Dodaj do ulubionych

Prowizja od kupującego - za co?

29.04.09, 10:53
Mam pytanie do doświadczonych :) Za co konkretnie agencja pobiera
prowizję od kupującego? Obliczyłam, że za mieszkanie, którego kupnem
jestem zainteresowana, musiałabym zapłacić agencji ok. 7000 zł. Co
składa się na tą cenę, poza VAT? Udostępnienie mi mieszkania do
obejrzenia?
Obserwuj wątek
    • al_gon Re: Prowizja od kupującego - za co? 29.04.09, 11:28
      Czytać potrafisz? Wybierz się do biura i poproś o wzór umowy pośrednictwa i
      sprawdź, za co biorą wynagrodzenie. Skąd mamy wiedzieć, jaki zakres usług (poza
      standardowymi) oferują.
      • wrednamadzia Re: Prowizja od kupującego - za co? 29.04.09, 12:01
        Skoro część z udzielających się na tym forum to pracownicy agencji
        nieruchomości, to raczej wiedzą za co pobierają prowizję.
        Podejrzewam, że przynajmniej ten STANDARDOWY zakres usług jest łatwy
        do określenia i opisania w kilku słowach, bez wdawania się w
        szczegóły.
    • irma223 Jak pytasz - taką masz odpowiedź 29.04.09, 13:39
      wrednamadzia napisała:

      > mieszkanie, którego kupnem jestem zainteresowana, musiałabym
      > zapłacić agencji ok. 7000 zł. Co
      > składa się na tą cenę, poza VAT? Udostępnienie mi mieszkania do
      > obejrzenia?

      A skąd wiesz,że jesteś zainteresowana kupnem tego właśnie mieszkania, skoro go
      jeszcze nie oglądałaś?
      • al_gon Re: Jak pytasz - taką masz odpowiedź 29.04.09, 13:57
        irma223 napisała:
        > A skąd wiesz,że jesteś zainteresowana kupnem tego właśnie mieszkania, skoro go
        > jeszcze nie oglądałaś?

        Nie sprowadzajmy sprawy do absurdu.Kobitka sobie wyliczyła, że od kwoty za jaka
        ma zamiar kupić będzie płaciła około 7000 zł.


        I info dla wrednejmadzi. To z czego składa się usługa było już dziesiątki razy,
        jak nie setki razy, maglowane na forum. Powielanie tego moja się zwyczajnie z
        celem bo jutro ponownie ktoś o to zapyta.
      • wrednamadzia Do irma223 29.04.09, 14:20
        Obejrzałam zdjęcia zamieszczone w internecie. Na szczęście ten, kto
        je robił, przyłożył się :) Z opisu wiem mniej więcej gdzie znajduje
        się to mieszkanie, więc jeżeli właściciel jest w stanie udowodnić,
        że mieszkanie ma uregulowaną sytuację prawną i nie jest zadłużone,
        to jestem skłonna je kupić.
        • irma223 Do Wrednej-Madzi 29.04.09, 14:47
          wrednamadzia napisała:

          > Obejrzałam zdjęcia zamieszczone w internecie. Na szczęście ten, kto
          > je robił, przyłożył się :) Z opisu wiem mniej więcej gdzie znajduje
          > się to mieszkanie, więc jeżeli właściciel jest w stanie udowodnić,
          > że mieszkanie ma uregulowaną sytuację prawną i nie jest zadłużone,
          > to jestem skłonna je kupić.

          Zgłoś się do biura, które oferuje.

          Oni nie tylko umówią prezentację mieszkania, ale i znają stan prawny
          nieruchomości (mają uprawnienia do tego, by ją samodzielnie sprawdzić,
          niezależnie od tego, co mówi czy czego nie mówi właściciel), znają też
          uwarunkowania właściciela.

          Jeżeli poznają też Twoje uwarunkowania (kredyt czy gotówka, termin wprowadzenia
          itp.) to będą wiedzieli, czy jest to daję się te uwarunkowania powiązać w jedną
          transakcję czy nie. A jeśli tak - to w jaki sposób. Być może pomogą w uzyskaniu
          kredytu, a na pewno zadbają, by bank dostał wszystkie dokumenty dotyczące
          nieruchomości, jakich tylko będzie chciał. Jeżeli nieruchomość jest
          niezamieszkała, a klucze są w biurze to - o ile nieruchomość będzie oglądana
          przez rzeczoznawcę - to pośrednik będzie umawiał się z rzeczoznawcą na okazanie
          mieszkania do wyceny.

          To pośrednik zadba o to, by zostało Pani - jako jego klientce - zapewnione
          maksymalne bezpieczeństwo transakcji ponad standardowe dokumenty wymagane przez
          notariusza.

          To pośrednik umówi notariusza, dostarczy dokumenty notariuszowi odpowiednio
          wcześniej, by coś nagle niespodziewanie nie "wynikło" przy samej transakcji.

          To pośrednik przypilnuje, by żadna ze stron transakcji nie zapomniała ani o
          żadnej czynności ani o potrzebnym dokumencie ani o terminach.

          Pośrednik będzie pilnował też terminów i przekazania mieszkania.

          A jeżeli to mieszkanie z jakichś jednak przyczyn Ci się nie spodoba to pośrednik
          poszuka Ci takiego, jakie Ci się będzie jednak podobało.

          A następnie dokona wszystkiego, co powyżej.
          • quenin Re: Do Wrednej-Madzi 30.04.09, 14:39
            > To pośrednik zadba o to, by zostało Pani - jako jego klientce -
            zapewnione
            > maksymalne bezpieczeństwo transakcji ponad standardowe dokumenty
            wymagane przez
            > notariusza.

            Posrednik nie jest tutaj do niczego potrzebny. Notariusz wystarcza w
            zupełności.

            >
            > To pośrednik umówi notariusza, dostarczy dokumenty notariuszowi
            odpowiednio
            > wcześniej, by coś nagle niespodziewanie nie "wynikło" przy samej
            transakcji.

            Umówienie się z notariuszem to wykręcienie numeru telefonu. Dziecko
            to potrafi.

            >
            > To pośrednik przypilnuje, by żadna ze stron transakcji nie
            zapomniała ani o
            > żadnej czynności ani o potrzebnym dokumencie ani o terminach.

            Wszystko jest zapisane w umowie przedwstepnej u notariusza.

            >
            > Pośrednik będzie pilnował też terminów i przekazania mieszkania.
            >

            j.w.

            > A jeżeli to mieszkanie z jakichś jednak przyczyn Ci się nie
            spodoba to pośredni
            > k
            > poszuka Ci takiego, jakie Ci się będzie jednak podobało.

            hahaha.

            Banda cwaniaków biorących kasę za NIC.
            • irma223 Re: Do Wrednej-Madzi 30.04.09, 15:06
              irma223 napisała:

              > > ponad standardowe dokumenty wymagane przez notariusza.

              quenin napisał:

              > Notariusz wystarcza w zupełności.


              Może Tobie tak. Tylko potem się nie zdziw i nie pomstuj, że notariusz nie
              sprawdził jeszcze czegoś poza odpisem z KW "z ostatnich 3 miesięcy"
              przyniesionym mu przez właściciela.

              > Umówienie się z notariuszem to wykręcienie numeru telefonu.
              > Dziecko to potrafi.

              Niepełnoletni nie podpisują aktów notarialnych. Ani umów pośrednictwa.

              > Wszystko jest zapisane w umowie przedwstepnej u notariusza.

              W umowie przedwstępnej jest zapisane to, co sobie strony chcą zapisać - o ile
              nie jest to niezgodne z prawem. Jak strony czegoś nie wiedzą i nie są świadome
              skutków (braku) jakichś zapisów, to tylko do siebie samych mogą mieć potem
              pretensje - nie do notariusza. Ale do pośrednika - jeśli był przy tym - to tak.
            • decort Re: Do Wrednej-Madzi 05.05.09, 22:03
              irma i al-gon wyczerpali temat. Człowieku kim Ty jesteś? Byłym naszym klientem
              czy potencjalnym naszym zawsze any-? Po co te zionące wrogą ignorancją teksty?
              Nie raz spotkałem się u notariusza z sytuacją gdy nie zapisał istotnych dla
              stron kwestii, a one w euforii o tym zapominały lub w świetle autorytetu i
              bezpośredniego zderzenia z drugą stroną nie śmiały poruszyć. To pośrednik jest
              najbliżej swoich klientów i wie co jest dla nich ważne a co nie, poza suchymi
              paragrafami; i to pośrednik te ewentualne paragrafy rozumie oraz ich zasadność w
              danej sytuacji (klienci nie są zwykle świadomi ich znaczenia, a notariusz może
              wręcz o nich nie wiedzieć, bo stronom umyka).
              A pamiętanie o terminach i wszystkich najdrobniejszych świstkach tez jest ważne.
              Notariusz nie wpisuje w akt notarialny np. informacji o rozliczeniach za gaz,
              prąd, telefon, podatki od nieruchomości itp. A strony rzadko o tych drobiazgach
              pamiętają przy akcie.
              • decort Re: Do Wrednej-Madzi 05.05.09, 22:19
                I jeszcze jedno, jako przykład: mój klient chciał kupić mieszkanie na podstawie
                pełnomocnictwa od żony, notariusz zakwestionował to pełnomocnictwo. Klient był
                załamany bo żona wyjechała z misją do Tybetu i jest nieosiągalna, a zakup
                planowali od dawna. Przeczytałem to pełnomocnictwo - w/g mnie było OK, więc
                zadzwoniłem do kilku notariuszy - żaden nie miał wątpliwości, że jest w
                porządku. Dodam, że notariusz kwestionujący pełnomocnictwo domagał się także od
                sprzedającego zaświadczenia z US o opłaconym podatku od darowizny (sic!). Więc
                jest tak, że mój klient jest obecnie wraz żoną szczęśliwym posiadaczem
                wymarzonego mieszkania. I z pewnością, niestety, nie udziel się na tym forum.
        • al_gon wrednamadzia, czas działac! 29.04.09, 16:53
          Wybierz się do biura i powiedz, że podoba Ci się dane mieszkanie i poproś o
          umówienie na oględziny. Nie mów na wstępie, że jesteś zainteresowana kupnem.
          Wynegocjuj odpowiadającą ci prowizję dla pierwszej oglądanej nieruchomości i
          stawkę wynagrodzenia w przypadku, gdybyś szukała mieszkania dalej. Podpisz umowę
          i obejrzyj mieszkanie. Jak się zdecydujesz to spisz swoje oswiadczenie na
          papierze i zloz je w biurze (biuro pewnie ma swoje druki).

          Co do stanu prawnego. Nieważne jaki on jest. Nie jedno mieszkanie sie
          sprzedawalo z tzw ciezkimi przypadkami. Wazne aby bylo wszystkie niezbedne
          dokumenty aby ten stan uregulowac do porzadanego formatu. Nie ma sie co
          przejmowac zadluzeniem wobec spoldzielni, zarzadcy czy dostawcow mediow - nie ty
          je spowodowalas i nie obciaza ono nieruchomosci a osobe.

          Jesli jest hipoteka (nie istotne jaka) to posrednik tez wie co ma robic i jakie
          dokumentybeda potrzebne.

          Jesli do zadluzen z tytulu np. czynszu dobral sie juz komornik to tez nie ma nie
          czym przejmowac. Podczas aktu notarialnego bedzie was o jedna osobe wiecej.
          Poprostu komornik przyjdzie odebrac swoja dole.

          Ostatnio mialem mieszkanie, gdzie byl kredyt i to w dodatku nie splacany,
          wpisana babcia wlasciciela z prawem dozywocia (babcia na drugim swiecie juz
          dobrych chwil kilka), nie regulowane opłaty eksploatacyjne, gaz, prad. Pradu nie
          bylo bo nie bylo licznika. No i zeby bylo ostrzej to kupujacy brali kredyt. W
          babku pani ich postraszyla, ze to strasznie niebezpieczna sytuacja, pani w
          administracji dolozyla swoje, podpierajac sie wiedza z lat 80 ubieglego wieku.
          Kupujacy, jak sami mowili, nie spali przez trzy tygodnie, nie jedli, nie kochali
          sie...i wkurzali sie bo ja podchodzilem do calej sprawy w sposób "lajtowy" - ich
          określenie. No i sprzedajacy, nie majacy swiatla, ale majacy za to komornika na
          karku jezdzil na ryby (tego chyba najbardziej nie mogli zrozumiec). A ja ze
          standardowym dla mnie spokojem zorganizowalem dokumenty i spokojnie
          przenieslismy wlasnosc. No i notariusz tez dorzucil swoje, burczac pod nosem "oj
          ciezko dzisiaj bedzie, ciezko". "Tak, ciezko nosi sie taka gotowke po miescie" -
          slowa komornika, ktory swoje zabral z zadatku a micha mu sie cieszyla jak z
          sopotu do nowego jorku!

          Idz do biura i dzialaj a formalnosci zostaw firmie.
          • rusekklusek Re: wrednamadzia, czas działac! 13.02.10, 22:11
            :) no niby tak
    • wrednamadzia Do irma223 i al_gon 30.04.09, 09:16
      Bardzo Wam dziękuję. Właśnie o to mi chodziło. Pozdrawiam :)
    • al9 płacisz za informację 06.05.09, 08:46
      za kontakt i za adres
      i za pomoc w przeprowadzeniu transakcji
      czasem większą (w Polsce, Hiszpanii czy Wielkiej Brytani), czasem
      mnniejszą (Niemcy, Austria, Włochy)
      I pobiera za to wynagrodzenie - w większości krajów większe niż w
      Polsce. Czasem płatne tylko przez sprzedającego (za to w wysokości 4-
      7% ceny) - ale to "niepłacenie" przez kupującego jest iluzoryczne -
      przeciez opłate dla pośrednika uwzględnia cena.
      Czy wynagrodzenia pośredników są za wysokie? gdyby brać poziom
      odniesienia w wysokosci ok 3 % od kazdej ze stron - to tak. Ale 99%
      pośredników pracuje dzis na poziomie o wile niższym, jesteśmy
      skłonni negocjować wysokość wynagrodzenia nawet znacznie. I sądzę,
      że do poziomu 3 % juz nigdy nie wrócimy. (pmaiętjamy również, ze
      dobry, aktywny posrednik działa współpracując z dziesiatkami innych
      biur, często w sieci mls. To oznacza, że nieruchomości sprzedaje
      wraz z kolegami, a dla kupujących przesiewa oprócz własnych tysiące
      ofert z całego rynku - w efekcie transakcje z wynagrodzeniem od obu
      stron - zdarzają się bardzo rzadko.
      Pozdr
      al
    • codziennie Re: Prowizja od kupującego - za co? 07.05.09, 13:38
      Za to samo za co w sklepie z ciuchami płacisz 70% ceny. Tylko tu Kupujący płąci
      2-3%. Jak nie wiesz za co płacisz w sklepie z ubraniami do 70% marży to się tam
      zapytaj albo możesz chodzić nago - lato idzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka