Dodaj do ulubionych

Tajemnice lotu Air France 447

06.06.09, 00:01
Previously in Lost...
Obserwuj wątek
      • brumbak Re: Jest jeszcze taka możliwość? nie 06.06.09, 12:13

        mwirek napisał:

        > Samolot zaczął tonąć tuż po wodowaniu. Ciśnienie wody na dużej
        > głębokości rozerwało kadłub. To chyba najgorsza opcja dla pasażerów.
        .............
        fizycznie niemożliwe

        wypornośc szczelnego kadłuba jest znacznie większa niż jego masa

        Sprawdź to sobie:
        Dane:
        średnica kadłuba ok,5,2 m ( promień r 2,6)
        długosc kadłuba L ok. 50m
        objetość V = Pi x r x r x L

        1 metr sześcienny objętosci kadłuba to sila wyporu 1 tony

        Podobnie nie nalezy szukać zaginionego sterowca pod wodą a ni nie grozi mu
        zgniecenie przez ciśnienie wody na dużej głębokości.
    • anders76 Tajemnice lotu Air France 447 06.06.09, 00:40
      Jest to na pewno dobry samolot, z pewnoscia uderzenie pioruna tez wytrzyma, ale
      pytanie, czy przy swojej wielkosci konstrukcja wytrzyma gwaltowne zaburzenia
      turbulencyjne, ktore w wypadku burzy moga byc dramatycznie silne. Z kolei burzy
      obleciec albo nie chcieli (taki dobry samolot) albo nie mogli z uwagi na paliwo,
      na tym dystansie prawdopodobnie nie ma juz rezerw na przedluzanie lotu i musza
      leciec po prostej. Cokolwiek sie wydarzylo to stalo to sie gwaltownie i
      calkowicie, nie zdazyli nawet czegokolwiek powiedziec przez radio. Wyglada na
      to, ze jeszcze raz zwyciezyla natura. Moj wniosek, nie wlatywac w wyraznie
      widoczna burze i miec zapas paliwa na oblecenie takowej lub przewidziane miejsce
      do miedzyladowania na dodatkowe tankowanie.
      • jerzymoneta Re: Tajemnice lotu Air France 447 06.06.09, 11:49
        tu nie chodzi o odpowiedź co się stało tylko gdzie jest samolot. jak to możliwe
        że nawet jeśli założymy że z powodu burzy wpadł w turbulencje i uderzył w ocean
        - jak to możliwe, że po wielkim samolocie, w którym na dokładkę było ponad 200
        tu pasażerów, nie ma ani śladu???? to jest zasadnicze pytanie. nie wierzę, że"
        cały samolot wpadł w wodę i zatonął" - to jakieś brednie. po obaltaniu atlantyku
        wszesz i wzdłuż udało się wyłowić tylko derwnianą paletę? to nonsens. wszyscy
        robią dobrą minę do złej gry - tymczasem prawda jest okrutna - o tej katastrofie
        / wydarzeniu - nie wiadomo nic. na dobrą sprawę - logicznie rozumując, ponieważ
        nie ma jakiegokolwiek śladu na powierzchni - nie można mówić nawet o
        katastrofie, bo nie wiadomo ponad wszelką wątpliwość czy samolot się wogóle
        rozbił. Ten samolot jest nadal "zaginiony".
    • rosol4 Re: Tajemnice lotu Air France 447 06.06.09, 00:44
      W dobie satelitow i technologi kosmicznej czas by linie lotnicze
      zadbaly nie tylko o bezwzlegndne przestrzeganie procedur zwiazanych
      z bezpieczenstwem ale i komunikacja z ziemia on-line, szczegolnie w
      lotach nad oceanami.
      Byc moze zawinila rutyna i brak respektu do natury i matki
      ziemi/oceanow.
      W tak silnej burzy mogly nastapic wielkie roznice cisnien i proznie
      powietrzne, ze komstrukcja nie wytrzymala.
      Przy tej predkosci i oporach, niewielkie pekniecie czy nie
      domkniecie moglo rozerwac poszycie.
      Checi zyskow korporacji, mogly zmusic pilota do nie zmieniania trasy
      lotu i przelotu poza burza.
      Czemu inne samoloty przelecialy ten obszar w tym samym czasie widzac
      katastrofe.
      Zatem albo eksplozja czy usterka techniczna, albo pilota blad w
      ocenie sytuacji czy procedur.
      Dla lini lotniczej najwygodniej o sprawie zapomniec, a powinno sie
      przeanalizowac i wnioski wyciagnoc by nie powtorzyla sie kolejna
      tragedia.
      • tomcat21 Re: Tajemnice lotu Air France 447 06.06.09, 14:05
        rosol4 napisał:

        > W dobie satelitow i technologi kosmicznej czas by linie lotnicze
        > zadbaly nie tylko o bezwzlegndne przestrzeganie procedur zwiazanych
        > z bezpieczenstwem ale i komunikacja z ziemia on-line, szczegolnie w
        > lotach nad oceanami.

        Pierdzielisz gościu bez sensu. Leciałeś kiedyś nad oceanem? Wiesz, jakie to jest
        wyzwanie, zarówno dla techniki lotniczej, jak i łączności?

        > Byc moze zawinila rutyna i brak respektu do natury i matki
        > ziemi/oceanow.

        Być moze pilot nie przeczytał rano gazety albo stewardesa miała biegunkę.
        Ekspert się znalazł.

        > Przy tej predkosci i oporach, niewielkie pekniecie czy nie
        > domkniecie moglo rozerwac poszycie.

        Taa, chyba balonu.
        Poczytaj trochę o lotnictwie i przestań wypisywać swoje przedszkolne mądrości.



    • rad.ekg flight447.com 06.06.09, 00:56
      Domain flight447.com:
      success company
      23852 pacific coast highway suite 720
      malibu, ca 90265 US

      Administrative contact:
      Technical contact:
      Billing contact:
      success company
      success company

      23852 pacific coast highway suite 720
      malibu, ca 90265 US
      Phone: +310.4880403
      Fax:

      Record dates:
      Record created on: 2007-09-30 23:33:39 UTC
      Record modified on: 2009-06-03 15:37:07 UTC
      Record expires on: 2018-09-30 UTC

      Nameservers:
      ns1.fabulous.com:
      64.15.205.211
      ns2.fabulous.com:
      64.15.205.212
      • cloclo80 Re: Dlaczego czarne skrzynki tona? 06.06.09, 01:55
        Czarne skrzynki (w rzeczywistości są czerwone) są przymocowane do paneli z
        elektroniką samolotu i nie wyskakują z niego. Jeśli samolot nie ulegnie
        "rozproszkowaniu" czarne skrzynki są dokładnie tam gdzie je zamontowano.
        • admetos Re: Dlaczego czarne skrzynki tona? 06.06.09, 02:17
          cloclo80 napisał:

          > Czarne skrzynki (w rzeczywistości są czerwone) są przymocowane do
          paneli z
          > elektroniką samolotu i nie wyskakują z niego. Jeśli samolot nie
          ulegnie
          > "rozproszkowaniu" czarne skrzynki są dokładnie tam gdzie je
          zamontowano.


          No wlasnie - dlaczego nie zrobic tego inaczej ??
          • viking2 Re: Dlaczego czarne skrzynki tona? 06.06.09, 06:11
            admetos napisał:
            > No wlasnie - dlaczego nie zrobic tego inaczej ??

            Z paru przyczyn, ale techniczna moge Ci podac od razu. Otoz, jezeli zamocujesz
            czarna pomaranczowa skrzynke w taki sposob, by koniecznie urywala sie w momencie
            uderzenia samolotu o przeszkode, to z gory - z zalozenia - projektujesz element,
            ktory zawiedzie (tym elementem bedzie wlasnie zamocowanie). Jakie maja byc
            kryteria zawodnosci? Uderzenie w zbocze gory? To cala konstrukcja samolotu
            "zawiedzie", bo sie zwyczajnie rozbije. Zatem, przy wodowaniu. W jakich
            warunkach? Z jaka predkoscia? Na jakiej wodzie, przy jakiej fali? Gdzie bedzie
            umieszczone to zawodne mocowanie? W kabinie samolotu nic nie zmieni, bo skrzynka
            sie urwie z uchwytu i bedzie sie telepala po wnetrzu, jesli kadlub zatonal w
            miare caly. Jesli w kawalkach, to i tak skrzynka moze sie urwac, a potem
            zaklinowac pod fotelem i utonac z cala reszta - nic nie osiagnelismy. Pomijam
            juz fakt, ze np. przy wodowaniu na rzece Hudson skrzynka moglaby sie urwac i
            latajac luzem zabic pasazera, ktory bez takiego wydarzenia przezyl. Albo pilota,
            bez ktorego nie przezylby nikt...
            Umocujesz wiec skrzynke na zewnatrz samolotu. Wobec tego przynajmniej jeden
            element struktury samolotu (skrzydel, statecznika, kadluba) ma byc
            zaprojektowany jako z zalozenia zawodny, zeby sie urwal.
            Przykro mi, ale ja nie chce latac takim samolotem...
            • zuzanna_anna Re: Dlaczego czarne skrzynki tona? 06.06.09, 13:28
              viking2 napisał:

              > Umocujesz wiec skrzynke na zewnatrz samolotu. Wobec tego
              przynajmniej jeden
              > element struktury samolotu (skrzydel, statecznika, kadluba) ma byc
              > zaprojektowany jako z zalozenia zawodny, zeby sie urwal.
              > Przykro mi, ale ja nie chce latac takim samolotem...

              Mozna wymyslec jakis inny sposob na odnalezienie samolotu na dnie
              oceanu np. jakies kapsuly, ktore wyplywalyby na powierzchnie wody,
              albo kolorowa, swiecaca w nocy ekologiczna substancja, ktora
              utrzymywalaby sie przez jakis czas na powierzchni wody. Wracajac do
              skrzynek, to gdyby je umiescic w "zelatynowym" opakowaniu, ktory by
              sie w wodzie rozpuszczalo i wyskakiwalyby np. po 48 godzinach z
              opakowania i wyplywalyby na powierzchnie.
              • marchewky czarne skrzynki 06.06.09, 14:29
                Czarne skrzynki są zaprojektowane tak, by wytrzymaly duze przeciazenia i
                niekorzystne warunki w trakcie i po katastrofie lotniczej. Oczywiscie nalepiej
                byloby, zeby po wodowaniu unosila sie na wodzie. Ale tak sie nie da.

                Odnosnie pomyslu na substancje unoszaca sie na wodzie, ktora by mogla
                naprowadzic poszukiwaczy na slad wraku: na pokladzie bylo ponad 20 ton paliwa
                lotniczego, ktore unosi sie na wodzie. Jak widac nie latwo to paliwo teraz
                znalezc. Stąd wniosek, ze uzyce czegos takiego nie jest celowe z punktu widzenia
                uzycia w statku powietrznym, który powinien byc jak najlżejszy. Nie ma sensu
                wsadzac tam ton substancji barwiacej, ktora moze sie nigdy do niczego nie
                przydac, nawet przy katastrowie, gdzy samolot zdeży się z ziemią.
              • viking2 Re: Dlaczego czarne skrzynki tona? 07.06.09, 02:30
                zuzanna_anna napisała:
                > Mozna wymyslec jakis inny sposob na odnalezienie samolotu na dnie
                > oceanu np. jakies kapsuly, ktore wyplywalyby na powierzchnie wody,
                > albo kolorowa, swiecaca w nocy ekologiczna substancja, ktora
                > utrzymywalaby sie przez jakis czas na powierzchni wody.

                ...A prady morskie przenosilyby ja to tu, to tam, w zaleznosci od wiatru, pory
                roku, pory dnia, czasu odplywow i przyplywow, temperatury wody, "El Nino" i
                pewnie jeszcze kilku czynnikow, o ktorych nawet nie wiem. Kiedy juz ekspedycja
                ratunkowa przybylaby na miejsce, okazaloby sie, ze plama "ekologicznej
                substancji" jest juz o dobre 10-15 mil morskich od miejsca katastrofy i
                wrocilibysmy do punktu wyjscia: lokalizacji na bazie sygnalow radiolokacyjnych
                albo skomplikowanych obliczen ("od czasu znikniecia samolotu z radaru, wiatr
                najpierw wial w kierunku zachodnim z predkoscia 14 wezlow przez godzine, potem w
                kierunku polnocno zachodnim przez poltorej godziny z predkoscia 22 wezly..." i
                tak dalej).

                > skrzynek, to gdyby je umiescic w "zelatynowym" opakowaniu, ktory by
                > sie w wodzie rozpuszczalo i wyskakiwalyby np. po 48 godzinach z
                > opakowania i wyplywalyby na powierzchnie.

                Samoloty lataja (i stywaja na lotniskach) rowniez i w czasie deszczu, czasami po
                wiele godzin. Chcesz odleciec BEZ czarnej skrzynki?
                • zuzanna_anna Re: Dlaczego czarne skrzynki tona? 08.06.09, 11:06
                  80c51 napisał:

                  > Ta, i jeszcze fajnie, żeby było niepalne. Lekkie. Wytrzymałe.
                  > Generalnie pytanie w stylu - "fajna ta woda, ale czy nie mogłaby
                  być sucha?". N
                  > ie.

                  Najlepiej gdyby czarne skrzynki w ogole nie byly potrzebne, ale
                  jesli musza istniec, to chcialoby sie, aby same znajdowaly droge do
                  domu. Science-fiction? Grund to wyobraznia.
                  • viking2 Re: Dlaczego czarne skrzynki tona? 09.06.09, 01:20
                    zuzanna_anna napisała:
                    > Najlepiej gdyby czarne skrzynki w ogole nie byly potrzebne, ale
                    > jesli musza istniec, to chcialoby sie, aby same znajdowaly droge do
                    > domu.

                    Rownie dobrze mozesz napisac "ale chcialoby sie, by samoloty nigdy nie ulegaly
                    zadnym awariom". Merytorycznie prawda, bo rzeczywiscie "chcialoby sie" - ale
                    niestety niewykonalne. Fizyka jest nieublagana (i za to ja kocham...)
                    • zuzanna_anna Re: Dlaczego czarne skrzynki tona? 09.06.09, 12:46
                      viking2 napisał:

                      > Rownie dobrze mozesz napisac "ale chcialoby sie, by samoloty nigdy
                      nie ulegaly
                      > zadnym awariom". Merytorycznie prawda, bo rzeczywiscie "chcialoby
                      sie" - ale
                      > niestety niewykonalne. Fizyka jest nieublagana (i za to ja
                      kocham...)

                      Natura w ogole jest nieublagana, ale ludzi kochamy tylko takich,
                      ktorzy daja sie ublagac.:)
      • koham.mihnika.copyright Blondynko, pomaranczowe czarne skrzynki 06.06.09, 03:03
        sa w srodku samolotu. Zeby mogly plywac, musialyby sie z tegoz kadluba JAKOS
        wydostac. Co proponujesz? Material wybuchowy odpalony w czasie katastrofy?
        Czy tez podwieszone pod kadlubem podczas calego lotu i przywiazane sznurkiem
        konopnym (konopie indyjskie ;)
        Rozsadnym byloby transmitowac in real time poprzez satelite, ale to kosztuje a i
        samolotow sporo, wiec szerokosc pasma moze byc zbyt mala.

        Co dzisiaj na obiad?
        • zuzanna_anna Re: Blondynko, pomaranczowe czarne skrzynki 06.06.09, 13:50
          koham.mihnika.copyright napisał:

          > sa w srodku samolotu. Zeby mogly plywac, musialyby sie z tegoz
          kadluba JAKOS
          > wydostac. Co proponujesz? Material wybuchowy odpalony w czasie
          katastrofy?

          Podczas katastrofy zazwyczaj odpadaja skrzydla, to moze gdzies tam
          pomiedzy kadlubem a skrzydlami?


          > Czy tez podwieszone pod kadlubem podczas calego lotu i przywiazane
          sznurkiem
          > konopnym (konopie indyjskie ;)
          > Rozsadnym byloby transmitowac in real time poprzez satelite, ale
          to kosztuje a
          > i
          > samolotow sporo, wiec szerokosc pasma moze byc zbyt mala.

          Nocne loty nad oceanem przy fatalnej pogodzie powinny byc
          atomatycznie transmitowane poprzez satelite.

          > Co dzisiaj na obiad?

          Obiad proszony, wiec nie wiem. A u Ciebie?:)
      • rafal2010 Re: Dlaczego czarne skrzynki tona? 06.06.09, 06:58
        Nie jestem specem od tych spraw, ale wydaje mi sie ze wlasnie
        latwiej by bylo znalesc skrzynke pod woda uzywajac sonar, niz na
        wodzie uzywajac radio. Chodzi o wiekszy zasieg pod woda, mniejsze
        wymagania od baterii w skrzynce, dluzsze dzialanie itd. Predzej czy
        pozniej to znajda.
        • 737ng Re: kazdy kto ma odbiornik nastawiony na te 06.06.09, 09:41
          koham.mihnika.copyright napisał:

          > czestotliwosc. Proste. Odszyfrowanie danych to zadanie producenta i uzytkownika
          > .


          Niby cos wiesz, ale nie do konca...

          Do FDR i CVR (czyli owych "czarnych" skrzynek)jest przymocowany ULB, ktory
          wysyla ultradzwiekowe bipanie, dzieki ktoremu mozna znalezc rejestrator na dnie
          morza/jeziora/oceanu. Dopiero po wydobyciu urzadzenia mozliwe jest odczytanie i
          interpretacja zapisanych danych, i wtedy jest jak piszesz: "Odszyfrowanie danych
          to zadanie producenta i uzytkownika". Tylko nie zawsze jest to proste.

          Pozdrawiam,
          K.
      • 737ng Re: Tajemnice lotu Air France 447 06.06.09, 06:45
        "Czarna" skrzynka nie wysyla sygnalow radiowych, bo te sie raczej kiepsko
        rozchodza w wodzie. Na rejestratorach jest zainstalowane ULB (underwater locator
        beacon) ktory po zetknieciu sie z woda wysyla ultradzwieki.

        Sygnaly "radiowe" to tylko dziennikarska i "fachowcow" paplanina.

        Prosze, tu masz nawet zdjecie:

        en.wikipedia.org/wiki/Underwater_locator_beacon
        K.
          • 737ng Re: niby wiesz, ale niezupelnie. 06.06.09, 09:18
            koham.mihnika.copyright napisał:

            > lokator ultradzwiekowy to jedno, a czarna pomaranczowa skrzynka to drugie.
            > Postudiuj linki.

            Przeczytaj jeszcze raz co napisalem: Na rejestratorach jest zainstalowane ULB
            (underwater locator
            beacon).

            Owszem, nie to samo.

            W przeciwienstwie do Ciebie mja wiedza na ten temat nie pochodzi ze studiowania
            linkow.

            Pozdrawiam,
            K.
        • viking2 Re: Tajemnice lotu Air France 447 08.06.09, 03:49
          737ng napisał:

          > "Czarna" skrzynka nie wysyla sygnalow radiowych, bo te sie raczej kiepsko
          > rozchodza w wodzie. Na rejestratorach jest zainstalowane ULB (underwater locato
          > r
          > beacon) ktory po zetknieciu sie z woda wysyla ultradzwieki.

          Napisales trzy prawdy. Tak sie jednak sklada, ze pierwsze dwie wcale sie
          nawzajem nie wykluczaja. W istocie, czarna pomaranczowa skrzynka naprawde wysyla
          sygnal radiowy. I naprawde on sie dosc niemrawo rozchodzi w wodzie. I dlatego -
          tez naprawde - skrzynka wysyla rowniez i sygnal dzwiekowy dla sonaru...
      • antyklerykanin Re: Tajemnice lotu Air France 447 06.06.09, 19:32
        Np. okręty wyposażone w specjalne odbiorniki.
        Najprościej można to wyjaśnić na zasadzie radio.
        Czarna skrzynka jest nadajnikiem a na okręcie jest odbiornik, na podstawie mocy
        odbieranego sygnału określić można położenie czarnej skrzynki. Jednak
        akumulatory wystarczają na aż lub tylko 30 dni nadawania ciągłego.
        W rzeczywistości skrzynki owe są koloru jaskrawo pomarańczowego dla ułatwienia
        poszukiwań.
    • dontomasa Tajemnice lotu Air France 447 06.06.09, 12:42
      no dobra ale ja nigdzie nie doczytałem czy te czarne skrzynki wysyłają
      w ogóle jakikolwiek sygnał jakoś nikt tego wyraznie nie powiedziej "ze sygnał
      dochodzi z głebokosci 5000m " tego nigdzie nie ma wiec tak naprawde ten
      samolot zniknął jak kamfora.Może głębokosc jest barierą dla sygnału tego tez
      nikt nie powiedzial.Narazie jest to wielka zagadka i duzo szumu mało konkretów.
    • abtalex Tajemnice lotu Air France 447 06.06.09, 15:31
      Bym to powiązał z próbą koreańskiej rakiety dalekiego zasięgu - jakoś media
      dziwnie zamilkły w temacie zbrojeń po tym zaginięciu samolotu.
      UE potępiła próby jądrowe. Więc może to była odpowiedź. Może satelita
      koreański jednak zanalazł się na orbicie?
      Może wśród 16 rakiet bliskiego zasięgu wystrzelono jedną dalekiego zasięgu,
      która spadając trafiła przypadkiem w samolot. - To tylko hipotezy, ale chyba
      tak samo prawdopodobne jak uderzenie pioruna.
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6675903,Korea_Pld__wzmacnia_granice_morska_z_Polnoca__Beda.html
    • marian.65 Tajemnice lotu Air France 447 jak to możliwe? 06.06.09, 18:24
      W takich przypadkach widać jak działa propaganda sukcesu.Rakiety trafiające w
      punkt,satelity rozróżniające szpilkę na ziemi niezawodne sonary.Jak to
      możliwe,że ten super sprzęt nie jest w stanie znaleźć olbrzymiego samolotu lub
      jego szczątków na lub pod wodą.Rozumiem,że maszyna wobec ogromu oceanu była
      maleńka a jej szczątki pewnie jeszcze mniejsze ale pokładałem większe nadzieje w
      ludzkiej technice i nie mam tu na myśli samolotu ale wszystko co podobno
      bezustannie obserwuje Ziemię i przed czym podobno nic nie może się schować.
      • smileordie Re: Tajemnice lotu Air France 447 jak to możliwe? 06.06.09, 21:17
        Nic z tych rzeczy. Program lotu nie przewiduje porwan przez UFO ani uderzen
        piorunem, dlatego nic nie wiadomo co sie stalo.
        Ten nowy jet-stream z brazylii przez anglie, europe az po chiny, to chyba na tej
        trasie, zmiany pogodowe sprzyjaja powstawaniu anomalii a kursy lotu pozostaja te
        same, na przyklad.
    • nicoz0 Tajemnice lotu Air France 447 09.06.09, 08:37
      Nie widze fizycznej możliwosci wodowania takim samolotem na oceanie
      bez naruszenia integralnosci kadluba(A332 wazy 120 ton pusty - w
      chwili katastrofy wazyl zapewne okolo 200 ton - i ma 59 metrow
      dlugosci)... Poza tym wodując piloci na pewno zgłosiliby fakt
      awaryjnego lądowania, a jesli nie oni to ECL (ECL- urzadzdenie, które
      ma za zadanie wyslac sygnal do Satelity jakies tam, kontakt samolotu
      z wodą... W ECL sa wyposażone wszystkie samoloty latające nad
      oceanem)...

      Nie widze wiec mozliwosci, aby kto koliwek przezyl ta katastrofe...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka