danuska78
23.12.10, 08:51
Witam, mam powazny problem gdyz od paru dni moja siostre mecza mysli samobojcze. niewiem co mam robic jak jej pomoc. siostra chodzi na terapie i stwierdzono u niej depresje ale coraz bardziej nie widzi sensu zycia. od lipca chodzila do terapeuty ale stwierdzila ze sie coraz gorzej czuje i zmienila ostatnio terapeute. u nowego byla dopiero 2 razy. ale coraz bardziej ja mecza mysli S. juz nawet ostatnio sie samookaleczyla w nadgarstkach. wiem ze mowiac o tym ze sobie cos zrobi to wolanie o pomoc.ale jak ja jej mam pomoc.tym bardziej,ze mieszkam razem z mama za granica i mam z nia tylko kontakt telefoniczny albo przez skype.ale ona tak do konca chyba tej pomocy nie chce.bo prosilam ja azeby przyjechala do nas na swieta ale niechce.chce sama spedzac swieta.powiem jesczce tyle ze jej problemem to zle relacje z tata. tzn ona przedstawia/uwaza tate jako potwora.ale tak naprawde nie jest. mozna powiedziec ze jest ze swoim problemem sama. boje sie o nia. a drugi problem jest taki ze niewiem czy mam tacie o tym powiedziec? terapeutka mi powiedziala ze mam narazie nie mowic bo to tata jest jej glownym problemem. ale ja mam w jakims stopniiu obowiazek poinformowac tate o tym. a jak ona sobie cos zrobi to tata mi tego niewybaczy. a po durgie jak siostra sie o tym dowie ze tata wie to moze stracic do mnie zaufanie. poprostu nie wiem co robic.od paru dni chodze jak struta i nie wiem co myslec. prosze o pomoc!!!