To dla tych, co chcą sobie gadać spokojnie, bez wtrętów i głupich zaczepek. Wzajemni wrogowie mile widziani, byle byli i dla siebie mili.
A tymczasem przepijam kawką do Fornitty i do narciarzy, którzy jak Batman, albo jak to Slązacy mówią - Flugmysza - szybują sobie nad naszymi głowami i lądują z reguły szczęśliwie, chociaż nie zawsze tak daleko, jako moglibyśmy sobie tego życzyć.
Ps. Mnie to nawet po pijoku nikt by na taką skocznię nie zagonił, no ale to taki drobny szczegół.
*Subforum pasozytnicze by Fornitta