Dodaj do ulubionych

Smieciarze

06.03.16, 11:46
To niby błaha sprawa, ale bulwersująca mnie od lat.
Smieciarze.
Np. tacy w marketach. Idzie się po wózeczek zakupowy. Zwalnia się go z łańcucha i oczywiście... W wózeczku paragon albo kilka po poprzednich użytkownikach. Klnąc wywalam do kosza.
Po skończonych zakupach idę pakować. Masa śmieci w miejscu gdzie pakują zakupy inni. Lub w garażu. Jakieś kartony po wypakowanych z nich rzeczach aby zajmowały mniej miejsca. Kartony wywalone byle gdzie, nie w miejscu na to przeznaczonym. Czy naprawdę potrzeba tyle trudu aby zanieść swoje śmieci tam gdzie się je wyrzuca? Bo personel ma to zrobić? Personel ma wystarczająco dużo do zrobienia, ale śmieciarze nie potrafią tego jakoś zrozumieć. Przy tym wszyscy narzekają że brudno.
Gdyby tak każdy zaczął od siebie miast narzekać, wyglądałoby to zupełnie inaczej.
Obserwuj wątek
    • rudka-a Re: Smieciarze 06.03.16, 12:05
      Otóż to!...wiele razy tak było, że biore wózeczek, koszyczek, a na dnie paragon, rozdarty woreczek foliowy i gazetki ze sklepu z reklamami....to po jasnego czorta bierze, skoro nie ma zamiaru tego ze sobą zabrać? nikt do ręki nie wciska, leżą sobie przy kasach...ludzie narzekają na bajzel, ale przecież sami go robią...
      zbieram za soba paragony, śmieci....nie tylko w sklepie, w lesie, nad rzeką....przywoże do domu...
      ale to, co widze w lasach, czasem w parku, to przyprawia o zawrót głowy...zeżre, wypije i w krzaki...pod krzaczka...to zależy, jak sie tam komu chce upchać śmieci...
      i wywalanie kiepów przez okno...przez kierowców...pali, to niech sobie do popielniczki wsadzi..
      w ubiegłym roku - dwupasmówka..ja na jednym pasie, baba na drugim, szyba opuszczona, baba ruszyła, a ze był wiaterek, to mi ten kiep do auta wpadł...bo skonczyła palić i sru na ulicę...dopadłam babe na następnych światłach..mam nadzieję, że drugi raz się babsztyl zastanowi...u siebie niech na siedzenia wrzuca...ja mietowych papierosów nie palę smile) bom jej tego kiepa do rąk dała smile)
      • leziox Re: Smieciarze 06.03.16, 12:13
        No to można długo gadać. Zacząłem od śmiecenia w sklepach ale to co się wyrabia w lasach to jest inna historia i dosyć wkurwiająca. Leśnicy zaczęli już instalować w lasach kamery, aby takich śmieciarzy dopaść, no ale raz że nie wszędzie te kamery są a dwa że same kamery nic nie poradzą na to, jeżeli świadomość ludzka jest jeszcze gdzieś w zamierzchłej przeszłości, w czworakach czy gdzieś u chamów dowolnego pokroju.
        • czarek_sz Re: Smieciarze 06.03.16, 12:20
          Niestety ale w Polsce nie ma wolnego zakątka aby człowiek nie potknął się o jakąś pustą flaszkę plastikową bądź szklaną czy też inny karton że o różnych wyrobach foliowych, gruzu czy zużytym sprzęcie agd i rtv walającym się po lasach nie wspomnę. Wszystko to sru do lasu wyrzucają, podludzie bo czy takich sukinsynów można nazwać ludźmi ?
        • rudka-a Re: Smieciarze 06.03.16, 12:24
          Jednego nie rozumiem..jakie to tez ludzie mają myslenie.....skoro załaduje już starą pralkę, czy krzesło, to nie moze wywieźć na wysypisko, na złom, gdzie dostanie jeszcze pare groszy na piwa, tylko wiezie do lasu?. Przecież nie ma już tak zacofanych wsi, gdzie diabeł mówi dobranoc....wszędzie jest zbiórka przedmiotów wielkogabarytowch, pojemniki na odpady są obowiązkowe...można wystawic stare jeboto, szafę, opony, ile się chce i ma...zabiorą bez problemu...
          produkujemy coraz wiecej smieci...i kiedyś w nich w koncu utoniemy..
    • to_ja_pisze Re: Smieciarze 06.03.16, 20:10
      Ludzie nie czują się odpowiedzialni za siebie tam gdzie pojawia się odpowiedzialność zbiorowa.
      Skoro wszyscy syfią to jeden z drugiem uważa, że może robić tak samo..
      • leziox Re: Smieciarze 06.03.16, 20:48
        Ale kwestia nie leży przecież w tym, czy wolno śmiecić czy nie wolno, tylko w tym, że jeśli każdemu przeszkadzają śmieci, to dlaczego śmiecą sami?
        Schizofrenia jakaś?
        • to_ja_pisze Re: Smieciarze 06.03.16, 20:53
          Wydaje mi się, że to tak działa. Jakby było wiadomo, że np. Leziu K. rzucił papierek na ziemię to działanie byłoby przypisane do Lezia, a nie do stada anonimowych brudasów. W takim przypadku Leziu. K. tak łatwo nie rzuci papierka bo się będzie musiał nad tym zastanowić.
          • leziox Re: Smieciarze 06.03.16, 21:18
            Nie odpowiadam za Lezia K.
            Osobiście nie rzucam papierków na ziemię, nawet tych od zjedzonego cukierka, tylko zostawiam w kieszeni i wywalam do najbliższego kosza na śmieci, lub wlokę odpadki z turystyki do domu jeśli takowego śmietnika nie ma na łonie natury. To i tak nic nie waży, a w domu dodatkowo można to posortować. Niech tam śmieciarze nazywają mnie głupkiem, bo przecież niby nikt tak nie robi. Np ale ja robię, nie dla chwalenia się tutaj ale dla własnej satysfakcji i umiłowania porządku.
            • to_ja_pisze Re: Smieciarze 06.03.16, 21:22
              Leziu jesteś pedantem?
              • leziox Re: Smieciarze 06.03.16, 22:42
                A co ma do rzeczy to, kim lub jaki jestem?
                Lubię porządek, ale bez przesady.
                Są rzeczy które po prostu powinno się robić,które powinny po prostu być.
                W powodzi wszechobecnego syfu, tak tego rzeczywistego i mentalnego, który to syf nas otacza, powinny być miejsca piękne.
                Stworzone przez ludzi dla ludzi.
                Bo natura już się dla nas dawno temu postarała.
    • anus-hka Re: Smieciarze 06.03.16, 21:56
      "chcesz naprawiać świat to zacznij od siebie"...to chyba tyczy się każdego aspektu tzw życia na tej planecie...kwestii śmiecenia też....jesli w związku z tym, że chcę aby było wokoło mnie czysto będą nazywać mnie pedantką no to ok jestem pedantka ponieważ nie lubię śmiecić i nie lubię ludzi, którzy śmieca
      • to_ja_pisze Re: Smieciarze 06.03.16, 22:47
        pomiędzy byciem pedantką, a zwykłą świnią która rzuca papierkami gdzie popadnie jest całą gama odcieniwink
        • leziox Re: Smieciarze 06.03.16, 23:00
          No ale i tak jakoś nigdy nie słyszałem powiedzenia że ktoś może zostać pedantycznym śmieciarzem, natomiast biednych świń nie będziemy tu przecież obrażać...
          smile
          • anus-hka Re: Smieciarze 06.03.16, 23:04
            ...zdaje mi się, ze termin "pedantyczna świnia" gdzies mi się obił o uszysmile
            • leziox Re: Smieciarze 06.03.16, 23:09
              Można powiedzieć jeszcze inaczej, w zależności np. od płci etc.
              Zależy co komu przeszkadza, ale śmieciarzowi pedant na pewno będzie przeszkadzać i vice versa.
            • to_ja_pisze Re: Smieciarze 06.03.16, 23:10
              czyli pedantyczny facet? smile

              anus-hka napisała:

              > ...zdaje mi się, ze termin "pedantyczna świnia" gdzies mi się obił o uszysmile
              • leziox Re: Smieciarze 06.03.16, 23:14
                Nie, pedantyczna k.wa albo ch.j.
                • to_ja_pisze Re: Smieciarze 06.03.16, 23:30
                  Gdzieś pisałeś, że nie lubisz wykropkowanych wulgaryzmów.
                  Co się czaisz, idź na całość Leziu.
                  • leziox Re: Smieciarze 06.03.16, 23:59
                    Mam wzgląd na Twoją wrodzoną delikatność.
                    Dlatego wykropkowałem.
                    • to_ja_pisze Re: Smieciarze 07.03.16, 18:11
                      ależ ja przeklinam jak szewc, ale nigdy bez powodu
                      • rybka.11 Re: Smieciarze 07.03.16, 18:22
                        ja też :-p
                        • to_ja_pisze Re: Smieciarze 07.03.16, 18:27
                          no to możemy sobie podać ręce, eee płetwy? wink
                          • anus-hka Re: Smieciarze 07.03.16, 18:37
                            Odpowiednie dać rzeczy słowo wink
                            • to_ja_pisze Re: Smieciarze 07.03.16, 18:39
                              czy to google translator? smile
                              • anus-hka Re: Smieciarze 07.03.16, 18:58
                                Jeśli o dosłowności chodzi czemu nie...tylko z większym sensem i zaangażowaniemsmile
                          • rybka.11 Re: Smieciarze 07.03.16, 19:14
                            no, możemy, płetwy, cokolwiek wink
                            • leziox Re: Smieciarze 07.03.16, 21:17
                              Jakiekolwiek członki można sobie podać ku obopólnemu zadowoleniu.
                              • rybka.11 Re: Smieciarze 07.03.16, 21:19
                                taa...członki, zadowolenie. .. wink mnie się absolutnie nie kojarzy :p
              • anus-hka Re: Smieciarze 06.03.16, 23:29
                A nie bo "świnia" jesli chodzi o pewien typ flejowatych tyczy chyba się obojga pci....chociaż pewnie świnia jak by wiedziała o co chodzi to by się zdziwiła...gdyby ją to obchodziło rzecz jasna
                smile
                • to_ja_pisze Re: Smieciarze 06.03.16, 23:35
                  Pedantyczny flejtuch-to ja nie ogarniam Waszej grypsery.
                  • rudka-a Re: Smieciarze 06.03.16, 23:48
                    Musisz wiecej..pić na Melynie, to ogarniesz suspicious
                    wink wink
                    • leziox Re: Smieciarze 07.03.16, 00:01
                      Jak najbardziej, pedantyczny flejtuch może się zdarzyć, albowiem nie musi byń akurat pedantyczny w sprzątaniu, tylko np. w układaniu książek na regale w określonym porządku alfabetycznym, wielkości i położeniu od brzegu półki.
    • rybka.11 Re: Smieciarze 07.03.16, 06:48
      Zacząć od siebie. .. kiedy człowieki to w większości dziwne konstrukcje i od siebie zacząć mu nie wypada :p też mnie wku...ają te stosy śmieci w zakupowych wózkach uncertain
    • cambria1.2 A tak mi się skojarzyło 07.03.16, 12:26
      luźno "ad rem" wink

      Z ogromnej sali WYNIESIONO ŚMIECIE
      I kurz otarto z krzeseł - weszli męże
      I siedli z szmerem, jak w pochwy oręże,
      I ogłosili... cóż?... że są w komplecie!!
      - I siedzą... siedzą... aż tam gdzieś na świecie
      Wariat wynajdzie parę, a artysta
      Podrzędny - promień słoneczny utrwali,
      A nieuczony jakiś tam dentysta
      Od wszech boleści człowieka ocali...
      A Akademie milczą... lecz w komplecie.
      • cambria1.2 Re: A tak mi się skojarzyło 07.03.16, 12:27
        Aha. Autor, autor!!
        C.K. Norwid. Tak, tak...
      • rorzrzutny A jak weszli, to i wyszli... 07.03.16, 13:30
        cambria1.2 napisała:

        > luźno "ad rem" wink

        luźno "ad powyższe" (i nic więcej tongue_out). Na lekko:

        Rumor się zrobił na sali:
        wszyscy uczeni gwizdali,
        wołali: — Skandal i granda!
        On tu nas chciał omamić,
        nabujać, skorrumpować,
        zaidiotyfikować!
        Poczekaj pan: kłamstwo plami,
        nikt z czoła ci hańby nie zdejmie!

        To mówiąc wyszli, stuknąwszy pulpitami,
        jak w polskim sejmie.


        KIG
        • cambria1.2 Re: A jak weszli, to i wyszli... 07.03.16, 14:20
          KIG?
          No to KIG smile

          Chce pan naprawić błędy systemu?
          Był tu już taki dziesięć lat temu. …
          Także szlachetny. Strzelał. Nie wyszło. …
          Krew się polała, a potem wyschło…
          • leziox Re: A jak weszli, to i wyszli... 07.03.16, 14:50
            Uszlachetniła nam się mowa o śmieciach dzisiaj najwyraźniej.
            smile
            • cambria1.2 Re: A jak weszli, to i wyszli... 07.03.16, 14:55
              Wszystko jest poezją big_grin
            • rorzrzutny Re: A jak weszli, to i wyszli... 07.03.16, 16:44
              leziox napisał:

              > Uszlachetniła nam się mowa o śmieciach dzisiaj najwyraźniej.

              Ojtam, jak jest mus, to o jakimś syfie też coś mogę opowiedzieć. Niekoniecznie wierszem, ale...
              • leziox Re: A jak weszli, to i wyszli... 07.03.16, 16:55
                Matematycy z kolei twierdzą że matematyka jest wszystkim.
                A ja myślę że wszystko jakoś się nazwajem uzupełnia.
                To może opowiesz teraz Ty, Rozrzutny, co Cię bulwersuje, jakiego rodzaju syf?
                • leziox Re: A jak weszli, to i wyszli... 07.03.16, 21:37
                  Gdzie w końcu tu ktoś coś pisze?
                  Znowu mam szukać?
                  Drzewko cholerne!
                  • rybka.11 Re: A jak weszli, to i wyszli... 07.03.16, 21:40
                    tutaj! tutaj! wink
                    • leziox Re: A jak weszli, to i wyszli... 07.03.16, 21:53
                      No nareszcie w normalnym miejscu ktos cos znowu napisal.
                      Rybcia, masz buziola w pycho!
                      • rybka.11 Re: A jak weszli, to i wyszli... 07.03.16, 22:10
                        Ty też kiss
                        • old.bear Re: A jak weszli, to i wyszli... 08.03.16, 06:47
                          Jak te wątki potrafią ewoluować big_grin
                          Zaczęło się od śmieci i kończy całuśnie wink
                          • rybka.11 Re: A jak weszli, to i wyszli... 08.03.16, 07:10
                            Bo wszystko na tym łez padole sprowadza się do jednego. .. wink
                            • leziox Re: A jak weszli, to i wyszli... 08.03.16, 07:22
                              A czy ja wiem czy tylko do jednego?
                              Jakby się tak poważniej zastanowić...
                              • rybka.11 Re: A jak weszli, to i wyszli... 08.03.16, 07:23
                                Nie zastanawiaj się od siódmej rano! smile
                                • leziox Re: A jak weszli, to i wyszli... 08.03.16, 07:27
                                  A co mam innego robić o tak bandyckiej porze skoro nie ma gołej dupci do złapania oburącz?
                                  • rybka.11 Re: A jak weszli, to i wyszli... 08.03.16, 07:33
                                    oburącz? wink
                                    • rybka.11 Re: A jak weszli, to i wyszli... 08.03.16, 07:33
                                      Nie lepiej jedną? wink
                                      • leziox Re: A jak weszli, to i wyszli... 08.03.16, 07:47
                                        E tam.
                                        Od jednej się zaczyna.
                • rorzrzutny Re: A jak weszli, to i wyszli... 09.03.16, 22:58
                  leziox napisał:

                  > To może opowiesz teraz Ty, Rozrzutny, co Cię bulwersuje, jakiego rodzaju syf?

                  Proszszsz:

                  To, co zostaje na podłogach sklepów/parkingów po opróżnianiu wózków/koszyków to mniejszy problem.

                  1. Jak wiadomo, ze wszystkich rzeczy, z którymi ma kontakt przeciętny człowiek, tylko jedna ma szanse być bardziej brudna od gotówki (głównie bilonu). Rzeczą tą jest właśnie wózek/koszyk w sklepie. Do całego syfu, który może się znaleźć na pieniądzach (i koszyku) z racji kontaktu z niemytymi dłońmi nie wiadomo kogo, w przypadku koszyka dochodzi jeszcze cały syf, które ludzie mogą przynosić na butach nie wiadomo skąd (czyli np. resztki odchodów, jaja pasożytów, itp. atrakcje)

                  A w Bolandzie zdarzają się sieci handlowe, które jakby "zapominają" o tym, że koszyki wcale nie muszą być brudne, że można i powinno się je regularnie czyścić i dezynfekować. (Uprzedzając to co będzie poniżej, zaznaczam, że nie mam tu na myśli Lidla).

                  2. A taki Lidl to już po 20 latach urzędowania w PL zauważył, że w sklepie mogą być nie tylko druciane wózki na zakupy w rozmiarze XL. I na tę okoliczność niedawno wprowadził do swoich polskich sklepów plastikowe kosze w rozmiarze M.
                  Problem (mój) w tym, że te kosze są koloru ciemnoszaroburego, i nawet nowe wyglądają jak brudne. Co więcej, taki kosz ma dwa uchwyty - używając jednego można koszyk nieść w ręku, a przy pomocy drugiego można koszyk ciągnąć po podłodze. A ciągnie się łatwo, bo koszyk ma małe kółka. Umieszczone nie na jakichś nóżkach, ale bezpośrednio w jego korpusie!

                  Może i jestem pedant, ale nie wyobrażam sobie wkładania żywnościowych zakupów do kosza, o którym z racji jego szaroburości nie wiadomo, kiedy/czy w ogóle był myty. Za to wiadomo na pewno, że jego ażurowe dno przebyło nieokreślony dystans w odległości kilku centymetrów nad powierzchnią gleby, bo właśnie do tego jest konstrukcyjnie przewidziane.

                  Właśnie to chciałem o syfie opowiedzieć, zanim się do wątku wcięli z wierszydłami. suspicious

                  Na koniec OT: rorzrzutny
                  • leziox Re: A jak weszli, to i wyszli... 09.03.16, 23:16
                    Faktycznie, korekta była uzasadniona, człowiek widzi to co widzieć chce.
                    Sorry za zafałszowanie nicka.
                    Rzecz z wózkami w sklepie nie przyszło mi tak od razu do głowy, ale sprawa jest na tyle ohydna że nie chcę nawet myśleć co na tych wózkach zobaczyć można pod mikroskopem.
                    • rorzrzutny Re: A jak weszli, to i wyszli... 10.03.16, 00:00
                      leziox napisał:

                      > Rzecz z wózkami w sklepie nie przyszło mi tak od razu do głowy, ale sprawa jest
                      > na tyle ohydna że nie chcę nawet myśleć co na tych wózkach zobaczyć można pod
                      > mikroskopem.

                      A już na pewno lepiej o tym nie myśleć przed snem. big_grin
                  • rudka-a Re: A jak weszli, to i wyszli... 09.03.16, 23:18
                    To ja może zapytam smile w takim razie do czego wkładasz zakupy? smile
                    szukasz kartonu po jakimś produkcie? w rękach? w reklamówce?
                    smile
                    owszem...koszyki bardzo często przyprawiają o ból głowy, ale na szczęście, kazdy towar ma swoje opakowanie....smile
                    • rorzrzutny Re: A jak weszli, to i wyszli... 09.03.16, 23:58
                      To ja może odpowiem. smile

                      Duże zakupy - wiadomo, do dużego drucianego wózka.
                      Którego druciana podłoga jest pół metra nad poziomem gruntu i z tej racji ma kontakt co najwyżej z syfem przyniesionym na butach jakiegoś dziecka, które zostało wstawione do wózka jak do kojca przez pierdolniętą mamusię. angry
                      Szczęśliwie mamusie są w zdecydowanej większości normalne.

                      Małe zakupy - do plastikowych torebek, których w sklepie pełno. smile
                      • rudka-a Re: A jak weszli, to i wyszli... 10.03.16, 00:31
                        To ja pozwolę sobie jeszcze na komentarz smile

                        faktycznie dziecko w wózeczku zakupowym doprowadza mnie do szczękościsku niekontrolowanego, ale zwalam to ( naiwnie być może ) na młody wiek mamusiek i brak wiedzy, że wózeczek posiada w tym celu ruchome siedzisko...tuż przy rączce wózeczka....tam się wsadza bejbusia, można nawet zabezpieczyć przed wypadnięciem, gdyby sie mamusia zagapiła smile
                        A poza tym..ja reaguję na taką sytuację i nie rusza mnie, co mamusia o tym sądzi...
                        Tak do konca nie jestem przekonana, że nie przywleczemy obcego syfu na produktach mimo wszystko...
                        ..bo niestety...dostępność pieczywa powoduje, że niektórzy nie zakładają ochronnej jednorazowej rękawiczki...
                        ja, Ty.....on, oni..założą...ale tak naprawde nie wiesz, kto przed chwilą 'wymacał' kajzerki w celu zidentyfikowania tej..chrupiącej smile)
                        • leziox Re: A jak weszli, to i wyszli... 10.03.16, 12:24
                          Tu u mnie są piękne skrzynie w których sprzedaje się bułki. Nie ma szansy aby wsadzić łapę do skrzyni, bo nie wlezie. Trzeba specjalnymi grabkami nagarnąć bułki do pojemniczka z którego dopiero można nagarnięte bułki wybrać.
                          Bardzo prosty patent, bardzo skuteczny.
                          • rybka.11 Re: A jak weszli, to i wyszli... 10.03.16, 20:34
                            no właśnie - boję się pieczywa w sklepie, że ono takie zmacane jak cycki Pameli Anderson :p
                            • rorzrzutny Re: A jak weszli, to i wyszli... 11.03.16, 17:18
                              Ja w budkach piekarzy kupuję. Nie przez wzgląd na macańsko w sklepach, ale smak. To rzemieślnicze jakoś bardziej jest podchodzące. smile
                              • rybka.11 Re: A jak weszli, to i wyszli... 11.03.16, 18:33
                                ...a ja czasami sama piekę smile ale to wymaga czasu, który u mnie jest towarem deficytowym. ..
                  • rybka.11 Re: A jak weszli, to i wyszli... 10.03.16, 20:32
                    no to ja teraz zakupy będę w rękach nosić wink zresztą, i tak tak robię, bo zawsze wpadam do sklepu w biegu i w biegu wszystko łapię... ale czasem dwie ręce to mało. .. wink
                    • leziox Re: A jak weszli, to i wyszli... 10.03.16, 20:47
                      Często chodzę na zakupy z koszykiem wiklinowym w łapie. Wygodny, solidny, lepszy niż reklamówka i chyba ekologiczny. W każdym razie do wielokrotnego użytku.
                      Ps. koszyczek ma jakieś 15 lat a może i więcej.
                      • rudka-a Re: A jak weszli, to i wyszli... 10.03.16, 20:57
                        Dzisiaj wziełam wózeczek z drucików, a że moja mała Istotka iść nie chciała, to wsadziłam ją do..wóżeczka suspicious smile)
                        tam, gdzie miejsce do tego przeznaczone smile)
                        i od razu mię się przypomniały słowa o ..pierdolniętych mamusiach big_grin
                        • rorzrzutny Re: A jak weszli, to i wyszli... 11.03.16, 17:15
                          rudka-a napisała:

                          > ...
                          > i od razu mię się przypomniały słowa o ..pierdolniętych mamusiach big_grin

                          Tak to właśnie jest - jak człowiek przeczyta coś mądrego, to zostaje w głowie... cool smile
                          • rudka-a Re: A jak weszli, to i wyszli... 11.03.16, 18:23
                            rorzrzutny napisał(a):

                            > Tak to właśnie jest - jak człowiek przeczyta coś mądrego, to zostaje w głowie..
                            > . cool smile

                            To było raczej...dosadne nazwanie mamusiek smile
                      • rybka.11 Re: A jak weszli, to i wyszli... 10.03.16, 21:15
                        w moich okolicach to jest zagłębie wikliniarskie - Lezio nowy by Ci pasował koszyczek wink
                        • leziox Re: A jak weszli, to i wyszli... 10.03.16, 21:32
                          No jak będzie czas to na pewno zajadę tylko nie bardzo wiem jak mam ten koszyczek dowieźć do siebie motórem...
                          • rudka-a Re: A jak weszli, to i wyszli... 10.03.16, 21:48
                            I wiklinową tackę byś jeszcze zasponsorował dla dobrodzieja, bo przez tę, co ma...to drobniaki wypadają suspicious
                            • cambria1.2 Re: A jak weszli, to i wyszli... 10.03.16, 21:54
                              Tackę? A co tak skromnie?
                              • rudka-a Re: A jak weszli, to i wyszli... 10.03.16, 22:05
                                cambria1.2 napisała:

                                > Tackę? A co tak skromnie?

                                Nie ma co rozpieszczać suspicious
                            • rybka.11 Re: A jak weszli, to i wyszli... 10.03.16, 21:55
                              o tak tak big_grin
                          • rybka.11 Re: A jak weszli, to i wyszli... 10.03.16, 21:54
                            przyczepke zabierz wink
                            • leziox Re: A jak weszli, to i wyszli... 10.03.16, 22:00
                              To raczej nie do tego motoru, gdzie się też przyczepiało beczkę z Jackie Danielsem.
                              Hyhyhy!
                              • rybka.11 Re: A jak weszli, to i wyszli... 10.03.16, 22:01
                                ja wiem, że dasz sobie radę wink nawet z koszyczkiem na głowie wink
                                • leziox Re: A jak weszli, to i wyszli... 10.03.16, 22:42
                                  To jeszcze tylko pozostaje do Ciebie zajechać.
                                  Drobnostka, hehehe!
                                  • rybka.11 Re: A jak weszli, to i wyszli... 10.03.16, 22:59
                                    drobnostka wink czekam wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka