Dodaj do ulubionych

praca w biurze nieruchomości

09.05.08, 02:51
Witam!
Dostałam ostatnio ofertę pracy we wrocławski biurze nieruchomości, które
zajmuje się głównie domami, gruntami oraz nieruchomościami komercyjnymi.
Okres próbny to podstawa 1500 zł + prowizja 20% a potem standardowo, czyli
założenie działalności i prowizja 40%.

Praca wydaje się być interesująca, ale trochę sie tego obawiam.
Czy aktualnie warto próbować nie mając doświadczenia?
Czy to będzie tylko strata czasu i pieniędzy na paliwo? Może lepiej poczekać
na lepsze czasy?

Obserwuj wątek
    • in_flagranti Re: praca w biurze nieruchomości 14.05.08, 07:37
      bardzo Was proszę o odpowiedź, przecież Wy najlepiej mi doradzicie bo znacie branżę.
      Ewentualnie proszę wysłać e-mail. Będę bardzo wdzięczna.
      • frida38 Re: praca w biurze nieruchomości 14.05.08, 09:28
        Witam,
        mając taką podstawę plus prowizję - na początek - mozesz spróbować,
        nic nie tracisz, a po tym okresie sama będziesz wiedziała, czy to
        jest dla Ciebie odpowiednia praca.

        Co do własnej działalności oraz prowizji - tu musisz się
        zastanowić,bo zapewne za otrzymaną prowizję będziesz musiała
        wystawić fakturę dla agencji...Jeśli sprzdaży i prowizji nie będzie,
        będziesz generować koszty w postaci ZUS, księgowej etc.
        Musisz to sobie przemyśleć.
        Pozdr
    • carla3 Re: praca w biurze nieruchomości 17.09.08, 09:56
      hej, ja również zastanawiam się nad pracą w biurze nieruchmości.
      Sama praca wydaje się ciekawa, również zaproponowano mi podstawę i
      prowizje. Także warto spróbować. Chociaż trochę boję się czasu
      pracy, tzn. wiadomo, że klienci mają czas zazwyczaj po pracy i
      trzeba będzie się dostosować... ale czy w takim razie nie ma wolnych
      wieczorów i weekendów??
      • biedrinka4 Re: praca w biurze nieruchomości 18.09.08, 12:33
        Niestety trzeba być w pełnej dyspozycji: rano, wieczór, w południe,
        w niedzielę i święta, zawsze wtedy gdy klienci właśnie mają czas i
        np. przeglądają ogłoszenia na stronach lub gazetach. Sama praca jest
        bardzo ciekawa chociaż również stresująca, trzeba być twardym :)
    • biedrinka4 Re: praca w biurze nieruchomości 18.09.08, 12:39
      Moim zdaniem powinnaś się cieszyć z takiej propozycji, ponieważ
      będąć na przyuczeniu masz stałą pensję.
      Tak wogóle to pozdrawiam pośredników informując że na Górnym Śląsku
      pensja jest zawsze najniższą krajową i prowizja 10% oczywiście
      korzystając ze swojego samochodu lub też prywatnego telefonu -
      uwierzcie wiem co mówię
      • zyga02 Re: praca w biurze nieruchomości 26.09.08, 07:39
        Dobrze, że macie jakąkolwiek podstawę. Ja pracuję w W-wie w jednej z
        największych agencji nieruchomości i podstawy nie mam żadnej, a
        tylko 25% od prowizji netto /po zdaniu wewnętrznych egzaminów/.
        Zastanawiam się nad zmianą agencji, ale podpisałam umowę o zakazie
        konkurencji po ustaniu umowy o dzieło i nie wiem, cz w ogóle już się
        w to bawić, choć nawet nieźle mi idzie.
        • maryko.m Re: praca w biurze nieruchomości 26.09.08, 14:29
          Nie wiemy oczywiście, co konkretnie podpisałeś, ale umowę o zakazie konkurencji można podpisać tylko z pracownikiem zatrudnionym na etacie (umowa o pracę). Jeśli prowadzisz własną działalność i współpracujesz z daną firmą (tu: agencją) agencja nie może zobowiązać Cię, że po ustaniu współpracy z nią nie będziesz dalej prowadził działalności gospodarczej w danej branży - to jest naruszenie wolności gospodarczej (co - masz się przekwalifikować z agenta nieruchomości na sprzedawcę detalicznego słodyczy? Absurd)

          A swoją droga - ile się teraz zarabia w nieruchomościach w Wa-wie?
          • zyga02 Re: praca w biurze nieruchomości 27.09.08, 04:04
            Mam podpisaną umowę o dzieło. Jest to umowa cywilnoprawna, a w
            takiej umowie można zawrzeć każdy warunek np. "o zakazie
            konkurencji".Firma ma dobrych prawników, zatrudnia dużo agentów,
            więc chyba nieźle taką umowę przygotowała. Ciekawa jestem czy ktoś
            zna przypadek orzeczenia Sądu w takiej sprawie?. Jeśli chodzi o
            pytanie dotyczące zarobków w W-wie to sprawa jest naprawdę
            skomplikowana. Mogę pisać tylko z "własnego podwórka", możesz nic
            nie zarobić przez kilka miesięcy i znam wiele takich osób /już
            pożegnały się z firmą/. Ci którzy pozostali zarabiają bardzo różnie
            w granicach 1500 - 4000 zł,wszystko jest bardzo "wirtualne" i
            średnią można obliczyć dopiero na koniec roku, bo co z tego, że był
            dobry jeden miesiąc jak w drugim nie ma nic i trzeba dochód
            podzielić na 2. Pozatym u mnie w firmie jest cały system dodatków.
            Sprowadza się to do tego, że gdy masz obrót to firma Ci jeszcze
            dodaje, gdy nie masz obrotu, to nie masz też żadnych bonusów od
            firmy.Taka piramida. Czy coś z tego zrozumiałeś?, a jak jest u
            Ciebie?
            • maryko.m Re: praca w biurze nieruchomości 07.10.08, 23:24
              Pewnie - w umowie można zawrzeć każdy warunek, a potem twardo dochodzić swojego
              nawet przed sądem. Jednakże w umowach zobowiązaniowych jest coś takiego, jak
              zasada ekwiwalentności wzajemnych świadczeń. Nie - równość ale właśnie
              ekwiwalentność. Czyli - obie strony muszą na takim interesie wyjść na swoje.
              Jeśli duża agencja-sieciówka ryzyko prowadzonej działalności niemalże w całości
              przerzuca na agenta, i nie zapewniając mu godziwego czy niekiedy jakiegokolwiek
              zarobku, a nawet zwrotu kosztów wiąże go jednocześnie tego typu klauzulami -
              to nie jest uczciwe. I taki zapis można próbować podważać. Bo oczywiście dobrej
              koniunktury agencja zapewnić nie może, ale na szereg innych spraw w zakresie
              działalności swojej firmy ma wpływ (a kontrahent nie ...).

              Czyli - moim skromnym zdaniem taka postawa: no sorry, zarabiasz teraz od trzech
              miesięcy 1200 brutto podstawy na umowę zlecenie, a i wcześniej nie było lepiej,
              mimo ciężkiej codziennej wielogodzinnej pracy, ale wykonywać swojego zawodu
              poza naszą firmą przez rok nie możesz, bo podpisałeś papierek, niewiele ma
              wspólnego z ekwiwalentnością świadczeń. Przy całym szacunku dla wolności
              gospodarczej.

              Pytanie, czy musimy podpisywać umowę, która jest dla nas niekorzystna? Ano może
              warto przed podpisaniem negocjować?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka