tropem_misia1 03.09.12, 05:58 Dobrze,że nie idę do szkoły................ Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
debi_bebi Re: Pocieszka. 03.09.12, 06:07 Tropciu! Jak dobrze, że o tym pomyślałaś! Zaraz mi się lepiej zrobiło Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Pocieszka. 03.09.12, 06:23 )) Dobrze,że i Ty doznałaś pocieszenia. Co poniektórzy woleliby do szkoły miast do pracy)) Odpowiedz Link
leziox Re: Pocieszka. 03.09.12, 07:59 A mnie sie do szkoly nie chce i do pracy tez nie. Wole siedziec na melynie. Odpowiedz Link
1milky.way Re: Pocieszka. 03.09.12, 13:32 Tropciu A jak "idą" do szkoły i do pracusi to co wtedy ? Z sympatii i nie wiem czego jeszcze, do tematu opinii. Znam takie powiedzenie Pana, którego cenię: "Z każdym rokiem coraz więcej osób może mnie w nosek pocałować" Może wziąć z tego przykład ? Odpowiedz Link
leziox Re: Pocieszka. 03.09.12, 14:20 W tym powiedzeniu to nie byl nosek do pocalowania. Odpowiedz Link
1milky.way Re: Pocieszka. 03.09.12, 14:55 Być może, być może. Gdy mam coś do przemyślenia, siadam jak za dziecięcych lat na stole kuchennym obok Mamy i odpływam myślą. To moja prywatność. Pozdrowienia z sosnowego stołu Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: sie wnerwiłam 03.09.12, 15:55 splułam własny telefon ziejąc ogniem. Tepsa wmawia mi,że umowę z nimi podpisałam na czas określony. a ja , jako żywo spuszczałam ich po sznurku przy każdej rozmowie tel. wynikło to z moich umiejętności niepodejmowania decyzji tak mam i już zmieniłam operatora na UPC i teraz tepsa żąda forsy za zerwanie umowy na czas określony( na czas nieokreślony - nie ma żadnych kosztów) wiem,że rozmowy są nagrywane jadę do punktu usług jutro tylko jeszcze nie wiem komu wyrwać jelitko dawno takiej trzęsionki nie dostałam na dodatek na mój koszt rżnęli głupa przetrzymywali mnie w nieskończoność przy telefonie ( mam czekać- sprawdzą) włączając kretyńską muzyczkę na koniec mieli sprzeczne zeznania: jeden konsulat potwierdził umowę na czas określony grożąc kara finansową ( umowa doszła do mnie w formie listu) , drugi oznajmił ,że mam umowę na czas nieokreślony santa jeszcze dyszę, jeszcze mi nie przeszło Odpowiedz Link
leziox Re: sie wnerwiłam 03.09.12, 17:05 Ale nerwy moge zrozumiec w tym przypadku,tylko ze to zdrowia szkoda na to wszystko. Pojsc,wyjasnic osobiscie i juz.Opitolic mozna. Odpowiedz Link
debi_bebi Re: sie wnerwiłam 03.09.12, 19:09 Zajrzeć pierw we własne papiery, czyli zawartą umowę. I jak się okaże, że było, jak mówisz, to wtedy opierdolić, powyrywać, albo co chcieć, to zrobić. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: sie wnerwiłam 03.09.12, 19:21 Tatuś mi dobrze doradził. Chciałam przenieść numer tel. z Orange do UPC, ale teraz wysłałam maila by mi numeru nie przenosili. Mam 240 min za darmo Tepsie wyrwę telefon. albo będę korzystać z tych 120 darmowych minut i ani sekundy dłużej. a swoja droga jutro jadę do nich z mordem w oczach Odpowiedz Link
girl_32 Re: sie wnerwiłam 03.09.12, 22:05 Musisz być czujna,mnie wmawiali,że żadnego listu (poleconego) o zerwanie umowy nie dostali a on był za potwierdzeniem umowy. Cwaniaki grają na zwłokę. Na dodatek głupie gadanie,że nagrywają rozmowy. Okazuje się,że nagrywają owszem ale co którąś i akurat Twojej nie nagrali. Stary numer! Nie daj się walcz Odpowiedz Link
debi_bebi Re: sie wnerwiłam 03.09.12, 22:09 Przepraszam, ale w końcu na czym stoisz? P.S. Dawno temu nawiałam z internetem z ówczesnej TP S.A. do Aster (teraz UPC) .Jakiś czas temu przeniosłam tak samo telefon. Już nie pamiętam, dlaczego, chyba miałam dosyć ich coraz droższych promocji i bałaganu. Nie lubię ex-monopolistów. Chętnie nawiałabym z prądem z RWE po tym, jak w biały dzień chcieli mnie oszukać na rachunku na jakieś 700 zł. Pół roku trwało, zanim zdołałam im wykazać, że się omylili, ale odzyskałam pieniądze. Sprawdzam teraz skrupulatnie faktury od nich. Nawieję, jak ceny u konkurencji zrobia się rzeczywiście konkurencyjne. Na razie, niestety, nie są. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: sie wnerwiłam 04.09.12, 05:36 Dziś idę do tepsy , sie dowiem co i jak na oczy nie na uszy Odpowiedz Link
debi_bebi Re: sie wnerwiłam 04.09.12, 05:52 Życzę powodzenia w niezapienieniu. Mnie historia z RWE przyprawiła 2 razy o atak niemal furii, kiedy mi usiłowali wmawiać, że jestem idiotka i widzę co innego, niz jest napisane w ich własnym protokole. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: sie wnerwiłam 04.09.12, 06:06 ja jestem niespotykanie spokojny człowiek dlatego jak wpadnę w furię ludzie są w szoku a furia moja zimna , a straszna)) tak se cedzę półgębkiem a blada jestem jak trup ( opis oglądających) jak już gębkiem całym sie drę to tylko pół furii Odpowiedz Link
1milky.way Re: sie wnerwiłam 04.09.12, 10:26 Najpierw zrobić coś miłego dla siebie Tropciu, później walka o swoje. Mnie pani w wieku matuzalemowym z banku słodko namawiała na pakiet ubezpieczeniowy na wypadek i tutaj cała lista. Z wrodzonej cierpliwości do czasu, aż mnie nie zaleje zimy pot powiedzmy cierpliwie wysłuchałam co ma do powiedzenia, przy podziwie osoby siedzącej obok. Co było najśmieszniejsze, na wypadek zalania, spalenia, kapiącego kranu i wszelakiej maści spraw spadających jak grom z jasnego nieba, bank ma w swoich "zbiorach" fachowców od naprawiania takich szkód. Mówię tej pani, że nie mam potrzeby, ubezpieczenie jest, lecz namolna kobieta wygłasza dalej swoje tyrady, więc, aby grzecznie zakończyć rozmowę, która to była tak samo nagrywana, powiedziałam, że bardzo jej dziękuję za tak szczegółowe wyłuszczenie propozycji nie do odrzucenie, lecz jak na razie, anie nie wybieram się na drugi świat, a jak mnie zaleje, to sama potrafię wymalować, bez pomocy osób trzecich, nie mówiąc, że wszystkie farby itp. trzeba kupić. Była tak niezwykle miła, że życzyłam wspaniałego wieczoru. Ostatnio zmieniałam kablówkę. Przyszedł pan z ogromnym poślizgiem z upc i na dodatek rozsypał z dekodera kulki, które są do pochłaniania wilgoci. A ponieważ to był dzień urodzin mamy i spieszyłam się, więc mord w oczach miałam ukryty. Przez niego musiałam odłożyć na drugi dzień wyjazd. Cierpliwie czekałam, niech się rozłoży z klamotami, przecież to fachowiec jakich mało, ale jak rozsypał całą zawartość kulek nie wytrzymałam palnęłam; niech żyje zręczność. Jak wiadomo mają za wszystko płacone nie tylko w tpsa, w innych firmach dla ludności również, lecz na każdego spada obowiązek wyjaśniania za niekompetencję tychże osób. Jedyny sposób, odrobina cierpliwości, potem przystąpić do wyjaśnienia swoich racji Raz zagotowałam, zionęłam ogniem w czystej postaci. Mam kremowy wypoczynek. Cudny, delikatny i w dodatku ściąga się całe nakrycie, drugie na zmianę beżowe. Bojąc się, że go piorąc zdeformuję zaniosłam do czyszczenia. Oczywiście pieniążki od razu trzeba zapłacić. Zaproponowane czyszczenie chemiczne jak na karteluszku materiału było napisane. Po tygodniu odbiór, okejka. Zachodzę, niestety nie da rady chemicznie, plamy zostały, trzeba spróbować wodą. Faktycznie gorsze było po czyszczeniu niż przed. Następny tydzień czekam. Telefon, gotowe do odbioru, delikatne plamki jednak nie do usunięcia. Trudno, jakoś to przeżyję, tylko szkoda moje ulubione nakrycie. Posłałam pociechę, nie mogłam iść osobiście. W domu jak zobaczyłam co niechlujstwo potrafiło zrobić, przepraszam krew mnie zalała. Wyczyścili połowę (to się rozpina na dwie części) jedną grubą boczną poduszkę i jedna malutką pod plecy. Tzn. wyczyściły połowę (tam są same kobiety), drugą natomiast to zbytek łaski. Nic nie pozostało tylko chwycić za telefon i powiedzieć co sadzę o takim oszukiwaniu w biały dzień. Nie zażądałam zwrotu pieniędzy. Tylko, że już nigdy nie zaniosę tam nic, oraz rozpowiem, że to niesubordynacja i czystej rasy lenistwo. Sama to wyprałam w automacie po trochu, za duże na raz. Lśniące i pachnące bez łaski i kłaniania się komuś kto do pracy przychodzi po to aby się opieprzać. Walczyć o swoje zawsze należy. Niekiedy lepszym rozwiązaniem jest pozbawianie takich punktów usługowych dobrej marki niż bezsensowne użeranie się. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: sie wnerwiłam 04.09.12, 18:26 Czyli.....każdy ma kontakt z takimi tam a jeśli o ubezpieczenia to przegrałam z kretesem(:, a było to u mnie w pracy zlało nas bo była dziura na trasie a dziura była bo taka terakota od mrozu popękała to zadzwoniła : poskarżyłam się , przyjechał taki pan cyknął zdjęcia a potem potem przyszła odpowiedź: nic nie zapłacą bo od deszczu nie jesteśmy ubezpieczeni od śniegu tak ale od deszczu nie nie będę zgłębiać różnicy między deszczem , a śniegiem Odpowiedz Link
debi_bebi Re: sie wnerwiłam 04.09.12, 20:19 A co z tepsą? Miałaś okazje zapienić się i wkurzyć wedle scenariusza? Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: sie wnerwiłam 04.09.12, 20:25 nie miałam sumienia akurat dziewczyna jest najmniej winna tak s siedzi za stolikiem i sie stara gmerając w kompie przyjęła reklamację którą poradziła mi złożyć jutro idę do UPC Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: zaraz zwymiotuję: 04.09.12, 20:52 Patrzcie co znalazłam : Co prawda ja też znam przypadek z Orange, w którym pisemna umowa zawierała co innego niż obiecywał konsultant, ale ta umowa nie została oficjalnie zawarta przez usługobiorcę. Co nie oznacza, że nie została zawarta przez Orange, ot tak dziwacznie wyszło, że nie wiadomo kto ją podpisał zamiast usługobiorcy Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: zaraz zwymiotuję: 04.09.12, 20:52 Byłem dzisiaj u rzecznika praw konsumenta, przedstawiłem całą sytua cję i poradził zgłosić sprawę na policję jako oszustwo. Nie doszedł em nawet na komisariat i otrzymałem telefon z BOK orange o pozytywnym rozpatrzeniu reklamacji. Wystarczył telefon rzecznika do tej firemki i reklamację rozpatrzyli pozytywnie w 15 minut. Odpowiedz Link
debi_bebi Re: zaraz zwymiotuję: 05.09.12, 05:58 Oni przyzwyczaili się przez lata monopolu na usługi, że ich nikt nie ruszy, i że mało który konsument zechce zawalczyć o swoje. Na tym jadą i wygrywaja, naciągajac ludzi na pieniadze, które im się nie należą. A co do ich rzetelności- mówię tu głównie o ich handlowcach, to jest jedna wielka makabra. Jest wśród nich wielu, co sprzedają , a raczej wciskają klientom produkty, byle wcisnąć. Co ich obchodzą potrzeby klienta? Maja premię za wciśnięcie, a nie za zadowolonego klienta. Odpowiedz Link
debi_bebi Re: sie wnerwiłam 04.09.12, 20:54 To i tak po ludzku i życzliwie potraktowała. Mnie w RWE na siłę udowadniano, jak poszłam wyjaśnić sprawę, że się mylę. I w ogóle, co ja chcę. Żadnego zawahania. Wiesz jak to jest, gdy w żywe oczy usiłują z ciebie zrobić idiotkę, wykręcajac kota ogonem, jak tylko sie da, byle tylko wyszło na ich? Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: sie wnerwiłam 04.09.12, 21:01 tak ,tak to odebrałam ,była pełna zrozumienia dla mnie obleciałam różne fora , ludzie maja masę kłopotów z tym operatorem nie wiem czy na koniec nie wyląduję na placu Szczepańskim w biurze Ochrony Praw Konsumenckich Jak dłubałam na stronie Orange jest tam numer telefonu ,gdzie należy dzwonić w sprawie oszustw( innych operatorów oczywista) Normalnie korci mnie by tam zadzwonić i zgłosić oszustwo orange.. Może jutro to zrobię Odpowiedz Link
anus-hka Re: Pocieszka. 10.09.12, 19:41 a ja tam bym chciała sie wrócic...moze zmieniłabym zawód na O! policjantaka i zostałoby mi tylko 5 lat do emerytury!!! Odpowiedz Link