22.04.06, 10:27
co na sucho co na mokro
podrzućcie jakąś ściągę wiosenną
bo głupieję

taki prąd na przykład jaki ma być?

niby trzeba być z prądem i na fali
to stoję z wodą w konewce i nie wiem,
czy ją wlewać do tego prądu
i zrobić falę, czy pchać się na sucho

czekam i czkam
bo tak mam
czc

Obserwuj wątek
    • kamfora zdecydowanie na sucho! :-)) 23.04.06, 08:09
      wszak Wieszcz sam pisał był:
      "Wpłynąłem na SUCHEGO przestwór oceanu..."
      Trzeba za przewodem wieszcza,
      a w przewodzie prąd już jest sam ze siebie - nie potrzeba nic dolewać.
      Jedyne co - to trzeba iść w pole.
      szukać wiatru (bo na suchym oceanie to wiatr fale robi)
      a potem stanąć z nim do zawodów. Tylko trzeba uważać na oczy
      (szczególnie jak się nie jest milionerem ;-)


      Oj...chyba ktoś woła.
      To pa! :-)))
      • r.richelieu Re: zdecydowanie na sucho! :-)) 23.04.06, 18:28
        To człowiek może lepiej zawodzić od wiatru? I to jeszcze zdecydowanie na sucho?
        Wiatr ma płuca zdatne do zawodzenia niezależnie od tego czy jest mu mokro czy
        sucho, a człowiek jest tu wybredny. Francuski piesek jeden.
        • trzcina Zawodzić po zawodach 27.04.06, 23:24
          Człowiek zawodzi lepiej od wszystkiego.
          Na sucho, bo na mokro to szlocha ten zawiedziony.
          Przegrał w zawodach, to ma. Wieszcz nie wieszcz.
          Szakal sparzony z hieną za nim nie zawyje.
          Nie zawoła ni step, ni pampa.

          Niebo skąpi suchej ziemi nawet wiatru.

          A taki francuski piesek to ma sucho, bo na kanapie.
          A jak ma mokro, to problem posiadacza kanapy.

          To ja dalej nie wiem
          czc
          • kamfora Re: Zawodzić po zawodach 29.04.06, 09:39
            a im lepiej zawodzi
            tym głośniej zawodzi
            że jest zawiedziony

            wieszcz złowieszczo o tym wieszczył ;-)
            • trzcina Całkiem nieapropos 29.04.06, 22:48
              i w poprzek suchemu

              wieszcz może sobie być złowieszczy
              prawie wszystko zresztą może sobie być

              ale np. takie bąbelki nie mogą, żeby nie wiem co
              złowieszczy bąbelek przerasta mi mózg

              lecę szukać, co i kto jeszcze nie może
              zawsze jakieś ukojenie pośrod złowrogiego świata;)
              jak znajdę, się pocznę napawać

              czci




              • r.richelieu Re: Całkiem nieapropos 03.05.06, 18:19
                No nie wiem. Bombelek spuszczony na Pcim Mały to tylko mniejsza wersja Hiroshimy

                • trzcina To perfidia antybąbelkowa 03.05.06, 23:37
                  No pewnie, jak przyłożyć do bąbelka narzędzie językowe,
                  zmieniające mu całokształt, z atomami włącznie, to tak.

                  Ale zwykły bulbul bąbelek?
                  O nie. Że podtrzymam bąbelkową tezę.
                  t.)
                  • r.richelieu Re: To perfidia antybąbelkowa 04.05.06, 20:16
                    a taki na przykład bąbelek prowadzający na rausze jest złowieszczy?
                    • trzcina Złe prowadzenie (bąbelka) 07.05.06, 10:50
                      No jak tak to tak.
                      Bąbelek da złowieszczy skutek, kiedy prowadzi na rausze,
                      wtedy i tylko wtedy, kiedy te rausze prowadzą:
                      na armaty
                      na barykady
                      na manowce
                      i
                      do tiurmy
                      w przepaść
                      pod samochód czy większy rower
                      w uzależnienie bąbelkowe
                      z pieca na łeb

                      i może jeszcze w coś
                      czci
    • wredna2 co na sucho to na mokro ani rusz,a może odwrotnie? 10.05.06, 00:45
      jako że jednak na mokro już było,
      az sie niejednemu przelało,
      może nawet uszami,
      a reszta to nawet zgniła,
      wiec po mojemu, znaczy wrednemu,
      teraz czasy suche nastały,
      choc czasem lekuchno zawilgotnieć może,
      wtedy szybko takie gumowe wzuj,
      albo takie zółte od garów,
      a jak garów nie masz,
      to nawet inne takie,
      coby ten prąd, jak w nim majstrowac będziesz,
      w konewkę Cię nie telepnął,
      bo po czymś takim
      to nawet na łysej czuprynie fale sie robią,
      i we łbie też ino faluje i faluje,
      więc masz właściwie wszystko, czego by było potrzeba,
      choć nie polecam, raczej jeszcze zaczekaj,
      a na czkawkę, to łyknij sobie na mokro,
      podobno pomaga, ale nie wiem, czy z konewki,
      zreszta masz czas, to wypróbuj
      i rany, nie głupiej, bo podatek
      od niezdrowej konkurencji zapłacisz!
      wr.
      • trzcina jak od urodzenia 11.05.06, 20:12
        głupia jestem
        aaa i nikt mi w tym nie dorówna

        od tego czytania
        przelało mi się ponad uszy

        konewka zgniła
        mimo gumy na garach

        próbuję łykać na sucho
        bez prądu

        czarno widzę
        czci

        • wredna2 a ja widzę w kolorze 11.05.06, 23:36
          chyba wściekle zielonym w pomarańczowe szczepione Ciapki...
          wr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka