diabollo
19.05.25, 07:06
Tomasz Markiewka - Facebook
Rafał Trzaskowski startował do wyścigu prezydenckiego z sondażami dającymi mu około 40%. Wygląda na to, że ugra nieco powyżej 30%. A świetny wynik zanotują Nawrocki, Mentzen i Braun.
I to nie jest niespodzianka. Napisałem kilka miesięcy temu tekst dla OKO.Press, w którym przypomniałem wyniki bardzo ważnego badania. Sprawdzono w nim kilkanaście krajów i kilkaset różnych kampanii wyborczych.
Pytanie było proste: co się dzieje, gdy partie liberalne, centrowe lub lewicowe przejmują język prawicy, także tej skrajnej?
Odpowiedź też okazała się prosta:
"Nie znajdujemy ani ogólnego, ani warunkowego wsparcia dla tezy, że partie głównego nurtu mogą znacząco zmniejszyć poparcie dla radykalnej prawicy, gdy dostosowują w ten sposób swój przekaz. Przeciwnie, średnio rzecz biorąc, wyborcy są bardziej skłonni przejść na stronę radykalnej prawicy".
Niestety w Polsce takie badania nie cieszą się popularnością. Popularnością cieszy się za to "zdrowy rozsądek", który podpowiada politykom i mediom, że problemem jest zawsze jeden. Jesteśmy za bardzo na lewo. Za bardzo na lewo w sprawie socjalu i podatków, w sprawie praw mniejszości, w sprawie imigrantów. Dlatego zawsze mają to samo rozwiązanie: w prawo, w prawo, w prawo.
W pewnym sensie się im udało. Gratuluję. Poszliśmy tak w prawo, że Mentzen z Braunem kręcą się w okolicy 20%...