety masz dużo racji ... :( 15.02.09, 14:55
        Dodam jeszcze że faceci padają ofiarami ich własnych instynktów,
        czyli pragnieniu miłości i seksu. To przykre. Ale też nie
        generalizuj za bardzo. Zapewniam cię że na świecie jest pełno
        kobiet które są coś warte, dla których warto żyć.
        A tamtych też nie oceniajmy aż tak źle, to wina wychowania i tego
        że mamy teraz takie beznadziejne czasy, czasy pustego materializmu.
        Ostatnio bardzo się pogorszyło. Może znowu kiedyś będzie lepiej,
        tylko kiedy? A to zależy od nas także.
    • co.ty.powiesz Zero rozumu 11.01.09, 15:24
      "Wiele agencjuszek marzy o znalezieniu wśród klientów męża"
      Pomarzyć to sobie mogą... Trzeba być kompletną idiotką, jeśli myśli się, że
      dając d... na prawo i lewo można znaleźć męża. Bo który mężczyzna chciałby mieć
      za żonę k....? No, chyba że jest alfonsem i chce mieć dodatkowe źródło dochodu.
      Owszem, "agencjuszka" może znaleźć faceta, który zaprowadzi ją do ołtarza, ale
      będzie to albo wspomniany alfons, albo sponsor, który będzie sponsorował do
      czasu, aż mu się nie znudzi. A potem wyrzuci jak starą, zużytą szmatę.
      Nie mam nic do dorabiania d..., każdy robi to co lubi. Ale szlag mnie trafia,
      gdy słyszę/czytam takie głupoty, wypowiadane jakby nie było, przez osoby
      wykształcone...
      • elmerm Re: Zero rozumu 11.01.09, 15:29
        co.ty.powiesz napisała:

        > "Wiele agencjuszek marzy o znalezieniu wśród klientów męża"
        > Pomarzyć to sobie mogą... Trzeba być kompletną idiotką, jeśli myśli się, że
        > dając d... na prawo i lewo można znaleźć męża. Bo który mężczyzna chciałby mieć
        > za żonę k....? No, chyba że jest alfonsem i chce mieć dodatkowe źródło dochodu.
        > Owszem, "agencjuszka" może znaleźć faceta, który zaprowadzi ją do ołtarza, ale
        > będzie to albo wspomniany alfons, albo sponsor, który będzie sponsorował do
        > czasu, aż mu się nie znudzi. A potem wyrzuci jak starą, zużytą szmatę.

        wiekszosc facetow nie traktuje prostytutek jak kobiety tylko jak towar kory
        mozna po uzyciu wyrzucic...
        • piotrek_meteorolog Re: Zero rozumu 11.01.09, 15:38
          No cóż kobiety w agencjach łączą "przyjemne" z "pożytecznym"...To chyba działa
          na tej zasadzie że kobiety dalej marzą o tym by spotkać królewicza, ale czemu
          akurat szukają go w burdelu?
      • elisabeth.vogel Re: Zero rozumu 11.01.09, 16:26
        popieram! tylko wiesz... z tym wykształceniem to różnie bywa. jeśli
        one się uczą na prywatnych uczelniach, to taki dyplomik jest często
        g... wart. ot, papierek.
      • cichysadam Re: Zero rozumu 15.01.09, 23:52
        Czy ja wiem? Wiele osób tak się poznaje (np. wojskowi którzy często korzystają z
        takich przybytków.)
        i postanawia iść razem przez życie.
        Co prawda często nie są to cudowne związki, ale to nie musi być związek finansowy...
    • dorina.n Sponsorówki 11.01.09, 15:33
      co za denny artykuł. Informacje podawane zdawkowo, wepchnięte w pseudoprofesjonalny bełkot, stylistycznie jakieś niespójne. Zupełnie jakby jakaś studentka robiła wypracowanie na wieczór przed oddaniem, późno w nocy, i po kilkunastu kawach.
      Sponsoring jest formą prostytucji i to oficjalnie. Sponsorowane są nazywane utrzymankami albo dziwkami, pierwszy raz w ogóle się stykam z nazwą "sponsorowana". O domach i rodzinach powypisywane jakieś bzdury, widać że autorka wie, że gdzieś dzwoni, ale w którym kościele, to już ciężko zgadnąć. No i te dane o sponsorach - większość to kawalerowie? Na podstawach jakich statystyk to jest określone? Raczej byłabym za tym, że większość to żonaci, a kawalerowie to po prostu duży procent. I dziewice; jedna na dziewięć. Brzmi poważnie. Gdyby autorka przepytała sto dziewczyn i wtedy tak stwierdziła, to miałoby jakieś znaczenie dla artykułu. A tak to zbitek wierzeń i osobistych przemysleń autorki. Żenada.
      • welcometopoland Chrzanisz dorina... dziwka ma wielu a studentka 23.01.09, 12:56
        ... 1-2 partnerow - sponsorow wiec zupelnie jak normalna dziewczyna !!!(choc
        znam takie ktore maja 3 na raz bo taka jest teraz moda na lans :)

        >>> Jedne 19-tki bzykaja sie za kino, kolacje, perfumy, bielizne, wycieczke do
        Tunezji, przejazdzke bryka z lysolem na Mazury i nazywaja to MILOSCIA :)
        >>>> Zony bzykaja sie jak maz da im pensje albo pol (ja daje 4000 na miesiac),
        posprzataja, zajma dzieckiem, nie beda pyskowac i zapraszac kolegow na mecz i w
        zamian za setki innych rzeczy :)

        >>> 'Studentki' bzykaja sie za 500 pln za numerek i nazywaja to po imieniu :)


        ----------------------------------


        dorina.n napisała:

        > Sponsoring jest formą prostytucji i to oficjalnie. Sponsorowane są nazywane
        utrzymankami albo dziwkami, pierwszy raz w ogóle się stykam z nazwą "sponsorowana"
      • kasamoto Ta twoja krytyka, to bełkot ! 15.02.09, 14:10
        Nie prawda! Całkiem fajny artukuł. Krytykować każdy może..., twoje
        słowa nie znajdują żadnego uzasadnienia. Czytaj uważnie! Aytorka
        nie mówi jedna na dziwięć, tylko akurat tak się trafoło, pewnie
        przypadek (chodzi o tą dziwicę). Oczywiście dziewictwo już
        straciła, gdybyś nie zauważyła tego. Może nie wszystko jest
        idealne, nie jest to dzieło jakieś, ale pewne rzeczy są poruszowne
        w ciekawy sposób. Choć warto by coś dodać. No ale nikt nie jest
        idealny.
    • mok67 statystyka przesadzona, te zachowania to margines 11.01.09, 15:38
      pamietam jak kiedys mowilo sie o tym ze powszechnym wsrod studentek bylo
      sypianie z wykladowcami za dobre oceny - bzdura, jakas taka legenda
      srodowiskowa. Jasne, zdarzały sie nieliczne romanse na zasadach zwiazku, ale
      prostytuowanie sie za oceny: nie slyszalem o konkretnym przypadku przez 5 lat
      studiow dziennych. Moze/pewnei zdarzalo sie, ale sam fakt ze bylo to tak
      niewidoczne, swiadczy ze bylo to zjawisko marginalne.

      To samo tyczy sie tematu artykulu, czyli sponsoringu za seks i prostytucji.

      Kolejna sprawa to taka, ze studiowanie stalo sie modne, a sam proces edukacji
      obnizyl poziom i stal sie fabryką licencjatow i magistrow, tak wiec do kotla z
      opisem studentka mozna wrzucic jakies 35% dziewczyn. Nalezy jednak odroznic
      studentki ktore sie prostytuują, od prostytutek ktore studiują. Zakladam, ze
      zdecydowana wiekszosc "lepszych" prostytutek jest zapisana na studia - maja kase
      i slusznie uwazaja ze edukacja to dobra inwestycja. Idąc jednak po korytarzu
      uczelni w ktorej sie tzeba uczyc, niech sie nikomu nie wydaje ze co 3 kroki mija
      dziwke, bo to bzdura.
      • warkacity Re: statystyka przesadzona, te zachowania to marg 08.02.09, 09:41
        zgadzam sie. Tylko mała uwaga: licencjatów i magisterek lub licencjuszy i
        magistrów ;)
    • fl4t Sponsorówki 11.01.09, 15:46
      dla mnie zwykłe dziw.ki...nic nie warte. Ktoś przytoczy 1000 argumentów, że się
      myle od tego trudniej sytuacji, biedzie, patologii, po złe wychowanie, brak
      wzorców, cheć zaspokojenia potrzeb czy pogląd, że to ich sprawa. Każdy ma własny
      punkt widzenia ja nie chciałbym się dzowiedzieć, że moja dziewczyna czy żona ma
      taką przeszłość...z miejsca rozstanie lub rozwód.
      Nie ma znaczenia religia, nawet jeśli zakładająć, że puszczalska jest nie
      wierząca i ja też to dla mnie nie ma to znaczenia. Prostytucja to taki sposób na
      życie, którego ja nigdy nie zaakceptuje i nikt nie może mnie do tego zmuszać.
      P.S. Jedynie co mogą spróbować postarać się w pewnym stopniu zrozumieć to fakt,
      że ktoś naprawdę nie miał co jeść. I to dosłownie, bo to że nie ma "normalnych"
      ciuchów, czy że nie jada jak inni to inna kwestia. Głód, walka o życie może
      człowieka doprowadzić na skraj, do takich niegodnych czynów, ale tylko to
      wszystko inne to robienie z siebie śmiecia.
    • przemek1975 Sponsorówki malo wiedza o mezczyznach 11.01.09, 16:38
      Faceci decydujacy sie na sponsorowanie z gory kwalifikuja taka panne
      do szuflady z etykieta Przedmiot. Od samego poczatku. To oznacza, ze
      taka dziewczyna nie budzi zadnego szacunku, ale poki jest mloda,
      jedrna i chetna nie wychodzi to na wierzch a facet sie dobrze
      kamufluje. Problem pojawia sie wowczas, gdy dziewczyna sie znudzi
      badz przestaje byc atrakcyjna. Wtedy w wiekszosci facetow budzi sie
      jaskiniowiec/okrutnik. Staja sie panem sytuacji, bo oni maja do
      zaoferowania pieniadze, ktorych dziewczyna potrzebuje a ona nie
      oferuje juz nic w zamian. Wtedy zaczynaja sie na niej wyzywac lub ja
      ponizac. Moze juz tylko zostac upodlona niewolnica za cene
      utrzymania statusu materialnego. W przeciwnym wypadku zostanie
      wymieniona na nowszy model.
      • elisabeth.vogel Re: Sponsorówki malo wiedza o mezczyznach 11.01.09, 16:52
        przemek1975 napisał:

        > Faceci decydujacy sie na sponsorowanie z gory kwalifikuja taka
        panne
        > do szuflady z etykieta Przedmiot. Od samego poczatku. To oznacza,
        ze
        > taka dziewczyna nie budzi zadnego szacunku, ale poki jest mloda,
        > jedrna i chetna nie wychodzi to na wierzch a facet sie dobrze
        > kamufluje. Problem pojawia sie wowczas, gdy dziewczyna sie znudzi
        > badz przestaje byc atrakcyjna. Wtedy w wiekszosci facetow budzi
        sie
        > jaskiniowiec/okrutnik. Staja sie panem sytuacji, bo oni maja do
        > zaoferowania pieniadze, ktorych dziewczyna potrzebuje a ona nie
        > oferuje juz nic w zamian. Wtedy zaczynaja sie na niej wyzywac lub
        ja
        > ponizac. Moze juz tylko zostac upodlona niewolnica za cene
        > utrzymania statusu materialnego. W przeciwnym wypadku zostanie
        > wymieniona na nowszy model.

        to bardzo ładnie świadczy o facetach. XXI wiek a wasz poziom
        kontroli nad wlasnym podbrzuszem ani drgnął od.... od kiedy?
        • przemek1975 Re: Sponsorówki malo wiedza o mezczyznach 11.01.09, 17:02
          elisabeth.vogel napisała:
          > to bardzo ładnie świadczy o facetach. XXI wiek a wasz poziom
          > kontroli nad wlasnym podbrzuszem ani drgnął od.... od kiedy?

          No oczywiscie, najlatwiej to sobie wytlumaczyc zwalajac cala wine na
          mezczyzn. Babska glupota po prostu nie zna granic.

          Powiem Ci gdzie lezy sedno sprawy. Problem polega na tym, ze matki w
          Polsce czesto wychowuja swoje corki w duchu kurestwa. Znajdz dobra
          partie, szukaj bogatego meza, ustaw sie. Ten nie, bo mam malo
          pieniedzy, tamtem moze ci sie nie podoba, ale za to dziany. Polki
          nie maja w sobie takiego ducha walki o swoj wlasny byt jak dla
          przykladu Amerykanki. Niektore z nich probuja isc na latwizne i to
          jest konsekwencja.
          • frontkampfer 90% kobiet to mentalne szmaty 11.01.09, 17:25
            Bardzo dobrze napisane. Powiedzmy sobie wprost - 90% kobiet to mentalne szmaty.
            Tyle w temacie , dziękuję i pozdrawiam.
          • wojna71 Re: Sponsorówki malo wiedza o mezczyznach 11.01.09, 17:58
            przemek1975 napisał:

            > elisabeth.vogel napisała:
            > > to bardzo ładnie świadczy o facetach. XXI wiek a wasz poziom
            > > kontroli nad wlasnym podbrzuszem ani drgnął od.... od kiedy?
            >
            > No oczywiscie, najlatwiej to sobie wytlumaczyc zwalajac cala wine na
            > mezczyzn. Babska glupota po prostu nie zna granic.
            >
            > Powiem Ci gdzie lezy sedno sprawy. Problem polega na tym, ze matki w
            > Polsce czesto wychowuja swoje corki w duchu kurestwa. Znajdz dobra
            > partie, szukaj bogatego meza, ustaw sie. Ten nie, bo mam malo
            > pieniedzy, tamtem moze ci sie nie podoba, ale za to dziany. Polki
            > nie maja w sobie takiego ducha walki o swoj wlasny byt jak dla

            Wątpię czy ta samodzielna, zaradna wg twoich kategorii kobieta będzie chciała
            ciebie. Takie kobiety też są same bo wg ich oceny Polskich mężczyzna jest
            słabełuchem. Tu raczej chodzi o co innego. Amerykanki to takie same dajki jak Polki.

            > przykladu Amerykanki. Niektore z nich probuja isc na latwizne i to
            > jest konsekwencja.
          • para-noir Re: Sponsorówki malo wiedza o mezczyznach 11.01.09, 18:40
            wypowiedzi na tym forum osiagnely poziom forum onetu, gratulacje!
          • elisabeth.vogel Re: Sponsorówki malo wiedza o mezczyznach 11.01.09, 18:59
            osobiście nigdy nie zetknęłam się z przypadkiem matki imputującej
            córce takie poglądy.
            zwalam winę na mężczyzn, bo uważam, że 50% winy leży po ich stronie.
            mój radykalny głos w tej dyskusji nie zaszkodzi, bo na rolę mężczyzn
            w sprawie i tak nikt nie zwraca uwagi.
            zresztą smutna prawda jest taka, że gdyby nie prostytutki byłoby o
            wiele więcej przestępstw na tle seksualnym. bo oprócz przyrodzenia
            mężczyźni mają tez przewagę fizyczną. nie mam pojęcia czy z tą radzą
            sobie lepiej.
            • nikodem_73 Re: Sponsorówki malo wiedza o mezczyznach 13.01.09, 20:19
              > zwalam winę na mężczyzn, bo uważam, że 50% winy leży po ich stronie.

              No to to sobie w ramki chyba powieszę.
              • elisabeth.vogel Re: Sponsorówki malo wiedza o mezczyznach 13.01.09, 23:52
                to sobie powieś. wina leży po obu stronach jednako, a jak już
                wspomniałam obwinian są JEDYNIE kobiety. zatem moje zwalanie winy -
                dla zachowania względnej równowagi.

                nikodem_73 napisał:

                > > zwalam winę na mężczyzn, bo uważam, że 50% winy leży po ich
                stronie.
                >
                > No to to sobie w ramki chyba powieszę.
                • nikodem_73 Re: Sponsorówki malo wiedza o mezczyznach 14.01.09, 11:53
                  Zwalanie winy na którąkolwiek ze stron jest głupotą. W ogóle szukanie "winnych"
                  tej sytuacji jest chore. Jeśli obie strony robią to za obopólną zgodą to sorry,
                  ale nikomu nic do tego. I nie ma co szukać "winnych".
          • aleksandra11 Re: Sponsorówki malo wiedza o mezczyznach 16.02.09, 19:21
            Gupis Przemek jak malo ktory, obrzydliwie mizoginistyczny (jak
            akurat wiekszosc panow tutaj) i piszesz o rezczach, o ktorych nie
            masz zielonego pojecia, bo akurat w Ameryce kurestwo jest naprawde
            na porzadku dziennym, jest usankcjonowane w kulturze i wynika
            wlasnie z tej Twojej darwinistowskiej woli przetrwania i
            konsumpcyjnego wychowania,w polaczeniu.
            Pracowalam onegdaj z prostytutkami - wiekszosc z nich ma traume, bo
            nie chca potem sie wiazac z mezczyznami. Opluwacie jadem i wylewacie
            pomyje na panie z uslug, ktorych sami korzystacie (np w przypadku
            ogladania pornografii), ale przez chwile zastanowcie sie, co
            takie "obrzydliwe" ku... mysla o Was.
        • wojna71 Re: Sponsorówki malo wiedza o mezczyznach 11.01.09, 17:55
          I co z tego, że mamy XXI w jak nie umiemy zbudować statków kosmicznych, genetyka
          jest na niskim poziomie. Nowych , tanich źródeł energii nie ma. To o czym mamy
          mówić. A u Żydów tych konserwatywnych mamy 50 wiek i co z tego. Bo oni nie
          uznają Jezusa Chrystysa i czekają na zbawcę.
          • 4v Re: Sponsorówki malo wiedza o mezczyznach 11.01.09, 20:20
            problem w tym, że wiekszosci ludzi ten technologiczny prymityw odpowiada. jednym
            z braku wyobrazni, drudzy czerpia z tego kase (nawciarze, firmy farmaceutyczne,
            itp sk...), a jeszcze innym tak po prostu wygodnie.

            moralnosc tez jest na niskim poziomie. bo jest wolność. a wolnośc jest fajna, o
            ile spoleczenstwo świadome i wykształcone. a tego niesety nie ma, ani w Polsce,
            ani na swiecie.
        • martin.slenderlink Podbrzusze 14.01.09, 11:37
          To nie jest kwestia kontroli podbrzusza. To kwestia raczej kulturowo drukowanego/lub jak kto woli naturalnego atawizmu oraz słabej osobowości. Nie trzeba kontrolować podbrzusza, by szanować cielesność (wraz z wszelkimi konsekwencjami tegoż szacunku). Lepiej se Fausta poczytać, niż myśleć, że po piętnastym rzuceniu sianka za superseks regularny, maczo będzie bardziej maczo. Oczywiście do mitu trzeba miec większy dystans niż ma ojciec Rydzyk do Matki Bożej, ale warto się postarać.
        • warkacity Re: Sponsorówki malo wiedza o mezczyznach 08.02.09, 09:49
          ja myśle, że w przypadku sponsoringu (sponsoring - hehe, dobre) to działa w obie
          strony ;) sponsor też może stracić swój atut (atrybut?), czyli strumień
          pieniędzy. Myśle, że wtedy sponsorowana tym bardziej wymieni go na inny model. I
          chyba nie ma co sie nad tym rozwodzić taka już natura sponsoringu (sic!). Pozdrawiam
    • charliefrown poprawność polityczna że aż mdli 11.01.09, 17:09
      wygląda na to, że nie można już nazywać pewnych profesji po imieniu, tylko szuka się udziwnień, neologizmów. Na siłę uszlachetniamy pewne grupy społeczne, zawodowe...merchandiser, dalej przedstawiciel handlowy (zamiast akwizytor, który ma nie najlepsze konotacje), wizażysta, rekruter etc.

      Teraz już nawet wśród prostytutek pojawiła sie jakaś górną piana magisterek-in-spe, które obwieściły się jako "sponsorowane" i biada temu kto ośmieli się je ująć w karb starej nomenklatury.

      Niedługo, bo za parę lat będziemy mieli poprawne politycznie przeglądarki internetowe, które będą się inteligentnie wieszać i wysyłać raport do jakiejś środy/pitery/whateva, gdy napiszemy "mama" albo "tata" ;)
    • traper124 Sponsorówki 11.01.09, 17:13
      a co to za Uniwersytet Kazimierza Wielkiego?
      • protogenes żony też nie dają dupy za darmochę 11.01.09, 17:29
        żony też nie chcą dawać za darmochę!!!!!!!!!!!!
        • trv Re: żony też nie dają dupy za darmochę 13.01.09, 12:33
          Cóż ale wygląda na to, że albo znalazłeś sobie taką byłą k.... o przepraszam
          'sponsorówkę" albo twoja żona nie lubi seksu (w domyśle z tobą). Nic osobistego.
          Uważam, że w normalnym związku chyba obydwoje partnerów pracuje na utrzymanie
          wspólnego gospodarstwa domowego, więc teoria sex z żoną w zamian za utrzymanie
          (na poziomie) zaczyna powoli trącić patologią.
    • protogenes żony to też pewien sponsoring 11.01.09, 17:33
      jak ma zły humor i dąsy i fochy to ci też nie da seksu za darmo
      albo żła żeś zapomniał o rocznicy ślubu , rocznicy spotkania,
      rocznicy pierwszego razu i takich pierdół!!!!!!!!!!!!!!!
      Obiadu nie da nawet!!!!!!!!
      • wojna71 Re: żony to też pewien sponsoring 11.01.09, 18:14
        protogenes napisał:

        > jak ma zły humor i dąsy i fochy to ci też nie da seksu za darmo
        > albo żła żeś zapomniał o rocznicy ślubu , rocznicy spotkania,
        > rocznicy pierwszego razu i takich pierdół!!!!!!!!!!!!!!!
        > Obiadu nie da nawet!!!!!!!!

        Kiedy pięcioletnia córeczka zaczęła wypytywać mamę o to skąd się
        wzięła na świecie, ta delikatnie jej opowiedziała. Po paru
        dniach dziewczynka dalej zafascynowana nowo zdobyta wiedza pyta
        mamę :
        - A wiec nasionko tatusia zapładnia jajeczko u mamy i mama nosi
        dziecko w brzuszku ?
        - Własnie tak to jest, kochanie - odpowiada mama.
        - Ale jak nasionko dostaje się tam ? - pyta córeczka - Czy
        mamusia je połyka ?
        Mama odpowiada: Tylko wtedy gdy chce nowa sukienkę...
        • elisabeth.vogel Re: żony to też pewien sponsoring 11.01.09, 19:12
          wojna71 napisał:
          > - Ale jak nasionko dostaje się tam ? - pyta córeczka - Czy
          > mamusia je połyka ?
          > Mama odpowiada: Tylko wtedy gdy chce nowa sukienkę...


          to tez jakis pokutujący stereotyp, ze babę trzeba podstępem do seksu
          namawiac, ale sukienki, jakieś pierdoły.. skąd wy bierzecie te
          kobiety? ze sponsoringu? nie dziwota, że potem narzekacie...
      • elisabeth.vogel Re: żony to też pewien sponsoring 11.01.09, 19:09
        protogenes napisał:

        > jak ma zły humor i dąsy i fochy to ci też nie da seksu za darmo
        > albo żła żeś zapomniał o rocznicy ślubu , rocznicy spotkania,
        > rocznicy pierwszego razu i takich pierdół!!!!!!!!!!!!!!!
        > Obiadu nie da nawet!!!!!!!!

        to co Ty masz za żonę..?
        • welcometopoland Re: żony to też pewien sponsoring - u polek norma 23.01.09, 13:02
          elisabeth.vogel napisała:


          > to co Ty masz za żonę..?

          JA MAM TAK SAMO ELIZO :) Umow sie wiec ze mna !

          Sprzatam, opiekuje sie dzieckiem, place kredyt za dom, zapewniam rozrywki,
          wyjazdy zagr, zmywarke, robie zakupy, piore i oddaje pol pensji (4000) i ..
          dostaje PO SLUBIE raz na 2 miesiace po misjonarsku.
          Przed slubem bylo normalnie - tj. 2x w tyg + lodzik.

          Wiele polek-dziewic ZMUSZA sie do sexu przed slubem by zlowic faceta a potem
          wiedza ze grozba rozwodu i zabranie dzieci czy inne zemsty utrzyma go przy nich
          - wiec rosna im tylki, brzuchy a jednoczesnie maleje libido !
      • arahia1 Re: żony to też pewien sponsoring 12.01.09, 21:42
        Ja ci współczuję, myślaleś o separacji- albo chociaż o znalezieniu
        sobie jakiejś sponsorówki?
      • trv Re: żony to też pewien sponsoring 13.01.09, 12:34
        A ile razy ty ugotowałeś żonie obiad?
      • adomas Re: żony to też pewien sponsoring 23.01.09, 15:29
        Obiadu nie da?

        A tobie ręce urwało i oczywiście nie umiesz obiadu zrobić biedy kaleko.
    • protogenes a ile jest ku... męskich na portalach np mixer!!! 11.01.09, 17:35
      ....Tego się nie wspomina przez hipokryzję i zakłamanie
      A męska kur.....To jest OK????
    • kain_brat_abla Młode, dobrze zapowiadające się 11.01.09, 18:13
      ... ku....
    • tersta Cóż, polska katolicka młodzież, 90% z nich... 11.01.09, 18:22
      uczęszczało na lekcje religii opłacane z moich podatków. Ponadto, te małe piczki
      na pewno szykanowały wszystkich, którzy na te lekcje nie chodzili. Bo w
      katolickich domach w Polsce panuje zasada: "wszystko dozwolone, byle się tylko
      nie wydało. Brudy należy prać w domu". Ciekawe co na to biskupi polscy??
      • 4v Re: Cóż, polska katolicka młodzież, 90% z nich... 11.01.09, 20:22
        "wszystko dozwolone, byle się tylko nie wydało. Brudy należy prać w domu"

        nie w katolickich, tylko po prostu w prymitywnych.


        jak byś znał polską młodzież to byś wiedział, jak oni w dupie mają katolicyzm.
        na religie chodzą bo rodzice karzą, ale na religii odrabia się lekcje albo
        śmieje z księdza.

        pokolenie JP. nie JP2.
        • 4v Re: Cóż, polska katolicka młodzież, 90% z nich... 11.01.09, 20:25
          rodzice oczywiście
          "każą"


          karzą (a raczej karają) zresztą też.

          po prostu - hipokryzja to integralna część zachowania społeczeństwa. bardzo
          istotny dla jego poprawnego funkcjonowania.
          • drojb Re: Prostytucja zgodna z praktyką katolicką 11.01.09, 23:43
            choć może nie z duchem. Pogarda dla ciała + pogarda dla kobiet =
            prostytucja.
      • mala20033 Re: Cóż, polska katolicka młodzież, 90% z nich... 21.01.09, 23:01
        Co biskupi? A moze niektorzy tez sponsoruja? Kto to wie...
    • gonzo44 Sponsoring, sroring 11.01.09, 18:40
      aaa tam - każdy wie że to zwykłe kurestwo.
    • elitanarodupolskiego 8 na 9 osob piszących prezentowane tu artykuły to 11.01.09, 20:11
      idioci i debile. Zmyślone "dane", jakieś "znaki" butelką coli - osoby piszące o
      studentach rożne artykuły sami, jak się zdaje, nie studiowali. Piszą
      "szokujące" artykuły, o poziomie niższym od tych z "Faktu", czy "SE". Starają
      się utrzeć stereotyp jakiejś sexi studentki, która zawsze jest biedna i
      potrzebuje bogatego businessmana do opłacenia lokalu i kupienia płaszczyka. A
      student? Wał i przekręt, równie biedny, pracuje, żeby mieć na piwo. Aż się
      odwołam do PRL, kiedy to były wielkie nagonki na studentów.

      Woła to o pomstę do Boga. Bez względu na istnienie "Pokolenia JP2", czy też jego
      brak(bo oczywiście takie szok-artykuły to karma dla antyreligijnych szczekaczy)
      • myslacyszaryczlowiek1 I masz rację. 19.01.09, 21:14
        Temat poruszany kilkukrotnie, a to że robią to dziewczyny w Rzymie czy gdzie
        indziej.
        Chodzi raczej o kreowanie nowej rzeczywistości, wychowanie nowego pokolenia
        dziewczyn wychowanych na Bravie i Dziewczynie. Obniżenie norm moralnych dla
        młodych kobiet i mężczyzn. Przecież tak robi co dziewiąta. Każdy majętny chłop
        sponsoruje ( jak to ładnie brzmi) sobie studentkę. Ba nawet jakieś specjalne
        lokale są gdzie się chodzi z butelką cocacoli o których nikt nie słyszał.
        Czemu służy ta kreacja nowej rzeczywistości. Stworzenie takiej bezwolnej łatwo
        sterowalnej masy ludzkiej, nie mającej żadnych wewnętrznych wartości, w ten
        sposób łatwo reagującej na bodzce reklamowe, czy też treści podawane przez
        przekaziory..
    • adam81w Się zżygam zaraz 11.01.09, 20:56
      Nie mam totalnie szacunku do takich dziewczyn. A do tego tak szukać męża że
      sponsor zostaje mężem? Ohyda.
      • letalin Nie sądź byś nie był sądzony. 12.01.09, 16:59
        Nie da się tego do końca uniknąć, ale kobietom, które się
        prostytuują nie należy się tylko pogarda i wstręt. Czasem tak się
        mężczyznom układa, że nie mają innej możliwości bycia z kobietą poza
        kontaktem z prostytutką. Kobiety tu piszące nie rozumieją tej
        tęskonoty za drugim ciałem, kobiecym pięknem , nie potrafią pojąć,
        że dla mężczyzny seks, dotykanie , bycie z kobietą może być nie
        tylko "spuszczeniem z krzyża" ale czymś co potwierdza ich
        istnienie , nadaje jemu sens i czasem leczy.
        Wspomnijcie scenę z filmu "Zapach kobiety", gdzie Al Pacino odwiedza
        prostytutkę jako swoiste pożegnanie ze swoim światem. To była dla
        mnie taka lekcja innego spojrzenia na to zjawisko.
        • orellanina Re: Nie sądź byś nie był sądzony. 12.01.09, 23:41
          oczywiscie, byly czasy i cywilizacje, w ktorych
          kobiety "udostepniajace" byly uznawane za swiete.
          jestem w srodowisku, gdzie pojawiaja sie dwudziestokilkuletnie
          panienki- studentki i bez zadnych skrupulow, na zasadach ewidentnie
          czysto kupieckich oferuja swoje wdzieki 20 - 30 i wiecej lat
          starszym panom. bardzo to jest w tonie tego artykulu.
      • polska_baba Dlaczego się tak podniecasz tym tematem? 12.01.09, 19:08
        adam81w napisał:

        > A do tego tak szukać męża że
        > sponsor zostaje mężem? Ohyda.

        Nie martw się, nie wszystkie sponsorowane wychodzą za mąż za sponsora. Jakaś dla ciebie zostanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka