leziox
06.03.16, 11:46
To niby błaha sprawa, ale bulwersująca mnie od lat.
Smieciarze.
Np. tacy w marketach. Idzie się po wózeczek zakupowy. Zwalnia się go z łańcucha i oczywiście... W wózeczku paragon albo kilka po poprzednich użytkownikach. Klnąc wywalam do kosza.
Po skończonych zakupach idę pakować. Masa śmieci w miejscu gdzie pakują zakupy inni. Lub w garażu. Jakieś kartony po wypakowanych z nich rzeczach aby zajmowały mniej miejsca. Kartony wywalone byle gdzie, nie w miejscu na to przeznaczonym. Czy naprawdę potrzeba tyle trudu aby zanieść swoje śmieci tam gdzie się je wyrzuca? Bo personel ma to zrobić? Personel ma wystarczająco dużo do zrobienia, ale śmieciarze nie potrafią tego jakoś zrozumieć. Przy tym wszyscy narzekają że brudno.
Gdyby tak każdy zaczął od siebie miast narzekać, wyglądałoby to zupełnie inaczej.