11.08.10, 05:44
jestem i piszę, choć ciśnienie mi się nie zmienia , bo tabletkami
uregulowane.Chcicy to ja mnie mam jeno potrzeby. a co do okresu to sie nie
wypowiem,bo podobno taki "syndrom maja głównie panie", a mnie zafrapowało to
"głównie" i się zastanawiam gdzie ten chlubny wyjątek u panów?big_grin


Zapomniano dodać ,o wywracaniu kota do góry ogonem.
Obserwuj wątek
    • tropem_misia1 Re:Czy ja, Debi 11.08.10, 05:45
      jestem pierwsza w drugim etapie?
      Już?
      • debi_bebi Re:Czy ja, Debi 11.08.10, 20:02
        Tak między nami - wczoraj to Ty napisałaś post nr 60 000 na tym wątku, wcale się
        nie ścigając, i to było piękne smile
        Niestety, jeszcze nie jestem przy własnych monitorowych śmieciach, więc do
        niedzieli bywam w kratkę, ale od niedzieli to się zmieni smile
    • tropem_misia1 a tu na koniec se ryknę: 11.08.10, 06:08
      A więc jestem znów
      Na placu zabaw złamanych serc
      Jeszcze jedno doświadczenie, jeszcze jedna notatka
      We własnoręcznie napisanym pamiętniku
      I zarazem jeszcze jedno emocjonalne samobójstwo
      Przedawkowałem uczucia i dum?
      Za późno by powiedzieć, że cię kocham
      Za późno by raz jeszcze odegrać przedstawienie
      Porzucam relikwie
      Na mym wczorajszym placu zabaw

      Przegrywam na huśtawkach
      Przegrywam na karuzelach
      Przegrywam na huśtawkach
      Przegrywam na karuzelach
      Zbyt wiele, zbyt szybko, zbyt daleko by iść
      Za późno by bawić się dalej - gra jest skończona
      Gra jest skończona

      A więc jestem znów na placu zabaw
      Złamanych serc
      Przegrywam na huśtawkach,
      Przegrywam na karuzelach
      Gra jest skończona,. skończona...

      I zarazem jeszcze jedno emocjonalne samobójstwo
      Przedawkowałem uczucia i dum?
      Przegrywam na huśtawkach,
      Przegrywam na karuzelach
      Gra jest skończona

      Za późno by powiedzieć, że cię kocham
      Za późno by raz jeszcze odegrać przedstawienie
      Gra jest skończona

      Odtwarzam swoją rolę w klasycznym stylu męczennika
      Jestem bohaterem o wykrzywionym uśmiechu
      Aby wykrwawić rymy tej piosenki
      Opisać rytuały, którymi mam naprawić swe błędy
      Epitafium dla zaprzepaszczonego marzenia
      By egzorcyzmami wskrzesić niemy krzyk
      Krzyk zrodzony z cierpienia

      Nigdy nie napisałem tej miłosnej pieśni
      Słowa jakoś nigdy nie cisnęły mi się na usta
      Teraz smutny nurzam się we wspomnieniach -
      Czyżbym spoglądał przez ideał?
      Badam cienie po drugiej stronie poranka
      I badam cienie po drugiej stronie żałoby
      Obiecane wesele stało się stypą
      Obiecane wesele stało się stypą,
      Stypą, stypą...

      Głupiec zbiegły z raju
      Spojrzy przez ramię i zapłaczę
      Usiądzie i gryząc narcyzy
      Będzie powtarzał dlaczego?
      A gdy dorośniesz i opuścisz plac zabaw
      Gdzie pocałowałaś swego księcia
      I znalazłaś swoją żabę
      Przypomnij sobie błazna który pokazał ci łzy
      Przepis na łzy
      Ja schowam swój spokój na zawsze
      Gdy ty będziesz paradować w swej ślubnej sukni
      W ciszy mego wstydu
      Niemowa który nauczył się pieśni syren
      Jest już solistą w tej grze,
      Stałem się solistą w tej grze
      Lecz gra jest skończona

      Czy wciąż możesz powiedzieć, że mnie kochasz?
    • tropem_misia1 Re:aaaa, 12.08.10, 06:00
      o to się rozchodzi..Wśród wątków powodzi, nie wiedziałam ,że ustrzeliłam takie cóś.
      • debi_bebi Re:aaaa, 12.08.10, 10:05
        Nieświadomość bywa niekiedy miła smile
    • debi_bebi Re:Czy ja, Debi 12.08.10, 10:06
      Czyżby czegoś było brak ?smile
      • tropem_misia1 Re:Czy ja, Debi 12.08.10, 10:17
        To się nazywa niespodzianka. Oczywiście ta "miła".
        Bo sa tez przykre.
        • debi_bebi Re:Czy ja, Debi 12.08.10, 10:30
          Nie lubię niemiłych niespodzianek, ani jednostek niepozytywnie
          przewidywalnych, czyli takich, po których niewiele dobrego można sie
          spodziewać smile
          • tropem_misia1 Re:Czy ja, Debi 12.08.10, 11:08
            Nie można wszystkiego co be wyeliminować.Można , albo przewidzieć, albo pierś
            nadąć i na cios przygotować.
    • tropem_misia1 Re:Tym razem cisnienie mi podskoczyło 12.08.10, 11:29
      na 220.
      Nie pojmuje nakręcania przez media faktu odsłonięcia tablicy.
      A w sejmie miast o spec ustawie (powódź) pytają czemu odsłonięta i takie
      tam.Żywi czują.
      • kolczasty_nemo Re:Tym razem cisnienie mi podskoczyło 12.08.10, 12:18
        Sezon ogórkowy...

        Pierdologia wygrywa z prawdziwymi problemami/ powódź itp../.
        • tropem_misia1 Re:Tym razem cisnienie mi podskoczyło 12.08.10, 19:36
          Ja tam się na polityce nie znam, ale słuchałam wypowiedzi dziennikarza , który
          przypomniał o rozbiorach Polski , by następnie wytłumaczyć ,że to walka o
          Polskę.A inne narody śmieją się z nas pewnikiem w kułak.
          A my sami jak zwykle popełniamy "samobójstwo".
          • debi_bebi Re:Tym razem cisnienie mi podskoczyło 12.08.10, 19:57
            Przyznam, że tym razem chyba lepiej wiem, o co chodzi tym spod krzyża, niż władzom.
            Nie chce mi się o tym myśleć, ani tym bardziej komentować.
            • tropem_misia1 Re:Tym razem cisnienie mi podskoczyło 12.08.10, 20:15
              Wolę pisać o praniu i w stylu prania.
              Ale czasem wnerwię się.Wentylek ... i już dobrze.
              Mija.Jak wszystko.

              • debi_bebi Re:Tym razem cisnienie mi podskoczyło 12.08.10, 20:20
                Mnie podobnie, ale zanim minie, to krew mnie potrafi zalać.
                • tropem_misia1 Re:Tym razem cisnienie mi podskoczyło 12.08.10, 20:42
                  Wentylkiem go.Wentylkiem.
                  Dostaję słowotoku (najczęściej w realu), uwidaczniam w ten sposób swoje
                  wzburzenie. A potem luzik.
                  • debi_bebi Re:Tym razem cisnienie mi podskoczyło 12.08.10, 20:44
                    Czy przy wentylku nie powinno być takiego pokrętła do regulowania ? Tak mi się
                    coś z roweru kojarzysmile
                    • z_oddali Re:Tym razem cisnienie mi podskoczyło 12.08.10, 20:53
                      A propos roweru mnie się marzy jakiś nowy, bo stary to ledwie zipie. A wentylki
                      dobrze jest uwolnić i nie myśleć o tym wszystkim. Jechałam sobie dzisiaj przez
                      śliczne okolice, lasy, zielono, słonko świeci a w wiadomościach mówili i mówili
                      i włączyłam sobie płytę i od razu lepiej. Może dobrze też zrobić sobie wakacje
                      od informacji.
                      • debi_bebi Re:Tym razem cisnienie mi podskoczyło 12.08.10, 21:02
                        Już za niedługo uwolnię się od nich na całe 3 tygodnie. Oj, marzy mi się
                        odludzie, i to jak, ech! Ale takie odludzie cielesne, czyli żeby ich tam nie
                        było widać.
                        • z_oddali Re:Tym razem cisnienie mi podskoczyło 12.08.10, 21:06
                          Odludzie cielesne? Czy aby na pewno ?smile Może częściowo odludne przynajmniej?
                          Robię sobie takie krótkie ucieczki, a zamiast odludzia wybrałam hałas jeszcze
                          większego miasta i kupiłam bilet smile
                          • debi_bebi Re:Tym razem cisnienie mi podskoczyło 12.08.10, 21:09
                            Ja sama nie wiem, co wybrałam. Dopiero się okaże smile
                            • z_oddali Re:Tym razem cisnienie mi podskoczyło 12.08.10, 21:13
                              Nie ma to jak zdecydowanie smile Tak długo marudziłam, że w końcu nie mieli dla
                              mnie miejsca w samolocie big_grin

                              Debi, ale masz bilet w dwie strony?
                              • debi_bebi Re:Tym razem cisnienie mi podskoczyło 12.08.10, 21:22
                                No pewnie, przecież chcę wrócić smile
                                Mnie tam wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej, od kiedy mam własny azyl smile
                                • tropem_misia1 Re:Tym razem cisnienie mi podskoczyło 13.08.10, 06:16
                                  Rower, owszem..owszem.Samolot zdecydowanie odpada.
                                  Człek istota dwunożna chodzić powinien po ziemi, a przynajmniej w jej bliskości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka