Dodaj do ulubionych

Nie płakałem po Jacksonie

26.06.09, 17:50
A potem uniewinnili Michaela...
to dlaczego placil M I L I O N Y,,$$ NA WYCISZENIE SPRAW DLA
RODZIN DZIECI MOLESTOWANYCH????? JAKO NIEWINNY NIE MUSIAL BY TEGO
ROBIC,,,
Obserwuj wątek
    • yanfhowah Nie płakałem po Jacksonie 26.06.09, 17:59
      A potem uniewinnili Michaela/
      JAKO NIE WINNY,,DLACZEGO PLACIL MILIONY$ RODZINA DZIECI ,ZA
      WYCISZENIE SPRAWY??
      • ladne_sny Re: Nie płakałem po Jacksonie 27.06.09, 01:33
        z naiwnosci, ze jak dostana kase to sie odczepia, ale to zainspirowalo
        tylko innych, co chwile zglaszal sie jakis zbulwersowany tato z
        zadaniem kilku milionow za 'molestowanie'. chciwosc panie.
        • bushevik ...artykul jest glupi, jakies obiekcje do Holdysa 27.06.09, 14:42
          o czym ten artykulik panie redaktorze ?
          o niczym
          zmarl Michael Jackson, a pan o jakims tam Holdysie bo ten zle sie
          wyrazil o Gazeie Wyborczej. A swojo drogo to Holdys ma sporo racji,
          media sie rzucily na Jacksona jak szczerbaty na suchary, ale jak
          uniewinniony zostal to cicho sza.
          • komes.online Hołdys tez umrze 27.06.09, 16:25
      • komes.online Rusz pustą głową i pomyśl 27.06.09, 16:24
        dlaczego rodzince dzieciaka nie chodziło o wyrok?
        ..............................bo chcieli tylko forsy.
      • krytykk Re: Nie płakałem po Jacksonie 27.06.09, 22:34
        yanfhowah napisał:

        > A potem uniewinnili Michaela/
        > JAKO NIE WINNY,,DLACZEGO PLACIL MILIONY$ RODZINA DZIECI ,ZA
        > WYCISZENIE SPRAWY??

        Skoro dziecko było molestowane to dlaczego rodzice wzięli kase? Może "było" tylko dla pieniędzy?
    • q-ku wyjątkowo durny tytuł w dniu czyjejkolwiek smierci 26.06.09, 18:07
      mógł sobie Autor artykułu poczekac choć dzień ze swoim "żartem" w tytule
      gratuluję taktu
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Czekam na ogłoszenie żałoby narodowej. 27.06.09, 01:20
        :-/
        • kpix nic dodać nic ująć. 27.06.09, 09:06
          To sposób Gazety Wyborczej na konkurencję z Faktem?
          • lecoqsportif Re: nic dodać nic ująć. 27.06.09, 10:46
            Wyobrażacie sobie taki artykuł w USA, Niemczech albo innym
            cywilizowanym kraju?

            Varga, pojedź Pan za granicę gdzieś, bo jesteś Pan prowincjuszem
            • metall Re: nic dodać nic ująć. 27.06.09, 13:21
              lecoqsportif napisał:

              > Wyobrażacie sobie taki artykuł w USA, Niemczech albo innym
              > cywilizowanym kraju?

              Ple,ple. To teraz stosunek do Jacksona będzie miarą "ucywilizowania" kraju?
    • za4rp Nie płakałem po Jacksonie 26.06.09, 18:19
      Całkowicie zgadzam się z autorem, co w tej gazecie zdarza mi się bardzo rzadko. :)
      • szuwarek75 Re: Nie płakałem po Jacksonie 26.06.09, 18:49
        "Gazeta”, która robi tyle akcji społecznych, walczy, żeby młodzi
        ludzie nie poszli złą drogą, żeby małżeństwa się nie rozpadały,


        no to mnie Hołdys ubawił :-D
    • dolenicz Nie płakałem po Jacksonie - ale za to... 26.06.09, 18:31
      ...będzie radość w Niebie :)))
    • dolenicz Nie płakałem po Jacksonie - ale za to... 26.06.09, 18:31
      ...będzie radość w Niebie :)))
    • qpgg Nie płakałem po Geremku 26.06.09, 19:01
      Nie płakałem po Geremku
      • tampa Re: Nie płakałem po Geremku 27.06.09, 16:24
        Spadaj glupku
    • kotiitok Nie płakałem po Jacksonie 26.06.09, 19:05
      autor artykulu to idiota
    • jan65536 Re: Nie płakałem po Jacksonie 26.06.09, 19:11
      Odchodzą najwięksi z wielkich.

      Parę lat temu Ojciec Święty, teraz Michael.

      Obaj wielbieni przez miliony i obaj kontrowersyjni.

      Ja wierzę, że już spotkali się w Niebie...
      • tampa Re: Nie płakałem po Jacksonie 27.06.09, 16:07
        Tobie sie chyba cos popieprzylo...
        • 1410_tenrok uważam nawet, że ma racje 27.06.09, 18:05
          i że więcej zrobił jeden niż drugi, a zgadnij który????
          I wiecej ludzi zna MJ niż JPII!

          Ale po diabła te porównania?????
    • jarekgr tak durnego komentarza ... 26.06.09, 19:19
      tak durnego komentarza nie czytałem już dawno. Nie byłem fanem Jacksona, ale
      wiem, że dużo zrobił dla muzyki , bez niego muzyka byłaby gorsza. I zrobił też
      dużo dla lepszego postrzegania czarnych w USA. I za to należy mu się szacunek.
      a nie takie pseudo wypociny. I jeszcze jedno jeżeli dla Gazety Wyborczej
      najważniejsze w życiu Jacksona jest to jak się on przeobraził to wielki wstyd.
      I żalem muszę stwierdzić, że na miejscu dziennikarzy wstydziłbym się, że
      pracuje w tej gazecie. dobrze , że chociaż kila osób potrafi w tej gazecie
      pisać obiektywnie i tych szanuje.
      • tampa Re: tak durnego komentarza ... 27.06.09, 16:08
        Hmmm... zrobil duzo dla czarnych w USA, tiaaaa....
    • halflitra Jeżeli chodzi o pop to wolę Andrzeja Leppera. 26.06.09, 19:20
      pozdr
    • pan.tektonik Nie płakałem po Jacksonie 26.06.09, 19:36
      Primitywny jesteś człowieku. Po tobie też nikt płakał nie będzie. Do widzenia.
    • iduna Nie płakałem po Jacksonie 26.06.09, 19:40
      Hołdys prorokiem, bo przewidział śmierć Jacksona? Buahahaha!
      Ja przewiduję, że też kiedyś umrę- jestem prorokinią :D
      LITOŚCI!
    • orientespl Ja też nie płakałem. 26.06.09, 19:41
      Szkoda jego śmierci tak jak każdego, kto odszedł. No, może Matki
      Teresy z Kalkuty trochę bardziej mogło być nam szkoda. Ale Ona nie
      była produktem marktingowym, Jackson był. A ta kiszka, której
      jesteśmy teraz świadkami jako żywo przypomina mi ten spektakl po
      śmierci Diany Spencer (znanej też jako siężna Diana), która zginęła
      po libacji alkoholowej w samochodzie prowadzonym przez kompletnie
      pijanego kierowcę. Czy świta już kompletnie zidiociał???
      • ladne_sny Re: Ja też nie płakałem. 27.06.09, 01:34
        oj byla, byla. jej podopieczni umierali w umieralniach w kalkucie, a
        ona leczyla sie w prywatnych klinikach :)
      • framp też go nie żałuję, żałosna kreatura była z niego 27.06.09, 12:25
        królem to on był 20 lat temu, gdy wydawał "Thriller", od tamtej pory stoczył się
        jednak do poziomu rąbniętego świra niebezpiecznego dla siebie i innych,
        zdegenerowanego, manierycznego, tonącego w długach i nie potrafiącego sobie
        poradzić z rzeczywistością. I kogoż więc mamy żałować? Światu jest lepiej że nie
        żyje, przynajmniej teraz można będzie słuchać jego muzyki nie zniesmaczając się
        kolejnymi doniesieniami o jego żenujących ekscesach, to że był kiedyś wspaniałym
        muzykiem nie znaczy że należy go żałować jako człowieka, bo człowiekiem był
        obrzydliwych, większość z was nie chciałaby mieć go wśród swoich bliskich.
    • maquis.drake Nie płakałem po Jacksonie 26.06.09, 21:44
      Jak na ironię ta wypowiedź wpisuje się w ogólny trend.
      Kiedy umierają protestujący studenci to dostają wzmiankę 20 sekundową w TV.
      Kiedy umiera Jackson, programy na jego temat lecą 24h/dobę...

      ... ironiczne, co?
      • kpix Dokładnie. dokładnie... 27.06.09, 09:10
        Od stycznia do maja wojska Sri Lanki zabiły od 7 do 20 tysięcy ludzi.
        Pisał o tym Wojciech Jagielski. Zero wpisów na forum.

        Umiera jeden piosenkarz - tłumy.
    • freeklodek Nie płakałem po Jacksonie 26.06.09, 22:47
      Autor tego artukułu musi mieć sieczkę w mózgu , a na pewno jest nie zbyt dobrze wychowany !!! Tytuł, który najwyraźniej miał być kontrowersyjny jest po prostu nie na miejscu(dzień po śmierci Jacksona). Ponadto człowiek, który to napisał nie wie chyba nic o muzyce, więc niech lepiej zachowa dla siebie swoje prostackie uwagi!!!

      • pinokkio Codziennie 27.06.09, 02:12
        na drogach świata ginie ok. 3000 ofiar wypadków. W imię czego mam bardziej przeżywać śmierć P. Jacksona, niż te 3000 tragedii?
        • alandorek Re: Codziennie 28.06.09, 10:22
          A no może dlatego, że po tych 3000 zapłacze 3000-9000 tysięcy ludzi a po Nim
          jednym idioto miliardy na całym świecie. Klepnij się w małą główkę i pomyśl
          trochę zanim ośmieszysz się na forum.
          • luni8 Re: Codziennie 28.06.09, 11:49
            czyli co idziemy za tłumem.
            Sorry, ale odejście zarówno MJ, MT, KD jak i JP2 jakoś mnie nie przejeło. Tylko ta ciągła gadka denerwowała.
            Teraz mamy to samo. MJ zmarł koniec, kropka. 50 lat, ten tryb życia bywa.
        • bosman_plama Re: Codziennie 29.06.09, 10:20
          pinokkio napisał:

          > na drogach świata ginie ok. 3000 ofiar wypadków. W imię czego mam bardziej prze
          > żywać śmierć P. Jacksona, niż te 3000 tragedii?

          Nie przeżywaj. Ale też nie obnoś się z brakiem szacunku dla czyjegoś
          nieszczęścia jak człowiek, który popełnił komentowany tekst.
    • blanzeflor Nie płakałem po Jacksonie 26.06.09, 23:14
      ja też nie
      MJ to był dla mnie sztuczny, odrażający twór, narobił dużo złego
      tymi swoimi operacjami, świat powinien go napiętnować i wyśmiać, a
      nie darzyć jakimś chorym uwielbieniem
      teraz każdy idiota sobie wszczepia coś gdzieś, odsysa czy koryguje i
      wierzy, że to mu pomoże, cały świat infantylnieje, a Jackson był
      tego jaskrawym przykładem i prekursorem: spełniać kaprysy, wbrew
      naturze, wbrew zdrowemu rozsądkowi
      nie podoba ci się twój kartoflowaty nos? zrób sobie piękny aryjski
      kinol, na pewno będziesz szczęśliwy
      nudzisz się, bo ci osobisty szympans zdechł? znajdź idiotkę, która
      za pieniądze, zapłodniona przez ochroniarza czy innego ciecia,
      urodzi ci żywą zabawkę, która starczy na dłużej, a potem za
      pieniądze zrzeknie się praw do tej biednej istoty

      to wszystko było od początku do końca chore i obrzydliwe i nie
      zmienią tego faktu miliony sprzedanych płyt ani kilka niezłych
      popowych kawałków, jakie napisał
      ani to że umarł
      że biedny, bo nie miał dzieciństwa?
      gadanie, nie takie dramaty i katusze ludzie przechodzili, dzieci w
      trzecim świecie też nie mają dzieciństwa, bo pracują
      miał dość kasy, żeby pozwolić sobie na najlepsze terapie, ale cóż,
      chyba jednak nie zależało mu na normalności, wolał robić z siebie
      monstrum
      nie rusza mnie taki idol
      • piotr7777 Re: jako muzyk był wielki 26.06.09, 23:17
        ...choć oczywiście wpadł w kryzys twórczy a jako człowiek miał
        problemy, ale to w tym momencie rzecz drugorzędna.
      • e-kiko Re: Nie płakałem po Jacksonie -blanzeflor napisała 26.06.09, 23:41
        Uff, wreszcie szczerze i prawdziwie, miał
        niewątpliwie coś z monstrum!
      • olciaanh Re: Nie płakałem po Jacksonie 27.06.09, 00:41
        jedno co mogę powiedzieć to: żal mi cie.
        widać, że cię nie wychowali. jeśli umiera jakikolwiek człowiek nie ważne czy
        znany- nieznany czy biedny- bogaty szacunek mu się należy. tym bardziej jeśli
        odszedł król muzyki pop. to nie tylko moje zdanie. miliony ludzi tak uważają i
        oddają mu hołd po śmierci. chciałabyś żeby ciebie tak ktoś gnoił jak już
        odejdziesz z tego świata?! a co do operacji: co cię to kur.. obchodzi ile ich
        zrobił, za ile itd.? człowieka nawet nie znasz a oceniasz po tym co jakieś durne
        portale typu pudelek.pl o nim napiszą z czego połowę zmyślą? zastanów się co
        piszesz na raz następny :/
        • orientespl Re: Nie płakałem po Jacksonie 27.06.09, 08:55
          > znany- nieznany czy biedny- bogaty szacunek mu się należy. tym
          bardziej jeśli
          > odszedł król muzyki pop. to nie tylko moje zdanie. miliony ludzi
          tak uważają i
          Miliony much nie mogą się mylić - więc wszyscy powinniśmy jeść gó...?
          • maura4 Re: Nie płakałem po Jacksonie 27.06.09, 11:30
            To chcesz mówić tym ludziom, kogo powinni szanować , a kogo nie ?
            Co to był jakiś łobuz, morderca, przestępca ? A może wybitny
            artysta, choc dośc kontrowersyjny człowiek. A widział kto kiedy
            wybitnego artystę zyjącego jak przysłowiowy Kowalski ? A zdarzył
            sie przysłowiowy Kowalski, który był wybitnym artystą ?
        • luni8 Re: Nie płakałem po Jacksonie 28.06.09, 11:55
          Spoko, masz racje. Tylko zważ na jedno.
          Zginie sąsiad którego nie znałeś, spędzisz na myśleniu o nim chociaż tyle czasu ile zajeło ci napisane posta na forum?

          Szczerze wątpie.

          W tej chwili nie chodzi o śmierć człowieka, chodzi tylko o to że media o tym mówią. Więc ty też występujesz z tym żalem. Zdaje ci sie że cie to obchodzi a ty poprostu leziesz za tłumem
      • cailith_18 Re: Nie płakałem po Jacksonie 27.06.09, 12:19
        A wiesz, że ojciec go tłukł i wyzywał od czarnuchów - tylko dlatego, że miał
        najciemniejszą skórę z rodzeństwa? Wiesz, że był molestowany? Wiesz, że jego
        operacje wynikały w linii prostej z faktu, że przez to wszystko, co złe, okrutne
        wydarzyło się, gdy był dzieckiem, słabym i bezbronnym, znienawidził swoje ciało?
        Nie pluj jadem na kogoś, kto zmarł, a w dodatku cierpiał z wielu powodów przez
        całe swoje życie. Odrobina szacunku dla jego osiągnięć muzycznych, ale przede
        wszystkim dla człowieczeństwa.
        Ja nie płakałam po JP II. Nie był dla mnie autorytetem, a mimo to okazuję mu
        szacunek, bo był w pewien sposób wielki.
        To takie jakby ludzkie, nie?
        blanzeflor napisała:

        > ja też nie
        > MJ to był dla mnie sztuczny, odrażający twór, narobił dużo złego
        > tymi swoimi operacjami, świat powinien go napiętnować i wyśmiać, a
        > nie darzyć jakimś chorym uwielbieniem
        > teraz każdy idiota sobie wszczepia coś gdzieś, odsysa czy koryguje i
        > wierzy, że to mu pomoże, cały świat infantylnieje, a Jackson był
        > tego jaskrawym przykładem i prekursorem: spełniać kaprysy, wbrew
        > naturze, wbrew zdrowemu rozsądkowi
        > nie podoba ci się twój kartoflowaty nos? zrób sobie piękny aryjski
        > kinol, na pewno będziesz szczęśliwy
        > nudzisz się, bo ci osobisty szympans zdechł? znajdź idiotkę, która
        > za pieniądze, zapłodniona przez ochroniarza czy innego ciecia,
        > urodzi ci żywą zabawkę, która starczy na dłużej, a potem za
        > pieniądze zrzeknie się praw do tej biednej istoty
        >
        > to wszystko było od początku do końca chore i obrzydliwe i nie
        > zmienią tego faktu miliony sprzedanych płyt ani kilka niezłych
        > popowych kawałków, jakie napisał
        > ani to że umarł
        > że biedny, bo nie miał dzieciństwa?
        > gadanie, nie takie dramaty i katusze ludzie przechodzili, dzieci w
        > trzecim świecie też nie mają dzieciństwa, bo pracują
        > miał dość kasy, żeby pozwolić sobie na najlepsze terapie, ale cóż,
        > chyba jednak nie zależało mu na normalności, wolał robić z siebie
        > monstrum
        > nie rusza mnie taki idol
      • sally_mae1965 Re: Nie płakałem po Jacksonie 27.06.09, 13:27
        Zgadzam sie calkowicie. Histeria jest bardzo przesadzona. Fakt, ze ktos sprzedal wiele milionow plyt, nie swiadczy o wielkim talencie ani wkladzie w rozwoj kultury, mysli i sztuki. Britney Spears tez sprzedala miliony plyt, i wiele innych gniotow sprzedaje sie bardzo dobrze, co niczego nie dowodzi, poza moze tym, ze ludzie kupuja to, co jest reklamowane przy wielkich nakladach pienieznych. Jak holywoodzki film, ktory ma dobra promocje: wiadomo, ze do kin pojda miliony. Pod wzgledem artystycznym nie lubilam ani jednego jego utworu, sa banalne, naiwne. Jackson nie gral na zadnym instrumencie i nie byl wokalista w zadnym zespole muzycznym, byl tylko tanczaca kukla w kiczowatych strojach trzymajaca sie za jaja podczas koncertow. Jego utwory sa odbiciem popkultury lat 80-tych - zero prawdziwych instrumentow, tylko bity i generowane maszynowo melodie.

        Poza tym bilety na jego koncerty byly strasznie drogie, od zawsze, jego wystepy nie byly adresowane do zwyklych ludzi, ale do modnisi i modnisiow ktorych stac bylo na pokazanie sie na tych tzw. "wydarzeniach" muzycznych, a raczej towarzysko-rozrywkowych. Byla nawet wielka afera raz w Stanach - w gazetach opublikowano list od pochodzacej z ubogiej rodziny czarnej nastolatki, ktora skarzyla sie na to, ze nie moze isc na koncert J., bo bilety sa za drogie i w ogole dla niej niedostepne. Nie o to chodzi w muzyce, by jak najwiecej zarobic.
        Posluchajcie lepiej the Clash, ktorzy pilnowali tego, by zwyklych ludzi bylo stac na ich koncerty i ktorzy rzeczywiscie mieli cos do powiedzenia. Albo setek wspanialych niekomercyjnych polskich kapel, ktorych muzyka i teksty budza swiadomosc, a ktora zamazuja i zagluszaja w zalanych komercyjna papka umyslach tak zwani "artysci" typu Jacksona.
        • cailith_18 Re: Nie płakałem po Jacksonie 27.06.09, 14:15
          Kiedy Jackson reklamował swoje płyty? Może pierwszą, co? Wtedy był znany z
          zespołu The Jackson Five - a twierdzisz, że nie był wokalistą w żadnym zespole.
          Rozumiem, że wszystkie jego utwory są Ci znane, bo piszesz, że żaden z nich Ci
          się nie podoba - miałkie i banalne, tak? "Earth song" też?
          Uzupełnij wiedzę, dopiero potem bluzgaj.
        • przemek1975 Re: Nie płakałem po Jacksonie 27.06.09, 23:54
          Twoj komentarz jest niestety komentarzem kompletnego muzycznego
          dyletanta, ktory po prostu nie ma sluchu. Otoz Michael Jackson
          zdradzal wyjatkowa muzykalnosc, rzecz rzadko spotykana. Wystarczy
          posluchac tych najwczesniejszych nagran Jackson 5. To byl bardzo
          utalentowany dzieciak. Poza tym to byly inne czasy. Wtedy Tamla
          Motown wydawala plyty ludzi, ktorzy cos potrafili. Supremes, potem
          Diana Ross, Steve Wonder i masa ludzi, ktorzy byli po prostu
          fanstastycznymi muzykami. To byly czasy kiedy trzeba bylo wyjsc na
          scene i zaspiewac, bo nie bylo technologii, ktora umozliwiala jak
          teraz przykrycie brakow warsztatowych. Dlatego tez porownanie do
          Britney Spears jest po prostu smieszne i uwidacznia Twoja mizerna
          wiedze o przemysle muzycznym.

          Sam Miles Davis uzywal w swojej autobiografii okreslenia "prawie
          geniusz" w odniesieniu do Michaela Jacksona. A on z pewnoscia mial
          pojecie kto cos potrafi o kto nie.

          Oczywiscie, prawdopodonie nie byloby tak wielkiej kariery bez Quincy
          Jonesa. Wystarczy przesluchac sobie demo utworu Billy Jean, ktore
          jest dostepne na specjalne wersji albumu Thriller. Ta wersja nie ma
          nawet polowy tej mocy jaka ma finalne nagranie. Jackson mial
          szczescie i do producenta i do autorow teledyskow, ale tez trudno
          wymagac, zeby wszystko mial zrobic sam.

          Zarzuty dotyczace uzywania elektroniki sa tez niepowazne. Zawsze
          rozwoj techniki ma wplyw na sztuke. Kompozytorzy muzyki klasycznej
          zwanej rowniez powazna (oba fatalne okreslenia) tez ulegali
          fascynacji elektronicznymi bitami. Wspomnijmy chociazby zmarlego
          niedawno Stockhausena albo prawdziwego rewolucjoniste Edgara Varese.
          Myslisz, ze dobra muzyka to sa w kolko smyczki i fortepian?
    • zdzicho_waciak Panie Varga... 27.06.09, 00:50
      Na kogo jest Pan tak wkurzony? Na fanów Jacksona, czy na Hołdysa, bo ośmielił
      się wbić szpilę Gazecie? A już to wypominanie fanom Jacksona postów, że to
      gorsze niż śmierć papieża akurat w ustach pismaka Gazety Wyborczej brzmi jak
      wyjątkowa hipokryzja... Zwłaszcza po serii ostatnich artykułów ośmieszających
      tegoż papieża...

      PS. Ja też nie płakałem po Jacksonie. To nie jest bohater mojej bajki, także tej
      muzycznej, choć kilka jego piosenek lubię. Ale ja nie obnoszę się z tym.
    • roo72 Nie płakałem po Jacksonie 27.06.09, 01:15
      Też po nim nie płakalem. To był biedny, skrzywiony przez los i ojca człowiek,
      znakomity piosenkarze, genialny tancerz który wykonywał miałką, nijaką muzykę
      bez cienia wyzwania. Taki typowy miękki, nijaki pop. Padł ofiarą swoich
      demonów, zabił sam się swoimi obsesjami. Niech odpoczywa w pokoju ale
      robienie z niego jakiegoś "męczennika" czy "geniusza" jest co najmniej nie na
      miejscu.

      --
      Artificial intelligence is no match for natural stupidity.
      • ladne_sny Re: Nie płakałem po Jacksonie 27.06.09, 01:44
        skoro piszesz o nim, ze w jakijs dziedzinie byl genialny to sam
        robisz z niego geniusza ;)
        pomysl o nim tak: genialnie uzdolnione muzycznie dziecko, tworca
        pierwszego teledysku z prawdziwego zdarzenia, fantastyczny tancerz i
        choreograf, muzyk, ktory sprzedal najwieksza ilosc plyt w historii
        i najwazniejsze: czlowiek bardziej znany od chrystusa :) i do tego
        czarny! :) przed nim zadnemu murzynowi, bo nim byl pomimo zabiegow
        wybielania, w koncu bielactwa, setkom operacji, etc, zadnemu
        przedtem nie udalo sie dotrzec tak wysoko, tak zawladnac ludzkimi
        umyslami! :) to genialne, nie sadzisz? zwlaszacza w takim
        ksenofobicznym, rasistowskim swiecie, w jakim zyjemy. genialne
        jakkolwiek by to oceniac.
        • ladne_sny Re: Nie płakałem po Jacksonie 27.06.09, 01:49
          i dodam jeszcze, ze genialnym jest jak zrobil tych wszystkich
          prawdziwych bialych amerykanow w bambuko tym wlasnie, ze sie wybielil:
          utrwalil sie w ich umyslach jako ekscentryk jackson, ten od popu, a
          nie jako spiewajacy murzyn, ktoremu jakims cudem sie udalo.
        • roo72 Re: Nie płakałem po Jacksonie 27.06.09, 05:51
          > skoro piszesz o nim, ze w jakijs dziedzinie byl genialny to sam
          > robisz z niego geniusza ;)

          W jakiejś, bardzo wąskiej dziedzinie.

          > pomysl o nim tak: genialnie uzdolnione muzycznie dziecko, tworca
          > pierwszego teledysku z prawdziwego zdarzenia,

          Nie pisz o swoim idolu na kolanach bo to jest żenujące, sztuka robienia
          teledysków (z prawdziwego zdarzenia) została rozwinięta na długo przed Jacksonem.

          > umyslami! :) to genialne, nie sadzisz? zwlaszacza w takim
          > ksenofobicznym, rasistowskim swiecie, w jakim zyjemy. genialne
          > jakkolwiek by to oceniac.

          Nie, nie sądzę. To był zdolny człowiek ale nie był "geniuszem". Dreptał wąską
          ścieżką muzyki popularnej, a popularność nie równa się "geniuszowi". Nie
          pozostawił za sobą żadnego nowego gatunku muzycznego, nie wymyślił nic nowego co
          przed nim by nie istniało, potrafił tylko dobrze zaśpiewać to co było w danym
          czasie popularne. O tym jakże mizerny był "geniusz" muzyczny Jacksona świadczy
          choćby to jak szybko jego kariera tak naprawdę się skończyła. Zabłysnął w
          latach 80., był popularną super-gwiadą ale nie potrafił zrobić nic nowego,
          zaistnieć czymś innym później. Zdobył wiernych fanów i w kółko grał to samo,
          ten sam rodzaj muzyki, w żaden sposób nie udało mu się ewoluować jako muzykowi,
          a to prawdziwy geniusz potrafi.

          --
          Artificial intelligence is no match for natural stupidity.
    • witoldbarlog Nie płakałem po Jacksonie 27.06.09, 01:20
      Beznadziejny tekst!
      • koperczak5 Re: Nie płakałem po Jacksonie 27.06.09, 05:19
        Michael Jackson koniecznie chciał się pozbyć czarnej skóry. Nie był
        dumny ze swojego pochodzenia. Porównajcie go chociaż z Louisem
        Armstrongiem, który był dumny, że jest Afroamerykaninem. Nawet jego
        własna siostra LaToya miała odwagę być murzyńską dziewczyną.
        • rijselman12.0 Re: Nie płakałem po Jacksonie 27.06.09, 07:41
          Dyc ona jest "biala blondyna","rozoperowana",jak brat majkel...
    • kpix To, co się dzieje z GW to bruk. Tabloid. 27.06.09, 09:05
      Jak gazeta chcąca utrzymać jakiś poziom może umieszczać zdjęcie
      umierającego Jacksona na noszach z maską tlenową zrobione przez jakiegoś
      durnego paparazzi? Przecież to poziom tabloidu!

      To samo z jakimś tam nagraniem wezwania na pogotowie. Pogięło was całkowicie?
      A już umieszczać to na pierwszym miejscu wiadomosci.gazeta.pl, to wstyd....

      Niedługo posuniecie się do wchodzenia ludziom do łóżek, żeby wycyckać Fakt z
      rynku?
    • pielnia1 Nie płakałem po Jacksonie 27.06.09, 09:44
      Pan Varga napisał, że nie ma zamiaru płakać po Jaksonie.Ja też nie
      będę płakał, bo jestem z innego pokolenia i nie lubię takiej
      infantylnej (moim, zdaniem) twórczości i muzyki.Ale pan Varga jest
      niestety dupkiem, bo czepia się i Jaksona i Hołdysa tylko dlatego,
      że Hołdyś ośmielił się podnieść rękę na majestat Gazety Wyborczej.
      Po panu, panie Varga, też niebędę płakał
    • gerry Nie płakałem po alkoholiku Kuroniu ani po wariacie 27.06.09, 10:43
      drogowym Geremku. Umiera człowiek. Nietuzinkowy człowiek. Odrobinę
      empatii, bo staniesz się kanalią panie dziennikarz.
      • awuk Ty już kanalią sie stałeś, i w dodatku hieną cment 27.06.09, 12:07
        gerry napisał:

        > drogowym Geremku. Umiera człowiek. Nietuzinkowy człowiek. Odrobinę
        > empatii, bo staniesz się kanalią panie dziennikarz.


        Ty już kanalią sie stałeś, i w dodatku hieną cmentarną. Twoja sprawa
        że uwielbiasz infantylnego pedofila, tylko dlaczego przy tej okazji
        znieważasz pamięć innych zmarłych ?
      • tampa Re: Nie płakałem po alkoholiku Kuroniu ani po war 27.06.09, 16:22
        Nietuzinkowosc Michaela Jacksona polegala oczywiscie na szlachetnej walce o
        wolnosc ucisnionych, walce z opresyjnymi systemami politycznymi, dzialaniach na
        rzecz cierpiacych i glodujacych i tak dalej i tak dalej. Naturalnie jego
        operacje plastyczne, ekscentryczny tryb zycia, molestowanie nieletnich,
        kompulsywne wydawanie pieniedzy i zajob na punkcie wlasnego wygladu to nic nie
        znaczece i niewazne drobiazgi zycia tej biednej, psychicznie skrzywionej malpki,
        pozbawionej glosu i talentu,a wywindowanej przez media i glupawych fanow na
        szczyty slawy. Biedny jestes, faceciku pozbawiony zdolnosci myslenia.
        • trombozuh Re: Nie płakałem po alkoholiku Kuroniu ani po war 28.06.09, 00:40
          Wszystko co napisałeś o MJ to niestety prawda. Ale dopiszmy też, że pan Geremek był człowiekiem, który mając lat 18 wstąpił do PZPR. A był to rok 1950, szczyt stalinowsko-ubeckich represji, i nikt kto miał odrobinę rozsądku nie miał już cienia wątpliwości co do reżimu. Pan Geremek wstąpił więc do PZPR i cóż - w latach sześćdziesiątych pojechał do Paryża, aby objąć szefostwo placówki przy ambasadzie. A były to czasy, gdy normalni ludzie o wyjeździe za granicę mogli sobie tylko pomarzyć... potem pan Geremek trochę się z kolegami pokłocił - bo w roku 1968 wyrzucali Żydów z PZPR. Ale nie na tyle się pokłócił, żeby mu robili jakieś większe przykrości. A gdy przyszedł czas, oddali mu władzę - a on, wraz z kolegą Adasiem, wiedział jak sie odwdzięczyć... i mamy teraz najbogatszych Polaków - pana Gudzowatego, Kulczyka, Solorza, Czarneckiego - wszyscy mają udokumentowaną współpracę z SB.
          Jackson był plastikową małpką. Geremek był zdrajcą i kanalią.
          • tampa Re: Nie płakałem po alkoholiku Kuroniu ani po war 28.06.09, 05:51
            Kanalia jestes ty, bo oskarzasz czlowieka o kunktatorstwo, a nie przychodzi ci
            do glowy, ze mozna zwyczajnie zmienic poglady. W kraju w ktorym mieszkam
            zapiekli republikanie staja sie demokratami i na odwrot, nikt tego nie potepia.
            A za zdrajce wedlug twoich kryteriow mozna uwazac kazdego, kto w tamtych latach
            mial lepsza posade, dostal sie na studia, czy w ogole nie poszedl do lasu, zeby
            walczyc z bronia w reku ze ruskimi.
            A jesli nie widzisz zaslug Geremka, tos duren i pietruszka.
            • trombozuh No ale sęk w tym, że on poglądów nie zmienił. 28.06.09, 11:58
              Całe życie miał takie same poglądy - chciał zrobić polityczną karierę za wszelką cenę. Więc wstąpił do partii już mając lat 18, a potem się jej trzymał, przez następnych 18. Gdy wywalono go, próbował bawić się w opozycję. Przy czym to była taka "opozycja" traktowana bardzo po ojcowsku, Michnik, Geremek, Mazowiecki i paru innych "opozycjonistów", którzy szczycą się że byli czasem skazywani nawet na więzienie, zapominają dodać, że w tym "więzieniu" mieli dostęp do biblioteki, maszyny do pisania, dostęp do prasy i poczty i ogólnie warunki, o których ludzie naprawdę walczący z komuną mogli sobie pomarzyć, bo oni dostawali zimną celę i pałą w łeb.
              A zasługi? Jakie zasługi? Takie, że nikogo z reżimu nigdy za nic nie ukarano, teczki SB na głucho zamknięto, a byli SBcy rozkradli sobie polskę jak chcieli?
              • tampa Re: No ale sęk w tym, że on poglądów nie zmienił. 28.06.09, 21:01
                Cham i idiota z ciebie, ot co. Nie warto strzepic jezyka ani
                klawiatury. Biedny ten kraj, skoro tyle w nim kretynow nie
                umiejacych uszanowac ludzi dzieki ktorym teraz moga siedziec przed
                komputerem i wypisywac bzdury.
          • nik-jednorazowy Re: jedyne co jest udokumentowane, 28.06.09, 14:52
            czarno na białym w twoim poście, to twoja bezdenna głupota i prostactwo trąbo.
            • trombozuh Re: jedyne co jest udokumentowane, 28.06.09, 15:13
              No cóż, ja przedstawiam FAKTY, które możesz łatwo zweryfikować jeżeli umiesz się posługiwać googlem. Ty wolisz inwektywy, o faktach wolisz nie mówić.
              Kto z nas jest bezdennie głupi, kolego?
              • nik-jednorazowy Re: ty. juz ci to napisałem. czytać nie umisz? 29.06.09, 21:43
    • areabis Ja też nie płakałem po Jacksonie . 27.06.09, 11:02
      Umarł i zapalmy Mu świeczkę . Naturą człowieka jest śmierć .
    • rekin2008 H. zawsze zachowywał się kabotyńsko, nie tu sprawa 27.06.09, 11:10
      ...mnie żal życia Jacksona, nie jego śmierci, myślę, że był głęboko
      nieszczęśliwy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka