Dodaj do ulubionych

Problem ze soba??

05.01.05, 13:06
Witam,
od maja mój tata jest chory. Ma kręt szyjny. To trwa do dnia dzisiejszego.
Oskarża mnie o jego chorobę. Wyzywa i wyrzuca z domu. Kilka razy był w
spitalu i było lepiej do czasu aż nie napił się alkoholu, a wiadomo że leki i
alkohol to mieszanka wybuchowa. W wigilie tak się upił, że zawiozłam go na
Izbę Wytrzeźwień. Kosztowało mnie to dużo zdrowia i kosztuje do dzisiaj.
Wigilia była do dupy (jak nie gorzej). Teraz nie wiem jak się zachowywać.
Moja mama pracuje dość dużo czasu, często wyjeżdza. I zostaje sama. Sama jest
już zmęczona problemami z tatą.
Zawaliłam szkołę. Od września nie chodzę, a w tym roku matura. I nie ma dla
mnie jakiejś szkoły, jak nie zdam, bo jestem ostatnim rocznikiem ze starego
trybu nauki. Boję się wychodzić z domu. Najchętniej bym wyjechała z Polski i
uciekła od problemów, ale czy to jest rozwiązanie?? Proszę poradźcie mi co
mam zrobić. Pozdrawiam Gosia
Obserwuj wątek
    • malgorzatazorawska Re: Problem ze soba?? 05.01.05, 13:08
      Dodam, że ostatnio wydaje mi się, że to przezemnie te problemy. Obwiniam się o
      wszystko. Nie ucze się, olewam wszystko. Nie chce wrócić do szkoły. Po prostu
      nie chce mi się żyć.
    • looserka Re: Problem ze soba?? 05.01.05, 13:14
      Daczego ojciec oskarża Ciebie o spowodowanie choroby? Nie rozumiem. O kłopoty z
      alkoholem też?
    • gloom Re: Problem ze soba?? 05.01.05, 13:20
      Gosiu, a czy Twoja mama wie, jak przechodzisz przez te wydarzenia? Czy zwracałaś
      się o pomoc do kogoś w szkole? Czy szkoła też nic nie wie? Napisz proszę, czy
      jesteś z tym zupełnie sama...
      • malgorzatazorawska Re: Problem ze soba?? 05.01.05, 13:43
        Tata mnie oskarża o jego chorobę, że ja jestem wszystkiemu winna. Że on przez
        to nie pracuje. Wszysko na mnie zwala. A picie, też. Że to przezemnie pije. Co
        do szkoły to jest to wieczorowa szkoła i oni nie wiedzą o tym co się dzieje. A
        ja nie mam nawet ochoty się uczyć, ani tam wrócić. Zawsze dobrze się uczyłam, a
        teraz jakbym nie miała na nic ochoty. Z mamą rozmawiałam i zostawiła mnie z tym
        sama, bo musiała na 3 tygodnie wyjechać z pracy. A ja tu sama i nie wiem co
        robić. Pzdr
        • gloom Re: Problem ze soba?? 05.01.05, 13:50
          Rozumiem, w takiej sytuacji na szkołę nie ma co liczyć. Chyba powinnaś silniej
          naciskać na mamę, żeby zajęła się - w pierwszym rzędzie Twoim położeniem.
          Niezależnie od wszystkiego powinnaś chyba zwrócić się o pomoc do specjalisty
          psychologa. Na pewno będzie w stanie pomóc Tobie. Co do Twojego taty - tu także
          mama powinna zająć jakieś bardziej wyraziste stanowisko, bo to ona jest dorosła.
          Na pewno powinnaś zrobić cokolwiek się da, żeby nie nosić na Sobie ciężaru ponad
          siły, który rodzice chyba zwalają na Ciebie. Pozdrawiam ciepło.
          ps.
          Napisz, z jakiego jesteś miast, to znajdą się na pewno jakieś dobre namiary na
          specjalistę.
          • malgorzatazorawska Re: Problem ze soba?? 05.01.05, 13:56
            Warszawa
            • tossademar Re: Problem ze soba?? 05.01.05, 14:10
              zapewniam cie ze Twoja mama dokładnie zdaje sobie sprawe ztego co u wassie
              dzieiej w domu,nie ingeruje w to, bo jest to dla niej forma ucieczki. Widzisz
              ona często wyjeżdza to tez jest forma ucieczki.
              Po pierwsze musisz sobie zdac sprawe z tego, ze nic nie jest Twoja wina, a
              jezeli sa w domu problemy to nalezy o nich rozmawiac.Nikt nie ma prawa toba
              pomiatac . Ojciec sam musi czuc sie odpowiedzialny za to ze pije, przeciez jest
              dorosly. trzeba umiec byc odpowiedzalnym za wlasne zycie. Musisz koniecznie
              przeczytac ksiazke "Toksyczni rodzice". Mnie ona bardzo pomogla. Poczujesz sie
              silniejsza, a potem wyjedz i zacznij ukladac sobie, swoje wlasne zycie, takjak
              chcesz. Pozdrawiam i trzymam kciuki.
            • gloom Re: Problem ze soba?? 05.01.05, 14:12
              sprawdź pocztę. pozdrawiam
    • mskaiq Re: Problem ze soba?? 05.01.05, 14:15
      Jesli traktujesz wyjazd za granice jako ucieczke od problemow to kiedy
      wyjedziesz pojawia sie inne problemy i tez bedziesz musiala je rozwiazywac.
      Mysle ze warto wrocic do szkoly, jesli to zrobisz to bedziesz miala jeden
      problem mniej. Jesli chodzi o to ze Ojciec zrzuca na Ciebie wine za wszystko to
      nie bierz tego serio. On nie radzi Sobie ze swoimi problemami dlatego pije, nie
      potrafi rowniez pogodzic sie z choroba. Czasem zrzucajac odpowiedzialnosc na
      innych latwiej radzimy sobie z tym co nas spotyka. Sprobuj Mu pomoc. To nie
      przyjdzie latwo ale jesli zrozumiesz co sie z Nim dzieje to Ci sie uda. Czesto
      taka pomoc przynosi pomagajacemu rozwiazanie wielu wlasnych problemow.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • gloom Re: Problem ze soba?? 05.01.05, 14:58
        Super. Napisz jeszcze, co się dzieje z jej Ojcem. I zaproponuj podobną receptę
        osobie 14-letniej, jeśli taka się tu kiedyś pojawi.
        • malgorzatazorawska Re: Problem ze soba?? 05.01.05, 15:14
          Z ojcem ten kręt szyjny i problemy z alkoholem i ze sobą. A e-mail od Ciebie
          doszedł, ale pusty:(
          • gloom Re: Problem ze soba?? 05.01.05, 15:19
            kurczę, zaraz wyślę ponownie, z niegazetowego adresu
          • gloom Re: Problem ze soba?? 05.01.05, 15:33
            wysłałem ponownie. pozdro
            • malgorzatazorawska Re: Problem ze soba?? 05.01.05, 18:15
              Dzieki za namiary. Jutro zadzwonie i sie umowie. PZDR
              • gloom Re: Problem ze soba?? 05.01.05, 18:38
                powodzenia!
                • malgorzatazorawska Re: Problem ze soba?? 05.01.05, 23:03
                  Jutro tak jak napisałam zadzwonię. Ale dziś jak byłam z moim tatą sama w domu,
                  po kolejnym upiciu się przez niego i awanturze, nie wytrzymałam i zaczełam
                  uderzać pięścią w szafę i w drzwi. Skończyło się to 6 szwami na ręce i złamaną
                  kością. Wpadłam w jakiś trans. Nie mogłam się uspokoić, tylko uderzałam
                  uderzałam i uderzałam. Trwało to chyba z 10 minut. Czy ze mną jest aby wszystko
                  wporządku??
                  • romy_sznajder Re: Problem ze soba?? 06.01.05, 01:59
                    > uderzałam i uderzałam. Trwało to chyba z 10 minut. Czy ze mną jest aby
                    wszystko
                    > wporządku??

                    ?????????????
    • romy_sznajder Re: Problem ze soba?? 06.01.05, 01:56
      > Boję się wychodzić z domu. Najchętniej bym wyjechała z Polski i
      > uciekła od problemów, ale czy to jest rozwiązanie??

      To się chyba wyklucza. Boisz się się wyjść z domu, ale wyjechać - nie?
      Jak to sobie wyobrażasz?
      • o0oo Re: Problem ze soba?? 06.01.05, 07:32
        > To się chyba wyklucza. Boisz się się wyjść z domu, ale wyjechać - nie?
        > Jak to sobie wyobrażasz?

        No przykladowo mozna na dwa sposoby sobie wyobrazic :

        1.napisala przeciez ze "Najchetniej bym", czyli na przyklad chcialaby a boi
        sie. czy to takie niezrozumiale bac sie czegos co by sie chcialo? po cos sie w
        koncu ludzie lecza z nerwic.

        2.boi sie wyjsc z domu w polsce moze,boi sie polskiej przestrzeni publicznej,w
        ktorej umiejscowiony jest jej polski dom, a za granica mysli ze bac sie nie
        bedzie, bo ucieknie od wszystkiego i bedzie miala nowy dom i nowe zycie.
        • romy_sznajder Re: Problem ze soba?? 06.01.05, 14:12
          Wyobraźnię to i ja mam sporą i również mogę sobie dopisać wiele interpretacji.
          Nie mniej dowcipnych i zupełnie serio.
          Ale zadałam pytanie.
          Założycielce wątku zdałam pytanie.
          Z nerwicy na razie się nie leczy, skoro nie wychodzi z domu.
          Chociaż ktoś jej szwy pozakładał.
          I prawdopodobnie zrobił rentgen ręki, bo wie o złamaniu.
          Po prostu - za mało informacji, a te, które są - są sprzeczne.

          ps. Na nowy dom i życie za granicą trudno liczyć bez matury.
          Nawet au-pair muszą mieć maturę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka