malwinamalwina 21.12.01, 11:08 café philo bedzie : czy nalezy watpic ? (w kazdym razie nie watpie ze was zaiteresuje ;-) ) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
malwinamalwina Re: :-( 21.12.01, 11:16 juz nawet calych zdan nie umiem formulowac ! moze sie odnowie z nowym rokiem ...? A propos : slonca szczescia i milosci z okazji swiat i bez okazji tez M. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soso Malwinko, gdzie jestes? IP: 195.41.66.* 21.12.01, 12:35 Cos nam chyba dzis poczta dobrze nie dziala ale i tak wszystkiego .... K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Re: czy to zarty ? IP: *.abo.wanadoo.fr 21.12.01, 13:10 Malwina padla z wysilku (juz wczoraj) po napisaniu 100 listow ktore zostaly bez odpowiedzi. Cos mi sie wydaje (o ile ja znam) ze jest wsciekla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soso do M IP: 195.41.66.* 21.12.01, 13:43 Nie wtracaj sie M. do naszego zwiazku! A tak poza tym to chyba, Malwinko, wychodowalismy sobie prywatny watek. Gdyby nie to, ze to my to bym powiedzial, ze nie cierpie na forum prywatnych watkow. :-) (zdradza cie to wszechobecne wanadoo!!!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maly.k Re: caro, non dubitare IP: *.BrockU.CA 21.12.01, 15:12 No dobra, MalwinoMalwino. Jak poszlo poprzednie? Cos ciekawego? Uklony, mk. Odpowiedz Link Zgłoś
malwinamalwina Re: caro, non dubitare 21.12.01, 15:30 nie, nie bylo ciekawe - koniec roku wiec zdecydowali sie zmienic temat i kazdy opowiadl po co na co dlaczego w jakim celu café philo co komu przynosi itd itp a poniewaz ja nie na tym etapie (to bylo moje drugie wyjscie) wiec sie wynudzilam troche fajnie to bylo potem - w pubie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maly.k Re: caro, non dubitare IP: *.BrockU.CA 21.12.01, 15:33 malwinamalwina napisał(a): > fajnie to bylo potem - w pubie :-) Znam to. Ubaw po-intelektualny. Zawsze pomaga i pozwala wierzyc, ze sie jednak uslyszalo cos sensownego. A to tylko echo gralo. hihi -m- Odpowiedz Link Zgłoś
malwinamalwina Re: caro, non dubitare 21.12.01, 15:36 a wcale ze nieeee ! calvados robi dobrze na ...intelekt !!! (dlaczego ô dlaczego ja mam wrazenie ze jestes bardziej duza ksiezniczka niz malym ksieciem ? to pewnie ten calvados zalega...) Odpowiedz Link Zgłoś
maly.ksiaze Dubito ergo sum 21.12.01, 15:44 malwinamalwina napisał(a): > (dlaczego ô dlaczego ja mam wrazenie ze jestes bardziej duza ksiezniczka niz ma > lym ksieciem ? to pewnie ten calvados zalega...) Brawo, MalwinoMalwino. Oto postawa godna umyslu oswieconego. Moze to i calvados, ale ja mysle, ze Ty po prostu odruchowo zaczelas sie przysposabiac do watpienia. Masz racje, nalez watpic. Co do detali...przepraszam na momencik, pojde sprawdzic... Sprawdzilem, wrocilem uspokojone. male.ksiaze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toi caro non w plec dubitare IP: *.cm-upc.chello.se 21.12.01, 23:52 Niech zyje Internet To o czym zesmy mowili?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toi Re: caro non dubitare IP: *.cm-upc.chello.se 22.12.01, 00:05 Trzeba by chyba ustalic, co to znaczy watpic, bo inaczej znowu bedzie dyskusja nie wiadomo o czym i kazdy bedzie ciagnal swoj watek. Ja na przyklad watpie, ze jutro zdaze zrobic to wszystko, co mam do zrobienia przed wyjazdem. Watpie tez w to, ze bede tu dzis w nocy siedziec, jestem nieprzytomna z niewyspania... Ale to tylko przyklady, nie definicje. Calvadosu/a nie mam, ale mam glögg. Aa-a, kotki dwa... A propos, jak tam samopoczucie tych, co mieli kiepskie? Odpowiedz Link Zgłoś
szary_ptak dubitowanie... 22.12.01, 00:13 Gość portalu: Toi napisał(a): > Ja na przyklad watpie, ze jutro zdaze zrobic to wszystko, co mam do zrobienia > przed wyjazdem. A ja juz dzisiaj wyezdzam, za 6 godzin mam pociag. I tez mam pewne watpliwosci, czy zdaze sie spakowac... Ale sobie jeszcze tu pofruwam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toi Re: dubitowanie... IP: *.cm-upc.chello.se 25.12.01, 13:52 No co jest? Swiateczna przerwa w mysleniu? Temat jest fajny... Nie wyjechalam i moge jeszcze powatpic tworczo... Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Przejde moze do tematu? 26.12.01, 16:00 Jest taka zasada zaslyszana kiedys, przydatna bardzo podczas wspinania sie. Brzmi ona "ufaj, ale sprawdzaj". To znaczy, watp we wszystko co widzisz, ufaj temu, ale watp. We wspinaczce przydaje sie, bo kaze zastanowic sie, czy chwyt, ktoremu chcemy poiwerzyc nasze zycie (zawisajac na nim), na pewno jest zdolny nas utrzymac. A czy zycie codzienne rozni sie tu czyms od wspinaczki? Kazdy krok jest krokiem nad przepascia, czyz nie? I w tym "sprawdzaniu" nie chodzi o wystawianie na probe - raczej o to, aby weryfikowac czy to w co wierzymy, albo co uznajemy za pewnik - czy to jest na pewno prawda? Czy na pewno nasza praca jest taka jaka sobie wymarzylismy? Czy na pewno kochamy zone? Czy na pewno jestesmy szczesliwi? Czy nasze cierpienia na pewno sa takie straszne? Czy nasze zycie jest na pewno do dupy/wspaniale*, czy na pewno swiat jest taki jaki sie nam wydaje? (* niepotrzebne skreslic) Odpowiedz Link Zgłoś
malwinamalwina Re: Przejde moze do tematu? 26.12.01, 16:16 powiem wiecej : jak naprzod postepowac gdy sie nie watpi ? nie watpia zmarli ale gdy mowi sie o watpieniu trzeba koniecznie mowic o pewnikach. Kto ma ? Odpowiedz Link Zgłoś
maly.ksiaze Watpic - a po co? 27.12.01, 15:42 Watpic absolutnie nie nalezy. Nalezy isc przed siebie z podniesionym czolem i wzrokiem utkwianym w jasna przyszlosc. I z przekonaniem o doskonalosci swojej wlasnej i tego, co nas otacza. Pozdrawiam, ksiaze, bez watpienia maly Odpowiedz Link Zgłoś
malwinamalwina Re: Watpic - a po co? 27.12.01, 15:48 oj tak....(wzdycham), maly. Odpowiedz Link Zgłoś
maly.ksiaze Re: Watpic - a po co? 27.12.01, 16:27 Teraz juz wiesz, do czego moze byc przydatny kompleks wielkosci... mk. Odpowiedz Link Zgłoś
szary_ptak Re: caro, non dubitare 29.12.01, 19:23 malwinamalwina napisał(a): > café philo bedzie : czy nalezy watpic ? Prawdziwym sceptykiem podobno jest czlowiek nie ten, ktory watpi we wszystko, ale ten, kto dopuszcza realnosc takze i rzeczy w swoim mniemaniu niemozliwych. Znaczy: zapatruje sie sceptycznie na wlasne watpliwosci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: caro, non dubitare IP: 10.136.128.* 01.01.02, 04:00 szary_ptak napisał(a): > malwinamalwina napisał(a): > > > café philo bedzie : czy nalezy watpic ? > Prawdziwym sceptykiem podobno jest czlowiek nie ten, ktory watpi we > wszystko, ale > ten, kto dopuszcza realnosc takze i rzeczy w swoim mniemaniu niemozliwych. > Znaczy: zapatruje sie sceptycznie na wlasne watpliwosci... Prawdziwym sceptykiem jest realistyczny pesymista. Nie mówię o sobie :-) Marta Odpowiedz Link Zgłoś
monstera Re: caro, non dubitare 24.03.02, 20:46 Gość portalu: Marta napisał(a): > Prawdziwym sceptykiem jest realistyczny pesymista. czy aby realizm nie wyklucza pesymizmu? :-) pozdrowienia M. Odpowiedz Link Zgłoś