23.01.11, 20:30
Z grubsza sukces to osiągnięcie zamierzonego stanu/celu w założonym czasie.
Sukces może być indywidualny lub zespołowy,może dotyczyć różnych dziedzin życia.
Sukces osobisty/ rodzina, finansowy, naukowy, sportowy itp...

Hmm, osiągnięcie sukcesu wywołuje reakcję.
Podziw / reakcja pozytywna..rzadkość/ , zazdrość/ może być pozytywna gdy mobilizuje do...pracy/, zawiść / negacja, umniejszanie, chęć zawłaszczenia, szukanie dziury w całym itp../........

Aby nie zanudzać przechodzę do sedna...
Nasi "łapkarze" to dzisiaj oprócz żużla jedyna drużyna na światowym poziomie.
"Złotka" zrobiły co mogły, siatkarze błysnęli i przygaśli, kopytkarze czas pokaże 2012 za pasem.

Nie chce mi się pisać zatem wklejam...
pl.wikipedia.org/wiki/Reprezentacja_Polski_w_pi%C5%82ce_r%C4%99cznej_m%C4%99%C5%BCczyzn
Zwracam uwagę na tabelę...
"Udział w imprezach międzynarodowych."

W czerwcu 2006r. tą "bidą z nędzą" zajął się Bogdan Wenta.
Mógł spokojnie odcinać kupony/ być trenerem klubu w Niemczech ale coś go podkusiło i zachciało mu się coś zrobić/osiągnąć sukces z reprezentacją Polski..... dziwny gość.
Mało tego , swoim "szaleństwem" zaraził kilku zawodników grających w Niemczech.
Zebrał zawodników i stworzył z Nich ....zespół.

I o dziwo wspólnie osiągnęli sukcesy.
Szok.

No ale żeby nie było, zaraz się zaczęło...
Taktyka do d...., dobór zawodników do d..., fuks, szczęście itd....

Nie znam się na piłce ręcznej, jestem tylko i aż kibicem ale..

Do q.... nędzy wiem co to jest / i potrafię docenić/ sukces i dlatego ... spokojnie czekam na Londyn a dziś bez względu na wynik na tych MŚ ....

Chapeau bas!







Obserwuj wątek
    • staruszeczka Re: Sukces... 23.01.11, 20:39
      No Kolczasty ja Cie lubię nie bez powodusmile
    • teletoobis Re: Sukces... 23.01.11, 21:08
      Trzeba z zywymi naprzod isc po zycie siegac nowe, a nie w uwiedlych laurow lisc, z uporem stroic glowe

      Nikt nie odbiera ani zespolowi, ani Bogdanowi sukcesow. Inne troche sa okolicznosci ich powstania niz przedstawione, ale mniejsza z tym. nasz legendarny trener Gorski mawial, ze niewazne co za nami, wazne co przed. Najwazniejszy mecz to ten najblizszy.

      Coz, na tych mistrzostach polacy maczyli sie z leknerami- Slowacja czy Argentyna-druzyna zlozona z ksiegowych, policjantow i urzednikow. Mecze z Szwecja i dania pokazaly, ze jestesmy bardzo slabi. Nie stanowimy wbrew temu co piszesz druzyny. To zbieranina, praktycznie od 6 lat nie zmieniana. Grupa indywidualistow o ktorch moj trener kadry majorek mawial; kazdy ch...j na swoj stroj.

      zaczelismy od Bieleckiego, ktorego zawsze krytykowalem. Dla mnie to jezdziec bez glowy, bez boiskowej inteligencji, z jednym atutem- rzutem. Niestety bramkarze na calym swiecie maja juz go rozpisanego. On z uporem naniaka woli raczej dziure w bramkarzu zrobic, niz zmienic rog bramki. Gra egoistycznie- skrzydlowy przy nim w ogole sobie nie pogra. Zachwycasz sie nim, bo rzuca np 6 bramek..... jak sie rzuca 25 razy, to zdobywa sie ich 6- tyle ze 9 razu idzie latwa kontra. To tak, jakby Malyszowi za zaslugi pozwalac w konkursie skakac 20 razy, ale oceniac tylko jego 2 najlepsze skoki. Poza tym Bielecki na braki techniczne, glupieje, kiedy przeciwnik zachowa sie niestandardowo- popelnia blad krokow, lub oddaje pile na przechwyt.

      Nie mam czego zazdroscic tym pilkarza. ja te droga mam za soba. Mge jednak okiem eksperta osadzic wartosc tak druzyny, jak kazdego zawodnika z osobna, czy wyczuc bledy taktyczne.
      Nie bede tu anudzal detalami- niewidocznymi dla laika, ale walacymi po oczach kazdego, kto na handballu sie zna.
      dla tych chlopakow ten turniej byl najwazniejszym od 2 lat. daja dupy z malymi pozytywnymi wyjatkami. Obrosli w piorka, sodowka wali w czache, a kazdy z nich na sie za boga.

      Tak- dla mnie niewybaczalnym bledem jest trzymanie sie Bieleckiego. Najslabszego naszego zawodnika w tym turnieju. Faceta, ktory przegral nam walke o medal.
      A wszystko zaczelo sie od tego, ze ktos probowal mi cos powiedziec o Bieleckim posilkujac sie rzuconymi przez niego 6 bramkami slabiutkeij Skowacji.

      Rozpisalem sie, koncze, bo zaczyna sie II odslona kolejnej kompromitacji- tym razem z Serbami
      • kolczasty_nemo Re: Sukces... 23.01.11, 21:56
        > A wszystko zaczelo sie od tego, ze ktos probowal mi cos powiedziec o Bieleckim
        > posilkujac sie rzuconymi przez niego 6 bramkami slabiutkeij Skowacji.

        To było pytanie.
        Szczególnie mnie interesowało Twoje zdanie na Jego temat w kontekście tego co przeszedł.

        Zapewne też miałeś kontuzje i sporo wiesz na temat powrotu do zdrowia i gry.
        Z tego co czytałem to Bielecki niespodziewanie szybko wrócił do zdrowia i gry.. na wysokim poziomie ..przynajmniej w klubie.
        • teletoobis Re: Sukces... 23.01.11, 22:09
          Alez za to to ja go naprawde podziwiam. Akurat ta kontuzja mogla zalamac przede wszystkim psychicznie. ( Nota bene na forum sport masz moje komentarze do wydarzen pisane innym jezykiem, z wdawaniem sie w szczegoly i zawijasy techniczno taktyczne, czego nie chce robic na forum niespecjalistycznym)
          Wracajac do Bieleckiego. On po prostu nie jest jeszcze gotowy do gry w reprezentacji, przynajmniej nie jako zawodnik podstawowy. W klubie to co innego- tam cala gra- zagrywki, ustawienia itp sa pod niego. Druzyna wypracowuje mu czyste pozycje i on ma tylko przyp....c.
          Kadra to co innego. Raz ze gra sie przeciwko o wiele lepszym druzynom, dwa- dopracowanie zagrywek, to lata cwiczen po 50-60 razy w ciagu treningu. W klubie on schodzi do obrony, w repr nie. To dodatkowe obciazenie. Poza tym kontuzja na pewno niie zniwelowala u niego starych wad: rzucania z nieprzygotowanych pozycji, rzucania dokladnie w ten sam rog bramki, brakow technicznych.
          Reasumujac- podziwiam jako czlowieka, ze potrafil i sie nie zlamal, nie powazam jako lewego rozgywajacego druzyny narodowej ( ok- rozgrywajacego wychodzacego w pierwszym skladzie)

          P.S. wiesz kto dzis wygral? Nie, Polacy nie wygrali. To przegrali Serbowie. W otatnik meczu rozwalilismy ich 35-23, dzis wymeczone zwyciestwo w bardzo kiepskim stylu. Wiem, ze laik przezyl dramaturgie i cieszy zwyciestwo. Mnie martwi cala masa bledow indywidualnych. male plusy tez byly- dluzsze rozgrywanie polki, gra ze skrzydlowymi ( czego wczesniej nie bylo) co zaowocowalo bramkami Tłuka i Jurasika ( w koncu).
          Na Olimpiade w Londynie bedzie potrzeba swiezej krwi. I tu zaczyna sie temat. Po raz kolejny w Polsce zmarnowalismy sukces. Kiedy ostatnio w TV widziales jakis mecz handballu? Nie popularyzuje sie dyscypliny, wiec nie ma narybku. Ale jak powiedzialem, to temat na inna rozmowe
      • staruszeczka Re: Sukces... 23.01.11, 22:00
        Tubiś
        a tak z czytej babskiej ciekawości
        ile bramek rzuciłeś dla reprezentacji?smile
        • teletoobis Re: Sukces... 23.01.11, 22:11
          Nie pamiietam... poza tym ja grajem jako srodkowy rozgrywajacy. Z innymi zadaniami na boisku. W kraju raz mialem tytul krola strzelcow w Mistrzostwach Polski. Ale dyplom za to osiagniecie juz schowalem do piwnicy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka