Dodaj do ulubionych

Rozpoczęło się spotkanie Rady Bezpieczeństwa ws...

05.04.09, 22:26
Czy Państwo pamiętają informacje o posiadaniu broni masowej zagłady
(bakteriologicznej i jądrowej) przez Irak? Następstwem była inwazja
amerykańska, w której zaszczytny udział wzięła również nasza soldateska. W
Korei również CIA posiada "wiarogodne" dane. No. Ciąg dalszy nastąpi? Abraham
Lincoln.
Obserwuj wątek
    • yanfhowah Re: Rozpoczęło się spotkanie Rady Bezpieczeństwa 06.04.09, 03:20
      CO MA PIERNIK DO WIATRAKA,COS CI SIE HISTORIA MYLI
    • sonqo Psy szczekają a kareta ze słońcem jedzie dalej. 06.04.09, 07:39
      j.w.
    • sekwana2005 kosmici 07.04.09, 06:18
      Nie jestem specjalistą od technik kosmicznych i militarnych. Wierzę
      jednak specjalistom z różnych mocarstw, iż taka sama niemal rakieta
      może transkontynentalne bomby przenosić - jak i satelity, cywilne i
      wojskowe. Ostatecznie na tym się znają, to od lat robią.
      Korea Północna jest dziwacznym krajem - nie wiem jednak, na ile
      zagrożeniem dla całego świata.
      Delikatnie jednak przypomnę, o porwaniu i skazaniu na lata
      izraelskiego uczonego przez izraelskie władze, bo "chlapnął" iż
      Izrael ma bomby atomowe. To państwo zaprzecza, lecz porozumienia o
      zakazie posiadania broni atomowej nie chce podpisać.
      Ale w przeciwieństwie do Korei Izrael jest krajem "demokratycznym".
      Niemal jak inny sojusznik USA - Arabia Saudyjska - skąd pochodzi bin
      Laden a kobietę można ukamieniować, jeśli sama do auta wsiądzie...
      Gubię się, gdzie są te osie zła, tym bardziej gdy były prezydent
      Bush krucjatę ogłaszał przeciw Arabom, choć jego familia kasę na
      współpracy z Ladenami robiła.
      Może Korei odstąpić parę satelitów szpiegowskich, nad nami
      latających, by więcej kasy miała na jedzenie dla swej głodującej
      ludności? Najlepiej pod warunkiem, iż będą to jednocześnie
      przekaźniki tv, internetu i telefonii komórkowej.
      Ku chwale ojczyzny i demokracji...
      • darekvtb Re: kosmici 07.04.09, 08:26
        Ma Pan racje.
        Bardzo to zagmatwane. Dlaczego Arabia Saudyjska (krolestwo
        wachabitow z prawem szariatu), byla jakoby bardziej demokratyczna
        niz Republika Irak (nie posiadajaca broni masowego razenia)?
        • kapitan.kirk Re: kosmici 07.04.09, 10:07
          Irak oczywiście posiadał broń masowego rażenia i wielokrotnie jej
          używał, zarówno na froncie podczas wojny z iranem, jak i do
          pacyfikacji własnej ludności.
          serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34181,1372860.html
          Natomiast rzeczywiście Irak pozbył się jej w okresie między
          pierwszą i drugą wojną w zatoce - tyle, że jakoś nie chciał o tym
          przekonać członków międzynarodowych komisji, odmawiając im wstępu
          do podejarzanych laboratoriów, magazynów etc. Saddam uznał, że
          naruszałoby to jego godność, a z tak błahego powodu go nie
          zaatakują - no i się pomylił...

          Pzdr
      • kapitan.kirk Re: kosmici 07.04.09, 09:59
        sekwana2005 napisał:

        > Delikatnie jednak przypomnę, o porwaniu i skazaniu na lata
        > izraelskiego uczonego przez izraelskie władze, bo "chlapnął" iż
        > Izrael ma bomby atomowe. To państwo zaprzecza, lecz porozumienia
        o
        > zakazie posiadania broni atomowej nie chce podpisać.

        Pomyłka - Izrael nigdy nie zaprzeczał, że posiada broń jądrową (ani
        też nie potwierdzał). Co zresztą - ku rozpaczy rozlicznych
        hamasofilów - robi zupełnie legalnie, gdyż jak sam trafnie
        zauważyłeś, nie jest członkiem porozumienia o nie
        rozprzestrzenianiu broni jądrowej (w przeciwieństwie np. do Iranu).

        > Ale w przeciwieństwie do Korei Izrael jest
        krajem "demokratycznym".

        Ano jest - i to rzeczywiście w przeciwieństwie.

        > Niemal jak inny sojusznik USA - Arabia Saudyjska - skąd pochodzi
        bin
        > Laden a kobietę można ukamieniować, jeśli sama do auta wsiądzie...

        Istotnie jest to kraj dość okropny dla obywateli, tym niemniej w
        sensie międzynarodowym ma jedną, zupełnie podstawową zaletę: nie
        uważa, że jego najważniejszym celem jest zbudowanie bomb atomowych
        i wymazanie jakichś innych państw z mapy, a następnie zaprowadzenie
        ustroju saudyjskiego na możliwie jak największej połaci świata. A
        to już daje podstawy do porozumienia czy nawet sojuszu.

        > Gubię się, gdzie są te osie zła, tym bardziej gdy były prezydent
        > Bush krucjatę ogłaszał przeciw Arabom, choć jego familia kasę na
        > współpracy z Ladenami robiła.

        Co to znaczy "z Ladenami"? Czy z samym Osamą? Czy fakt, że w
        jakiejś rodzinie jest czarna owca oznacza, że przestępcami czy
        zbrodniarzami są ex definitione wszyscy członkowie rodziny i nie
        wolno się z nimi znać? A poza tym nie rozumiem zarzutu - czy to
        źle, że Busz zaczął ścigać zbrodniarza Osamę, pomimo że
        współpracował z członkami jego rodziny? Można by mu chyba co
        najwyżej robić zarzut, gdyby po znajomości NIE kazał go ścigać...

        > Może Korei odstąpić parę satelitów szpiegowskich, nad nami
        > latających, by więcej kasy miała na jedzenie dla swej głodującej
        > ludności?

        A w jakiż to sposób posiadanie satelitów miałoby wpłynąć na
        zmniejszenie głodu w Korei Pn.??? Nie brak satelitów jest wszak
        jego przyczyną, tylko durny ustrój i zbrodniarze u władzy.

        Pozdrawiam
    • kapitan.kirk Re: Rozpoczęło się spotkanie Rady Bezpieczeństwa 07.04.09, 09:47
      guntjan napisał:

      > Czy Państwo pamiętają informacje o posiadaniu broni masowej
      zagłady
      > (bakteriologicznej i jądrowej) przez Irak? Następstwem była
      inwazja
      > amerykańska, w której zaszczytny udział wzięła również nasza
      soldateska. W
      > Korei również CIA posiada "wiarogodne" dane. No. Ciąg dalszy
      nastąpi? Abraham
      > Lincoln.

      Czy sugerujesz, że próby rakiet dalekiego zasięgu w Korei Pn. i
      tamtejsza próba jądrowa sprzed kilku lat były zbiorową halucynacją
      całego świata? I w jaki sposób dali się w to wciągnąć sami
      Koreańczycy Pn., którzy nie tylko nie zaprzeczają tym faktom, ale
      mocno (a nawet nieco na wyrost) się nimi chwalą? Czyżby tow. Kim
      został zdalnie zahipnotyzowany przez siepaczy CIA albo zgoła był
      ich agentem...?
      Pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka