Dodaj do ulubionych

stan nieważkości

23.04.09, 08:51
Wpatrywała się w żyrandol. W to jedno szkiełko, które miast wisieć swobodnie
jak inne, zaczepione o coś i tak trwające od wielu dni ukośnie, psuło formę.
Rozmyślała tylko o jednym. Czy bar na sąsiedniej ulicy jeszcze otwarty i co by
to było, gdyby poszła tam w szlafroku napić się kawy. Nie było to realne i nie
dlatego, że zazgrzytał by konwenans, ale pozbyta wszystkich pragnień, które
nagle odeszły, ot tak, bez uprzedniej zapowiedzi, jakby do wniosku doszły, nie
pozwoli im na spełnienie, delektowała się dotykiem pościeli. Czuła się jak
opuszczony dom, z którego meble powynosili
a o falujących firanach zapomnieli. Teraz wydymały się jak żagle. Pewnie
gdzieś jeszcze są okna pootwierane, pomyślała. Gdy obudziła się ponownie,
słońce ulokowało się już w pokoju a promienie refleksem odbijały się od
szkiełka wyłamującego się z szeregu. Mogłaby jeszcze zdążyć, ale...

www.youtube.com/watch?v=lF0TzvImsl0&feature=related
Obserwuj wątek
        • antylopa.gnu Re: stan nieważkości 24.04.09, 08:34
          Jakaś epidemia, czy inaczej? Odechciało mi się też i też mi wena ućkła.
          Gonić jej nie mam najmniejszego zamiaru. Niech zażywa swobody. Ma przecież do
          tego prawo. A niech mówią ci, co to coś do powiedzenia mają;

          www.youtube.com/watch?v=cKGOuHvJWp8
          • zbyfauch Re: stan nieważkości 24.04.09, 20:15
            antylopa.gnu napisała:
            > Jakaś epidemia, czy inaczej? Odechciało mi się też i
            > też mi wena ućkła.

            Kpisz sobie aśćka z nasz.
            Uderzasz tu z armaty, kpiąco obserwując, jak zbieramy poszarpane szeregi, coby
            jaką, choćby po niewielkiej części, odpowiedź wypocić. ;)
            • antylopa.gnu Re: stan nieważkości 25.04.09, 05:29
              Z gołąbkiem pokoju wracam z niesłusznie obranej drogi podarunek niosąc w darze,
              co męskie oko ucieszyć ma w zamiarze...;)

              www.youtube.com/watch?v=pWMrfggZzo0
              Na takich szpilach, to i na Spitsbergen wejdę oraz nieostatnia w rajdzie, co
              drogę jak stół ma przygotowaną, też będę.

              www.youtube.com/watch?v=uzzs1k5RYhY
              Puszczam to sobie gdzieś koło piątej nad ranem, by poziom adrenaliny podnieść w
              sobie.
          • modliszka61 Re: stan nieważkości 25.04.09, 11:33
            antylopa.gnu napisała:
            > Jakaś epidemia, czy inaczej?

            W imieniu gawiedzi chowającej się po okolicznych krzaczkach,zastygłej w
            oczekiwaniu na kolejne okruchy,upraszam Panią,Pani Gnu o nie gnu-śnienie.Już dwa
            dni kontempluję wydymane wiatrem firanki i ten szlafrok Anieli D.,z którego
            gdzieniegdzie wysuwają się kawałki waty.I ten bar z naprzeciwka-poranne pogotowie.
            Wyczułam w Pani naturę kapryśną i chimeryczną.Jak ten motor do życia.Niech więc
            Pani wyrzuci przez okno skrzynię z przyodziewkiem,tak razem z futrynami....
            I niechże Pani,do cholery pisze!
            • antylopa.gnu Re: stan nieważkości 25.04.09, 12:30
              Sama, Pani Modliszko, doskonale Pani o tym wie, że przy Pani, proces gnuśnienia
              nikomu nie przydarzy się. Wprawdzie moje serce na amen złamane oraz od dawna
              zajęte, ale i dla Pani znajdzie się w nim dość obszerne miejsce. W najgorszym
              wypadku usiędzie Pani obok Niego na kozetce i mnie się wtedy miłości
              nieszczęśliwej jak amen w pacierzu, już na zawsze odechce.
              Czy zna Pani stan, gdy wyrywa się serce i dusza i ciało a gapi się ofiara w
              żyrandol, bo temu, co przykazano czuwać, na piwko się pójść chciało.
              Ale cuda za oknem się ścielą, więc już Pani nie będę zatrzymywała przed
              jutrzejszą niedzielą.

              Przystojnych chłopaków Pani podsuwam, by Pani na nich życzliwym okiem zerknęła,
              a na mojego orła, sokoła, pozostała nieczuła.

              www.youtube.com/watch?v=gzAAwEQZ570
              • modliszka61 Re: stan nieważkości 25.04.09, 13:13
                Z miejsca wyczułam kazuistykę.Zadaje mi Pani pytania,które wskazują,że
                podczytuje Pani mój żywot wiedziony.Odpowiem Pani zgodnie z tym,co Pani
                wyszperała:tak,znam ten stan,kiedy nie wiedziałam czy siedzieć,czy nie siedzieć
                razem na tym płonącym szezlongu.Znam też stan kiedy dusza osobno a ciało puste
                jak u lalki...
    • zbyfauch Re: stan nieważkości 25.04.09, 19:15
      Zainspirowany wątkiem zamarzyłem o stanie nieważkości.
      I jakby na życzenie okazał mi się odpowiedni wehikuł, zdolny nie tylko przenieść mnie w stan ów, co w inne stany, nawet Zjednoczone...gdyby go tylko odkotwiczyć...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka