Dodaj do ulubionych

Tusk: niektóre związki stały się biznesowymi ho...

13.08.09, 17:35
Zmiany są konieczne, bo obecny stan prawny tworzy w zakładach pracy
grupy NIETYKALNYCH związkowców wysoko opłacanych z pieniędzy
pracodawcy. WPROWADZA CHAOS W PROCESIE NEGOCJACJI.
Obserwuj wątek
    • alakyr Tusk: niektóre związki stały się biznesowymi ho... 13.08.09, 18:04
      Szanowny Panie Premierze,
      Jak widzę Pańskie "osiągnięcia" i zamierzenia w gospodarce i
      finansach sam mam zamiar założyć jakiś związek. Tylko jeszcze nie
      wiem jaki, w każdym razie skuteczny.
      • borow4 A Tuskjest jak hippis :wszystkich kocha ale siebie 14.08.09, 11:05
        najbardziej
        • kaczynksi Zmiany zaczną sie od wyiebania Kartofli.Inaczej bę 14.08.09, 11:51
          dzie to stały ukłąd słabych zdegenerowanych Kartofli i demoralizującego się
          brakiem alternatywy PO. NAJPIERW WYIEBAĆ KACZY SYFILIS!
          • 3miastoorg Re: Zmiany zaczną sie od wyiebania Kartofli.Inacz 14.08.09, 11:57
            masz rację, gdyby nie było Kaczyńskich, należałoby ich wymyślić - to pierwsza
            zasada prowadzenia polityki przez Platformę. Każda krytyka poczynań PO kończy
            się wrzuceniem krytykującego w kanał "zwolennik PiS".
          • ducks_arse Re: Zmiany zaczną sie od wyiebania Kartofli.Inacz 14.08.09, 12:21
            kaczynksi napisał:

            > dzie to stały ukłąd słabych zdegenerowanych Kartofli i
            demoralizującego się
            > brakiem alternatywy PO. NAJPIERW WYIEBAĆ KACZY SYFILIS!
            Wystarczy wyrzucić z zakładów pseudosolidarność i PiSuarowe bojówki
            zwane S-80. A wogóle dlaczego awiązki opłacane są z pieniędzy
            zakładowych??
            • 3miastoorg Re: Zmiany zaczną sie od wyiebania Kartofli.Inacz 14.08.09, 12:23
              >A wogóle dlaczego awiązki opłacane są z pieniędzy zakładowych??

              wywalczyły to w czasie, gdy obalały komunę, a czemu pytasz?
              • ducks_arse Re: Zmiany zaczną sie od wyiebania Kartofli.Inacz 14.08.09, 12:26
                3miastoorg napisał:

                > >A wogóle dlaczego awiązki opłacane są z pieniędzy zakładowych??
                >
                > wywalczyły to w czasie, gdy obalały komunę, a czemu pytasz?
                Na całym świecie ZZ opłacane są ze składek swoich członków i chorym
                jest żeby pracownik nie będący związkowcem partycypował w utrzymaniu
                tych nierobów.
      • makova_panenka Re: Tusk: niektóre związki stały się biznesowymi 14.08.09, 13:32
        Nie radzę. Za sam fakt, że jesteś związkowcem możesz dostać w pysk.
    • grzx powinni rozgonić "związkowych" nierobów... 14.08.09, 07:23

    • tomekk46 Re: Tusk: niektóre związki stały się biznesowymi 14.08.09, 08:31
      tusk zaczyna atak na zwiazki zawodowe,marzy sie mu byc chyba drugim pinochetem,a w myslach to napewno by sie rozprawil tak jak pinochet ze wszystkim i zapanowal by tusko-raj
      • malarysa Ponad 60 lat na karku a poglądy jak u małolata 14.08.09, 11:22
        albo babci w berecie
      • janina38 Re: Tusk: niektóre związki stały się biznesowymi 14.08.09, 20:49
        Masz taki malutki rozumek,czy jesteś działaczem związkowym?
    • tomekk46 Re: Tusk: niektóre związki stały się biznesowymi 14.08.09, 08:32
      byles we francji?u nas zwiazki zawodowe sa bardzo slabe az za slabe
      • atomm Re: Tusk: niektóre związki stały się biznesowymi 14.08.09, 08:39
        u nas slabe zwiazki??
        a co dzialo sie ostatnio w KGHMie??

        Problem Polski to ze na tych nierobow w zwiazkach inni musz
        pracowac, i nic z tego nie maja, bo zwiazki zamiast walczyc o
        pracownika niszcza zaklady w ktorych pracuja...

        Inna rzecz ze jak beda 2-3 zwiazki to beda silniejsze niz jak jest
        ich np 15...
        Proste...

        • tomekk46 Re: Tusk: niektóre związki stały się biznesowymi 14.08.09, 10:38
          pewno ze sa slabe co moga zrobic jak by we francji premier cos powiedzial zle na zwiazki to caly kraj by stanol a on mysle ze dluzej niz miesiac nie porzadzil by.jedyny ratunek dla pracownika w polsce to silne zwiazki zawodowoe ale to ze zamiast bronic pracownika zajmuja sie nabijanie kabzy to masz racje.
        • szfindel Re: Tusk: niektóre związki stały się biznesowymi 14.08.09, 10:54
          > u nas slabe zwiazki??
          > a co dzialo sie ostatnio w KGHMie??
          >


          A co sie dzialo?
          Ja rozumiem, ze ty chcesz, zeby zwiazki zawodowe po prostu ze spuszczona glowa
          akceptowaly to co ktos chce robic z zakladem w ktorym oni pracuja. Facet - rzad
          ich sprzeda i odejdzie.
          A oni maja tam pracowac.
          To co sie dzialo to normalna sprawa.

          Zwiazki zawodowe w Polsce sa bardzo slabe, gdyz sa na uslugach wlascicieli -
          mowie przede wszystkim i firmach prywatnych. W panstwowych bywa roznie. Ale tak
          czy dsiak sa slabe.
          Sam pracuje w Norwegii i tam zwiazki sa silne.

          To co wymyslil Donald to jest po prostu ogranicznenie zwiazkow.
          Nic wiecej.
          Ososbiscie uwazam, ze wszystko powinno wygladac inaczej.
          Zwiazki powinny byc generlanie poza zakladem (np zwiazek inzynierow) a ty sie do
          nich zapisujesz.
          Tak wlasnie jesyt w Norwegii i jak pracodawca fika, to ten duzy zwiazek,
          zewnwtrzny, ktory nie ma zadnych koneksji personalnych w firmie po prostu ci
          pomaga, takm zeby wszystko bylo zgodnie z prawem.
    • globalmsg Państwo to złodziejska mafia! 14.08.09, 08:57
      Niektóra administracja państwowa to złodziejska mafia i co ty na to
      Tusiu?
      • marcinbird Re: Państwo to złodziejska mafia! 14.08.09, 09:28
        "Niektóra administracja państwowa to złodziejska mafia i co ty na to
        Tusiu?"

        A cóż to za składnia ????
      • makova_panenka Re: Państwo to złodziejska mafia! 14.08.09, 13:34
        Gdyby nie było państwa przyszedłbym do ciebie i poderżnął ci gardło beż żadnych
        konsekwencji. Zadowolony?
    • maniek_ok Re: Tusk: niektóre związki stały się biznesowymi 14.08.09, 08:57
      No to naprawde prawdziwa robota dla premiera! Pogadac se przed telewizorem!
      Bo i tak nie dosc ze nic nie zrobi, to nawet nie ma zamiaru zrobic. Zreszta
      wystarczy popatrzec na dotychczasowy dorobek tego rzadu - w porownaniu do czasu
      rzadzenia straszliwych braciszkow to trudno nawet jakas skale znalezc. To mowie
      ja - byly wyborca PO, tfu tfu...
      • skullder Re: Tusk: niektóre związki stały się biznesowymi 14.08.09, 09:45
        Poprzedni rząd w analogicznym okresie swojego "rządzenia" nadal nie mógł ustalić
        kto będzie miał jakie stołki i mniej więcej raz w tygodniu była zrywana
        "koalicja", po to żeby kilka dni później trzech panów znowu w blasku fleszy
        podawało sobie ręce. Jeżeli Tusk nic nie robi, to jak ocenić poprzedni rząd -
        ujemnie?
        • szfindel Re: Tusk: niektóre związki stały się biznesowymi 14.08.09, 10:57
          skullder napisał:

          > Poprzedni rząd w analogicznym okresie swojego "rządzenia" nadal nie mógł ustali
          > ć
          > kto będzie miał jakie stołki i mniej więcej raz w tygodniu była zrywana
          > "koalicja", po to żeby kilka dni później trzech panów znowu w blasku fleszy
          > podawało sobie ręce. Jeżeli Tusk nic nie robi, to jak ocenić poprzedni rząd -
          > ujemnie?

          A ty to chyba szklo powiekszajace ogladales co?
      • ducks_arse Re: Tusk: niektóre związki stały się biznesowymi 14.08.09, 12:29
        maniek_ok napisał:

        > No to naprawde prawdziwa robota dla premiera! Pogadac se przed
        telewizorem!
        > Bo i tak nie dosc ze nic nie zrobi, to nawet nie ma zamiaru
        zrobic. Zreszta
        > wystarczy popatrzec na dotychczasowy dorobek tego rzadu - w
        porownaniu do czasu
        > rzadzenia straszliwych braciszkow to trudno nawet jakas skale
        znalezc. To mowie
        > ja - byly wyborca PO, tfu tfu...
        >
        A co takiego zrobili ci paranoiczni braciszkowie, że chcesz
        cokolwiek porównywać do ich dokonań??? Większe osiągnięcia w
        polityce mają nawet menele z Dworca Centralnego.
    • jbed Tusk: Niektóre związki to biznesowe holdingi 14.08.09, 09:10
      Zreformować związki trzeba, ale boję się, że intencją tych reform
      jest zdecydowane ograniczenie ich znaczenia. A jak związki znikną
      lub będą miały jedynie fasadowy charakter pracodawcy przestaną w
      ogóle przejmować się warunkami pracy i pracownikami, a sytuacja w
      zakładach pracy będzie taka jak w miejscach pracy tych forumowiczów,
      którzy tu wykrzykują "Zlikwidować nierobów".
      • theconomist Re: Tusk: Niektóre związki to biznesowe holdingi 14.08.09, 09:23
        Tusk ma szansę zostać polską Margaret Thatcher albo Ronaldem Reaganem, i to co
        zamierza zrobić jest krokiem w dobrą stronę - związki w obecnym kształcie nie
        mają sensu i jedynie szkodzą sobie, swoim członkom i swoim zakładom pracy. Jak
        związki będą silne, ale tak żeby można było z nimi negocjować, jeśli będą się
        finansowały ze składek członków je wspierających, a nie na koszt firm, to to ma
        sens - to będzie nowoczesny system pozwalający na rozsądne rozstrzyganie sporów
        • gh83 Re: Tusk: Niektóre związki to biznesowe holdingi 14.08.09, 10:02
          > Tusk ma szansę zostać polską Margaret Thatcher albo Ronaldem Reaganem

          Ronaldem McDonaldem raczej
          • szfindel Re: Tusk: Niektóre związki to biznesowe holdingi 14.08.09, 10:58
            > > Tusk ma szansę zostać polską Margaret Thatcher albo Ronaldem Reaganem
            >
            > Ronaldem McDonaldem raczej
            >

            I to tylko na chwile.
            Potem o nim wszyscy zapomna.
      • 3miastoorg Tusk uderza w pracowników 14.08.09, 11:17
        to co chce przeprowadzić rząd, to nie jest uderzenie w liderów związków
        zawodowych, to uderzenie w pracowników i ich prawa do organizacji. Rozumiem że
        dla liderów PO wzorem do naśladowania są Chiny.
      • artiv1981 Re: Tusk: Niektóre związki to biznesowe holdingi 14.08.09, 11:19
        spokojnie jest jeszcze PIP do której w razie czego można przecież też sie
        zgłosić jeśli są jakieś naruszenia !!! Darmozjadom na NASZ koszt powiedzmy NIE
        !!! popieram !!!!!!!!!!!
        • 3miastoorg Re: Tusk: Niektóre związki to biznesowe holdingi 14.08.09, 11:30
          >spokojnie jest jeszcze PIP do której w razie czego można przecież też sie
          zgłosić jeśli są jakieś naruszenia !!! Darmozjadom na NASZ koszt powiedzmy NIE
          !!! popieram !!!!!!!!!!!

          nie żartuj, to uderzenie w prawa pracownicze, w możliwość reprezentowania
          pracowników wobec pracodawców i ustawodawców, uderzenie w społeczeństwo
          obywatelskie. Czemu wolnorynkowcy idą w stronę modelu Chińskiego, gdzie brak
          wolnych związków zawodowych, czy słuchając argumentów Tuska i czytając część
          komentarzy na forach internetowych nie przypomina wam się czasem język
          PRLowskich gadzinówek?
          • ducks_arse Re: Tusk: Niektóre związki to biznesowe holdingi 14.08.09, 12:35
            3miastoorg napisał:

            >
            > nie żartuj, to uderzenie w prawa pracownicze, w możliwość
            reprezentowania
            > pracowników wobec pracodawców i ustawodawców, uderzenie w
            społeczeństwo
            > obywatelskie.

            Te pseudozwiązki będące na garnuszku dyrekcji zakładu pracy będą
            walczyć o prawa pracowników??? Chyba cię pogięło.
    • plusik36 Tusk: Niektóre związki to biznesowe holdingi 14.08.09, 09:46
      Obecny system związkowy powinien być zmieniony.Takie niskie progi mogą być w zakładach nowo powstałych i to przez okres 2 lat.Następnie okres ochronki mija i 30-35% załogi powinno być w takiej organizacji.Jeżeli nie ma to znaczy że ci ludzie nie reprezentują nikogo oprócz siebie. Nie mogą posiadać żadnej mocy prawnej do funkcjonowania w danym zakładzie. Tak samo z finansowaniem nie pracodawca ale państwo wspomaga taką organizację ale też do 2 lat. Później musi utrzymywać się z składek członków lub innych form które nie obciążają bezpośrednio budżetu państwa lub pracodawcy. Przecież to jest chora sytuacja gdy człowiek musi utrzymywać swojego wroga. A tak trzeba patrzeć na relację pracodawca - związki
    • cinsson Mr Tusk. Ma Pan w tej kwestii duze poparcie 14.08.09, 10:29
      więcej odwagi w działaniu :)
    • lempickabis Szlag mnie trafia 14.08.09, 10:31
      a przez ten rząd Polska była i jest rajem np. dla banków.
      Poza tym Pan Tusk bardzo zachęcał do otwierania własnych firm, bo w
      tych małych nie ma związków, nie chodzi się na zwolnienia, urlopy a
      jeśli już pobiera zasiłek chorobowy to od najniższej możliwej kwoty,
      bo wiadomo, że tak płaci większość osób działających w firmach np.
      jednoosobowych.
    • 3miastoorg retoryka PO rodem z PRL 14.08.09, 11:08
      Dzisiaj w Gazecie Wyborczej niemal seria tryumfalnych artykułów po tym jak
      związkowcy z KGHM-u zapowiedzieli, że nie będą na razie przeprowadzali strajku
      generalnego w firmie, który chcieli zorganizować z powodu planów prywatyzacji
      miedziowego giganta.

      Porażka związkowców KGHM
      (gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,85951,6922874,Porazka_zwiazkowcow_KGHM.html)–
      głosi nagłówek artykułu czołowego wrocławskiego “specjalisty” od rozpracowywania
      propagandowego tematu KGHM Michała Kokota. Dziennikarz Trybuny Lud Gazety
      Wyborczej grzmi w leadzie: Strajk ostrzegawczy kosztował KGHM 30 mln zł. Nie
      ukrywa też radości z faktu, że władze firmy oddały sprawę do prokuratury.
      Kokot znakomicie spełniłby się w każdym systemie – a już zwłaszcza w PRL,
      gdzie na związkowców notorycznie nasyłano prokuraturę. Gdzieś mimochodem
      (oczywiście ani słowa o tym w leadzie) pojawia się wypowiedź Przemysława
      Pogłódka, eksperta prawa pracy, który wyjaśnia:

      - Związkowcy mają prawo protestować w przypadku, gdy ważą się losy
      pracowników co do warunków pracy i płacy. Można założyć, że w przypadku
      prywatyzacji te warunki mogą się zasadniczo zmienić - mówi Pogłódek. Według
      niego procedury zostały przez związkowców dochowane. - Wysyłając pismo z
      prośbą o rozmowy do premiera i ministra skarbu, zrobili krok do rokowań. Gdy
      nie dostali odpowiedzi, mogli wprowadzić strajk ostrzegawczy - mówi Pogłódek.
      Zastrzega jednak, że problem by się pojawił, gdyby związkowcy zamierzali
      wprowadzić od razu strajk generalny. Bo najpierw musieliby przeprowadzić
      referendum wśród załogi.

      Ponoć, jak pisze Kokot, “koncern konsultował się z czterema niezależnymi
      kancelariami prawnymi” w sprawie rzekomej nielegalności strajku ostrzegawczego.
      Jakie to kancelarie i ile na nie zarząd wydał z kasy KGHM – tego nie wiadomo,
      nikt o to ich nie pyta. Wszak wiadomo, że zarząd może szastać pieniędzmi na
      lewo i prawo, jak chce, natomiast związkowcom wypomina się każdy grosz.

      Drugi artykuł (wyborcza.pl/1,75478,6922809,Juz_PO_zwiazkach_.html) wali już
      konkretnie w ruch związkowy jako taki.

      Gazeta dowiedziała się, że PO przygotowuje nowelizację ustawy o związkach
      zawodowych. To ma być pierwszy krok do ograniczenia praw związkowych. - Chcemy
      podnieść próg reprezentatywności dla związków zawodowych - mówi nam szef klubu
      PO Zbigniew Chlebowski. Gdy podniesiemy próg reprezentatywności do 25-33
      proc., będziemy mieć w firmie trzy-cztery związki - mówi Chlebowski. - Z
      jednej strony
      ograniczamy liczbę związków, a z drugiej ułatwiamy negocjacje pracodawców z
      pracownikami - dodaje.

      Biurokratów z trzech związków łatwiej jest przekupić, to oczywiste. Dlatego
      też szefostwo największych central związkowych już się cieszy:

      - Trzeba zmienić przepisy, bo w Polsce jest kilkanaście tysięcy
      zarejestrowanych związków. Dogadanie się w konkretnej sprawie jest praktycznie
      niemożliwe - mówi "Gazecie" szef OPZZ Jan Guz.

      Wiadomo wszak, że chodzi przede wszystkim o “dogadanie się”, najlepiej za
      plecami i kosztem pracowników, którzy będą musieli należeć do jedynego
      słusznego związku, bo innych nie będzie. Mam propozycję – za PRL też była
      jedynie słuszna centrala: CRZZ, może by tak PO wróciła do tego światłego
      mechanizmu, pochopnie zarzuconego. Jak znalazł przydałby się we współczesnej
      dyktaturze kapitalistycznej. W chińskim kapitalizmie sprawdza się świetnie.
      Taka centrala nie sprawia problemów kierownictwu firm i państwa, nawet nie
      trzeba się dogadywać, sama wie co jest słuszne, a co nie i jaka jest wola
      kierownictwa – czyta wręcz mu w myślach.

      Jest jednak we wspomnianym artykule jawna sprzeczność w rozumowaniu. Druga
      jego część skupia się na pomstowaniu na “patologie” central związkowych –
      wysokie zarobki, biurokratyzację itd. A przecież to małe związki – które
      zostaną pozbawione możliwości działania po wprowadzeniu powyższej ustawy – są
      znacznie mniej zbiurokratyzowane, są takie które w ogóle nie mają pracowników
      na etatach, siłą rzeczy nie ma w nich także rozbudowanej biurokracji. No to
      panie i panowie
      – albo rybka albo akwarium. Dzięki ustawie zlikwidujecie małe związki i
      wzmocnicie duże – co doprowadzi do jeszcze większej biurokratyzacji,
      centralizacji i rozpasania bonzów związkowych (przerabialiśmy to już za PRL).
      No, ale za to będzie “spokój”. Posłuszne, nieruchawe i przekupione duże
      związki będą załatwiać sprawy tak, żeby było jak należy.

      W artykule wspomina się o związkach amerykańskich jako wzorze do naśladowania
      - a to przykład wyjątkowej patologii. Przypomniała mi się w tym kontekście
      pewna historia badacza dziejów związkowych w USA. W jednym z oddziałów General
      Motors zaczęło w latach 70. wrzeć, ludzie parli do strajku, wszystko jedno
      legalnego czy nie. Szef miejscowego oddziału GM odwiedził lokalnego bonzę
      związkowego z
      AFL-CIO i mówi: Słuchaj John, wiesz, ludzie słyszałem zaczynają się burzyć,
      zrobią jakiś zaraz tutaj dziki strajk, cholera wie co z tego może być. Niech
      AFL zawczasu wywoła krótki strajk w celu spuszczenia napięcia i przejęcia
      kontroli nad tym ruchem. My coś tam dorzucimy, jakąś małą podwyżkę, żeby się
      ludzie nacieszyli. Wiadomo, że jakby poszli na całość niekontrolowani, to
      mogliby wywalczyć więcej, ale nam się to nie kalkuluje. No i biurokrata
      związkowy na sznurku koncernu zatańczył jak mu zagrali. O takie właśnie
      związki chodzi
      zarządom firm i państwu – mierne, bierne, ale wierne.

      Gawiedzi liberalnej, fanatykom FC PO, jak widać po komentarzach na gazeta.pl,
      te artykuły to miód na serce. Ciekawe jak ta nagonka ma się do liberalnych
      rzekomo ideałów pluralizmu, wolności zrzeszeń, budowy tzw. społeczeństwa
      obywatelskiego itd. W takich przypadkach widać, że liberalizm najmniej ma
      wspólnego z postulowaną wolnością. Najzwyczajniej na świecie jest aktorem w
      ramach konfliktu klasowego w którym liberalna prasa trzyma stronę silniejszego
      – sprawiając
      fałszywe wrażenie, że tym silniejszym są związki zawodowe, co jest idiotyzmem,
      wystarczy spojrzeć na poziom uzwiązkowienia w Polsce, który spadł do poziomu
      najniższego w Europie i jednego z najniższych na świecie. Siła związków nie ma
      żadnego przełożenia w twardych danych i istnieje wyłącznie w głowach
      niedoinformowanych (albo raczej informowanych z jedynego słusznego źródła)
      dziennikarzy.

      Ale czy można było się spodziewać innego wyniku tzw. transformacji ustrojowej?
      Związki były dobre do czasu gdy walczyły “z komuną”, jak już robią to co do
      nich należy, czyli walczą o prawa pracownicze – to się okazuje, że są
      “reliktem PRL”.
      Tymczasem okazuje się, że więcej z PRL ma wspólnego polityka PO, niż związków
      zawodowych.

      Ale nie ma co rozpaczać. Historia pokazuje, że im bardziej garnek szczelnie
      się przykrywką zablokuje, tym para gwałtowniej później wysadzi go w powietrze.
      Walka klasowa toczyć będzie się tak czy inaczej. Nie za pomocą sprzedajnych
      związków, to innymi metodami, np. sabotażu. Tego nie da się łatwo zdusić.
      Kiedyś ta cała gorąca kasza z gara przywali liberałom prosto w gęby. I znowu
      będzie płacz w
      reżimowej prasie, że “populiści”, że “anarchiści”, że “warchoły”.

      Cóż, za te słodkie chwile tryumfu przyjdzie kiedyś rachunek zapłacić…

      źródło:
      cia.bzzz.net/wyborcza_tryumfuje_juz_po_zwiazkach_zawodowych
      • cree-is-me A może byś założył własny blog 14.08.09, 11:20
        i tam dawał upust grafomańskim zapędom? Kogo na forum interesują
        przekopiowane kilkustronicowe teksty okraszone nie najmądrzejszym
        komentarzem? To już podpada pod kasyczny trolling, IMO.
        EOT
        • 3miastoorg może nie próbuj dyskredytować drugiej strony trolu 14.08.09, 11:33
          może odniósłbyś się do artykułu który skopiowałem jakimiś argumentami, a nie
          próbował mnie zdyskredytować.
          • ducks_arse Re: może nie próbuj dyskredytować drugiej strony 14.08.09, 12:40
            3miastoorg napisał:

            > może odniósłbyś się do artykułu który skopiowałem jakimiś
            argumentami, a nie
            > próbował mnie zdyskredytować.
            Poczytaj PiSmatole zdecydowaą większość wpisów na forum w tym wątku
            i znajdziesz tam merytoryczny stosunek do swojego bełkotu.
    • tt33 Tusk: Niektóre związki to biznesowe holdingi 14.08.09, 11:23
      Wiadomo, dobrze by było, gdyby był CRZZ, który by popierał jedynie słuszną
      linię Tuska_Boniego.
      W tej chwili jedyna groźna opozycja to związki, trzeba im zatem
      profilaktycznie przyłożyć.
      Gawiedź jest wzburzona horrendalnymi płacami związkowców. A ile zarabiają
      prezesi, dyrektorzy, posłowie, ministrowie, związkowcy wykonują swoje zadania.
      A parlament? za tworzenie takiego prawa posłowie i senatorowie powinni dopłacać.
      • marcink_23 Re: Tusk: Niektóre związki to biznesowe holdingi 14.08.09, 12:09
        Związki w obecnej formie to wrzód na dupie polskiego społeczeństwa.
        Jeśli prywatna firma będzie zatrudniać górnika czy związkowca to
        może mu płacić nawet 30tys miesiecznie i nikt nie będzie miał o to
        pretensji. Natomiast jeśli pompuje się miliardy z kieszeni polskiego
        podatnka w tego typu biznesy, tylko dlatego że buractwo pójdzie z
        kilofami na Warszawe, to jest to zwykła hucpa i złodziejstwo.
    • vonsmroden Tusk: Niektóre związki to biznesowe holdingi 14.08.09, 12:21
      Obiecywanki cacanki a głupiemu radość, to jest odwieczna polityka naszego rządu.
    • spoizna Tusk: Niektóre związki to biznesowe holdingi 14.08.09, 13:17
      Donald chce decydować do jakich związków mają nalerzyć
      pracownicy .Donald nie poto mysmy walczyli zeby ten co podczas
      strajków zajmował sie kateringiem(Pszyniusł strajkująncym dwa razy
      kanapki i picie)>On moze decydowac czy zaprośić kolegów dziadka z
      wasen SS na Westerplate,zeby nam poopowiadali jak razem z sowietami
      mordowali Polaków.
    • bbb52 Aby nie wylać dziecka z kąpielą 14.08.09, 16:13
      Powinen być zapis, że te progi obowiązują, jeśli naliczniejsze związki w firmach je przekraczają. Bo jeśli pracodawca zastrasza pracowników przeed wejściem do związku, to może się okazać, że najliczniejszy ma kila czy kilkanaście procent załogi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka