Dodaj do ulubionych

pełnomocnik przy umowie pośrednictwa

19.06.09, 09:07
sytaucja następująca
1.osoba z rodziny właścicieli nieruchomości(małżonków) podpisała z
pośrednikiem umowę na sprzedaż nieruchomości

W umowie nigdzie nie jest napisane że osoba ta jest pełnomocnikiem
(okazało się że nie jest) do umowy nie było dołączone pełnomocnictwo
w żadnej formie(nie mówiąc o notarialnej), pełnomocnictwo takie
nigdy nie było udzielone, w umowie jedyny zapis wskazujący że
zawierający umowę nie jest włascielem to taki, że "zamawiąjący
oświadcza, że przysługuje mu prawo do rozporzadzania nieruchomością
jako "z upoważnienia"

nieruchomośc praktycznie nie jest opisana w umowie - jedyna
informacja to adres (ulica, nr) bez podania miasta, kodu, bez
podania rodzaju lokalu, tytułu prawnego, nr księgi wieczystej

po czym
2.osoba która zawarła umowę z pośrednikiem wypowiedziała umowę
agencji

3.po okresie wypowiedzenia włascieiele(sami albo przez innego
pełnomocnika) zawarli umowę z nabywcą który ma umowę z ta sama
agencja

pytanie - czy agencja oprócz prowizji od kupującego(ta bezspornie
się nalezy) może żądać równiez prowizji ze strony sprzedającego?(a
jeśli tak to od kogo - od osoby która podpisała umowę czy od
włascieli)
Obserwuj wątek
    • zegmarek Re: pełnomocnik przy umowie pośrednictwa 19.06.09, 11:41
      Trudno się wypowiedzieć jednoznacznie nie znając treści umowy. W przypadku kiedy
      umowa była sporządzona prawidłowo to pośrednik ma prawo żądać wynagrodzenia od
      osoby z , którą zawarł umowę pośrednictwa


      Koniec z anonimowością
      Marek Obtułowicz
      • al9 alandy cfaniaczki 19.06.09, 12:29
        które chcą pozbawic wynagrodzenia uczciwego przedsiębiorcę, co
        niestety może im się udać - kiedyś sie przekonają - że zła energia
        wraca i wali w łeb..
        al
        • alandy Re: alandy cfaniaczki 19.06.09, 12:53
          uczciwy przedsiębiorca nie wprowadza w błąd co do pobierania dwóch
          prowizji(czy to są wszystkie koszty transakcji? - tak), nie żąda w
          efekcie łącznie 13,5 tys + vat(16 tys.) za transakcję na 250 tys. i
          przede wszystkim zapewnia profesjonalna usługę:
          -dokładnie i rzetelnie(bez błędów) prezentuje ofertę
          -grzecznie odnosi się do klientów(potencjalnych nabywców)
          - tłumaczy dokładnie zapisy umowy
          - dochowuje nalezytej staranności przy sporządzaniu umowy,
          sprawdzaniu umocowania, księgi wieczystej itp.(tym sposobem osoba z
          ulicy może zawrzeć umowę o pośredniczenie w sprzedaży nieruchomości
          co do której nie ma żadnych praw, np. najemca, chociaz oczywistym
          jest że do transkacji w takim wypadku nie może dojść)
          -pośredniczy między stronami umowy, interesuje się sprawą,
          kontaktuje się z nimi

          • al9 a widzisz 19.06.09, 13:52
            miałem rację, że chcesz oszukać pośrednika...
            jesli uważasz, że jakość usług jest za niska - negocjuj
            prowizją z 2 stron się nie martw - to nie twoja sprawa (za to jak
            najbardziej legalna)
            nie szukaj drogi do niepłacenia
            po prostu zapłac mniej - jesli masz racje rzecz jasna - bo z twojego
            pokrętnych postów wyłania się osoba nieuczciwa :-(
            al
          • irma223 Al ma rację 19.06.09, 14:49
            alandy napisał:

            > uczciwy przedsiębiorca nie wprowadza w błąd co do pobierania dwóch
            > prowizji

            Czy w umowie pośrednictwa pośrednik oświadczył, że nie pobierze prowizji ze
            strony kupującego niezależnie od tego, kto nim będzie i w jaki sposób
            znaleziony? Nie? No to o co chodzi?

            > (czy to są wszystkie koszty transakcji? - tak)

            Czy pośrednik każe sprzedającym lub klientowi, z którym zawarł umowę
            pośrednictwa w sprzedaży coś dopłacić ponad to, co było zawarte w umowie? Nie?
            No to o co chodzi?

            > nie żąda w efekcie łącznie 13,5 tys + vat(16 tys.) za transakcję
            > na 250 tys.

            A dlaczegóżby nie? Jeśli tak było w umowie? Ach, nie było? Bo piszesz o prowizji
            od dwóch stron? A co Ciebie interesuje kieszeń kupującego - martw się o swoją!

            > i przede wszystkim zapewnia profesjonalna usługę:

            Zapewnia. Ale nie za darmo.

            > -dokładnie i rzetelnie(bez błędów) prezentuje ofertę

            A kupujący wnosił zastrzeżenia do prezentacji oferty? Chyba nie, skoro kupujący
            nie kwestionuje usługi ani prowizji.

            > -grzecznie odnosi się do klientów (potencjalnych nabywców)

            Kupujący reklamował? Nie? To o co chodzi?

            > - tłumaczy dokładnie zapisy umowy

            A coś niedokładnie wytłumaczył? Nie zrozumiałeś, że jeśli nieruchomość zostanie
            sprzedana dzięki działaniom tego pośrednika to trzeba będzie zapłacić prowizję?

            > - dochowuje nalezytej staranności przy sporządzaniu umowy,

            A nie dochował?

            > sprawdzaniu umocowania, księgi wieczystej itp.(tym sposobem osoba > z ulicy
            może zawrzeć umowę o pośredniczenie w sprzedaży
            > nieruchomości co do której nie ma żadnych praw, np. najemca,

            Oczywiście. Najemca, ciocia, kolega z pracy. Wchodzi człowiek i mówi, że ma
            nieruchomość, którą chce sprzedać. Na pytanie o dokumenty nieruchomości mówi "no
            przecież mówię, że to moje". Dokumentów (akt notarialny, odpis z KW czy
            cokolwiek - nie ma.
            Adres podaje z pamięci. Dzięki uprawnieniom ustawowym pośrednik może machnąć
            ręką na brak przygotowania takiego klienta i sprawdzić sobie
            stan prawny sam nie opowiadając się klientowi, co kiedy i w jaki sposób
            sprawdzi. Zanim zaoferuje skutecznie nieruchomość kupującemu już sam wie, kto
            tak naprawdę jest właścicielem i jak się można z nim skontaktować. Wie, czy są
            obciążenia w KW, a jeśli tak - to jakie. Itp. A klient sobie myśli, że jak nic
            sam nie powiedział to pośrednik nic nie wie.

            > chociaz oczywistym jest że do transkacji w takim wypadku nie może > dojść)

            Jeżeli właściciel nie chce sprzedać to do transakcji nie dojdzie.

            Jeśli chce, a do pośrednika wysłał ciocię, sąsiada, kumpla z pracy czy
            szwagierkę to jeśli sprzeda dzięki działaniom pośrednika to płaci prowizję
            ciocia, sąsiad, kumpel z pracy lub szwagierka.

            Właściciel jeśli jest człowiekiem uczciwym to odda cioci, sąsiadowi, kumplowi z
            pracy czy szwagierce to, co tamte osoby musiały zainwestować za swoja uczynność
            wobec właściciela.

            > -pośredniczy między stronami umowy, interesuje się sprawą,
            > kontaktuje się z nimi

            Skoro do sprzedaży w końcu doszło to jak widać pośrednik zainteresował się
            należycie i skutecznie.

            Skoro jednak strony postanowiły wyrolować pośrednika po prezentacji
            zainteresowanemu wypowiadając umowę pośrednictwa a następnie dogadując się po
            cichu za plecami pośrednika, to trudno mieć jeszcze do pośrednika o to pretensję.

            W takich wypadkach i sądy i KOZ stają po stronie pośrednika.

            Nic nie ugracie w ten sposób a jeszcze dojdą koszty sądowe i odsetki. Może wyjść
            i dwukrotność należności. Nie licząc tego, że kara typu "podwójna prowizja za
            próbę oszustwa" też jest dopuszczalna.
    • irma223 "przez innego pełnomocnika" 19.06.09, 15:19
      alandy napisał:

      > sytaucja następująca
      > 1.osoba z rodziny właścicieli nieruchomości(małżonków) podpisała z
      > pośrednikiem umowę na sprzedaż nieruchomości
      >
      > W umowie nigdzie nie jest napisane że osoba ta jest pełnomocnikiem
      > (okazało się że nie jest)

      > 3.po okresie wypowiedzenia włascieiele(sami albo przez INNEGO
      > pełnomocnika)

      Czyli jednak "osoba z rodziny jednej z właścicieli (małżonków)" była
      pełnomocnikiem, skoro piszesz, że właściciele zawarli umowę sprzedaży "sami lub
      przez INNEGO pełnomocnika", a nie "sami lub przez pełnomocnika"

      "Inny" znaczy w języku polskim "nie ten sam", czyli siostra/szwagierka "innym"
      pełnomocnikiem była.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka