Dodaj do ulubionych

Pigułki uspokajające i pogadanki - tak leczy si...

28.05.09, 23:04
A to się narkusom luksusów zachciało! Zamknąć na 3 miesiące w celi o chlebie i wodzie i już! Jakby nie było na co pieniędzy wydawać tylko na ćpunów. Leki jakieś, żeby nie bolało! Jeszcze czego? Kazał im ktoś brać?
Obserwuj wątek
    • protomek77 Pigułki uspokajające i pogadanki - tak leczy si... 28.05.09, 23:05
      o 87 za dużo - kasa wyrzucona w błoto na ćpunów kryminalistów podczas gdy
      tysiace dzieci w Polsce chodzi głodna !!!
      • cold Re: Pigułki uspokajające i pogadanki - tak leczy 29.05.09, 00:18
        Jakie dzieci głodne, o czym w ogóle mowa? Ile jedzenia sie marnuje,
        zobaczcie w smietnikach. Nie dokarmiac gołebi, nie karmic kotów,
        zakazać dozywiania innych zwierząt!!!
        Widac ze ludzie nie mysla - niektórzy, wiekszosc niestety. nikt nie
        pyta: O czemu w ogóle zamykać narkomana w wiezieniu? To absurd,
        jesli zamykania tylko za to ze nimi sa, czyli złapani zostali na
        posiadaniu narkotyku. Co innego jesli idzie o mordestwo, albo
        rozboj - tu nie ma znaczenia , czy narkoman, czy sexoholik, czy
        lekoman... itd
        Najpierw wyborzcza dudni zeby zakazac dopalaczy, a teraz tu cos
        jakby zaczynali przebakiwac o niby pracach legalziacyjnych w
        ministerstwie. Mowy nie ma, lobby policyjno-prokuratosko-
        pseudowywiadowcze nie pozwoli!!! zbyt duzo mieliby do stracenia. No
        chyba ze cud sie zdarzy, z checia zobacze racjonlistow.
        A ilu alkoholikow jest leczonych w wiezieniach? To ze nie pija, nie
        stanowi podstawy do osadzenia ze sa zdrowi, bo to tylko substancja
        katalizujaca prawdziwe przyczyny uzaleznienia, tak samo jak w
        przypadkach innych substancji (i nie tylko) uzalezniajacych. Fikcja
        jest np. wymog, ze po trzech wizytach na izbie wytrzezwien,
        pensjonariusz jest kierowany na leczenia. nie mowiac juz o tym ze
        po 24h wychodzi trzewy, bo raczej takich ktorzy maja ponizej 3
        promili sie nie odwozi, a zeby zejsc z 3 do 0 trzeba 36 - 48 godzin.
        Moznaby tu pisac i pisac, a terapia ustawodawcy by sie przydala i
        wykonwcom prawa tez.
        W afryce dzieci (z okolic jeziora wiktorii) cpaja, bo nie maja nic
        do jedzenia (ryby sa wywozone samolotami do EU, ktora finasuje
        wypasione przetwórnie, zostawajac podgnile szkielety).
    • yanfhowah Pigułki uspokajające i pogadanki - tak leczy si.. 28.05.09, 23:23
      PANSTWA ZAJMUJA SIE NARKOMANAMI PIJAKAMI GWALCICIELAMI I cholera
      wie kim jeszcze ale nie ma czasem czasu ani jak mowia pieniedzy
      pomoc ,,N O R M A L N I E ZYJACYM RODZICA CO NIE SA W STANIE
      ZAROBIC NA UTRZYMANIE DOMU I WIELE DZIECI CHODZI
      NIEDOZYWIONYCH,,,CO ZA PARODIA ZYCIOWA,,,
    • ch3heg Re: Pigułki uspokajające i pogadanki - tak leczy 28.05.09, 23:25
      wielki_czarownik napisał:

      > A to się narkusom luksusów zachciało!

      Idź spać gó...arzu i nie zapomnij smoczka.
    • sueellen Re: Pigułki uspokajające i pogadanki - tak leczy 28.05.09, 23:36
      Ok, może i na narkotykach się nie znam, ale jakoś nie mam litości dla narkomanów
      i nie spieszy mi się płacić za ich bezbolesne leczenie. Polska jest krajem, w
      którym rodząca kobieta musi płacić za znieczulenie, więc czemu narkoman miałby
      wychodzić z nałogu bezboleśnie?
      • pffffff.0 Re: Pigułki uspokajające i pogadanki - tak leczy 29.05.09, 00:06
        > Ok, może i na narkotykach się nie znam, ale jakoś nie mam litości dla narkomanó
        > w
        > i nie spieszy mi się płacić za ich bezbolesne leczenie. Polska jest krajem, w
        > którym rodząca kobieta musi płacić za znieczulenie, więc czemu narkoman miałby
        > wychodzić z nałogu bezboleśnie?

        To się trochę poznaj, teoretycznie i byle nie praktycznie.
        Heroina to taki paskudny narkotyk którego nie da się rzucić abstynencją. Pytanie czy chcesz żeby choć część się zresocjalizowała i rzuciła nałóg czy nie? Jęsli tak, to muszą dostawać leki, i będą rzucać bezboleśnie bo niestety tortury są zabronione prawnie. Jeśli ból narkomanów daje ci satysfakcję zacznij działać by to zmienić, żeby w ramach budowania charakteru wbijać im szpilki pod paznokcie.
        Jeśli nie, po co karać ich więzieniem? Zabijajmy ich od razu, oszczędzimy im bólu, pieniędzy na ich leki, jedzenie, utrzymanie celi, pensje dla strażników. Może odłożymy sumkę w sam raz na znieczulenie wszystkich kobiet w połogu.
        • sueellen Re: Pigułki uspokajające i pogadanki - tak leczy 29.05.09, 08:10
          > To się trochę poznaj, teoretycznie i byle nie praktycznie.

          A po co? Jakoś znajomość narkotyków nie jest mi do szczęścia potrzebna. Może się
          podszkolę za kilka(naście) lat, kiedy będzie mnie to interesowało, żeby ochronić
          własne dziecko.

          A Ty się podszkol jak się dzieci rodzą, bo w przeciwieństwie do narkotyków to
          wydarzenie dotyczy wszystkich. W połogu znieczulenie nie jest potrzebne.
    • nick3 Za narkomanię odpowiada moralizm antynarkotykowy. 28.05.09, 23:40
      Są poważne argumenty, by sądzić, że patologie związane z narkotykami
      istnieją tylko i wyłącznie za sprawą moralistycznie wrogiego
      stosunku społeczeństwa do substancji psychoaktywnych w ogóle.


      W Portugalii, która miała mnóstwo problemów z uzależnionymi od
      narkotyków twardych (heroina, amfetamina, kokaina) i przestępczością
      z tym związaną, postanowiono, gdy wszystkie inne metody zawiodły
      spróbować legalizacji narkotyków miękkich (nieuzależniających
      substancji psychoaktywnych o niewielkiej szkodliwości zdrowotnej).

      Pozytywne efekty tej decyzji przeszły oczekiwania wszystkich.

      Dziś Portugalia nie ma problemów z heroiną:


      bleedingheartshow.wordpress.com/2009/04/21/doomsday-averted-drug-
      decriminalisation-in-portugal/



      Przyczyną istnienia narkomanii jest moralistyczny stosunek
      społeczeństwa do substancji zmieniających świadomość.


      Krótko i precyzyjnie: za istnienie narkomanii odpowiada mentalność
      antynarkotykowa!


      To nie bzdura, to fakt.
      • nick3 link 28.05.09, 23:42

        bleedingheartshow.wordpress.com/2009/04/21/doomsday-averted-drug-decriminalisation-in-portugal/


        Tylko jeden cytat (a warto przeczytać cały artykuł!)


        >If you’re looking for high rates of drug use, you won’t find it in
        >the country which decriminalised drugs.
    • kabanos84 Pigułki uspokajające i pogadanki - tak leczy si.. 28.05.09, 23:53
      Życzę Wam aby przypadkiem Wasze dziecko mąż/żona itd. nie wpadło w nałóg, może
      wtedy wasza opinia by się zmieniała. Co prawda zawsze zastanawiające jest to
      dlaczego płacimy za leczenie narkomanów a dzieci głodują... Ale albo żyjemy w
      systemie opiekuńczym w którym nie morduje się upośledzonych, starych,
      niepełnosprawnych itp. albo posyłamy nieprzydatne jednostki do piachu...
    • wari Re: Pigułki uspokajające i pogadanki - tak leczy 28.05.09, 23:53
      W interesie przede wszystkich tych, którzy nie biorą jest to, aby
      metadon był dostępny dla ludzi którzy chcą wyjść z narkotyków.
      Lepiej mieć obok byłego narkomana niż ćpającego.
    • draco00 Terapia substytucyjan 28.05.09, 23:54
      Żal czytac tak glupich komentarzy, ludnosc zasciankowa dorwala sie do komputerow!

      po pierwsze narkomania to choroba i czlowiek uzalezniony potrzebuje pomocy, tak jak chory na raka (przeciez umrze po co leczyc i wydawac jeszcze wieksze pieniadze?)

      po drugie sama terapia substytucyjna nie jest wystarczajaca, jesli nie idzie za nia psychoterapia, podstawienie innego zwiazku zamiast heroiny jest krotkotrwalym efektem. oczywiscie od czegosc trzeba zaczac, zespol odstawienny jest bardo bolesny i zeby miec chec na prace terapeutyczna trzeba to przejsc, a metadon jak narazie naj;epiej sie do tego nadaje

      po trzecie do autora metadon nie bllokuje receptorow opioidowych, jest tak samo agonista jak heroina, czy morfina. receptory te blokuje nalokson badz naltrekson - antyagonisci tychże receptorów. to tak w kwestii formalnej.
      • nikodem_73 Re: Terapia substytucyjan 29.05.09, 00:44
        Różnica jest tylko taka, że chorzy na raka nie aplikują go sobie na własne życzenie.
        • excellenz Re: Terapia substytucyjan 29.05.09, 00:50
          Uhmmm... zwłaszcza chorzy na raka płuc lub krtani, palący legalne papierosy.
          Tudzież chorzy na raka wątroby czy okrężnicy, pijący legalny alkohol.
          • nikodem_73 Re: Terapia substytucyjan 29.05.09, 01:04
            Powiedzmy, że na raka płuc wywołanego paleniem trzeba "pracować" nieco dłużej
            niż na syndrom odstawienia po cioci herze.
            • kosmiczny_swir Alkohol to też narkotyk 29.05.09, 01:30
              Co nie zmienia faku, że papierosy i alkohol to też narkotyki. Poza tym,
              alkoholem można się wykończyć bardzo szybko. Niedawno był przypadek w Rosji, że
              pijana kobieta karmiła piersią, dziecko zmarło
              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6640606,Wypila_pol_litra_spirytusu_i_nakarmila_dziecko_piersia_.html
              Podobny przypadek miał miejsce w Polsce.
              www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090422/LUBLIN/746106252
              I co ty na to? Problem w tym, że alkohol jest obłożony akcyzą i państwo (czyli
              tak naprawdę społeczeństwo) na tym zarabia. No i jest usankcjonowany przez kulturę.

              Rozwiązaniem może być ograniczenie dostępności do twardych narkotyków, takich
              jak heroina oraz zastąpienie ich narkotykami miękkimi, takimi jak marihuana. To
              działa w Holnadii i Portugalii. W obydwu przypadkach ilość uzależnionych od
              heroiny spadła.
              • nikodem_73 Re: Alkohol to też narkotyk 30.05.09, 01:25
                Tylko widzisz - ja tam jestem za legalizacją narkotyków. Prosiłbym jednak aby
                nie wmawiać mi, że skoro dorosły człowiek sięgnął po nie to mam płacić za
                jego terapię.

                To jest bardzo proste - legalizujmy, ale bez żadnych terapii na koszt podatnika
                - wolność to także odpowiedzialność za siebie.
            • eith Re: Terapia substytucyjan 29.05.09, 01:39
              > Powiedzmy, że na raka płuc wywołanego paleniem trzeba "pracować" nieco dłużej
              > niż na syndrom odstawienia po cioci herze.

              i to Twoim zdaniem na szkodę dla narkomanów?
              heroinista: uzależniający się w momencie, niezwykle szybko wyniszczający
              narkotykami organizm, życie mu się wymyka z rąk i nie ma nad nim kontroli,
              rzucić nie może łatwo, bo się bezboleśnie, samą silną wolą po prostu nie da.

              palacz: papierosy nie przeszkadzają mu w panowaniu nad swoim życiem, cały czas
              jest świadomy swoich działań, może rzucić dzięki niemal tylko silnej woli.

              I uważasz, że palacz jest "lepszy"? Człowiek który miał tyle lat na
              zastanowienie się i podjęcie odpowiedniej decyzji, ale to ignorował i zachorował
              na raka, podczas gdy heroinista zanim się zorientował już nie wiedział co się z
              nim dzieje?
              Śmieszne.


              PS
              Żeby było jasne - uważam, że leczenie raka płuc należy się również palaczom, tak
              samo jak bezbolesna terapia dla narkomanów.
              • nikodem_73 Re: Terapia substytucyjan 30.05.09, 01:37
                A czy ja napisałem gdziekolwiek "lepszy"? Palacze powinni takoż płacić
                samodzielnie za swoją terapię. Jak zresztą wszyscy. Niestety, ale właśnie Twoje
                podejście promuje branie narkotyków, palenie i niezdrowy tryb życia - im
                bardziej coś "dotujesz" tym więcej tego masz.

                Skoro każdy wychodzi z założenia, że leczenie mu "się należy" to powiedz mi co
                ma ludzi motywować do tego aby dbać o siebie tak aby nigdy nie musieć trafić do
                lekarza?

                Podam Ci taki przykład - w Korei Południowej ludzie mają lekką obsesję na
                punkcie mycia zębów. Autentycznie. Rzeczą zupełnie normalną jest widok tłumów w
                toalecie w biurze po lunchu, gdzie każdy szczotkuje siekacze aż miło, a nici
                dentystyczne zużywane są kilometrami. Myślisz, że wywołała to "akcja
                informacyjno-uświadamiająca"? Bynajmniej. Po prostu dentyści są k*wsko drodzy (i
                nie ma że boli).

                Dlatego śmiem przypuszczać, że gdyby miast fundować terapie metadonowe częściej
                nadawać "Trainspotting", "My dzieci z dworca ZOO" i "Requiem dla snu" informując
                przy tym, że "metadonu nie ma, nie było i nie potrzeba, a jak jest to za własną
                kasę", to przynajmniej część by się zastanowiła przed spróbowaniem.
    • o90 trzeba byc odpowiedzialnym i ponieśc kare 28.05.09, 23:58
      narkotyki bierze sie na ochotnika
      jedni potrafią inni nie
      to samo z wódką i hazardem

      nie potrafisz , nie bierz.
      a jak wpadłeś w nałóg
      to bądź tak dobry i nie obciażaj mnie swoim błędem
      chcesz się wydobyc z nałogu to zapłać
      nie masz kasy idziesz kraść
      zdychaj w pierdlu.

      polecam wizyte w biednym kraju gdzie dzieci umierają z głodu
      niech ktoś później ulituje sie nad debilem który ćpa.

      • nick3 nie czytaj tyle Biblii;-) 28.05.09, 23:59
      • qulag Re: trzeba byc odpowiedzialnym i ponieśc kare 29.05.09, 01:57
        parafrazując Twoje słowa - przykład pierwszy lepszy:

        samochodem jeździ sie na ochotnika
        jedni potrafią inni nie
        to samo z wódką i hazardem

        nie potrafisz , nie jeździj.
        a jak wpadłeś w poślizg (i się rozbiłeś)
        to bądź tak dobry i nie obciażaj mnie swoim błędem
        chcesz się wyleczyć to zapłać
        nie masz kasy idziesz kraść
        zdychaj w pierdlu.


        nadal podoba Ci się Twój tok rozumowania???

        poczekaj, aż Twoja matka/żona/dziecko będą mieć wypadek samochodowy - też to w
        sumie z ich winy, a całe społeczeństwo nie będzie chciało za nich płacić w myśl
        Twojej zasady "trzeba byc odpowiedzialnym i ponieśc kare" - czyli umrą ponosząc
        karę za błąd...



        polecam wizyte w biednym kraju gdzie dzieci umierają z głodu
        niech ktoś później ulituje sie nad debilem który ćpa.


        rozumiem TY już byłeś, popatrzyłeś na te dzieci i wróciłeś nie robiąc w tej
        sprawie nic :)

        inaczej nie siedziałbyś i piał głupot na forum tylko tym dzieciom pomagał...
    • nessie-jp Pigułki uspokajające i pogadanki - tak leczy si.. 29.05.09, 00:02
      Pozostaje pytanie DLACZEGO metadon jest tak drogim lekiem. Przecież to bardzo
      prosta substancja, łatwa do otrzymania, nieobjęta chyba żadnym patentem.

      Odpowiedź jest zapewne taka, że metadon jest drogi, bo... współczesne systemy
      prawne demonizują opiaty (i inne środki, które bywają nadużywane), przez co
      uniemożliwiają badania nad nimi.

      A wystarczyłoby złapanego na gorącym uczynku domorosłego producenta narkotyków
      posadzić w więziennym laboratorium, niech robi metadon dla siebie i innych...
      Ale to by było straszne i nieetyczne, nieprawdaż.
    • psax Pigułki uspokajające i pogadanki - tak leczy si.. 29.05.09, 00:03
      Dołek to najlepszy odwyk.
    • nick3 Psychodelik ibogaina leczy z heroiny raz na zawsze 29.05.09, 00:03


      www.zigzag.pl/jmte/Ibogaina.htm

      Doświadczenie psychodeliczne, zwłaszcza właśnie to związane z
      ibogainą jest najskuteczniejszym znanym środkiem kuracji z
      uzależnienia od heroiny.

      Niestety, ibogaina jest nielegalna...


      (PS. Założyciel ruchu Anonimowych Alkoholików, po tym jak spróbował
      LSD, doszedł do wniosku, że jest to jeden z najskuteczniejszych
      śródków wyzwalających z alkoholizmu.

      Badania psychiatrów to potwierdzały.

      Niestety zostały zakazane...)
      • nick3 artykuł we Wprost /nt 29.05.09, 00:07


        www.wprost.pl/ar/44166/Narkotyk-odwykowy/
        • nick3 kilka uwag nt. nastawienia autora z "Wprost" 29.05.09, 00:34
          Niestety "Wprost" reprezentuje światopogląd kapitalistycznego
          odczłowieczenia, co jest widoczne w ich podejściu do tematu.

          Głupcy, nie są w stanie wyobrazić sobie, że tym co leczy, jest tutaj
          samo osobiście doświadczone przeżycie psychodeliczne i
          próbują wmówić czytelnikowi jako oczywistość, że uzdrowienie z
          nałogu jest tu sprawą "czysto chemicznego" działania na "coś w
          mózgu".

          Taki "męski punkt widzenia":)


          Stąd gorliwe zainteresowanie autora artykułu próbami znalezienia
          substytutu ibogainy, który nie powodowałby tej skandalicznej
          Zmienionej Świadomości (oraz straszenie czytelnika wynajdywanymi
          możliwymi skutkami ubocznymi ibogainy - jak wiadomo
          niepsychodeliczne leki w ogóle takowych nie mają;-) (nota
          bene "Wprost", powiązane co najmniej sympatią z producentami
          farmaceutyków, często o nich pisze tak, jakby właściwie dobrze je
          było łykać jak cukierki! A psychodelik, od dawna używany w
          społecznościach afrykańskich, nagle budzi najwyższą ostrożność,
          jeśli chodzi o możliwe efekty uboczne:)
          • nick3 appendix 29.05.09, 00:50

            Przepraszam, nie doczytałem tekstu do końca;-)

            Na 3-ciej stronie jest fragment, który przynajmniej częściowo oddala
            moje zarzuty. W tym akapicie autor z "Wprost" dystansuje zarzut
            ahumanizmu wysunięty przeze mnie wobec mentalności tej gazety:


            Życie stanęło mi przed oczami... ...w ten sposób najczęściej
            opisywane są doznania związane z zażyciem ibogainy. Halucynacje,
            które pojawiają się po przyjęciu narkotyku, pozwalają na przegląd
            zarówno przyjemnych, jak i przykrych doświadczeń całego życia.
            Uczeni pracujący nad preparatem na bazie pochodnych ibogainy mają
            nadzieję, że wyeliminowanie psychodelicznego działania substancji
            zmniejszy niebezpieczeństwo związane z jego zażywaniem. Jednocześnie
            obawiają się, że przywidzenia, podczas których można zobaczyć całe
            swoje życie, mają efekt psychoterapeutyczny, a usunięcie ich może
            osłabić skuteczność terapii.




            "Osłabić" lub zgoła zlikwidować...

      • excellenz Re: Psychodelik ibogaina leczy z heroiny raz na z 29.05.09, 02:03
        W ramach ciekawostki: uzależnienia od kokainy i metamfetaminy można leczyć
        stosując jako substytut salwinorynę-A, najsilniejszą substancję psychoaktywną na
        świecie. Dowiodły tego badania prof. Thomas Prisinzano z University of Iowa.

        Salwinoryna-A pozwala na odstawienie np. amfetaminy a sam nie uzależnia. Jest
        bardzo tani oraz prosty do uzyskania.

        Nasze "mądre głowy" zdelegalizowały niedawno sprzedaż i posiadanie praktycznie
        jedynej rośliny zawierającej naturalnie ten związek (oraz oczywiście również
        pochodnych tej rośliny). Tą rośliną jest szałwia wieszcza, pochodząca z Meksyku.
        Powodem delegalizacji była sprzedaż pochodnych szałwii w tzn. "dopalaczach".

        Pozostawię to bez komentarza.
        • nick3 Re: Psychodelik ibogaina leczy z heroiny raz na z 29.05.09, 02:51
          Bill Wilson, już wiele lat po własnym wyjściu z nałogu alkoholowego
          w roku 1930, postanowił spróbować LSD zachęcony do tego przez
          kanadyjskiego psychiatrę Humphry'ego Osmonda, który doszedł do
          wniosku, że doświadczenie LSD może być bardzo skutecznym środkiem
          wyprowadzającym z alkoholizmu.

          Wilson dokonał tej próby w roku 1956, potwierdził przypuszczenia
          Osmonda i stał się wielkim zwolennikiem LSD jako środka
          terapeutcznego.

          Nie była to tylko jego subiektywna opinia.

          Humphrey Osmond w swoich badaniach klinicznych uzyskiwał 70%
          trwałych wyleczeń alkoholików.

          Coś takiego ani przedtem ani potem nigdy się nie wydarzyło w
          historii leczenia z alkoholizmu.



          O samym Billu Wilsonie, założycielu ruchu Anonimowych Alkoholików:


          en.wikipedia.org/wiki/Bill_W.


          O jego zainteresowaniu LSD jako terapią alkoholizmu:


          en.wikipedia.org/wiki/Bill_W.#Alternative_cures_and_spiritualism




          O osobistym doświadczeniu Wilsona z LSD oraz o jego stosunku do
          niego - cytuję za stroną ruchu Anonimowych Alkoholików:



          www.texasdistrict5.com/lsd.htm

          >Bill first took LSD on August 29, 1956. According to Pass It On:
          >The story of Bill Wilson and How the A.A. Message Reached the
          >World, published by A.A. World Services, Inc., Bill was
          >enthusiastic about his experience; he felt it helped him eliminate
          >many barriers erected by the self, or ego, that stand in the way of
          >one's direct experience of the cosmos and of God. He thought he
          >might have found something that could make a big difference to the
          >lives of many who still suffered.




          Powinni tego zabronić (?)...

          • nick3 Re: Psychodelik ibogaina leczy z heroiny raz na z 29.05.09, 03:13

            O tym jak sam Wilson wyszedł z alkoholizmu pod wpływem jednorazowego
            użycia wymyślonej przez Charlesa B. Townsa mieszanki wilczej jagody
            (Atropa belladonna) i lulka czarnego (Hyoscyamus niger). Oba są
            silnymi psychedelikami, tyle że w przeciwieństwie do narkotyków
            miękkich, niebezpiecznymi.


            en.wikipedia.org/wiki/Charles_B._Towns#The_Belladonna_Cure

            Na tejże stronie opis wyjścia Billa Wilsona z nałogu alkoholowego:



            en.wikipedia.org/wiki/Charles_B._Towns#Alcoholics_Anonymous


            Bill Wilson, cofounder of Alcoholics Anonymous (AA), was admitted to
            Towns Hospital four times between 1933 and 1934. On his fourth and
            last stay he showed signs of delirium tremens[17] and was treated
            with the Belladonna Cure. He had his "Hot Flash" spiritual awakening
            while undergoing this treatment either on his second or third night
            depending on the source.[13] When he was released from Towns
            Hospital after a seven day stay, he never drank again.

            Wilson's description of his experience: "All at once I found myself
            crying out, "If there is a God, let Him show himself! I am ready to
            do anything, anything! Suddenly the room lit up with a great white
            light. I was caught up in an ecstasy which there are no words to
            describe. It seemed to me in my mind's eye, that I was on a mountain
            and that a wind not of air but of spirit was blowing. And then it
            burst upon me that I was a free man. Slowly the ecstasy subsided. I
            lay there on the bed, but now for a time I was in another world, a
            new world of consciousness... and I thought to myself, "So this is
            the God of the preachers!" A great peace stole over me."[18]

            • nick3 Hipoteza robocza: Psychodeliki leczą z narkotyków. 29.05.09, 20:03

              Mój wniosek jest taki: Mamy do czynienia z poważnym materiałem
              dowodowym, że substancje psychoaktywne zwane psychodelikami mogą być
              jednym z najskuteczniejszych środkow wyrywania człowieka
              uzależnionego z nałogu narkotykowego.


              Jest więc bardzo niefortunną okolicznością to, że są przez
              nieświadomą sprawy potoczną mentalność społeczną wrzucane do jednego
              worka z toksycznymi uzależniaczami jak heroina, a wszystko, co
              zmienia świadomość jest równie napiętnowane.


              W rzeczywistości mamy do czynienia z bardzo różnymi substancjami o
              bardzo różnym efekcie dla świadomości.

              Jeden może być zgubny, a drugi wcale nie (a niekiedy nawet
              zbawienny).


              Czas przestać demonizować zmienioną świadomość.
    • 1-pytam Leczyć przyczyny, nie skutki 29.05.09, 00:23
      Publiczne pieniądze powinny iść do źródła, gdzie narkomania i inna patologia
      powstaje. Czyli pomóc pewnej grupie społecznej wyjść z ubóstwa, pomagać dzieciom
      z patologicznych rodzin aby nie stoczyły się na margines itp.

      Natomiast narkomani z bogatych domów, którzy mieli wszystko i chcieli zobaczyć
      jak to jest po prochach, za swoje leczenie powinni płacić sami lub ich rodzina.
      • nikodem_73 Re: Leczyć przyczyny, nie skutki 29.05.09, 00:39
        Mhm. A kto i na jakiej podstawie będzie ustalał gdzie przebiega granica?
        • 1-pytam Re: Leczyć przyczyny, nie skutki 29.05.09, 01:13
          Ale jaka granica??

          Z pieniędzy podatników nie powinien iść ani grosz na drogie leki zapewniające
          bezbolesne leczenie narkomanów. Więc nie ma tu żadnej granicy.

          Te pieniądze powinny trafić do szkół, na pomoc dzieciom z biednych rodzin żeby
          nie chodziły głodne, na ich naukę i zajęcia pozalekcyjne, na organizację czasu
          wolnego dzieci itp. Powinno się zrobić wszystko, żeby z tego środowiska
          narkomanów było jak najmniej. A nie wydawać pieniądze na ich leczenie. Jeśli
          mimo wszystko ktoś wybiera drogę na skróty to jego wina. Każdy powinien być
          świadomy jakie są skutki narkomanii.

          Osobną sprawą są dzieci bogatych rodziców. Jak ich stać niech fundują swoim
          dzieciom drogie leczenie.
      • nessie-jp Re: Leczyć przyczyny, nie skutki 29.05.09, 01:18
        > Natomiast narkomani z bogatych domów, którzy mieli wszystko i chcieli zobaczyć
        > jak to jest po prochach, za swoje leczenie powinni płacić sami lub ich rodzina.

        I tak samo, jak rozumiem
    • saules_meita Re: Pigułki uspokajające i pogadanki - tak leczy 29.05.09, 00:25
      wielki_czarownik napisał:

      > A to się narkusom luksusów zachciało!

      Koleś... Żal mi twojej klawiatury, skoro wystukujesz na niej takie bzdury...

      Narkomania to poważny problem. Nie jest to tak hop-siup, czary-mary i
      hokus-pokus z tego wyjść - widać nie masz nawet rudego pojęcia, na czym polega
      praca z takimi ludźmi w ośrodkach odwykowych.
      Wiesz dlaczego tak mało narkomanów zgłasza się na odwyk? Nie, nie jest im żal
      tego haju, którego nie będzie, nie chodzi też o "kumpli" z
      ulicy/dworca/cokolwiek... ONI ŚMIERTELNIE BOJĄ SIĘ BÓLU, który jest na detoksie!
      Gdyby nie było metadonu, to skuteczność resocjalizowania narkomanów byłaby marna
      (socjalizacja - takie trudne słówko oznaczające "uspołecznienie", nauczenie
      jednostki, by była pożyteczna społeczeństwu, w którym żyje; resocjalizacja -
      ponowne "uspołecznienie" poprzez zwalczenie złych nawyków i naukę prawidłowych).
      Skoro narkoman chce wrócić do normalnego życia z marginesu, to dlaczego mu
      odmawiasz prawa do pomocy i leczenia farmakologicznego?!

      Z takimi poglądami widać, że nie zależy ci, by w społeczeństwie żyli ludzie w
      pełni zdrowi i użyteczni, pracujący i płacący wszystkie te złodziejskie
      składki-podatki.
    • pgig Autor i korekta też na haju 29.05.09, 01:19
      w Niemczech 70 tyś.

      zęby bolą, jak widzi się takie szkolne kalectwo :(
    • maciejkozlowski Autor "Moja Heroina" pragnie coś powiedzieć ! 29.05.09, 01:35
      Panie Ministrze, wiceministrze i wasze przydupasy ! Nie dość ,że jesteście
      ciemniaki w tej branży to jeszcze sadyści. Będziecie "rozpatrywać" i "starać
      się" a ja Wam sukinsyny życzę abyście WY albo wasze dziecko doznało
      prawdziwego głodu opiatowego. Wtedy do tych waszych politykierskich łbów by
      coś dotarło. Inaczej - porażka.
      Jesteście IGNORANCI I GŁUPCY !! Metadon powinien być dostępny wszędzie i
      dla wszystkich uzależnionych od opiatów baranie łby, aż taki drogi to on nie
      jest(znam ceny)!!
      lek.med.Maciej Kozłowski- psychiatra
      • nick3 ? 29.05.09, 01:40

        www.wprost.pl/ar/44166/Narkotyk-odwykowy/

        www.zigzag.pl/jmte/Ibogaina.htm


        ?
        • maciejkozlowski Re: ? cwaniaczek. 29.05.09, 01:50
          Ty mi nie piepsz o Ibogainie. Opisałem moje doświadczenia z tym "lekiem" w mojej
          książce. Porażka. działa poprzez wytworzenie paranoi w mózgu przez 3-4 miesiące.
          A potem - to samo. Więc nie reklamuj gówna kolego, bo wiem, że chodzi ci tylko o
          szmalec !!
          lek med.Maciej Kozłowski-psychiatra - autor "Moja Heroina"

          >
          > www.wprost.pl/ar/44166/Narkotyk-odwykowy/
          >
          > www.zigzag.pl/jmte/Ibogaina.htm
          >
          >
          > ?
          • nick3 ? nie bądź paranoikiem 29.05.09, 02:16

            Paranoją nazywa psychiatria stan chorobliwej podejrzliwości. Więc to
            raczej twoje agresywne domniemanie, że sprzedaję ibogainę (albo że w
            ogóle mam tu interes finansowy) podpadałoby pod to określenie.

            Wybacz, że nie czytałem twojej książki.

            Czytałem natomiast artykuł we "Wprost", a po wrzuceniu w
            googla "ibogain+heroin" wiele relacji samych zainteresowanych o tym,
            jak wyleczyli się z nałogu heroinowego (często po jednym użyciu
            afrykańskiej rośliny).


            Zdaję sobie sprawę, że jest to sprawa osobistego nastawienia
            człowieka do doświadczenia ibogainowego i zdolności do przyjęcia go
            (wspomniane strony mówią o pewnym niezbędnym wkładzie własnym
            uzależnionego).


            Relacje ludzi wyleczonych nie mówią jednak o żadnej "paranoi", więc
            dopuść myśl, że być może niepowodzenie, które ci się przytrafiło,
            czy jakoweś problemy psychiczne (które nazywasz paranoją) nie są
            czymś uniwersalnym, lecz są twoją własną specyfiką (i być może
            pewnego procenta innych uzależnionych).

            Mimo wszystko, jeśli istnieje pewien odsetek uzależnionych zdolnych
            do wyjścia z nałogu za sprawą ibogainy (a może byc on niemały), to
            jest obowiązek informowania ludzi o tym.


            • zat4ra Ale to spisek Gabonu! Serio: 29.05.09, 03:36
              Z guardiana, trip of the Lifetime :-)
              www.guardian.co.uk/books/2003/sep/20/booksonhealth.lifeandhealth
              • nick3 pozytywny spisek!;-) 29.05.09, 12:28
          • nikodem_73 Re: ? cwaniaczek. 30.05.09, 01:40
            Jak na lekarza (w dodatku piszącego) posługujesz się nieco wulgarnym językiem, a
            do tego walisz orty.
            • nick3 statystyka wyleczeń 30.05.09, 15:23

              Myślisz, że to przystoi tylko politykom?:))


              A tak swoją drogą, to 3-4 miesiące przerwy w używaniu heroiny, o
              których gość pisze, to jest z całą pewnością wyjście z uzależnienia
              fizycznego.

              Po tak długim czasie nie był już na żadnym fizjologicznym głodzie.
              Nie czytałem jego książki, więc nie wiem, co mu przeszkodziło, by
              wykorzystać taką trudną do powtórzenia okazję, by ostatecznie zerwać
              z nałogiem.


              Według strony o ibogainie, którą zalinkowałem, dzięki jednorazowemu
              użyciu tej substancji wychodzi z nałogu heroinowego 30%
              uzależnionych z przedziału wiekowego 20-30 lat oraz 70%
              uzależnionych z przedziału wiekowego 30-50 lat.


              Autor strony tłumaczy to tym, że starsi uzależnieni mają już
              poważniejsze podejście do terapii.
      • nikodem_73 Re: Autor "Moja Heroina" pragnie coś powiedzieć ! 30.05.09, 01:38
        Naturalnie, że powinno być dostępne. Tylko dlaczego za pieniądze podatników?
    • polak_kr Niech zdychają w męczarniach 29.05.09, 01:53
      ja nawet alkoholu nie pije bo to gó... bez smaku.
      • maciejkozlowski Re: Niech zdychają w męczarniach 29.05.09, 02:01
        No uważaj abyś się się nie zdziwił....któregoś dnia mądralo.

        > ja nawet alkoholu nie pije bo to gó... bez smaku.
      • poklepywacz Re: Niech zdychają w męczarniach 29.05.09, 03:13
        polak_kr napisała:

        > ja nawet alkoholu nie pije bo to gó... bez smaku.

        za ten tytuł życzę tobie tego samego...istoto bez smaku
    • panvader za pelna legalizacja 29.05.09, 04:11
      jak ktos moze to niech ROBI a jak nie to niech zdycha. prosta historia i zero $
      dla gangsterow. zebyscie przypadkiem mnie zle nie zrozumieli - mam bliskich
      znajomych ktorzy bez pomocy pseudo terapeutow wyszli z bagna.
    • neo.nick metadon to narkotyk, tyle ze doustny 29.05.09, 07:53
    • wujcio44 Re: Pigułki uspokajające i pogadanki - tak leczy 29.05.09, 09:45
      wielki_czarownik napisał:

      > A to się narkusom luksusów zachciało! Zamknąć na 3 miesiące w celi o chlebie i
      > wodzie i już! Jakby nie było na co pieniędzy wydawać tylko na ćpunów. Leki jaki
      > eś, żeby nie bolało! Jeszcze czego? Kazał im ktoś brać?

      W w_c znowu szambo wybiło.
    • cimpek WytykUją błędy AGH, a sami popełniają ich wiecej 29.05.09, 15:56
      O wielka gazeto... raczej szmatławcu...
      "Po tym jak trafiłem do więzienia zaproponowano mi kontynuowanie leczenie."
      img38.imageshack.us/img38/8140/kontynuowanieleczenie.png
      Podobnie dzień wcześniej:
      img7.imageshack.us/img7/5006/dlamiso.png
      Szmatławiec, który publikuje artykuły bez ich czytania, chyba nawet autor tego
      nie robi ^^

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka