kqsh
11.08.13, 12:55
Pamiętam jak mi się swego czasu oberwało, za użycie nazwy "płemieł" w stosunku do rządzącego Polską piłkarzyka, chociaż z dowcipnego określenia "kaczafi" można się było tutaj zaśmiewać do rozpuku, a tu proszę, okazuje się że "Auslaufmodel" niejaki pan Tusk, w stylu prawdziwego państwowca i "premiera wszystkich Polaków" pozwala sobie na pośmiechujki z "semantycznie dość znaczącego" nazwiska "nieznanego mu bliżej" urzędnika państwowego i grozi wyrzuceniem tego "Pisiora", czy raczej "Pisioła" z ministerstwa Sienkiewicza...
Jaki kulturalny i obeznany w literaturze ten pan "płemieł", prawda?
BTW. Wajcha wydaje się ostatecznie przełożona, skoro w tygodniku premierowego "pluszaka" takie kompromitujące Tuska "podsłuchy" się publikuje i to jeszcze przed ogłoszeniem wyników tzw. "wyborów" szefa Partii Miłości...
No cóż, chyba powoli zaczyna obowiązywać zasada "wszystkie szczury na pokład!", a paniczne przygotowywanie kozła ofiarnego w kręgach postkomuszych służb specjalnych postępuje pełną parą... ;)