Dodaj do ulubionych

Wyborcza = Trybuna Ludu

28.08.09, 18:57
kiszczak, michnik, jaruzel i inne postkomunisty


ciekawe co na to naczelny żyd według którego Polską można rządzić
jak się chce bo to głupi naród, widać żyd redaktór naczelny traci
grunt, żydostwo co raz mocniej krytykowane w USA za Palestynę, kraje
europejskie też mówią o zbrodniczym Izraelu, a w Polsce naczelny żyd
przegrywa przed sadami - widć żydzi traca na znaczeniu i sie
denerwują, ale te ich krzyki to juz bełkot i wzuszenie ramion,
izrael bez kasy z usa polegnie a amerykjańce za goi robić juz nie
chcą
WYROK
Jarosław Kaczyński nie musi przepraszać Agory

PAP
Puls Biznesu, pb.pl,28.08.2009 17:38
Czytaj komentarze (4)
Zobacz na forum ()
998235f2-0c57-4ada-bae1-bcf8255500ea

Jarosław Kaczyński nie musi przepraszać Agory - wydawcy "Gazety
Wyborczej" - za słowa o jej związkach z postkomunistyczną oligarchią
i porównanie "GW" do "Trybuny Ludu" z 1953 r. Te słowa mieściły się
w ramach wolności wypowiedzi - uznał w piątek Sąd Apelacyjny w
Warszawie i oddalił apelację Agory. Wyrok jest prawomocny - nie
wiadomo, czy powodowie wystąpią z kasacją do Sądu Najwyższego.
Agora żądała od b. premiera przeprosin i wpłaty 50 tys. zł na cel
społeczny.

W październiku 2008 r. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo w
tej sprawie, uznając, że były to tylko oceny. W uzasadnieniu wyroku
I instancji podkreślono, że opinie nie podlegają sprawdzeniu co do
prawdziwości i mieszczą się w granicach wolności wypowiedzi.

Reklama:


W piątek sędzia Jacek Sadomski w ustnym uzasadnieniu podkreślił, że
Agora jest wydawcą największego dziennika w Polsce, który "bierze
aktywny udział w debacie politycznej". Ówczesny premier Jarosław
Kaczyński natomiast "zabrał głos w toczącej się debacie politycznej
przed wyborami parlamentarnymi". "Te wypowiedzi pozwanego to zdania
ocenne opisujące polską rzeczywistość społeczno-gospodarczą" -
powiedział sędzia.

Jak dodał, Kaczyński wyraził pogląd, którego głoszenie nie może być
uznane za bezprawne. "W przeciwnym razie doszłoby do ograniczenia
debaty publicznej" - powiedział sędzia.

Według sądu porównanie "Gazety Wyborczej" do "Trybuny Ludu" z 1953
r. było celowo przesadzone, ale - jak stwierdził sędzia - wpisuje
się w długą polemikę stron.

Według SA wyrok SO był w "pewnym zakresie" lakoniczny i wymaga
rozwinięcia - taki zarzut wyrokowi SO stawiał pełnomocnik Agory mec.
Piotr Rogowski. Sąd ocenił, że rozpatrywana sprawa jest z kategorii
trudnych, ponieważ dotyczy wolności wypowiedzi w kontekście ochrony
dóbr osobistych.

Sędzia Sadomski przytoczył fragmenty orzeczeń Europejskiego
Trybunału Praw Człowieka w podobnych sprawach. Jak powiedział, ETPC
uznał, że zagwarantowanie swobody wypowiedzi jest szczególnie
istotne w debacie publicznej jak również w sporach politycznych.

Zdaniem mec. Rogowskiego, niedopuszczalne jest porównywanie
kogokolwiek do "Trybuny Ludu", która - jak mówił przed sądem - nie
może się w Polsce pozytywnie kojarzyć, ponieważ gazeta ta była
partyjna i absolutnie stronnicza. Słowa Jarosława Kaczyńskiego to
insynuacje - ocenił. "W ten sposób podważa się to, co dla prasy jest
najważniejsze: wiarygodność i niezależność" - powiedział Rogowski.

Z kolei reprezentujący J.Kaczyńskiego mec. Antoni Łepkowski wnosił o
oddalenie apelacji. Jak mówił, porównując "Gazetę Wyborczą"
do "Trybuny Ludu" ówczesny premier ocenił, że "GW" jest dziennikiem
nieobiektywnym.

Odnosząc się do słów Kaczyńskiego o związkach Agory z
postkomunistyczną oligarchią Łepkowski powiedział, że było
to "delikatne przypuszczenie". "Nie jest rolą sądu oceniać czy ten
pogląd jest słuszny czy nie" - dodał. "Sądy nie mogą o tym
decydować. Tu nie było żadnej zniesławiającej wypowiedzi" -
przekonywał Łepkowski.

We wrześniu 2007 r. Kaczyński - wówczas premier -
powiedział "Rzeczpospolitej": "Państwo chyba nie czytają +Gazety
Wyborczej+. To, co się tam wyprawia, to +Trybuna Ludu+ z 1953 r.
Atak na nas przekracza wszelką miarę. Barańskiego (Marek Barański,
dziennikarz TVP w PRL, później w "NIE" i "Trybunie" - PAP) potrafią
zostawić w tyle. Agora nie może nie mieć związków z oligarchią,
jeżeli jest wydawnictwem na dużą skalę, a w Polsce gospodarka w
niemałej części jest w rękach postkomunistycznych oligarchów. I w
związku z tym zamówienia na ogłoszenia, reklamy, promocje są w ich
rękach" - mówił ówczesny szef rządu.

Powiedział też, że zła prasa, "w wielkim skrócie myślowym i z
uwzględnieniem wszystkich wyjątków, jest po prostu wynikiem złych
stosunków mojego rządu z oligarchią. Zdecydowana większość mediów
jest w istocie pod kontrolą oligarchii". Spytany, czy Axel Springer,
Edipresse lub Agora są pod taką kontrolą, J. Kaczyński
odparł: "Według mojego rozeznania w niemałej mierze tak. W przypadku
Agory dochodzi do tego czynnik bardzo intensywnie ideologiczny. To
środowisko ma silną wolę panowania ideologicznego w kraju, co się mu
przez lata udawało z fatalnym skutkiem dla Polski. Ale żeby było
jasne - obawiam się, że związki finansowe Agory z układem
oligarchicznym w Polsce też istnieją". Na pytanie czy ma taką
wiedzę, czy tylko przypuszcza, J. Kaczyński odparł: "Przypuszczam.
Nie potrafię w tej chwili państwu zilustrować tego przykładami".

Aby nie przegrać procesu o ochronę dóbr osobistych, pozwany musi
dowieść, że mówił prawdę lub przynajmniej, że działał w interesie
publicznym. Na nim też spoczywa ciężar wykazania, że jego działanie
nie było bezprawne.(PAP)
Obserwuj wątek
    • gentile1 Re: Wyborcza = Trybuna Ludu 28.08.09, 19:07
      Jak widac politruki z Gadzinówki Wymiotnej, po raz kolejny stosują moralnosć
      Kalego i talmudyczne podwójne standardy. Im to wolno porównywac bez ograniczeń,
      PiS do SB, Kaczora do Gomółki lub nawet Hitlera. Ale kiedy mechanizm działa w
      drugą stronę, unoszą sie świętym oburzeniem jak primadonny operowe i dostają
      pozwowej biegunki.
      Uważają najwyraźniej, że nalezą do innej-lepszej kategorii takiej której wolno
      wszystko ale o której już nie wolno nic. No chyba że w konwencji laurki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka