Dodaj do ulubionych

przemijanie...

28.03.07, 00:42
Nieubłaganie, drobnymi kroczkami zbliża mi sie okrągła rocznica narodzin. To
taka chwila gdzie zarówno patrze w przyszłość, jak i coraz częściej w
przeszłość. Jakie mysli Was nachodzą gdy kolejny roczek w życiorysie sie
zamyka. Jakieś sukcesy, porażki, podsumowania...
Ja w tym roku zapuszcze sobie ten kawałek:
www.partia.com.pl/mp3/powietrze.mp3
i uznam za sukces to że "juz nie budze sie w pustym łóżku"

Obserwuj wątek
    • ralph123 Re: przemijanie... 28.03.07, 00:45
      A żeby nie było że jestem jakimś stetryczałym dziadkiem to nadal:
      www.youtube.com/watch?v=Psoi-97P2FU
      • w.iwo Re: przemijanie... 28.03.07, 09:02
        spoko Ralphi, kobiety mają gorzej...
        a jakbyś potrzebował towarzystwa do świętowania, to zawsze znajdziesz tu
        pokrewne dusze do szklanicy :o)
        daj znać to Cię wyściskamy :o)))
        • guayazyl1 Re: przemijanie... 28.03.07, 16:52
          parę dni temu dwa damskie gardla wydzieraly się tu w nieboglosy spiewając mi
          Sto lat. z okazji urodzin nie robię podsumowan. nie trawią mnie wyrzuty
          sumienia. nie oglaszam zadnych planow. ani kwartalnych ani trzyletnich bo wiem,
          ze skonczy się i tak na slomianym zapale.
          plynę sobie swoją jedynką bez sternika...odpycham mocnymi pchnięciami...nie
          oglądam się za siebie. wiem, ze nie zdązę ze wszystkim na czas. cieszę się tym
          co jest.
          • aretah Re: przemijanie... 28.03.07, 19:53
            czyli w razie czego, gdy będę miała urodzinowego doła, za jakiś miesiąc mam się
            do Was zgłosic na terapię?
          • narewa Re: przemijanie... 28.03.07, 20:27
            coż Wy,młodzi,wiecie o przemijaniu...Juz pół roku temu miałam baaaardzo
            okrągłe urodziny,tak ważne,że nawet dziecko ze świata z prezentami
            przyleciało..i co? przeżyłam,chociaż to podobno dla kobiety wyrok /prawie/
            ostateczny,czyli starość za progiem..
            Ale nic to..Was też to czeka..

            Rozmowa dla kobiety jest jak łyk tlenu..
            • guayazyl1 Re: przemijanie... 28.03.07, 21:46
              facet moze krytycznie oceniac swoje trwanie ale nie spotkalem zadnego, ktory
              przy okazji swoich urodzin dramatyzowalby i uzalal sie, ze przemija jego czas.
              inaczej na te sprawe patrza niektore kobiety. one bardzo bolesnie odczuwają
              starzenie sie i konfrontacje z mlodszymi od siebie. operacja plastyczna poprawi
              wygląd ale nie ma wplywu na to jacy jestesmy w srodku.
    • pole.makowe Re: przemijanie... 29.03.07, 09:47
      tekstpiosenki.emuzyka.pl/8179/9.html
      tekst piosenki Przemijamy - Sidney Polak

      Przemijamy

      (...)

      Przemijamy i taka jest prawda
      przemijamy i taki jest fakt
      umieramy a później rodzimy się
      ale inny zupełnie jest świat
      w naszych sercach jest dużo odwagi
      w naszych sercach jest radość i cierń
      zawsze chcemy być super wolni
      i po nocy witać dzień.

      Popatrz jak dziś chmury tańczą dla nas
      stresy uciekają jak z butelki gaz
      widzisz swoje życie z boku i en face
      kumasz jego sens, w fifkę wkładasz grass
      rzucasz na sztos, swój marny los
      nie wiesz co to strach, bo wiesz kim jest boss
      Boss, on w rękach trzyma los
      gdzieś tam pod sumieniem słyszysz jego głos
      to jest coś, pull
      celna strzelba, celująca pozytywem w nasze serca
      nie oszukasz siebie i nie oszukasz mnie
      to co pływa, pływać będzie reszta jest na dnie
      czujesz ból gdy ściskasz znów fałszywa rękę
      czujesz wstyd, gdy słyszysz nieszczerą piosenkę
      tak to jest, nie ma co tu kryć
      popatrz prawdzie w oczy i złap właściwą nić

      Przemijamy i taka jest prawda
      przemijamy i taki jest fakt
      umieramy a później rodzimy się
      ale inny zupełnie jest świat
      w naszych sercach jest dużo odwagi
      w naszych sercach jest radość i cierń
      zawsze chcemy być super wolni
      i po nocy witać dzień.


      (Zjednoczenie Sound System):
      Bez udawania, bez poddawania się
      przepowiadamy tak, tobie, tutaj dobry dzień
      bez udawania bez sprzedawania się
      chodźmy jedną drogą zanim nadejdzie kres
      jest czas, jest dla każdego
      zanim nadejdzie tutaj koniec widzialnego
      łap go i formuj według własnych myśli
      nikt za ciebie twojego świata tutaj nie wymyśli
      bo rewolucja to nasze umysły i serca
      przeciwko temu który nas ciągle w strach tu wkręca
      bo rewolucja to nasze umysły i serca
      przeciwko temu, który mentalnie nas przekręca
      bo rewolucja to nasze umysły i serca
      przeciwko temu który nas ciągle w strach tu wkręca
      bo rewolucja to nasze umysły i serca
      przeciwko temu, który mentalnie nas przekręca


      Przemijamy i taka jest prawda
      przemijamy i taki jest fakt
      umieramy a później rodzimy się
      ale inny zupełnie jest świat
      w naszych sercach jest dużo odwagi
      w naszych sercach jest radość i cierń
      zawsze chcemy być super wolni
      i po nocy witać dzień
      wiec wypijmy za to co nasze
      wiec wypijmy za to co nie
      uprawiajmy miłość od rana
      uprawiajmy miłość po zmierzch
      wiec wypijmy za to co mamy
      wiec wypijmy za to czego nie
      nie wiesz kiedy nadejdzie koniec
      jedno życie jedna śmierć.
    • ralphie nie liczę godzin ni lat... :) 29.03.07, 23:28
      ... to zycie mija nie ja...
      • w.iwo Re: nie liczę godzin ni lat... :) 30.03.07, 20:36
        ło matko... ledwo ze trzy dni mnie nie było, a tu proszę... wszyscy doła mają...
        to o czym ja mam pisać kochani... zabierając kobiecie możliwość ponarzekania,
        zabieracie jej jedną z ulubionych form użalania się nad sobą...
        umówmy się, że w omamach wynikających z ciągłego braku snu (wczoraj znów o 3 w
        nocy w szlafroku po ulicy chodziłam, a dziś u dentysty zasnęłam w poczekalni...
        ale czad... chyba trochę przeginam) nie zauważyłam tych utyskiwań na przemijanie
        życia...

        chyba że udowodnicie iż macie wyraźne powody do narzekania i psioczenia:
        taki konkursik... kto ma gorzej :o)
        wiem że od razu zaświeciły wam się oczy ze wzruszenia i na pewno nie
        zawiedziecie, więc czekam na przykłady z życia wzięte....
        ;o)
        • w.iwo Re: nie liczę godzin ni lat... :) 30.03.07, 20:41
          kiedy w Gdańsku wyskrobałam kaskę żeby zaszaleć w firmowym i jakże prestiżowym
          salonie fryzjerskim... beczałam przez trzy dni...
          baleyage wyszedł tak, że mnie na ulicy nie poznawali, a jak podchodzili bliżej
          to mówili "łoo matko"... więc byłam pewna że coś nie jest za dobrze, wyglądałam
          o jakieś 20 lat starsza, prawie jak z filmu narzeczona takiego pozszywanego
          monstrum... zamiast blondpasemek wyszły popielate, a zamiast bordowych
          refleksów, wyszły jakieś fioletowe... po reklamacji i poprawieniu... wyszły ...
          garściami...
          fryzjerów bardziej się boję niż dentystów...
          • guayazyl1 przemijanie... 30.03.07, 22:40
            gdyby wszyscy wrazliwi wiedzieli, ze w organizmie, niemal od momentu poczęcia,
            zachodzą procesy starzenia się i umierania olbrzymiej ilości komórek to pewno
            liczba samobojstw z tego powodu znacznie by wzrosla.
            ludzie som rozne i nic się nie poradzi, ze skladamy się takze z toksycznych
            smutasow, ktorzy widzą tylko ciemną stronę zycia. mam w rodzinie takiego
            gagatka. zmęczony jest samym faktem, ze zyje. rozmowa z gagatkiem to cięzkie
            przezycie. gazet nie czyta bo tam samo zlo. telewizji nie ogląda z tej samej
            przyczyny. z domu nie lubi wychodzic bo tam jesli nie zabiją to mogą oszukac,
            okrasc, a napewno niepotrzebnie wyda się mase pieniedzy. nawet jak mu w zyciu
            cos wyjdzie to się nie cieszy zeby nie zapeszyc, zdolowany jest więc od
            narodzin przez cale swoje smutne zycie. toksyczny smutas podobnie jak
            papierosiarz zatruwa siebie i innych.
            • w.iwo Re: przemijanie... 03.04.07, 10:26
              przed świętami przemijanie jest rzeczywiście dotkliwsze :o) niż zwykle... łupie
              w krzyżu od porządków świątecznych czy prac ogrodniczych... ogólnie kawa na
              porządku dziennym, przeciwbólowy i brak czasu ...
              pozdrawiam wszystkich... z doskoku...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka