leziox
01.06.13, 14:19
MAJ J...NY!
Deszcz pada, deszcz pada wiosenny
Pada na głowę, wpada do gęby
Stuka o kurtkę, o buty wali
Rety narodzie! Co będzie dali?!
Trawa zmoczona, krzaki niemiłe
Winka nie piję, chociaż mam siłę
Oraz oskomę, w krzaczory wkroczyć
Po co mam jednak spodnie tam moczyć ?
Pada deszcz, pada ciągle wiosenny
Pada na uszy, dzwoni o zęby
Co ciągle dzwonią od ciepła tego
Super miesiąca, hej-majowego!
Gdybyś się wściekał, dostał amoku
Gdybys z bejsbolem leciał gdzieś w tłoku
Nic nie pomoże atak wścieklizy
Na zostawione przez ten maj blizny
Miłosne życie leży i kwiczy
Nie ma bzykanka, ni żadnej piczy
Chętnej jak zwykle pobyć w krzaczorach
Samogwałt mnie został, nie orgazm w amorach
Deszcz pada nadal, deszczyk wiosenny
Stuka do duszy, siedzi w jej głębi
Za oknem szaro, tylko się zrzygać
Lecz za leniwym, aby to zmywać
Wilgoć, stęchlizna, pleśń i kałuże
Chyba się jeszcze zanosi na burzę
Cóż by innego, by zgnoić człeka
Potop nadchodzi, zaś arka czeka
W knajpie się znajdę, tam zamustruję
Na W(arkę) zimną, jej zapach czuję
Będę tam pływał aż przyjdzie Slońce
Na kacu wyjdę w niebo gorące
Ale tymczasem znów w mordę leje
Ludzie! Niedobrze coś tu się dzieje
Mokry do pracy, gdy wracasz z pracy
Kurwa! Jak długo tak można,rodacy!
THE END
Copyright by Leziox