Dodaj do ulubionych

no i dzieje się

26.06.12, 15:53
Jak Kassandra wieszczyłem, że usługi pośrednictwa będą ewoluować do innych branż: prawników, księgowych a przede wszystkim banków i ich spółek kredytowych. Jak działa Home Broker - wszyscy wiedzą, a tu patrzcie - PORTAL ogłoszeniowy:
40za40.pl/uslugi_dodatkowe
Pomijam nawet szczegóły oferty, ale zwróćcie uwagę na tendencję...
jeep
Obserwuj wątek
    • al_gon Re: no i dzieje się 26.06.12, 16:45
      Co się dzieje?
      Mam wrażenie, że na siłe chcesz sobie udowodnić, że dobrze zrobiłeś rezygnując z pracy pośrednika. Rób tak dalej, jeśli ma to uspokajać Twój stan ducha.

      Wbrew temu co piszesz, przynajmniej u mnie, jest tyle roboty, że nie wiem w co ręce włożyć. Pracę zaczynam o 8, czasami wcześniej a kończę grubo po 21 albo i później. Więc nie pleć bzdur, że zawód odchodzi do lamusa bo zaczyna to być nudne jak flaki z olejem.
      • jeepwdyzlu Re: no i dzieje się 26.06.12, 21:49
        no to super algon
        jeszcze parę lat i będziesz mógł jak ja pożegnać się z tym niewdzięcznym zawodem...
        ale masz rację
        muszę odpocząć od tego forum - Twoja reakcja uzmysłowiła mi, że większość pośredników nic nie rozumiała, nie rozumie i rozumieć nie będzie...
        ciao
        jeep
        • lic_po Re: no i dzieje się 27.06.12, 09:05
          Niestety jeep, podobnie jak algon też odnoszę takie wrażenie, że jednak twoje przepowiednie trochę mijają się z realem. Bardzo byś chciał mieć rację, ale może jeszcze na razie nie gratuluj sobie sukcesu w jasnowidztwie.

          Ty odszedłeś z tego zawodu z powodów, które stali bywalcy tego forum znają, ale jest wielu pośredników (w tym ja), którzy świetnie sobie radzą i wcale nie zamierzają zamykać swych interesów.

          Oczywiście, pośrednictwo się zmienia, ewoluuje, to jasne, ale jakoś nie widać na horyzoncie rychłego zaniknięcie naszego gatunku. Może kiedyś to nastąpi, może kiedyś zostanie nas znikomy procent, ale jestem pewien, że ja do tego czasu zarobię jeszcze na pośrednictwie trochę $. Owszem, też chciałbym być rentierem jak ty, ale niestety muszę potyrać jeszcze kilka lat :-)

          pozdrawiam i nie chciałbym żebyś odpoczywał od tego forum bo lubię cię czytać.
          • jeepwdyzlu Re: no i dzieje się 27.06.12, 09:34
            Pozdrawiam Was najserdeczniej, trochę jednak odpocznę...
            Słońca i udanych wakacji!
            ciao
            jeep
        • al_gon Re: no i dzieje się 27.06.12, 17:44
          Mylisz się. Jak zaczynałem interes z nieruchomościami to moi koledzy i koleżanki albo pracowali na linii w zakładzie albo na kasie w markecie - już wtedy miałem inne myślenie niż wszyscy dookoła. Zaczynałem mając lat 20, licencję zrobiłem jak miałem lat 22 - jeszcze wtedy z egzaminami. I to ja u siebie w mieście wprowadzałem nowe pomysły. Śmiali się ze mnie, że np. zajmuję się tak drobnymi sprawami jak np. ubezpieczenia - gdzie prowizji masz kilkadziesiąt złotych. Śmiali się, obrabiali cztery litery. I do dziś obrabiają. Wali mnie to. Ciężką pracą zarabiałem i zarabiam, a zapewniam Cię, że będę dalej zarabiał. To o czym mówisz jest mi znane - część pośredników dalej faksuje, przekazując adresy na swoich drukach, które wszyscy mają takie same albo podobne, część z nich dale reklamuje się "licencjonowane biuro". Nie mają pomysłu na coś nowego, nie potrafią zrozumieć, że kiedy ja obniżam swoje wynagrodzenie to nie znaczy, że zarabiam tym samym mniej. Zarabiam więcej. Ale nie będę im tłumaczył co i jak, nie będę się wychylał i rozpowiadał "jak to się robi". Zarabiam na ubezpieczeniach, zarabiam na kredytach hipotecznych, na pośrednictwe, na ogłoszeniach, na doradztwie, na poradach, na swoim portalu też zarabiam. Mam promocje dla Klientów, które wg. innych pośredników łamią standardy zawodowe i KOZa zawraca mi co jakiś czas cztery litery ale za każdym razem mam sprawę po mojej myśli załatwianą. Ale u mnie się kręci a oni szukają haka na mnie - i niech szukają.

          Ty odpadłeś z zawodu, nie wnikam jak bo to nie ma znaczenia. ALe przestań mi wmawiać, że nic nie zrozumiałem potrzeb rynku. Zrozumiałem i rozumiem je perfekcyjne i dzięki temu stać mnie na dużo więcej niż innych - stać mnie też na to, żeby raz dziennie zajrzeć na to forum.

          • jeepwdyzlu al gon 02.07.12, 09:11
            Przykro mi z powodu Twojego postu.
            Raz - moje wypowiedzi dotyczące środowiska - nie do tyczyły Ciebie ani innych tu obecnych pośredników. Co wiele razy podkreślałem.
            Dwa - Twój post jest nie na temat. Pośrednicy spier dolili wszystko co było do spier dolenia, nie zbudowali rynku, pracują skandalicznie a klienci sie od nich odwrócili. Takie są fakty i nic na to nie poradzisz. Dobra kondycja Twoja i setek innych biur nie zmienia stanu spraw: ilość transakcji obsługiwanych przez biura spada, 15 lat po wprowadzeniu UoGN koniec licencji jest na horyzoncie, w Polsce ułamek ludzi pracuje na umowach wyłącznych.
            To, a nie brak pracowitości czy talentu powoduje upadek zawodu.

            Co do "odpadnięcia z zawodu" - odpowiem Ci: nie odpadłem tylko odszedłem. Z wyboru i z ulgą. Dalej jestem blisko spraw pośredników bo mimo likwidacji biura - mam swoje nieruchomości, które wynajmuję i ciągle kupuje i sprzedaję. Mam także liczne grono przyjaciół wśród pośredników - w kilku miastach.
            A jako były jeep - widzę od Ciebie czasem mniej, a czasem WYRAŹNIEJ.
            Dalszych sukcesów i więcej przenikliwści Ci życzę
            jeep
            • al_gon Re: al gon 02.07.12, 12:19
              Powiem jak Lato: Powiem Panu szczerze...są dwie grupy pośredników - starzy wyjadacze, którzy nie mają wizji tego zawodu i jedyną ich wizją jest utrudnianie dostępu do zawodu. To oni dziś się obudzili i lamentują, że likwidują licencje, że to niebezpieczne itd. Mają pewnie w tym sporo racji. Drugą grupą są ludzie, którzy całkowicie inaczej widzą ten zawód. Ci drudzy świetnie sobie radzą na rynku, zdają sobie sprawę, że to oni są dla klienta a nie klient dla nich. Ja do chwili, kiedy odbyła się manifestacja w W-wie, byłem za licencją dla pośrednika. Ale jak zobaczyłem kuca z rękami w kieszeni, jak maszeruje zasłaniając baner, to stwierdziłem, że jest mi to obojętne czy te licencje będą czy nie. Było mi zwyczajnie wstyd, kiedy widziałem jego rozradowaną twarz, jak się cieszył z tego, że maszerują za nim ludzie. Oni nie przetrwają, boją się młodej konkurencji, która ma pomysł na biznes. Bo do teraz 'nadzorowali' a od teraz bedą musieli ruszyć swoje grube cztery litery. Wystarczy spojrzeć też na zarządy stowarzyszeń czy pfrn - same wiekowoe postacie, ale jak zasłużone! To oni niszczą i zniszczą swój zawód, nie mój.
              • jeepwdyzlu Re: al gon 02.07.12, 14:48
                Masz rację.
                Więcej - tych matuzalemów ktoś wybiera! A inni? Robią swoje pozwalając zmurszałym dziadom psuć sobie rynek. Tu jest główna wina środowiska.
                Powodzenia!
                Zajrzę tu po wakacjach - nie dajcie umrzeć temu forum - zawsze były tu wartościowe rozmowy :-)
                jeep
      • fertighaus Re: no i dzieje się 01.07.12, 11:56
        Tez odeszlam, a moze nie calkiem , bo znalazlam sie po drugiej stronie, jako sprzedajacy badz kupujacy. Obserwuje rynek rzeczywisty a nie z poziomu 'damy rade' i przetrwamy na rynku za wszelka cene. Szukam nieruchomosci i cisne z cena, sprzedajacy ciesza sie jak ktos do nich zadzwoni (taki marazm), klentow z gotowka brak a chyba tylko samobojca zadluzy sie (jak bank mu cos da) na mieszkanie co ceny leca w dol..... wczoraj kobita mi mowi 'od 3 miesiecy nikt nie zadzwonil w sprawie dzialki- a ciekawa oferta) a co dopiero inne, 'przewartosciowane' tematy. Problem nie polega na tym, ze ludzie omijaja posrednikow, problem polega na tym , ze rynek jest bardzo slaby i mozna pracowac 24 h, liczy sie dochod na koncu miesiaca. Poza tym smiechu warte jak latwo jest znalezc wlasciciela, widze nieruchomosc (np. mape lub teren lub wnetrze domu) i wiem gdzie to jest, jade i znajduje wlasciciela, ktory nigdy nie jest przyjacielem posrednika ('..Panie , biuro wywiesilo baner a ja mam umowe otwarta, albi nie mam (ups) zadnej umowy...')
        I taki wlasnie jest REAL. I niech nikt nie przekonuje mnie, ze jest dobrze (ciagle mam przyjaciol w zawodzie), bo zawsze moge wrocic do zawodu. Ale nie wroce , bo jest h...jowo.
        Nie potrafie przewidziec (jak jeep) jak bedzie z zawodem posrednika i jego statusem, na pewno bedzie gorzej na rynku nieruchomosci (Hiszpania, Bulgaria , Grecja, Dania, Niemcy-ludzie! tam jest taniej niz u nas-osobiscie widzialam ledwo zipiace biura nieruchomosci zyjace jedynie z 'Ruskich' klientow). Czego wy sie spodziewacie? Dlatego uwazam, ze jest to dzisiaJ rzezbienie w g....wnie. A , ze nie ma etyki itp to wynik konkurencji na rynku. Zostali Ci co maja pieniadze (tzw. spekulanci -a oni omijaja posrednikow, bo nie lubia przeplacac). Eldorado dla zawodu dlugo tu nie bedzie. Jedynie 'walki uliczne'.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka