Dodaj do ulubionych

Oda Kambryjska

23.02.20, 23:03
Oda Kambryjska

Gdy prymitywne nachodzą nocami nas ludy
A w bramie czai się stary wściekły pies
Gdzieś się podziała, poszła sobie kudy
Chyba nie porwał Cię jakiś zielony bies?

Gdy koboldy, ohydy, bestie jakie i trolle
Straszą wirtualnym dupy wzmożonym szałem
A Ty w szafie hodujesz teraz hurtem mole
I myślą znów Ty jesteś oczywiście - poza ciałem

Cambrio Cambrio wracaj tu z powrotem
Zwabię Cię koniakiem i w tomacie skumbriami
Cambrio Cambrio nie leż już nam tu pokotem
Tylko zacznij znowu pisać razem z nami

Co nam krasnale czy Brunhildy skoksowane
Nie takie radości przeżywać się zdarzyło
A jam tu upadły, za Tobą wołam, tak nam dane
Bo razem nie powiem, było zawsze miło

Póki co, mam huragan za oknem śliczny
I myśli mam dosyć zwichrowane procentem
Bo bankrut wszak ze mnie i grosik nieliczny
Lecz nie będę chlać z byle jakim wszak mentem

Cambrio Cambrio wracaj na łono
Kiedy fetor sięgnie bruku i dna
Cambrio Cambrio wiem że masz honor
Może znajdzie Ciebie wiadomość ma

Gdy bezmózgom wyda się, że są już bogami
Gdy ameba dumnie wypręży pierś swą wątłą
My koniaczek sobie nalejemy już sami
Wypijemy porcyjkę taką wiesz, nie skąpą

I nawalim się wtedy kosmicznie jak świnie
Głośno rechocząc na wspomnienia kiszonki
Może być że komuś czkawka długo nie minie
Powspominamy razem jakieś kosmiczne mrzonki

Cambrio Cambrio wracaj szybko w moje okolice
Jeśli zechcesz, przywlecz zwierzę lub człowieka
Cambrio Cambrio, wracaj bo mam za Tobą chcicę
Moje IQ chce ładować się Tobą – niecierpliwie czekam.

smile




Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka