Dodaj do ulubionych

prośba do pośredników

17.03.08, 13:44
Piszę do was tutaj hurtem, chociaż wiem juz, że do was nic nie
dociera: bez pośredników, to znaczy bez pośredników!
W związku z tym, że pracowałam kiedyś w biurze nieruchomości (bardzo
znane, ogólopolskie) zwrócił się do mnie znajomy o odpłatną (1%)
pomoc w sprzedaży mieszkania - ja przynajmniej nie biorę prowizji od
kupującego!. Na drugi dzień od umieszczenia oferty w mediach i mimo
wyraźnie zaznaczonego życzenia "bez posredników" do dzisiaj dzwonią
do mnie nachalni agenci - tłumaczę, że nie bedę płacić prowizji, bo
sprzedaję w czyimś imieniu - to nachalnie proszą o telefon do
właściciela.
Jak już wspomniałam pracowałam w dużym "renomowanym" biurze
nieruchomości i wiem, że historie o pośrednikach nie są przesadzone,
a wypowiedzi niektórych agentów na tym forum, że niby "trafiłeś na
złą agencję" są wręcz śmieszne - miałam do czynienia z największymi
agencjami w Polsce i wszystkie są takie same - beznadziejne!
Opowiem jak to wygląda - agent licząc na jak największy zysk stara
sie złapać jak najwięcej nieruchomosci na sprzedaż - liczy się ilość
a nie jakość, a wynika to z faktu, że agencji płaci się za
adres/klienta i tak wynika z umów pośrednictwa prawie wszystkich
agencji - inne czynności agent wykonuje z własnej woli, jak mu się
zechce. W związku w powyższym dla agenta liczy się tylko skojarzenie
stron, a jest to tym bardziej prawdopodobne im więcej ofert agent
zamieści w mediach.
Obserwuj wątek
    • olka_posrednik Re: prośba do pośredników 17.03.08, 14:33
      bez_mapy napisała:

      > Piszę do was tutaj hurtem, chociaż wiem juz, że do was nic nie
      > dociera: bez pośredników, to znaczy bez pośredników!
      > W związku z tym, że pracowałam kiedyś w biurze nieruchomości
      (bardzo
      > znane, ogólopolskie) zwrócił się do mnie znajomy o odpłatną (1%)
      > pomoc w sprzedaży mieszkania - ja przynajmniej nie biorę prowizji
      od
      > kupującego!.
      No faktycznie, ale Urząd skarbowy oszukujesz i jeszcze sie tym
      chwalisz na forum.
      Prowizja za adres? Tego juz chyba nikt nie praktykuje,zwykłe
      oszustwo.
      za ilość ogłoszeń? było by fajnie tylko kto by mi płacił? wydawca
      gazety? administrator strony?
      Coś bez ładu i składu to wszystko napisane.
      • bez_mapy Re: prośba do pośredników 17.03.08, 15:28
        Po pierwsze - skąd przypuszczenie, ze kogoś oszukuję? z autopsji? Po
        drugie, kłania się umiejętnosć analizy informacji - im więcej
        ogłoszeń/ofert , tym większe prawdopodobieństwo, że coś wypali.
        • olka_posrednik Re: prośba do pośredników 17.03.08, 16:05
          bez_mapy napisała:

          > Po pierwsze - skąd przypuszczenie, ze kogoś oszukuję? z autopsji?
          Nie sam Pan/Pani stwierdziła że umówiła się na 1%
          Więc jeśli nie prowadzi Pani działalności gospodarczej pośrednictwa
          w obrocie nieruchomościami, to takich czynności nie wolno Pani
          wykonywac a to oznacza że faktury też Pani nie wystawi.Ot cała
          logika.
          > drugie, kłania się umiejętnosć analizy informacji - im więcej
          > ogłoszeń/ofert , tym większe prawdopodobieństwo, że coś wypali.
          No nie w tym zawodzie droga Pani to nie warzywniak,im więcej
          ofert,tym większe koszty ich promowania,a sprzedaż nieruchomości nie
          ma nic wspólnego z tym że a nóż coś wypali.
          Niewiem gdzie Pani pracowała ale dobrze że już Pani nie pracuje.
    • meewaa Re: prośba do pośredników 18.03.08, 08:31
      No nieeeee. Cokolwiek ktoś napisze na tym forum o pracy pośredników
      przedstawiając konkretne argumenty i zarzuty w odwecie dostaje
      jakieś ogólniki i Panie Pośredniczki z forum skrzętnie zaczynają się
      czepiać personalnie autora postu. Wysnuwają jakieś niczym nie
      poparte przypuszczenia…. Pewnie ma to na celu przedstawienie osoby
      w złym świetle aby rozmyć sytuację, którą przedstawiła autorka
      tekstu.

      Pani bez_mapy napisała
      „W związku z tym, że pracowałam kiedyś w biurze nieruchomości
      (bardzo
      znane, ogólopolskie) zwrócił się do mnie znajomy o odpłatną (1%)
      pomoc w sprzedaży mieszkania”
      Skąd przypuszczenie, że urząd skarbowy chce oszukać ???? Równie
      dobrze znajomy mógł jej wystawić umowę o dzieło lub zlecenie, które
      dołącza się do rocznego pitu (aby się znów nikt nie czepiał zarobek
      z tej umowy się dolicza) Jest to całkiem legalne i stosowane w
      praktyce.
      Nie pisała o tym jak technicznie rozliczyła się z US bo co innego
      było meritum postu. Ja pomyślałam, że właśnie w taki sposób jaki
      opisałam powyżej ale jak Pani Oli od razu nasunęło się, że to jest
      oszustwo no to chyba rzeczywiście z autopsji….

      Logicznym jest też, że biura pośrednictwa powinny mieć dużo ogłoszeń
      = dużo do zaoferowania klientowi. Jest klient, który chce kupić dom,
      jeden pośrednik pokarze mu 5 ofert domów a drugi 50 ofert to jakie
      jest prawdopodobieństwo wybrania domu od pierwszego a od drugiego
      pośrednika??? To nawet matematycznie widać.

      Problem w tym, że biura pozyskują tych klientów bardzo nachalnie, na
      swoich sztywnych warunkach. Nie potrafią zrozumieć co znaczy
      SPRZEDAŻ BEZPOŚREDNIA i zaczynają przypominać tak znienawidzonych
      akwizytorów.

      I na koniec stwierdzenie Pani Olka-pośrednik do Pani bez_mapy
      „Niewiem gdzie Pani pracowała ale dobrze że już Pani nie pracuje.”
      Tutaj naprawdę pokazała Pani swoją klasę i podejście do ludzi. Po
      prostu żenujący poziom konwersacji.
      • olka_posrednik Re: prośba do pośredników 18.03.08, 10:47
        No nieeeee i znów Pani Mewa wie lepiej

        Pani Mewo, nie można pośredniczyć w sprzedaży mieszkania bez
        licencji,ubezpieczenia, działalności gospodarczej(ew.umowa z
        przedsiębiorcą prowadzącym taka działaność) i wpisu odpowiedniego
        PKD czyli Pośrednictwo w obrocie nieruchomościami, tyle koniec
        kropka, odsyłam do UOGN.
        Na dalsze Pani argumenty nawet nie chce mi sie odpisywacć bo i tak
        Pani wie lepiej więc dalsze "postowanie" nie ma poprostu sensu.
        Nie docieraja do Pani żadne argumenty, pośrednik rodzi się zły i
        już, jego matka tez jest zła, babcia też.
        • szymciolo1 Re: prośba do pośredników 24.04.08, 21:41
          Ale jak zapytać takiego pośrednika, (na umówionym spotkaniu) gdzie jest dane
          mieszkanie, to zawsze usłyszymy: "zobaczy pan/pani". Więc za co płaci się
          agęcji/pośrednikowi? za wskazanie adresu? Rozumiem umowę z agęcją: ja daję
          kryteria, oni sprawdzają mieszkanie pod względem zadłużenia, własności itd...,
          ale tego żadna nie robi! darmozjady jedne.
          • sebadepesz Re: prośba do pośredników 17.04.09, 15:04
            Witam
            Jakby tu napisać? Może to, że prowadzę Biuro Nieruchomości(tzw.
            AGENCJĘ), wskazuję adres, przygotowuje dokumenty, umawiam
            natariusza, pomagam w uzyskaniu kredytu - czyli jednak "żadna"
            odpada!!!!!!!!!!!! A co za tym idzie DARMOZJAD TEŻ NIE!!!!!!!!!!!!!!
            Nie chcesz płacić prowizji to szukaj SAM!!!!
            Ale jesli nie masz czasu, możliwości i decydujesz się na
            współpracę, to bądź UCZCIWY/UCZCIWA!!!! SAM/SAMA lubisz być
            wynagradzany za swoją pracę!!!!
            Przykre, że wszyscy tu piszący trafiali na tylko na złych
            pośredników:)))) ale sądzę, że takie osoby również trafiają na
            takich "złych" lekarzy, prawników, kierowców, tamwajarzy etc. etc.
            etc. WSPÓŁCZUJĘ!!!!
            POZDRAWIAM SERDECZENIE WSZYSTKICH MOICH BYŁYCH, OBECNYCH <br />
            I PRZYSZŁYCH KLIENTÓW
            NIEdarmozjad:)
    • meewaa Re: prośba do pośredników 18.03.08, 13:20
      Pani Olu, proszę jeszcze raz przeczytać dokładnie tekst Pani
      bez_mapy bo zdecydowanie
      ma Pani problem z analizą tekstu pisanego i nie potrafi Pani
      odczytać pewnych skrótów myślowych autora.

      Postaram się to Pani wyjaśnić jednorazowo, krok po kroku:

      Pani bez_mapy napisała
      „W związku z tym, że pracowałam kiedyś w biurze nieruchomości
      (bardzo
      znane, ogólopolskie) zwrócił się do mnie znajomy o odpłatną (1%)
      pomoc w sprzedaży mieszkania”

      1. Jest osoba, która chce sprzedać mieszkanie BEZPOŚREDNIO ale nie
      ma czasu się tym zająć więc prosi np. córkę aby w jej imieniu się
      tym zajęła, daje jej PEŁNOMOCNICTWO w tej kwestii. Na tej podstawie
      córka podejmuje działania (ogłasza nieruchomość w Internecie jako
      sprzedaż bezpośrednia itd.). Czy ta córka wg Pani musi mieć
      „Licencję, ubezpieczenia, działalność gospodarczej(ew.umowa z
      przedsiębiorcą prowadzącym taka działaność) i wpis odpowiedniego
      PKD czyli Pośrednictwo w obrocie nieruchomościami” ?? Czy ta córka
      działa niezgodnie z prawem?? BZDURA

      2. A teraz jeśli ta osoba nie ma córki ani nikogo z rodziny, kto
      mógłby jej pomóc ale ma znajomą, która kiedyś pracowała w agencji
      pośrednictwa i poprosi ją o odpłatną POMOC w sprzedaży
      bezpośredniej, daje jej pełnomocnictwo w tej kwestii i ta znajoma
      zrobi zdjęcia, wystawia to na Internecie jako sprzedaż bezpośrednia.
      (Po prostu odpłatnie działa w jego imieniu jako
      powiedzmy „asystentka” jednorazowo, przy tej konkretnej sprawie) To
      jak Pani to widzi?? Ma działalność otwierać ?? KOMPLETNA BZDURA

      Jedyny problem jaki się tutaj pojawia to jak zgłosić dodatkowe
      wynagrodzenie, które otrzymała ta znajoma od tej osoby. Wtedy ta
      znajoma spisuje umowę z właścicielem nieruchomości i na jej
      podstawie rozlicza się z US.

      Przecież Pani bez_beretu nie napisała, że pośredniczy w sprzedaży
      nieruchomości bez stosownych licencji, ubezpieczeń, działalności
      gospodarczej tylko napisała że POMAGAŁA odpłatnie sprzedać znajomemu
      nieruchomość (czyli wersja 2. – jeśli zrozumiałam źle proszę Panią
      bez_mapy o wypowiedż.)

      Ja wiem, że Pani Ola by chciała aby w ogóle zakazać w prawie polskim
      sprzedaży bez pośredników ale na szczęście nie jest to zgodne nawet
      z Konstytucją.

      Pani Olu, do mnie docierają argumenty drugiej strony pod warunkiem,
      ze są przede wszystkim na temat.
      • zegmarek Re: prośba do pośredników 19.03.08, 12:05
        Jeżeli w ogłoszeniu podane jest bez pośrednika to najczęściej oznacza to ,że
        osoba taka nie widzi konieczności zlecenia sprawy pośrednikowi a tym samym
        płacenia wynagrodzenia. Jeżeli jednak mam faktycznie klienta , którego dana
        nieruchomość może interesować dlaczego miałbym mu takiej oferty nie przedstawić.
        Oczywiście takiej oferty nie umieszczam w swojej bazie ponieważ nie jest to
        oferta biura.
        Była pośredniczka ( pracownia ) dumnie pisze ,że zgodziła się na jeden 1%. No
        cóż ja pewnie też bym się zgodził gdybym nie musiał ponosić kosztów.
        O podatku nie wspomnę chociaż gorąca obrona Mewy wcale mnie nie przekonała ,że
        podatek zostanie odprowadzony.
        Co do nachalności agentów to różnie można to określać . Agent to handlowiec ,
        jego podstawowym zadaniem jest sprzedaż nieruchomości. Jeżeli będzie statycznie
        siedział w biurze to zarobi na bilet tramwajowy. Operatywność agenta (czytaj
        nachalność ) daje mu sukces finansowy. Tego nie rozumiała była agentka i dlatego
        już jest byłą agentką próbującą na czarno zrobić to czego nie umiała zrobić
        legalnie.
        Oczywiście daleki jestem od twierdzenia ,że wszyscy pośrednicy to super fachowcy
        , jednak w każdym zawodzie są i źli i dobrzy. Tak jest u nas i tak jest w całym
        świecie.
        Dlatego też nie rwijmy szat. Nie nasza była koleżanka spokojnie sprzeda
        mieszkanie swojej znajomej i skasuje należny jej 1 %. Ponieważ i tak nie umiała
        wykonywać tego zawodu to ta malutka prowizja faktu tego nie zmieni a czyn ten
        nie zachwieje rynkiem nieruchomości również uszczuplenie podatkowe nie zachwiej
        podstawami państwa.

        www.doradca-rynku.pl
        • meewaa Re: prośba do pośredników 19.03.08, 13:34
          Do Pana Zegmarek.
          Ja pisałam, jak ja bym zrobiła. I wiele razy tak właśnie zrobiłam.
          Firma, którą prowadzę zajmuje sprzedażą a z zawodu wyuczonego jestem
          fotografem. Jeśli osoba prywatna czy firma się do mnie zwraca z
          propozycją współpracy (wykonanie fotogramów) wynajmuje mnie na umowę
          o dzieło. Takie umowy zanoszę do księgowej a ona to dodatkowe
          wynagrodzenie dolicza do rocznego pitu. I nie ma w tym nic
          niezgodnego z prawem!
          Czy Pani bez_mapy tak zrobiła nie wiem. Prosiłam nawet aby się na
          ten temat wypowiedziała. Po braku wypowiedzi można wnioskować, że
          rzeczywiście chciała US ominąć.
          Tutaj słusznie zwróciła też uwagę Pani Irma na fakt, iż prawo tak
          się zabezpieczyło przepisami aby nie dawać furtki pośrednikom
          działania na „czarno”. I to mnie przekonało.

          Teraz chciałabym się odnieść do Pana zdania, cyt” Operatywność
          agenta (czytaj
          nachalność ) daje mu sukces finansowy.”
          W moim przekonaniu operatywność agenta powinna opierać się przede
          wszystkim na:
          1. dokładnej znajomości przepisów prawa w tej dziedzinie
          2. wiedzy na temat pozyskanych nieruchomości i umiejętności
          przełożenia tej wiedzy potencjalnemu kupującemu (nie ukrywanie
          minusów nieruchomości ale neutralizowanie ich plusami)
          3. elastycznością w działaniu i dopasowaniu się do potrzeb rynku.
          4. wspomniana „nachalność” nie powinna się przejawiać natarczywością
          w stylu: podpisz pan umowę a sprzedam w dwa dni, bo będzie
          bezpieczniej, bo mamy już kupca. Wspomniana nachalność powinna być
          próbą pokazania prawdziwych zalet współpracy z agencją.

          Obecnie sprzedaje nieruchomość BEZPOŚREDNIO ale agencje dzwonią.
          Moje wnioski są takie:
          1. Znajomość przepisów prawa znikoma (przykład: jedna pani Agentka
          twierdziła, że zapisu o służebności rury z gazem, który przechodzi
          do drugiej działki sąsiada nie trzeba dodawać bo niepotrzebny, ona
          ma gotowe wzory umów przedwstępnych dobre – rzeczywiście AGENTKA)
          2. wiedza na temat pozyskiwanych nieruchomości żadna. (przykład:
          pomimo iż większość informacji odnośnie nieruchomości zamieściłam w
          Internecie, skąd Pani agentka wzięła mój numer telefonu, zamiast
          pytać o to czego nie podałam Agenci pytali dokładnie o to co czarno
          na białym było podane. Jaki stan, ile pięter itd. )
          3. brak elastyczności w działaniu. (przykład, wartość nieruchomość
          500 000 PLN a prowizja dalej 3% +VAT.)
          4. I taka prawdziwa nachalność, która z pracą dobrego handlowca nic
          wspólnego nie ma.

          Nie twierdze, że wszystkie agencje są złe ale to, że tak dużo jest
          złych (i to legalnie działających, z licencją) daje do myślenia…
    • meewaa Re: prośba do pośredników 18.03.08, 16:33
      Pani Olu a ta wypowiedz w ostatnim Pani poście to na jaki temat i
      czego się tyczy ??

      Zamiast otwierać jakieś drzwi na umowę zlecenie niech Pani otworzy
      swój umyśl….jak Pani tam dobrze poszuka to znajdzie Pani taki mały
      przełącznik, który koniecznie trzeba odblokować bo coś się u Pani
      zawiesił i blokuje SAMOKRYTYCYZM.
      • irma223 Art. 198 Ustawy o gospodarce nieruchomościami 18.03.08, 22:27
        Z Ustawy o gospodarce nieruchomościami:

        "DZIAŁ V
        Działalność zawodowa w dziedzinie gospodarowania nieruchomościami
        Rozdział 2
        Pośrednictwo w obrocie nieruchomościami
        Art. 180.
        1. Pośrednictwo w obrocie nieruchomościami polega na zawodowym
        wykonywaniu przez pośrednika w obrocie nieruchomościami czynności
        zmierzających do zawarcia przez inne osoby umów:
        1) nabycia lub zbycia praw do nieruchomości;
        2) nabycia lub zbycia własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu
        mieszkalnego, spółdzielczego prawa do lokalu użytkowego lub prawa do
        domu jednorodzinnego w spółdzielni mieszkaniowej;
        3) najmu lub dzierżawy nieruchomości albo ich części;
        4) innych niż określone w pkt 1–3, mających za przedmiot prawa do
        nieruchomości lub ich części.

        (...)

        DZIAŁ VI
        Przepisy karne
        Art. 198.
        1. Kto prowadzi:
        (...)
        2) bez licencji zawodowej działalność zawodową w zakresie
        pośrednictwa w obrocie nieruchomościami, polegającą na wykonywaniu
        czynności zmierzających do zawarcia przez inne osoby umów,
        określonych w art. 180 ust. 1,
        (...)
        – podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny."

        O tym pisała Olka.

        A reklamacje wyłącznie do ustawodawcy.

        Ale Pani prawnik, Pani Meewoo, oczywiście powie inaczej.

    • meewaa Re: prośba do pośredników 19.03.08, 07:33
      Witam Pani Irmo:-)!,

      Ja wiem o czym pisałam Pani Ola i wiem, że pisała prawdy ogólne ale
      pisała nie na temat!
      Pani się odniosła teraz do późniejszych postów Pani Oli w których
      znowu istota problemu delikatnie się rozminęła z postem Pani
      bez_mapy)

      A jeśli Pani cofnie do pierwszej odpowiedzi Pani Oli to znajdzie
      Pani o czym pisała Pani Ola: pisała, że nie wie, gdzie Pani bez_mapy
      pracowała ale dobrze, że już nie pracuje, pisała o tym, że Pani
      bez_mapy oszukuje US oraz o tym, że nie wie jak powinno działać
      biuro pośrednictwa (wg. Pani Oli lepiej mieć w swojej ofercie mniej
      ofert niż więcej). A takie argumenty uważam za ŚMIECI

      I szczerze powiem Pani Irmo, dziwie się, że Pani podjęła udział w
      tym wątku. Ma Pani poglądy sztywne i odmienne od moich o czym miałam
      okazję się przekonać w innym wątku ale czytałam różne wątki na tym
      forum w których Pani bierze udział i szczerze powiem, że potrafi
      Pani tutaj niektórym ludziom pomóc w konkretny sposób (choćby wątek
      z podwójną blokadą czy z numerem działki). Potrafi Pani przyznać
      komuś rację, że biuro pośrednictwa działało źle, podać odpowiednie
      przepisy i poradzić. Podziwiam też Panią za to, że Pani znajomość
      prawa nie ogranicza się tylko do standardów zawodowych ale jest
      szersza.

      Natomiast nigdzie nie natrafiłam na post, gdzie Pani Ola komuś by
      pomogła. Zamiast odnieść się do konkretnych rzeczy zaczyna czepiać
      się ludzi personalnie, na pewno ta osoba przesadza, na pewno tak nie
      było, pośrednik na pewno nie umówił się 3 bloki dalej a 3 klatki
      dalej itd.. Taki poziom konwersacji świadczy tylko o jednym….. o
      tym, że w głowie pusto a wypowiedz ogranicza się tylko do tego co
      ślina na język przyniesie. Pani Ola tak często pisze, że biuro
      pośrednictwa to nie warzywniak ale sama zachowuje się niczym
      przekupka na targu.
      • irma223 Pani Meewoo 19.03.08, 11:28
        Wiem, o czym pisała pani Bez-mapy czy Bez-czegoś-tam, ale uważam.
        podobnie, jak Olka, że autorka wątku działa bezprawnie.

        Po to właśnie ten zapis w Ustawie o gospdarece nieruchomościami
        jest, by wyeliminować niebezpieczeństwo działania na rynku na dziko
        takich "pośredników" nieuprawnionych bez licencji.

        Proszę zwrócić uwagę na to, że wcale nie ma wiele zawodów, których
        nie wolno wykonywać bez licencji czy uprawnień - nie ma przepisu, na
        podstawie którego mógłbyu zostać prawem karnym ukarany malarz,
        murarz czy szewc działający bez uprawnień.

        A ktoś, kto działa jak pośrednik, uprawnienia (licencję) musi mieć.

        Nie jest to zapis wynikający z umówienia się korporacji.

        Proszę zwrócić uwagę, ile jest skarg klientow z Warszawy - to tam
        się rozpanoszyły działające na dziko bez uprawnień
        jakieś "agencje" "biura handlu nieruchomościami", "firmy handlowo -
        usługowe" itp. - to one niszczą rynek, narażają klientów na straty
        i - niszczą pośrednikom opinię.

        A działają - powtórzę - bezprawnie, na dziko, bez wiedzy i licencji.

        Autorka wątku nie jest licencjonowwanym pośrednikiem, bo gdyby była,
        to by o tym wspponiała.

        Kiedyś pracowała jako osoba wykonująca czynności pomocnicze pod
        nadzorem pośrednika - nie wiadomo, ile wiedzy przy tym nabrała, ale
        chyba niedużo, skoro publicznie się chwali łamaniem prawa (może
        nawet nie wie, że je łamie?).

        Może nawet ją wyrzucono za skrajną głupotę i nieuctwo, za ktore
        potem musiał odpowiadać jej pracodawca jako licencjonowany
        pośrednik?

        Jeśli chce używając swojej wiedzy w takim stopniu, w jakim ją
        posiada, pomóc znajomemu, może to uczynić ale wyłącznie
        nieodpłatnie - bo jeśli robi to odpłatnie (za 1%), to prowadzi
        działalność jako pośrednik, a uprawnień (licencji) nie ma.

        Gdyby miała trochę oleju w głowie, to by się przynajmniej do tego
        nie przyznawała, ale się przyznaje bez żenady, czyli nawet nie wie o
        tym, że łamie prawo.

        Dlatego Olka ma rację pisząc, że dobrze, że taka osoba przynajmniej
        nie pracuje w żadnym biurze pośrednictwa - przynajmniej wiadomo, że
        ta jedna bezmyślna i niedouczona osoba nie psuje nam już więcej
        opinii.

        Co do Olki: Olka uważa, że nie powinnam dzielić się wiedzą
        publicznie udzielając porad, bo porad należy udzielać wyłącznie
        naszym klientom w biurach.

        Ona nie udziela tutaj porad dla zasady, bo wiedzę - jak widać - ma.
    • meewaa Re: prośba do pośredników 19.03.08, 12:30
      Wiedzę rzeczywiście Pani Ola ma – mocno wybiórczą.
      Zasady, którymi się kieruje – ograniczone
      Poziom kultury osobistej – adekwatny do prezentowanych wypowiedzi.

      PS. Malarz, murarz i szewc akurat uprawnienia musi mieć i kurs z BHP
      oraz zdany egzamin czeladniczy ale wiem o co Pani w zamyśle
      chodziło.
      • irma223 Pani Meewoo 19.03.08, 13:24
        Na Forum "Prawo w nieruchomościach" osoba o podobnym nicku do
        autorki tutejszego wątku zadawała pytania w sprawie
        mieszkania "swojego znajomego" - pytania, które świadczyły o
        całkowitej niewiedzy prawnej osoby, która te pytania zadaje.

        Odpowiedzi i porady udzieliła jej właśnie Olka.

        Po czym tamta - jak przypuszczam - osoba na tym forum pod niewiele
        zmienionym nickiem zarzuca pośrednikom - posiadającym wiedzę w
        przeciwieństwie do niej - że nie nie rozumieją, jak ona tłumaczy,
        że działa na dziko.

        A kto by to rozumiał????

        Jak ktoś działa wbrew prawu, to przynajmniej się tym nie chwali.

        A co do Olki, to zacznę jej chyba przyznawać rację - to w końcu
        głupiego robota, jeżeli sami udzielamy porad naszej działającej na
        dziko konkurencji.

        • meewaa Re: Pani Irmo 19.03.08, 14:44
          Proponuję zatem aby przekształciła Pani swoją agencję pośrednictwa
          na agencję detektywistyczną na miarę Rudkowskiego.
          Zamiast pomagać swoją wiedzą w dziedzinie pośrednictwa będzie Pani
          wraz z Panią Olą tropić na forum osoby nieuczciwe i rozwiązywać
          zagadki Pt” Czy osoba pod takim Nickiem z tego forum nie jest ta
          samą osobą na innym forum pod innym Nickiem)
          Jako podstawowe kryterium przyjmiecie Panie wypowiedzi
          forumowiczów. Jeśli dana osoba wypowie się a agencjach pośrednictwa
          negatywnie to z pewnością jej wypowiedź predysponuje do tego aby
          uznać tą osobę za nieuczciwą, na pewno działa niezgodnie z prawem,
          jest oszustem, jest ordynarna, agresywna, na niczym się nie zna i
          nie wiem co jeszcze……
        • bez_mapy Re: Pani Meewoo 21.03.08, 11:48
          Po pierwsze, pracując w biurze nieruchomosci byłam kilkakrotnie
          pośrednikiem miesiąca czyli sprzedałam najwięcej mieszkan, bo jestem
          dobrym handlowcem - od kwestii formalno-prawnych mieliśmy na etacie
          prawników. Nikt mnie nie wyrzucił, bo nie zwalnia się kur znoszących
          złote jajka - dostałam lepszą propozycję pracy - teraz nie wstydzę
          się przynajmniej przed znajomymi swojego zajęcia (pośredników uważa
          się powszechnie za pasożyty).
          Po drugie, czy sprzedając mieszkanie w imieniu przyjaciela, krewnego
          itp. jest zabronione? A moze on w zamian za tą przysługę wykupi mi
          wczasy na Karaiby- to też zabronione???
          • irma223 Re: Pani Meewoo 21.03.08, 12:36
            bez_mapy napisała:


            > Po drugie, czy sprzedając mieszkanie w imieniu przyjaciela,
            > krewnego itp. jest zabronione?

            Jeśli ma Pani pełnomocnictwo do sprzedaży nieruchomości udzielone
            przez właściciela w formie aktu notarialnego to jest to dozwolone -
            jak najbardziej.

            Jeśli Pani takiego pełnomocnictwa nie ma, to jest to zabronione.

            Jednak brak Pani - jak widać - porad działu prawnego.


            > A moze on w zamian za tą przysługę wykupi mi wczasy na Karaiby- to
            > też zabronione???

            Nie pisała Pani o grzecznościowej przysłudze, tylko o usłudze
            płatnej (za 1%) - to właśnie podpada pod art. 198 Ustawy o
            gospodarce nieruchomościami.

            I jest zabronione oraz karalne - skoro nie ma Pani licencji.
            • bez_mapy Re: Pani Meewoo 21.03.08, 12:45
              To umówmy się, że jest to grzecznosciowa przysługa, za którą dostanę
              grzecznościowy prezent w postaci wczasów na Karaiby - pasuje? a poza
              tym, po co mi pełnomocnictwo w formie aktu notarialnego - przecież
              to nie ja będę sprzedawać mieszkanie, tylko je prezentować
              potencjalnym klientom i udzielać im odpowiedzi... Coś mi się wydaje,
              że szuka Pani dziury w całym z uwagi na fakt, iż ktoś woli
              skorzystać z pomocy znajomego niż znienawidzonych agencji
              nieruchomości.
              • meewaa Re: Re: Re: 21.03.08, 13:50
                Ja tez de facto pomagam sprzedać nieruchomość rodzicom. Jeszcze z
                nimi nie rozmawiałam na tematy finansowe ale pewnie coś odpalą za
                to. Jeśli tak to będę musiała zakopać u siebie w ogródku co najmniej
                na 5 lat i nikomu ani słowa bo aż strach się bać…. Że też mi się tu
                wymcknęło na tym forum, zaraz ze mnie oszusta zrobią…
              • irma223 Re: Pani Meewoo 21.03.08, 14:43
                bez_mapy napisała:

                > Po drugie, czy sprzedając mieszkanie w imieniu przyjaciela,
                > krewnego itp. jest zabronione?

                bez_mapy napisała:

                > a poza tym, po co mi pełnomocnictwo w formie aktu notarialnego -
                > przecież to nie ja będę sprzedawać mieszkanie

                Pytała Pani o możliwość sprzedaży mieszkania w imieniu przyjaciela
                czy krewnego - udzieliłam odpowiedzi, w jakiej sytuacji jest to
                możliwe.

                Jeżeli nie Pani będzie sprzedawać to mieszkanie, tylko przyjaciel,
                to pełnomocnictwo notarialne nie jest potrzebne.

                Gratuluję Pani tytułu pracownika miesiąca.

                Jak widać jednak nie przekładał się ten tytuł na satysfakcjonującą
                Panią gratyfikację finansową, a ponoć pośrednicy zarabiają takie
                krocie... Proszę zresztą o to spytać panią Meeweę - na pewno
                potwierdzi.

                Wczasy wdzięczny przyjaciel może Pani ufundować, ale umawianie
                się "za 1%" jest działalnością gospodarczą w zawodzie pośrednika
                prowadzoną bez licencji.

                Zamiast się tym chwalić dzwoniącym do Pani pośrednikom czy ich
                pracownikom, wystarczy, że Pani powie, że nie jest Pani
                zainteresowana żadną formą współpracy i tyle. Koniec, kropka.

                Opowiadając, że to właściwie nie Pani jest właścicielką, a Pani
                właścicielowi tylko pomaga - czego się Pani spodziewa?

                Logiczne, że pośrednik w tej sytuacji nie będzie z Panią omawiał
                ewentualnych warunów współpracy tylko poporosi o kontakt do
                właściciela.

                Czy - gdy Pani pracowała w biurze pośrednictwa - omawiała Pani
                warunki i podpisywała umowy z sąsiadką, kuzynką czy znajomą
                właściciela czy z właścicielem?

                Z właścicielem? To czemu się Pani teraz dziwi?
                • meewaa Re: Pani Meewoo 21.03.08, 23:34
                  Pani Irmo,

                  Znowu muszę sprostować Pani wypowiedź w której się Pani do mnie
                  odnosi…
                  Krocie to pośrednicy chcą z nas zedrzeć bo ustalili horrendalnie
                  wysokie prowizje (ściągane z dwóch stron transakcji) nie mające
                  uzasadnienia dla obecnych cen nieruchomości.
                  A jeśli zarabiają mało to dlatego, że mają mało klientów bo nikt nie
                  chce płacić tak wysokich prowizji. Tym samym zataczają błędne koło
                  bo działalność staje się nisko dochodowa lub nieopłacalna w ogóle.
                  Gdyby prowizje były niższe, a agenci działali rzetelnie i sprawnie
                  to ludzie chętniej by współpracowali i wszyscy byli by zadowoleni.

                  Za samo skojarzenie stron dla nieruchomości wartej 500 000 PLN
                  wychodzi 6 proc (z dwóch stron po 3 proc prowizji) co daje nam kwotę
                  ok. 40 tys złotych za skojarzenie stron. I jeszcze kręcą nosem, jak
                  coś się chce w umowie zmienić. Bo a nóż by obowiązków przybyło i
                  trzeba by było nad umową przedwstępną posiedzieć dla indywidualnej
                  sprawy a tak to gotowy druk w szafce leży. To jest ta rzekoma pomoc
                  w sprzedaży i dbanie o moje interesy? Za to mam zapłacić 20 tysięcy??

                  Pani Irmo jak Pani tak nie wierzy opowieścią ludzi z tego forum to
                  proszę zrobić taki mały eksperyment. Proszę wystawić ogłoszenie
                  swojego domu na Internecie i zamieścić swój numer telefonu z
                  adnotacją SPRZEDAŻ BEZPOŚREDNIA. Potem proszę się uzbroić w
                  cierpliwość i odebrać około 30 pierwszych telefonów od agencji
                  właśnie. Proszę posłuchać jakie rzeczy mówią….historie niestworzone…
                  Te renomowane agencje właśnie bez ogródek mówią że sprzedaż domu
                  nic Panią nie będzie kosztować - bo podniosą cenę o 20 – 30
                  tysięcy.
                  I to jest operatywność?? To jest kpina jakaś… Proszę zrobić taki
                  eksperyment to wtedy będzie Pani wiedziała o czym mówię.
                  • irma223 Re: Pani Meewoo 22.03.08, 07:10
                    meewaa napisała:

                    > Krocie to pośrednicy chcą z nas zedrzeć bo ustalili horrendalnie
                    > wysokie prowizje (ściągane z dwóch stron transakcji) nie mające
                    > uzasadnienia dla obecnych cen nieruchomości.
                    > A jeśli zarabiają mało to dlatego, że mają mało klientów bo nikt
                    > nie chce płacić tak wysokich prowizji.

                    No właśnie nie: proszę przeczytać - pani Bez-mapy była wielokrotnie
                    pracownikiem mmiesiąca i miała największą ilość transakcji
                    miesięcznie - a mimo to z zarobkami kiepsko.

                    > Za samo skojarzenie stron dla nieruchomości wartej 500 000 PLN
                    > wychodzi 6 proc (z dwóch stron po 3 proc prowizji) co daje nam
                    > kwotę ok. 40 tys złotych za skojarzenie stron.

                    Już to Pani tłumaczyłam:

                    W obowiązkach pośrednika nie jest tylko "samo skojarzenie", bo
                    pośrednik też sprawdza stan prawny, pomaga w ustaleniu warunków
                    pomiędzy stronami, umawia notariusza itp. Jest przy przekazaniu
                    nieruchomości. Na każdym etapie to on dba o bezpieczeństwo
                    transakacji i to on w razie jeśli czegoś nie dopilnuje będzie
                    odpowiadał finansowo - z ubezpieczenia lub z własnych pieniędzy.

                    Transakcje, kiedy jest prowizja z obu stron zadarzają się rzadko -
                    najczęściej do sprzedaży dochodzi przy współpracy z innym biurem,
                    więc prowizja jest tylko z jednej strony.

                    A agent, który za tym biega dostaje ok. 20-30% z uzyskanej przez
                    biuro prowizji netto.

                    Czyli w Pani przypadku, jeśli nawiąże Pani jednak współpracę z
                    jakimś biurem, to zakładając, że umówi się Pani na prowizję w
                    wysokości 3% to zapłaci Pani biuru 15.000 zł netto, czyli 18.300 zł
                    brutto), z czego agent dostanie 3.000 zł do 4.500 zł (z czego
                    jeszcze musi zapłacić - jak Pani pamięta - należne składki i
                    podatki).


                    > Pani Irmo jak Pani tak nie wierzy opowieścią ludzi z tego forum to
                    > proszę zrobić taki mały eksperyment. Proszę wystawić ogłoszenie
                    > swojego domu na Internecie i zamieścić swój numer telefonu z
                    > adnotacją SPRZEDAŻ BEZPOŚREDNIA.

                    Nie mogę - bo gdyby faktycznie się zgłosił kupiec, musiałabym
                    sprzedać mój dom, a nie chcę (był chyba nawet wyrok sądowy - ktoś
                    kiedyś wystawił bodaj na Allegro samochód za 1 złotówkę - i musiał
                    za 1 złotówkę sprzedać).


                    > Potem proszę się uzbroić w cierpliwość i odebrać około 30
                    > pierwszych telefonów od agencji właśnie.

                    Natomiast nieraz wynajmuję moje prywatne mieszknaie - ogłoszenia
                    daję bezpośrednio. Owszem - dzwonią również biura, czemu nie, ale
                    mówię, że nie jestem zainteresowana współpracą i już. Nie - to nie,
                    nikt mi niczego nie opowiada i nie namawia.
                    • meewaa Re: Pani Meewoo 22.03.08, 16:32
                      Pani Irmo, jeżeli zapłacę 18300,00 PLN brutto to idzie to z mojej
                      kieszeni w całości. Nie interesuje mnie z tego kwota netto. Nie
                      interesuje mnie również ile procent z tego dostanie pośrednik, ile
                      procent pójdzie na czynsz, gaz, prąd, telefon, ile procent dostanie
                      właściciel a ile procent pójdzie na spłatę kredytu nowego mercedesa
                      szefa. (Jak szef płaci mało pracownikom to pretensje do szefa).

                      Ja zapłacę 18 300 PLN brutto i chciałabym wiedzieć za co ??? To mnie
                      interesuje. Jak już mam tyle zapłacić to chciałabym wiedzieć za co?
                      Czy Pani kupi telewizor –jakieś stare pudło – za 15 tysięcy dlatego,
                      że grzecznościowo dołoży się Pani na czynsz, prąd, gaz i wypłaty
                      pracowników sklepu. Czy Pani jednak kupuje telewizor za 15 tysięcy –
                      plazmowy – dlatego, ze ma odpowiednią przekątną, rozdzielczość i
                      funkcje takie jak Pani odpowiadają? Czy przy zakupie telewizora Pani
                      się zastanawia ile to będzie netto, ile sklep podatku zapłaci, ile
                      sprzedawca z tego będzie miał? Czy szuka Pani jednak czy w innym
                      sklepie ten sam model nie będzie tańszy o 2000 zł??

                      Zgodzi się Pani chyba również z tym, że najważniejsze są zapisy w
                      umowie wg której egzekwuje się obowiązki podkreślam OBU Stron
                      Z żadnej umów, którą dostałam do przeczytania takich określonych
                      obowiązków pośrednika nie było. Na 15 paragrafów jedno zdanie:
                      Zamawiający powierza Pośrednikowi podejmowanie czynności
                      pośrednictwa zmierzające do zawarcia umowy.(zdanie woda, tak
                      nieprecyzyjny i ogólny zapis nic nie daje, nie określa nawet sankcji
                      w przypadku nie wywiązywania się…no właśnie, nie wiadomo nawet do
                      końca z czego) Reszta paragrafów to są obowiązki i kary umowne tylko
                      dla zamawiającego. Tu jest już wszystko bardzo dokładnie
                      sprecyzowane pod rygorystycznymi sankcjami. (np.niech tylko znajdę
                      kogoś sama i w ciągu 7 dni zapomnę powiadomić biuro – kara umowna
                      podwójna prowizja.)
                      Proszę nie pisać, że przepisy czynności pośredników i tak określają
                      przepisy bo to nie prawda.
                      Paragraf 17 Standardów Zawodowych Pośredników z dokładnie określa,
                      ze reszta obowiązków na życzenie klienta. Czyli jak w umowie tego
                      nie będzie to pośrednik może to zrobić (jak mu się zachce) ale nie
                      musi. A z obiecanej cacanek to już dawno wyrosłam.

                      Za co te pieniądze??
                      • irma223 Re: Pani Meewoo 22.03.08, 18:16
                        meewaa napisała:

                        > Pani Irmo, jeżeli zapłacę 18300,00 PLN brutto to idzie to z mojej
                        > kieszeni w całości. Nie interesuje mnie z tego kwota netto.

                        Tak, ale proszę wziąć pod uwagę, że VAT w wysokości 22 % to jest
                        coś, czego pośrednik do swojej kieszeni nie wkłada - odprowadza do
                        Urzędu Skarbowego. Czyli netto na biuro Pani płaci 15.000 zł, a nie
                        40.000 zł - dobrze liczę?

                        Nie
                        > (Jak szef płaci mało pracownikom to pretensje do szefa).

                        Nie - takie stawki (20 - 30 % to norma).

                        > Ja zapłacę 18 300 PLN brutto i chciałabym wiedzieć za co ???

                        > Zamawiający powierza Pośrednikowi podejmowanie czynności
                        > pośrednictwa zmierzające do zawarcia umowy.

                        Za to właśnie.

                        > nie określa nawet sankcji w przypadku nie wywiązywania się…no
                        > właśnie, nie wiadomo nawet do końca z czego)

                        Sankcja jest jasna: jak się nie wywiąże, to nie znajdzie dla pnai
                        klienta i do umowy nie dojdzie i nie będzie prowizji. Czyli nic nie
                        zyska.

                        Chce Pani zapisać jakąś dodatkową karę, jeśli np. kiedyś (raz!) nie
                        da ogłoszeń do lokalnej czy ogólnopolskiej prasy lub od Pani
                        ulubionego tytułu (ale i tak klienta znajdzie i do sprzedaży
                        doprowadzi), to będzie Pani winien np. karę w wysokości pół
                        prowizji, czy jak?
                        • meewaa Re: Pani Meewoo 24.03.08, 09:17
                          Pan Irmo, pisze Pani:
                          „Sankcja jest jasna: jak się nie wywiąże, to nie znajdzie dla pnai
                          klienta i do umowy nie dojdzie i nie będzie prowizji. Czyli nic nie
                          zyska.”
                          No nie wiem czy ta sankcja jest tak do końca jasna….Jeśli podpisze
                          umowę na rok i w tym czasie biuro nie będzie solidnie wywiązywać się
                          z „czynności zmierzających do zawarcia transakcji” (i nie chodzi o
                          to, że raz zapomni dać ogłoszenie do mojej ulubionej gazety jak to
                          Pani określiła). Nie będzie dawać ogłoszeń wcale lub raz na jakiś
                          czas da ogłoszenie do mało odwiedzanych portali. Jeśli zrobi
                          zdjęcia „antyreklamowe” , które zamiast zachęcać odstraszają (Proszę
                          zerknąć na ogłoszenia nieruchomości zamieszczone w Internecie przez
                          agencje: zdjęcia ciemne, nieostre, poucinane, pod światło, kadry
                          tragiczne!!!).
                          Przez takie czynności zablokuje mi sprzedaż nieruchomości na rok!!!
                          Dla biura to nie jest żadna sankcja jak Pani pisze. Dla biura to
                          jest wręcz nagroda bo jak sama znajdę kupca bo moje indywidualne
                          czynności będą skuteczniejsze to wg umowy muszę zapłacić biuru i tak
                          prowizję. Niech w napływie szczęścia zapomnę powiadomić biuro w
                          ciągu 7 dni a powiadomią 10 dnia to musze wg umowy zapłacić biuru
                          prowizję podwójna!!!(kara umowna)
                          Reasumując biuro może punktować w przypadku, gdy nie powiadomię do 7
                          dni (czyli zgarnąć 30 tyś) a ja nie mogę wymagać aby w umowie było
                          zapisane jakie dokładnie są te czynności biura???
                          Skoro biura zmierza do czynności to czemu się je tak boi zapisać w
                          umowie jakie dokładnie czynności leża w gestii biura.
                          Umowy zostały tak „przemyślane” aby zostawić sobie furtki na wypadek
                          znikomej efektywności biura i tyle. Na dodatek zapisy są tak
                          sprytnie sformułowane, że ktoś, kto nie zna się na prawie nawet nie
                          widzi tych wszystkich pułapek w zapisach. A potem mówicie: trzeba
                          było dokładnie czytać umowę.
                          Jakbyście działali solidnie, sprawnie i rzetelnie to nie balibyście
                          się tych zapisów w umowie, skoro i tak – jak Pani twierdzi – je
                          robicie. Proste. Ale skoro rękami i nogami się bronicie żeby takich
                          zapisów nie było tzn. że nie chodzi tutaj tylko o to, że RAZ biuro
                          może o czymś zapomnieć. Wg umowy biuro może nie zrobić nic a i tak
                          zgarnie kasę jak ja znajdę kupca. No może nie nic: zrobi
                          antyreklamowe zdjęcia, niedokładny opis i zamieści to w swojej
                          bazie, czasami da ogłoszenie na jakiś portal. I to są te czynności
                          zmierzające do zawarcie umowy za 15 tyś netto.
                          Jeśli biuro znajdzie kupca tym samym kwota podwaja się na 30 tyś
                          netto (dobrze liczę?) i wtedy również zarówno ja jak i kupujący mamy
                          prawo oczekiwać, że biuro sprawnie się zajmie dokumentami,
                          notariuszem, ustaleniem warunków, umową przedwstępna (wprowadzeniem
                          do niej takich zapisów jakie nam odpowiadają a nie takie jakie są w
                          gotowych wzorach biura). Jeśli tego w umowie nie ma to pośrednik
                          może pomóc ale nie musi. (par 17 Standardy Zawodowe). Tutaj znowu
                          się boicie wymienić w umowie wasze obowiązki.
                          No bo jak nie ma w umowie to strony same wszystko pozałatwiają a
                          biuro i tak dostanie 30 tysięcy.

                          Umowy jednostronne. Określają sankcje, kary umowne obowiązki tylko
                          dla jednej strony.
                          W cwany sposób chcecie kasę wysoce nieadekwatną do wkładu pracy.
                          • irma223 Re: Pani Meewoo 24.03.08, 18:54
                            meewaa napisała:

                            > Przez takie czynności zablokuje mi sprzedaż nieruchomości na
                            > rok!!!
                            > Dla biura to jest wręcz nagroda bo jak sama znajdę kupca bo moje
                            > indywidualne czynności będą skuteczniejsze to wg umowy muszę
                            > zapłacić biuru i tak prowizję.

                            Bzdura kompletna - pytałam Panią, czy umowę proponują Pani na
                            wyłączność czy otwartą. Przy umowie na wyłączność biura niczego nie
                            blokują, tylko stają na głowie i rzęsach, by nieruchomość szybko
                            sprzedać (co się - niestety - nie zawsze udaje zwłaszcza przy mniej
                            atrakcyjnych nieruchomościach, ale w znacznej części udaje się w
                            miarę szybko).

                            Przy umowie otwartej musi Pani zapłacić prowizję tylko w przypadku,
                            gdy to biuro znajdzie Pani klienta. Więc - jeśli by biuro nic nie
                            robiło, to nie miałoby klienta czyli nie byłoby prowizji - logiczne.

                            > Niech w napływie szczęścia zapomnę powiadomić biuro w ciągu 7 dni
                            > a powiadomią 10 dnia to musze wg umowy zapłacić biuru prowizję
                            > podwójna!!!(kara umowna)

                            No to proszę negocjować ten zapis w umowie- niech Pani wydłużą np.
                            do 14 dni albo zmniejszą wysokość kary umownej. Ale i tak proszę
                            powiadomić - nic Panią ten wysiłek nie kosztuje, a biuro może nie da
                            przez to nowej serii już niepotrzebnych a płatnych ogłoszeń.


                            > Ale skoro rękami i nogami się bronicie żeby takich zapisów nie
                            > było tzn. że nie chodzi tutaj tylko o to, że RAZ biuro może o
                            > czymś zapomnieć.


                            Unikanie zapisów wynika z tego, że nie wiadomo nigdy który z
                            klientów biura się zdecyduje. Jeżeli pracownik biura jeszcze w dniu
                            podpisania z Panią umowy przyprowadzi na prezentację klienta biura,
                            który jest klientem poszukującym, a temten po obejrzeniu się
                            zdecyduje, to nie będzie potrzeby dawania ogłoszeń do prasy -
                            prawda? Raczej zamiast dawać ogłoszenia do prasy pośrednik będzie
                            dzwonił po kancelariach notarialnych i pytał o wolne terminy w
                            najbliższym czasie. Oraz gnał do ksiąg wieczystych sprawdzić księgę.

                            Do sprzedaży dojdzie - dzięki pośrednictwu biura, a Pani odmówi
                            zapłaty prowizji, bo biuro przecież ogłoszeń do prasy nie dało.

                            > Jeśli biuro znajdzie kupca tym samym kwota podwaja się na 30 tyś
                            > netto (dobrze liczę?)

                            Nie. Źle. Kwota od Pani to będzie 15.000 zł netto.

                            Nie wiadomo, czy klient, którego tamto biuro znajdzie będzie
                            klientem tego biura, czy biura współpracującego.

                            A jeśli nawet klientem tego biura to i tak nie wie Pani, za co
                            tamten klient płaci: może jeździli z nimi 2-3 miesiące, pokazali mu
                            kilkadziesiąt domów, zanim trafili z nim i do Pani?

                            Nie Pani sprawą jest rozliczenie biura z klientem poszukującym.

                            > i wtedy również zarówno ja jak i kupujący mamy
                            > prawo oczekiwać, że biuro sprawnie się zajmie dokumentami,
                            > notariuszem, ustaleniem warunków

                            To można wpisać do umowy pośrednictwa. Ale wątpię, by ktokolwiek
                            zgodził się wpisać, ze ma obowiązek dopilnować przepisania mediów
                            czy iść do gazowni zamiast właściciela czy kupującego - przecież
                            żaden z dostawców mediów nie rozwiąże umowy czy nie zawrze nowej z
                            pośrednikiem zamiast z poprzednim/nowym właścicielem.

                            > umową przedwstępna(wprowadzeniem do niej takich zapisów jakie nam
                            > odpowiadają a nie takie jakie są w gotowych wzorach biura). Tutaj
                            > znowu się boicie wymienić w umowie wasze obowiązki.

                            A propos umów przedwstępnych, to wygląda to następująco:

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=656&w=76648177&a=77122478
                            W praktyce biura pomagają wpisywać różne rzeczy w umowach
                            przedwstępnych i przeformułowywać je, ale jeśliby pośrednik, który
                            nie jest prawnikiem, zapisał to jako swój obowiązek w swojej umowie
                            pośrednictwa, to ukręciłby sam na siebie bicz - proszę nie oczekiwać
                            od licencjonowanego pośrednika, że będzie się zachowywał jeszcze
                            głupiej niż pani Bez-mapy. Mówiłam, że jeśli ktoś nagina prawo, to
                            przynajmniej się tym nie chwali.

                            Przy okazji: pośrednik, który zacznie z Panią negocjować na poważnie
                            warunki umowy pośrednictwa pewnie przy Pani zmiennych pomysłach i
                            obawach zakończy to formułowanie umowy pośrednictwa po około 2
                            miesiącach. W tym czasie swoim klientom poszukującym, których chciał
                            zawieźć do Pani, pokaże z 10 - 15 domów, w każdym dodatkowo
                            pomagając w negocjacjach itp. Może nawet już będzie - jeśli chodzi o
                            tamtych klientów - dawno po sprzedaży i przekazaniu nieruchomości,
                            zanim Pani dojdzie do wniosku, że proponowany tekst umowy
                            pośrednictwa Pani odpowiada.

                            Jeżeli jakiś pośrednik, który z Panią rozmawiał, rzeczywiście
                            stwierdzi nagle, że brak mu zajęcia i klientów i warto może byłoby
                            zająć się długotrwałą negocjacją z Panią, to zadzwoni i się
                            negocjacją zajmie. Jeśli nie dzwoni, to jak widać na brak zajęcia
                            nie narzeka.

                            Pozdrawiam
                            • meewaa Re: Pani Meewoo 24.03.08, 23:07
                              Pani Irmo,
                              Po co w takim razie przypisujecie sobie rzeczy, których nie robicie
                              lub robić nie potraficie bo nie jesteście prawnikami??

                              Po tym jak wystawiłam ogłoszenie na Internecie jedna z agencji,
                              która zadzwoniła bardzo namawiała do umowy na wyłączność. Było to
                              jedno z tych nielicznych biur, które taki wzór umowy mi przesłało.
                              Po przeczytaniu tej umowy wypisałam sobie rzeczy, których nie
                              rozumiałam i wypisałam to co chciałabym dodać i udałam się do tego
                              biura.

                              Na moje pytanie czym różni się taka umowa na wyłączność od otwartej
                              Pani Agentka mi odpowiedziała, że „wtedy my będziemy mogli wystawić
                              w ogłoszeniu front domu bo tak to możemy robić tylko zdjęcia
                              wewnątrz.” To było całe wyjaśnienie z jej strony.

                              W umowie były dwa paragrafy, w których w ogóle nie wiedziałam o co
                              chodzi. Pani agentka, też do końca nie potrafiła mi odpowiedzieć o
                              co w nich chodzi, że to z szefową a szefowej teraz nie ma.

                              Pytałam o umowę przedwstępną. Pani Agentka mi powiedziała, ze
                              oczywiście BIURO PRZYGOTOWUJE UMOWĘ PRZEDWSTĘPNĄ. Było to dla mnie
                              ważnie ponieważ kiedyś na tej nieruchomości zrobiliśmy wspólnie z
                              sąsiadem gaz. Sąsiad nie ciągnął gazu od drogi tylko od nas. Teraz,
                              gdy nieruchomość sprzedajemy muszę mu zagwarantować, że nowy nabywca
                              mu nie wykopie (ludzie są różni) Zapis ten musi się znaleźć w umowie
                              przedwstępnej również (służebność rury z gazem) aby było jasne, że
                              kupujący to wiedział i zgodził się na to. Powiedziałam to wszystko
                              pani Agentce. W odpowiedzi usłyszałam, że tego na pewno nie trzeba
                              pisać. Biuro ma umowy swoje DOBRE. Kto to będzie rurę z gazem
                              wykopywał……
                              Po tym co usłyszałam, już za bardzo nie chciałam z Panią Agentką
                              rozmawiać, zostawiłam tylko te swoje uwagi do umowy aby przekazała
                              szefowej. Była tam również zaproponowana przeze mnie prowizja 1,5
                              proc i rzeczy, które chciałam do umowy dodać.

                              Na drugi dzień zadzwonił ktoś z tego biura, że ma zainteresowanego
                              kupca i czy może z nim dzisiaj podjechać. Umówiłam się na godzinę.
                              Jakież było moje zdziwienie jak pod bramą zastałam tylko sama
                              Agentkę. Pani ta powiedziała mi, że klient będzie za pół godziny bo
                              teraz ogląda inną nieruchomość w pobliżu. Teraz trzeba podpisać
                              umowę. Zdębiałam, a moje zastrzeżenia? Wysokość prowizji? W
                              odpowiedzi usłyszałam że prowizja musi zostać 3 procent ale to nie
                              ma znaczenia bo MNIE TO NIC NIE BĘDZIE KOSZTOWAŁO. Oni już doliczyli
                              do ceny 20 tysięcy i zainteresowanemu klientowi ta cena odpowiada.
                              Zapytałam a inne punkty w umowie? To mam skreślić i postawić
                              parafkę. Porosiłam o telefon do szefowej. Przeprosiła i ponownie
                              zaprosiła do biura (powiedziała, ze będzie osobiście), umowa miała
                              zostać zmieniona, miała też dzwonić do rzekomego kupującego i
                              przełożyć na jutro (podobno Pan bardzo zainteresowany moją
                              nieruchomością, już prawie zdecydowany)

                              Pojechałam do biura a umowa dalej nie zmieniona. Powiedziałam, ze
                              nie będę podpisywać umowy pokreślonej. Próbowała coś kręcić,
                              mataczyć namawiać ale na moje któreś z kolei zdecydowane NIE
                              powiedziała: w takim razie my też dziękujemy bo w biurokrację to my
                              się bawić nie będziemy.

                              Pisze Pani „Przy okazji: pośrednik, który zacznie z Panią negocjować
                              na poważnie
                              warunki umowy pośrednictwa pewnie przy Pani zmiennych pomysłach i
                              obawach zakończy to formułowanie umowy pośrednictwa po około 2
                              miesiącach.”
                              Czyli to co opisałam wyżej było nie na poważnie?? Taki mały żarcik
                              ze strony pośrednika……taki mały psikus mi zafundowało

                              Po tym incydencie miałam jeszcze kilka innych – równie ciekawych.
                              Byłam też u radcy prawnego i prześledziłam to forum i odpowiednie
                              przepisy. Dostałam taki „kurs” o pracy agencji pośrednictwa, że
                              dłuuugo nie zapomnę. Na samo słowo POŚREDNIK zapala mi się lampka
                              ostrzegawcza.

                              Po tym wszystkim straciłam cierpliwość do pośredników, teraz powoli
                              zaczynam tracić również szacunek. Wszystkim znajomym będę odradzać i
                              opowiadać te moje przygody przy piwie. Z biegiem czasu staną się
                              zabawną anegdotą ale być może komuś pomogą i nie złapie się na Wasze
                              sztuczki.

                              „Do sprzedaży dojdzie - dzięki pośrednictwu biura, a Pani odmówi
                              zapłaty prowizji, bo biuro przecież ogłoszeń do prasy nie dało.”
                              Co też Pani znowu wymyśliła, a który Sąd by mi to uznał? Zresztą jak
                              by mi tak biuro szybko klienta znalazło, szybciej niż zdążyło by
                              ogłoszenia nieruchomości zamieścić, to nic tylko POGRATULOWAĆ i przy
                              następnej okazji walić do biura jak w dym.
                              Żebyśmy się dobrze zrozumiały. W żadnym wypadku nie popieram
                              sytuacji, gdy klient świadomie podpisze z Wami umowę, godzi się na
                              warunki i prowizję, biuro wywiąże się ze swoich czynności a potem on
                              szuka dziury w całym aby tylko prowizję ominąć. To zwyczajny oszust.
                              I pewnie tacy są ale to nie zmienia faktu, że biura działają
                              nieprawidłowo.
                              Przekonałam się o tym osobiście i długo nie zapomnę tej cennej
                              lekcji.
                              • irma223 Re: Pani Meewoo 25.03.08, 11:14
                                meewaa napisała:

                                > Pani Irmo,
                                > Po co w takim razie przypisujecie sobie rzeczy, których nie
                                > robicie lub robić nie potraficie bo nie jesteście prawnikami??

                                "MINISTERSTWO BUDOWNICTWA
                                Departament Regulacji Rynku Nieruchomości

                                Orzecznictwo Komisji Odpowiedzialności Zawodowej
                                sekcji dla pośredników w obrocie nieruchomościami
                                Warszawa 2006r.

                                V. DZIAŁANIE NIEZGODNE Z PRZEPISAMI PRAWA

                                Umowa przedwstępna sprzedaży a rola pośrednika przy jej przygotowaniu

                                Pośrednik Jan K. zajmował się sprzedażą nieruchomości położonej w X.
                                Doprowadził do skojarzenia stron transakcji i ustalenia warunków
                                sprzedaży nieruchomości. Następnie doszło do podpisania umowy
                                przedwstępnej w formie pisemnej w biurze pośrednika. Pośrednik sam
                                sporządził umowę, co zostało potwierdzone w jej ostatnim artykule,
                                gdzie stwierdzono: „umowa została przygotowana przez biuro
                                pośrednictwa Y i zawarta w siedzibie pośrednika”. Przy zawarciu
                                umowy kupujący wręczył sprzedającemu kwotę 100.000 zł, co zostało w
                                niej zapisane. Po pewnym czasie okazało się, iż sprzedający odstąpił
                                od umowy przedwstępnej i odmówił zawarcia umowy przyrzeczonej. W tej
                                sytuacji kupujący wystąpił z roszczeniem przeciw sprzedającemu o
                                zapłatę kwoty 200.000 zł. Uzasadnił to tym, że zapłacona przez
                                niego kwota miała charakter zadatku, a zatem po odstąpieniu
                                sprzedającego od umowy przedwstępnej na mocy art. 394 § 1 k.c. może
                                on domagać się zwrotu zadatku w podwójnej wysokości. Sad cywilny
                                uwzględnił roszczenie kupującego tylko w części i zasądził na jego
                                rzecz kwotę 100.000 zł jako zwrot sumy pieniężnej wpłaconej przy
                                umowie przedwstępnej. Sąd uzasadnił, iż strony w umowie
                                przedwstępnej nie określiły, iż suma pieniężna zapłacona przy umowie
                                ma mieć charakter zadatku, w związku z powyższym należy ją traktować
                                jedynie jako zaliczkę. Rozczarowany rozstrzygnięciem sądu klient
                                kupujący złożył skargę na pośrednika, gdyż jego zdaniem nie
                                zabezpieczył on należycie jego interesów w umowie przedwstępnej.
                                Komisja rozstrzygając sprawę dokonała analizy roli pośrednika przy
                                zawieraniu umów przedwstępnych sprzedaży. Przede wszystkim
                                stwierdzić należy, że przygotowanie umowy przedwstępnej nie należy
                                do obowiązków pośrednika, gdyż wykracza poza zakres jego
                                kompetencji (chyba że jednocześnie pośrednik jest adwokatem lub
                                radcą prawnym). Rolą pośrednika jest natomiast dokonywanie szeregu
                                czynności faktycznych określonych przykładowo w § 17 standardów
                                zawodowych pośredników w obrocie nieruchomościami. Zgodnie z nim
                                rola pośrednika polega na gromadzeniu i udzielaniu informacji
                                potrzebnych do zawarcia przez inne osoby umów wymienionych w art.
                                180 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami w zakresie warunków
                                ekonomiczno-rynkowych i sposobu realizacji zamówionej usługi,
                                podejmowaniu czynności zmierzających do wyszukania kontrahenta,
                                kojarzeniu stron, aranżowaniu oględzin nieruchomości oraz na
                                życzenie klienta, na udziale w negocjacjach, pomocy przy finalizacji
                                transakcji poprzez podjęcie czynności organizacyjnych, chyba, że
                                umowa stanowi inaczej.
                                Analiza powyższego przepisu wskazuje wyraźnie, że pośrednik powinien
                                zapewnić klientowi głównie pomoc organizacyjną przy finalizacji
                                transakcji. W jej ramach powinien poinformować klientów o możliwych
                                formach zawarcia umowy przedwstępnej (notarialna lub zwykła pisemna)
                                i o skutkach jakie ze sobą niosą. Ponadto powinien pomóc klientowi w
                                zgromadzeniu dokumentów potrzebnych dla zawarcia umowy
                                przedwstępnej. Natomiast samo przygotowanie umowy przedwstępnej
                                wykracza poza zakres czynności pośrednictwa, gdyż należy już do
                                zakresu obsługi prawnej, do której pośrednicy co do zasady nie są
                                upoważnieni. Zadanie to należy powierzyć innym podmiotom
                                profesjonalnym, takim jak adwokaci i radcy prawni, gdyż leży to w
                                zakresie ich kompetencji. Wtedy za ewentualne błędy w sporządzonej
                                umowie przedwstępnej będzie odpowiadał zawodowo i odszkodowawczo
                                prawnik, a nie pośrednik. Nie można oczywiście wykluczyć sytuacji,
                                gdy pośrednik jest jednocześnie prawnikiem. Wtedy oczywiście może
                                przygotować dla klientów umowę przedwstępną. Musi jednak pamiętać,
                                że większy zakres przyjętych na siebie obowiązków niesie za sobą
                                zwiększony zakres odpowiedzialności. Warto zatem zastanowić się, czy
                                pośrednik powinien brać na siebie dodatkowe obowiązki. W praktyce
                                każdego biura nieruchomości zdarzają się sytuacje, kiedy klienci
                                oczekują od pośredników przygotowania umów przedwstępnych w formie
                                zwykłej pisemnej. W takiej sytuacji pośrednik, który nie posiada
                                stosownych uprawnień, bądź po prostu nie chce zwiększać zakresu
                                swych obowiązków, powinien ograniczyć się do przekazania klientom
                                stosownych wzorów umów. W żadnym wypadku nie powinien przy tym
                                wpisywać do treści umowy zdania, iż umowa została przez niego
                                przygotowana."

                                Pani Meewoo, nie ma wyraźnie brzmiącego przepisu prawnego, który by
                                mówił, że pośrednikowi NIE WOLNO przygotowywać umowy przedwstępnej.

                                Wiadomo, że umowa sprzedaży może być tylko notarialna, ale umowa
                                przedwstępna sprzedaży (podobnie zresztą, jak i umowa najmu
                                nieruchomości) może być zawarta w formie nie tylko aktu
                                notarialnego, ale i w formie zwykłej pisemnej.

                                Mogą ją sobie sporządzić Kowalski z Nowakiem, każdy z nich po
                                podstawówce i nadal będzie ona ważna.

                                Pośrednicy długo sporządzali umowy przedwstępne (również, jak i
                                umowy najmu) a umiejętność samodzielnego napisania umowy najmu przez
                                kandydatów do uzyskania licencji zawodowych jest sprawdzana i
                                dzisiaj.

                                Wcześniej nieco Komisja Odpowiedzialności Zawodowej zajmowała się
                                inną sprawą skargi klienta, gdzie pośrednik również sporządził umowę
                                przedwstępną w biurze (jakkolwiek skarga nie tego dotyczyła, a umowa
                                sama była w porządku) i pośrednik nie został w ogóle za nic ukarany -
                                Komisja stwierdziła, że pośrednik działał prawidłowo.
                                Nie ukarała go za sam fakt sporządzenia pośrednictwa - a gdyby
                                uważała, że należy za to go ukarać, to na pewno by to zrobiła.

                                Całe orzecznictwo wynika z praktyki: oto pośrednik napisał umowę
                                przedwstępną, a pisząc ją popełnił błąd i niedopatrzenie, co
                                naraziło jego klienta na straty.

                                Komisja analizując ten przypadek nie ukarała pośrednika za to, że
                                jest idiotą (a moim zdaniem powinna), tylko za to, że w ogóle zabrał
                                się do pisania umowy przedwstępnej nie mając przygotowania
                                prawniczego.

                                Komisja zatem uznała, że dla bezpieczeństwa transakcji, dla
                                zapewnienia najwyższych jej standardów lepiej, by pośrednik nie
                                pisał sam umowy przedwstępnej na podstawie swojego "wydaje mi się",
                                bo jeśli popełni błąd (a nie będąc prawnikiem może zdaniem Komisji
                                błąd popełnić), to nie może odpowiadać za głupotę i nieuctwo (bo nie
                                jest prawnikiem), a najwyżej za to, że zabrał się do czegoś, co
                                przekraczało jego zakres kompetencji. Zastrzeżenie to nie dotyczy
                                jednak umowy najmu.

                                Jeżeli natomiast to prawnik popełni błąd pisząc umowę przedwstępną,
                                to prawnik się narazi na odpowiedzialność zawodową.

                                Komisja jednak wie o tym, że klienci biur oczekują od pośredników
                                pisania umów przedwstępnych. Dla wszelkiego bezpieczeństwa Komisja
                                zaleca pośrednikom w takich sytuacjach "udostępnienie wzoru umowy
                                przedwstępnej" i zorganizowanie klientom możliwości jej podpisania.
                                Zezwala również na doradztwo.

                                Mówiąc po ludzku, pośrednik powinien podać Kowalskiemu i Nowakowi
                                wzór umowy przedwstępnej i dalej niech oni się sami biedzą.
                                Jeżeli pośrednik zajmie się jednak przeformułowywaniem takiego wzoru
                                umowy pośrednictwa dla potrzeb transakcji Kowalskiego i Nowaka, to
                                jeśli w tej umowie będzie jakiś błąd, to pośrednik zostanie ukarany
                                nie za popełnienie błędu, ale pisanie umowy w ogóle.

                                W praktyce zatem pośrednicy wychodząc naprzeciw oczekiwaniom swoich
                                klientów,
                                1. z całego serca namawiają swoich klientów do zawarcia umowy
                                przedwstępnej notarialnej

                                2. jeśli klienci stanowczo tego nie chcą, to zgadzają się
                                dostos
                                • irma223 Ciąg dalszy 25.03.08, 11:17
                                  W praktyce zatem pośrednicy wychodząc naprzeciw oczekiwaniom swoich
                                  klientów,
                                  1. z całego serca namawiają swoich klientów do zawarcia umowy
                                  przedwstępnej notarialnej

                                  2. jeśli klienci stanowczo tego nie chcą, to zgadzają się
                                  dostosowywać wzory umów przedwstępnych do potrzeb swoich klientów,
                                  ale wiedzą o tym, że ryzykują przy tym odpowiedzialnością zawodową.
                                  Dlatego na pewno nie zgodzą się wpisać takiej deklaracji do umowy
                                  pośrednictwa.
                                  • meewaa Re: Ciąg dalszy 25.03.08, 18:48
                                    Pani Irmo
                                    Jak już pośrednicy twierdzą, że przygotowują umowy przedwstępne i je
                                    przygotowują to niech się za to wezmą rzetelnie a nie, że wzór umowy
                                    ściągną z Internetu bo każda transakcja jest inna i taki wzór nie
                                    wystarcza.
                                    Pani pośrednik u której byłam uważała, że nie trzeba wpisać
                                    służebności z gazem. Czyli w ogóle się na tym nie znała, chciała
                                    działać na moją szkodę.

                                    Na moje pytanie czym różni się umowa na wyłączność powiedziała, że
                                    wtedy front domu może zrobić. Pani Pośrednik nie wiedziała w tym
                                    sprzeczności, że dom reklamuję sama. Czy nie jest gdzieś w waszych
                                    Standardach zapisane, ze Pośrednik powinien wyjaśnić jakie
                                    konsekwencje niesie za sobą umowa na wyłączność?

                                    Pani Pośrednik nie była mi w stanie powiedzieć co dokładnie
                                    oznaczają niektóre paragrafy w umowie, którą biuro proponuje.

                                    Na koniec biuro podstępem – pod pretekstem rzekomego zdecydowanego
                                    na nieruchomość klienta – próbowało nakłonić mnie do podpisania
                                    umowy.

                                    Bez wcześniejszego porozumienia za mną podało klientowi cenę
                                    nieruchomości o 20 tysięcy większą niż była na moim prywatnym
                                    ogłoszeniu. (o ile w ogóle był taki klient)

                                    Po tym incydencie postanowiłam, że nie podpisuje żadnej umowy, jak
                                    biura maja klientów niech przyprowadzą bo od niego dostaną prowizję
                                    (dla klienta poszukującego) powinny nieruchomość pokazać, skoro
                                    dzwonią i twierdzą że mają konkretnego klienta.
                                    To znowu biura mówiły przez telefon, że z prawem niezgodne.
                                    Jak doszłam do tego, ze zgodne z prawem bo może być umowa
                                    bezprowizyjna dla konkretnego klienta (intencja ta sama) to mi znowu
                                    mówią, ze przecież to mnie nic nie będzie kosztowało bo podniosą
                                    cenę domu o 20 -30 tysięcy.

                                    Ostatnio wznowiłam ogłoszenia BEZPOŚREDNIE. Znowu agencje się
                                    rozdzwoniły. Znowu to samo, te same mydlenie oczu. Klient już pod
                                    drzwiami czeka tylko umowa do podpisania.
                                    Jak mam szukać sama skoro nie rozumiecie jak w ogłoszeniu pisze
                                    Sprzedaż Bezpośrednia. Telefonu nie wyłączę bo klienci indywidualni
                                    też dzwonią.
                                    Tylko proszę nie pisać, że mam od razu podziękować. Agencje są
                                    cwane, dzwonią wypytują o wszystko niczym zainteresowany klient.
                                    Pytają w większości dokładnie o to co jest w ogłoszeniu na
                                    Internecie podane. Numer mojego telefonu potrafią dostrzec ale
                                    zamieszczonego powyżej opisu ze 100 znaków już nie potrafią. I
                                    dopiero na końcu po 5 minutach rozmowy mówią, ze dzwonią z agencji…

                                    Kręcenie, mataczenie, wprowadzanie w błąd. Wykorzystywanie niewiedzy
                                    ludzi i nieznajomości prawa. Na tym w większości bazujecie.
                                    • irma223 Re: Ciąg dalszy 25.03.08, 19:18
                                      Pani Meewoo,

                                      ta cała "pani Pośrednik", jak wynika z Pani opisu nie była żadną
                                      panią pośrednik, tylko właśnie osobą wykonującą czynności pomocnicze
                                      pod nadzorem (może nawet kiepskim nadzorem?) pośrednika - podobnie,
                                      jak niegdyś autorka wątku, czyli pani Bez-mapy.

                                      I - jak widać - podobnie jak pani Bez-mapy "zorientowana" w swojej
                                      pracy, w prawie i rzeczywistości.

                                      Tylko teraz mi proszę wytłumaczyć, dlaczego potrafi Pani skrytykować
                                      takiego głąba, jeśli dzwoni do Pani z biura pośrednictwa, natomiast
                                      jeśli ten sam głąb "już nie pracuje w biurze, bo się zraził", to
                                      staje Pani w jego obronie, bo wyleciawszy z biura stał się on nagle
                                      wzorem uczciwości i fachowej wiedzy w przeciwieństwie do
                                      pośredników?
                                      • meewaa Re: Ciąg dalszy 25.03.08, 20:54
                                        Pani Irmo
                                        Moja pierwsza wypowiedz w tym wątku była przede wszystkim meta
                                        krytyką Pani Olki_Pośrednik. Pani Ola krytykuje tutaj wszystkich,
                                        którzy negatywnie wypowiedzą się o pośrednikach. (moje ulubiona
                                        fraza Pani Oli, którą przeczytałam w jakimś wątku: na pewno Pani
                                        przesadza, pośrednik na pewno nie umówił się trzy bloki dalej a trzy
                                        klatki dalej).
                                        Dlatego stanęłam w obronie Pani bez_mapy. Później jednak sama
                                        porosiłam tą Panią o wypowiedź jak to było z tym odprowadzeniem
                                        podatku. Po braku takowej stwierdziłam nawet, że rzeczywiście chyba
                                        chciała US ominąć.
                                        Pani też podała mi argument – jak przepisy zabezpieczają
                                        licencjonowanych pośredników przed tym, aby uniknąć działaczy na
                                        czarno i to mnie przekonało. Nawet to gdzieś przyznałam, chyba
                                        odpowiadając Panu Zegmarek.
                                        Potem nasza rozmowa stoczyła na inne tory….
                                        Ale przyznaję, że poniekąd stanęłam w obronie Pani bez_mapy. Teraz
                                        bym nie stanęła, tym bardziej, że znalazłam ostatnio przez przypadek
                                        na tym forum stary wątek gdzie Pani bez_mapy okazała się tą sama
                                        osobą co Pani bez_beretu (no chyba, że dziwnym zbiegiem okoliczności
                                        Pani bez_beretu pracowała jako pośrednik w 2007)
                                        Tak się nie robi, nie można w jednym wątku mówić o kimś źle a w
                                        drugim prosić o poradę prawną właśnie tego kogoś.
                                        Teraz się szykuję do pomocy innej Pani na tym forum, która ma
                                        problem z pośrednikami a Pani pewnie stanie w ich obronie. Bo tak to
                                        już jest. My narzekamy na nieuczciwych pośredników a Wy na
                                        nieuczciwych klientów.

                                        Pozdrawiam.
                      • zegmarek Re: Pani Meewoo 25.03.08, 16:25
                        Pani Mewo

                        Za co ?
                        Odpowiedź jest , krótka. Za to ,że nie chciało się Pani samej wykonać tych
                        wszystkich czynności.
                        Lekarstwo jest proste
                        Jeżeli mnie nie stać ( a nie stać mnie bo siedzę cały dzień w internecie zapewne
                        na koszt pracodawcy) to nie szukam pośrednika a sam wykonuję czynności konieczne
                        do sprzedaży lub nabycia .
                        Ale cóż ten świat jest zły a wszystko to przez złodziej pośredników , polityków,
                        Kulczyka i.t.p




                        www.doradca-rynku.pl
                        • meewaa Re: Do Pana Zegmarek 25.03.08, 19:01
                          Rozczarowuje Pan banałami……

                          Prosze jeszcze podać cudowny przepis jak mam sprzedawać sama skoro
                          zamieścilam ogłoszenie SPRZEDAZ BEZPOSREDNIA i cały czas agencje
                          dzwonią i głowę zawracają.(Ale to pewnie też moja wina bo wg
                          pośredników, którzy zdwonią spzredaż bezpośrednia nie oznacza że
                          bezpośrednio chcę sprzedać - tylko z pośrednikiem.
                          • meewaa Re: Do Pana Zegmarek 25.03.08, 20:16
                            Już nie musi Pan podawać „złotego środka” jak sprzedać bezpośrednio
                            bo znalazłam na Pana stronie internetowej. Reklamuje Pan swoją nową
                            usługę
                            Cyt„Nowa tania usługa sprzedaż bezpośrednia - szczegóły w atykule
                            USŁUGA BEZPOŚREDNIA lub zadzwoń (podany numer telefonu)”.
                            I jeszcze jedna ciekawostka, którą znalazłam na Pana stronie
                            dotyczącą umów pośrednictwa.

                            Cyt.„Ten typ umowy jest rodzajem swoistej gry między właścicielem a
                            pośrednikiem, a właściwie wieloma pośrednikami. Klient niby zleca
                            wykonanie usługi, a pośrednik udaje, że niby będzie działał
                            rzetelnie na rzecz klienta.”
                            Czyli Pana koledzy i koleżanki po fachu działają NA NIBY bo myślą,
                            że klienci też NA NIBY chcą nieruchomość sprzedać. A ja myślałam że
                            za 15 tysięcy netto to tak na poważnie się rozmawia. Ale teraz już
                            wszystko jasne.
                            • zegmarek Re: Do Pana Zegmarek 27.03.08, 08:04
                              Oferta bezpośrednia jest skierowana do tej części klientów , którzy chcą sami
                              sprzedawać swoja nieruchomość a pragną tylko profesjonalnej promocji .

                              Zawsze twierdziłem ,że umowa otwarta to umowa udawana. Jeżeli właściciel
                              podpisuje 15 umów to tak naprawdę nie daje zlecenia nikomu. To tak jak by
                              podpisać 15 umów na budowę domu. W takim przypadku pośrednik ogranicza się do
                              umieszczenia jej w swojej bazie danych. Trudno przecież wymagać by wydawał swoje
                              pieniądze na promocję oferty na , której ma szansę zarobić w stosunku
                              1 do 16 ( właściciel też sprzedaje ) Pomijam fakt ,że w tego typu umowach na 10
                              zawartych umów 9 staje się obiektem nierzetelnych działań właściciela lub
                              nabywcy. Moja kancelaria dawano temu to zrozumiała i dlatego też na naszej
                              stronie jest zapis ,że oferty przyjmujemy tylko na wyłączność. Dla innych jest
                              właśnie usługa bezpośrednia .


                              www.doradca-rynku.pl
                              • olka_posrednik Pani Meewo 27.03.08, 20:04
                                Z tego co ja widzę na stronie Pana Zegmarka to 122zł kosztuje
                                przygotowanie oferty i zamieszczenie jej na portalu, a nie za
                                pośrednictwo w sprzedaży,a to dwie różne sprawy, których Pani chyba
                                nie rozumie.
                                Pozdrawiam.


                          • zegmarek Re: Do Pana Zegmarek 27.03.08, 07:51
                            Sprzedaż bezpośrednia nie musi oznaczać ,braku chęci do współpracy z
                            pośrednikiem a tylko fakt ,że ta oferta jest oferowana przez właściciela.
                            Jeżeli nie życzę sobie usług pośrednika to zaznaczam to wyraźnie " sprzedaż bez
                            pośrednika "
                            W pani przypadku raczej jednak bardziej Pani chodzi oto by nie płacić niż by
                            nie korzystać.
                            Nie bronię pośredników chociaż z tych opisów widać ,że omawiane sytuacje
                            bardziej dotyczą asystentów niż pośredników.
                            Może po prostu należało zadzwonić do pośrednika i zwrócić mu uwagę na
                            nieprawidłowości w pracy asystenta niż pić pianę na forum.
                            A może jest po prostu tak w Biblii " Widzisz drzazgę w oku pośrednika a nie
                            widzisz belki we własnym oku.


                            www.doradca-rynku.pl
                            • meewaa Re: Do Pana Zegmarek 27.03.08, 18:35
                              Bardzo się cieszę, że po 16 latach pracy jako pośrednik odnalazł Pan
                              swój kamień filozoficzny. Odnalazł Pan go w Biblii. Swoją własną
                              uniwersalną prawdę, która brzmi
                              „Widzisz drzazgę w oku pośrednika a nie widzisz belki we własnym
                              oku.”
                              Myślę, że czas spędzony na medytacji czy modlitwie jest czasem
                              dobrym na „podróże transcedentalne” i powtarzanie tej mantry w
                              odosobnieniu a nie pisanie jej na forum.

                              Nie dokładnie czyta Pan posty bo jakby dokładnie Pan doczytał to
                              wiedziałby Pan, że na koniec byłam u samej szefowej biura, która
                              dokładnie tak samo się zachowała. Zresztą co mnie interesuje, czy to
                              była szefowa, pośrednik z licencją, bez licencji czy pomocnik. Były
                              to osoby reprezentujące biuro działające w jego imieniu i na jego
                              rzecz. Osoby, które reprezentując Agencje reprezentują również
                              środowisko swojej grupy zawodowej -Pośredników. Człowiek zaczyna
                              wyrabiać sobie zdanie na temat Pośredników (a nie na temat ich
                              asystentów). Od tego jak został przez nich potraktowany zależy jakie
                              to zdanie jest.

                              Podobnie jak nie interesuje mnie jaki procent z mojej zapłaty biuru
                              idzie na wypłaty, składki, czynsze, prąd, gaz a interesuje mnie za
                              co zapłacę. Pana odpowiedź że płacę za to, ze jestem leniem też nie
                              satysfakcjonuje.

                              Do tej pory jest dla mnie zagadką na jakiej podstawie Pan
                              wydedukował, iż jak wyrażam się o pośrednikach nieprzychylnie to z
                              pewnością mnie na nich nie stać, a nie stać mnie bo całymi dniami
                              siedzę na Internecie zapewne na koszt pracodawcy i uważam, że świat,
                              politycy i Kulczyk są źli.

                              Pisze Pan, że nigdy nie przyjmował Pan zleceń od osób, których nie
                              stać na Pana „drogie” usługi.
                              Z drugiej jednak strony jest wg Pana grupa osób, którzy chcą
                              sprzedać sami(idąc Pana tropem zapewne są to ludzie zamożni i
                              dobrzy, lubią polityków i Kulczyka i ich stać na pośrednika ale nie
                              chcą zapłacić). Dla nich przygotował Pan swoją „tanią” ofertę za
                              122zł brutto (w cenie tej oferuje Pan przyjazd do klienta
                              specjalisty, przygotowanie profesjonalnej fotooferty, opisu
                              nieruchomości ,zamieszczeniu na portalu internetowym).
                              To jest Pan w końcu drogi czy tani?

                              Przedstawiłam Panu wcześniej dokładnie w punktach moje zarzuty, jak
                              działają niektóre biura. Przytoczyłam na to konkretne przykłady to
                              nawet nie raczył się Pan do tego odnieść. A teraz ogólnie do Biblii
                              się Pan będzie odnosił.

                              Co do „bicia piany” proszę zauważyć, że nie jest to forum
                              sponsorowane gdzie dopuszczone byłyby głosy tylko tych zadowolonych
                              klientów. Tutaj ma prawo wypowiedzieć się każdy i ja z tego prawa
                              korzystam.
                              • irma223 Re: Do Pana Zegmarek 27.03.08, 19:04
                                meewaa napisała:

                                > Dla nich przygotował Pan swoją „tanią” ofertę za
                                > 122zł brutto (w cenie tej oferuje Pan przyjazd do klienta
                                > specjalisty, przygotowanie profesjonalnej fotooferty, opisu
                                > nieruchomości ,zamieszczeniu na portalu internetowym).

                                ????? A to gdzie Pani znalazła, Pani Meewoo?
                                • meewaa Re: Do Pana Zegmarek 27.03.08, 20:23
                                  Do Pani Olka_pośrednik
                                  A czy to nie są „czynności zmierzające do zawarcia transakcji kupna –
                                  sprzedaży”. Czy nie są to te same czynności, które oferuje biuro
                                  namawiając do podpisania umowy za prowizję 3 proc netto?

                                  Do Pani Irma,
                                  Znalazłam na stronie Pana Zegmarek. W nowej taniej ofercie, którą
                                  reklamuje.
                                  • olka_posrednik Do Pani Meewa 27.03.08, 20:39
                                    Jest Pani śmieszna, to nie są czynności zmierzajace do zawarcia
                                    umowy, to jest portal który oferuje nieruchomości na sprzedaż,i
                                    przygotowanie profesjonalne do zamieszczenia ogłoszenia.
                                    Czyli co? zlikwidować gratka.pl, onet.pl,allegro.pl itp?
                                    Pewnie taki klient co to sam chce bo taniej, zgłosi się do Pana
                                    Marka,zapłaci 122zł za przygotowanie oferty,bedzie jego numer
                                    telefonu w ogłoszeniu, i po tygodniu jak "przetrupta" mu się 100
                                    osób po mieszkaniu,20 umówionych nie przyjdzie,15 stwierdzi że
                                    jednak się nie doczytali,7 stwierdzi że kupią ale za dwa lata,po 120
                                    telefonach w ciagu dniach , a w końcu też przecież pracuje więc może
                                    to być denerwujące dla szefa,stwierdzi że ma swój zawód,swoja
                                    pracę,i zleci to pośrednikowi.
                                    Amen.
                                    • meewaa Re: Do Pani Meewa 27.03.08, 21:08
                                      Pani Olu
                                      Hmmm… bardzo ciekawe bo jak do mnie zgłaszały się Agencje wszystkie
                                      wymieniały właśnie te czynności: przygotowanie fotooferty,
                                      zamieszczenie w swojej bazie i w portalach internetowych. To w
                                      umowach było określone jako „czynności zmierzające do zawarcia
                                      transakcji”. Chciałam poszerzyć ten zapis (aby było dokładnie w
                                      umowie wymienione jakie są te czynności: na jakich portalach, czas
                                      trwania, częstotliwość, rzeczy organizacyjne, przygotowanie umów
                                      itp). Agencje na takie zapisy godzić się nie chciały.
                                      Czyli pozostają te czynności, które oferuje Pan Zegmarek za 122zł
                                      brutto.

                                      Jak ktoś chce sam to zamieści sam ogłoszenie na gratce (koszt 3 zł
                                      na dwa tygodnie lub 9 zł – oferta wyszczególniona). A po co
                                      likwidować takie portale??
                                      Nieruchomość sprzedaję sama, poza agencjami dzwonią również
                                      bezpośredni zainteresowani.
                                      Przez prawie dwa miesiące dom zobaczyło ok. 20 osób. Obecnie dwie
                                      osoby są na poważnie zainteresowane kupnem i negocjujemy.

                                      To, że „przetrupta” 100 osób po mieszkaniu nic tylko się cieszyć bo
                                      zawsze większa szansa, że ktoś kupi. Co za różnica czy 100 osób
                                      przetrupta bezpośrednio czy z pośrednikiem??
                                      Przecież jak dzwonią do agencji i chcą zobaczyć nieruchomość to i
                                      tak agencja musi najpierw zadzwonić do właściciela a ten i tak
                                      telefon odbierze, czy jest w pracy czy nie. I tak musi przyjechać
                                      nieruchomość pokazać – poświęcić czas skoro chce sprzedać. Jak
                                      klient się rozmyśli to zadzwoni do agencji, że nie chce tej
                                      nieruchomości zobaczyć to i tak agencja dzwoni do mnie odwołać
                                      pomimo, że np. już jestem w drodze.
                                      • olka_posrednik Re: Do Pani Meewa 27.03.08, 21:35
                                        Po pierwsze,raczej zawsze umawiam sie z klientami w biurze na
                                        podpisanie umowy, a wiec jeśli chcą sobie poogladać dla zabawy, to
                                        nie przychodzą, eliminacja, po drugie jak już przyjdą pokazuję im
                                        zdjęcia opisuje dokładnie, jak coś nie psauje eliminacja,po trzecie
                                        pytam jakimi środkami dysponują, jeśli dysponują ale za dwa lata,
                                        eliminacja,grzecznie mówię ze sprzedającemu zależy na szybkiej
                                        sprzedaży,itd itp.Nie zawracam za przeproszeniem tyłka
                                        sprzedajacemu.Niewiem dlaczego inne biura nie chciały wpisać w
                                        umowie dokładnie co należy do ich obowiązkow,to akurat powinno być w
                                        umowie bo pośrednik to nie pokazywacz i każdy szanujacy się
                                        pośrednik ma w umowie co należy do jego obowiązków,jak najbardziej
                                        umowy można negocjować, chce Pani pomocy w przepisaniu prądu ? gazu?
                                        prosze bardzo,mogę to zrobić,sprawdzenie stanu prawnego
                                        nieruchomości należy do moich obowiązków,koniec kropka,niech mi Pani
                                        wierzy, zależy mi na tym aby moi klienci byli zadowoleni i polecali
                                        mnie znajomym, a nie,owszem i zapłacili bo musieli, a w śród
                                        znajomych mówili że pośrednik to samo zło.
                                    • meewaa Re: Do Pani Meewa 27.03.08, 21:40
                                      „Jest Pani śmieszna, to nie są czynności zmierzajace do zawarcia
                                      umowy,”
                                      Przygotowanie fotooferty przez fachowca, opisu nieruchomości,
                                      zamieszczenie na tematycznym portalu internetowym to nie są wg. Pani
                                      czynności zmierzające to zawarcia transakcji?
                                      Pani Olu po co w takim razie się je robi i do czego one mogą
                                      zmierzać? Bardzo proszę o odpowiedź …..
                                      • olka_posrednik Re: Do Pani Meewa 27.03.08, 22:02
                                        > Przygotowanie fotooferty przez fachowca, opisu nieruchomości,
                                        > zamieszczenie na tematycznym portalu internetowym to nie są wg.
                                        Pani
                                        > czynności zmierzające to zawarcia transakcji?
                                        Nie, dla mnie to przygotowanie oferty do zamieszczenia w portalu.
                                        > Pani Olu po co w takim razie się je robi i do czego one mogą
                                        > zmierzać? Bardzo proszę o odpowiedź …..
                                        Nie twierdzę że nie jest to jakaś tam forma promocji,niech klient
                                        sam się przekona jak się sprzedaje nieruchomość, jak nie da rady to
                                        może skorzysta z moich usług, powtarzam może, bo to nic pewnego,a
                                        może skorzyta z usług innego pośrednika?
                                        Ale czy to coś złego? czy jeśli w okienku pewnego banku za płacenie
                                        rachunku rozdają czekoladę to coś złego?Przykłady można by mnożyć,
                                        poprosu jakaś tam promocja swojej firmy,ot co,przecież nikt nikogo
                                        nie zmusza.
                                        • meewaa Re: Do Pani Meewa 27.03.08, 23:53
                                          Pani Olu,

                                          To nie jest nic złego, uważam, że pomysł Pana Zegmarek, który
                                          zarazem jest jakąś dodatkową reklamą jego agencji jest ciekawy choć
                                          nie do końca trafiony bo pokazuje duże dysproporcje cenowe i
                                          potencjalny klient widzi różnice i analizuje: za te wszystkie
                                          czynności ( przyjazd pośrednika, czas, zdjęcia, opis, umieszczenie w
                                          bazie na miesiąc) 122zł a przy podpisaniu umowy, gdzie czynności
                                          podobne -20 tysięcy. Proszę mi wierzyć, klient na pierwszy rzut oka
                                          nie widzi różnicy. I tu i tu widzi wizję sprzedanego domu tylko ze w
                                          jednej opcji za 122zl a w drugiej za 20 tyś. Jak domu nie sprzeda to
                                          na moje wyczucie raczej zniechęci się do agencji, bo przecież
                                          zamieścił w tym biurze to pewnie wszyscy klienci z tej bazy też to
                                          widzieli więc idzie szukać gdzie indziej….
                                          Druga sprawa to tekst samej reklamy
                                          Cyt„Nowa tania usługa sprzedaż bezpośrednia - szczegóły w atykule
                                          USŁUGA BEZPOŚREDNIA lub zadzwoń (podany numer telefonu)”. Podany
                                          telefon komórkowy kojarzy się w tym zestawieniu z akwizycją a taka
                                          usługa uwypuklona jako „bezpośredni”a gryzie się z Agencją
                                          Pośrednictwa – ten dysonans nie zachęca. A miał za zadanie zachęcać
                                          bo o to chodzi w reklamie.
                                          To tylko moja indywidualna opinia, tworzę reklamy wizualne
                                          (dopasowane koncepcyjnie do danego projektu)i wiem o czym mówię. Ale
                                          proszę traktować to tylko jako dygresję bo jeśli nie mam racji i
                                          pomysł się mimo wszystko sprawdza to nic tylko się cieszyć. Pomysł
                                          ciekawy tylko dopracować koncepcyjnie i BURST gotowy. I to nie jest
                                          nic złego.
                                          Czy ja pisałam, że to coś złego?

                                          Tylko kłóci się z tym co pan Zegmarek mówi na forum. A
                                          powiedział „nigdy nie przyjmowałem zleceń od osób , których nie stać
                                          na moje drogie usługi.”.
                                          A jednak – taka oferta za 122zł brutto – jest jakimś „zleceniem”
                                          prawda? W dodatku bardzo tanim zleceniem dla ludzi, którzy chcą
                                          nieruchomość sprzedać a nie chcą płacić prowizji lub ich właśnie na
                                          to nie stać.

                                          A tak na marginesie: jak ktoś nie chce zapłacić agencji i woli
                                          sprzedawać sam nie musi oznaczać, że go nie stać. A nawet jak kogoś
                                          rzeczywiście nie stać to nie jest żaden wstyd. Często ludzie
                                          sprzedać nieruchomość muszą bo zmusza ich do tego sytuacja finansowa
                                          i nie jest ona spowodowana tym, że są leniami i siedzą na Internecie
                                          na koszt pracodawcy.

                                          Dobranoc
                                          • irma223 Re: Do Pani Meewa 28.03.08, 11:11
                                            meewaa napisała:

                                            > bo przecież zamieścił w tym biurze

                                            Nie. Nie "zamieścił w biurze". Pan Zegmarek wymyślił, że w zasadzie
                                            wycofuje się z pośrednictwa i spróbuje funkcjonować jako słup
                                            ogłoszeniowy. Zamieszczenie ogłoszenia kosztuje 122 zł brutto, a
                                            przedłużenie ogłoszenia na kolejny miesiąc 10 zł (netto? brutto?).

                                            To znaczy, że na stronie internetowej biura (i w tej cenie tylko na
                                            niej) będzie sobie zamieszczone ogłoszenia właściciela nieruchomości
                                            wraz z bezpośrednim namiarem do niego. Koniec, kropka.
                                            W "Gratce" takie ogłoszenie kosztuje 6 zł - tyle, że trzeba samemu
                                            je napisać i samemu zrobić zdjęcia.

                                            Tutaj przyjeżdża umyślny z biura i robi zdjęcia - stąd cena 122 zł.

                                            Za nic więcej biuro nie odpowiada - nie sprawdza dokumentów, nie
                                            umawia klientów, nie jeździ na prezentacje, nie pomaga w
                                            negocjacjach, nie umawia notariusza - nic.

                                            Nie mówiąc już o tym, że nie powiela tego ogłoszenia na innych
                                            portalach ani nie daje ogłoszeń do prasy.

                                            Jak ktoś akurat zajrzy na stronę internetową tego akurat biura, to
                                            ogłoszenie znajdzie. Jak będzie szukał ogłoszeń na portalach
                                            zbiorczych - nie będzie wiedział o istnieniu tej oferty - nie w tej
                                            cenie.

                                            Co to daje Zegmarkowi? Chce pewnie zapełnić sobie stronę internetową
                                            i sprawić wrażenie, że ma znacznie więcej ofert niż ma.

                                            Pewnie też liczy na to, że jego strona internetowa sama w sobie
                                            zacznie przyciągać większą uwagę i klientów i innych pośredników -
                                            dzięki temu ograniczając dodatkowe zamieszczanie ogłoszeń na
                                            płatnych portalach zbiorczych sprzeda i te oferty, na które ma
                                            zawartą umowę pośrednictwa, a które mogą dzięki temu przyciągnąć
                                            uwagę, nawet jeśli są zamieszczone wyłącznie na stronie jego biura.

                                          • zegmarek Re: Do Pani Meewa 29.03.08, 17:08
                                            Prowadzę prywatną działalność od wielu wielu lat. Zaczynałem jeszcze w
                                            socjalizmie. Każdą czynność mam przemyślaną. Trudno za reklamę nieruchomości
                                            brać kwotę troszkę niższą niż za pośrednictwo. Nie będę tu znowu opisywał na
                                            czym polega usługa pośrednictwa bo jak widzę tylko Ola tak naprawdę ma na ten
                                            temat pojęcie.
                                            Pani Mewa sprzedaję nieruchomość , da jedno drugie ogłoszenie zadzwoni parę osób
                                            i to koniec czynności . Ja takich telefonów przyjmuję dziennie około 40 .
                                            Pokazuję około 4 nieruchomości a do tego przygotowuję dokumentację potrzebną do
                                            sprzedaży, występuje o warunki zabudowy dla działek , biorę udział w aktach
                                            notarialnych , przygotowuję projekty umów i wiele innych czynności prozaicznych
                                            (biurowych ). W małych prywatnych firmach nie ma podziału na sekretarkę ,
                                            asystentkę , księgowego i.t.p. Jednocześnie cały czas angażuje swój kapitał i
                                            ponoszę ryzyko inwestycyjne. Nie mam czasu na seriale ( ani ochoty) Każdą
                                            złotówkę swojego wynagrodzenie muszę wypracować , choruję na swój koszt ( nie
                                            ma zwolnień L-4) ,to nie etat . Ja nie ma zagwarantowanego wynagrodzenia tylko
                                            za to ,że przyszedłem bo biura. A jeżeli ktoś mi zazdrości wysokich dochodów, to
                                            w kancelarii mamy jeszcze dwa wole miejsca zapraszam. Z ostatniej rekrutacji
                                            nikt się nie zdecydował a przecież to taka łatwa i bezstresowa praca. A może
                                            pani Mewa , która ma już przecież znaczną praktykę na forum i zna lekarstwo na
                                            dobre pośrednictwo , że nie wie co to czynności pośrednictw to drobiazg .
                                            Nauczą ją tego na forum gazety

                                            Z poważaniem


                                            www.doradca-rynku.pl
                                      • meewaa Re: Do Pani Meewa 27.03.08, 22:22
                                        Pani Olu
                                        Jak ja bym na taką agencję trafiła, która wszystkie czynności w
                                        umowie chciała uczciwie zapisać (bo to jest dla mnie gwarancją, że
                                        wykona) a nie tylko ustnie obiecywała. Jeśli jakby trochę z prowizji
                                        zeszła z 3 proc na 2 (cena mojej nieruchomości 500 tyś, realna nie
                                        wygórowana) to ja bym już pewnie dawno umowę podpisała.
                                        Nawet jakby czegoś nie była w stanie Agencja zrobić np. tej umowy
                                        przedwstępnej (o którą pół wątku się tyczy) ale jasno i wyraźnie
                                        powiedziała, że niestety umów nie przygotowujemy ale mamy
                                        sprawdzonego radcę prawnego i możemy Panią umówić. Ale to trzeba
                                        zaprosić do biura lub przyjechać obejrzeć nieruchomość i rozmawiać
                                        konkretnie. Przedstawić konkretne plusy działania agencji,
                                        powiedzieć co ja zyskuję itd.
                                        Zamiast tego agencje dzwoniły i mówiły, że mają konkretnego klienta.
                                        Więc ja im na to, że jak tak to w imieniu klienta niech działają bo
                                        prowizję będą miały od niego, one, że z prawem niezgodne (druga
                                        wersja, że podniosą cenę i mnie to i tak nic nie będzie kosztowało)
                                        itd.

                                        Proszę mi wierzyć, gdybym zobaczyła uczciwą umowę, rozsądną prowizję
                                        i rozmawiała z przygotowaną Agentka, zaznajomioną w prawie
                                        nieruchomości i w temacie to po przeanalizowaniu plusów (przede
                                        wszystkim oszczędność mojego czasu) pewnie bym się zdecydowała i
                                        pewnie wszyscy byliby zadowoleni.
                                  • zegmarek Re: Do Pana Zegmarek 29.03.08, 16:36
                                    A czy usługą pośrednictwa jest ogłoszenie oferty na portalu np. Gratka
                                    Mam mam duże rezerwy na portalu , ponieważ oferty przyjmujemy tylko na
                                    wyłączność. Innych ofert nie przyjmuje dla innych mam usługę promocji , która
                                    polega tylko na reklamie.

                                    www.doradca-rynku.pl
                              • zegmarek Re: Do Pana Zegmarek 29.03.08, 16:30
                                Do wypowiedzi prawo ma każdy. Jestem drogim pośrednikiem a usługę bezpośrednią
                                wykonują moi pracownicy. Jest ona skierowana do tej części ludzi , którzy nie
                                chcą usługi pośrednictwa. Jeżeli chodzi o medytacje to jako ateista nie
                                medytuję. chętnie jednak pomedytowałbym nad pani pracą zapewne jest bez zarzutu
                                i było by przyjemnością zobaczyć taką pracę. Chociaz mówią ,że błędu nie robi
                                tylko ten co nic nierobi.

                                www.doradca-rynku.pl
                                • meewaa Re: Do Pana Zegmarek 31.03.08, 16:48
                                  Panie Zegmarek
                                  Ja również prowadzę własną firmę od 5 lat. Wszystkie moje L4 zanoszę
                                  do księgowej, na ich podstawie mam pomniejszone składki i dostaję z
                                  ZUS’u rozliczenie (pieniądze). Jeśli Pan ich nie dostaje to proszę
                                  doczytać w przepisach (jeśli rozlicza Pan się sam) lub zmienić
                                  księgową (bo ta z pewnością jest kiepska skoro l4 nie potrafi
                                  rozliczyć). W każdym razie życzę jednak dużo zdrowia a jak najmniej
                                  L4.
                                  Dodatkowo współpracuję na umowy o dzieło z agencjami reklamowymi
                                  więc moją pracę w postaci fotogramów reklamowych(i moich kolegów i
                                  koleżanek po fachu) widzi Pan na co dzień w gazetach więc proszę
                                  otworzyć gazetę i medytować do woli.
                                  Praca na etacie lub własna działalność to jakiś wybór każdego z nas.
                                  Są plusy i minusy jak wszędzie. Ja akurat wolę mieć własną
                                  działalność niż etat.

                                  Pośrednictwem zaczęłam interesować się dość niedawno, jak
                                  postanowiłam sprzedać nieruchomość bezpośrednio. Po tym fakcie
                                  zadzwoniło do mnie ok. 30 agencji namawiając do podpisania umowy. I
                                  te wszystkie agencje nie potrafiły mi dokładnie powiedzieć co to te
                                  czynności pośredników dlatego NIE WIEM.
                                  Czy Pan nie uważa, że to żenujące, że tyle agencji nie umiało mi
                                  tego wytłumaczyć jakie dokładnie czynności podejmują?
                                  Za to bez najmniejszych skrupułów potrafiło „zapewnić, że podpisanie
                                  umowy nie będzie mnie nic kosztowało po podniosą cenę nieruchomości
                                  o 20 – 30 tysięcy. Prosto z mostu na wstępie rozmowy chciały
                                  podnosić cenę. Jak jednej Pani powiedziałam, że ewentualna prowizja
                                  byłaby zawarta w tej cenie którą proponuję, to się bardzo zdziwiła.
                                  Powiedziała, ze tego się raczej nie praktykuje. Czy Pan uważa to za
                                  profesjonalne działania agencji??

                                  Co więcej prawie wszystkie agencje uważały, że po mino iż jak
                                  twierdziły – mają klienta bardzo zainteresowanego moją
                                  nieruchomością – muszą ze mną podpisać umowę (3 proc +VAT) bo nie
                                  mogą reprezentować inaczej swojego klienta bo to niezgodne z
                                  prawem…..
                                  Dlaczego agencje mówią nieprawdę?

                                  Na 5 umów, które dostałam mailem od agencji (inne twierdziły, że tak
                                  nie mogą mailem, lub obiecały a nie przysłały) było tylko jedno
                                  zdanie na temat tych czynności: pośrednik zmierza do czynności
                                  zawarcia transakcji.
                                  Koniec.
                                  Zdanie woda, nic nie wnosi, nie określa żadnych sankcji za nie
                                  wywiązanie się…nawet nie wiadomo za co…..Za to sankcji, kar umownych
                                  i niezrozumiałych przepisów w umowie całe mnóstwo.
                                  Czy Pan, jako pośrednik, nie uważa, że to żenujące??
                                  Proszę się więc nie dziwić, że nie wiem co to za czynności, skoro
                                  nawet pośrednicy ich nie znają.

                                  Uważam, że wątek pana bori791 - bo do tego Pan pije- był również
                                  zapytaniem do potencjalnych klientów – ile są w stanie i ile chcą za
                                  takie usługi pośrednictwa zapłacić. Dlatego też tam napisałam swoje
                                  propozycje. A dlaczego nie? Nie widziałam aby pytał o zdanie tylko
                                  pośredników. A to świadczy tylko o jednym – że podszedł do sprawy
                                  profesjonalnie. Za to Panu zupełnie nie na rękę, ze nie tylko źli
                                  klienci nie chcą płacić tak wysokich prowizji ale również niektórzy
                                  pośrednicy też to widzą i chcą dopasować się do rynku.
                                  • olka_posrednik Re: Do Pana Zegmarek 01.04.08, 20:50


                                    > Czy Pan nie uważa, że to żenujące, że tyle agencji nie umiało mi
                                    > tego wytłumaczyć jakie dokładnie czynności podejmują?

                                    Zgadzam się to żenujące, błąd agencji polega na tym że nie tłumaczą
                                    klientowi co znaczy "pośrednictwo w obrocie nieruchomościami" że to
                                    co należy do naszych obowiązków, tak czy siak, czy jest to w umowie
                                    czy nie,musimy je wykonać aby nikt nie mógł nam zarzucić
                                    niestarannego działania.Powinno się to znaleźć w umowie, dla
                                    świętego spokoju, bo my i tak wiemy co musimy.

                                    > Za to bez najmniejszych skrupułów potrafiło „zapewnić, że
                                    podpisanie
                                    > umowy nie będzie mnie nic kosztowało po podniosą cenę
                                    nieruchomości
                                    > o 20 – 30 tysięcy. Prosto z mostu na wstępie rozmowy chciały
                                    > podnosić cenę. A to niestety jest granda w biały dzień, niestety
                                    praktykowana.

                                    >
                                    > Co więcej prawie wszystkie agencje uważały, że po mino iż jak
                                    > twierdziły – mają klienta bardzo zainteresowanego moją
                                    > nieruchomością – muszą ze mną podpisać umowę (3 proc +VAT) bo nie
                                    > mogą reprezentować inaczej swojego klienta bo to niezgodne z
                                    > prawem…..
                                    > Dlaczego agencje mówią nieprawdę?
                                    Mówią prawdę, Pani Meewo takie mamy przepisy,czy to się mi, czy Pani
                                    podoba lub nie, jak Pan Zenek zgłosi się do mnie że szuka takiej i
                                    takiej nieruchomości, i choćby Pani nieruchomość pasowała jak ulał,
                                    nie mogę mu pokazać jej dopóki nie mam z Panią umowy, też nad tym
                                    ubolewam,bo reprezentuję Pana Zenka, za przeproszeniem to jemu mam
                                    zrobić dobrze, to on mi płci za wyszukanie takiej a nie innej
                                    nieruchomości, a Panią jako właścicielkę która nie chce aby ktoś ja
                                    reprezentował przegonię po urzędach aby wszystko załatwiać samej i
                                    tyle.Jeśli zechce Pani pomocy to umowa i zapłaci Pani prowizję. Ale
                                    takie mamy przepisy,ja ich nie zmienię, a licencji nie chcę stracić.


                                    • zegmarek Re: Do Pana Zegmarek 02.04.08, 09:50
                                      Jednak nie mogę się zgodzić z niektórymi wypowiedziami.
                                      Nie ma prawnego zakazu zaprezentowania nieruchomości swojemu klientowi z którym
                                      ma się podpisana umowę o wykonanie usługi.
                                      Bez umowy nie wolno umieszczać oferty w swojej bazie danych i jej promować.
                                      Często wskazuję swoim klientom np ofertę z przetargu.
                                      Oczywiście w praktyce raczej nie pokazuję ofert na , które nie mam umowy
                                      ponieważ i tak zgodnie z ustawą jestem zobowiązany dbać jednakowo o obie strony
                                      transakcji. Dlaczego miałbym to robić za darmo.
                                      Dopisywanie swojej prowizji do ceny klienta jest nieetyczny oraz idiotyczne.
                                      Dlaczego idiotyczne ? Pozostawiam to do rozważenie każdemu pośrednikowi. Ja w
                                      umowie mam wyraźny zapis ,że wynagrodzenie jest pobierana od rzeczywistej ceny
                                      transakcji.


                                      www.doradca-rynku.pl
                                      • olka_posrednik Re: Do Pana Zegmarek 02.04.08, 14:41
                                        zegmarek napisała:

                                        > Jednak nie mogę się zgodzić z niektórymi wypowiedziami.
                                        > Nie ma prawnego zakazu zaprezentowania nieruchomości swojemu
                                        klientowi z którym
                                        > ma się podpisana umowę o wykonanie usługi.
                                        > Bez umowy nie wolno umieszczać oferty w swojej bazie danych i jej
                                        promować.

                                        To dlaczego Koz-y karają pośredników za brak umowy? faktycznie w
                                        standardach jest napisane że pośrednik nie może "reklamować", no ale
                                        w takim razie jak to się ma do orzecznictwa Koz-u?
                                        Juz irma pisała o tych przypadkach, proszę spojrzeć na orzecznictwo,
                                        jest właśnie jedna taka sprawa w której posrednik nie zawarł umowy
                                        ze sprzedajacym i został za to ukarany.
                                        Swoją drogą definicja "reklamować" jest dość szeroka, i przekazując
                                        informację o danym obiekcie swojemu klientowi,czy to oferowanie czy
                                        reklamowanie?a czym jest reklamowanie? no własnie.... myślę że
                                        powinno to być jasno i precyzyjnie określone, można czy nie można,
                                        bo co pośrednik to różne opinie :)sama sie w tym pogubiłam:)
                                        Jeśli ma Pan inne informacje/wiedzę na ten temat to chętnie
                                        posłucham.Temat jest dla mnie dość ciekawy, i szczerze powiem że tak
                                        jak Pan uważam że powinna być taka możliwość.Ale czy aby napewno nie
                                        narażamy się na jakieś konsekwencje?

                                        • meewaa Re: Do Pana Zegmarek 02.04.08, 16:42
                                          Pani Olu
                                          Pani myli reklamę z ogłoszeniem i z informacją handlową. A to są
                                          trzy choć podobne to zupełnie różne pojęcia pod względem przepisów.
                                          Interpretacje tez bywają bardzo różne. Choć akurat reklama w
                                          rozumieniu przepisów prawa ( ustawa o radiofonii i telewizji) zawsze
                                          jest odpłatna. Ogłoszenie i informacja handlowa raczej nie.
                                          Jak się Pani tak boi koz’u to wystarczy podpisać umowę bezprowizyjną
                                          ze sprzedającym.
                                          Taka możliwość jest i jak najbardziej zgodna z prawem.
                                          No ale Pani tego nie che i zasłania się przepisami. Że z prawem
                                          niezgodne.
                                        • zegmarek Re: Do Pana Zegmarek 02.04.08, 16:47

                                          Olu
                                          poczytaj uważnie , został ukarany bo nie mając umowy chciał otrzymać
                                          wynagrodzenie a to już jest sprzeczne z prawem.
                                          Jeżeli mam klienta , który zlecił mi na przykład znalezienie gospodarstwa
                                          rolnego, to jadę w teren i rozmawiam z rolnikami. Rolnik mówi mam ale nie chcę
                                          płacić pośrednikowi , to co mam nie poprowadzić transakcji. Przecież w ten
                                          sposób działałbym na szkodę mojego klienta , który dał mi wyłączność na szukanie
                                          wierząc w moją skuteczność.

                                          www.doradca-rynku.pl
                                          • irma223 Re: Do Pana Zegmarek 03.04.08, 12:06
                                            zegmarek napisała:

                                            >
                                            > Olu
                                            > poczytaj uważnie , został ukarany

                                            Za to, że w momencie, gdy umawiał swoją klientkę poszukującą (z
                                            którą miał umowę) na nieruchomość nie miał jeszcze zawartej umwoy
                                            pośrednictwa ze sprzedającym.

                                            Zawarł tę umowę (ze sprzedającym) później, po prezentacji
                                            nieruchomości klientce kupującej, opiekował się klientami
                                            prawidłowo, stan prawny był bez zastrzeżeń, transakcja się odbyła
                                            bez problemu.

                                            Skargę wniósł nie klient sprzedający, a klientka kupująca - to ona
                                            podniosła kwestię, że pośrednik w momencie, gdy ją umawiał i
                                            prezentował jej nieruchomość nie miał jeszcze zawartej umowy ze
                                            sprzedającym, więc nie miał szansy zweryfikować stanu prawnego
                                            prezentowanej nieruchomości przed prezentacją.

                                            Mogłoby się zatem okazać, że stan prawny jest niezgodny z
                                            deklaracjami sprzedającego (a co za tym idzie pośrednika).

                                            Pośrednik wprawdzie miał możliwość weryfikacji stanu prawnego przed
                                            transakcją (bo już miał umowę pośrednictwa ze sprzedającym
                                            zawartą), ale nie przed prezentacją.

                                            I za to pośrednik został ukarany.
                                            • olka_posrednik Re: Do Pana Zegmarek 03.04.08, 12:25
                                              irma223 napisała:

                                              > Za to, że w momencie, gdy umawiał swoją klientkę poszukującą (z
                                              > którą miał umowę) na nieruchomość nie miał jeszcze zawartej umwoy
                                              > pośrednictwa ze sprzedającym.


                                              No właśnie........ i bądz tu mądry :)
                                              • zegmarek Re: Do Pana Zegmarek 04.04.08, 20:23
                                                I tu jest jego błąd. Gdyby nie zawarł umowy później, nie można by mu zarzucić
                                                ,że prowadził sprawę klienta bez umowy. On po prostu prowadziłby sprawę
                                                pośrednictwa kupna.

                                                www.doradca-rynku.pl
                                                • olka_posrednik Re: Do Pana Zegmarek 04.04.08, 20:44
                                                  zegmarek napisała:

                                                  > I tu jest jego błąd. Gdyby nie zawarł umowy później, nie można by
                                                  mu zarzucić
                                                  > ,że prowadził sprawę klienta bez umowy. On po prostu prowadziłby
                                                  sprawę
                                                  > pośrednictwa kupna.

                                                  Chyba ma Pan rację, mądrego to i miło posłuchać.
                                                  Pozdrawiam
                                            • zegmarek Re: Do Pana Zegmarek 04.04.08, 20:20
                                              To jakaś bzdura. Pośrednik ma uprawnienia do badania stanu prawnego
                                              nieruchomości. Nie potrzebuje do tego żadnej umowy. Wystarczy licencja.
                                              Stan prawny wynika z wynika z KW . W Przypadku spółdzielczego prawa spółdzielnia
                                              ma obowiązek udzielenia informacji nie objętych ochroną danych osobowych.
                                              Pytanie tylko czy pośrednik umie korzystać z uprawnień.


                                              www.doradca-rynku.pl
                                              • olka_posrednik Re: Do Pana Zegmarek 04.04.08, 20:48
                                                zegmarek napisała:

                                                > To jakaś bzdura. Pośrednik ma uprawnienia do badania stanu prawnego
                                                > nieruchomości. Nie potrzebuje do tego żadnej umowy. Wystarczy
                                                licencja.
                                                > Stan prawny wynika z wynika z KW . W Przypadku spółdzielczego
                                                prawa spółdzielni
                                                > a
                                                > ma obowiązek udzielenia informacji nie objętych ochroną danych
                                                osobowych.
                                                > Pytanie tylko czy pośrednik umie korzystać z uprawnień.
                                                >
                                                >
                                                > www.doradca-rynku.pl
                                                No i tutaj też przyznaję rację,konkretne argumenty,chyba mnie jednak
                                                Pan przekonał,człowiek uczy się całe życie.
                                              • irma223 Re: Do Pana Zegmarek 04.04.08, 23:43
                                                zegmarek napisała:

                                                >Stan prawny wynika z wynika z KW .

                                                Do sprzedaży domu potrzebny jest tez przecież wypis i wyrys z
                                                ewidencji gruntów - proszę spróbować uzyskać coś takiego bez umowy
                                                pośrednictwa na sprzedaż i bez upoważnienia od właściciela.

                                                Zapewniam, że nie wydadzą.

                                                Więcej - nawet jeśli pośrednik ma umowę pośrednictwa, ale nie ma w
                                                umowie zawartego upoważnienia od właściciela do pobierania
                                                dokumentów (lub upoważnienia osobnego), to bez wizyty i kierownika z
                                                egzemplarzem Ustawy o gospodarce nieruchomościami - marne szanse.
                                                  • olka_posrednik Re: "Bez wizyty u kierownika" - miało być 05.04.08, 09:55
                                                    kupując mieszkanie dla mojego klienta też mam obowiązek sprawdzić
                                                    czy nikt nie jest zameldowany na pobyt stały lub czasowy, zazwyczaj
                                                    sama to robię, umowa ze sprzedajacym-nr licencji i zaświadczenie
                                                    wydają,bez umowy nie wydadzą, ale można przecież przegonić
                                                    sprzedającego i powiedzieć aby takie zaświadczenie mi dostarczył i
                                                    już. Myslę ze faktycznie Zegmarek ma rację, da się sprawdzić stan
                                                    prawny nawet bez umowy pośrednictwa ze strony sprzedającego.I chyba
                                                    faktycznie gdyby tamten pośrednik umowy wcale nie miał,a "papiery"
                                                    wszystkie by sprawdził i udokumentował, to koz niemiałby się do
                                                    czego przyczepić.

                                                  • irma223 "Wystarczy przegonić sprzedającego i już" 05.04.08, 18:48
                                                    olka_posrednik napisała:

                                                    > kupując mieszkanie dla mojego klienta też mam obowiązek sprawdzić
                                                    > czy nikt nie jest zameldowany na pobyt stały lub czasowy,
                                                    > zazwyczaj sama to robię, umowa ze sprzedajacym-nr licencji i
                                                    > zaświadczenie wydają,bez umowy nie wydadzą,

                                                    No właśnie.


                                                    > ale można przecież przegonić sprzedającego i powiedzieć aby takie
                                                    > zaświadczenie mi dostarczył i już.

                                                    I to jest ten optymizm.

                                                    Miewałam transakcje, gdzie sprzedający "nie pamiętali" o
                                                    dostaczeniu najpotrzebniejszych dokumentów, nawet jeśli im się
                                                    przypominało:

                                                    - na 2 tyg. przed
                                                    - na 1 tydz. przed
                                                    - na 3 dni przed
                                                    - i w przeddzień

                                                    umowy.

                                                    Kilka takich przypadkow nauczyło mnie: nie wierzyć pamięci klientów
                                                    za grosz!

                                                    Jeśli w ogóle coś pamiętają (sprzedający), to swój numer konta - a i
                                                    to najczęściej nie.
                                                • zegmarek Re: Do Irmy 05.04.08, 13:57
                                                  Nie wiem jak gdzie indziej ale ja w Poznaniu w Geopozie nie mam problemu.
                                                  W innych instytucjach bywa różnie , jednak najczęściej też nie mam problemu.
                                                  Na marginesie wypis i wyrys potrzebny jest do notariusza nie do prezentacji.
                                                  Jeżeli już jestem na tym etapie to proszę właściciela o dostarczenie pełnej
                                                  dokumentacji (w przypadku kiedy nie jest moim klientem) lub wykonuję dla niego
                                                  czynności związane z kompletowaniem dokumentów i z tego tytułu pobieram ustalone
                                                  wynagrodzenie.
                                                  www.doradca-rynku.pl
                                                  • irma223 Re: Do Irmy 05.04.08, 14:07
                                                    zegmarek napisała:

                                                    > lub wykonuję dla niego czynności związane z kompletowaniem
                                                    > dokumentów i z tego tytułu pobieram ustalone wynagrodzenie.


                                                    "Ustalone"? Gdzie (w czym) "ustalone", jeśli nie ma Pan umowy
                                                    pośrednictwa?
          • zegmarek do bez_mapy 25.03.08, 16:12
            Szanowna Ex Koleżanko bez_mapy a raczej bardziej bez_głowy.

            Najlepszym lekarstwem na pisanie głupot jest odrobina szczerości. Proponuję
            podać w jakiej to renomowanej firmie miała pani zaszczyt zostać pośrednikiem
            miesiąca. Na marginesie nie pośrednikiem bo na to trzeba mieć licencję.
            W każdym razie po takiej prezentacji jest duża szansa ,że na pani temat
            wypowiedzą się byli koledzy - pasożyty jak również szefowie. Zapewne ,któryś
            nawet zachce " złotą kurę " namówić do powrotu. Szkoda by było aby tak dobry
            pracownik się marnował do pracy na czarno dla swoich znajomych. A swoją drogą
            muszą w tej drugiej lepszej pracy kiepsko płacić skoro trzeba dorabiać na czarno.
            A tak już na poważnie. Pracuję w tym zawodzie 16 lat nigdy nie czułem się
            pasożytem pewnie dlatego ,że nigdy nie przyjmowałem zleceń od osób , których
            nie stać na moje drogie usługi. A może dlatego ,że w imieniu swojego klienta
            wykonuję wszystkie czynności konieczne do przeprowadzenia transakcji łącznie z
            przygotowaniem wszystkich potrzebnych dokumentów. I nie robi tego za mnie
            jakiś mityczny prawnik. Była pani w firmie osoba pomocniczą bez przygotowania
            zawodowego czyli tak naprawdę pokazywaczem adresu i zapewne tak panią traktowali
            klienci jak pani na to zasłużyła. Zresztą po tym wszystkim co pani tu
            powypisywała wcale się im nie dziwię. Z pani tekstu widać wyraźnie ,że należy
            pani do tej kategorii Polaków , którzy za swoje nie nieudacznictwo winą
            wszystkich dokoła.
            Ja na pewno nie będę się wstydził swojego zawodu.
            Z poważaniem
            Marek Obtułowicz
            Licencja zawodowa pośrednika 2006

            www.doradca-rynku.pl
    • maryna-1 Re: prośba do pośredników 04.04.08, 00:58
      Podpisuję się pod apelem całym sercem !!
      Pracuję " w nieruchomościach" już - albo dopiero - 11 lat. Do skrajnej irytacji
      doprowadzają mnie komentarze o nachalnych pośrednikach. Rozumiem sytuację, w
      której pilnie szukając nieruchomości dla klienta wertujemy gazety. I sama kilka
      razy pytałam o możliwość przedstawienia klientowi lokalu, obiektu ogłaszanego
      prywatnie. Nigdy jednak nie przeszłoby mi na myśl, by podtykać do podpisania
      umowę pośrednictwa i jeszcze żądać za GRZECZNOŚĆ prowizji !!
      Może to głupie i może moje biuro padnie, ale wychodzę z założenia, że pracujemy
      dla tych osób, które się do nas zgłoszą. I tylko od nich bierzemy prowizję.
      Nasze usługi nie są tanie, szczególnie od czasu, gdy zaczęliśmy doliczać 22% VAT-u.
      Wiem, że nagabywanie bogu ducha winnych ludzi nazywa się " pozyskiwaniem ofert".
      Ale jest w tym coś z dziadowania i tak jesteśmy w swojej masie odbierani...
      Może pracujmy tak dobrze, by sprzedający Z OGŁOSZENIA zapamiętał nas i wziął
      wizytówkę? A nie wzdychał, że ma ten koszmar za sobą?
      • maryna-1 Re: cd 04.04.08, 01:33
        Pisząc "umowa" do podpisu mam na myśli oczywiście umowę zapewniającą zapłatę
        prowizji.
        A że nieruchomość trzeba sprawdzić ? To normalne - nie mogę przecież klienta
        zlecającego narazić na stratę. Mój ból, że nie mam odpowiedziej oferty ...
      • olka_posrednik Re: prośba do pośredników 04.04.08, 11:21
        Maryna ja równiez jestem takiego zdania, ze powinna byc mozliwość
        zaprezentowania oferty swojemu klientowi nawet jesli się nie ma
        umowy ze sprzedajacym, jestem za.
        Tyle tylko że słysze sprzeczne informacje na ten temat od
        pośredników, jedni mówia ze można bez umowy, drudzy ze nie, nie
        mówię tutaj o prowizji tylko o umowie. Powinno to byc sprecyzowane
        dokładnie,bo komplikuje to trochę nasze życie,mogę oczywiście
        zaproponować umowe z prowizją 1zł, ale jeśli sprzedający nie chce
        podpisac umowy bo nie, to co mam zrobić? Mogę zaprezenować czy nie?
        Nigdy nie praktykowałam tego,nie miałam sytuacji że nie mogę nic
        znaleźć dla swojego klienta, piszę hipotetycznie,chciałabym wiedzieć.
        Zegmarek twierdzi ze można, Irma mówi ze nie,popytałam trochę
        znajomych pośredników i tez każdy ma inna opinie na ten temat. Ja
        niewiem,myślalam ze nie można, teraz mówię niewiem.


        • rafoso Re: prośba do pośredników 04.04.08, 13:20
          Umowa, zgodnie ze standardami zawodowymi, jest potrzebna, aby
          legalnie obsługiwać klienta. Jeśli jest to kupujący , to podpisuje
          się umowę, a oferowane nieruchomości przedstawia się jemu, a
          nie "reklamuje w mediach". Tu umowa ze sprzedającym jest nie
          potrzebna. Kto twierdzi, że tak, to tylko dlatego, że przy okazji
          umowy zakłada, że będzie mógł doliczyć sobie dodatkową prowizję. TO
          CO PISZĘ JEST OCZYWISTE. Ale człowiek od niepamiętnych czasów,
          kierowany swoją zachłannością, zwykł MĄCIĆ i NADINTERPRETOWYWAĆ, aby
          tylko więcej kasy zgarnąć. Zakładam, że ten kto zachłanny, i tak
          tego nie zrozumie co piszę. A zachłanność to odwiecznie stała cecha
          charakteru człowieka, no i niełatwo z nią wygrać.
          Tak na marginesie, jestem asystentem pośrednika z aspiracjami na
          licencję. I jasne dla mnie jest to, że podwójna prowizja,
          będącą "pokractwem" wynikłym z zachłanności, w końcu zniknie z
          rynku jako "ekonomiczne nadużycie".
          • meewaa Re: prośba do pośredników 04.04.08, 18:40
            Całkowicie się z Panem zgadzam (jak i z Panią Maryną)
            Uważam, że gdyby tak właśnie działał rynek pośrednictwa wszyscy byli
            by zadowoleni.
            Jeśli do pośrednika akurat zgłosi się kupujący i sprzedający
            (podpiszą umowę) i akurat uda się ich razem skojarzyć bo wszystko
            pasuje to CZEMU NIE (dla pośrednika bonus bo prowizja podwójna). Ale
            nie może być to normą, że wtedy i tylko wtedy jak umowa i prowizja z
            dwóch stron. Niestety dużo agencji tak właśnie działa a przy tym
            zastawiają się przepisami. Mówią, że inaczej się nie da bo z prawem
            niezgodne. A to nieprawda, bo z prawem zgodne.

            Może ja po prostu trafiłam na złe agencje a raczej złe trafiały na
            mnie jak wystawiłam dom do sprzedaży na Internecie. Jeśli
            natrafiłabym właśnie na taką – jakie Państwo reprezentują – na
            pewno, po sprawnie przeprowadzonej transakcji zachowałabym wizytówkę
            (zawsze zachowuję jak z kimś współpracowało mi się dobrze, na
            zasadach partnerskich) i przy następnej okazji sprzedaży lub kupna
            wiedziałabym gdzie szukać i wiedziałabym za co zapłacę.
      • irma223 Napisz maila na info@e-expert.org 06.04.08, 20:14
        ijanke napisał:

        > znalazłem ogłoszenie na www.e-
        > expert.org/agencja_nieruchomosci_sprzedaz_mieszkania.html
        >
        > proszę o informacje kiedy można zobaczyć to mieszkanie ?


        Napisz maila na info@e-expert.org

        Lub zadzwoń do biura, które to wystawia:

        Adres:
        ul. SMYCZKOWA 12
        02-678 Warszawa
        woj. Mazowieckie

        Telefon: +48 606 63 03 00
        +48 22 89 00 537
        +48 692 77 92 07
        +48 600 090 662
        Fax: +48 22 89 00 537
        WWW: www.e-expert.org
        www.e-expert.gratka.pl
        E-mail: info@e-expert.org


    • szymciolo1 Re: prośba do pośredników 24.04.08, 22:16
      Byłem Kupującym mieszkanie. Wysyłałem zapotrzebowania do wielu firm. z kilkoma
      współpracowałem. Reszta chyba miała nieaktualną bazę danych :)
      Firma pierwsza: facet nie wiedział gdzie jest dane mieszkanie, zaczął podpisywać
      umowę z właścicielami, mnie podsunął umowę sprzedaży. Wynikało z niej, że jak
      kupię jakiekolwiek (niekoniecznie pokazane przez nich) mieszkanie, to muszę
      pokazać im akt notarialny w przeciągu 2 tygodni!
      Potem miałem nieprzyjemność spotkania pośrednika z tzw. UNI. Działał na korzyść
      sprzedającego, a tamten miał swojego agenta.
      Itd. Itd.
      Efekt jest taki, że pośrednicy biorą kasę za nic!!!!!!!!!!!!!!
      • irma223 Re: prośba do pośredników 24.04.08, 22:35
        szymciolo1 napisał:


        > Firma pierwsza: facet nie wiedział gdzie jest dane mieszkanie,
        > zaczął podpisywać umowę z właścicielami, mnie podsunął umowę
        > sprzedaży.

        Karygodne

        > jak kupię jakiekolwiek (niekoniecznie pokazane przez nich)
        > mieszkanie, to muszę pokazać im akt notarialny w przeciągu 2
        > tygodni!

        Owszem - w celach informacyjnych - by pośrednik mógł się upewnić, że
        nie jest to jedno z prezentowanych za jego pośrednictwem mieszkań.
        Przecież jeśli Pan kupi mieszkanie prezentowane przez tego
        pośrednika, to pośrednik będzie organizował zawieranie aktu
        notarialnego i przy umowie sam będzie, to po co mu jeszcze dodatkowo
        oglądać umowę?


        > Potem miałem nieprzyjemność spotkania pośrednika z tzw. UNI.

        Nie wiem, co to jest

        > Działał na korzyść sprzedającego, a tamten miał swojego agenta.

        Czyli był Pańskim pośrednikiem i działał na Pańską niekorzyść?
        Skandal - można złożyć skargę.

        > Efekt jest taki, że pośrednicy biorą kasę za nic!!!!!!!!!!!!!!

        A to nieprawda. Właśnie wróciłam z prezentacji, a jest po 22-giej...
    • blue.nicea Re: prośba do pośredników 22.05.08, 20:02
      Powiem tylko tyle w większości pośrednicy to natrętne,często
      chamskie i nie rozumiejące ,że skoro bezposrednio to bezpośrednio
      sępy!
      I nie interesują mnie ich sprzeciwy,ktore się tu pojawią na mojego
      posta- biorą kasę prawie za nic i odgonić się nie można-przy okazji
      potrafią też grozić jeśli nie chce się z nimi współpracować-co się w
      głowie wogóle nie mieści!!!!!!!!!.Nie wspomnę o przekrętach
      i ''super'' umowach na których można nieźle się ''przejechać''.A
      najgorsze jest to ,że opanowali rynek jak zaraza...
      • decort Re: prośba do pośredników 21.04.09, 21:49
        Dawno mnie nie było. Momentami to bardzo ciekawa dyskusja. Parę
        wątków warto by chyba rozwinąć osobno, np. kwestię udzielania porad
        czy czy wolno działać jednak bez umowy czy nie. Mają się nam zmienić
        standardy zawodowe, i w tej drugiej kwestii wygląda, że jeszcze
        większy bałagan powstanie. Czytaliście już?
        Co do nachalności, zachłanności itp, ostatnio osobiście się
        oburzyłem. Otóż mój przyjaciel obcokrajowiec szukał mieszkania do
        kupienia, w konkretnym budynku, i znalazł, sam. Zgłosił się do
        właściciela, a właściciel oznajmił, że właśnie wyjeżdża, ale klucze
        do mieszkania ma biuro "X" i podał telefon. Kumpel zadzwonił do tego
        biura, agent się z nim umówił i podsunął umowę pośrednictwa, 1,5%
        prowizji. Następnie kumpel do mnie dzwoni, że kupuje to mieszkanie i
        prosi o pomoc w ocenie dokumentów, uczestnictwo w umowie, bo u nas
        takie skomplikowane prawo jest i tyle tych papierów. Mieszkanie
        kupuje po negocjacjach za cenę wyższą niż wywoławcza podana przez
        biuro. Dziwię się dlaczego, "a wiesz, bo ten agent coś sobie
        wymyślił a to nie była prawda". Uhm... Pytam, czemu płaci prowizję
        temu biuru, skoro telefon do biura dostał od właściciela, do którego
        sam dotarł, skoro doradztwa mam udzielać ja, skoro to ja informuję
        Go o wysokości taksy notarialnej i że np. za wypisy będzie musiał
        zapłacić, bo tamto biuro nie uznało za stosowne na 2 dni przed umową
        takich informacji swojemu klientowi udzielić (bo skoro płaci im
        1,5%, to chyba jest ich klientem?), On oczywiście nie wie, też się
        dziwi, próbuje negocjować 1%, nie chcą o tym słyszeć "bo takie są
        zasady biura". No, pięknie! I wiecie co? Nie kalam własnego gniazda
        gdy nie muszę, a nawet czasem gdy należałoby, sam byłem klientem
        rozmaitych biur przy różnych okazjach i zasłonę milczenia spuszczam,
        ale to jest właśnie przykład naciągactwa i wykorzystywania
        bezradności, zagubienia, uczciwości i nieznajomości przepisów. Nie
        namawiam swojego kumpla by w ogóle im nie zapłacił, nawet gdybym
        namawiał, coś-tam by im odpalił. Ale On czuje się naciągnięty,
        potwierdzają Mu to jego lepiej zorientowani znajomi. Co Ci ludzie
        będą między sobą mówić o nas? Nie aż tak źle jak Polacy, ale
        informacja idzie taka: trzeba mieć swojego człowieka, który pomoże,
        przeprowadzi przez ten gąszcz niejasności i NIE OSZUKA
        (niekoniecznie pośrednik z licencją). Jak za PRLu!!! Wciąż stanowimy
        dziki kraj.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka