Dodaj do ulubionych

Moja melina

15.05.15, 13:28
Moja melina to warszawska Wola. To kamienice wybudowane krótko po wojnie to szemrane mieszane towarzycho gdzie kapuś i akowiec byli za pan brat bo nie wiedzieli kto zacz smile ale to było do czasu bo przyszedł i był odsiew qrestwa od ziarna. My oczywiście to ta melina. Nie kolegowaliśmy się z czerwonymi tylko sztamę trzymaliśmy scyzorykami graliśmy w wyścig zawsze ze sobą. To był nasza melina nasza paczka. Melina gorzelniana to była inna paka i inna bajka. Tu łachudra z miasta nie dostał flaszka nawet jakby górką płacił a swojak dostawał nawet litra na krzywy ryj. Taka była Wola tak było na mojej kochanej wolskiej melinie smile
Obserwuj wątek
    • czarek_sz Re: Moja melina 15.05.15, 13:52
      Cd o melinie. w fabryce też handlowano. Kto handlował ? kapusie handlowali o czym przekonałem się po czasie. Pozwolono im handlować pod warunkiem że będą kapować. Był gość od którego brałem gorzałem /kupowałem za lichwę/ a który jak później okazało się był pierdolonym kapusiem. Po 89 tym został wice przewodniczącym Solidarności ci co działali w podziemiu poszli qut. Ale o melinie bo one nieśmiertelne i nie podatne na zawirowania polityczne. Niedawno pojechałem na Karolkową. Z kolesiem z Waryńszczaka. Zbyniu walniemy fikołka w Pekinie zapytałem ? piszę się zagęgał smile Pekin to tyły Waryńskiego bo nie każdy wie. Spotkaliśmy się i.......i. Wypiliśmy litra ale nie z meliny bo wszystko tam zdechło tylko wódkę kupioną w monopolce na Towarowej przy Złotej - na melinie qżwa smile na razie bo zmęczony jestem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka