jazmig 18.04.09, 08:50 Płyta za 20 zeta nie jest na granicy opłacalności. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jazmig Płyta za 20 zeta nie jest na granicy opłacalności 18.04.09, 08:53 Jest to normalna cena płyty a i tak mocno zawyżona. Poza tym, po co sprzedają płyty, skoro można w necie handlować pojedynczymi utworami, byle za jakąś rozsądną cenę, góra 1 zeta za utwór. Można handlować gadżetami zespołów itp. Poza tym, to gdzie jest napisane, że jakiś piosenkarz za zaśpiewanie kilku piosenek ma zarabiać miliony złotych lub euro? Producenci i twócy zawyżają ceny, a potem skowyczą, że są okradani bo im piracą utwory. Ich pazerność jest przyczyną piractwa. Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Re: Płyta za 20 zeta nie jest na granicy opłacaln 18.04.09, 09:18 I tak mamy dobrze, że tylko tFUrcy i inne artysty "strzygą" nas w ten sposób, bo mogłoby być znacznie gorzej. Wyobraź sobie np. takiego stolarza, który żądałby "tantiem" za każdym razem, kiedy ktoś usiądzie na krześle które stForzył?!!! Odpowiedz Link Zgłoś
3cik <=-=-=---------------=- 18.04.09, 10:06 A masz PRZYMUS kupowania utworów tych nielubionych TFUrców? Nie - kupujesz utwory.płyty/bilety na koncert tych wykonawców, których lubisz i szanujesz - a skoro lubisz i szanujesz to NIE OKRADASZ. Odpowiedz Link Zgłoś
centrolew Łatwiej zginąć w wypadku, niż być ukaranym piratem 18.04.09, 10:26 Ten wyrok to jedyna droga, aby nowe, tańsze rozwiązania miały szansę na zaistnienie. Piractwo jest potrzebne przede wszystkim gigantom, ponieważ im tylko doskwiera, natomiast małych producentów zabija. W dzisiejszym świecie nie ma już monopoli informatycznych - nawet MS Windows ma swojego bezpłatnego konkurenta. Nie mówię już o muzyce i filmach. Nie ma żadem żadnego uzasadnienia dla przymykania oka na piractwo internetowe. Tylko podejście powinno być inne - każdy kto ściąga nielegalną muzykę powinien być karany, ale na poziomie mandatu za przekroczenie prędkości, a nie 100 lat więzienia i $100000000 kary. To jest chore, że łapie się jednego nieszczęśnika i pastwi nad nim, zamiast zabrać się za miliony drobnych kombinatorów (sam nie jestem święty). Odpowiedz Link Zgłoś
mrarm Re: Łatwiej zginąć w wypadku, niż być ukaranym pi 19.04.09, 17:05 Nieprawda. Dobra muzyka obroni się sama, twórca, artysta i tak zarobi nawet jak 90% jego muzyki ludzie ściągną za darmo. Niektórzy chcą mieć fizycznie płytę z okładką, albo winyla, żeby djować na imprezie. Takie stowarzyszenia antypirackie ochraniają i tak tylko największą komercyjną papkę, która jest tworzona właśnie dla robienia kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
wrd6611 Re: Łatwiej zginąć w wypadku, niż być ukaranym pi 20.04.09, 03:17 Nie mozna skazac zdolnych programistow za napisanie programu do wymiany plikow. Jezeli tak ta sprawiedliwosc ma wygladac to trzeba skazac na kare wiezienia miliony uzytkownikow sharingu i 80 % Chinczykow za plagiaty i podrobki. Jezeli naprawde dojdzie do skazania tych ludzi to moze oznaczac zemste internautow. Moga praktycznie caly internet w Szwecji polozyc na lopatki. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: <=-=-=---------------=- 18.04.09, 10:40 Kazda plytka, ryza papieru, dysk i CD-ROM, sa obarczone podatkiem na tych tfurcow.. Nawet jesli nigdy nie spocznie tam zadne watpliwej wartosci dzielo owych... Odpowiedz Link Zgłoś
me.macias Re: <=-=-=---------------=- 18.04.09, 12:13 Masz taki obowiazek niestety :-( Kupujac nagrywarke lub plyty placisz ukryty podatek takze na takich "tfurcow". Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej9927 Re: Płyta za 20 zeta nie jest na granicy opłacaln 18.04.09, 12:25 Nie macie pojęcia ile kosztuje wyprodukowanie płyty. Komentarze,że artysta zarabia miliony za kilka piosenek jest bzdurą, bo zanim wejdzie do studia i nagra, pracuje całe lata. Nie mówiąc o wyjątkowości danej osoby, czyli kimś utalentowanym. Talenty rodzą się rzadko. A co rzadkie, musi mieć swoją cenę. (Kto śpiewa jak Ewa Demarczyk?) Oczywiście, bywają artyści którzy nie zasługują na to żeby ich słuchać, ale takich chyba nikt nie kradnie.Utwory i wykonania wartościowe okupione są zazwyczaj wieloletnią pracą. No i jest różnica między krzesłem a np. piosenką "Yesterday" Czy się mylę? Zespoły zarabiają głównie na koncertowaniu. Ale sami słuchacze przyczyniają się do ich lansowania przez walne najazdy na sale lub amfiteatry. Gdyby nie było takich ilości słuchaczy i fanów, zarabiali by mniej. Więc, wniosek prosty nasuwa się sam. Przestańcie ich słuchać. Jeśli nie chcecie, żeby się bogacili, nie interesujcie się artystami. Bo to, o czym piszecie jest głębokim fałszem. Chcecie ich ale za darmo. Pójście na koncert trzeba opłacić a słuchanie w domu ma być za friko? Muzyka czy film nie tak jak krzesło, trwa w czasie teraźniejszym. Jest zamykana w nośniku. To właśnie przeniesienie czasu istnienia muzyki lub filmu musi być opłacone tantiemami. Taki jest wymóg na całym świecie. A poza tym, nie ma krzesła, które kosztuje 20 zł. Pozdrawiam i życzę wszystkim wielbicielom nagrań, żeby sobie sami komponowali i śpiewali. Wyjdzie im jeszcze taniej. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Płyta za 20 zeta nie jest na granicy opłacaln 18.04.09, 13:46 A poza tym, nie ma krzesła, które kosztuje 20 zł. Oczywiscie, ze sa: www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/90070404 Odpowiedz Link Zgłoś
gnago Re: Płyta za 20 zeta nie jest na granicy opłacaln 20.04.09, 07:04 Te krzesło przetrwa te 100-200lat i bedzie używane. Piosenka jest znacznie mniej trwała. Za 100 lat będą znać jedynie koneserzy. Nie wierzycie to podajcie choć jedną puszczoną w radiu nie sprzed 100 lecz np. z lat 20-tych dzisiaj czy nawet w ciągu tygodnia Odpowiedz Link Zgłoś
zimny.mycio prawo kopiować i musimy go bronić 18.04.09, 09:22 kopiowanie muzyki, filmów czy książek jest objęte prawem dozwolonego osobistego użytku - prawnicy, którzy wysyłają pisma żądające odszkodowania za korzystanie z tego prawa usiłują popełnić przestęstwo wyłudzenia, podobnie robią koncerny fonograficzne, które zamieszczają na płycie zastrzeżenie, że każde jej kopiowanie, użyczanie itp. jest zabronione i będzie ścigane. Żeby walczyć z takimi paktykami potrzebujemy silnych stowarzyszeń obywatelskich, bo pojedyncza osoba w zderzeniu z profesjonalną kancelarią jest niemal bez szans. Piractwem jest tylko rozpowszechnianie, a więc udostępnianie nieograniczonej liczbie osób. Zawężąjąc przypadki dozwolonego prywatnego bądź publicznego użytku skazujemy się na przegraną w wyścigu cywilizacyjnym z tymi społeczeństwami, w których przepływ wiedzy nie podlega takim ograniczeniom Odpowiedz Link Zgłoś
8y Piraci za kraty w realu 18.04.09, 09:31 Nie cena jest tu problemem lecz zarobki. Zarabiajac 3000euro na reke wchodzisz do sklepu a tam CD z muza 8-12euro. Super nowa gra 50euro. Taka gra to nawet nie 2% wyplaty. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: Piraci za kraty w realu 18.04.09, 15:35 8y napisał: > Nie cena jest tu problemem lecz zarobki. Zarabiajac 3000euro na >reke A gdzie postulujesz "wdrażanie odgórne" takich stawek za miesiąc ? W Europie Zach. , w USA czy w Japonii ? Bo przeciętniak w tych krajach zarabia bliżej połowy tego co tobie się wydaje "należytą normą". Odpowiedz Link Zgłoś
ciamej Re: Piraci za kraty w realu 22.04.09, 02:50 no prawie trafiłeś z tą połową tego za Eurostatem (nui.epp.eurostat.ec.europa.eu/nui/show.do?dataset=earn_nt_net&lang=en): średnia roczna pensja w Niemczech w 2007: 25704 euro średnia roczna pensja w Polsce w 2007: 4935 euro więc średnia płaca miesięczna "na rękę" w Niemczech w 2007 roku wyniosła ok. 2142 euro, więc w połowie tych 3000 oraz 1500, które ty podałeś co nie zmienia faktu, że zarabiając 5x tyle co my, a płacąc porównywalne kwoty za muzykę czy gry, jest o wiele łatwiej nie być piratem... Odpowiedz Link Zgłoś
marian_podgorski Re: Piraci za kraty w realu 22.04.09, 11:38 Dokładnie.. zgadzam się z przedmówcą. Niestety u nas gry i programy są po prostu dla przeciętnego użyszkodnika za drogie w stosunku do zarobków. Jakby gry były po powiedzmy 30-40 złotych, to podejrzewam, zę piractwo spadłoby znacząco. Cena 100 zł (PC) lub 200 zł (konsole) to po prostu za dużo za grę na parę godzin ;) i odpowiednio 1/20 lub 1/10 zarobków miesięcznych zakładając 2k na rękę (czyli wyżej jak średnia). Odpowiedz Link Zgłoś
me.macias Piraci za kraty w realu 18.04.09, 09:31 Klient ma obowiazki, wydawca ma prawa! Oto nowa definicja wzajemnej uczciwosci. Jak to sie dzieje, ze jesli uszkodze plyte _po_ kupnie, to nie moge jej wymienic? Dziwne, bo przeciez tworcy zarzekaja sie, ze wlasnie dlatego kopiowanie jest zabronione, bo nie place za plyte, a za licencje na tresc. No wiec nawet posiadajac uszkodzona plyte, licencje mam nadal. Powinienem wiec moc wczesniej zrobic kopie bezpieczenstwa (nie moge, bo wydawcy wprowadzaja "zabezpieczenia"), powinien moc po uszkodzeniu placac przyslowiowa zlotowke uzyskac od wydawcy kopie. Co wiecej kupujac dzis DVD, po paru latach doplacajac koszt nosnika powinien moc kupic Blu-Ray'a (z tym samym filmem, muzyka). Moge? Oczywiscie ze nie. W koncu jestem klientem, ode mnie sie tylko wymaga abym placil, placil, placil... Jestem zwierzyna lowna Odpowiedz Link Zgłoś
efotografista Re: Piraci za kraty w realu 20.04.09, 01:15 me.macias napisał: > Powinienem wiec moc wczesniej zrobic kopie > bezpieczenstwa (nie moge, bo wydawcy > wprowadzaja "zabezpieczenia"), powinien moc po > uszkodzeniu placac przyslowiowa zlotowke uzyskac > od wydawcy kopie. Co wiecej kupujac dzis DVD, po > paru latach doplacajac koszt nosnika powinien moc > kupic Blu-Ray'a (z tym samym filmem, muzyka). Mam ponad 2 tysiace czarnych krazkow. Mam pojsc do wytworni aby wymienli mi je na CD lub BR? Posluchaj samego siebie. Jestes smieszny. > Moge? Oczywiscie ze nie. W koncu jestem klientem, > ode mnie sie tylko wymaga abym placil, placil, > placil... Jestem zwierzyna lowna Odpowiedz Link Zgłoś
valana Re: Piraci za kraty w realu 20.04.09, 14:16 efotografista napisał: > Jesli rozbijesz samochod, to tez masz prawo do kopii bezpieczenstwa? Chyba > jestes paranoikiem. > Uszkodzenia mechaniczne nigdzie nie podlegaja reklamacji, wymianie etc. Mysle, > ze doskonale o tym wiesz, ale szukasz usprawiedliwienia do usankcjonowania > kradziezy. Mylisz pojęcia. Nabywając samochód nabywasz przedmiot i możesz sobie z nim zrobić niemal wszystko, co chcesz. Nie kupujesz jedynie "licencji na jeżdżenie" Natomiast kupując, powiedzmy, dowolny program nabywasz jedynie licencję na jego używanie oraz fizycznie jeden egzemplarz nośnika. To zupełnie różne kwestie, jednak dość powszechnie mylone- reżimu rządzącego przedmiotami materialnymi nie można automatycznie stosować do praw na dobrach niematerialnych. Odpowiedz Link Zgłoś
aekielski Piraci za kraty w realu 18.04.09, 09:38 Każdy,kto wytwarza dokument i chce go chronić prawami autorskimi powinien zadbać o to,by nikt za friko nie mógł z tego dokumentu korzystać.Można stworzyć zabezpieczenia nie do złamania.Wówczas sprzedał by kilka egzemplarzy,a poniesione koszty przewyższyły by wpływy.Dlatego też stosuje się metodę na pirata.Rozprowadziwszy w sieci tysiące niby pirackich wydań można legalnie obciążyć tych co ściągali.Zadowoleni są autorzy,wydawcy,prawnicy i komornicy.Ja w samochodzie mam alarm,kluczyk z szyfrem,zamykam go w garażu i na dodatek koła zabieram do domu.Garaż jest dodatkowo monitorowany w internecie.Koszty ogromne,nieprzespane noce,ale nikt mi malucha nie zakorbi.Masz,pilnuj,a nie zganiaj wszystkiego na złodziei. Odpowiedz Link Zgłoś
me.macias Re: Piraci za kraty w realu 18.04.09, 12:19 To akurat jest nonsensowny argument, bo idac tym tropem mozna byloby wszystko krasc i argumentowac, ze bylo slabo zabezpieczone Odpowiedz Link Zgłoś
astygmatyk Co sie wlasciwie stalo w szwecji? 18.04.09, 10:05 Wszyscy sa troche zaskoczeni wyrokiem.. Nawet dwie glowne gazety codzienne.. Odpowiednik Rzepy, Svenska Dagbladet, pyta czy udaloby sie rowniez skazac z tego samego paragrafu... Google. Bo przeciez Google robi dokladnie to samo co Zatoka Piratow.. podaje internautom linki i reklamy.. mi.in. link do.. Zatoki Piratow. Jesli podawanie linkow jest nielegalne to jaki sens w ogole ma Internet?<br /> Firmy dostarczajace internet odmowily zablokowania Zatoki Piratow bo wyrok na razie nie ma jeszcze mocy prawnej (mozna sie od niego odwolac).. Do tego mnoza sie tu, jak grzyby po deszczu, serwisy internetowe typu VPN ukrywajace numer IP internauty.. M.in. Zatoka Piratow zapowiedziala otwarcie takiego serwisu dla swoich uzytkownikow.. Jak podaje dzis najwiekszy dziennik szwedzki, odpowiednik GW, Dagens Nyheter ilosc sciagniec nie spadla, ale nawet sie zwieksza... Odpowiedz Link Zgłoś
efotografista Re: Co sie wlasciwie stalo w szwecji? 20.04.09, 01:06 astygmatyk napisał: > Wszyscy sa troche zaskoczeni wyrokiem.. Nawet dwie glowne gazety > codzienne.. Odpowiednik Rzepy, Svenska Dagbladet, pyta czy udaloby > sie rowniez skazac z tego samego paragrafu... Google. Bo przeciez > Google robi dokladnie to samo co Zatoka Piratow.. podaje internautom > linki i reklamy.. mi.in. link do.. Zatoki Piratow. Jesli podawanie > linkow jest nielegalne to jaki sens w ogole ma Internet?<br /> Karać firmy, które ułatwiają dostęp do pirackich serwisów. To jest dzisiaj możliwe. > Firmy dostarczajace internet odmowily zablokowania Zatoki Piratow bo > wyrok na razie nie ma jeszcze mocy prawnej (mozna sie od niego > odwolac).. Do tego mnoza sie tu, jak grzyby po deszczu, serwisy > internetowe typu VPN ukrywajace numer IP internauty.. M.in. Zatoka > Piratow zapowiedziala otwarcie takiego serwisu dla swoich > uzytkownikow.. Jak podaje dzis najwiekszy dziennik szwedzki, > odpowiednik GW, Dagens Nyheter ilosc sciagniec nie spadla, ale nawet > sie zwieksza... Zwieksza sie, poniewaz kradnacy boja sie o to, ze zamkna serwis Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Piraci za kraty w realu 18.04.09, 10:39 "Sztokholmski wyrok to jednak część antypirackiego trendu, który narasta w Europie." ****************************** Co oczywiście jeszcze bardzie zwiększy sympatię dla piractwa. Odpowiedz Link Zgłoś
slawek391 Piraci za kraty czy oni kradną czy promują 18.04.09, 11:55 "Tu nie chodzi o pieniądze, bo i tak żyję z koncertów, a nie z płyt." I właśnie tu jest problem.Gdyby pana Kukiza nie ściągnął milion piratów to za koncert nie otrzymałby złotówki bo były nieznanym wykonawcą .Więc zamiast płakać nad sprzedażą płyt należy się cieszyć że kolejny milion ściągnięć może oznaczać ileś tam nowych fanów których można wydoić na inny sposób tylko trzeba znaleść jaki. Odpowiedz Link Zgłoś
godeep Piraci za kraty w realu 19.04.09, 15:52 Przede wszystkim dlaczego mówi się o dzieleniu się plikami w kontekście kradzieży? Kradzież jest wtedy, gdy ktoś komuś coś zabierze. I jeszcze jedno. Pamiętają Państwo magnetofony dwukasetowe? Właśnie... Odpowiedz Link Zgłoś
pangea_ultima Piraci za kraty w realu 20.04.09, 01:01 Zawsze uważałem, że żyje w kraju złodziei. Czytając wpisy nie mam żadnych wątpliwości. Byłem, jestem i będę przeciwnikiem ściągania za darmo lub za przysłowiową złotówkę. Uważam, że jeśli chcesz słuchać muzyki, oglądać film, grać w gry to zapłać tyle ile żąda sprzedający. Nie chcesz? Nie kupuj. Jest tobie za drogo? Też nie kupuj. Nigdzie nie napisano, że masz słuchać, oglądać lub grać. Nie tłumaczcie złodziejstwa wolnością sieci, czy innym bzdetami. Złodziej zawsze będzie złodziejem, czy to w sieci, czy w realu. Różnica polega na tym, że w realu zamkną cię, gdy ukradniesz płytę, a w sieci nie. Mam nadzieję, że jeszcze nie. Niech jeden z drugim ma na tyle odwagi, by powiedzieć sobie - tak, jestem złodziejem, bo bez wątpienia nim jesteś, jesteście. Pamiętajcie jeszcze o czymś - przesadna i źle rozumiana wolność prowadzi do anarchii, a anarchia jest destrukcyjna. Pozdrawiam UCZCIWYCH, choć na tym forum ich nie widać. Odpowiedz Link Zgłoś
gnago Re: Piraci za kraty w realu 20.04.09, 07:11 jeśli przechodzisz obok restauracji, baru to zapłać jeśli dojdzie cię zapach jedzenia. Najlepiej szelestem banknotów czy dźwiękiem bilonu. Ja przed piraceniem szeleszczę banknotami przy każdym odtworzeniu pirackich plików muzycznych czy filmowych Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Piraci za kraty w realu 22.04.09, 11:02 > Zawsze uważałem, że żyje w kraju złodziei. Czytając wpisy nie mam żadnych wątpliwości. Zawsze wiedziałem, że żyję w kraju funkcjonalnych analfabetów. > Byłem, jestem i będę przeciwnikiem ściągania za darmo lub za przysłowiową złotówkę. Napisz do swojego posła ... Ściąganie w III RP jest LEGALNE i dozwolone Uważam, że jeśli chcesz słuchać muzyki, oglądać film, grać w gry to zapłać tyle ile żąda sprzedający. Jeżeli chcesz robić to wszystko, wystarczy, ze ściągniesz z internetu, pójdziesz do biblioteki i/lub pożyczysz od szwagra, kumpla, siostry etc... Złodziej zawsze będzie złodziejem, czy to w sieci, czy w realu. Różnica polega na tym, że w realu zamkną cię, gdy ukradniesz płytę, a w sieci nie. Mam nadzieję, że jeszcze nie. Glupiec! Przeczytaj najpierw ustawę: Dz.U. 1994 Nr 24 poz. 83 USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych Służę linkiem: isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&id=WDU19940240083&type=3&name=D19940083Lj.pdf Happiness is like peeing in your pants. Everyone can see it, but no one feels the warmth as you do. (J.Tilse) Odpowiedz Link Zgłoś